Dodaj do ulubionych

Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca

    • krystyna_z_gazowni Właściwi ludzie stoją na straży odnowy moralnej IV 28.08.06, 14:02
      RP
      O Dyrektor będzie im ładował akumulatory.

      PS A kto mnie będzie ładował
      akumulator.
      Cała nadzieja w miom idolu.
      Amen.
    • ello16 Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 14:06
      a kto powiedział,że każda blond kizia mizia musi studiować prawo, czy syn
      Kacmarka.Egzaminy państowe na ten kierunek i po obtokach.Przecież wystarcy
      popatrzeć na te całe towarzysto Pisu w szczególności damskie żeby wiedzieć o co
      chodzi..
    • ewa9823 Kaczmarek nie naciskał na nikogo 28.08.06, 14:11
      a co? syn miał wyprzeć się ojca
    • darcy25 Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 15:04
      Sąd sądem a sprawiedliwośc musi być po naszej stronie....

      Od czasów Kargula nic się nie zmieniło
    • palnick Niegodziwy artykuł. 28.08.06, 15:58
      GW pisze, ze syn Kaczmarka dostał się na studia prawnicze na UG z odwołania.
      Zabrakło mu 2 punktów. Napisał w odwołaniu o tradzycjach prawniczych w
      rodzinie.

      W 2004 roku minimum punktów z testu gwarantujące znalezienie się wśród dwustu
      kilkunastu przyjętych wynosił 54 pkt. Młody Kaczmarek miał 52. Wielu
      przystępujących do egazminu składało wówczas podania i zdawało egazminy na
      kilku uczelniach. Ci, którzy zdali poza UG lub jednocześnie na dwie uczelnie
      i wybierali tę inną, wycofywali papiery i zwalniali miejsce na liście
      przyjętych na studia.
      Władze uczelni uzupełniają w takim przypadku listę tymi studentami, którzy
      znaleźli się tuż poniżej progu 54 pkt.

      Z tego co pisze GW wynika, że:

      1. Janusz Kaczmarek nie podejmował osobiście żadnych działań w kierunku
      przyjęcia syna na studia. Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
      rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.

      2. GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
      miejsc wystarczał do przyjęcia na studia z powodów li tylko matematycznych.

      3. GW stara się stworzyć wrażenie, że prokurator generalny wręcz ulokował
      syna na studiach nie podając na to żadnych dowodów.

      4. GW nie pisze o tym, że nawet gdyby syn Kaczmarka nie został przyjęty, mógł
      studiować 1 rok jako wolny słuchacz, lub na studiach płatnych a potem
      przenieść się na dzienne.

      5. GW czując miałkość materiału rzuca Kaczmarków na żer mrówkom faraona,
      potwierdzając pośrednio iż mimo rozpaczliwych prób uwalania błotem Janusza
      Kaczmarka nie ma po temu argumentów. Liczy więc tylko na to, że coś się
      jednak przyklei do prokuratora.

      Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry potwierdzającym
      właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego :-)
      • sepra222 Re: Niegodziwy artykuł. 28.08.06, 16:21
        A może jednak niegodziwa jest napaść na GW? Trzeba mieć niezłe zamieszanie pod
        czerepem by tak sprawę interoretować.Przypuszczam,że to wyższa szkoła jazdy w
        tej dziedzinie.Prawo ma znaczyć prawo...Tak dla Kaczyńskich jak i
        Kaczmarków.Łatwo się ryczy na czerwonych, że prawo łamali.I jest w tym
        sens.Ale czy to przystoi tym, którzy tamto piętnowali słusznie piętnują,
        siebie, mieniąc sie prawomyślnymi tak z marszu rozgrzeszają.Cel uświęca środki?
        Hipokryzja?Po prostu obrzydliwość.Mieli naprawiać.Wstyd.Żeby nie grzech to
        tylko się powiesić.Na gałęzi... gdzie najwłaściwsze dla ich bytu miejsce.Wstyd.
      • macpor Re: Niegodziwy artykuł. 28.08.06, 16:21
        >
        > 1. Janusz Kaczmarek nie podejmował osobiście żadnych działań w kierunku
        > przyjęcia syna na studia. Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
        > rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.
        >
        No tak T Y L K O, a przecież mógł zadzwonić.

        > 2. GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
        > miejsc wystarczał do przyjęcia na studia z powodów li tylko matematycznych.
        >
        Zdaje się że napisała, że inne osoby o większej ilości punktów się nie dostały.

        > 3. GW stara się stworzyć wrażenie, że prokurator generalny wręcz ulokował
        > syna na studiach nie podając na to żadnych dowodów.
        Jakie masz wrażenie to jest tylko twoja sprawa. Tak to już jest że każdy ocenia
        innych wg siebie. :)

        >
        > 4. GW nie pisze o tym, że nawet gdyby syn Kaczmarka nie został przyjęty, mógł
        > studiować 1 rok jako wolny słuchacz, lub na studiach płatnych a potem
        > przenieść się na dzienne.
        Oczywiście, i musiałby za to płacić pieniędzmi tatusia. Dzięki wpływowi
        nazwiska nie musiał nic płacić. Oszczędny młodzieniec nie?


        > 5. GW czując miałkość materiału rzuca Kaczmarków na żer mrówkom faraona,
        > potwierdzając pośrednio iż mimo rozpaczliwych prób uwalania błotem Janusza
        > Kaczmarka nie ma po temu argumentów. Liczy więc tylko na to, że coś się
        > jednak przyklei do prokuratora.
        >
        No to jak to było z tymi mrówkami? Prawda czy nie? Nieprawda może iść do sądu.
        Prawda - to twoje kpiny nic nie dadzą.

        > Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry potwierdzającym
        > właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego :-)
        Oczywiście - najlepiej "zwalczać diabła belzebubem". Zamiast "układu"
        niechętnego PiSowi należy wprowadzać członków "układu" wiernych nowej władzy. :-
        )
      • krwawy.zenek godziwy się odezwał 28.08.06, 18:52
        Wczorajszymi wyjątkowo niegodziwymi kłamstwami w wątkach o notariuszach i
        chamstwem wobec tych, którzy cię na tych kłamstwach przyłapali odebrałeś sobie
        prawo do pouczania innych, co jest godziwe.
      • monte83 palnick to manipulant... 28.08.06, 21:52
        ale bzdury piszesz...

        1.pewnie, ze nie mowie, ze kaczmarek dzwonil ro rektora ale pewne jest, ze
        gdyby byl szewcem lub piekarzem to by syna nie przyjeli...

        2. to nie byla zwolniona lista ale pewna pula, ktorej nie obsadzono.


        3. co do platnych studiow- mogl ale tego nie wybral, rozumiesz? poszedl na
        panstwowe- malo tego, wcale nie chodzi o to, ze tego chlopaka przyjeli bo ja
        tego nie potepiam, wkurza mnie tylko, ze o przyjeciu zadecydowalo kim jest tata-
        bo przeciez poczatkowo nie przyjeto osob, ktore mialy 53 pkt a nie mialy
        plecow.

        co do ziobry? spokojnie, ciekawe co o nim sie dowiemy:).
      • wasermanplus Brawo, Palnik! 28.08.06, 22:42
        Przejrzałem ten wątek i jest to rzadki głos człowieka, który nie dał się
        zwariować. Inna sprawa, że rzucasz perły przed wieprze...
        • monte83 palnick to oszolom 29.08.06, 00:20
          palnick to oszolom:).
          • krwawy.zenek Re: palnick to oszolom 29.08.06, 12:49
            Oszołom, który na poczekaniu wymyśla fałszywe "dane" mające uzasadniać jego
            chore tezy. Zrobiłby karierę w nauce koreańskiej, dawniej zas - radzieckiej.
        • hepowy Re: Brawo, Palnik! 29.08.06, 08:47
          wasermanplus napisała:

          > Przejrzałem ten wątek i jest to rzadki głos człowieka, który nie dał się
          > zwariować. Inna sprawa, że rzucasz perły przed wieprze...

          I dojrzałeś te perły przed sobą? Koryto ci ich nie przysłoniło?
          Co do Palnika, który nie dał się zwariować i tak zgrabnie zinterpretował ten
          artykuł, to może by wyjaśnił jakie były intencje młodego Kaczmarka, kiedy w
          odwołaniu powoływał się na ojca prokuratora oraz ciotki i wujków. A może wyjaśni
          też, co przyswiecało starszemu Kaczmarkowi, kiedy pozwolił synowi użyć swojej
          osoby jako elementu nacisku na komisję odwoławczą. Niecierpliwie czekam na
          kolejne perły pana Palnika.
    • radiomaryja1 bierny, mierny ale wierny... 28.08.06, 16:51
      czyli jełopa, ale swój
    • buntownik_z_powodami A tak poważnie, to nie lubię zaszczuwania. 28.08.06, 16:59
      Chłopakowi zabrakło dwóch punktów, czyli obiektywnie niewiele. Regulamin studiów
      dopuszczał możliwość składania odwołań, i każdy, a więc także syn Pana
      Kaczmarka, mógł z tej możliwości skorzystać. Z artykułu wynika, że w odwołaniu
      powołał się na prawnicze tradycje w swojej rodzinie, a ja nie widzę powodów, dla
      których nie mógłby o tym napisać. I tyle.





    • bobgar Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 17:46
      Ostatnia część cytowanej w artukule wypowiedzi Kaczmarka ojca jest najbardziej
      kompromitująca (dot. podsłuchanej rozmowy profesora UG, który miał powiedzieć
      "Nie martw sie jego syn jest u nas na uniwersytecie"). J.Kaczmarek zdaje się
      nieudolnie sugerować, iż może chodzić o jakieś zagrożenie dla jego syna (dlatego
      miał sie przenieść do Torunia). Wg mnie sytowana przez J.Kaczmarka wypowiedź
      profesora UG powinna być interpretowana dużo prościej - chodzi o UKŁAD
      (doświadczony prokurator powinien coś na ten temat wiedzieć) czyli przysługa za
      przysługę - "skoro myśmy załatwili przyjęcie twego syna na UG to teraz ty
      zrobisz coś dla nas"
    • dzakarta Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 19:07
      A rektor Ceynowa i szmbo tamtejszych prawników ma się nadal dobrze. A Ziobro,
      Wassermann, i Kamiński z CBA śpią.
      Niech żyje IV RP - kraj przeżarty korupcją, dla której Białoruś stanowi
      niedościgniony wzór.
    • zibi1010 To sa ludzie pisuaru -im sie naleza wszelkie "udo- 28.08.06, 19:08
      godnienie" bo oni walcza w koncu z "ukladem"! Coz to znaczy protekcja, czy
      nepotyzm w tak drobnych sprawach, jak sie buduje IV kuźwa RP!
      ---------------------------
      Wszystkie pisuary zawisna w koncu tam gdzie ich miejsce - w WC!!!
      • guma.donald Re: To platfusy z po -im sie naleza wszelkie 28.08.06, 19:31
        a jak prawnik jest z PO to nie udziela synalkowi protekcji ? prosze mi
        powiedzieć
    • aleksandra991 Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 19:22
      Brawo,brawo! Tylko tak dalej!
      • ewa9823 qźwa przecież Kaczmarek tylko zgodził się aby 28.08.06, 19:52
        qźwa przecież Kaczmarek tylko zgodził się aby syn napisał w podaniu, że jest
        jego ojcem nic więcej w odwołaniach wszystkie dzieci podają kim jest ich ojciec
        nawet jeśli jest bezrobotny czy chory to też to piszą> Janusz Kaczmarek nie
        prosił nikogo aby przyjęli jego syna!!!
        • marek10004 Re: Ten "wredny" Kaczmarek 28.08.06, 20:38
          Wlasnie wypowiedzial sie na ten temat Z. Ziobro. Stwierdzil ze Kaczmarek nie
          zrobil zupelnie nic w sprawie swojego syna; nigdzie nie zadzwonil, na nikogo
          nie wywieral zadnego nacisku. Z. Ziobro stwierdzil wiec, ze abslutnie nie
          stracil zaufania do Kaczmarka, a atakuje sie jego rodzine, poniewaz nie mozna
          bylo nic znalezc na samego Kaczmarka. Pozwole sobie nie zgodzic sie z panem
          ministrem.
          Wielkim i niezaprzeczonym swinstwem Kaczmarka bylo juz to, iz wogole mial syna.
          Mogl przeciez miec corke. Dalej, dlaczego jego syn zdawal na prawo? Przeciez to
          bezprawne, aby syn prawnika zdawal na prawo. Czy synowi Kaczmarka brakuje
          piatej klepki, ze o tym nie wiedzial?. I dlaczego skladal odwolanie. To juz
          sczyt bezczelnosci. Jeszcze nadmienil ze ma ojca, jakby nie mogl tego ukryc.
          No cos niesamowitego.
          • colombina jest gorzej niz myslalam 28.08.06, 21:29
            marek10004 napisał:

            > Wlasnie wypowiedzial sie na ten temat Z. Ziobro. Stwierdzil ze Kaczmarek nie
            > zrobil zupelnie nic w sprawie swojego syna; nigdzie nie zadzwonil, na nikogo
            > nie wywieral zadnego nacisku.

            Sytuacja jak z Orwella, tatus juz nie musi nawet nigdzie dzwonic, wystarczy
            ze zobaczyli nazwisko tatusia i juz kazdy wiedzial co ma robic.
            • marek10004 Re: jest gorzej niz myslalam 28.08.06, 21:34
              Przeceniasz sie. Z twojej wypowiedzi wynika, ze myslenie jest Ci obce.
              • colombina Re: jest gorzej niz myslalam 28.08.06, 21:44
                Idz sie wyplakac tatusiowi ze Cie nikt nie rozumie.
                • marek10004 Re: jest gorzej niz myslalam 28.08.06, 21:55
                  Przeciez wyraznie napisalem ze to Ty nic nie rozumiesz. Nie stac Cie na wlasne
                  pomysly.
                  Dlaczego przypisujesz wlasna ignorancje wszystkim innym. Troche skromnosci,
                  dziecko.
    • vivacia Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 20:35
      I znów robi się aferę z niczego...
      Pisanie odwołań to rzecz całkowicie normalna. Szczególnie, jeśli brakuje tak
      niewielu punktów. Normalne też jest, że w odwołaniu zawiera się wszystko, co
      tylko do głowy przyjdzie. Łącznie z powoływaniem się na tradycję rodzinną.

      Twierdzicie, że syn powinien wylecieć ze studiów? Gdyby rzeczywiście był gorszym
      studentem od innych, to już by wyleciał. I to nie dlatego ,że dostał się z
      odwołania, ale dlatego że zwyczajnie by sobie nie poradził. Nie da się utrzymać
      na studiach, tylko ze względu na nazwisko.
      • 1zorro Podajesz sie wasc do dymisji? 28.08.06, 20:43
        to bylaby ci heca! Honorowa!
      • colombina Zalosny argument 28.08.06, 21:11
        vivacia napisała:

        > Twierdzicie, że syn powinien wylecieć ze studiów? Gdyby rzeczywiście był
        gorszy
        > m
        > studentem od innych, to już by wyleciał. I to nie dlatego ,że dostał się z
        > odwołania, ale dlatego że zwyczajnie by sobie nie poradził. Nie da się
        utrzymać
        > na studiach, tylko ze względu na nazwisko.

        Skoro sie dostal TYLKO za wzgledu na nazwisko, to dlaczego mialby sie nie
        utrzymac ze wzgledu na nazwisko. W koncu ucza go ci sami profesorowie ktorzy
        wlasnie go PRZYJELI NA STUDIA ZE WZGLEDU NA NAZWISKO.
        • vivacia Re: Zalosny argument 28.08.06, 21:52
          colombina napisała:

          > Skoro sie dostal TYLKO za wzgledu na nazwisko, to dlaczego mialby sie nie
          > utrzymac ze wzgledu na nazwisko. W koncu ucza go ci sami profesorowie ktorzy
          > wlasnie go PRZYJELI NA STUDIA ZE WZGLEDU NA NAZWISKO.
          >

          Po pierwsze: dostał się TYLKO ze względu na nazwisko? To mam rozumieć, że te
          punkty, które dostał, to też dzięki ojcu? Może jeszcze napisał za niego egzamin?
          A po drugie: odwołania rozpatruje się w rektoracie, robią to więc zupełnie inni
          ludzie.
          • colombina Re: Zalosny argument 29.08.06, 02:44
            vivacia napisała:

            > Po pierwsze: dostał się TYLKO ze względu na nazwisko? To mam rozumieć, że te
            > punkty, które dostał, to też dzięki ojcu? Może jeszcze napisał za niego egzamin?

            Dobrze powiedziane "napisal" a nie "zdal", bo do zdania egzaminu zabraklo mu 2
            punktow. Tzn. ze uzyskal o caly 1 punkt mniej niz inni kandydaci, ktorym
            odwolanie nie pomoglo. Stad moj wniosek o nazwisku.

            > A po drugie: odwołania rozpatruje się w rektoracie, robią to więc zupełnie
            inni ludzie.

            Jacy inni? Czy to kosmici sa w komisjach odwolawczych?
            • vivacia Re: Zalosny argument 29.08.06, 07:55
              colombina napisała:

              > Dobrze powiedziane "napisal" a nie "zdal", bo do zdania egzaminu zabraklo mu 2
              > punktow.

              Można powiedzieć i "zdał". Egzamin wstępny uznaje się za zdany, jeśli kandydat
              uzyskał minimum punktowe. I tylko taki kandydat ma prawo ubiegać się o przyjęcie
              z odwołania. Minimum punktowe chłopak miał, egzamin był więc "zdany".
              >

              >
              > Jacy inni? Czy to kosmici sa w komisjach odwolawczych?

              Od rozpatrywania odwołań jest osobna komisja i wątpię aby zasiadała w niej
              chociaż jedna osoba wykładająca prawo. A z jakiej pochodzą planety - wybacz, ale
              nie mam pojęcia.
              >
          • krwawy.zenek Re: Zalosny argument 29.08.06, 12:52
            vivacia napisała:

            > A po drugie: odwołania rozpatruje się w rektoracie

            Gdzie to tak jest???


            • vivacia Re: Zalosny argument 29.08.06, 17:18
              krwawy.zenek napisał:

              > vivacia napisała:
              >
              > > A po drugie: odwołania rozpatruje się w rektoracie
              >
              > Gdzie to tak jest???
              >

              Na UG tak jest.
              >
              • krwawy.zenek Re: Zalosny argument 30.08.06, 14:30
                Nie ma wydziałowych komisji rekrutacyjnych? Pytam powaznie, bo pierwsze słysze
                o czymś takim.
                • vivacia Re: Zalosny argument 30.08.06, 19:06
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Nie ma wydziałowych komisji rekrutacyjnych? Pytam powaznie, bo pierwsze słysze
                  > o czymś takim.

                  Komisje rekrutacyjne są wydziałowe. Ale odwołania od ich decyzji to już inna
                  sprawa. Te składa się w rektoracie. Ostateczną decyzję podejmuje teoretycznie
                  rektor. Stąd też tzw miejsca rektorskie.
                  • krwawy.zenek Re: Zalosny argument 30.08.06, 19:12
                    vivacia napisała:

                    > krwawy.zenek napisał:
                    >
                    > > Nie ma wydziałowych komisji rekrutacyjnych? Pytam powaznie, bo pierwsze s
                    > łysze
                    > > o czymś takim.
                    >
                    > Komisje rekrutacyjne są wydziałowe. Ale odwołania od ich decyzji to już inna
                    > sprawa. Te składa się w rektoracie.

                    Aha. Chyba, że tak.
                    Czemu w takim razie w ubiegłym roku - kiedy ta afera wybuchła - takie pretensje
                    kierowano pod adresem gdańskiego wydziału prawa, skoro to nie oni rozpatrywali
                    odwołania?

                    > Ostateczną decyzję podejmuje teoretycznie
                    > rektor. Stąd też tzw miejsca rektorskie.

                    To czemu Ziobro posługuje się teraz (skądinąd kuriozalnym i zupełnie nie na
                    miejscu) argumentem, że prokuratura ścigała za plagiat dziekana, który przyjął
                    syna K. ?
                    Muszę powiedzieć, że to dla mnie zaskoczenie, bo na uczelni, którą kończyłem od
                    niepamiętnych czasów nie ma czegoś takiego jak miejsca rektorskie - kojarzyło
                    mi się to z epoką przed 1990.

    • dxxx Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 21:06
      pięknie! ja w 2003r. zdawałam na prawo UG i zabrakło mi też 2 punktów!! przy
      czym moi rodzice nie są sędziami, adwokatami itp. itd. i pewnie dlatego moje
      odwołanie zostalo rozstrzygniete negatywnie!! grlatuluje uczelni poziomu!!!
      • colombina Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 21:17
        Byla jakas akcja kandydatow takich jak Ty, ktorzy nie zostali przyjeci na UG a
        osoby ktore orzymaly o wiele mniej punktow na egzaminie i owszem. Najwieszym
        orlem okazal sie kandydat ktoremu zabraklo zdaje sie ...26 punktow.

        Dowiedz sie i dzialaj, oczywiscie jesli jeszcze masz ochote miec cos wspolnego
        z ta skorumpowana uczelnia.
    • maly_rowerek Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 21:12
      Synalek/kowie powinni z hukiem wyleciec ze studiow, a tatusiowie stracic fotele,
      ktore zajmuja.
      Jednak to, ze zyjemy w panstwie w jakim zyjemy, gdzie prawo wiekszosc ma w d...
      to ono gwarantuje nietyklanosc oszustom, wazeliniarzom, ukladom, ukladzikom, a u
      Kaczmarkow zalatwianie widac przechodzi z pokolenia na pokolenie. Chcialoby sie
      powiedziec tradycja rodzinna.

      Najgorsze jest to, ze ci ludzie stanowia prawo lub maja go bronic, sami je
      lamiac do woli.

      BRAWO ministrze ZIOBRO. Kadre masz zaje... a nastepne "ukladne" matoly rosna.
      BRAWO, KAPITALNIE
      • ksenos Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 21:16
        bo takie jestI PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ-dla naszych,hołota niech idzie gdzie chce
    • bokaj Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 28.08.06, 23:39
      no cóż, chce sie wyć z wściekłości. te prawnicze, adwokackie gadki o 2 punktach to można uznac za hit kadencji. Prawo i Sprawiedliwość. alez to drwina.
      a co nasz Zioberek kochany? zawalczy tutaj o prawo? o sprawiedliwość?

      idźcie się, qurna, paść bydło cyniczne... robicie syf z mojego kraju.
      brakuje tylko reklamówki ze szczytnym hasłem PiS-u nagranej na tle Uniwerku w Gdańsku!
      • monte83 Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 29.08.06, 00:44
        stary, nie czepiaj sie adwokatow. w tej sprawie to ziobro mowi, ze to dobrze,
        ze syn pana kaczmarka chce ciagnac tradycje rodzinna...ciekawe jak to ma sie do
        tego, ze niedawno ziobro krzyczal, ze czas rozpic nepotyzm wsrod
        prawnikow...obluda.

        poza tym musze przyznac, ze ja pewnie na miejscy kaczmarka bym zrobil wiecej,
        pewnie bym nawet pojechal do tego rektora z prosba. nie mam pretensji do ojca
        ani do tego mlodego chlopaka bo kazdy moze pisac odwolania.
        zle sie stalo , ze komisja nie przyjela wszystkich- w sumie to kilkadziesiat
        osob, mozna bylo zrobic przycinke na pierwszym roku ale nie byloby calej sprawy.

        winiec wiec mozna komisje odwolawcza chociaz zakladam, ze nitk z nich nie wzial
        lapowki za to pzyjecie.
        i wreszcie ziobro? czy nasz minister jest oszolomem? nie wiem co mam o nim
        myslec ale wiem, ze nie jest to dobry minister...
    • zwiatrem1 Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 29.08.06, 02:15
      Przywileje komuny nadal dzialaja, zawsze tak bylo
      • karwoj8 Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 29.08.06, 09:05
        Toż to choroba aby zawsze i wszystko kojarzyć z komuną. Wiem, że Ti i inni
        jesteście do imentu zindokrynowani. Wspólczuję.
        • izomorfia1 o co chodzi z tymi, którzy mieli więcej punktów 29.08.06, 12:44
          Zauważyłem pewną niescisłość, gdy mowa o osobach, które miały wiecej punktów i
          się nie dostały.Nie chodzi tutaj o samego syna pana K. ale ogólnie grupę dzieci
          prominentów. Były w niej osoby, które uzyskały groteskowe wyniki, a mimo to
          zostały przyjęte. Nie pamiętam w tej chwili szczegółów,ale kontrast był duży.
          Kontrast dla osób, których odwołan pierwotnie nie uwzgledniono, a uzyskały one
          podobną liczbę punktów co syn pana K.Chodzi tu zatem o ukazanie samego
          mechanizmu weryfikacji odwołań. Kaczmarek junior nie został przyjety, bo brakło
          Mu tylko dwóch punktów, ale dzięki uznaniu potrzeby kultywowania tradycji
          rodzinnych.
    • kapustka3 Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 29.08.06, 14:15
      brawo ministrze Kaczmarek , każdy ojciec winien dbać o swoje dziecko.
      Głupi ludzi porównują się do wielkich ludzi , a są tylko mazią do wklepania w
      buty. Zamknij ich wszystkich
    • silesius.monachijski0 Tak na marginesie 29.08.06, 21:01
      W 1962 mlody Adam Michnik, syn komunistycznych prominentow, dostal paszport i
      kase na podroz po Europie Zachodniej (18-letni gowniarz jezdzil sobie po
      Wloszech, Niemczech - m.in. Monachium i "Wolna Europa" czy Paryz i "Kultura"),
      kiedy inni mogli jedynie snic o tym, ze kiedykolwiek beda mogli sie wybrac poza
      grnice PRL-u czy "domoludow"; podroz Michnik odbyl dzieki protekcji, dzieki
      temu, ze byl synalkiem zagorzalych komunistow-bolszewikow; i co? tez teraz
      powinien z tego powodu ustapic z funkcji naczelnego GW?
      • monte83 tradycje rodzinne i glupie tlumaczenie ziobro.. 29.08.06, 21:54
        ja nie chce, zeby mlody kaczmarek wylatywal ze szkoly. to glupie.

        a co do ojca i ministra?
        pewien niesmak pozostaje w stosunku do prokuratora kaczmarka chociaz to ponoc
        bardzo przyzwoity czlowiek...

        a co do ministra?
        popieram slowa leszka millera bo jak ma sie komentarz ministra, ze mldy
        kaczmarek chce podtrzymywac tradycje rodzinne do zapowiedzi ministra, ze
        rozbije prawnicze uklady.

        ja nie mam zadnego prawnika w rodzinie- no , moze gdzie daleko... ale nie mam
        pretensji o to, ze syn z ojca i dziiadka tez zostaje prawnikiem, uwazam, ze
        jest to dobre i jestem daleki od ktyryki. a co robi ziobro? pieprzy glupoty i
        nic wiecej, za ziobro powtarzaja to jego fani, dosc czesto przecietni
        sfrustrowani absolwenci prawa... i wtedy jest wielki halas.
        ale jak syn prokuratora chce tak tradycje podtrzymywac to wszyatko jest ok...
      • sisius.monachomachijski a tak na marginesie... 29.08.06, 21:59
        ...o czym ty piszesz hnidko....spróbuj tylko tknąć dziś JK...pis-spłuczko...
      • karwoj8 Re: Tak na marginesie 30.08.06, 08:49
        Myślę, że podasz wiarygodne źródło informacji.
        • niemyte_mohery Re: Tak na marginesie 30.08.06, 14:04
          karwoj8 napisał:

          > Myślę, że podasz wiarygodne źródło informacji.

          Zaloze sie, ze to wiarygodne zrodlo to Lysiak-bajkopisarz.
    • nowytor.nowytor8 Ten sam? Który jest krynicą prawdy? 23.08.07, 04:30

    • olias Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 15.07.08, 16:44
      bo to Polska właśnie. polskie elity to prawdziwe wszy.
      • spokojny.zenek Re: Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca 15.07.08, 16:49
        PiS to elity? Nie żartuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka