Dodaj do ulubionych

W fortecach nowoczesności

05.08.06, 03:07
Profesor powiedzial: "Polityka - zdają się mówić nowi włodarze Polski - to
tyle, co tropienie nikczemników, którzy się kryją za odmiennymi poglądami, a
pręgierz, dyby, gąsior i pal to główne narzędzia naprawy Rzeczypospolitej."

No , ale Profesor zapomnial, ze to GWno zaczelo w Polsce zagladac w
pochodzenie Romana Giertycha. Sprawa ojcow i dziadkow to najpierw sprawa
Giertycha, dopiero potem, chronologicznie, Tuska. To GWno zawsze zamachiwalo
sie mlotem "oszolomow", "ciemnogrodu", "koltuna polskiego" itp.
Profesor Powiedzial:
"Państwo socjalne jest instytucjonalizacją nowoczesnej wersji wspólnoty,
czyli takiej zbiorowości ludzkiej, która przyjmuje zasadę zbiorowego
ubezpieczenia każdego ze swych członków na wypadek osobistej porażki. Mierzy
ona własną jakość nie dobrobytem ludzi najmożniejszych czy
przeciętnym "dochodem na głowę", ale jakością życia swych najsłabszych
członków. W końcu nośność mostu określa moc najsłabszego z jego filarów.
Solidarność wspólnoty zasadza się nie na litości i filantropii, ale na
poczuciu wspólnej odpowiedzialności moralnej za godność każdego ze swych
członków, za jego prawo do samostanowienia, wolność od pogardy i upokorzenia."

Teraz jestem spokojny i przekonany, ze PiS tak samo jak socjaldemokracja
szwedzka rozumie pojecie wspolnoty i panstwa. W koncu, PiS takze zaczal od
tych najbardziej pokrzywdzonych i socjalnie uposledzonych.
Obserwuj wątek
    • as200 Re: W fortecach nowoczesności 05.08.06, 04:59
      Skandynawowie radza sobie dobrze od lat. Szereg panstw w Europie im zawdziecza
      ksztalt i powodzenie (Dania, Normandia, Anglia ...) Panstwo socjalne to nie
      tylko dojrzalosc spoleczna pozwalajaca traktowac wszystkich obywateli jak
      rozszerzona rodzine, ale i mozliwosci realizacji tego.
      A wiec po pierwsze uczciwosc adminstracji, politykow i obywateli - tam jest
      najnizsza korupcja i najmniejsze marnotrawienie spolecznych srodkow.
      Po drugie produktywnosc spoleczenstwa. Tam budowano lodzie Wikingow, tam jest
      ASEA, Volvo, SAAB, Nokia, Scania, Bang & Olufsen ....
      Prawdopodobnie w Polsce nastepuje stopniowe przechodzenie od ukladu rzadow
      definiowanych przez wplyw Sowietow, do systemu odzwierciedlajacego faktyczny
      stan swiadomosci, dojrzalosci, sprawnosci umyslowej i wyksztalcenia polskiego
      spolecenstwa - jaki kram taki pan.
      • m635 [...] 05.08.06, 22:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dem-leftist Re: Stalinowski oprawca autorytetem moralnym GW 09.08.06, 19:01
          jeden z najwiekszych socjologow...a ty pryszczaty gnoju mozesz tylko szczekac.

          ps przepraszam za ostre slowa,ale ponioslo mnie.
          • rafvonthorn Re: Stalinowski oprawca autorytetem moralnym GW 10.08.06, 17:08
            Nie prepraszaj. Gnojowi się porządny wpierdziul za pisanie takich bredni
            należy...
            • himhith Re: Stalinowski oprawca autorytetem moralnym GW 10.08.06, 19:54
              Tez myslalem, ze koles pisze bzdury, ale w wszedlem na wikipedie, wpisalem
              "Zygmunt Bauman" i... sie przerazilem.
              • manuel-kanapka Re: Stalinowski oprawca autorytetem moralnym GW 10.08.06, 20:05
                himhith napisał:

                > Tez myslalem, ze koles pisze bzdury, ale w wszedlem na wikipedie, wpisalem
                > "Zygmunt Bauman" i... sie przerazilem.


                ha ha ha .Ty koles bys zupelnie padl gdybys sie dowiedzial jakie obludne i
                zaklamane lewactwo tu glos zabiera.A ich to nie przeraza,kazdy dobry byle byl
                komunista a najlepiej taki betonowy lewak.
                • cyberchmura Re: Stalinowski oprawca autorytetem moralnym GW 10.08.06, 23:30
                  A co żeś czytał baumana, że uważasz, że z niego taki beton partyjny?Poza tym
                  napewno władza go kochała wydalając go z uniwerku w 68, a to,że zgadzał się z
                  teoria Marksa to nie on jeden. Poza tym gdybys był obeznany chociaż troche z
                  tematem to wiedziałby,że nie ma takiej pracy socjologicznej ewentualnie jest ich
                  bardzo mało gdzie nie odwoływano by sie do Marksa i nie ważne czy to
                  socjologowie prawej czy lewej strony a to chyba o czyms świadczy to,że postrzega
                  sie dziś Marksa przez pryzmat lenina i związku radzieckiego to nie jego wina. To
                  tak jakby chemików i fizyków pracujących na strukturą atomów nazywac mordercami
                  bo wymyślili bombe atomową.Pozdro
          • dvoryanin Owszem ten dziad - syjonista był agentem Informacj 10.08.06, 20:11
            Wojskowej tak jak człowiek honoru Jaruzelski
            • maciejtakitam Najnormalniejszy bandyta wedlug encyklopedi 10.08.06, 22:45
              internetowej. UBecki oprawca i kapus wedlug moich zasad moralnych to jest
              zwykla szmata. ale czzego sie dziwic...GW

              "We wrześniu 1939 wraz z rodzicami wyjechał do Związku Radzieckiego. Po
              wstąpieniu do LWP w 1944 pełnił funkcje oficera polityczno-wychowawczego. Brał
              udział w bitwie o Kołobrzeg i zdobywaniu Berlina.

              Według informacji podanych w tygodniku Ozon przez Piotra Gontarczyka, historyka
              Instytutu Pamięci Narodowej, Bauman w roku 1944 służył w moskiewskiej milicji,
              natomiast w latach 1945–1953 był oficerem komunistycznych organów
              bezpieczeństwa. Służbę rozpoczął w czerwcu 1945 w Korpusie Bezpieczeństwa
              Wewnętrznego zajmującym sie ściganiem i likwidacją członków podziemia
              antykomunistycznego. Zdaniem Gontarczyka, będąc szefem Wydziału Polityczno-
              Wychowawczego KBW, Bauman brał jako dowódca grupy bezpośredni udział w 20-
              dniowej akcji zbrojnej, wyróżniając się schwytaniem wielkiej liczby członków
              polskiego podziemia. Został za to odznaczony Krzyżem Walecznych w 1950. Pełnił
              też m.in. funkcję instruktora w zarządzie polityczno-wychowawczym KBW. Będąc w
              stopniu majora jako szef oddziału II Zarządu Politycznego KBW w marcu 1953
              odszedł z organów bezpieczeństwa. Informacje pochodzą z archiwum IPN i
              częściowo zostały potwierdzone przez Baumana, który przyznał, że służył w
              moskiewskiej milicji (w wydziale regulowania ruchu drogowego), KBW i że
              podpisał zobowiązanie do współpracy z Informacją Wojskową; jednocześnie wskazał
              na swoją późniejszą znaną postawę antytotalitarną i antykomunistyczną, która
              również może być potwierdzona dokumentami znajdującymi się w archiwum IPN"
      • madryt3 [...] 10.08.06, 14:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fritz.fritz ..i poparl, wskazujac na model szwedzki, PiS ! 10.08.06, 17:28
          To jest wlasnie program socjalnej solidarnosci PiS i Kaczorow.

          I tak to sie cuda zdarzaja.
          ::))
    • zeneeek [...] 05.08.06, 06:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jan_r_k Bauman wie lepiej 05.08.06, 13:41
        To straszny człowiek. Torturował więźniów w czasach stalinowskich, dobry
        znajomy rodziny Nadredaktora. 21 lat temu podczas stanu wojennego wychwalał
        Jaruzelskiego i podlizywał się ZSRR
        (www.niepodleglosc.org/Polish/Archiwum/1985/N039/tekst/N039_26-
        28_Bauman.htm) a teraz jest alterglobalistą.

        Jan K.
        • nick3 Jak się nie umie zrozumieć, zawsze można pluć:) 05.08.06, 17:04
          A tekst jest bardzo ciekawy i fajnie byłoby, gdybyście umieli o nim
          podyskutować.

          (PS. Bauman jest obecnie jednym z najbardziej poważanych intelektualistów na
          świecie. Jeśli ktoś stanowi dziś wizytówkę kultury polskiej na świecie, to
          Bauman a nie Radio Maryja.

          Pomimo najdzikszych wyczynów europosłów LPR-u, 99% procent ludzi na świecie
          nawet nie dowie się o istnieniu polskiego ciemniactwa!

          Tymczasem (nie bez pewnej dumy:) spotykam nazwisko Baumana cytowane w ważnych
          publikacjach humanistycznych i ekonomicznych z całego świata.

          No i co w końcu jest kulturą polską, weszpolacy czy niegdyś marksizujący ale
          wybitny profesor?
          • radulak4 niedawno Ozon napisal, ze to agent i juz GW bierze 05.08.06, 17:26
            go pod swoje ramiona.
            Jeszcze niedawno pisywal krotkie felietony w Dzienniku, ale widocznie tam nie
            chceli płacić staremu donosicielowi i juz go nie ma.
            Czekam, kiedy Delegat zacznie pisywac w GW.
            • phun Ozon to szmata kto czyta Ozon tylko pisiory 05.08.06, 22:24
              podobnie jak Dziennik ktory mogl byc dobra gazeta ale poszli na lep kasy i
              poklepywania ich przez nowych wladcow w PL.
              • dvoryanin Baumna przynał że był agentem :-) n/t 10.08.06, 20:13
            • dvoryanin Bauman nawet w rozmowie z OZONem to potwierdził 10.08.06, 20:12
          • czyba1 Re: Jak się nie umie zrozumieć, zawsze można pluć 05.08.06, 20:33
            nick3 napisał:

            > A tekst jest bardzo ciekawy i fajnie byłoby, gdybyście umieli o nim
            > podyskutować.
            >
            > (PS. Bauman jest obecnie jednym z najbardziej poważanych intelektualistów na
            > świecie. Jeśli ktoś stanowi dziś wizytówkę kultury polskiej na świecie, to
            > Bauman a nie Radio Maryja.
            >
            > Pomimo najdzikszych wyczynów europosłów LPR-u, 99% procent ludzi na świecie
            > nawet nie dowie się o istnieniu polskiego ciemniactwa!
            >
            > Tymczasem (nie bez pewnej dumy:) spotykam nazwisko Baumana cytowane w ważnych
            > publikacjach humanistycznych i ekonomicznych z całego świata.
            >
            > No i co w końcu jest kulturą polską, weszpolacy czy niegdyś marksizujący ale
            > wybitny profesor?

            Przyznaje, ze tekst jest ciekawy. Ale ciekawy jest takze tekst, do ktorego
            odsyla Jan K. Zawsze jest lepiej wiedziec wiecej, a tekst Franciszka Sz.
            zawiera kilka interesujacych punktow. Ja bym np. chetnie poczytal takie
            wspomnienia Pana Profesora z okresu sprzed '68... Franciszek Sz. ma z pewnoscia
            racje, ze byloby co wspominac. A my mielibysmy szanse podyskutowac na lepszym
            poziomie. Swiat nie zaczal sie w 1989. Ani nawet w 1968...
            Pozdrowienia


          • phun Bauman obdziera z falszu PIsowska hucpe polityczna 05.08.06, 22:21
            jaka PIS stosuje wobec ciemnego luda, tak naprawe PIS nie zagraza marketom,
            wyzyskowi, dominacji kapitalu na praca a demokracji pod plaszczem
            antyliberalizmu profesor doskonale to zadiagonzowal.
          • pozarski Re: Jak się nie umie zrozumieć, zawsze można pluć 10.08.06, 14:57
            Bauman jest powazany tylko w kregach o podobnej proweniencji. Ciut w prawo od
            niego - czarna dziura.
            • cyberchmura Re: Jak się nie umie zrozumieć, zawsze można pluć 10.08.06, 23:38
              Kołakowski też jest poważany tylko w kręgach równie ciemnych jak on bo to
              przecież były agent i aparatczyk a to,że dostał humanistycznego Nobla i "bańke"
              dolarów to oczywiście jakas fanaberia szalonych naukowców,a to,że bauman wykłada
              gościnnie np. w berkely czy Hohn Hopkins university to też oczywiście jakaś
              fanaberia niedouczonych intelektualistów bo przecież to takie "marne" uniwerki,
              a to,że ta czarna dziura która poglądy ma podobne do Baumana jak np. Rorty ,
              Habermas Zizek wallrstein czy inni to też oczywiście ciemniactwo i
              buractwo.Forumowicze wyborczej tropiących usilnie agentów napewno mają więcej
              publikacji ważnych dla obecnej humanistyki niż zgraja tych :tepaków" i czarnej
              dziury.Pozdro
              • jan_r_k Profesorowie z Berkeley, "Hohn" Hopkins itd 11.08.06, 02:52
                Ci sami intelektualiści, którzy zapraszają Kołakowskiego i Baumana są teraz
                bardzo zajęci, bo prowadzą kampanię "Ręce Precz od Kuby". Kilka tysięcy
                profesorów i różnych artystów (także Gerard Depardieu) podpisało ten apel. Z
                Polski jak na dzisiaj są to (poprawiłem pisownię):
                Błażejczyk, Michał
                Chamala, Waldemar
                Przełożny, Krystian Łukasz
                Radziechowski, Michał
                Wójcik, Bartosz
                Wosniak (?), Jacek

                więcej na:
                www.porcuba.org/index.php?cont=firmas.php&lang=1&declara=4&tipo=1

                Jan K.
          • handshake Re: Jak się rozumie ... 10.08.06, 17:05
            nick3 napisał:
            > A tekst jest bardzo ciekawy i fajnie byłoby, gdybyście umieli o nim
            > podyskutować.
            O czy m tu dyskutowac. Facet ma przebłyski ale w wiekszosci bredzi:
            "Ludzie nigdy się nie dowiedzą, czy uniknęli zagrożeń dzięki środkom
            zapobiegawczym, jakie nabyli, czy też z tej prostej przyczyny, że zagrożenie
            wymyślono. Przypomnijmy choćby sławetnego "wirusa milenijnego", na którym firmy
            komputerowe zarobiły kilka miliardów dolarów."

            Rzeczywiście, problem Y2K wymyślono - używając dwucyfrowej daty w bazach danych
            przez kilkadziesiąt lat. Ciekawe, jakie jeszcze bzdury nawrócony marksista-
            globalista może wmówić przerażonym ludziom?!
            (zacytowałem opinie K.T. z flog.computerworld.pl/news/97370.html -
            przepraszam autora)
        • czyba1 Re: Bauman wie lepiej 05.08.06, 20:38
          jan_r_k napisał:

          > To straszny człowiek. Torturował więźniów w czasach stalinowskich, dobry
          > znajomy rodziny Nadredaktora. 21 lat temu podczas stanu wojennego wychwalał
          > Jaruzelskiego i podlizywał się ZSRR
          > (www.niepodleglosc.org/Polish/Archiwum/1985/N039/tekst/N039_26-
          > 28_Bauman.htm) a teraz jest alterglobalistą.
          >
          > Jan K.


          Tekst Franciszka Sz. rzeczywiscie jest ciekawy. Ale o torturach nic nie
          pisze... Chyba Pan troche przesadzil?
          Pozdrowienia
          • jan_r_k Re: Bauman wie lepiej 06.08.06, 13:59
            Zygmunt Bauman był oficerem Informacji Wojskowej i według materiałów
            przedstawianych w prasie w 1968 roku, torturował ludzi skazanych później na
            śmierć w tzw. procesie marynarzy. Być może jest to oszczerstwo, ale Bauman
            mógłby bardzo prosto się obronić publikując swoje wspomnienia i podając
            nazwiska świadków. Jedyne co ma w życiorysie, to że był ofiarą komunizmu.
            Świadczy to o tym, że ten przygłup ma nieczyste sumienie.

            Z tej samej beczki znalazłem doskonały tekst sprzed 8 (sic!) lat o Helenie Brus
            napisany przez Anne Applebaum, którą trudno posądzić o antysemityzm:
            www.anneapplebaum.com/communism/1998/12_06_tel_brus.html
            Ciekawe, że Michnik załatwił order Orła Białego dla stalinowca i łotra
            Kołakowskiego, a nie zdołał dla Heleny Wolskiej Brus, Baumana i Brusa. To
            wszystko jego dawni sąsiedzi i współpracownicy rodziny...

            Jan K.
            • czyba1 Re: Bauman wie lepiej 08.08.06, 11:10
              Dzieki. Pozdrowienia
        • sokratejczyk Re: Bauman wie lepiej 07.08.06, 13:12
          do jan_r_k:
          teskt, do którego Pan kieruje, oznajmia:
          "... pamiętam takie otwarte zebranie na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie niejaki
          Kur (podobno dziennikarz z "KURIERA" - mówiono o nim: "Kur wie lepiej") oskarżał
          Zygmunta Baumana o to, że był pracownikiem Informacji Wojskowej (Kontrwywiad -
          róg ul. Chałubińskiego i Oczki) i osobiście brał udział w torturowaniu
          oskarżonych w tzw. procesie marynarzy. Podobne pomówienia są typową metodą
          komunistyczną, opluskwiania tych, których z takich czy innych powodów się
          zwalcza. Nie jest jednak pomówieniem to, że Bauman był w okresie stalinowskim
          czołowym ideologiem partyjnym. Podręczniki stalinowskiej socjologii jego
          autorstwa zalegają w bibliotekach do dziś."

          A więc nie:
          > ... Torturował więźniów w czasach stalinowskich,
          jak był Pan łaskaw napisać. Po kiego grzyba przytoczył Pan ten cytat -
          żeby sobie wystawić świadectwo oszczercy?
          A może nie widzi Pan różnicy między "komunistycznym ideologiem"
          a "komunistycznym zbrodniarzem"? Jeśli tak, to to już tylko Pański
          problem - po co o tym mówić publicznie...
          • cokebottle Re:sokratejczyk 10.08.06, 21:53
            Panie sokratejczyk przeczytaj pan sobie tutaj
            pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Bauman i przestań pan robić propagandę
      • t-800 Waże, że w "GW" go wydrukują /bt. 05.08.06, 14:03

    • dr.who tow. Semjonowi krzyki torturowanych 05.08.06, 14:51
      w kazamatach bezpieki nie przeszkadzaly a teraz dyby i pale
      widzi.
      • phun Re: tow. Semjonowi krzyki torturowanych 05.08.06, 22:27
        gdyby te kazamty takie straszne byly to nie byloby faszystowskiej PL
    • presentation1 Globalizacja.... 05.08.06, 15:00
      to nic innego jak wdrazanie teorii Lenina ,Marksa i Engelsa.Dzisiaj
      globalizacja jest skutkiem duszenia sie kapitalizmu w obecnej formie.
      • dosc_tego Tzn globalizacja jest dobra czy zla..???? 05.08.06, 18:05
        Bo z Twojego postu nie mozna sie domyslic.....
        • presentation1 Re: Tzn globalizacja jest dobra czy zla..???? 06.08.06, 07:49
          Okreslilem stan pacjenta bez analizy zeby nie narazic sie na lewactwo czy
          prawicowosc.Stwierdzilem fakt
    • ktoszukatenszuka to ten bauman? 05.08.06, 21:51
      czy to ten bauman który był agentem stalinowskiej ubecji?
      nic dziwnego ze teraz nie chce zeby nikczemników karali:)
      • phun Swietny tekst prosimy o wiecej w GW 05.08.06, 22:29
        > czy to ten bauman który był agentem stalinowskiej ubecji?
        > nic dziwnego ze teraz nie chce zeby nikczemników karali:)

        Kolejny typek z MW sie odezwal idz posluchac RM
        • t-800 Re: Swietny tekst prosimy o wiecej w GW 05.08.06, 22:43
          W RM ubecy nie występują, nie ma czego słuchać.
      • dvoryanin Tak, ten sam we własnej osobie, do tego syjonista 10.08.06, 20:14
    • wasylzly czy osiol jest optymanym srodkiem transportu 05.08.06, 22:10
      nie wim , czyta sie takie kawalki 3 razy i tak nie wiadomo dokaldnie o co chodzi, ale chyba o jednen globalnie wielki kolchoz, pole dzialania molochow koncernow, przesuwajacych na planszy Monopoly, swoje zaklady, swoje inwestycje, tera juz za pomoca komputera i netu, z jakiej 60 pietrowej chaty. Panstwami w takim globalizmie sa molochy koncerny, zyjace swoim zyciem, produkujacych produkty, ktore kupuja one same, placa dywidendy samym sobie, wykupuja nawet wlasne akcje, aby utrzymywac ich kurs na gieldzie. Mniej wiecej swiat sie dzieli na globalistow, burzujow u gruba kasa, ktora mozna w tych wrunkach obracac na wolnym rynku, w kazdym kraju, bez zadengo zysku dla ludzi zamieszkujacych cale polacie swiata, i na zglobalizowanych, czyli gnijacych tam gdzies na socjalach, w gettach globalizacji. Posrod tymi sa jeszcze niewolicy globaizacji, pracownicy palcacy niemozebne podatki na globalizacje, na rzady, ktore sa zglobalizowanymi, czyli wirtualnymi rzadami, niby panstw i niby suwerennych narodow.

      40% Polakow marzy o zyciu na wsi, w jakiej chacie krytej strzecha, sadzic pomidory i rozne ziola, miec konia, albo osla, na takim osiolku, mozna jak jaki jezus, jezdzic do Geanta na weekendowe zakupy, a co nam tam globalizacja.
    • phun [...] 05.08.06, 22:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • johnny_p Trochę spokoju, hunwejbini (z lewej i prawej) 06.08.06, 00:22
      Za rewolucji kulturalnej czerwonogwardziści próbowali wszystko określić za
      pomocą prostych etykietek, a starych profesorów najchętniej by zakuli w dyby i
      pluli im w twarz.

      Bauman jest jednym z najwybitniejszych polskich intelektualistów (polskiego
      pochodzenia? - pisze po angielsku). To fakt pierwszy. Fakt drugi - do czytania
      prac socjologicznych potrzebny jest spokój i rozwaga, a nie szalikowa
      terminologia. Facet ma głębokie przemyślenia i warto je rozpatrzyć, a potem
      polemizować. Pisze językiem zrozumiałym, można sięgnąć po którąś z książek.

      Jednym z jego tematów są "niepotrzebni ludzie", których życie jest "na
      przemiał". Dobrze byłoby go zestawić z Fallaci, z którą się nie zawsze zgadzam,
      ale nie wyzywałbym od faszystowskich świń, bo głupio nie myśli. Według Fallaci
      Europa (dziś już Eurabia) musi się bronić przed zalewem imigrantów. Jest w tym
      i racja, bo zasrana przez bezdomnych Florencja, to mało ciekawe. Z drugiej
      strony Europejczycy chcieliby mało pracować, nie mieć dzieci i dostatnio żyć.
      To nie funkcjonuje bez ciągłego dopływu taniej siły roboczej.

      Bauman również widzi ten problem, lecz imiganci są dla niego również ludźmi –
      jak ja i ty. W tym się z nim całkowicie zgadzam i choć niejeden by strzelał do
      łodzi z napływającymi Murzynami (utopi się taki Bambus, mała strata), ja jednak
      (jako chrześcijanin, nie lewak) nie mogę się pod tym podpisać. Jak problem
      rozwiązać, to zupełnie inna sprawa, podejrzewam, że na dobre nie wie nikt.

      Co do historii z KBW, dobrze byłoby znać szczegóły. Co by nie było, nie wynika
      z tego, że jego poglądy dziś (tzn. w ostatnich kilkudziesięciu latach) są
      automatycznie fałszywe. Taki Heidegger wstąpił 1.5.1933 do NSDAP, co chyba nie
      jest powodem do dumy, jako filozof traktowany jest jednak poważnie.

      • presentation1 Re: Trochę spokoju, hunwejbini (z lewej i prawej) 06.08.06, 07:55
        Masz racje, jednak twoje poglady to kompromis.Czyli...ktos nie ma racji
      • czyba1 Re: Trochę spokoju, hunwejbini (z lewej i prawej) 06.08.06, 12:06
        > Co do historii z KBW, dobrze byłoby znać szczegóły. Co by nie było, nie


        A szczegoly sa ciekawe. Poniewaz Jan K. nie zechcial mnie oswiecic, oswiecilem
        sie sam. Podaje za Wikipedia biografie Zygmunta Baumana:
        "Biografia.
        We wrześniu 1939 wraz z rodzicami wyjechał do Związku Radzieckiego. Po
        wstąpieniu do LWP w 1944 pełnił funkcje oficera polityczno-wychowawczego. Brał
        udział w bitwie o Kołobrzeg i zdobywaniu Berlina.

        Według informacji podanych w tygodniku Ozon przez Piotra Gontarczyka, historyka
        Instytutu Pamięci Narodowej, Bauman w roku 1944 służył w moskiewskiej milicji,
        natomiast w latach 1945–1953 był oficerem komunistycznych organów
        bezpieczeństwa. Służbę rozpoczął w czerwcu 1945 w Korpusie Bezpieczeństwa
        Wewnętrznego zajmującym sie ściganiem i likwidacją członków podziemia
        antykomunistycznego. Zdaniem Gontarczyka, będąc szefem Wydziału Polityczno-
        Wychowawczego KBW, Bauman brał jako dowódca grupy bezpośredni udział w 20-
        dniowej akcji zbrojnej, wyróżniając się schwytaniem wielkiej liczby członków
        polskiego podziemia. Został za to odznaczony Krzyżem Walecznych w 1950. Pełnił
        też m.in. funkcję instruktora w zarządzie polityczno-wychowawczym KBW. Będąc w
        stopniu majora jako szef oddziału II Zarządu Politycznego KBW w marcu 1953
        odszedł z organów bezpieczeństwa. Informacje pochodzą z archiwum IPN i
        częściowo zostały potwierdzone przez Baumana, który przyznał, że służył w
        moskiewskiej milicji (w wydziale regulowania ruchu drogowego), KBW i że
        podpisał zobowiązanie do współpracy z Informacją Wojskową; jednocześnie wskazał
        na swoją późniejszą znaną postawę antytotalitarną i antykomunistyczną, która
        również może być potwierdzona dokumentami znajdującymi się w archiwum IPN.

        Studia rozpoczął jeszcze w wojsku, w Akademii Nauk Społecznych i Politycznych.
        Później studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie został
        asystentem Juliana Hochfelda. Był pierwszym redaktorem naczelnym Studiów
        Socjologicznych. W wyniku wydarzeń marcowych został w marcu 1968 usunięty z
        Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie był doktorem habilitowanym socjologii i
        kierownikiem Katedry Socjologii Ogólnej.

        Wówczas opuścił Polskę. Wykładał na uniwersytetach w Tel Awiwie i Hajfie (1969-
        1971). W 1971 roku wyjechał do Anglii, gdzie związał się z uniwersytetem w
        Leeds, kierując Katedrą Socjologii aż do odejścia na emeryturę w roku 1990. Za
        pracę Nowoczesność i Zagłada (1989) otrzymał Europejską Nagrodę Amalfi, a w
        1998 prestiżową nagrodę im. Theodora W. Adorno."

        Jednak drogi Johnny, troche mi nieswojo. Na pewno slyszales, co robiono z
        czlonkami podziemia w wiezieniach UB... Wtedy Pan Profesor mial chyba inny,
        bardziej praktyczny stosunek do "niepotrzebnych ludzi" ktorych zycie jest "na
        przemial". Oczywiscie dobrze, ze w koncu zlagodnial...


      • jan_r_k Fallaci i Bauman 06.08.06, 14:11
        Bzdura piramidalna. Fallaci nikogo nie mordowała i nie ukrywała swojego
        życiorysu. Bauman to morderca, który teraz robi za filozofa korzystając z
        pobłażliwości dla komunistów na uczelniach i w mediach. Gdyby mordował dla
        Pinocheta lub był w szwadronach śmierci u Franco, to dogorywałby jako kloszard
        pod mostem (i słusznie)

        Znaj proporcjum , mocium panie.

        Jan K.
        • block-buster Bauman jest gigantem pomimo swych lat 1944-1953 06.08.06, 17:04
          Nie mozna wykluczyc,ze mogl pobrudzic sie krwia polskich patriotow.Brak jednak
          przekonujacych dowodow na zarzuty.Lecz nawet gdyby - to dzisiaj czlowiek jest
          jednym z najwiekszych autorytetow intelektualnych globu.Jesli nie
          najwiekszym.Pomimo NKWD czy UB.
          • jan_r_k [...] 06.08.06, 17:54
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • johnny_p A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ubekiem" 06.08.06, 18:09
              Wątpię, by książki Stalina wytrzymały próbę czasu, choć nie sprawdzałem.
              Bauman -dziś- na pewno nie jest durnym baranem, jego teksty dają do myślenia.
              Dlatego oprócz życiorysu prosiłbym o konkretne zarzuty do tekstu.

              A zakręty życiowe miało wielu. W "Wyznaniach" św. Augustyna jest scena, gdy
              zaciągnął kolegę na walki gladiatorów i był zachwycony, że tamten (Alypius),
              który na początku zamykał z niesmakiem oczy, zaczął żywo kibicować.
              A teraz obaj święci. A gdyby listy św. Pawła były publikowane w GW, zaraz by
              jakiś forumowicz dopisał "A co robiłeś ze Szczepanem?"

              Co do problemu imigrantów (Bauman vs. Fallaci), to przyznaję, że rozwiązania
              nie znam. To samo - co zrobić z tym, że tylu na świecie nie ma dostępu do
              czystej wody? I jeszcze parę podobnych. Jedno z rozwiązań to się otoczyć murami
              i strzelać.

              Polecam książkę Margaret Atwood "Oryks i Derkacz" (Oryx And Crake)
              czytelnia.onet.pl/0,5252,0,1,nowosci.html
              • jan_r_k Re: A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ube 06.08.06, 18:26
                sofista johnny_p napisał:

                > A zakręty życiowe miało wielu. W "Wyznaniach" św. Augustyna jest scena, gdy
                > zaciągnął kolegę na walki gladiatorów i był zachwycony, że tamten (Alypius),
                > który na początku zamykał z niesmakiem oczy, zaczął żywo kibicować.
                > A teraz obaj święci. A gdyby listy św. Pawła były publikowane w GW, zaraz by
                > jakiś forumowicz dopisał "A co robiłeś ze Szczepanem?"

                Drogi Panie:
                Nie wyskakuj mi Pan z św. Augustynem, św. Pawłem czy Szczepanem. Nie ze mną
                takie numery, "johnny_p"! Cytuje Pan przecież ich słowa a nie to, co bardzo
                chcieli ukryć i dopiero wyszło na jaw po zbadaniu teczek czy zeznań świadków.

                A czy Zygmunt Bauman kiedykolwiek przyznał się, że grzeszył? Wręcz przeciwnie,
                uważa się za ofiarę systemu. Kołakowski to samo, jedynie Maleszka (Lesław)
                przynał się do tego, co już w jego sprawie było wiadomo. Czajkowski też
                przyznał się do tego, "co było niepodważalne". Na lewicy, niestety, nie ma
                świętych. Dla lewactwa cel uświęca środki a prawa moralnego nie ma...

                Jan K.
                • johnny_p Kategorie oceny 06.08.06, 19:04
                  Szanowny imienniku:

                  W ocenie publicystów / autorytetów zastosowałbym następujące kategorie:
                  1) byli uczciwi, są uczciwi
                  2) byli świniami, pokajali się
                  3) byli świniami, nie pokajali się, są świniami
                  4) byli świniami, nie pokajali się, nie są świniami

                  Do tego nieskorelowane z powyższymi:
                  a) mądrze gadają
                  b) głupio gadają

                  Augustyn i Paweł byliby 2a.
                  Jerzy U. (Goebbels Wrony) - 3b, czasem pewnie 3a, ale z powodu trójki w
                  pierwszej kategorii, nie interesują mnie jego mądrości, a zwłaszcza pouczenia
                  na temat wolności słowa.

                  Baumana dałbym do 4a, choć oprócz opinii o jego karierze w czasach
                  stalinowskich wolałbym widzieć twarde fakty. Od dawna pisze naprawdę ciekawie,
                  co prawdziwym świniom się nie zdarza. Dlatego też wolałbym polemikę z jego
                  poglądami, niż hunwejbińską retorykę.
                  Ja też mam wątpliwości, gdy ktoś atakuje liberalizm, np. czy proponuje inną
                  sensowną drogę. Fascynuje mnie np. rozwój Chin, szanghajskie wieżowce, ale nie
                  mogę zamykać oczy na ludzi, których ten walec postępu rozjeżdża, a koparka
                  spycha do rowu. Podobnie nie uważam, by industrializacja i kanał Wołga-Don były
                  warte łagrów.

                  Dlatego to spojrzenie jest według mnie ważne. Dziś w Bernie była
                  demonstracje "antyfaszystów".
                  www.espace.ch/artikel_242585.html
                  Tym razem obeszło się bez demolki, był zresztą ulewny deszcz. Z takimi
                  zamaskowanymi nie mam nic wspólnego, wpieprzają mnie maksymalnie, zwłaszcza że
                  usprwiedliwiają własną skłonność do przemocy. Ale między lewactwem a
                  dostrzeganiem kosztów liberalizmu jest gigantyczna różnica.

                  A co do związku między uczciwością artystów / myślicieli a ich dziełem, to
                  sprawa jest śliska. Boy-Żeleński zdaje się nie najlepiej się zachował podczas
                  sowieckiej okupacji, ale czy jego tłumaczenie Balzaka i Kartezjusza ma pójść na
                  indeks?
                  • jan_r_k Przepraszam 06.08.06, 20:53
                    Drogi Panie "johny_p":
                    Napisał Pan:
                    > Dlatego to spojrzenie jest według mnie ważne. Dziś w Bernie była
                    > demonstracje "antyfaszystów".
                    > www.espace.ch/artikel_242585.html
                    > Tym razem obeszło się bez demolki, był zresztą ulewny deszcz. Z takimi
                    > zamaskowanymi nie mam nic wspólnego, wpieprzają mnie maksymalnie (...)

                    Wynika z tego, że Pan nie ma nic wspólnego z lewactwem i jeszcze jest szansa,
                    że Pan "zobaczy światło" (cokolwiek by to nie znaczyło). Przepraszam więc za
                    jakiekolwiek insynuacje na ten temat.

                    Mnie najbardziej niepokoją te siwowłose staruszki (najczęściej pracujące na
                    uniwersytetach lub wdowy po bogatych facetach), które na takich manifach
                    maszerują przeciw ... (odpowiednie hasła lewackie wpisać) i im nie
                    przeszkadzają zamaskowani na czarno uczniowe Baumana, którzy z jego portretem w
                    ręku demolują wystawy sklepowe lub rzucają butelki z benzyną w kierunku policji.

                    Ja nie polemizuję z poglądami byłych faszystów oraz z poglądami byłych
                    komunistów. Doceniam byłych komunistów jak Blooma, Horowitza i kilku innych
                    (lubię czytać Christophera Hitchensa i Orianę Fallaci po 11 września 2001), ale
                    do swojego salonu bym ich nie wpuścił. Dlaczego? Otóż zaraz po 11 września
                    odwiedziłem rodzinę byłych komunistów w pewnym kraju, gdzie w ten dzień
                    solidaryzowano się z Ameryką i wystawiano zapalone świeczki w oknach. Z pełną
                    nabożnością pani domu wystawiła świeczki, podała pieczyste, gospodarz otworzył
                    butelkę wina chyba wartości conajmniej $60 i zasiedliśmy w ich pałacyku do
                    kolacji. Niestety, po 10 minutach musiałem wyjść, bo to lewactwo rozwodziło
                    się o tym, jak Ameryka sama jest sobie winna. Swoją drogą, Zygmunt Bauman był
                    kiedyś sąsiadem Pani domu na Dolnym Mokotowie.

                    Jan K.
                    • johnny_p Portretów Baumana nie było ;-) 06.08.06, 21:59
                      Byli raczej młodzi w kurtkach z kapturem w stylu "grunge", niektórzy
                      zamaskowani. Portretów raczej nie widziałem, ale pamiętam manifestację przeciw
                      wojnie w Iraku, gdzie był Che Guevara w ilościach handlowych, a do tego jacyś
                      Turcy czy Kurdowie z transparentem chińskiej produkcji z Marksem-Engelsem-
                      Leninem-Stalinem-Mao. Wpieprzyło mnie to na tyle, że podszedłem i
                      zasugerowałem, że rzeźników powyżej 10 milionów mogliby sobie odpuścić.
                      Stwierdzili, że nie znam historii ;-)

                      Tyle co do moich poglądów. Ja najpierw zapoznałem się z książkami Baumana, ten
                      fragment życiorysu mnie zaskoczył. Książki są naprawdę niegłupie. Jeszcze nie
                      czytałem "życia na przemiał", ale w innych są ciekawe myśli. Dlatego mam
                      problem z zamykaniem Baumana i jego pism do szufladki "stalinista". Tak samo
                      można się z Kołakowskim zgadzać lub nie (a w różnych epokach pisał różne
                      rzeczy), ale baranem nie jest, więc lepiej z nim polemizować, niż obrzucać go
                      pomidorami. Stąd było określenie "hunwejbini".

                      Naprawdę jest parę narastających problemów, dla których nie ma prostych
                      rozwiązań, dlatego właśnie dobrze jest się im przyjrzeć na spokojnie z paru
                      stron. Wspomniałem o wodzie - może czekają nas wojny o wodę. Tak samo równowaga
                      demograficzna, brak dzieci, niepewność emerytur - a (prawie) wszyscy chowają
                      głowę w piasek, bo do następnych wyborów jakoś przeleci. Dalej migracje - w
                      Szwajcarii pracują pokojówki portugalskie, w Portugalii angolańskie, w Angoli
                      nie ma hoteli (a pielęgniarki na osi EU <- Polska <- Ukraina <- Kazachstan <-
                      Mongolia...). To są masy rozbitych rodzin, czy to nie ma konsekwencji?
                      To tylko krótka lista problemów, których sam liberalizm nie rozwiąże.

                      Bo można powiedzieć, że prostytucja dla pań czy walki gladiatorów za forsę dla
                      facetów to przecież tylko wolny wybór, wejście w niszę rynkową, wzrasta PNB i
                      fajnie. Nie mogę się zgodzić, że to jedyne spojrzenie na sytuację.
                    • myslacyszaryczlowiek1 Re: Przepraszam 10.08.06, 23:07
                      > butelkę wina chyba wartości conajmniej $60 i zasiedliśmy w ich pałacyku do
                      > kolacji. Niestety, po 10 minutach musiałem wyjść, bo to lewactwo rozwodziło
                      > się o tym, jak Ameryka sama jest sobie winna

                      A nie jest?
                • gumut Re: A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ube 10.08.06, 16:46
                  Po pierwsze, to chciałbym zadac pytanie: czy jeśli "na lewicy, niestety, nie ma świętych. dla lewactwa cel uświęca środki a prawa moralnego nie ma" to oznacza to, że wszyscy święci znajdują się na prawicy? a "jedyne" (hehe zabawne) prawo moralne przysłguje nieposzlakownym osobnikom z prawicy?
                  Po drugie, biorąc za pewnik to, co miał czynić Bauman w latach 1944-1953, to sugerowałbym przeliczyć ile Bauman miał lat w momencie wstąpienia do moskiewskiej milicji - otóż miał lat 19.
                  Po trzecie, dziwne jest to, że kiedy notatka ubecka znalazła się w teczce kaczyńskiego, to dziwnym trafem okazało się notatka jest fałszywa (bo właśnie m.in. tak UB działało), jeśli jednak bierzemy pod uwagę notatki na temat Baumana wypuszczone w roku 1968 (!) to jest to już niepodważalny dokument
                  Po czwarte, patriotyzm ma wiele oblicz (niestety!) i wiele "prawdziwych" (co to znaczy prawdziwy Polak? - wszechpolak? katolik? prawicowiec?) Polaków działało przed 1939 roku w podziemiu socjalistyczno-komunistycznym
                  Po piąte, "czy Zygmunt Bauman kiedykolwiek przyznał się, że grzeszył? - a jeśli nie grzeszył?
                  Po szóste, i tak zostanę opluty, nazwany lewackim robactwemi i odsądzony od czci i od wiary, więc nie chce mi się pisać dalej rzeczy oczywistych.
                  • manuel-kanapka Re: A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ube 10.08.06, 17:01
                    gumut to tak zawsze ? czy tylko jak ma okazje?
                    • gumut Re: A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ube 10.08.06, 17:10
                      Jeśli pytasz o mój nick (a raczej w podtekście o jego zmiany), to na tym forum zawsze. Uwierzysz? Czy może o coś innego szło?
                  • 1maruti1 Re: A św. Augustyn był dziwkarzem, św. Paweł "ube 16.08.06, 10:37
                    Do piatego:
                    Fakt, ze byl oddanym komunista i szczerze oddany systemowi i ze sluzyl w
                    sluzbach przyznal wiele lat temu (aczkolwiek nie bylo mowy o UBecji). Jest o tym
                    mowa w autbiografii jego zony, a takze wspomnienia przyjaciol i jego wlasne.
                    M.in. bylo o tym mowa w artykule z 2003 roku w Guardian.
            • ziuta38 Re: Chyba Pol Pot i Hitler byli lepsi 10.08.06, 18:34
              Czy mozna byc uczciwym Polakiem
              i jednoczesnie dyskutowac na forum GW?
              Niech pan sobie odpowie.
          • br61 Re: Bauman jest gigantem pomimo swych lat 1944-19 06.08.06, 22:44
            Chyba zartujesz. Gigantem intelektualnym? Facet ktory powoluje sie na Melanie
            Klein jako swoj autorytet?
            Bauman to typowy wodolejec : to sa slowa, slowa, slowa...pod nimi siedzi caly
            czas dawny marksista, widzacy ludzi pod kontrola - teraz pod kontrola "panstwa
            socjalnego".
            • br61 "fragment zyciorysu mnie zaskoczyl" 06.08.06, 22:51
              • br61 Re: "fragment zyciorysu mnie zaskoczyl" 06.08.06, 22:59
                To jak ty, kol johnny, funkcjonujesz w swoim zyciu czytelniczym i
                intelektualnym, ze nic nie wiesz o autorach ksiazek, ktore ci sie podobaja,
                odpowiadaja, z ktorymi sie zgadzasz?
                Nie uwazasz za oczywista rzecz zeby dowiedziec sie cokolwiek ? W koncu Bauman
                to nie autor powiesci rozrywkowych, gdzie przeszlosc polityczna i dzialalnosc
                oficjalna tegoz autora nie maja wiekszego znaczenia - to socjolog,
                wypowiadajacy sie na tematy spoleczne , polityczne, humanitarne - to ze byl
                funkcjonariuszem krwawego, totalitarnego rezimu ma znaczenie i to ogromne.
                • johnny_p Re: "fragment zyciorysu mnie zaskoczyl" 06.08.06, 23:18
                  Ano nie wiem wszystkiego, ot co.

                  Na przykład zawsze znałem wiersze Herberta, mało wiedziałem o jego życiu i
                  huśtawkach psychicznych (chyba że to znowu propaganda GW). Jeżeli Herbert się
                  poróżnił z Miłoszem (o czym też nie wiedziałem), to mam przestać jednego z nich
                  czytać?

                  Chciałbym wiedzieć, co Bauman konkretnie robił. Co robił własnymi rękami.
                  Ale przytoczyłem Heideggera, którego można potraktować jako faszystę, jednak
                  jego książki są publikowane. Poza tym czasem ludzie z wiekiem mądrzeją.

                  Wciąż czekam na argumenty, że Bauman wypisuje głupoty.

                  Przytoczyłem też Fallaci. Jest ostra, ma zupełnie inne poglądy, ale na tyle
                  dobrze pisze, że warto przeczytać, choćby po to, żeby wiedzieć, czy się
                  zgadzać, czy nie. Ja czytuję z różnych półek.

                  BTW jakie są Twoje autorytety, może je też rozpracujemy.

                  Taki już jest los ludzi myślących, a zwłaszcza działających, że ich życiorysy
                  są często powykręcane. Szymborska pisała w młodości o partii, a potem
                  zmądrzała. Tuwim pisał o Stalinie (jako dojrzały, to gorzej), ale "Siódma
                  jesień" jest piękna. Cantor świrował na stare lata, ale jego teoria liczb jest
                  dobra. Michał Anioł się nie mył. Samuel Johnson miał tiki. Goedel umarł z
                  głodu, bo się bał zatrucia. No i co z tego?
                  • br61 Re: "fragment zyciorysu mnie zaskoczyl" 06.08.06, 23:34
                    "Michal Aniol sie nie myl" to troche co innego niz ochotnicza dzialalnosc w
                    aparacie krwawego rezimu. Widze ze jestes wyznawca moralnego relatywizmu, gdzie
                    wszystko jest tym samym, wszystko mozna wytlumaczyc i usprawiedliwic.
                    • johnny_p Do cholery - co u Baumana jest głupie? 06.08.06, 23:43
                      Masz stuprocentowe dowody, że torturował własnymi rękami?

                      Od dwóch godzin pytam, co w POGLADACH Baumana jest takie idiotyczne, nikt mi na
                      razie nie odpowiedział.
                      Jeszcze mam chwilę włączony komputer, za niedługo idę spać.

                      Zegnam.
                      • br61 Re: Do cholery - co u Baumana jest głupie? 07.08.06, 00:03
                        Z kazdym zdaniem Baumana w artykule o ktorym mowimy mozna absolutnie
                        polemizowac - wrecz nalezy. Prawie kazde jego zdanie jest glupie, bo
                        wodolejskie, niesprecyzowane,niczym konkretnym nie podbudowane. "Globalizacja
                        jest widoczna wszedzie (parafrazuje), w Nowym Targu, w Leeds, w Mogielnicy",
                        powiada nasz profesor. Co to znaczy? Nic to nie znaczy .To jest wodolejstwo dla
                        gawiedzi oszolomionej "autorytetem" profesora.
                        Poniewaz jestes spiacy, nie ma czasu na rozbior wszystkiego po kolei, wiec
                        zegnam rowniez.
                        • br61 czy Bauman "torturowal wlasnymi rekami"? 07.08.06, 01:35
                          Pyta kol johnny. Mimo ze mlodzieniec ow poszedl juz spac, zastanowmy sie nad
                          tym pytaniem. Rzecz jasna, nie wiem czy "torturowal wlasnymi rekami"; byc
                          moze jest to zapisane w jakims dokumencie :"dnia takiego a takiego tow.Bauman
                          torturowal nastepujace osoby:".Byc moze, ale raczej nieprawdopodobne.Raczej nie
                          zapisywano skrupulatnie kto z nazwiska "wlasnymi rekami" torturowal.

                          Zastanawia jednak dociekliwosc kol johnny, z ktorej wydaje sie wynikac jego
                          przekonanie, iz jesli nie torturowal "wlasnymi rekami" to jest niewinny.
                          Rozszerzajac to przekonanie na ogolna kwestie winy w rezimach totalitarnych
                          (stalinizm, Niemcy hitlerowskie, Chiny komunistyczne, etc, etc,), dojdziemy do
                          wniosku ze tylko wykonawcy rozkazow, jakies pionki, nieistotne zautomatyzowane
                          marionetki mordujace i torturujace "wlasnymi rekami" byly i sa winne. Aparat
                          wyzszy, w rekawiczkach, byl i jest niewinny.

                          Czy to nie David Irving, czolowy przedstawiciel tzw "Holocaust denial",
                          siedzacy zreszta teraz w pierdlu (bezsensownie) , z pewnoscia nie bohater
                          naszego johnny, twierdzil ze Hitler nie wiedzial nic o "the final solution", bo
                          nie ma jego podpisow na odpowiednich dokumentach, nie mowiac juz o tym, ze nie
                          mamy dowodow "stuprocentowych", jak chce kol johnny, ze kogokolwiek torturowal
                          tenze "wlasnymi rekami"?
                          No i co tu zrobic, johnny? Klops zupelny.

                          • johnny_p Kogo skreslamy, kto sie ostanie 07.08.06, 12:25
                            Gdyby skreslac wszystkich, ktorzy sie jakos otarli o system totalitarny, to by
                            malo kto zostal. Odpadli by prawie wszyscy Niemcy i Rosjanie, Polacy walczacy z
                            Niemcami przy pomocy Rosji, Ukraincy walczacy z Rosja przy pomocy Niemiec,
                            Heidegger bo faszysta, Brecht bo komunista, Tomasz Mann bo (kiedys) nacjonalista
                            itp.

                            Mowilem, ze mi niemilo, ze Tuwim sie dal zlapac (a autor Balu w operze nie moze
                            sie tlumaczyc naiwnoscia) na dom pracy tworczej, samochod z kierowca i bulki z
                            szynka w bufecie za wiersze o Stalinie. Ale nie skresla mi to WSZYSTKICH wierszy
                            Tuwima. Galczynski tez za wodke napisalby wszystko, jednak jego Piesni nie
                            wyrzuce. Rozni ludzie byli "pryszczaci", potem im pryszcze przeszly.

                            Dlatego stopien winy jest istotny. Latwiej jest byc pryncypialnym mlodziencom,
                            ktorzy nie mieli tego typu wyborow, w Niemczech mowiono na to "Gnade der späten
                            Geburt, laska poznych urodzin. (Wniosek, ze jestem tajnym agentem, jest niesluszny).

                            Fakt, przytoczone tu sformulowania Baumana sa niezgrabne, zwlaszcza to o wirusie
                            milenijnym. Skadinad gdy Swiadkowie Jehowy zapowiadaja koniec swiata, a ten nie
                            przychodzi, biora to za dowod, ze sie dosc modlili. Blad Y2K byl autentyczny,
                            akcja byla potrzebna, ale obawa chyba byla jednak podkrecona, podobnie jak w
                            przypadku wirusow. Trudno zeby Symantec mowil, ze sytuacja jest pod kontrola,
                            nic nie trzeba kupowac. Podobnie Pfizer nie zaleci okladow z kapusty. Jak
                            wielkie bylo zagrozenie, nie dowiemy sie pewnie nigdy.

                            Rozumiem adwersarzy, ze Bauman jest durny od poczatku do konca i jego miazmaty
                            nalezy z niesmakiem odrzucic. Z tym sie wlasnie nie zgadzam.
                            Ale jezeli mam tu robic za komucha, to odpuszczam, nie chce mi sie. Moze na tym
                            forum trudno dyskutowac na spokojnie.

                            A zaczalem od hunwejbinow lewych i prawych, bo okreslenia "faszystowska gnido"
                            tez nie pasuja do dyskusji socjologicznej. Na zjazdach radzieckich biologow
                            miczurinowcy mowili genetykom "bo inaczej porozmawiamy, towarzysze". Mysle, ze
                            mozna by takie maniery odstawic.

                            PS. Dziekuje za "mlodzienca". Przed laty ktos sie do mnie odezwal przez "junger
                            Mann" i juz wtedy mnie to ucieszylo ;-)
                        • gumut Re: Do cholery - co u Baumana jest głupie? 10.08.06, 17:08
                          Przypomina mi się pewien program telewizyjny w którym udział brał jaśnie oświecony poseł wierzejski. ze zgrozą w pewnym momencie wziął do ręki pewien dokument i przeczytał straszliwym głosem i z podniesionym dramatycznie jednym okiem, mniej więcej tak: "członkowie szkolenia wzięli udział w spotkaniu z przedszkolakami rozmawiając z nimi na temat tożsamości płciowej" i tu wybuchnął, że jak to w polsce nie lansowany jest homoseksualizm, jak to jest dokument oficjalny etc. poseł wierzejski być może do dzisiaj nie jest świadomy, że to co powiedział, ukazało jego kompletną, zupełną ignorancję w temacie, na który raczył wydać odgłos paszczowo. I w wypowiedzi br61 jest to samo: cytat, pytanie co to znaczy? to nic nie znaczy wniosek Bauman pisze głupoty. Zadziwia mnie świetne samopoczucie takich osób, osobiście, jak czegoś nie kumam, to znaczy to, że czegoś nie wiem, więc siadam do książek i czytam, a tu proszę jak można prosto: nie rozumiem, to znaczy, że to kretyn. Rozumiem, że jeśli np. bierzesz książkę z dziedziny, z której mało wiesz, to postępujesz tak samo?! nie rozumiem - bełkot. To jest po prostu zadziwiające. Odsyłam kolegę to książek o globalizacji nie tylko Baumana. Wtedy może zrozumie.
                          • jjr44 taki poziom dyskusji .... 11.08.06, 01:49
                            j.w.
                            Nie lubimy Baumana, uwazamy ze to sukinsyn był w latach 50 to i pisac musi
                            bzdury. Takie argumenty. ja nie wiem czego sie kolega powyżej powyżej czepia
                            cytatu wyrwanego z kontekstu który w dodatku jest dla mnie zrozumiały i zgoła
                            nie sensacyjny. NO ale nie wszystkim dana jest umiejętnoś czytania ze
                            zrozumieniem.
                            (Żeby nie było nieporozumień: nie mam pojęcia o biografii baumana i nie wiem
                            czy to był sukinsyn, i szczerze to nawet nie chce mi sie na ten temat
                            dyskutowac. Tak samo nie chce mi sie pytac co ma profesor Kołakowski do hurtem
                            wymienionych Czajki i Maleszki. po co mi sie kopac z koniem? Dyskutowac mógłbym
                            na temat artykułu ale chyba tylko jedna osoba powyżej coś na ten temat ma do
                            powiedzenia.
                            • jan_r_k Re: taki poziom dyskusji .... 11.08.06, 02:57
                              jjr44 napisał:
                              > (Żeby nie było nieporozumień: nie mam pojęcia o biografii baumana i nie wiem
                              > czy to był sukinsyn, i szczerze to nawet nie chce mi sie na ten temat
                              > dyskutowac.

                              Kołakowski "tylko" chwalił zbrodniczy ustój i wyrzucał mniej wiernych
                              profesorów, docentów, adiunktów i asystentów z pracy. Bauman natomiast był
                              stalinowskim milicjantem, żołnierzem, i śledczym w komunistycznych odpowiedniku
                              Gestapo.

                              Mam zatem pytanie: czy Pan jjr44 uważa, że należy być pobłażliwym także wobec
                              tych, co wychwalali ludobójstwo nazistów lub służyli w Gestapo czy w SS?

                              Jan K.
                              • jjr44 jw: taki poziom dyskusji .... 11.08.06, 10:55
                                no cóż ja nie słyszałem o tym żeby kołakowski wychwalał ludobójstwo nazistów
                                ani żeby służył w Gestapo czy SS. nie słyszałem też żeby kogoś wywalił z pracy -
                                ale może? Prosiłbym o przykłady, jak kogoś wywalał to pewnie miał władzę z
                                czegoś tam wynikającą (był rektorem? dziekanem? sekretarzem POP? jakby pan
                                szanowny poczytał biografię profesora to wiedziałby ze doktorat zrobił w 1953
                                roku a katedrą filozofii kierował od 1959. Zestawianie go z osobami które przez
                                długie lata współpracowały ze służbą bezpieczeństwa ma na pewno głęboki sens.
                                Ostatnio byłem na jego wykłądzie na UW: niech sobie szanowny pan wyobrazi że
                                zgromadzeni studenci i pracownicy naukowi na koniec wykładu zgotowali mu owację
                                na stojąco. No cóż UW zawsze był ostoją komunizmu i ubecji, studiowałem to
                                wiem :-)
                                zamiast wypisywania głupot na forum proponuję przeczytac parę ksiazek prof
                                Kołakowskiego. Ale to już pewnie dla szanownego pana za trudne - łatwiej sobie
                                popluc.
                              • br61 Re: taki poziom dyskusji .... 27.08.06, 20:38
                                Jak to sie wszystko zgralo w czasie... bardzo.. Mamy teraz, tylko pare tygodni
                                minelo, tylu obroncow bylych SSmanow... oni tez tacy mlodzi byli... nie
                                wiedzieli nic...Grass jakis nieswiadomy przyglup...nic nie wiedzial w tym
                                Gdansku co sie dzieje... myslal ze SS to taka przygoda z dala od rodzicow..
                                taki gap year.

                                Tak jak Bauman.
          • winterm Zygmunt Bauman nie musi się wstydzić biografii 10.08.06, 19:20
            > Nie mozna wykluczyc,ze mogl pobrudzic sie krwia polskich patriotow.

            Tak samo jak nie można wykluczać, że część tych reklamowanych obecnie
            "patriotów" z lat 40-stych to byli faktycznie ordynarni endeccy bandyci. Vide:
            Jedwabne.

            Lata 40-ste to prehistoria i blada ciekawostka historyczna, nie mająca żadnego
            znaczenia dla spojrzenia na dokonania jednego z największych współczesnych
            filozofów. Ten niesamowity człowiek opisał globalizację zanim ktokolwiek u nas
            poznał takie słowo...
            • manuel-kanapka Re: Zygmunt Bauman nie musi się wstydzić biograf 10.08.06, 19:59
              Ty komunistyczny baranie ! moze jeszcze dodasz ,ze to chlubna czesc biografii?

              Idioto gdzie Jedwabne a gdzie "endeccy bandyci" Lata 40 to zadna prehistoria
              i zadna ciekawostka historyczna-Ty jestes ciekawostka antropologiczna raczej.
              • winterm Re: Zygmunt Bauman nie musi się wstydzić biograf 10.08.06, 23:29
                Masz rację - po tobie podobnych widać, że endeckie skretynienie nie jest jedynie
                ciekawostką historyczną.
                Popluwaj sobie w kanapkę, a nie na forum.
      • ttrkwcz Re: Pytano, więc odpowiadam 07.08.06, 04:20
        Pytającym, jak johnny_p "wciąż czekam na argumenty, że Bauman wypisuje głupoty", polecam np. taki
        oto cytat z wywiadu:

        "Ludzie nigdy się nie dowiedzą, czy uniknęli zagrożeń dzięki środkom zapobiegawczym, jakie nabyli,
        czy też z tej prostej przyczyny, że zagrożenie wymyślono. Przypomnijmy choćby sławetnego "wirusa
        milenijnego", na którym firmy komputerowe zarobiły kilka miliardów dolarów."

        Jeśli dalej ktoś nie rozumie, co w tym jest bez sensu, polecam mój blog:

        flog.computerworld.pl/news/97370.html
        zajmujący się głównie komputerami i polityką.
        • tricky2 Re: Pytano, więc odpowiadam 10.08.06, 17:11
          To jest wywiad a nie rozprawa filozoficzna, dlatego precyzja sformułowań może
          pozostawiać co nieco do życzenia. Nie chodzi o to że wirusa milenijnego ktoś
          celowo wymyślił żeby zbić kasę tylko o histerię medialną jaką wokół tematu
          wywołano. Proponuję dokładnie przeanalizować inne przykłady: ptasiej grypy,
          choroby wściekłych krów i podobnych historii.
        • gumut Re: Pytano, więc odpowiadam 10.08.06, 17:25
          Tym bardziej, że jeśli w tym przypadku Bauman się zagalopował, to problem, o którym mówi, jest o wiele szerszy, a przykładów ilustrujących ten mechanizm, jest u Baumana o wiele więcej, odsyłam chociażby do "Europy, niedokończonej przygody". Jednocześnie - jak przeczytałem na blogu pana informatyka - zarzut o znanie się na wszystkim działa i w tym przypadku, ponieważ ttrkwcz okazał się być autorytetem przekreślającym całość tekstów Baumana, wybierając jeden argument przeciw.
      • dem-leftist Re: Trochę spokoju, hunwejbini (z lewej i prawej) 09.08.06, 19:12
        Chyba jednak nie czytujesz Fallaci dokladnie,jesli wywnioskowales,ze twierzi
        ona iz Europa powinna sie "bronic" przed zalewem imigrantow.Ona ich po prostu
        nienawidzi.Tak bardzo,ze az miala pretensje do JP2 za jege zblizenie z
        Muzulmanami...
        Florencja i bezdomnii...moze pomyliles amerykanskich turystow,z bezdomnymi???
        Oni czesto koczuja,na swiezym powietrzu.A gowien tam jak na lekarstwo.
    • pstolars Strona m.in. o globalizacji 07.08.06, 12:08
      globgov.collegium.edu.pl
    • 123i321 Dziekuje za madry wywiad i mysli wybitnego 09.08.06, 16:56
      humanisty.
      • dvoryanin W l. 1944 - 53 agent Informacji Wojskowej ps. 10.08.06, 20:18
        Sejmon, tej samej której donosił Jaruzelski ps. Wolski ... a wcześniej
        towarzysz Bauman był w rosji funkcjonariuszem NKWD od 1942 r.
        • winterm bredzisz. 10.08.06, 23:31
    • dem-leftist Re: W fortecach nowoczesności 09.08.06, 19:00
      Tylko,ze SAP w Szwecji dziala,a PIS w Polsce tylko mowi...
      • drex1 Bauman o terrorystach i rządach.... 10.08.06, 14:58
        Przypomiał mi się inny interesujący wywiad z Baumanem z przed paru lat, który
        pasuje do dzisiejszej sytuacji....

        "...Pamięta pan teorię Bahtina mówiącą, że natura władzy oparta jest na
        strachu? Po pierwsze na strachu kosmicznym, który każdy z nas czuje niemal od
        urodzenia. Ilekroć myślimy o kosmosie, spoglądamy na potężne fale, przepaściste
        urwisko, niebotyczne góry, odczuwamy naszą małość, kruchość, nieporadność. To
        jest strach naturalny, z którego czerpie potęgę religia, filozofia, kultura.
        Drugi wielki strach to strach oficjalny. Na nim wspiera się potęga władzy
        politycznej. Strach oficjalny musi być stworzony. By posiąść potęgę strachu
        kosmicznego, władza polityczna musi być skrojona na miarę władzy Boskiej. Musi
        być wszechpotężna, wszechobecna i nieprzenikniona. Musi to być władza na miarę
        Biblii razem z Księgą Hioba. Bo Hiob do końca odczuł, co znaczy, że Bóg nie
        tylko tworzy, ale i zmienia prawa wedle swojej woli, więc żadne posłuszeństwo
        wobec Boskiego prawa nie daje nam gwarancji bezpieczeństwa na ziemi. Wspaniale
        zgłębił to Leszek Kołakowski. A wcześniej Carl Schmidt napisał, że „władza
        prawdziwie suwerenna polega na mocy czynienia wyjątków”. Mistrzem w tej
        dziedzinie był Stalin, który potrafił tak terroryzować całe społeczeństwo, że
        nawet ludzie najbardziej posłuszni nie byli pewni jutra, więc byli mu wdzięczni
        już tylko z tego powodu, iż ich nie wsadzono do mamra. „Kochany Stalin dba o
        uczciwych ludzi – nie wysłał mnie na Syberię”.

        Ale jak to się ma do dzisiejszego świata?

        Tak, że każda władza, także władza dzisiejsza, by pełnić swoją rolę, potrzebuje
        legitymacji osadzonej na strachu. Nie może to być strach kosmiczny, jak w
        starożytnym Egipcie – bo nasza władza jest świecka. Konieczny jest strach
        oficjalny. Władza stając przed obywatelem musi móc mu powiedzieć: „To my
        chronimy cię przed niebezpieczeństwami, które na ciebie czekają. Tylko
        podporządkowując się dyktowanym przez władzę regułom naszej społeczności możesz
        być bezpieczny!”. Ale przed czym ta władza ma nas dzisiaj chronić? Kiedyś
        niebezpieczeństwa świata były bardzo realne. Groźne były żywioły, zwierzęta,
        obcy ludzie. Władza miała ludzi przed tym wszystkim ustrzec. Potem doszły cykle
        ekonomiczne, kryzysy, bezrobocie. Od czasów Bismarcka państwo brało na siebie
        obronę przed kolejnymi groźbami, aż po II wojnie przybrało postać państwa
        socjalnego, które wszystkim zapewniało minimum egzystencji i ubezpieczało
        jednostkę na wypadek jednostkowych nieszczęść – choroby, bezrobocia, kalectwa,
        biedy i starości. Państwa dwudziestowieczne były poniekąd politycznie
        sygnowanymi polisami ubezpieczeniowymi... Ten model się kończy. Współczesne
        państwo nie umie już ubezpieczyć swoich obywateli od osobistych nieszczęść. Nie
        ma na to zasobów ani ochoty. Ceduje odpowiedzialność na siły rynku i
        przemyślność jednostki. Kto nie da sobie rady, staje się „ludzkim odrzutem”.
        Świat współczesny jest światem „spisywania na straty”. Co jest nieprzydatne
        albo co się znudzi – zostaje wyrzucone. Najpierw coraz obficiej trafiały na
        śmietnik rzeczy. Teraz trafiają tam ludzie, kategorie społeczne, narody,
        kontynenty. „Odpadem globalizacji” stała się Afryka. Gdy zmieni się wiatr
        polityki albo gospodarki, każdy z nas niemal z dnia na dzień może stać się
        odpadem. I coraz mniej można liczyć, że ktoś nas przed tym uchroni. A zwłaszcza
        że pomoże nam państwo. Ryzyko życiowe jest prywatyzowane i indywidualizowane.

        Ale gdzie tu jest kłamstwo?

        Już do tego dochodzę, ale tu zaczynają się schody. Bo władza, by się
        legitymizować, by uzasadniać żądanie posłuchu, musi być jedyną zaporą przeciw
        czyhającym na obywateli groźbom i przewodnikiem ku bezpieczniejszemu światu.
        Władza współczesna, lokalna jak dawniej, ale działająca w zglobalizowanym
        świecie już nie może i nie chce bronić nas przed kaprysami rynku, przed
        niefortunnym losem, przed ryzykiem choroby. Jest pokusa, a więc i możliwość, by
        funkcję obrony przed strachem, w imię której władza domaga się od nas
        posłuszeństwa, ze sfery strachu o byt przenieść w inną sferę.

        W jaką?

        Tu mam problem z językiem... Na brak zagrożeń jest w polszczyźnie tylko jedno
        słowo – bezpieczeństwo. Język angielski ma na bezpieczeństwo dwa słowa:
        security i safety. Security dotyczy relacji społecznych – tego, co się w Polsce
        nazywa bezpieczeństwem socjalnym – jak stałość zarobków, wolność od biedy, dach
        nad głową, nadzieja na spokojną starość. A safety dotyczy głównie integralności
        cielesnej – pewności, że mnie nie otrują jedzeniem albo wodą z kranu, że mnie
        nie okradną albo nie napadną, że mnie nie zastrzelą, że nie porwą mi dzieci, że
        nie wysadzą w powietrze... W tę stronę współczesne państwo coraz częściej
        kieruje uwagę swych obywateli. Nie mogąc obiecać obywatelom security i
        społeczeństwa, w którym poczują się secure, władza coraz więcej mówi o
        zagrożeniu safety. Chce zdobyć naszą wdzięczność, gdy nie wybuchnie bomba, gdy
        nie zostaniemy pobici przez chuliganów lub gdy żebracy zostaną usunięci z
        ulicy. Żółty alarm. Pomarańczowy alarm. Czerwony. Uff, udało się, zamach
        udaremniono! Im mniej security, tym więcej podniecenia i szumu wokół safety.
        Można w ten sposób zmylić czujność obywateli, odwrócić naszą uwagę od zaniedbań
        lub bezsilności władzy....

        ....Pan ma poczucie, że w ten sposób władza odwraca uwagę ludzi od bolesnych
        reform?

        Tego udowodnić nie umiem. Ale widzę wyraźną koincydencję. I widzę też, że
        ludzie pozbawiani security łatwiej godzą się na ograniczenia tłumaczone
        potrzebą ochrony ich safety. Obserwowałem reakcje tysięcy ludzi koczujących na
        londyńskim lotnisku, gdy po terrorystycznym alarmie wstrzymano loty do Stanów
        Zjednoczonych. Nikt nie złorzeczył, ludzie czekali potulnie. Z podziwem i
        wdzięcznością mówiono o władzy, która wstrzymała loty. To nic, że ludzie
        stracili wakacje albo interesy, z powodu których lecieli do Ameryki. Wszyscy
        byli szczęśliwi, że władza o nich zadbała. „Strach myśleć, co by to było,
        gdybyśmy znaleźli się w samolocie razem z terrorystą?!”. Fakt, że żaden
        terrorysta nie został zatrzymany i nie ujawniono żadnych wiarygodnych poszlak,
        iż coś komuś groziło, nie zmniejszył obywatelskiej wdzięczności.

        całość tutaj:
        www.zieloni.org.pl/articles.php?
        id=798&PHPSESSID=c229191f8cd656108f5949eb5c14698a

        • drex1 [...] 10.08.06, 15:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • manuel-kanapka [...] 10.08.06, 15:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • manuel-kanapka Re: Skansen ? 10.08.06, 15:41
              A gdyby tak zaprosic i posadzic ich obok siebie w studio TV
              Baumana,Brusa,Kolakowskiego i jeszcz kilku im podobnych ? powspominali by stare
              dobre czasy,pogledzili,ponudzili.Taki np Kolakowski opowiedzial by jak
              przemienil sie,odrzucil to czego byl " wybitnym teoretykiem" itp Taki wieczor
              wspominek o komunizmie,partii,Wodzu,wazelinie i obludzie.Mdli na sam widok tych
              obludnych starych idiotow.
    • pozarski Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 14:54
      Nie wydaje mi sie, zeby pan profesor byl wiarygodna osoba jako egzegeta
      "postnowoczesnosci". Byl jednym z tych, ktorzy - na radzieckich bagnetach -
      tworzyli skompromitowany juz chyba do cna system bezwartosci i dlatego, zamiast
      oceny obecnej sytuacji, niech sproboje raczej ocenic sam siebie.
      • deboras Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 15:53
        Mnie się wydaje, że jeśli ktoś był w 1956 r. jednym z "rewizjonistów", potem
        pisał książki coraz bardziej wolne od marksistowsko-lenionowskiej propagandy, w
        1968 r. został wyrzucony z Uniwersytetu i z Kraju jako "element
        antysocjalistyczny", następnie znalazł zatrudnienie na dobrych uniwersytetach
        zagranicznych i wydał ponad dwadzieścia książek w dość prestiżowych oficynach
        (książek przetłumaczonych zresztą na kilka głównych języków zachodnich) a w
        wywiadach moim zdaniem trafnie określa i diagnozuje istotne problemy
        współczesnego świata, to nie musi udowadniać, że nie jest stalinistą, jak
        również nie musi udowadniać swoich kompetencji bo wystarczy po prostu
        przeczytać jego teksty, oraz zwrócić uwagę na ich recepcję w świecie.
        Ciekaw też jestem skąd wiesz, że Bauman nie dokonał oceny swego haniebnego
        zaangażowania w sowietyzm?
        • manuel-kanapka Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 16:58
          he he he ,musisz byc bardzo mloda osoba niku Deboras ! Naiwny jestes..
          Zapamietaj ,ze raz komunista i to z przekonania-na zawsze komunista ! A jak
          ktos uwaza innaczej to tym gorzej dla niego.To ,ze ktos pracuje na "dobrym
          uniwersytecie" swiadczy tylko o tym ,ze studia sa gruntowne i studenci maja
          prawo oraz okazje zaznajomic sie z roznymi pradami i kierunkami.Co nie mowi
          nic o wykladowcy.I nic nie ma do rzeczy " percepcja" oraz wydawanie ksiazek i
          tlumaczenie !

          wydał ponad dwadzieścia książek w dość prestiżowych oficynach
          > (książek przetłumaczonych zresztą na kilka głównych języków zachodnich) a w
          > wywiadach moim zdaniem trafnie określa i diagnozuje istotne problemy
          > współczesnego świata,

          No widzisz jak ladnie piszesz..jest od cholery wydawnictw wyspecjalizowanych w
          czysto naukowych pracach i nic w tym dziwnego.A to ,ze go tlumaczono na "
          kilka glownych jezykow zachodnich" to co to za zaszczyt? normalka mlody naiwny
          "intelektualisto" A to co "Twoim zdaniem" trafnie okresla i diagnozuje....No
          kochany..Akurat twoje zdanie jak na dzien dzisiejszy nikogo nie wzrusza ani nie
          interesuje,masz zaczatki na megalomana?
          • deboras Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 17:29
            Oczywiście, tłumaczenie na główne języki zachodnie to żaden zaszczyt i w ogóle
            normalka. Komunista zawsze pozostanie komunistą, powiadasz... No niestety
            zasadniczo rozmijasz się z rzeczywistością: istotny wkład w demontaż komunizmu
            wnieśli właśnie dysydenci z komunizmu. Zadatki na megalomana może i mam ale jak
            spojrz na takich jak ty skromnisiów to zaraz mi przechodzi.
          • gumut Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 17:45
            Panie Manuelu-Kanapko! Jak jeszcze przed paroma chwilami myślałem, że mnie coś trafi, czytając pseudopatriotyczno-narodowe wypociny osób komentujących Baumana i go rozliczających, tak po przeczytaniu tego, co napisałeś, ja po prostu wysiadam: leżę i turlam się ze śmiechu, wymiękłem po całości, twój tekst jest najlepszym komentarzem osób twojego pokroju. Już widzę, jak wypowiadasz zdanie: "zapamiętaj, że raz komunista i to z przekonania komunista - na zawsze komunista" trzymając wysoko uniesioną rękę, drugą na sercu i wpatrując się w niebo, niczym kolega Syfon u Gombrowicza. Reszta argumentów jest po prostu tak niesamowita, tak absurdalnie głupia, że twój wpis powienien zostać wyryty złotymi zgłoskami na pominiku wiecznie żywej głupoty rodzaju ludzkiego. Poprawiłeś mi nastrój - dzięki.
            • manuel-kanapka Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 18:18
              szanowni gumut i ty intelektualna potego deboras..jestem niezmiernie
              szczesliwy,ze moglem wprowadzic w doskonaly nastroj przedstawicieli potomkow
              beneficjantow manifestu lipcowego. A kim byscie byli gdyby nie "manifest" ?
              Ano potomkami patuchow z odwieczna rodzinna tradycja.I ciagle cuchniecie
              gnojem zascianka mimom ,ze usilujecie grac wysublimowanych intelektualistow.
              Ale dla wszystkich na tym swiecie jest miejsce i dla oglupialych i dla naiwnych
              i dla pozytecznych durniow-tak uczyl wasz wielki Lenin !
              • gumut Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 19:14
                Ano nie da się ukryć Manuelu-Kanapko, że Lenin miał rację, mówiąc że na tym świecie jest miejsce i dla ogłupiałych i dla naiwnych i dla pożytecznych durniów (o ile tak powiedział, bo jakoś ominęła mnie lektura pism Lenina - zresztą podejrzewam, że nie była to jedynie obserwacja dokonana przez tego osobnika) i niestety jesteś tego najlepszym przykładem.
                • manuel-kanapka Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 19:37
                  gumut napisał:

                  > Ano nie da się ukryć Manuelu-Kanapko, że Lenin miał rację, mówiąc że na tym
                  świ
                  > ecie jest miejsce i dla ogłupiałych i dla naiwnych i dla pożytecznych durniów
                  (
                  > o ile tak powiedział, bo jakoś ominęła mnie lektura pism Lenina - zresztą
                  podej
                  > rzewam, że nie była to jedynie obserwacja dokonana przez tego osobnika) i
                  niest
                  > ety jesteś tego najlepszym przykładem.


                  No i widzisz miernoto umyslowa,popatrz ile glupot wypisales w tak krotkim
                  wywodzie ! Przyznajesz racje komus ,nie bedac pewnym czy ten ktos cos takiego
                  powiedzial ! Wiec intelektualisto z laski GW. przyjm do wiadomosci ,ze to
                  Manuel-kanapka wymyslil ,smarujac kawalek chleba margaryna pewnej marki :)
                  A tak miedzy nami mowiac na konskim gownie sie znasz a nie na czytaniu tekstow
                  masz tyle intelektu co ta kanapka ,ktora smaruje.
                  • gumut Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 20:01
                    Manuelku... wybacz, ale przeczytaj raz jeszcze to co napisałeś, potem przeczytaj to, co ja napisałem i wyjdzie ci, że twoja "krytyka" jest bezprzedmiotowa, bo chcesz widzieć w moim komentarzu to, czego w nim nie ma. Okazuję się jednak, że nawet mr kanapka ma rację, mówiąc, że jest miejsce i dla ogłupiałych i dla naiwnych etc., bo jest chodzącym (a raczej piszącym) przykładem prawdziwości tego zdania. Przynałem rację zdaniu, a nie Leninowi (stąd fragment "o ile tak powiedział"). Zresztą i tak już się wmanewrowałem półdebilną dyksuję, więc jeśli jakieś konkretne zarzuty co do pism (!) Baumana posiadasz, to słucham, jeśli obrzucanie się błotem, to pomilczmy.
                    • manuel-kanapka Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 20:14
                      gumutku mam gleboko w dupie pisma Baumana i jego cmokierow.Zyje w kraju w ktorym
                      nawet absolwent Uni,nie umial powiedziec kto to Bauman i wyobraz sobie jakos
                      lzej mi sie zrobilo.Wstyd by mi bylo przyznac sie ,ze to czlowiek z taka
                      przeszloscia.To zupelnie jak by byly oficer SS wykladal na UW ! A tak poza tym
                      to wszyscy zdrowi ,czego i tobie zycze
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 23:50
          > 1968 r. został wyrzucony z Uniwersytetu i z Kraju jako "element
          > antysocjalistyczny", następnie znalazł zatrudnienie na dobrych uniwersytetach
          > zagranicznych i wydał ponad dwadzieścia książek w dość prestiżowych oficynach
          > (książek przetłumaczonych zresztą na kilka głównych języków zachodnich) a w

          A jak bardzo mu w tym pomogło pochodzenie żydowskie.
          Bardzo często na łamach GW można spotkać wykreowane autorytety, (np.
          Samsonowicz-jakoś cisza sza, Baltzerowitz,) kreowanie autorytetów np. Barszcz i
          spółka od VATologii.
          A gość bardzo naukowo ględzi o 1. W globalistycznym świecie nie ma
          globalistycznych instytucji kontroli- ale zapomina że takie są na poziomie
          krajów, lub jak w Uni na poziomie grupy krajów. 2. Model szwedzki jest dobry.
      • pytong1 Niewiarygodne wręcz.. 10.08.06, 15:53

        Cała historia wygląda jak jakiś monstrualny żart.
        A bezczelność funkjonariuszy UB jest po prostu piramidalna. Kwestie pochodzenia etnicznego dyskretnie pomińmy. Żeby funkcjonariusz stalinowskiej bezpieki pisał traktaty o moralności?????
    • szlomo.szmajsner Re: W fortecach nowoczesności 10.08.06, 16:24
      GW zapomniala napisac ze towariszcz "sjemion" to byly agent sowiecki !!! a
      swoje naukowe szlify uzyskal na marksizmie i leninizmie
    • tales1 Autorytety GW mamy w ...nosie albo w...d...! 10.08.06, 17:03
      Ciągle pouczają nas, Polaków, jak mamy żyć, rządzić i gospodarzyć we własnym
      kraju! Niech sobie te swoje rady wsadzą w ...nos i dadzą nam spokój!
      • ziuta38 Re: Autorytety GW mamy w ...nosie albo w...d...! 10.08.06, 18:28
        skoro czytasz GW to znaczy ze masz wewnetrzna potrzebe
        wzbogacenia swego ego o poglady tej gazety.
        no chyba ze jestes masochista.
        • manuel-kanapka Re: Autorytety GW mamy w ...nosie albo w...d...! 10.08.06, 18:30
          Masz racje Ziuta,mamy w d........
        • tales1 Re: Autorytety GW mamy w ...nosie albo w...d...! 10.08.06, 18:30
          Przeintelektualizowana psycholożka? O czytaniu GW decyduje moje id!
      • dvoryanin agent Informacji Wojskowej Sejmon po wyrzuceniu 10.08.06, 20:16
        z Dziennika, gdy ujawniono jego prace w tej zbroniczej formacji tej samej co
        cżłowiek honoru towarzysz Wolski, znalazł przytułek dla swoich wypocin w GW ...
        GW - Dom Agentów
        • ziuta38 Re: agent Informacji Wojskowej Sejmon po wyrzucen 11.08.06, 02:22
          jesli masz dowody lub poszlaki zbrodniczej dzialalnosci
          tego czlowieka,zglos do najblizszej prokuratury.
          ukrywanie zbrodni,ukrywanie dowodow zbrodni,pomoc w dokonywaniu
          zbrodni grozi ci odpowiedzialnoscia karna.
    • rafvonthorn Re: Swietny tekst dla kapusiów, pedałów i uboli 10.08.06, 17:13
      Nie nadaje się tylko dla idiotów. Jak nie zrozumiałeś, to nie otwieraj ust, bo
      się kompromitujesz...
      • zaciekawiony4 Re: Swietny tekst dla kapusiów, pedałów i uboli 10.08.06, 19:54
        Większość kaczych wyznawców na tym forum w takim razie w ogóle nie powinno
        otwierać ust, bo poza bluzgami nie ma nic do powiedzenia.
      • dvoryanin Owszem towarzysz Bauman ma za sobą w l. 1944 - 10.08.06, 20:17
        53 aktywną prace w strukturach IW tak samo jak towarzysz Wolski :-)
    • wj1980x Żadnego pytania o służbę w KBW 10.08.06, 18:36
      Zygmunt Bauman dostał odznaczenie ze walkę przeciw "bandytom" w 1950roku jako
      szef Wydziału Polityczno-Wychowczego w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
      używanego przez reżim komunistyczny do walki z Polską partyzantką.
      • archivario Re: Żadnego pytania o służbę w KBW 10.08.06, 19:23
        A co to przeszkadza "lewicy intelektualnej "odwrotnie to wg nich raczej merit.
        Na zyczenie moga pseudointelektualnym belkotem wyjasnic fazy odchodzenia od
        bledow mlodosci itp.I tak sie bawia miedzy soba w filozofie,izmy,post izmy i
        inne "baaardzo madre " dysputy gwoli swiata poprawieniu.Tacy virtualni ludzie
        zajmujacy sie takimiz to problemami.
      • dvoryanin A przy tym agent Informacji Wojskowej ps. Sejmon 10.08.06, 20:19
        jak jak inny bohater GW towarzysz Jaruzelski ps. Wolski. Zreszta towarzysz
        Bauman był funkcjonariuszem NKWD ...w Rosji
    • wojtek2784 Re: Kumie pitolicie jak stary baca ? 10.08.06, 18:49
      Postmodermizm to teoria neokolonializmu. To co Polska przeżyła w ostatnich
      piętnastu latach to rabunek materialny i intelektualny, wykonany z zimna krwią
      przez realizatorów tej teorii.
      Niech szlag trafi ten rodzaj nowej odmiany globalizmu. Czy waść udajesz , że
      tego nie widzisz ? Globalizm to również faszyzm , komunizm i dawne koligacje
      rodzinne europejskiej arytokracji. To były odmiany folwarku orwellowskiego.
      • hwyl Re: Kumie pitolicie jak stary baca ? 10.08.06, 19:07
        O jakiej teorii postmodernizmu mowisz? A moze chodzi ci o ponowoczesnosc albo
        pozna nowoczesnosc? Bell, Bauman, Giddens, Beck, Baudrillard.. wiele przy tym
        majstrowali, czesto dochodzac do sprzecznych wnioskow. Nie ma jednej spojnej
        teorii postmodernizmu, a jesli czytales Baumana albo poznego Baudrillarda to z
        pewoscia zauwazyles ze nie jest to teoria w klasycznym ujeciu, raczej impresje
        na temat.

    • winterm Mądry wywiad ! :) 10.08.06, 19:05
      W Wielkiej Brytanii w najbliższym czasie ukaże się nowa ksiązka Profesora,
      "Liquid Fear". A kiedy w Polsce?!
      • sajuz33 a co konkretnie masz na mysli? 10.08.06, 19:34
        co jest mądrego- pytania czy odpowiedzi? i które konkretnie wypowiedzi masz na
        mysli, bo ja widze tylko banalny bełkot.
      • jan_r_k Książki naukowe i albumy malarstwa 11.08.06, 03:56
        W Anglii także wydano:
        J.W. Stalin "Marxism and Problems of Linguistics" oraz A. Hitlera "Artworks"

        Jan K.
    • dvoryanin Baumna - agent Informacji Wojskowej o pseudonimie 10.08.06, 20:10
      Sejmon ... sam się do tego przynał ...
    • galba GW zapomniała o istotnym elemencie biografii ZB 10.08.06, 21:41
      Pan Profesor był w latach 40/50 funkcjonariuszem (tak, tak - nie
      współpracownikiem ale FUNKCJONARIUSZEM) UB.
      • hwyl Re: GW zapomniała o istotnym elemencie biografii 10.08.06, 22:43
        Malo mnie obchodzi przeszlosc prof. Baumana, nie rozumiem tez co ma ona
        wspolnego z jego praca naukowa. Jezeli nie zgadzacie sie z jego tekstem, to
        napiszcie dlaczego, zamiast bawic sie w biografow. Ten tekst nie jest na temat
        zycia Baumana, tylko sposobu w jaki interpretuje on rzeczywistosc jako socjolog.
        Co do marksizmu o ktorym ktos tu wczesniej wspominal - w Polsce to caly czas
        jest temat malo chetnie poruszany, a przeciez prace Marksa malo maja wspolnego z
        'marksizmem' znanym z ideologii. Wiele spraw ktore poruszyl wciaz sa aktualne -
        globalizacja, alienacja, itp. Bauman w swoich pracach nawiazuje do tego
        dziedzictwa. Przyznam sie, ze nie odpowiada mi jego styl, zbyt wiele w jego
        pracach dygresji, ale sama esencja ciekawa.

        • jan_r_k Mało mnie obchodzi... 11.08.06, 03:07
          hwyl napisał:
          > Malo mnie obchodzi przeszlosc prof. Baumana, nie rozumiem tez co ma ona
          > wspolnego z jego praca naukowa. Jezeli nie zgadzacie sie z jego tekstem, to
          > napiszcie dlaczego, zamiast bawic sie w biografow.

          Czy Pan też by bronił socjologa, który w młodości pacyfikował warszawskie getto
          lub "przesłuchiwał" w warszawskiej komendzie Gestapo w Alei Szucha polskich
          patriotów?

          Jan K.
      • br61 Re: Bauman o terrorystach i rzadach 10.08.06, 22:44
        Ciekawe, ciekawe, wydawalo sie ze to jakas nieistotna dyskusja maniakow, a
        okazuje sie ,ze byly tow Bauman podnieca - i slusznie.

        drex 1 przypomina wywiad z Baumanem na temat terrorystow i rzadow i ma racje :
        jest to temat bardzo na czasie.

        Tow Bauman, mimo swoich post-modernistycznych kredencji, ktore z takim trudem i
        uporem usiluje sobie wyrabiac na tzw zachodzie, jest czlowiekiem swojego czasu
        i swojej ideologii : cynicznym, oportunistycznym, deterministycznym marksista,
        ktory powiada w owym cytowanym wywiadzie, iz , rzekomo" kazda wladza, takze
        wladza dzisiejsza, by pelnic swoja role, potrzebuje legitymacji osadzonej na
        strachu".
        Skad sie to tow Baumanowi wzielo? Czego on sie w dalszym ciagu boi? KAZDA
        wladza? Czy tez lagodna, oparta na konsensusie wladza krolestwa brytyjskiego, w
        ktorym tow Bauman znalazl w koncu przystan pod koniec swojej wedrowki? Czegoz
        on tak sie boi w swojej akademickiej synekurze?

        Nasuwa sie sugestia, ze ten byly oprawca na stare lata boi sie wszystkiego, a
        chyba najbardziej wlasnego sumienia, z ktorym ewidentnie nie odbyl zadnego
        obliczenia, zadnej ekspiacji.

        Czyim "Mistrzem w tej dziedzinie byl Stalin, ktory potrafil tak terroryzowac
        cale spoleczenstwo, ze nawet ludzie najbardziej posluszni nie byli pewni jutra,
        wiec byli mu wdzieczni juz tylko z tego powodu, iz ich nie wsadzono do mamra"?

        Speak for yourself, comrade Bauman.

        Nie wszyscy, NAWET NIE WIEKSZOSC, bala sie tak jak ty, tow Bauman. Nikt z ludzi
        mi znanych, ktorzy przezyli straszne stalinowskie czasy, w tym moja rodzina,
        nie byl wdzieczny Stalinowi i nie lizal mu za przeproszeniem dupy.
        Jakos nikt nie musial, zeby przezyc, zostac funkcjonariuszem UB.

        Autorytet moralny post-modernistycznego (to jest dopiero zart naszych czasow),
        tow Baumana jest zaden. Potoki, fontanny cale slow ktore wylewa na kazdym kroku
        nic mu nie pomoga.
        • gumut Re: Bauman o terrorystach i rzadach 11.08.06, 00:25
          br61 mówiąc o tym, że każda władza "potrzebuje władzy osadzonej na strachu" Bauman nie ma na myśli jedynie tego, z czym Tobie się to słowo kojarzy: znaczenie w pisamach Baumana rozciągnięte zostaje na tzw. przemysł ochronny, a więc szereg przedmiotów począwszy od środków zabijających wredne bakterie do środków służących ochronie naszej prywatności etc., i podaje fakty, że jest to jedna z najbardziej dochodowym gałąź światowej. innymi słowy br61 krytykujesz słowa, które wyrwane z kontekstu nie mają dla ciebie sensu, co nie oznacza, że są one bez sensu. pomijam już wstawkę o tym, że bauman nie rozliczył się z własnym sumieniem - albo inaczej... zazdroszczę ci takich możliwości, że potrafisz odkryć, kto dokonał rozrachunku z własnym sumieniem, a kto nie. wiele osób zostało zauroczonych wizją świata sprawiedliwego, bez klas posiadaczy i nędzarzy. wat w swoim pamiętniku pisze, że jeszcze 1938 roku nikt nie widział, nawet ze ścisłego kierownictwa KPP, co tak naprawdę dzieje się ZSSR. bauman wstępując do moskiewskiej milicji miał lat 19... i nie wiadomo, czy w końcu kogoś torturował i/lub zabijał. ile osób najpierw działało z komunistami i ile przeszło na drugą stronę barykady, jak tylko zdali sobię sprawę, co to jest. w III rzeszy najważniejści hierarchowie kościołów katolickiego i protestanckiego szli na współpracę z hitlerem. dziękuj swojemu Bogu, że żyjesz w czasach, w których nie musimy dokonywać (często nieświadomie) wyborów, które potem - jak przykład baumana pokazuje - ciągną się za tobą całe życie.
          • br61 Re: Bauman o terrorystach i rzadach 11.08.06, 00:52
            Bauman "nieswiadomie dokonal wyboru"? Masz na mysli ze byl niepoczytalny? Nie w
            pelni wladz umyslowych? Co masz na mysli? Ze mial 19 lat? Masz na mysli ze
            ludzie majacy 19 lat sa niepoczytalni? Moze powinnismy odebrac im prawo
            glosowania w takim razie, jako niepoczytalnym?
      • winterm biednyś! 10.08.06, 23:34
        A w latach "20/30" Pan Profesor nieładnie zachowywał się przy stole i ciągnał
        koleżanki za włosy! Podła Wyborcza zataiła te skandaliczne fakty!
        • jan_r_k Gestapo też tylko ciągnęło za włosy 11.08.06, 03:13
          winterm (człowiek, co każdemu wybaczy) napisał:
          > A w latach "20/30" Pan Profesor nieładnie zachowywał się przy stole i ciągnał
          > koleżanki za włosy! Podła Wyborcza zataiła te skandaliczne fakty!

          Wyborcza też zataiła, że pacyfikacja getta w 1943 roku tak naprawde polegała na
          wręczniu kuponów na bezpłatne wczasy w Zakopanem a w Alei Szucha nacięższe
          tortury gestapo polegały na zakładaniu na głowę wypranych damskich majtek.

          A swoją drogą, w Polsce w latach stalinowskich zginęło z rąk komunstiów tylko
          600 tysięcy ludzi. Gdyby nie bohaterska postawa Baumana, Heleny Wolskiej,
          Stefana Michnika i wstawiającego się za rodakami (piórem) Leszka Kołakowskiego
          (za to włąśnie otrzymał order Orła Białego od Kwaśniewskiego) mogło przecież
          zginąć 6 - 9 milionów.

          Jan K.
    • myslacyszaryczlowiek1 Czy ktoś robi nam wody z mozgu tą globalizacją 11.08.06, 00:46
      Bo trudno uznać za globalizację przeniesienie fabryk do Chin, ich gwałtowne
      uprzemysłowienie, wsparcie ich nowoczesnymi technologiami.
      Jednocześnie karmi się publikę o micie taniej siły roboczej w Chinach,ktora jakoś
      nie jest znowu taka tania, są kraje gdzie mozna jeszcze taniej znależć niewolnika.
      A niech mi ktoś wytłumaczy np. taki cud ekonomiczny.
      Np. ktoś robi szpilki w Polsce. Materiał do produkcji - stal kosztuje 2 zł. To
      jakim cudem ktoś sprowadza szpilki z Chin które kosztują 1zł. A gdzie marża
      importera, transport, opakowanie. Jakiś cud gospodarczy czy może dokładanie do
      produkcji energii, stali, węgla. Ale kto dotuje i skąd? Jaki ma w tym cel? Czy
      stać na to rząd Chin. A może zwykłe mydlenie oczu i ukrycie w ten sposób
      niedozwolonych praktyk handlowych i protekcjonistycznych. Może tutaj się kryje
      tajemnica zaangażowania wielkiego kapitału w gospodarkę chińską. Przybawajcie
      do nas mamy stal 3 tańszą, energię 2 tańszą , siłę roboczą 3 tańszą.
      Jednocześnie wydaje się bajki o globalizacji i inne pierdoły aby obywatele
      świata się nie zorientowali o co w tym wszystkim chodzi.
      Może się marzy o nowej wojence o bogactwa Syberii.Przecież Chiny to kraj
      totalitarny, militarny(milionowa armia), wojowniczy (zajęcie Tybetu, grożby
      wzgl. Tajwanu). I światowy policjant USA robi z nimi takie interesy? Niemcy też
      przeżyły gwałtowny rozwój, też skądś zdobyły kapitał aby zawojować pół świata,
      ciekawe że
      do tej pory nie wyjaśniono do końca skąd.

      • br61 Re: Bauman o terrorystach i rzadach 11.08.06, 01:21
        " jeszcze 1938 roku nikt nie wiedzial, nawet ze scislego kierownictwa KPP, co
        tak naprawde dzieje sie w ZSRR", powiada apologeta Baumana i, jak mamy
        rozumiec, tysiecy innych "nieswiadomych wyborcow" zbrodniczego totalitarnego
        systemu. Jest to stara spiewka, powtarzana od lat przez
        tchorzliwych "wyborcow" - nie wiedzieli, nie wyobrazali sobie, nie byli, nie
        widzieli. To co wybierali, do diabla? na jakiej podstawie? Krasnoludki ich
        namowily? Chyba rzeczywiscie byli niepoczytalni, niespelna rozumu, jak zdaja
        sie mowic ich apologeci. Skad wiec nagle taki szacunek po latach dla tych
        slepych kretynow, tak bardzo glupszych od ich wspolczesnych?
    • 5t3f4n GWno uwielbia promować 11.08.06, 07:15
      ubeckie autorytety.
      • br61 "ukaszenie Heglem" 11.08.06, 22:08
        Jeszcze tego hasla tu nie widzielismy w pelnej krasie, chociaz wszystko bylo na
        dobrej drodze...

        Autorytety Wyborczej, jak wiele tu glosow wspomnialo, sa coraz dziwniejsze:
        weterani ubectwa, komunizmu, oportunizmu, zdrady narodowej - co jeszcze?

        Bauman z cala pewnoscia pojawi sie jeszcze w roznych odmianach (kolejny wywiad,
        esej, panegiryk {"Jasiek " Smolenski juz sie wywiazal, kolej na innego potomka
        ktoregos ze wspolpracownikow}, itp, itd).
        A moze walnelibyscie wspomnienia ofiar tow Baumana? Bylaby jakas odmiana.
    • ppiotrow Re: W fortecach nowoczesności 15.08.06, 00:12
      Żałosne !
      Rzeczywiście, w Polsce musi jeszcze wymrzeć chyba kilka pokoleń, żeby można
      było rzeczowo porozmawiać na poważne tematy.
      A może jestem nadmiernym optymistą i nigdy to nie będzie możliwe ?
      Żałosne.
    • 1maruti1 Re: W fortecach nowoczesności 16.08.06, 10:44
      132 wypowiedzi i ani jeden komentarz merytoryczny do wywiadu!

      ZENUJACE!
      • toporowa Re: W fortecach nowoczesności 16.08.06, 12:39
        1maruti1 napisał:

        > 132 wypowiedzi i ani jeden komentarz merytoryczny do wywiadu!
        >
        > ZENUJACE!

        widzisz Maruti: gdyby organizacja w ktorej dzialal aktywnie tow. Bauman nie zlamala kariery
        tysiacom mlodych ludzi, ktorych "w swoim czasie" wyslano na tamten swiat, na biale
        niedzwiedzie, "pod cele" i w tp miejsca - to dyskusja intelektualna stala by z pewnoscia na
        wyzszym poziomie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka