astygmatyk
12.08.06, 07:12
Lepiej pozno niz wcale. Na wlasne szczescie ten niemiecki gdanszczanin nigdy
nie mial na swoim koncie zadnych antypolskich wypowiedzi. Jego ksiazki zawsze
byly jednoznaczne w potepieniu niemieckiego najcjonalizmu, wiec chyba
doswiadczenia wojenne, chocby bardzo mroczne, cos go jednak nauczyly..
Wreszcie nie nalezy zapominac, ze nie mamy tu do czynienia z zapomniana
zbrodnia (G.G. nie jest podejrzanym) ale jedynie o otarcie sie o zbrodnicza
organizacje bardzo mlodego czlowieka, wlasciwie jeszcze dziecka.