Dodaj do ulubionych

Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju

07.09.06, 18:07
Mądrzy ludzie. I z takich będą... ludzie
Obserwuj wątek
    • barnaba75 Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętności 07.09.06, 18:17
      oprócz kilku zawodów typu informatyk czy lekarz reszta wyjeżdża, bo nic nie
      umie, albo nie umie sprzedać tego co umie.... jedzie za granicę i tam nie
      sprzedaje tego co umie, tylko zasuwa w najcięższych warunkach za psie
      pieniądze... mieszkają po 3-8 osób w mieszkaniach.. bród, smród i nędza... w
      Polsce nie chcieliby tak pracować i żyć, a tam to robią... dlaczego? bo tam tak
      żyje 99% Polaków i nikt nie jest od niego lepszy... a tu? Wszyscy coś mają,
      tylko nie on - urażona duma powoduje, że lepiej wyjechać, bo Polakowi nie
      przeszkadza, że Anglik czy Irlandczyk ma kasę. Jemu przeszkadza, że Polak ma
      kasę...
      Oczywiście istnieje wąska gupa ludzi, którzy wyjeżdżają dlatego, że lubią
      podróżować, że chcą posmakować różnych kultur i pracy. Dla niektórych są to
      wyzwania, których nie ma w Polsce. Ale to jakiś drobny promil... reszta to
      barachło, któremu się nie chce pracować w Polskim kiblu, bo to wstyd... a tam?
      Tam wszyscy Polacy tak mają i to już nie jest wstyd :))) Biedni ludzie....
      • alterpars Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 18:21
        ciesze sie ze wspomniales o tym promilu ktory pracuje w zawodzie ma wlasny dom
        (ktorego w Polsce prawdopodobnie nigdy by sie nie dorobil) a o Polskiej
        dzielnicy slyszal tylko wtedy kiedy juz naprawde zachce mu sie rodzimego "Zywca".
        Ci ludzie zyja marzeniami za chwile wroca do Stanow...albo gdzies byle z Polski
        • szpati Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 18:36
          Bzdura,
          zagranica to sa stany i nie jest ona dla ludzi bez umiejetnosci
          jezeli ktos jest fachowcem i zna dokladnie jezyk
          to predzej czy pozniej zostanie doceniony
          jezeli ktos zna jezyk i wisili sie na poznanie kultury i mentalnosci
          danego kraju
          to nie bedzie wtedy bariery
          taka jest prawda
          zagranica jest dal ludzi kotrzy chca tam zyc i zdobywac umiejetnosci
          w Polsce natomiast przez naszych super politykow
          pensje w stosunku do cen rynkowych sa szokujace
          • wd_07 Czemu akurat Warszawa? 07.09.06, 19:42
            Są przecież inne miasta - Wrocław, Kraków, Łódź...
            Tam też są młodzi dynamiczni ludzie, tam też są warunki rozwoju.

            No sorry zapomniałem, w końcu Warszawa to jedyne cywilizowane miasto w Polsce- reszta to dzicz, dziury zabite dechami

            Z resztą ostatnio był artykuł o turystach na Mazurach, gdzie na chamskie zachowanie tłumaczy się "My jesteśmy z Warszawy i przyjechaliśmy tu wypoczywać"
            • piwa2 Re: Czemu akurat Warszawa? 07.09.06, 20:34
              w odpowiedzi dot... Warszawiakow,

              duzo o tym slyszalem, ale jakos nigdy nie widzialem hhihi, jestem z warszawy, lubie jedzic do innych miast, ale pewnie mej Warszawy nigdy nie zostawie.
              Raz spotkalem ludzi zachowujacych sie w stylu takim jak piszesz i... mowiono o nich ze sa z Warszawy.... a sie okazalo ze sa z Pruszkowa hihi
              • efg Re: Czemu akurat Warszawa? 07.09.06, 22:44
                I love Pozanań :) Najbardziej cywilizowane miasto w Polsce. Warszawa zawsze
                będzie pachniała wschodem..., choc najbardziej go nie lubi ;)
                • wujek_extrema "W Polsce lepiej"?! 08.09.06, 00:06
                  "W Polsce lepiej"???!!! Jak dobrze ze sie znalazla jedna para ktora tak mysli
                  bo inaczej ciezko byloby wyjsc z takim tytulem. A jednak sie udalo! Brawa dla
                  autora za godne nasladownictwo Buszowej logiki i strategii. Dziala, tyle tylko
                  ze tylko na imbecylow.
                  A swoja droga, ludzie dziela sie na wilki i owce (celowo nie uzylem baranow).
                  Wilki przemiezaja swiat samotnie lub w malych stadach i nie boja sie nowego.
                  Owce wola pozostac w swoim wielkim stadzie i nie ruszac sie poza wymierzone
                  pastwisko. Co tu duzo mowic owce zamazyly o wilkostwie i sie nie udalo...
                  • oakpark Re: "W Polsce lepiej"?! 08.09.06, 03:40
                    > A swoja droga, ludzie dziela sie na wilki i owce (celowo nie uzylem baranow).
                    > Wilki przemiezaja swiat samotnie lub w malych stadach i nie boja sie nowego.
                    > Owce wola pozostac w swoim wielkim stadzie i nie ruszac sie poza wymierzone
                    > pastwisko. Co tu duzo mowic owce zamazyly o wilkostwie i sie nie udalo...

                    Mozesz miec racje. Ale sam fakt zdolnosci do marzen czyni z nich ludzi a nie
                    owce. Czasami to Bozia nie dala sily, woli ani talentu - to nie musi byc ich
                    wina. Za to ich beda konsekwencje - kazde odpadniecie od sciany zwieksza
                    probability coverage, ze nastepnym razem tez odpadna.

                    Pozdrowienia od starego misia domorosly zoogeografie i systematyku... 8^)
                    Napatrzylem sie na mlode wilki.... albo sie najadaja i zmieniaja albo sa
                    wiecznie glodne.... nienasycenie rzeczy, nienasycenie wrazen.... Houllebecq
                    jako lektura do polecenia..... 8^)

                    • achu Musze pracowac???? 08.09.06, 04:38
                      Ludziska kiedy w reszcie pojmiemy ze nam nie jest potrzebna praca tylko
                      pieniadze?? Wmawia sie nam ze zacharowujac sie po 12 godzin dziennie do czegos
                      dojdziemy..Dupa blada - ja jestem w Irlandi w 5 dni zarabiam na mieszkanie w
                      luksusowych warunkach pracuje po 8 godzin , reszte czasu poswiecam na uczenie
                      sie jezyka , poznawanie kultury - slowem spedzanie zycia tak zebym nie zalowal.
                      Tutaj zarobie w rok tyle , ze ede mogl mieszkac i barmanic przez 3 lata w
                      Grecji - nie narzekajac na pogode, sasiadow - zyjac swoimi , innymi problemami,
                      ktore kazdy z nas ma i tyle.
                      Nie dajcie - wyjezdzajcie,chuj w dupe politykierom wszelkiej masci- aha ,
                      mlodzi: pokazie tez w Polsce ze was na cos stac - walczcie z systemem,
                      zmieniajcie swiat zaczynajac od siebie.
                      Pozdrawiam,
                      Max
                      • acooniwiedza Re: Musze pracowac???? 08.09.06, 14:05
                        No wlasnie i ludzie ktorzy sa inteligentni zostaja..
                        Jak chcesz robic na budowie to jedz do Irlandii.. stanow...
                        Ale ja osobiscie polecam studia i bedzie 10000 razy lepiej niz temu chlopakowi
                        z budowy za granicą.
                        K
                        • motylek_86 Re: Musze pracowac???? 08.09.06, 15:30
                          Niech wyjeżdzają - jak widze kto z mojej miejscowości pojechal do londynu to
                          bardzo się cieszę z fali emigracjii - zrobiło się troche spokojniej i
                          bezpieczniej. Najbardziej dziwie sie ludziom po studiach jadacych do Anglii i
                          pacującym na zmywaku po 12 godzin. Ludzie, gdzie Wasze ambicje? Po co Wam
                          studia? Zeby cale zycie na zmywaku spędzic? Widac każdy ma inne marzenia, inne
                          wartości i wizje swojego zycia.
                          • rickardo69 czy was zazdrosc czy glupota oslepia? 08.09.06, 22:25

                            Bo mam wrazenie ze wg. tych ktorzy zostali w Polsce, wyjezdzaja tylko pacany bez
                            szkoly i jezyka po to zeby sprzatac kible i nosic cegly.
                            Prawda jest taka ze pracownik niewykwalifikowany moze sobie za granica pozwolic
                            na 4 razy wieksze wydatki niz taki sam pracownik w Polsce. Nie musi sie szczypac
                            i zastanawiac sie czy dzisiaj pojdzie do restauracji czy na koncert bo moze isc
                            tu i tam. Dysproporcja pomiedzy wykwalifkowanym pracownikiem w PL i za granica
                            rosnie jeszcze bardziej. Taka jest rzeczywistosc, ale prawodopodobnie nie zmieni
                            to nastawienia tych ktorzy zostali w kraju i najwieksza radosc sprawia im
                            umniejszanie tym ktorzy podjeli wyzwanie pracy w obcym kraju.



                  • maciejtakitam powiem ci wujek ze jak czytam niektore wpisy na 08.09.06, 04:33
                    forum to masz racje..
                  • comrade Re: "W Polsce lepiej"?! 08.09.06, 10:02
                    Jeden mały acz istotny błąd logiczny - wilk wcale nie musi przemierzać świata by
                    znajdować nowe wyzwania :)
                  • anvill Re: "W Polsce lepiej"?! 08.09.06, 10:24
                    A ja się nie odnalazłem w USA - choć miałem jak to wy mówicie "świetne
                    perspektywy" po studiach na Columbii - nie odpowiada mi konsumowanie w
                    hutrowych ilościach plastiku - lubie połączenie tradycji i nowoczesności która
                    w jakikolwiek sposób uwzglednia człowieka. W Europie żyje się o wiele
                    przyjemniej. Jak już wcześniej napisałem wole mieszkać w Wawie w przedwojennej
                    kamienicy niż na przedmieściach w domu identycznym jak 2000 innych stojących
                    przy tej samej ulicy. Nieprawda więc że ci wszyscy których nie rajcuje wyjazd i
                    życie/praca na obczyźnie to owce (czyt. barany) - powiem więcej wyjazd to
                    rozwiązanie dla tych którzy łatwo się poddają i nie potrafią zawalczyć na
                    własnym gruncie... albo dla tych którzy są zbyt cienkimi herbatnikami a tam
                    umyją kibel i mają na wynajęcie mieszkania oraz browar...
                    • carnivore69 Re: "W Polsce lepiej"?! 08.09.06, 11:10
                      > wyjazd to
                      > rozwiązanie dla tych którzy łatwo się poddają i nie potrafią zawalczyć na
                      > własnym gruncie... albo dla tych którzy są zbyt cienkimi herbatnikami

                      Hehe, prawdziwi twardziele szukaja natomiast wyzwan w Somalii.

                      Pzdr.
                • nixodus Re: Czemu akurat Warszawa? 08.09.06, 08:08
                  Mieszkam na wsi w Bydgoszczy, kupiłem mieszkanie, zarabiam 4 tys. netto do pracy mam 7 min. lub 15 min rowerem i nie potrzebuje wielkiego miasta typu Warszawa :P
                  • tylkozloty Re: Czemu akurat Warszawa? 08.09.06, 11:40
                    a ja mieszkam na wieeelkiej prowincji ,w polsce ale mam 85 km do
                    Berlina.Miasteczko gdzie siedze jest malutkie , zapyziałe, do pracy mam 1
                    min.Zarabiam ok 10 tys mies .Robie to co lubie , w weekendy wyłaczam komórkę
                    ,mam 50 lat. A młodzi niech sie starają!
                • marcinwasiak Poznań jest ponury. Jakiś taki sztywny. 08.09.06, 11:30
                  Pewno dlatego, że na wschód od Konina Azja się zaczyna, i słowiański temperament
                  i fantazja.
            • cabernet.merlot Re: Czemu akurat Warszawa? 08.09.06, 06:36
              wd_07 napisał:

              > Są przecież inne miasta - Wrocław, Kraków, Łódź...
              > Tam też są młodzi dynamiczni ludzie, tam też są warunki rozwoju.
              >
              > No sorry zapomniałem, w końcu Warszawa to jedyne cywilizowane miasto w Polsce-
              > reszta to dzicz, dziury zabite dechami
              >
              > Z resztą ostatnio był artykuł o turystach na Mazurach, gdzie na chamskie zachow
              > anie tłumaczy się "My jesteśmy z Warszawy i przyjechaliśmy tu wypoczywać"
              >
              >
              >


              A co sie dzieje gdy ci z Mazur przyjada sobie na wypoczynkowa wycieczke do
              Warszawy i zachowuja sie jak swinie? Co na to kochani Warszawiacy?
              Na pewno zrozumieja ludzi, ktorzy chca wypoczac czy zaczna wykrzykiwac
              o "chamstwie z wiochy"?
            • lasart Re: 500 złotych na żywność 08.09.06, 20:56
              DLA DWÓCH OSÓB NA MIESIĄC. CO ZA BZDURY !!!
          • artkicz1 Kto powiedzial, ze zagranica to tylko stany? 07.09.06, 22:32
            a UK i Irlandia? nieudacznicy? no dzieki, jakos nie uwazam sie za nieudacznika, skonczylem studia w Polsce i za granica pracuje w zawodzie i wcale nie jestem lekarzem ani informatykiem...
            • cabernet.merlot Re: Kto powiedzial, ze zagranica to tylko stany? 08.09.06, 06:46
              artkicz1 napisał:

              > a UK i Irlandia? nieudacznicy? no dzieki, jakos nie uwazam sie za nieudacznika,
              > skonczylem studia w Polsce i za granica pracuje w zawodzie i wcale nie jestem
              > lekarzem ani informatykiem...

              Pisalo to jakies stare SB-czycho, ktore kiedys pewnie uprawialo
              szeptana propagande po ulicach i knajpach.
              Wciaz spiewa ta sama nute, jak kataryna.
              Pamietam ich dobrze, szmondakow.
              • artkicz1 No pewnie, ze jestem starym SB-kiem 16.09.06, 21:13
                mam 30lat i wiesz, pacyfikowalem kopalnie wujek!!
                pajac jestes normalny i tyle!
          • acooniwiedza Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 14:02
            Jasne.. Widze ze znasz sie na tym doskonale..
            Ja mieszkałem tam 8 lat i w Polsce masz wolność......w stanach..... masz
            prace... jedz przekonaj sie i jako ze uwazasz sie za "fachowca" to moze
            dostrzezesz roznice.
            K
        • barnaba75 Wspomniałem o promilu pracującym w zawodzie 07.09.06, 19:17
          bo to ludzie, którzy mogliby i chcieliby pracować w Polsce... ale po prostu się
          nie da, bo jak można być lekarzem za 1500 netto... tylko weź powiedz w
          wyborach, że służba zdrowia ma być płatna.... zgadnij jaki procent wyborców
          zagłosuje na taką partię?.... ale, oczywiście lekarzom się należy... łapówki
          wszyscy dają... ale służba zdrowia ma być bezpłatna..... oto polska
          schizofrenia....
          • anvill Re: Wspomniałem o promilu pracującym w zawodzie 08.09.06, 10:28
            A z Tobą zgadzam się w 100% - nie można być lekarzem a już na pewno dobrym
            lekarzem za 1500 zł
        • ready4freddy Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 20:44
          tez sie ciesze. fajnie byc promilem :)
        • oakpark Bzdury 08.09.06, 03:30
          Przepracowalem w Stanach rok, raczej nauki niz jakiejs ciezkiej pracy. Zywiec,
          Okocim od Stawskiego, nawet moje ulubione Tyskie kupowalem "u Meksykow"
          niedaleko rogu Austin i Roosevelt - na polnocy Cicero. Mam dom i mieszkanie w
          Polsce i za kompletny idiotyzm uwazam twierdzenie bohaterow reportazu, ze
          dzieciom nie beda sie starali kupic czy zbudowac mieszkania. Nie wierze w te
          niemoznosc studiowania w Stanach - na UIC kosztowaloby ich to 28 tys zielonych,
          na Nortwestern troche wiecej.... zawody prawdziwe jak lekarz, inzynier, biolog,
          chemik, fizyk, architekt... ludzie po doktoracie... pracuja w tym zawodzie a
          nie w mallu czy na kontraktorce.

          A Wawa nie jest dla mnie miastem do mieszkania. Jest wroga ludziom - i
          struktura i mieszkancy.

          Ja sie z tej pary jakos wewnetrznie smieje - bo przywiezli ze spacerow po Grant
          Park amerykanska mentalnosc dorabiania sie do kraju, gdzie pod tym wzgledem
          jest duzo gorzej a panstwo takich jeleni wlasnie lupi podatkami. A i jako
          chicagoans i jako warszawiacy nie korzystaja z zycia tylko pracuja i
          pracuja.... 8^). G...no sie dorobia a zycie im przeleci...

          Chicago jest fascynujacym miejscem wielu kultur, wielu kuchni, wielu stylow
          zycia.... oni moze wiedza co to Taste of Chicago ale kto to Barenboim juz chyba
          nie... a moze szkoda? Szkoda byc "money sensitive" zamiast "life sensitive" a
          najgorzej jest "zyc zeby pracowac" miast "pracowac by zyc".... to podstawowa
          roznica miedzy mentalnoscia amerykanska i europejska. Jak sie pracuje na
          uniwerku to jeszcze jest w Stanach z kim pogadac - z Europejczykami, z
          Chinczykami ktorzy reprezentuja rzeczywista kulture.... ale jak ktos wsiaka w
          upper middle z "keeping with Jones'es effect" i gadki tylko o sporcie, Cubsach,
          Soxach... o forsie, zaprasza tylko tych co "maja" a nie "sa".... to mu
          skuczno....

          ...a w Warszawce ma to samo... 8^). Zabawni sa ci ludzie bo sa jak ci co zeszli
          z pragnienia na ocenanie posrod slodkich wod z Amazonki czy jak ci kolejarze,
          co to ukradli cysterne spirytusu a forse przeznaczyli na wodke... 8^)

          Pieniadze sa rzecza OK, niezbedna - ale trzeba miec jeszcze CZAS zeby dzieki
          nim ZYC. Bo marnowanie czasu jest marnowaniem zycia. I pieniadze i zycie i ca
          godzine lotu do Polski mozna znalezc na Zachodzie - ale Europy. Polecam
          zwlaszcza miasta male i ladne, juz poza pierscieniem czarnych i boeurskich
          banlieues dokola Paryza... od Gif na poludniu po Enghien na polnocy, Tuluze,
          Montpellier... nawet Lyon (jak ktos ma silna wole i potrafi nie utuczyc sie na
          dobrej kuchni... 8^).

          Francja oczywiscie grzeznie w socjalizmach... i sie zwija. Ale dla zyjacych
          pokolen jeszcze tego zycia wystarczy... to w koncu ich krol wymyslil dewize
          apres nous le deluge.... 8^)

          Kacza Polska zwija sie w sensie odczuwania tego przez ludzi - jeszcze bardziej.
          Tracimy co rok 2-3 lata dystansu do krajow UE. Socjal wpakowany przez
          Kaczynskich w rozmaite lewe do roboty polactwo tylko je rozmnozy jak Murzynow z
          okolic 63rd czy Dan Ryan... (poludnie Chicago).

          Kaczy styl zycia - latac 40 lat z gola d... spoconym w pogoni za wladza a jak
          sie jej juz dosiegnie dac sie dymac Lepperowi, nie moc skonsumowac ani zycia
          ani wladzy.... moze to idealizm.... a moze impotencja?

          Wszystko jest dla ludzi - i duchowosc, w Kosciele czy poza nim; i kieliszek
          wina czy mile mlode stworzenie chodzace po domu saute... 8^)i praca za dobre
          pieniadze - zostawienie jakiegos sladu po sobie, ze sie nie bylo tylko srubka w
          maszynie wkrecajaca inne srubki.... a najbardziej dla ludzi jest wolnosc.

          I dlatego ja nie lubie kaczystow z ich mania ustawiania innym ichniego
          lifestyle pod sztance. Mentalnie sa gorsi od pezetpeerii, jacys tacy oslizli i
          cuchnacy cynizmem i hipokryzja, mali i nadeci. W tym kraju nie moge sie latem
          na ulicy puszki piwa napic... nawet papierowa torba nie pomaga jak w Stanach.
          Niedlugo nie bedzie mozna pospacerowac z cygarem po Ogrodzie Saskim... pogadac
          tez nie bardzo juz z niektorymi mozna tak sie "sanacjomoralnie usztywnili".

          Dla facetow jak Kaczory zycie jest czyms, co trzeba przetrwac, jego haslem
          jest "obowiazek" - ale wyznaczany tym INNYM. Kaczysci sa phydzei sodzomenoi -
          zbawieni z natury... ich jakos ichnia wlasna moralnosc zda sie nie dotyczyc.
          Nadali sobie immunitet od etyki bo tworza WIELKIE DZIELO - czwarta erpe... ja
          juz ja widze jak nadchodzi kaczym krokiem i jak jest blisko i jak smierdzi....
          8^)
          • maciejtakitam Who cares? 08.09.06, 04:17
            pie..sz jak polamany a zycia w stanach nie znasz...jak przyjechales na
            wakacje na rok to po co sie odzywasz jak wielki swiatowiec. dostal bys w dupe
            od ameryki to bys siadl i nie pieprzyl. masz kase, bogatych rodzicow to sie baw
            gdzie popadnie tylko sie bujaj ze swoimi ocenami o ludziach ktorzy nie moga
            sobie pozwolic na takie wojaze bo maja wiecej odpowiedzialnosci w zyciu niz ty.


            • logger777 Re: Who cares? 08.09.06, 16:39
              No i kolego facet z postu powyzej ma wiele racji o zyciu w USA. Zal mi ciebie
              ze dostales w dupe od zycia w Stanach, ale skoro nie masz edukacji i
              kontraktorka jest Twoim jedynym zyciem jakie znasz ...

              Ja pracuje ciezko i tez sporo z tego mam. Skonczylem studia w USA, splacam kase
              i nie jest zle, malo tego - jest dobrze. Jak ktos chce cos osiagnac i jest
              wytrwaly, to to osiagnie. A jak chce isc na skroty, to Ameryka nie jest dla
              niego. Po prostu.

              I jeszcze jedno - ja nie mam bogatych rodzicow i 100% tego co mam zawdzieczam
              sobie, i recze Ci ze ten czlowiek z postu powyzej takze wszystko zawdziecza
              sobie. Mowiac o bogatych rodzicach chcesz usprawiedliwoc sie dlaczego Ci sie
              nie udalo, a innym tak. Nie udalo Ci sie, bo chciales na skroty, na latwizne,
              prawdopodobnie.

              Milego dnia zycze i kilku owocnych przemyslen ...

              > pie..sz jak polamany a zycia w stanach nie znasz...jak przyjechales na
              > wakacje na rok to po co sie odzywasz jak wielki swiatowiec. dostal bys w dupe
              > od ameryki to bys siadl i nie pieprzyl. masz kase, bogatych rodzicow to sie
              baw
              >
              > gdzie popadnie tylko sie bujaj ze swoimi ocenami o ludziach ktorzy nie moga
              > sobie pozwolic na takie wojaze bo maja wiecej odpowiedzialnosci w zyciu niz
              ty.
              >
              >
              >
              • cracovian Re: Who cares? 08.09.06, 19:46
                Ja tez studia skonczylem, mam rodzine, dlugi splacam i nie narzekam, ale dodam,
                ze wlasnie na kontraktorce ludzie prawdziwej forsy sie dorabiaja, szczegolnie w
                Chicago. Ja mieszkam na Poludniu od poczatku, ale kiedy widze ilu swiezo
                upieczonych imigrantow doslownie z jakiejs wsi dorobilo sie fortun w pare lat
                to sam czasem mysle o Chicago wlasnie... Tylko gdyby nie ta zabojcza zima.
        • cabernet.merlot Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 06:33
          Rodzimy Zywiec nie jest niczym lepszym od Pilznera
          czy Sierra Nevady albo Harpa, tak wiec nie ma sie czego zachciewac.
        • anvill Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 10:15
          A ja w jakiejś częsci się z Toba nie zgadzam bo jeśli tam zostałeś doceniony ze
          względu na swoje umiejętności to tu też zostałbyś doceniony - no chyba że
          jesteś pracownikiem naukowym - to istotnie w Polsce nie miałbyś szans na dom na
          przedmiesciach przy ulicy gdzie stoi 2000 dokładnie takich samych. Zeby żyć w
          Stanach trzeba mieć odpowiednią mentalność ja jednak czuje się europejczykiem i
          o ile wyjazd do USA nie stanowi problemu to nigdy nie chciałbym się tam
          osiedlić. Możliwości w Polsce są ogromne a dodatkowo zamykając uszy na to co
          mówi nasza obecna władza można tutaj bardzo przyjemnie żyć :)
        • konishiko Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 09.09.06, 10:45
          To wiecej niz promil. Nie zapominajcie o polskich naukowcach, ktory wyjezdzaja
          masowo i niemal wylacznie po to, by pracowac w zawodzie. W NIemczech spotyka sie
          ich na kazdym kroku, w USA podejrzewam, ze rowniez.
      • poszeklu Nie wstyd wrocic do Polski. Gorzej zostac zebrakie 07.09.06, 18:25
        To nie wstyd wrocic po roku, czy 5 lub 10 latach. Gorzej zyc
        jak zebrak co zamienil swoje zycie w ciulanie.
        Wielu, ktorzy dzis wyjezdzaja nie zdaje sobie sprawy z tego,
        ze wlasnie zaczynaja droge do pokutniczego zycia by po latach
        wrocic jak syn marnotrawny.
        • alterpars Re: Nie wstyd wrocic do Polski. Gorzej zostac zeb 07.09.06, 18:29
          taa po 20 tu latach dom jacht i dom w gorach oraz dobrze wyksztalcone dzieci.
          Buahahahahahaha predzej go od zydow, komunistow i zlodziei wyzwa w Polsce niz
          przelknal to ze "ma".
          A Ci synowie marnotrawni to po tym "pokutniczym" zyciu moga Cie z kopytami kupic
          poszeklu. Za 40 lat pracy dla Polski moj ojciec dostaje tys zl emerytury. Facet
          po studiach i na kierowniczym stanowisku.
          • junk92508 Mieszkanie Chicago 70m 120000$ Warszawa 60m 350000 07.09.06, 21:36

            Taaa... wychodzi na to ze mieszkania w Chicago sa tansze ...

            Nie mowiac o tym ze na takich Kabatach/Wilanowie 60m kosztuje 500000 ....
            • piekny_romanek Re: Mieszkanie Chicago 70m 120000$ Warszawa 60m 3 07.09.06, 22:06
              W USA tansze sa tez samochody (srednio 66% ceny w Polsce), benzyna (2x tansza),
              itd itp. No ale tam nie ma nic za "darmo" jak powiedzieliby socjalisci z PISdu
              albo LSD ;))) za wszystko trzeba placic, ale tez maja niskie podatki i
              wszelkiego rodzaju haracze - wiec tam kto pracuje tego stac, a kto jest
              nierobem ten siedzi na dworcu i zebrze.
            • premierrp Re: Mieszkanie Chicago 70m 120000$ Warszawa 60m 3 08.09.06, 01:48
              napewno sa tansze niz nowe mieszkania w krakowie
        • bolko_turan Ci ktorzy wracaja maja w Polsce wieksze sukcesy 07.09.06, 18:54
          niz ci ktorzy wyjechali, na obczyznie.
          • thannatos Re: Ci ktorzy wracaja maja w Polsce wieksze sukce 07.09.06, 19:20
            bolko_turan napisał:

            > niz ci ktorzy wyjechali, na obczyznie.

            Odwieczny dylemat - czy lepiej byc wielorybem w stawie czy plotka w oceanie?
            • bolko_turan Re: Ci ktorzy wracaja maja w Polsce wieksze sukce 07.09.06, 19:50
              A ja znam takich ktorzy po dlugoletnim pobycie na obczyznie, wrocili do Polski
              by zalozyc wlasna firme badz pracowac na wysokim stanowisku, firmy z kraju w
              ktorym to przebywali.

              A kto inny wraca do Polski? Przewaznie sa to ludzie uniezaleznieni i kreatywni z
              wrazen emigracyjnych, ze zdolnosciami, wiedza badz kasa przywieziona do Polski -
              to wlasnie Polacy z emigracji wypelniaja polskie niszy rynkowe, i nikt inny.
              • wujek_extrema Re: Ci ktorzy wracaja maja w Polsce wieksze sukce 08.09.06, 00:10
                Ja znam za to wielu ktorzy wrocili do Polski w latach 90tych po to tylko zeby
                po roku byc z powrotem na zachodzie, przpraszac wszystkich i calowac ziemie.
        • d.w.o.r.i.a.n.i.n Cóż może Ojczyzn ich przyjmie ... ale lepiej aby 07.09.06, 19:51
          bardziej starała się jednak o tych co zostają (np: ja)
          • lucky81 Re: Cóż może Ojczyzn ich przyjmie ... ale lepiej 08.09.06, 00:24
            Może sam się o siebie postaraj, a nie liczysz że Ojczyzna to zrobi za Ciebie?
        • cabernet.merlot Re: Nie wstyd wrocic do Polski. Gorzej zostac zeb 08.09.06, 06:47
          poszeklu napisał:

          > To nie wstyd wrocic po roku, czy 5 lub 10 latach. Gorzej zyc
          > jak zebrak co zamienil swoje zycie w ciulanie.
          > Wielu, ktorzy dzis wyjezdzaja nie zdaje sobie sprawy z tego,
          > ze wlasnie zaczynaja droge do pokutniczego zycia by po latach
          > wrocic jak syn marnotrawny.

          Ty tez spiewasz stara knajpiana spiewke do schabowego
          z kapusta? Kapusta sie chociaz poprawila?
      • greenfrog Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 21:01
        mądrala się odezwał, jesteś wyalienowany z polskiego społeczeństwa,a bohaterom
        życzę szczęścia, bo liczyć to nie potrafią!
        • greenfrog Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 22:26
          nie rozumiem, dlaczego mój post zamieszczony jest nie tam, gdzie trzeba? p.s.
          wcześniej to było do barnaby75
          • aniabuzuk Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 23:29
            greenfrog napisała:

            > nie rozumiem, dlaczego mój post zamieszczony jest nie tam, gdzie trzeba? p.s.
            > wcześniej to było do barnaby75

            to samo stalo sie z moja odpowiedzia do barnaby 75! wyladowala gdzies nie
            wiadomo gdzie!
      • monikamalgorzata Zagranica jest dla ludzi z Umiejetnosciami 07.09.06, 21:36
        TO MOJA ODPOWIEDZ NA TE GDYBANIA...
      • aniabuzuk Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 22:11
        Naprawde nie wiem, skad bierzesz informacje o tym brodzie, smrodzie i nedzy.
        Czy takie sa Twoje doswiadczenia ze Stanow, jesli tam byles? Wiele osob, ktore
        przyjezdza do Stanow jako gasarbeiterzy robi to tylko i wylacznie dlatego, ze w
        Polsce nigdy nikt im nie zaplaci za prace, co tutaj. Wielu chcialoby taka
        prosta robote wykonywac w Polsce. Czy sprzataczka w Polsce moze sobie pozwolic
        na mieszkanie za 150 tysiecy dolarow oraz Mitsubishi Eclipse 2006? Takie rzeczy
        nabyla ostatnio moja kolezanka. Sprzata domy. Co w tym zlego?

        W Ameryce chciec, to moc. Jesli jest sie legalnie, to drogi do wszelkiej
        edukacji i pracy stoja otworem. Artykul nie wspomina nic o statusie tej pary,
        czy byli legalnie czy nie. Jesli nielegalnie, to zgodze sie, ze byc moze bedzie
        im sie spokojniej zylo w Polsce. Ale jezeli maja legalne papiery, to on po
        prawie moglby pracowac w swoim zawodzie (po wyrownaniu roznic programowych i
        zdaniu egzaminu), a ona moglaby robic co dusza zapragnie po ochronie
        srodowiska. I nie tylko lekarze i informatycy maja tu szanse. Skonczylam prawo,
        do tego dziennikarstwo i w tej chwili zajmuje sie marketingiem dla firmy
        prawiczej z biurami w szesciu miastach w Stanach. I nie uwazam sie za kogos bez
        umiejetnosci. Prace znalazlam po miesiacu.
        • jarkoni Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 23:36
          Aniu, zbyt szybko piszesz i stad duzo literowek..Nie przystoi jak na
          prawnika.Co nie zmienia faktu, ze Ci zazdroszcze...
      • dasaltearschloch Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 07.09.06, 22:11
        hahahah.....śmieszne i prawdziwe...najs połst.
      • onioni _ Bzdury napisałeś kolego! 08.09.06, 00:17
        Ci którzy już tam znajda pracę sa o niebo lepsi od innych narodowości i 100x
        lepsi od angoli czy irlandczyków którzy pracują z nimi.

        Polacy nie saq lubiani czesto bo sa za dobzi!!
        Angole sie wkurzają, że od momentu jak pojawiali sie nasi, to produkcja
        wzrosła, bo pokazaliśmy, że można pewne rzeczy zrobić szybciej i lepiej!

        Czemu wyjezdzaja? Bo nie ma u nas pracy, tylko dlatego!
        A jak już jest, to dla wielu na takim poziomie, że będa głodować!

        Nie pisz więc "bo nic nie umie" - bo tacy ludzie pracy zazwyczaj nie znajdują i
        w angli, a ci którzy prace mają, to już coś potrafią.
        A komplesky idż leczyć na kozetce wiadomo gdzie


        pozdrawiam
        :)
        zobacz.xx.pl
        • kaskader78 Czy Wy nie widzicie ze ktos was robi w balona ??? 08.09.06, 16:36
          Artykuł jest sklecony w napredce byle sprowokowac ludzi do dyskusji... Swoja
          droga ciekawy jestem kto zaplacil za takie cos... normalnie rece opadaja...
          wiekszosc dyskutuje zajadle a tym czasem w tekscie mozna znalezc cala mase
          bzdur okraszonych liczbami i jakimis wyliczeniami...
          1. Dlaczego porownuje sie kredyt 20 letni z 30 letnim ? te bagaleta 10 lat
          roznicy daje (biorac pod uwage tylko kredyt ktory placi sie w USA) 1000
          $/miesiac*12 mies=12000$*10 lat=120 000$ (ok.360 =tys zl)... 20% od 120 000$ to
          24K $= 72 000 zl, w Polsce natomiast wplacaja 100000 :) skad maja pieniadze?
          zarobili za granica... co maja powiedziec ludzie ktorzy startuja w Polsce ?
          troche czasu uplynie zanim odloza te 100 tys (ladnych kilka lat)... do tego
          nalezy wziac pod uwage ze ten 1000$ zawiera takze podatek od posiadania
          mieszkania, natomiast rata w Polsce nie... mysle ze to kwestia kilku lat kiedy
          podatek katastralny wprowadza i w Polsce.
          2. kto wymyslil taka glupote i do tego publikuje ja jako oficjalna informacje
          ze rok studiow w USA to wydatek 50 000$ ??? Chyba Harvard albo Yale... normalne
          studia to wydatek 7000-8000 $ za rok (sama szkola dla rezydenta stanu)...
          oczywiscie dochodzi do tego koszt zamieszkania, dojazdu i ksiazek...

          Wszystko ladnie pieknie... ale nie kazdemu sie udaje znalezc dobra prace za
          granica, tak samo nie kazdy ma mozliwosc dobrze pracowac w Polsce...
          marzenia o jachcie domku w gorach ??? ladnie, pieknie ale biorac pod uwage
          mozliwosci finansowe tych panstwa to tylko marzenia i marzeniami pozostana...
          moze sie dorobia domku za miastem...
          Ciekawi mnie jedno jak im sie zylo jak przyjechali ? 1900 zl na reke dla dwojga
          ludzi... mieszkanie 1200... zostaje 700 zl na dwoje na miesiac-dojazdy do pracy
          itd.
          Super praca... wyscig szczurow... jakim ten pan chce byc ojcem ? kiedy chce
          widziec swoje dzieci? a mama ? 900 zl ? ciekawie, ale czy to jest kres jej
          ambicji? ciekawe czy bedzie dalej pracowac jak pojdzie na macierzynski ? znajac
          polskie warunki bedzie musiala szukac drugiej pracy...

          A ja ?
          Nie namawiam do wyjazdu... nie namawiam do zostania w kraju czy za granica...
          chociaz dobrze jest sprobowac, posmakowac wyjazdu nie na wakacje, ale na
          dluzszy czas i miec wlasne zdanie wyrobione na podstawie rzeczywistosci a nie
          wyobrazni...
          Osobiscie zdecydowalem sie zostac na jakis czas za granica... chcialbym wrocic
          kiedys... W Polsce w zasadzie to co moglem osiagnac osiagnalem... pracy
          odpowiadajacej mi finansowo czy zakresem obowiazkow nie moglem znalezc... tutaj
          pracuje ponizej kwalifikacji (podobne oferty mialem w Polsce), za pieniazki
          umozliwiajace mi normalne utrzymanie sie i zycie... mam stala prace i nie musze
          nie spac obawiajac sie ze mnie zwolnia... Kraj ten to dla mnie wyzwanie...
          szansa na to zeby zrobic cos co nie kazdy moze... lubie sie uczyc i zamierzam
          skonczyc tu szkole, isc wlasnie na studia... moge sobie postawic jakis cel i
          probowac go osiagnac :)
          Jezeli chodzi o finanse to przez dwa lata: wakacje Hiszpania i Andora, 2 razy
          bylem w Londynie, dwa tygodnie w Egipcie, 3 tygodnie w Polsce... jezdze
          przyzwoitym autem i tankuje do pelna, miesiac temu kupilem 70m2 mieszkanie (na
          raty oczywiscie). To wszystko zawdzieczam pracy wlasnych rak... wszystko
          osiagnalem sam... nie chwale sie... ale wiem ze nie moglbym tego sam osiagnac w
          Polsce w tak krotkim czasie... mozna zachwalac Polske, mozna zachwalac USA, ale
          prawda jest taka ze mimo wszystko w USA zyje sie latwiej, lzej finansowo... a
          za Polska, kumplami, rodzina, sposobami spedzania wolnego czasu sie teskni...
          kazdy dokonuje sam wyboru, kazdy ma swoje argumenty i tak naprawde kazda ze
          stron ma racje bo prawda tkwi po srodku i wybor zostac czy wrocic wcale nie
          jest takim latwym wyborem :)
      • kazekzegarmistrz Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 04:08
        Uogolniasz - lub... nie znasz dobrze tematu.Ja wyjechalem i wiesz co??Nie
        mieszkam w 8 w pokoju ale wynajmuje apartamenty ktore kupilem wlasnie za
        zarobione tutaj pieniadze i pracuje od 7 do 3pm przez piec dni w
        tygodniu.Wydaje mi sie ze Tobie nie udalo si e"zalapac' wiec odreagowujesz
        sie w ten sposob co???
      • cabernet.merlot Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 06:31
        Bredz tak dalej. Tacy bredzacy sa pozyteczni,
        dla tych, ktorzy potrzebuja tanich wolkow do zasuwania
        po 16 h w Polsce.

        Widac, ze czytanie ze zrozumieniem nie
        jest mocna strona zwolennikow komuny.

        W artylule bylo wyraznie napisane, ze za mniej pracy
        w Ameryce szybciej byloby ich stac na wieksze i lepsze mieszkanie
        i wcale nie musieliby mieszkac z kim innym w 6-8 osob.
        ale ty jakos czytac ze zrozumieniem ni epotrafisz i tak juz
        pewnie zostanie.

        Na dodatek w Warszawie nie mogliby planowac kupna mieszkania
        bez amerykanskich zaskorniakow, wiec twoje bredzenie nabiera
        intresujacego posmaku. W ogole nie mogliby do Warszawy sie dostac
        gdyby nie wybrali drogi z Polski do Warszawy przez Ameryke
        cui twoi "madrzy ludzie".

        Takie brednie jak twoje slyszalem kiedys tuz przed wyjazdem,
        od dwoch smetnych panow z nabrzmialymi gebami i wylupiastymi oczami,
        ubranych w charakterystyczne czarne jesionki siedzacych
        w smierdzacej PRL-owskiej restauracji przy sasiednim stoliku.

        Takie parki w takich ubraniach wloczyly sie po autobusach,
        pociagach, restauracjach i tramwajach i "nadawaly".
        Dlaczego ktos mialby za granica za pieniadze robic to
        co mogl dla nich robic za darmoche?
        Bali sie pewnie, ze nie bedzie komu zasuwac na ich pensje
        i emerytury.
        Dla mnie to moga oni umrzec z glodu, niewiele bym sie przejal
        a moze nawet ucieszyl.

        Byles kiedys takim smetnym panem, ze nadajesz takie same teksty?
      • czipownik Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 10:48
        Caly ten artykul to jedna wielka sciema i propaganda pseudo sukcesu w stylu a'l
        a PRL!!! To proba zatrzymania mlodych kraju, a jesli nie mozna wiekszosci
        zaoferowac normalnych warunkow zycia, to probuje sie wszystkich nawet
        goebelsowskich metod w mysl zasady "tonacy sie brzytwy chwyta".

        Ja juz 5 lat mieszkam i pracuje w Irlandii i nie zaluje tego ze sie spakowalem.
        Troche tutaj studiowalem, potem mialem praktyki w przemysle, po powrocie i
        obronie pracy dyplomowej wrocilem na gotowe. Pracuje jako inzynier elektronik,
        ostatnio zaczelismy powoli import studentow i absolwentow z Polski. Nowo
        przybyli bardzo sobie chwala okolice i prace:-)

        Moja dziewczyna mieszka i pracuje w Irlandii 2.5 roku. Skonczyla nieco mniej
        chodliwe od moich politechnicznych studia humanistyczne, ale i ona powoli sie
        tutaj rozkrecila. W tej chwili pracuje jako supervisor jednego z dzialow w
        sredniej wielkosci hotelu. Tego typu pracy tutaj sporo, wiec moze nawet przebierac.

        Z naszych 2 miejscowych pensji stac nas na pewno na wiele wiecej niz ta
        zaprezentowana w artykule pare. Dosc czesto podrozujemy poznawac rozne kraje i
        miejsca. W przeciagu roku Paryz, Londyn, Szklarska Poreba, Warszawa, i to nie
        metoda kanapkowo-schroniskowo-oszczednosciowa, lecz normalnie z hotelami 3* i
        restauracjami. Mamy kilkuletni samochod (nowszy akurat nam niepotrzebnym taki
        kaprys), za jakis czas dokupimy drugi wiekszy, nie musimy sie ogladac na to ile
        lejemy w bak. Ktos powie ze w Polsce sa ludzie ktorzy tez na tyle sobie
        pozwalaja, tak ale my oboje w Irlandii jestesmy zwyczajna klasa srednia.

        Bylem takze w USA w 2004 na w sumie 6 miesiecy i napisze ze z calym szacunkiem,
        ale kuda Warszawie czy Wroclawiowi do Nowego Jorku czy Bostonu! Ba, nawet
        wzgledem Irlandii Polska jeszcze dlugo bedzie odstawac. Propagandowanie w
        miedzyczasie sie na wiele nie zda, te artykuly nas tutaj na Zachodzie po prostu
        rozsmieszaja:-)

        Na Zachodzie mozna duzo osiagnac, ale trzeba przede wszystkim doskonale opanowac
        jezyk i umiec wstrzelic sie w zapotrzebowanie miejscowego rynku pracy.

        Jest jeszcze jedno: na Wyspach mamy czesto do czynienia z efektem domina, czyli
        jedno pokolenie (najczesciej mlodsze) sciaga inne (czytaj dzieci sciagaja
        rodzicow). W Polsce zarowno tej czarnej jak i czerwonej w ostatnich 15 latach
        pociag odjechal dla sporej czesci starszego pokolenia. Tak bylo rowniez i w
        przypadku moich rodzicow. Majac do wyboru zostac w Polsce i wspierac rodzicow
        nawet z niezlej polskiej pensji albo wyjechac i miec wieksze mozliwosci pomocy,
        wybralem emigracje. Ponadto rok temu sciagnalem ojca i choc fakt praca jest de
        facto przy tych opluwanych przez propagandzistow IV RP "garach w Londynie", to
        jednak pieniazki sa godziwe, a atmosfera o ojca w pracy bardzo sympatyczna.
        Pozwole sobie nadmienic ze znam przypadki znajomych w Polsce, gdzie dla matki i
        tesciowej pociag sukcesu dawno odjechal i ich dzieci a moi rowiesnicy sie zyluja
        niezle, bo pomagaja rodzicom i jeszcze musza sie urzadzac w zyciu. Taka bywa
        rzeczywistosc w Polsce, ale o tym juz sie rzadziej pisze.

        Wcale nie zamierzam falszywie pisac ze zycie na Zachodzie jest idealne. Tutaj
        tez trzeba sie napracowac, piac po drabinie kariery. Niemniej wszystko
        przychodzi jednak latwiej i szybciej, no i panstwo jest dla obywatela a nie na
        odwrot.

        Do Polski planujemy wrocic, ale chyba na emeryture, w najlepszym wypadku na
        wczesniejsza;-)
      • blossom5 Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 11:42
        Od 6 miesiecy mieszkam w Dublinie. Troszke ponad 2 lata temu skonczylam studia-
        ochrona srodowiska UJ.Pozniej bylo zderzenie z rezczywistoscia-praca w zawodzie
        z kieszonkowym zamiast pensji, nastepnie praca biurowa w prywatnej firmie za
        odrobine lepsze pieniadze, ale zwiazana z makabrycznym ponizaniem ze strony
        szefa-buca. Kolejne mozliwosci pracy wiazaly sie z koniecznoscia bycia
        utrzymywana w nieskonczonosc przez rodzicow lub w najlepszej mozliwosci z forma
        prostytucji jaka sa dla mnie wszelkiego rodzaju przedstawicielstwa.
        Aktualnie pracuje w dziale ksiegowosci jednej z duzych ilandzkich firm. Jesli
        mialabym porwnac atmosfere i traktowanie mnie z warunkami pracy w Polsce-
        zdecydowany +dla Irlandii. Przypuszczam,ze nie zostane tu na stale, ale jedno
        wiem na pewno-juz nidgy nie bede pracowala dlo polskiego pracodawcy.
        Zauwazylam,ze wiele osob emigrujac szuka od razu prac najprostszych i
        oglupiajacych nie mierzac wyzej, stad generalne rozgoryczenie. Jestem zywym
        przykladem na to,ze mozna pracowac w lepszych warunkach niz w Polsce nie bedac
        specjalista(w koncu nie pracuje w swoim zawodzie).
        Jesli chodzi o ocene ludzi decydujacych sie na wyjazd i prace za granica-
        mysle,ze jedynie osoba, ktora ma za soba doswiadcznie tego typu ma prawo
        wyglaszac tak ostry osad(tyczy sie to wypowiedzi Barnaby75). Z calym szacunkiem-
        tak na prawde nie masz pojecia o czym mowisz jesli nie doswiadczysz tego na
        wlasnej skorze. Najprosciej jest oceniac innych "na sucho".
      • joyful1 Re: Zagranica jest głównie dla ludzi bez umiejętn 08.09.06, 19:01
        co za czlowiek (polak) z ciebie skoro tak uwazasz,mieszkam w ameryce ponad 2
        lata,owszem pracuje ciezko na budowioe nie jednak z powodu braku checi mycia
        toalet w polsce lecz z wiadomych wszystkim no tobie niestety nie ,powodow
        jakimi sa nedzna placa i jeszczew gorsza praca.wybaczam ci jednak ,przemawaia
        przez xciebie typowa zazdrosc ....zazdrosc osoby ktora zapewne nie raz spedzala
        cale dnie pod ambasada usa i odchodzila z kwitkiem.zycze jeszcze wielu dni tam
        spedzonych...a usa ogladac w tv.powodzenia w sprzataniu kibli...slyszalem ze na
        dworcu w katowicach jest nabor(warunek to min. srednie wykszt.)
    • tomny1 No tak co mozna robic w Ameryce po polskim prawie 07.09.06, 18:27
      Wcale im sie nie dziwie bo studia jakie skonczyli sa do dupy na emigracji.

      Ja jestem inzynierem i nie narzekam, wiec niech za bardzo nie generalizuja z tym
      zlym zyciem w USA.

      Ciekawe kiedy im sie znudzi ta Polska i beda chcieli wracac.
      • wesoly01 Re: No tak co mozna robic w Ameryce po polskim pr 07.09.06, 22:27
        e tam
        nie wyjadą juz Kolego
        Kurde wszyscy wyjedżcie z tego pieprzonego kraju
        ja zostane ze znajomymi z zusem telekomunikacja i jeszcze urzędem skarbowym w Polsce
        ja tam chętnei nawet cały swiat zoabzce ale narazie kupiłem mieszkanie 60 m w
        Sosnowcu
        za 90 tys spłacam kredyt remontuje je i mam zone dziecko i chce miec nastepne i
        pracyuje we włsanej fiormie i nie mam zamairu wyjeżdzać z tego pieprzonego kraju
        tylko tu ropbic interesy
        aha i do teog modle sie czytam biblie i chodze do koscioła
        Efekt dla wioelu an forum
        ŚWIR do kwadratu
        • cabernet.merlot Re: No tak co mozna robic w Ameryce po polskim pr 08.09.06, 06:55
          wesoly01 napisał:

          > e tam
          > nie wyjadą juz Kolego
          > Kurde wszyscy wyjedżcie z tego pieprzonego kraju
          > ja zostane ze znajomymi z zusem telekomunikacja i jeszcze urzędem skarbowym w P
          > olsce
          > ja tam chętnei nawet cały swiat zoabzce ale narazie kupiłem mieszkanie 60 m w
          > Sosnowcu
          > za 90 tys spłacam kredyt remontuje je i mam zone dziecko i chce miec nastepne i
          > pracyuje we włsanej fiormie i nie mam zamairu wyjeżdzać z tego pieprzonego kraj
          > u
          > tylko tu ropbic interesy
          > aha i do teog modle sie czytam biblie i chodze do koscioła


          Pisac tez moglbys sie nauczyc, przy okazji czytania.

          > Efekt dla wioelu an forum
          > ŚWIR do kwadratu
    • szczupaq My nie mogliśmy liczyć na rodzinę????????????????? 07.09.06, 18:28
      > My nie mogliśmy liczyć na rodzinę,
      > a hojny sponsor tez się nie pchał z workiem pieniędzy.

      tragedia!
      dla takich zebrakow losu Polska jest najlepszym miejscem na swiecie
      Problem tylko taki, ze coraz wiecej zebrakow i tych zdzierajacych skory, a coraz
      mniej tych posrodku chetnych ciagnac ten caly wozek
      • monikamalgorzata Re: My nie mogliśmy liczyć na rodzinę???????????? 07.09.06, 21:40
        no wlasnie
    • tomny1 Czy ten artykul jest sponsorowany przez PIS?? 07.09.06, 18:31
      Szukaja idiotow do zycia w nowopowstajacym dobrobycie?
      • d.w.o.r.i.a.n.i.n Ci to akurat mądrzy młodzi ludzie, którzy wiedza 07.09.06, 19:24
        gdzie ejst ich miejsce na ziemi w Ojczyźnie a nie u obcych ... i własnie oni
        coś osiągną w swoim kraju ... a nie za granicą na kolanach myjąc łazienki, czy
        gary a przy tym podniecając się jak im tam dobrze jak ok. 1 mln idiotów ...
        • kawa_i Re: Ci to akurat mądrzy młodzi ludzie, którzy wie 07.09.06, 19:31
          d.w.o.r.i.a.n.i.n napisał:

          > gdzie ejst ich miejsce na ziemi w Ojczyźnie a nie u obcych ...

          miejsce ludzi(ich tez) jest tam gdzie jest im dobrze! a skoro dobrze im w Polsce
          to ok, zycze powodzenia. mi sie lepiej zyje za granica niz tutaj, chociaz do
          konca studiow jeszcze tu zostane - unfortunately.
          • d.w.o.r.i.a.n.i.n Zobaczysz ... może wrócisz :-) 07.09.06, 19:54
          • wujek_extrema Re: Ci to akurat mądrzy młodzi ludzie, którzy wie 08.09.06, 03:29
            Tak, ta para napewno jest madrzejsza niz 2 miloiny innych rodakow ktorzy
            wujechali. Logika na miare Busha
        • ready4freddy Re: Ci to akurat mądrzy młodzi ludzie, którzy wie 07.09.06, 20:47
          cos sie tak tych kibli uczepil? niech zgadne - mierzysz innych wlasna miarka i w
          glowie ci nie postanie, ze mozna robic cokolwiek innego?
        • karolla79 Re: Ci to akurat mądrzy młodzi ludzie, którzy wie 07.09.06, 22:20
          Nie kazdy za granica myje lazienki, jesli tak naprawde myslisz to smutne masz
          zycie
      • killgore Re: Czy ten artykul jest sponsorowany przez PIS?? 07.09.06, 19:25
        tomny1 napisał:

        > Szukaja idiotow do zycia w nowopowstajacym dobrobycie?

        Nie jest. Bo gdyby był, to pewnie by się znalazło jakieś zdanie typu "wróciliśmy
        do Wolski, bo tu som dobre obiaty" :))))A tak na serio dopóki te miernoty, które
        "rządzą" naszym krajem nie zrozumieją, że dobrobyt się bierze z niskich podatków
        i z tego, że obywatele akumulują kapitał, a nie płacą coraz wyższa akcyzę na
        budowę IV lumpen-Lepper RP, to nie mamy co marzyć o zatrzymaniu fali emigracji...
    • tomny1 Ci dwoje to jakas tragedia i cieniasy - hahaha 07.09.06, 18:33
      Powodzenia zycze.
      • bespowrotnie tacy mądry, a tyle polotu w mnożeniu 07.09.06, 18:58
        tego co zarobią na to co im starczy. Po 30 latach może starczy na to 60m2 a w
        tym czasie to 2 dzieci chyba wyżywią i wychowią za prace w weekendy bo przecież
        w tygodniu się nie da wiecej. Ciekawie jak Pani Magda chce się dochować dzieci
        pracując w sytemie na 3 zmiany, ciekawe co będzie z kredytami jak będą 2
        macierzyńskie, bujają w obłokach myśląc ze im się uda jeszcze na domek czy
        jachcik zarobić...
        Dobrze będzie jak się skończy na 2+1&60m2. Myśleli, że tutaj towarzysko będzie
        im lepiej, tyle że tutaj wszyscy charują po 10 godzin, i na balowanie to chyba
        stać tylko singli.. który już są dla nich ludzmi o totalnie nie swoich
        przyzwyczajeniach.
        A co do stanów to tylko mają pecha z wykształceniem bo musieli by jeszcze raz
        na studia iść i to jest podstawowy Powód dlaczego im się to nie opłacało...
        To nie oni wybrali Polskę tylko Stany pechowo nie bardzo ich chciały takimi
        jacy są.
    • ionee Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 18:39
      Chyba kpią w tym artykule. Zarobic tutaj na mieszkanie graniczy z cudem, wiec gratuluje wszystkim ktorzy legalnie sie dorobili tutaj. Ciuchy, jedzenie, paliwo w USA sa tansze - ogolnie koszty utrzymania nizsze. Pracujesz - masz. Proste jak drut (i to nie ten na cewce). U nas: zapieprzasz i albo cie wykoncza podatki, przePiSy itp. albo cie zniszcza zawistni naokolo.
      A Ci mi tutaj, ze u nas tak lepiej, ladniej.
      Jakos wole miec za dniowke na bak paliwa, kolacje w restauracji i drobne na mineralna z automatu vs tutejsze "doplaccie mi do czynszu".
    • maciejtakitam Wyjechali bo nie mieli Zielonej Karty...to tyle 07.09.06, 18:43
      na temat "powrotow". Ja jakbym nie mial papierow nie chcialbym siedziec w
      stanach za nic (a to juz 4 rok bije)... Beznadzieja a pierdoly o magicznych
      powrotach bo polska sie rozwija nie lapie mnie ale fakt faktem jakbym mial
      takie mozliwosci jakie tutaj mam w polsce dzisiaj powiedzialbym do szefa zeby
      sie gonil i bym wracal ale przyjdzie i ten moment za pare lat. Jedno jest
      pewne. jezeli wroce to napewno nie po to zeby robic dla jakiegos zdziska lub
      wielkiej korporacji wyciskania jaj. dzieki serdeczne.
      W kazdym razie w stanach jest taki szczebel...gdzie poporstu wyzej nie
      podskoczysz bo nie bedziesz johnem czy matt'em tylko polakiem albo kims
      innym...i to tyle. Nigdy nie bedziesz u siebie a pozatym w mojej warszawie
      zycie towarzyskie jest cacy i tego mi najbardziej brakuje. przyjaciol.
      w kazdym razie planuje powrot ktoregos dnia!
      • maciejtakitam Re: Wyjechali bo nie mieli Zielonej Karty...to ty 07.09.06, 18:48
        Ogolnie nikomu ameryki bez papierow nie polecam chyba ze ktos sobie kupi
        zonke..itd. Ogolnie zycie wygodne, idziesz do sklepu, podoba ci sie cos, bach
        kupujesz... nie to co w polsce...musialem sie z wszystkim szczypac..czy na piwo
        starczy czy to czy tamto. ide kupuje. i to jest dobra rzecz. ogolnie da sie zyc
        chociaz dzieci nie wyobrazam tu sobie wychowywac...chociaz kto wie. pierwsze 2
        lata bola ...pozniej sie przyzwyczaja czlowiek
      • maciejtakitam moja konkluzja to to ze ten artykol to lipa. jak 07.09.06, 18:52
        by mieli papiery siedzieli by w stanach a reszta to sciemnianie odnosnie
        kasy... w stanach sie ne "szczypiesz" jak w polsce...
    • hetman131 Re: Odkryliśmy Amerykę - HaHaHaHaHa!!! 07.09.06, 18:45
      Ale JAJA!!!
      Propaganda!
      ...jak za komuny !!! Mołodcy juz niepamietaja!!!
      "Wicie tow - jest lepiej,, to co pomożecie??!!!"
      ***N E O K O M U N A***!!!!!! towarzyszy leprow-Mędrków

      A bez tej h-ameryki to ani rusz... :) Zawsze musza być te "zaskurniaki"!!!Nijak
      nie można wystartowac! :)

      W sumie art na zamowienie cieżko wypocony przez 5 nocy!
      HaHaHaHaHaHa ~!!!!!!
    • zeenek 70 m kw w Chicago za 120 tyś $ ???? 07.09.06, 18:45
      Chyba w jakimś mieście pod Chicago, bo nie chce mi sie wierzć, że m kw tam jest
      tańszy niż u nas w stolnicy. Zwykła praca w USA i 20% wkładu po roku
      oszczędzania. Tutaj przy tym bilansie oszczędzając powiedzmy 2 tyś\miesiecznie
      po roku nie mają nawet 5% na mieszkanie w stolicy i to mniejsze. Źenada. No
      chyba, że zamieszkają w Piasecznie to i tak będzie 10% wkładu własnego. Ależ
      syf.
      • maciejtakitam Re: 70 m kw w Chicago za 120 tyś $ ???? 07.09.06, 18:49
        w piasecznie tez jest drogo juz po oporach...chyba ze w grojcu ;-)
      • maciejtakitam za 120 tyś $to oni w Rockford albo Aurorze cos 07.09.06, 18:57
        kupia...buhahahahahahah
    • pl2512 Alez ten tekst jest imfantylnie napisany. Widac... 07.09.06, 18:51
      rekrutow Agory!
    • rosomak666 Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 18:53
      300 zł na rozrywkę na miesiąc na parę?! To 75 zł na tydzień. Wczoraj
      przechlałem z kumplami 400 zł. 300 zł na paliwo na miesiąc? To nawet nie cały
      bak. 250 zł na osobę na jedzenie? To 8 zł dziennie! Mleko i chleb kosztuje 5
      zł. To wegetecja, a nie życie.
      • swallow_it Re: Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 19:10
        zeby przechlac 400zl to trzeba byc niezlym pajacem :D
        • lucky81 Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 00:55
          Z kumplami. Sam nie pił. A może pił drogie wina, a nie wódę. Sam jesteś pajacem,
          że nazywasz innych pajacami, że wydają pieniądze.
          • swallow_it Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 09:18
            Chyba nierozumna jesteś istoto
            Napisałem ze trzeba byc pajacem aby CHLAć za 400zł a nie wydawać pieniądze
            Ja tam wole wydać na własne hobby, zainteresowania, pasję, ale jak ktoś ma pasję
            aby chlać to niech chla.
            • tjbykowicz no wlasnie.... 08.09.06, 17:46
              "Ja tam wole wydać na własne hobby, zainteresowania, pasję, ale jak ktoś ma
              pasję aby chlać to niech chla."

              dlatego nie wyzywaj go od pajacow, bo Tyz Twoim hobby tez mozesz byc dla kogos
              pajacem ;)
              • swallow_it Re: no wlasnie.... 08.09.06, 17:48
                oka
                ustalmy ze chlanie jest to hobby na poziomie
                oczywiscie szanujemy ich...
      • d.w.o.r.i.a.n.i.n Gdzie Ty kupujesz mleko i chleb za 5 zł ? 07.09.06, 19:48
        • rosomak666 Bochenek chleba 2,5 zł+ 2,5 złlitr mleka 07.09.06, 19:52
          Bochenek chleba 2,5 zł+ 2,5 złlitr mleka. Czyli zostaje jeszcze 3 zł na okład i
          obiad.
          • d.w.o.r.i.a.n.i.n U mnie bochenek 1,5 zł + mleko 2,0 zł ale ja nie 07.09.06, 19:54
            mieszkam w Wa-wie :-)
            • swallow_it Re: U mnie bochenek 1,5 zł + mleko 2,0 zł ale ja 08.09.06, 09:19
              w warszawie rowniez nie ma takich cen, musza go nieźle rżnąć na tych artykułach :D
              • tjbykowicz moze kupuje "markowe" 08.09.06, 17:47
                ...

                zreszta, jego sprawa...;)
      • ciocia_ala Re: Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 21:13
        a 150 dolarow w stanach na jedzenie?? czyli 40 dolcow na tydzien?? cyzli 20 na
        osobe na tydzien?????????

        ja wydaje (na nas dwoje) okolo $400. nigdy mniej. w samym polskim sklepie
        wydaje ponad 30 tygodniowo (chleb, wedlina etc.). dla nieorientujacyhc sie w
        cenach: chleb (zjadliwy, nie mowie o tostowym czyms) 3-4$, mleko $2.50, 4
        filety z kurczaka $4-5, banany 1 za funt, czyli 2 dolce za kilo, pomidowy funt
        $2,50, woda mineralna 25 butelek za 4-5 dolcow. mniej wiecej.

        150 dolarow we dwoje. chleb tostowy+margaryna
        • darr.darek Re: Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 21:46
          ciocia_ala napisała:
          > mleko $2.50, banany 1 za funt, czyli 2 dolce za kilo, pomidowy funt $2,50

          2.50 dolca za 1 litr mleka ?
          2 dolce za trochę ponad 1 kg bananów ?

          Kiedyś, pamiętam, moja siostra po 3-tygodniowym pobycie w Jacksonville podała mi
          cenę $1 za funt bananów - polscy "Jankesi" z forum wyśmiali taką cenę.
          Może to są takie same ceny, jakbym ja podawał ceny bananów z pobliskiej stacji
          benzynowej ?
          • monika824 Re: Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 21:51
            yup, zgadza sie. u nas pol galona (1,89litra) kosztuje $3.29 a funt pomidorow
            $3-4. z bananami to roznie. czasami 2 funty za $1, czasami jeden. to jest w
            sklepie spozywczym
            • cymbalista2 Re: Życie jak w Madrycie, hehe 17.09.06, 10:22
              Hej Monika824 i dar.darek, piszę z Centralnej Florydy, Wy pewnie z Północy.
              Tutaj ( Cocoa - 30 minut do Orlando ) benzyna 2,50-2,60$ banany, najtańsze
              jakie widziałem ( Wal-Mart ) 0,19$ lb, pomidory 0,88$ lb, pieczywo-kupuje cuban
              bread 0,99$, co tam jeszcze...Zielona herbata Lipton 1,5litra 0,98$ kiełbasa
              peperoni 2x16oz ( tylko tak sprzedają ) 5$, serek Philadelphia nieco ponad 1$,
              ale wolę great value co kosztuje poniże 1$, mleko pół galona ( Publix ) 1,20-
              1,90$. Mamy tanie fajki - Marlboro od 2,88$ + tax oczywiście, na Florydzie to
              6%. Karton wyjdzie taniej z taxem niecałe 30$. W mojej ulubinej gospodzie
              pitcher ( domestic ) + skrzydełka 7$, ale są miejsca, gdzie za pitchera piwa
              płaci się 3,25$. Have a nice day
          • ciocia_ala Re: Życie jak w Madrycie, hehe 07.09.06, 23:57
            nie za litr, a za funt. kilp truskawek $5 (senzon chyba jeszcze).
            banany podalam jako najtansze. brzoskwinie sztuak $1. takie ceny sa we fry's -
            sklep spozywczy w arizonie.
            floryda moze miec inne ceny
            • cymbalista2 Re: Życie jak w Madrycie, hehe 17.09.06, 10:28
              Witaj Ciociu Alu, oczywiście, że FLoryda ma inne ceny, co powyżej pisałem. Nie
              narzekam, podatek stanowy to 6%. Cena benzyny ostatnio dość szybko spada i
              widziałem nawet 2,48 ( Chevron )tanie są papierosy, poniżej 30$ z taxem za
              karton, a w ogóle tanie jest jedzenie na mieście. Naturalnie, że owoce i
              warzywa, które tutaj rosną będą tanie, ale za to drogie są te sprowadzane z
              Północy, jak jabłka! Cena dochodzi do 2$ za lb niezłych jabłek, byle jakie 1$
              za lb.
          • dopiotrka Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 00:01
            funt bananow w skepie spozywczym A&P $ 0,69
          • cabernet.merlot Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 07:40
            darr.darek napisał:

            > ciocia_ala napisała:
            > > mleko $2.50, banany 1 za funt, czyli 2 dolce za kilo, pomidowy funt $2,50
            >
            > 2.50 dolca za 1 litr mleka ?

            Czy ona napisala, ze za litr?
            Wlasnie o to chodzi, ze nie napisala a chodzilo pewnie
            o galon bo litrowych opakowan jakos nigdzie nie wdzialem.

            W mniejszych opakowaniach mozna kupic maslanke - po pol galona.


            > 2 dolce za trochę ponad 1 kg bananów ?

            Po coz wy sie wypytujecie po forach zamiast wejsc
            na jakis internetowych sklep, ktorejs z wiekszych ameerykanskich
            sieci takich jak Giant Food, Food Lion i bedziecie widzieli ceny?

            Skad ten polski zwyczaj zdobywania informacji z plotek,
            droga posrednia, zamiast ze zrodla?

            www.foodlion.com/
            www.giantfood.com/

            > Kiedyś, pamiętam, moja siostra po 3-tygodniowym pobycie w Jacksonville podała m
            > i
            > cenę $1 za funt bananów - polscy "Jankesi" z forum wyśmiali taką cenę.
            > Może to są takie same ceny, jakbym ja podawał ceny bananów z pobliskiej stacji
            > benzynowej ?


            Ja na kwitku z Giant'a mam cene bananow $0.49 za funt i na dodatek $0.25
            za funt "bonus card savings". Netto wyszlo $0.24 funt.
            I tak pewnie tradycyjnie polowe z nich zgnije zanim sie namysle by je zjesc.


          • logger777 Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 16:53
            Tiaa, 39 centow za funt banankow, 2.0 dolca za GALON mleka (3.5 litra)
        • cabernet.merlot Re: Życie jak w Madrycie, hehe 08.09.06, 07:16
          ciocia_ala napisała:

          > a 150 dolarow w stanach na jedzenie?? czyli 40 dolcow na tydzien?? cyzli 20 na
          > osobe na tydzien?????????
          >
          > ja wydaje (na nas dwoje) okolo $400. nigdy mniej. w samym polskim sklepie
          > wydaje ponad 30 tygodniowo (chleb, wedlina etc.). dla nieorientujacyhc sie w
          > cenach: chleb (zjadliwy, nie mowie o tostowym czyms) 3-4$, mleko $2.50, 4
          > filety z kurczaka $4-5, banany 1 za funt, czyli 2 dolce za kilo, pomidowy funt
          > $2,50, woda mineralna 25 butelek za 4-5 dolcow. mniej wiecej.
          >
          > 150 dolarow we dwoje. chleb tostowy+margaryna


          A jak jak ide do Trader Joe's to z reguly place za jedzenie okolo $200+/2 osoby
          za jednym pobytem i nawet nie licze jak czesto tam jestem.
          Nie przezeram sie bo mam swoja norme ile moge zjesc by sie nie upasc.
          Poniewaz Trader Joe's jest troche daleko to musze w miedczyczasie zachodzic
          tez do blizszych sklepow i n.p. w Giant czy Shopper's Fod Warehouse
          na malych zakupach wydaje okolo $100+ i nawet nie patrze, ktore mleko drozsze a
          ktore tansze tylko patrze na Nutrition Facts by sprawdzic, ktore zdrowsze.

          Najlepsze jest Stonyfield Farm Fat Free i inne Stonyfield
          produkty mleczne. Mleko to na jednym z kwitkow kosztowalo $4.19
          bez tax'u - za galon. Nie wiem skad wziales cene $2.50 ale
          sadzac po cenie nie byla to cena za litr tylko najpewniej za galon,
          co powinienes dodac by ludzi nie wprawadzac z blad.

          Margaryny serdecznie nie radze jesc bo zawiera duzo szkodliwych
          paskudztw jak hydrogenated fats. Lepiej juz rozejrzec sie za jakims
          serkiem albo zastapic margaryne jakims zdrowym olejem rozlinnym
          z mala zawartoscia cholesterolu - oliwkowy, z pestek winogron
          safflower, vegetable oil etc. Margaryna to nic innego jak olej roslinny
          tylko popsuty do szkodliwej postaci.
          • ciocia_ala Re: Życie jak w Madrycie, hehe 09.09.06, 16:32
            w kazdym stanie sa inne sklepy, wiec nazwy nic mi nie mowia. po prostu oboje
            mowimu o jakis tam zwyklych sklepach, ani drogich, ani tanich. ja kupuje w
            safeway, fry's algo food city. mieszkajac w maryland w freshfood and food lion.
            food lion jest tez chyba w virgina. jednym slowem co stan to inny skklep.

            ale szczerze powiem, ze po prostu nie zwracam uwagi. moze i $4 dolce place :)
            te $2.50 po prostu mi sie zdaje , ze brzmi rozsadnie. jedzenie i tak trzeba
            kupic. bez przesady. potem tylko jakies chorobska i awitaminoza.

            wydaje mi sie, ze kwota jaka tam podali (pomijajac, ze jest wyssana z palce)
            opiera sie na oszczedzaniu i zamiarze powrotu do polski. po prostu jest to
            przyklad ludzi, ktorzy wyjechali za granice po to, zeby zarobic jakies
            pieniadze i nie nosili sie z zamiarem zostania.

            a juz na pewno bohaterzy artykulu nie kupili mleka za $4:) na pewno jest jakies
            super low fat 0% z witamina D za dolara:)
    • kotkotson Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 18:54
      Zalosne... Czy ten niby wywiad przeprowadzal jakis licealista? Za 20 lat domek
      w gorach i jacht. A moze alimenty, rachunki za adwokatow, kredyty zeby spalcic
      kredyty?
      • logger777 Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 08.09.06, 17:00
        Czemu ? Sredni zarobek w USA (nie w McDolcu albo an azbestach, mowie o klasie
        sredniej) na rodzine to jakies 60-70 kilo. Z tego 30% podatki, czyli zostaje
        niecale 50 tysiakow rocznie netto. Jacht czy motorowka, nowa (np. nowy maly
        Bayliner) to 10 K, wezmiesz na raty to placisz 200$ miesiecznie. Dom - rata
        kredytu za dom za 400 tysiakow, jak dasz downpayment 20% to jakies 1500-1800$
        (srednio). Do tego BMW X5, miesiecznie 600$ za leasing. (www.swapalease.com) No
        i jak ? Nie da sie ? Da sie, ale najpierw trzeba isc na studia, drodzy Panstwo,
        i nauczyc sie jezyka.
    • modeliste Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 18:55
      A może by tak rozdali te pieniądze co zarobili w Stanach i spróbowali raz
      jesczze wrócić i zacząć wszystko od nowa? Ciekawe czy nadal bedą pełni
      optymizmu "z domkiem pod warszawą". Ciekawe czy bedą wybierać oferty jak nie
      bedą mieli za co żyć, a i okaże się że akurat znajomych w Warszawie nie maja.
      Więc żeby mieszkać muszą coś wynająć=opłata za miesiąc z góry + kaucja. Ciekawe
      jaki wtedy powstałby artykuł? A może wogóle by nie powstał? No bo niby kto chce
      czytać jak jest naprawdę.
      • nen7 Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 18:59
        5 tys. na rękę na dobry start? skąd ci ludzie się wzieli? moi znajomi mają 2
        tys. na rekę razem i dostali kredyt na 50-metrowe mieszkanie. kto w ogóle pisał
        ten artykuł...
    • aleks_7 Tylko swojskiego klimatu brakuje.. 07.09.06, 18:56
      Ja z rodzicami rok temu wyjechalem do Anglii. Moi rodzice ,oboje sa lekarzami,
      zarabiaja 20 razy wiecej niz w kraju. O powrocie nawet nie mysla ... Moze jakby
      jesienia zeszlego roku wygral Tusk...
      • bziq2 Re: Tylko swojskiego klimatu brakuje.. 07.09.06, 19:14
        Prawda? Wtedy młodzi ludzie mieliby jakąś szansę. Też byłam na wakacjach w
        Stanach, nic specjalnego tam nie dostrzegłam, chyba że wyszłabym za mąż za
        Amerykanina:). Mogłam, ale byłabym wtedy najbardziej nieszczęśliwą kobietą na
        świecie. Może i najgrubszą:))) za parę lat. Ale zawsze sztucznie uśmiechniętą i
        udającą, że wszystko jest OK.
        Tylko Polacy mogą być prawdziwymi, domowymi, seksownymi misiaczkami;).
        A poważnie...
        Najbardziej przykre jest to, że nikt nie tworzy możliwości pracy dla ludzi,
        którzy chcą, mogą i muszą pracować. Dla młodych.
    • rosomak666 To teraz cała Polska ma zamieszkać w Warszawie? 07.09.06, 18:59
      To teraz cała Polska ma zamieszkać w Warszawie? W Anglii czy USA można wyżyć w
      byle pipidówie, a w Polsce to tylko w 2, 3 miastach.
    • jackk3 Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 19:00
      Najbardziej mnie ubawilo to 150 miesiecznie na jedzenie. Stad wlasnie powstaja
      mity o Ameryce.
    • kawa_i sprytna wyborcza.... 07.09.06, 19:01
      nie wiem jak Wy ale ja mam wakacje i dosc czasu, zeby pozwolic sobie na
      sledzenie artykulow w wyborczej dot. emigracji. nie chce byc w opozycji do tej
      gazety, bo moim zdaniem reprezentuje dobre wartosci, ale robi to z podstepem
      godnym naszej obecnej klasy rzadzacej. istna propagandowa papka przyozdobiona
      ladnymi zdjeciami tych, ktorym sie udalo i tych, ktorzy nie dali rady. wszystko
      jest tak obliczone, zeby mlody czlowiek po przeczytaniu artykulow mial pelny
      obraz emigracji tj.: wyjechac, najesc sie mentalnosci, kapitalu, kultury, wrocic
      i budowac nowa Polske. popieram przedsiebiorczosc wsrod polakow i ich wyjazdy...
      chcialbym tylko przestrzec Was przed tym, zebyscie nie brali "faktow" gloszonych
      przez opozycyjne media i chore rzady jako jedyna mozliwa do zaakceptowania
      prawde. Wy sami wiecie co dobre!!

      a dla mnie artykul stronniczy i malo obiektywny. wyjazd z powodu niemoznosci
      studiowania?? pewnie kolega chcial robic prawo, ktore akurat w Stanach jest
      jednym z najbardziej prestizowych i najdrozszych kierunkow(wlasnie ok.50000) a
      poza tym nie wiem gdzie moglby pracowac z polskim prawem za granica. w tym kraju
      jest tyle mozliwosci, ze wyjazd z tak prozaicznego powodu nie ma sensu. no
      chyba, ze czuli sie tam zle to jestem w stanie zrozumiec ich decyzje.

      pozdrawiam.
    • cracovian Niech zostana w Polsce... 07.09.06, 19:03
      Takich glupich roboli rzeczywiscie w USA nie potrzeba. Za szkole trzeba placic
      i znowu sie uczyc? O, jakie k. odkrycie. Tylko nauka sie da cos osiagnac i po
      to sa pozyczki szkolne. A tak to niech sobie wegetuja w madrze rzadzonej Polsce
      i szczesliwie przezeraja te wyliczone zlotowki.
    • punter Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 19:04
      Miło przeczytać o kimś rozsądnym z Końskich - rodzinnych stron moich rodziców.
      Dobra rada od bardziej zasiedziałego warszawiaka - odpuść mieszkanko "blisko
      centrum" za jakieś chore pieniądze i kupcie coś większego, choćby na Białołęce.
      Za 450 tys. kupicie i urządzicie super 100mkw, a będziecie mieć klimat jak na
      Sielpi a nie smród.
      • sasanka2411 Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 19:20
        Cracovianin
        Masz racje
        Za naukę w Stanach trzeba płacić
        Drogo płacić
        Moze w Polsce dobrze by sie stalo-
      • d.w.o.r.i.a.n.i.n Racja ... najlepiej mieszkać dalej od centrum ... 07.09.06, 19:50
        taniej i przyjemniej ... zreszta oni myslą o domku 20 km od Warszawy.
    • leaffan Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 19:15
      Tak naprawde to Magda i Tomek niczego nie odkryli a juz na pewno nie Ameryke.
      Co najwyzej pojechali na saksy a jak zobaczyli ze tam tak naprawde nie zbiera
      sie dolarow na ulicy to zwineli sie z powrotem. W sumie to dobrze dla nich bo w
      miare uplywu lat frustracja moglaby sie poglebiac.
      Niemniej jednak powodzenia w Warszawie.
    • d.w.o.r.i.a.n.i.n Takich ludzi, trzeba w Polsce. Ludzie bez ambicji 07.09.06, 19:26
      niech jadą bna zachód myć kible, gary itp. oraz podniecać się zachodnim
      dobrobytem plując przy tym na Ojczyzne ! Mądrzy ludzie zostają w kraju, lub po
      krótkim wyjeździe do niego wracają.
      • mysleze Prowincja w ataku 07.09.06, 19:37
        Zalosc:(Wielk swiat z okien Mariottu - ha ha ha, ofiary sukcesu 1500 i 900PLN
        brutto w Wawie + 30m kawalerka- no nie ma co, Polish yuppies pelna geba!
        • d.w.o.r.i.a.n.i.n Na początek wystarczy liczy się to iż są u siebie 07.09.06, 19:46
          w swoim kraju !
          • kawa_i Re: Na początek wystarczy liczy się to iż są u si 07.09.06, 19:50
            i beda zyc patriotyzmem:-). ja juz wole wyjazd chociaz jesli ktos chce zostac to
            ok. szczerze zycze powodzenia!
            • d.w.o.r.i.a.n.i.n Jednak ja wole zostać niż gdzieś być wyrobnikiem u 07.09.06, 19:53
              siebie jestem gospodarzem a nie sługa w obcym kraju. I kasa naprawde nie jest
              najważniejsza.
              • ready4freddy Re: Jednak ja wole zostać niż gdzieś być wyrobnik 07.09.06, 20:52
                no tak, prawdziwy rycerz. lebek solidnie zakuty :) a sprobuj tak: byc
                wyrobnikiem u siebie, czy przyzwoicie oplacanym "slugusem" gdzie indziej?
                • d.w.o.r.i.a.n.i.n Wole pracować na swoim 07.09.06, 21:31
            • emenefix Słuchaj koleś znasz słowo ambicja? 07.09.06, 20:10
              To lepiej na drugi dzień pobytu w Londynie myć kible albo gary czy przykładowo
              w Katowicach zacząć od 2000 w agencji reklamy by po kilku latach mieć swoją
              firmę? NAjniższa linia oporu kontra trudna ambicja
              • maverick.7 Re: Słuchaj koleś znasz słowo ambicja? 07.09.06, 20:18
                oceniasz kolege a nawet go nie znasz. ja wole myc kible w Londynie czy Berlinie
                z dala od tego kraju i tych ludzi a za zarobione pieniadze zrobic dodatkowa
                kategorie prawa jazdy czy zalozyc wlasna dzialalnosc. i zyc wsrod ludzi, ktorych
                mentalnosc mi odpowiada.
                ja Ciebie nie oceniam, jak zostajesz to ok, badz zdrow.
          • krawiec6661 W swoim kraju mówisz 07.09.06, 21:11
            Ciekawe dlaczego za granicą ludzie byli w stosunku do mnie zawsze w porzadku,
            było fajnie i miło, a tutaj wszyscy kombinuja tylko jak tu drugiego zmieszac z
            blotem i oszukać. Zamiast uśmiechniętych twarzy na ulicy są kupy. Sczanie na
            przystanku to też nie jest jakaś rewelacja.
          • cabernet.merlot Re: Na początek wystarczy liczy się to iż są u si 08.09.06, 08:05
            d.w.o.r.i.a.n.i.n napisał:

            > w swoim kraju !

            Dworianin, ty nadejsz z Bialorusi?

            Ludzi innego jezyka sie boisz?
      • krawiec6661 Jakieś konkrety? 07.09.06, 21:08
        Mądrzy ludzie to jadą tam gdzie ich mądrość ktokolwiek szanuje. Polska to
        najbardziej obłudny kraj na świecie. 90% katolików a co drugi kradnie.
      • malgoska_k a co Ci do tego kto co robi? 07.09.06, 22:52
        jak wolisz to badz zostan w polskim raju i pracuj za 600 zl po studiach w
        biurze, czy gdzie indziej i kochaj ojczyzne

        to wolny kraj i kazdy moze robic co chce
    • monika824 rasistowskie bzdury 07.09.06, 19:40
      tylko rasisci patrza na ludzi z wyzszoscia.
      a co do nie wspinania sie w ameryce: robie doktorat na harvardzie.
      • maciejtakitam to chyba robisz ten doktorat w harvardzie pod ... 07.09.06, 19:46
        Bialymstokiem albo zyjesz w jakiejs hermetycznej bance ... moniko.
        Chyba nigdy nie pracowalas w ameryce albo zyjesz gdzies na kampusie za
        pieniadze mamusi i tatusia...niestety ale dla nich zawsze bedziesz Polaka, nie
        monika... przykro mi

        pzdr. Inzynier w pracy...
        • monika824 Re: to chyba robisz ten doktorat w harvardzie pod 07.09.06, 19:55
          owszem, ivy leage environment to nie jest przecietna ameryka i stypendium choc
          bardzo niskie, to starczna na "wszystko". ale jestem imigrantka od 10 lat, nie
          "foreign student", takze wiem jak tu jest.
          • cracovian Re: to chyba robisz ten doktorat w harvardzie pod 07.09.06, 21:00
            Za takimi bykami po polsku i angielsku to bedziesz imigrantka przez nastepne
            100 lat niezaleznie od tego gdzie mieszkasz.
            • monika824 Re: to chyba robisz ten doktorat w harvardzie pod 07.09.06, 21:03
              typo :)
    • liley11 Ludzie, toz to propaganda, ktora Was prasa karmi!! 07.09.06, 19:42
      Nie zalamujcie mnie i prosze nie wierzcie propagandzie. Nie utwierdzajcie we
      mnie pogladu,ze Polacy, to narod glupi! Prosze WAS!

      Po przeczytaniu pierwszych zdan tego atrykulu odnioslam silne wrazenie, ze to
      jest jakas propaganda majaca sklonic mlodych ludzi do rezygnacji z planow
      emoigracyjnych! Mieszkam od 3 lat na emigracji. Zyje mi sie dobrze, nawet bardzo
      dobrze. Nie martwie sie o jutro, a tym bardziej o to co mam dzis do garnka
      wlozyc. Mam wyzsze wyksztalcenie i popracowalam na stanowiskach w Polsce. Moze
      tych nie najwyzszych, ale w kazdym miesiacu mialam jakis dylemat, kiedy
      chodzilam na zakupy... Uwaznie sledzilam ceny na polkach. Teraz uwaznie NIE
      SLEDZE CEN w restauracjach! Poczatki byly faktycznie trudne i slyszalam od
      szefa, ze dobra robota...za bycie kucharzem w kuchni. Nie mialam wtedy nic i
      nie mialam wyboru. A pracowalam dobrze, szef byl wdzieczny, klienci tez. Wiec
      przynajmniej mialam satysfakcje, gdy wyrazali to na glos. W Polsce to zadkosc,
      ze ktos pochwaliu. A pensji starczalo na mieszkanie, ubranie i zabawe. A w
      glowie byly plany.
      Teraz plany sie realizuja. Teraz ja mowie, ze ktos dobrze pracuje.

      I nie wierzcie w takie banalne artykuly! Pamietajcie, ze w Polsce zaczyna
      brakowac rak do pracy i skladek ZUS na emerytury obecne... a co dopiero Wasze!
      • maciejtakitam Re: Ludzie, toz to propaganda, ktora Was prasa ka 07.09.06, 19:53
        co nie...
        w polsce jak sie ludzi nie zacznie szanowac wszyscy wyjada i nie chodzi tu o
        PIS czy kaczki a o zwykly szacunek i uczciwa zaplate za ciezka prace...
        • krawiec6661 Bzdura 07.09.06, 20:55
          Najlepiej zwalić wszystko na rząd, napisać, że wymordowali nam kwiat
          inteligencji. A ja twierdze po prostu, że to leniwy, niechlujny, zakompleksiony
          i zdewociały naród, chociaż zdaję sobie sprawe, że to nie popularny pogląd.
          Wszak jesteśmy najbardziej zajebistym narodem, przed którym wszyscy powinni
          padać na kolana i płakać ze wzruszenia nad naszym ciężkim losem. Szkoda, że
          sami traktujemy obcokrajowców tak, jak nigdy sami nie bylismy traktowani przez
          innych podczas wyjazdów za granicę. Przypomina mi sie wywieszka w hostelu w
          Irlandii - Rumunów i Polaków nie przyjmujemy. Ciekawe dlaczego. Obudźcie się w
          końcu i przestańcie żyć iluzją.
          • oakpark Re: Bzdura 08.09.06, 04:18
            Przypomina mi sie wywieszka w hostelu w
            > Irlandii - Rumunów i Polaków nie przyjmujemy. Ciekawe dlaczego. Obudźcie się
            w
            > końcu i przestańcie żyć iluzją.

            Opowiadal mi kolega podobny przypadek. Powiedzial wtedy paddy'emu ze kiedys to
            oranzysci mieli wywieszki "noscie buty firmy Kelly. Trzeba deptac papistow!" I
            dodal, ze Irlandczycy troche oranzystami widac przesmierdli, ze przylecial na
            wyspe w interesach a nie na emigracje... i ze drugi raz nie przyjedzie jak nie
            chca jego ni jego pieniedzy. Gosc przeprosil za swego pracownika i zdjal
            karteczke....

            Narod to jest podzielony - po ca 40% to sa tacy, ktorzy pracuja na siebie i
            innych i ca 45% tych, co chca dostac od rzadu to, co rzad zabiera tym
            pracowitym. I kaczysci wygrywaja nimi wybory, fakt - tyle, ze tym polactwem nie
            da sie rozwinac kraju. Bo oni malo umieja a prostej pracy bedzie coraz mniej.
            Tymczasem kaczor dojac klase srednia - np podwyzszajac mi cene na olej opalowy
            do domu /bo na wegiel to mam tylko piec w saunie/ sciagnie ze mnie ca 3-4 tys
            zlotych akcyzy wiecej. Jest biznes dla kaczystow? Jasne, ze jest! Tylko kto
            zainwestuje w kraju gdzie z dnia na dzien akcyze rzad podnosi o 300%?

            Zaplaca i tak najbiedniejsi.... 8^)... tak jest od czasow Filipa Pieknego i
            Lombardow....

            Kacza IV RP padnie jak PRL. Przez obserwacje jak jest wokol Polski. W
            socjalizmie tez do konca byl wzrost gospodarczy te pare procent. Ale w
            peletonie panstw zaliczalismy pod koniec lat 80-tych obsuwe nawet wobec innych
            KDL-i i sowieckich republik. I teraz tez taki trend wrocil - Pribaltika,
            Slowacja.... one akurat zrobily sobie ten liniowy podatek, te latwosc zalozenia
            firmy..... i maja 7-8% wzrostu a nie tego polowe jak my. Za ca 10 lat Polakom
            bedzie strasznie wstyd, ze sie dali posadzic na kacze g...no!

            A u nas kazda firma jest "rodzinna" a kazda niemal partia /poza UPR i PO/
            socjalistyczna...

            Sam pewnie tez jestem zdewocialy Kolego Internauto. Raczej 'scio Deus esse' niz
            Credo... ale jednak. Ale prawicowe wartosci spoleczne czy duchowe jakos nie
            przeszkadzaja Stanom w innowacyjnosci w przemysle, w nauce.... w dawaniu
            wielkich srodkow publicznych na badania, ktore czasem i ktos "sprywatyzuje"
            sobie jak np. Bill Gates.... 8^) Ale caly kraj na tym zarabia....

            U nas tzw prawica jest niekompletna mozgowo. Moralnosc to dla nich jest w
            lozku, koniecznie wlasnym i z kotem a nie w pracy. Sprawiedliwosci w sensie
            podzialu NIE MA. Moglaby byc sprawiedliwosc w pracy - nie pracujesz, nie jesz.
            Czy swiety Pawel nie mial racji? Ale sprawiedliwosc produkcyjna to juz nie PiS.

            Do tego, zeby znalezc sobie miejsce w swiecie gdzie jest lepszy rzad, nizsze
            podatki i wieksza wolnosc to inteligencji Polakom jeszcze starcza. Inteligencja
            to jest cecha a nie klasa. Nasza upper middle tez dzieci juz ksztalci za
            granica.... i wie co robi.
            • maciejtakitam Re: Bzdura 08.09.06, 04:27
              "Sam pewnie tez jestem zdewocialy Kolego Internauto. Raczej 'scio Deus esse'
              niz
              Credo... ale jednak. Ale prawicowe wartosci spoleczne czy duchowe jakos nie
              przeszkadzaja Stanom w innowacyjnosci w przemysle, w nauce.... w dawaniu
              wielkich srodkow publicznych na badania, ktore czasem i ktos "sprywatyzuje"
              sobie jak np. Bill Gates.... 8^) Ale caly kraj na tym zarabia...."

              ...szczegolnie o teori ewolucji czlowieka ta prawica jest niamciu. teraz darwin
              jest w ameryce beee

              pozatym sypiesz makaronizmami jak francuzki pudel
              • oakpark Re: Bzdura 08.09.06, 05:02
                ...szczegolnie o teori ewolucji czlowieka ta prawica jest niamciu. teraz
                darwin jest w ameryce beee

                Moze hipoteza ewolucyjna jest be, fe i fuj ale za to w biologii molekularnej,
                chemii etc maja Nobla za Noblem... jak chcesz kupic dobry termocykler do PCR-
                u /do wykrywania roznic w DNA/ to musisz kupic amerykanski.... 8^)

                > pozatym sypiesz makaronizmami jak francuzki pudel

                Weneracje Wacpana do nacyi polskiej i mowy puryfikowanej in situ .... 8^) mozna
                zrozumiec. Ale tak naprawde to jezyk jest do mowienia, do komunikacji a nie do
                okadzania.... jak mawiala hrabina Lala Koniecpolska u Mostowicza: "a jak sie
                nie umi?" ... Koledze dedykuje to, co odrzekl Dyzma.... 8^)

                Co do Francuzow to oni maja swoja Akademie, ortografii nie moga uproscic juz ca
                ze sto lat mimo stalych prob, maja hyzia na punkcie czystosci jezyka ....

                ...a ten jezyk przegrywa z angielszczyzna, z hiszpanskim a nawet ostatnio z
                okcytanszczyzna na poludniu Francji mimo, ze jest JEDYNYM jezykiem oficjalnym
                Republiki.

                Nie probujmy ususzyc jezyka jak Francuzi, dajmy mu zyc jak chce.... polszczyzna
                ma tyle fleksji, ze "strawi" nia kazde cudzoziemskie wtrety i sie jeszcze
                wzbogaci. Suterena to przeciez cos innego niz piwnica a szofer niz kierowca,
                portmonetka niz sakiewka.... prawda?

                I ludziom tez daj zyc jak chca.... moze sa szczesliwsi od Ciebie i to Cie
                Kolego tak szczerze i "po polsku" meczy?

                • maciejtakitam Re: Bzdura 08.09.06, 06:15
                  moze i jestem nieszesliwy ale ne po "polsku" tylko po ludzku,,, i to taka
                  roznica
              • logger777 Re: Bzdura 08.09.06, 17:07
                "Francuzki" to mozesz zaprosic na kolacje, a przymiotnik brzmi 'francuski'.
                Siedzisz w ojczyznie, a z rodzimym jezykiem nie jestes za pan brat.
          • maciejtakitam Re: Bzdura 08.09.06, 04:23
            nie twoj niepopularny poglad jest normalna wykladnia tej gazety takze masz
            dookola siebie pewnie z pare tysiecy idiotow podobnych do ciebie takze sobie
            nie schlebiaj...a tak pozatym narod to takze ty, tak tak baranku. jak
            wyjezdzasz masz ten paszport tego zakompleksionego narodu w reku i tak na
            ciebie patrza jak o nim myslisz, a jak go nie masz, nie buj...masz ten akcencik
            ktorego sie nie pozbedziesz i ciebie tez nie wpuszcza do tego
            hotelu ;)...leniwy, niechlujny zakompleksiony "polaczku" bo tak cie moge tylko
            okreslic tanni nihilisto...za piec zlotych
            • oakpark Re: Bzdura 08.09.06, 06:03
              nie twoj niepopularny poglad jest normalna wykladnia tej gazety takze masz
              > dookola siebie pewnie z pare tysiecy idiotow podobnych do ciebie takze sobie
              > nie schlebiaj...a tak pozatym narod to takze ty, tak tak baranku. jak
              > wyjezdzasz masz ten paszport tego zakompleksionego narodu w reku i tak na
              > ciebie patrza jak o nim myslisz, a jak go nie masz, nie buj...masz ten
              akcencik
              >
              > ktorego sie nie pozbedziesz i ciebie tez nie wpuszcza do tego
              > hotelu ;)...leniwy, niechlujny zakompleksiony "polaczku" bo tak cie moge
              tylko
              > okreslic tanni nihilisto...za piec zlotych


              Widac cios byl na punkt, strzelonys moj mily adwersarzu "na komore", ze tak
              slicznie rzezisz.... 8^) ...to nie bylo schlebianie sobie tylko odrobinka
              socjotechniki. A Ty sie dales wyciagnac - to raz.

              Popularnosc nie jest miara prawdy.

              Tego narodu nigdy sie nie wypieralem i wiecej - ze swoich kilkudziesieciu
              pokolen w tym narodzie, z jego kultury - tylez nieprzetlumaczalnej co bogatej -
              jestem bardzo dumny. Polska jest zawsze jedna - ta konkretna, tak bylo i za
              PRL, co nie oznacza, ze mamy do PRL wracac. Pracujac czasowo na uczelni w obcym
              kraju robie to, co tysiace ludzi roznych ras i narodow majacych ten sam zawod
              co ja. Ani to emigracja ani kompleksy. To norma, juz dzisiaj.

              Co do akcentu to bylem juz po angielsku Wlochem, Niemcem, Rumunem, Holendrem,
              a nawet Iranczykiem (zabawne - bo dla Polki w sklepie z alkoholami i cygarami
              na Illinois - prosto w Navy Pier), po francusku bylem Angolem czy Rosjaninem,
              po rosyjsku i nawet na trzezwo Rosjaninem dla Rosjan.... Na brak akcentu w
              angielskim jest prosta rada: Wybrzmiewaj dzwiecznie koncowki na g, z, w itd. i
              jeszcze przesun jezyk generalnie do tylu.... nikt nawet w Chicago Cie nie
              rozpozna. Sprawdzone. Moja kolezanka byla wrecz wkurzona - bo ja rozpoznawano
              zawsze, ze Polka.... a na ladna dziewczyne ubrana po europejsku to nawet
              Francuz powie belle comme la polonaise... 8^). Nie mam powodow do zdenerwowania
              gdybym mial nawet polski akcent. Bywaja gorsze rzeczy - moj ojciec po
              kontrakcie w Tunezji mial po francusku akcent jak "pieds noirs" - ktorzy nie
              byli szczegolnie lubiani .... zwlaszcza jak prowadzil rozne negocjacje handlowe
              po krajach Maghrebu.... teraz jest inaczej ale w latach 60-tych tak nie bylo.

              Jakos mnie zawsze dotad wpuszczano wszedzie... widzisz, w odroznieniu od
              niektorych JA ZA HOTEL PLACE..... ja rzeczywiscie jestem leniwy i jako
              typowy "swetrowiec" pewnie niechlujny ale i tak nie olsniewam golymi lydkami
              spod przykrotkich spodni i skarpet jak minister Dorn.... 8^) Jak musze albo na
              zaproszeniu /angole!/ napisza "black tie" to sie czlowiek i w smoking wbije i
              muszke zawiaze... to zreszta wychodzi z uzycia - w Chicago to jeszcze w
              Nordstromie mozna kupic a w Lodzi na Piotrkowskiej 120.... starzy wytworcy
              odchodza.... sweter w operze nawet nikogo dzis nie rusza... I wiesz - moze i
              dobrze. Moj stary to na egzamin zakladal zawsze krawat, garnitur.... marynarke
              w domu do szafy odwieszal po pracy razem z plaszczem... za jego czasow to
              student na Zachodzie to byl w 70% bialy facet w garniturze, krawacie,
              codziennie swiezej prasowanej koszuli.... FORMA. Ja czasem nie moglem przejsc z
              labo do NMR-u bo mi sie roznoplciowa, roznorasowa, kolorowo ubrana studenteria
              porozsiadala na podlodze korytarza... 8^) Moze to teraz to nie jest TRESC ale
              WOLNOSC jest na pewno... taka mala... a ludzie sie lepiej czuja... upychaja
              sobie glowy nie szafy.

              Nihilista moze jestem pod jednym wzgledem: nie jestem za "postepem" rozumianym
              jako przymusowe uczenie ludzi tego "co musza wiedziec w XXI wieku". Jestem za
              tym, zeby sie ludzie uczyli tego, co chca. Twoj przyklad zreszta swiadczy, ze
              szkoda probowac w ludziach niektorych rozwijac to, czego rozwinac sie nie
              da.... 8^)

              ...a i tak sa w kraju wieksi ode mnie nihilisci... zwlaszcza prawni i zwlaszcza
              w PiS-ie...

              Bye, Kolego Internauto... bije dzwon w Kosciele na Widzewie.... jeszcze angelus
              Domini nunciabit Mariae... i do labo, robota czeka ... GC-MS'owi zaladowalem
              takiego batch-fila na 40 probek, ze pochodzi do jedenastej ale ciekawosc co
              wyszlo wygania do pracy.... Milego dnia!
              • maciejtakitam Re: Bzdura 08.09.06, 06:16
                rozpisales sie...
                w kazdym razie pozdrawiam adwersarza w pokoju. zycze zdrowia
            • krawiec6661 Re: Bzdura 08.09.06, 08:31
              Jak zwykle u prawicy - same emocje, zero argumentów i merytorycznej treści.

              Piszesz, że naród to także ja. No i co z tego wynika? Nie identyfikuje się z
              ządnym narodem na ziemi, czuję się raczej obywatelem planety, a nawet
              wszechświata i bardzo dobrze mi z tym. Rozumiem, że chętnie byś zamknął takich
              jak ja w specjalnym obozie i resocjalizował pismem świętym.

              Dla Twojej informacji - już nie trzeba paszportu aby wyjechać do Irlandii. Co
              prawda u nas post-PRLowi kontrolerzy w mundurach dalej na lotniskach wojskowych
              czasem domagają się, ale to tylko w drodze powrotnej. Rozumiem, że prezentujesz
              podobną mentalność.

              Do hostelu mogą mnie faktycznie nie wpuścić, ale co poradzę, że przede mną
              kilku polaków coś zniszczyło czy ukradło. Jakaś odpowiedzialność zbiorowa?

              Dalej same inwektywy, więc tyle.





      • alterpars oczywiscie ze propaganda 07.09.06, 19:54
        wyjechalem na planowy kontrakt do firmy amerykanskiej. Wogole nie pracowalem w
        zadnych barach ani nic z tych rzeczy. Zarabiam o rzad wielkosci wiecej niz w
        Polsce. Co to za bzdury ze ludzie mieszkaja po 8 osob. Tak ostatnio spotkalem
        studenta z Polski ktory wyjechal na wakacje popracowac i na dwa miesiace
        wynajeli z kumplami wspolnie mieszkanaie. Chce po prostu wiecej zaoszczedzic
        wrocic do kraju skonczyc studia i jak najszybciej wrocic do Stanow...tak mu tu
        zle bylo.....
        Polska sie sypie i zadne bzdurne artykuliki tego nie zmienia..
      • emenefix taaaa GW robi propogande proPISowską 07.09.06, 20:11
        tys sie kobieto z choinki urwała albo rzeczywiscie nie wiesz co sie w kraju
        dzieje. Spoko takich niekumatych w kraju i tak nie potrzeba
      • krawiec6661 Masz racje :-D 07.09.06, 20:51
        Tez mi to zajechało jakąś tanią propagandą PiSu :))) Pobyt w Irlandii wspominam
        jako bardzo przyjemny okres, może z wyjątkiem chwil kiedy spotkałem polaków,
        którzy wieczory spędzali przy wódce, a ranek przy browarze zamiast szukać
        pracy. Od czasu powrotu do kraju mam jedynie same kłopoty i chciałbym znowu
        wyjechać.
        • delfina77 Re: Masz racje :-D 07.09.06, 21:02
          Mam dokładnie takie same odczucia a jestem w Polsce od 10 dni...
          • krawiec6661 Re: Masz racje :-D 07.09.06, 21:20
            Dobrze, że to zauważasz, pewnie za jakiś czas znowu wyjedziesz. Jakie były
            pierwsze pytania po przyjeździe do Polski? :) "Ile zarabiałaś", "Czy było
            polskie żarcie" itd.? Domyślam się, że nikt nie pytał np. jacy są tam ludzie
            albo o ciekawe miejsca. Niezłym szokiem jest samo przejście na naszą telewizję -
            afera, afera, telewizjer, niktowizjer, skandale TV, na gorąco, ksiądz
            specjalist aod wszytskiego, msza, teczki, msza, teczki, afery... Oczywiście są
            też filmy o policjantach, co by obywatel czuł respekt i szacunek dla munduru.
            Szkoda, że nasze psy nie ptorafią policzyć do 10 i mają tyle kompleksów. Zeby
            nie yło tak do końca pesymistycznie - znam sporo ludzi których bardzo lubię i
            szanuję. Też czują się trochę przytłoczeni tą wszechogarniającą falą chamstwa,
            obłudy, strachu... A za rogiem czai sie państwo totalitarne i to nie jest
            przesada. Już wsadzają do więzienia za "kurw... mać" nie wygodnych ludzi.
            Zupełnie jak na Białorusi.
    • mcgoering Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 07.09.06, 19:43
      W Polsce lepiej... się nie urodzić
      • girlfrompoland Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 08.09.06, 01:49
        Zastanawiam sie, skad oni wytrzepali te liczby, jesli choci o wydatki w USA?
        Jedzenie 150 na miesiac? Tydzien chyba, mieszkanie za 500, tez chce, paliwo za
        100. Przesadzone i to bardzo.

        Mieszkam w Stanach od dwoch lat. legalnie. Wlasnie zaczynam studia. Nie kazde
        kosztuja 50 tys baksow, jak to smiesznie ujeto w artykule. Nie sadze, ze tu
        zostane, bo nie podoba mi sie mentalnosc ludzi, (choc od Polakow trzymam sie z
        dala), ale nie przesadzajmy. Ameryka jest jaka jest, polska takze, aczkolwiek
        takie przerysowane dane i wypatrzony obrazek nikomu nie sluza. Zreszta, co to
        za sztuka zakrecic sie w Szikago, gdzie znajdziesz takich co po 20 latach
        fenkju i to wszystko.

        EEEE.
        • oakpark Re: Odkryliśmy Amerykę - wróciliśmy do kraju 08.09.06, 04:47
          Zastanawiam sie, skad oni wytrzepali te liczby, jesli choci o wydatki w USA?
          > Jedzenie 150 na miesiac? Tydzien chyba, mieszkanie za 500, tez chce, paliwo
          za
          > 100. Przesadzone i to bardzo.

          Raczej sklamane. Ca 80-100 zielonych to byly moje tygodniowe zakupy w sklepie
          na rogu Lawrence i Austin. I tluklem sie busem 91 z Roosevelt zeby kupic
          swiezego tatara czy kindziuka lepszego niz w moim sklepie na Widzewie teraz...
          a jeszcze czasem kanapka w Subway'u, czasem lunch na tajskim na Taylor /Yummy
          Thai, polecam!/, czasem 'Smakosz' na Lawrence po drodze z Jefferson Park...
          dawali jeszcze po dobrym obiedzie zapalic cygaro.... od lutego 2006 juz koniec
          z ta przyjemnoscia w lokalach w Chicago. Oni moze nie zyli ale byli zyci...
          wtedy mozna i za 150....

          Studio w Oak Park to wydatek rzedu 600 dolcow, one bedroom na S Laflin kolo UIC
          juz 1000$. Jak ktos chce mieszkac kolo Humboldt Park i ew. ma 190 cm wzrostu i
          130 kg wagi to moze i tak taniej jest... tyle,ze w USA na miesniakow co
          poniektory ma rewolwer.... 8^)... to nie Polska gdzie im wiekszy cham tym
          lepszy....

          Co do polszczyzny - fakt. Zdawanie prawa jazdy po polsku, Informacje Taryfowe w
          wagonach CTA... moj kolega z labo wkurzajacy sie w polskim sklepie, ze nie jest
          Polakiem /bo ekspedientka na jego rdzennie bawarski, europejski wyglad zawsze
          pytala po polsku.... 8^)/. Jakby sie jaki nowy Stachura czy Hlasko znalazl to
          by mogl napisac polska "The Dharma Bums" lepsza niz Kerouac.... na Milwaukee
          Ave, czy Irving polskosc jest malo ciekawa... te "domki" /caregiver/,
          sprzatanie.... cos jak robota "na menaza" w Paryzu... spotkania w Chicago "na
          belmoncie" jak w Paryzu "na konkordzie"... specyfika jak z Mrozka... emigranci
          AA i XX. Taka opieka 24 godziny nad starsza osoba, na czarno z wolna co druga
          niedziela.... to "gorzej jak dwa lata pierdla".... klientka w sklepie miala
          wlasnie jej jedyny entertaiment na zakupach....

          Mentalnosc i Polakow i Amerykanow jest okropna. Ci pierwsi sa jednak mniej
          upierdliwi z wchodzeniem ci w zycie z butami.... Jak sie ich jednak porowna z
          beeing stuffy Angoli.... noo! to ja juz wole ludzi w Stanach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka