Dodaj do ulubionych

Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1...

12.09.06, 00:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • zambrapl [...] 12.09.06, 13:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koszalek_opalek1 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 15:58
        Zawód przyszłości:
        Niezależny przedsiębiorca internetowy :)
        • star15 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 17:30
          w przyszlosci dobrym zawodem bedzie mimo wszystko ,stary jak swiat zawod :
          WODOLEJ ! tak wynika z zenujacego zasciankowego artykulu.Dawno takiego bzdetu
          nie czytalem.I jeszcze placa za takie wypociny? Futurystyka w PL kwitnie a
          drogi i ulice ciagle gorsze jak u Aztekow lub Rzymian.Prowincjonalny zapyzialy
          kraj w ktorym najwazniejsze jest jak bedzie nazywal sie zamiatacz podworka. I
          czym sie tu podniecac? Jak go zwal ,tak go zwal ! i czy pan Kazio zreperuje mi
          auto kluczem ,czy tez spinaczem nie ma znaczenia-jak nie zna podstaw mechaniki
          samochodowej ,to ten mityczny laptop moze sobie wsadzic gdzies.laptop nie
          wymieni przepalonej zarowki lub klockow hamulcowych.
          • crichton1 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 19:41
            Gdyby był jeszcze zawód malkontent, to miałbyś szansę zrobić karierę. Za
            narzekanie i malkontenctwo nikt jednak nie płaci i wątpię, żeby ktoś był skłonny
            płacić za to w przyszłości. Artykuł jest ok, nikt ci go czytać nie każe. :-)
            • zglosczeresniaka !Dla kierowcy autobusu zawsze będzie dobra praca!! 17.09.06, 20:00
              To dobry zawód. Szkoda co prawda, że czasem jakieś zakały typu
              czeresniaki.blox.pl go wystawiają na pośmiewisko, ale generalnie w 2010
              będzie zapotrzebowanie na drajwerów. Mówię wam.
              • anna-dark A jak będziemy latać jak w I-Robot? 17.09.06, 21:41
                A jak będziemy latać jak w I-Robot?

                zglosczeresniaka napisała:

                > To dobry zawód. Szkoda co prawda, że czasem jakieś zakały typu
                > czeresniaki.blox.pl
                go wystawiają na pośmiewisko, ale generalnie w 2010
                > będzie zapotrzebowanie na drajwerów. Mówię wam.
          • ozby Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 18.09.06, 06:39
            W dużym stopniu racja. Zawód to tylko etykietka, a przyszłość będzie polegała
            (już to sie dzieje) na umiejętności pełnienia wielu funkcji i pracy w kilku
            zawodach równocześnie. Już dziś jest wiele osób,którym trudno nazwać swój
            zawód. Ten, kto się zamknie w jednym zawodzie przegra. Mówienie o "najlepszych
            zawodach" jest śpiewką z przeszłości. Przyszłość nie polega na stabilności ale
            na zmianach.

            Elastyczność, praca kontraktowa, realizacja projektów, szybkie uczenie się
            nowych rzeczy, autopromocja, szybkie zmiany zawodów - to jest przyszłość.
            Zamist szukać nowej zawodówki (nawet gdy nazywa sie "politechnika"
            czy "akademia") lepiej inwestować w uniwersalne kompetencje, które wszędzie się
            przydają.
            Zarądzanie własną karierą
            • alamar1 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 18.09.06, 12:47
              > zawód. Ten, kto się zamknie w jednym zawodzie przegra.

              Nie jestem taki pewien. Jeśli ktoś jest elastyczny i potrafi operować w kilku
              zawodach, to automatycznie w każdym z nich jest nieco słabszy od specjalisty.
              Pracodawcy szukając pracownika, zwykle szukają konkretnych umiejętności, a nie
              'palety kompetencji'. Dlatego taka uniwersalność musi mieć poparcie w super
              autoprezentacji, lub w odpowiednich układach.

              Ja osobiście nieco się sparzyłem na swojej uniwersalności, i obecnie staram się
              wyspecjalizować, gdyż z moich doświadczeń wynika, że pracodawcy szukają ludzi na
              konkretne stanowiska, a nie 'dobrych, uniwersalnych pracowników'

              Abstrahuję tu od możliwości założenia własnej firmy, bo tutaj jest konieczna
              naprawdę duża uniwersalność :)
        • anna-dark Dziwka 17.09.06, 21:40
          Dziwka
      • adamo64 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 20:45
        zambrapl napisał:

        > drugi
        Skad sie takie poj..... jak wy biora?? Tatusiowi pekla prezerwatywa?
        • anna-dark Prezerwatywy pękają każdej nocy! 17.09.06, 21:42
          Prezerwatywy pękają każdej nocy!

          adamo64 napisał:

          > zambrapl napisał:
          >
          > > drugi
          > Skad sie takie poj..... jak wy biora?? Tatusiowi pekla prezerwatywa?
    • scolopetarius Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1.. 12.09.06, 17:00
      trzeci
    • e-hire Specjalista od Zakupow... 12.09.06, 18:05
      ... Zaopatrzenia, Logistyki, Zarzadzania Lancuchami Dostaw to takze zawody
      przyszlosci.

      purcon.pl
      • z.t.szwarc Re: Specjalista od Zakupow... 13.09.06, 02:39
        Ja w kwestii formalnej.
        Co to znaczy specjalisci od nauk spolecznych?Jako politolog - internacjolog na
        emigracji od trzech lat juz nie moge sie doczekac momentu, gdy bede w Polsce
        potrzebny
        • e-hire Re: Specjalista od Zakupow... 13.09.06, 02:58
          > Co to znaczy specjalisci od nauk spolecznych?

          Jako nazwa zawodu? Spotkalem sie z tym okresleniem w stosunku do np. psychologow
          czy socjologow.
        • anna-dark Kucharz i psycholog - dla socjologa. 17.09.06, 21:46
          Kucharz - z wiadomych względów - ludzie żrą, i żreć będą. Ktoś kiedyś
          powiedział, że psycholog, to taki gość, co psy holuje.
          Może socjolog się loguje do socjalu?
          A czym się zajmuje internacjolog? Problemami koegzystencji różnych nacji na tym
          samym terenie w globalizującym się świecie/społeczeństwie/gospodarce?
          Ciao!

          z.t.szwarc napisał:

          > Ja w kwestii formalnej.
          > Co to znaczy specjalisci od nauk spolecznych?Jako politolog - internacjolog na
          > emigracji od trzech lat juz nie moge sie doczekac momentu, gdy bede w Polsce
          > potrzebny
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl ? 17.09.06, 15:20

      Bardzo ciekawe, do czego w Polsce będą potrzebni fizycy??

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • frant3 Re: ? 17.09.06, 16:21
        Do pracy fizycznej ;-)

        --
        Frant
      • anna-dark W instytucie fizyki gość goni drugiego z termosem, 17.09.06, 21:49
        W instytucie fizyki gość goni drugiego z termosem, a nowy na uczelni pyta - "o
        co chodzi?" A weteran odpowiada - "ten goniący chce stworzyć bombę
        termojądrową, a termos już ma"...

        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        >
        > Bardzo ciekawe, do czego w Polsce będą potrzebni fizycy??
        >
        > → → → → → → → → → →
        > Odkryjmy Białoruś!
        > odkryjmybialorus.blox.pl
    • mulla_komar Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 15:24
      He he, ale bzdety. To takie wrozenie z fusow dla inteligentow. Gospodarka jest
      nieprzewidywalna, kto wie co czlek wymysli? Kto wie czy jakis wynalazek nie
      zrewolucjonizyje rynku za rok czy dwa? Kto wie czy np. w 2009nie bedzie
      globalnego kryzysu gospodarczgo i czy najbardziej poszukiwani beda ludzie do
      czyszczenia ulic po samobojcach skaczacych z dachow drapaczy chmur? Ze tez komus
      placa za pisanie takich bzdur. Ja je wam moge pisac za darmo.
      • nat99 odkuŻacz 17.09.06, 16:42
        ?
        • nat99 Re: odkuŻacz 17.09.06, 16:44
          ups... odkAzacz, hehe
      • anna-dark No chyba operator pługa nie ? Albo górnik? 17.09.06, 21:51
        No chyba operator pługa nie ? Albo górnik?

        mulla_komar napisał:

        > He he, ale bzdety. To takie wrozenie z fusow dla inteligentow. Gospodarka jest
        > nieprzewidywalna, kto wie co czlek wymysli? Kto wie czy jakis wynalazek nie
        > zrewolucjonizyje rynku za rok czy dwa? Kto wie czy np. w 2009nie bedzie
        > globalnego kryzysu gospodarczgo i czy najbardziej poszukiwani beda ludzie do
        > czyszczenia ulic po samobojcach skaczacych z dachow drapaczy chmur? Ze tez
        komu
        > s
        > placa za pisanie takich bzdur. Ja je wam moge pisac za darmo.
    • grudziadz1939 Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 17:18
      "Kontroler do spraw właściwego przygotowania składu pociągu do drogi"
      - taką ofertę zatrudnienia znalazłem w GW
    • zat4ra Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 17:20
      Trzynasty! do cholery ... Jeszcze taki zawod nowy jest: forumowy idiota, ktory zawsze wpieprza sie ze swoim "pierwszy" nie majac nic do powiedzenia.
      P.S. Naprawde musze googla odpalac zeby sprawdzic co to ten "kaletkin"? Nie mogli napisac ... :-D
      • anna-dark Idiota nr 13 - czemu nie? 17.09.06, 21:52
        Idiota nr 13 - czemu nie?

        zat4ra napisał:

        > Trzynasty! do cholery ... Jeszcze taki zawod nowy jest: forumowy idiota,
        ktory
        > zawsze wpieprza sie ze swoim "pierwszy" nie majac nic do powiedzenia.
        > P.S. Naprawde musze googla odpalac zeby sprawdzic co to ten "kaletkin"? Nie
        mog
        > li napisac ... :-D
    • niewyjasnione Zawody te same. 17.09.06, 17:55
      Chcesz wiedzieć jakie zawody będą popularne w Polsce za dziesięć lat.

      Nie ma potrzeby fantazjować i wymyślać nowe zawody. Spójrz na kraje rozwinięte -
      to są te same zawody, tylko specjalizacja jest posunięta znacznie dalej.

      W Polsce już są takie zawody - np. mechanik samochodowy może specjalizować się
      wyłącznie w automatycznych skrzyniach biegów, a na inne zlecenie nawet nie
      spojrzy. On widział w swojej karierze więcej automatycznych skrzyń biegów, niż
      ktokolwiek inny, więc jest bardziej wydajny, więc konkurencyjna cena i jego
      doświadczenie przyciąga nowych klientów.

      Rynek pracy będzie głębszy (mam nadzieję), więc usługi będą bardziej niszowe.
      Każdy będzie miał sposobność zdobyć znacznie więcej doświadczenia w swoim
      wąskim zakresie wiedzy i umiejętności i automatycznie stanie się
      bezkonkurencyjny.

      W przyszłości dostępne będą bardziej specjalistyczne kursy dokształcania i
      więcej edukacyjnej literatury. Np. w mojej specjalności nie ma obecnie żadnych
      książek i żadnych kursów dostępnych w języku polskim. Zwyczajnie wydawcom nie
      opłaca się ich wydawać i trudno się dziwić.

      Usługodawca czy producent nie będzie aż tak głodny na nowe zlecenia, żeby
      przebranżawiać się co chwilę. Jakość i cena usług poprawi się, więc nie będzie
      też potrzeby opanowywania innych umiejętności: np. elektronik specjalizujący
      się w jednym jedynym typie naprawy nie będzie musiał dorabiać przestrajaniem
      odbiorników radiowych, ani nie będzie ekonomicznie zmuszony do opanowania
      umiejętności hudraulika i elektryka. Będzie go stać na wynajęcie fachowca,
      który mu zreperuje zlew i podłączy trzecią fazę.

      Możemy się śmiać z Amerykanina albo Niemca, bezradnego w wielu codziennych
      sytuacjach (np. gdy złapie gumę i musi wzywać pomoc drogową, żeby mu koło
      wymienili - które ma w bagażniku), ale na tym polega społeczeństwo rozwinięte.
      Idea jest następująca: czas jest cenny i lepiej wykorzystać go do doskonalenia
      się we własnym zawodzie, w tym co lubisz i w czym jesteś dobry, a jeżeli chcesz
      go tracić to trać na rozrywkę albo aktywny odpoczynek. Czas ten zaowocuje
      lepiej, niż gdyby został stracony na naukę np. naprawy własnego samochodu.

      W miarę jak postępować będzie specjalizacja, wciąż cenne będą usługi i
      umiejętności MOSTOWE, ale w innej skali. Dzisiaj np. ktoś kto łączy
      umiejętności architekta i inżyniera sanitarnego nie musi się skarżyć na brak
      pracy.
      W przyszłości rozchwytywany może być np. architekt specjalizujący się wyłącznie
      w fasadach szklanych i jednocześnie będący inżynierem sanitarnym
      specjalizującym się w ich komforcie cieplnym. Jedna mniej osoba do koordynacji
      i efekt końcowy o niebo lepszy. W gospodarce rozwiniętej taka osoba ma pełne
      ręce roboty, podczas gdy w Polsce musiałaby dorabiać fuchami w innych
      dziedzinach o których nie ma pojęcia.

      Brakuje mi argumentacji dla wiele zawodów wymienionych jednym tchem na końcu
      artykułu. Dlaczego np. pilot miałby się skarżyć na brak pracy? Lotnictwo się
      rozwija, gdyż podlega prawom popytu i podaży. Nawet w epoce terroryzmu i
      rosnących cen paliw, piloci będą potrzebni. W ciągu dziesięciu lat nie uda się
      ich zastąpić autopilotem. Zawód bardzo wyspecjalizowany, łatwo sobie znaleźć
      niszę przez wypracowanie dodatkowych ratingów, nieduża konkurencja gdy już masz
      swoje kilkanaście tysięcy godzin nalatanych.

      Dlaczego górnictwo miałoby się przeżyć? Polska węglem stoi. Węgiel staje się
      coraz ekonomiczniejszym źródłem energii, w miarę jak złoża ropy się wyczerpują,
      a nowych odkryć brak. To jest zawód opanowany przez silne związki zawodowe,
      które obronią cię przed imigrantami i zapewnią lepsze benefity.

      Ogrodnicy będą mieli się dobrze, gdy wreszcie w społeczeństwie wyłoni się klasa
      średnia, którą będzie stać na ich usługi. W krajach rozwiniętych ogrodnicy
      narzekają jedynie na napływ imigrantów.

      To jest generalny problem łatwości zastąpienia pracownika nisko-kwalifikowanego
      w zawodzie który nie wymaga znajomości języka polskiego - i jedyną ucieczką
      wydaje się rozwój umiejętności i specjalizacja.

      Robotnik obróbki kamienia - dobry niszowy zawód, gdy nie brakuje bogatej
      klienteli.

      Groomer to właśnie taki niszowy zawód, niestety nisko kwalifikowany i znajomość
      języka polskiego niekonieczna, więc płace będą kształtowane przez imigrację.

      Nieporozumieniem wydaje mi się cytowanie przypadku właściciela biznesu - to
      nie to samo co pracownik najemny.

      Mechatronik to nazwa zbyt ogólna i trochę wydumana - wiele zawodów już
      wyewaluowało do epoki komputera i urządzeń numerycznych, a nazwa pozostała ta
      sama. Polska wciąż tkwi w okowach karty zawodów GUS.
      Sporo zawodów na liście "nie szukaj" to sa właśnie takie zawody. Np. rozwój
      komputerowych technik poligraficznych powoduje niedobór ich wyspecjalizowanych
      operatorów. Zmienia się opis ich obowiązków, laptop coraz częściej potrzebny.

      W miarę jak ukształtuje się klasa wyższa, powrócą zawody znane przed wojną:
      lokaj, kamerdyner, portier, prawdopodobnie pod zmienionymi nazwami, żeby nie
      generować negatywnych skojarzeń. Te zawody, wprawdzie nisko kwalifikowane,
      opierają się na dobrej znajomości języka, reputacji i zaufaniu, więc
      prawdopodobnie oprą się konkurencji ze strony imigracji.

      "Rybak pracujący na własne potrzeby" to wydaje się opis hobby a nie zawodu.
      Zawód to są świadczenia na rzecz innych osób, wyodrębnione w ramach społecznego
      podziału pracy.

      "Tajemniczy klient" to dobry zawód niszowy, ale oferujący benefity
      niewspółmierne do kwalifikacji i doświadczenia, więc prawdziwym zadaniem wydaje
      się zdobycie takiego zawodu i utrzymanie go. Nigdzie tego nie uczą, a
      konkurencja duża, więc na takiej profesji lepiej nie budować planów na
      przyszłość. Ten zawód w dalekiej przyszłości prawdopodobnie wyspecjalizuje się
      i zostanie opanowany przez fachowców - np. hotelarza będzie sprawdzał niedoszły
      hotelarz, albo specjalista prawny w dziedzinie przepisów obowiązujących w
      hotelarstwie i gastronomii.
      • star15 Re: Zawody te same. 17.09.06, 18:17
        jednak mam racje: wodolej,to przyszlosc.kilometrowy wpis o niczym :)))
        • anna-dark Grabarz 17.09.06, 21:53
          Grabarz
        • hubba_hubba Re: Zawody te same. 18.09.06, 09:16
          NAPRAWDĘ istnieją fachowcy od lania wody: moja specjalność zawodowa to "zamknięcia ruchome upustów i śluz" - czyli jestem wodolejem profesjonalistą. I zajmuję się teraz takimi dużymi maszynami, które często "pracują na przelew". Kto zgadnie, co to takiego (dla ułatwienia podaję, że nie są to upusty ani śluzy, nie chodzi też o przelewy bankowe)???
          • helmut.berlin Re: Zawody te same. 18.09.06, 16:57
            Moze byc cos z klimatyzacja albo wentylacja?
      • helmut.berlin Re: Zawody te same. 18.09.06, 16:55
        > W miarę jak ukształtuje się klasa wyższa, powrócą zawody znane przed wojną:
        > lokaj, kamerdyner, portier, prawdopodobnie pod zmienionymi nazwami, żeby nie
        > generować negatywnych skojarzeń. Te zawody, wprawdzie nisko kwalifikowane,
        > opierają się na dobrej znajomości języka, reputacji i zaufaniu, więc
        > prawdopodobnie oprą się konkurencji ze strony imigracji

        Na zachodzie obserwuje sie renesans wlasnie tych zawodow i to juz od dluzszego
        czasu. Nie ma obecnie tak wielu "negatywnych skojarzen" jak keidys, a wiele
        takich zawodow chociaz "nisko kawlifikowanych", wymaga dobrego przygotowania i
        szkolenia.

        Inne twoje uwagi sa takze interesujace, szczegolnie o trendzie do specjalizacji
        i uslug niszowych, a takz eo braku mozliwosci, szczegolnie akademickich,
        szkolenia sei w wielu nowych specjalizacjach.
    • glinam Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1.. 17.09.06, 18:04
      Bardzo ciekawe zawody.widać że nie ma stagnacji na rynku pracy.Ciekawe czy w
      Polsce się uda??? Oby !
      • femur Bzdury! Na całym świecie najbardziej opłacalne są 17.09.06, 18:43
        tzw. wolne zawody.
        Lekarz, farmaceuta, prawnik, architekt itd. We wszystkich krajach tzw.
        wysokorozwiniętych to elita (ta prawdziwa!!!) społeczna. Ja o tym nie
        wiedziałem idąc na studia, nikt o tym nie mówił, a młodzi mają prawo znac
        prawdę.
        W tym artykule jej nie znają...
        • ewolucja3 w 100% się z Tobą zgadzam 17.09.06, 20:18
          Mnie ktoś kiedyś polecił biotechnologię - dziś strasznie żałuję.
          Nie ma jak wolny zawód. Swój gabinet albo kancelaria...
        • helmut.berlin Re: Bzdury! Na całym świecie najbardziej opłacaln 18.09.06, 17:04
          Masz tylko czesciowo racje, z duzej grupy lekarzy, farmaceutow, prawnikow,
          architektow tylko niektorym "uda sie" zbudowac wlasna praktyke. Jak sie uda to
          dochody sa rzeczywiscie neizle. W Polsce narzekaja slusznie lekarze, ze zle
          zarabiaja, ale podobnie jest w Niemczech. Niektore praktyki lekarskie albo
          prawnicze "wyciagaja" do miliona euro przychodow rocznie, ale mlodzi lekarze w
          klinikach pracuja 80 i wiecej godzin tygodniowo i na reke zarabiaja mniej od
          robotnika.
    • nati2103 Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1.. 17.09.06, 18:45
      Wiec co ja mam robic w przyszlosci?! Kim mam zostac? Jestem humanistka, interesuje mnie historia sztuki, starozytny egipt, literatura, troche moze jeszcze fryzjerswo ale nie zamioerzam czesac psow! Jesli skoncze szkole o profilu ktory mnie interesuje to, jak mowi moj tato, umre z glodu...
      A najciekawsze jest to, że nie tylko ja borykam sie z tym probleme. Ja mamjeszcze troche czasu na zastanowienie a sa przeciez tacy, ktorzy decyzje musza podjac juz dzisz...
      • ecto Re: Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 17.09.06, 20:00
        nati2103 napisała:

        > Jesli skoncze szkole o profilu ktory mnie interesuje to, jak mowi moj tato,
        umre z glodu...

        czyli co? "od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb". to
        juz chyba bylo, i padlo.

        bo zycie to decyzje, i czesto tez kompromisy. nie mozna miec wszystkiego, tylko
        trzeba zacisnac zeby i traktowac przyjemnosci jako hobby.
      • anna-dark Zawsze możesz wyjść za Araba ! 17.09.06, 21:54
        Zawsze możesz wyjść za Araba !

        nati2103 napisała:

        > Wiec co ja mam robic w przyszlosci?! Kim mam zostac? Jestem humanistka,
        interes
        > uje mnie historia sztuki, starozytny egipt, literatura, troche moze jeszcze
        fry
        > zjerswo ale nie zamioerzam czesac psow! Jesli skoncze szkole o profilu ktory
        mn
        > ie interesuje to, jak mowi moj tato, umre z glodu...
        > A najciekawsze jest to, że nie tylko ja borykam sie z tym probleme. Ja
        mamjeszc
        > ze troche czasu na zastanowienie a sa przeciez tacy, ktorzy decyzje musza
        podja
        > c juz dzisz...
    • me-e mechatronike wyczolem nosem... 17.09.06, 18:52
      ...bo jestem tez tech. mechanikiem obobki skrawaniem...a co z turystyka
      przyszlosci...moze wycieczki na ksiezyc...lub spacery w kosmosie...
    • fryderykus jakiego zawodu tu nie wymieniono? 17.09.06, 19:02
      w praktyce wymieniono tu wszystkie zawody...
      • ckodwro Re: jakiego zawodu tu nie wymieniono? 17.09.06, 20:07
        trzeba byc slepym zeby nie skojarzyc dat 2007 - 2013 z pewnym konkretnym i
        dochodowym zajeciem, ale coz, tym lepiej dla mnie...
    • epigon Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1.. 17.09.06, 20:10
      a zawód "dziennikarz"? i "polityk"? do 2010 zanikną? ;)
    • norweg ...mystery... 17.09.06, 21:24
      Nie myslałem że to co stanowi moje dodatkowe źródło dochody ( specjalizacja
      bankowość) jest zawodem przyszłości.Fakt można parę groszy zarobić ale kto
      zakładał rachunek w PKO BP a potem go zrywał ten wie że pieniądze nie leżą na ulicy.
    • gm114 Zawody przyszłości - dla kogo będzie praca za 1.. 18.09.06, 02:13
      Mechatronik butolog - komputerowe szycie butów,
      Chlebokomputronik - specjalista obsługujący maszynę do piczenia chleba,
      Dywanotronik - specjalista obsługujący elektroniczną, wieloprocesorową
      trzepaczkę do dywanów.
      Jeszcze odpowiednio: Alkoholotronik, Sextronik, Szuflamechatronik (obsługuje
      wieloprocesorową szuflę do wrzucania wegla do piwnicy). Itp.
      Możnaby mnożyć przykłady, ale może lepiej puknąć się w łeb?
    • pmonroe Zawody juz dzis 18.09.06, 04:36
      zobacz :

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75055,3619669.html?as=3&ias=3&startsz=x
    • toja3003 dzięki za te informacje i wybrałem sobie 18.09.06, 08:24
      dwa profile zawodowe z podanych przez was:
      "zmywacze szyb i podobni" oraz "ładowacze nieczystości i pokrewni" - mogę więc
      spać spokojnie, w jednym z nich na pewno będę miał pracę przyszłości!
    • adasha wróżbita, horoskopy 18.09.06, 09:10
      a ja tam wierzę we wrózki, horoskopy. bez nich w biznesie pomysłowym ani rusz,
      dlatego mężczyznom trudniej się nastawić na nowoczesność , ponieważ nie
      korzystają z ich usług, pzdr
    • pawelf13 zaklad rymarski 18.09.06, 11:47
      no kaletnicy rulez ;P moj starszy jest rymarzem i jakos w tym momencie szalu na
      prace zbytnio nie ma zakladrymarski.googlepages.com
    • pokojowa etatowy prześmiewca 18.09.06, 12:41
      Myślę, że jak tak dalej będzie szło, to najlepiej opłacanym zawodem będzie
      etatowy kawalarz: temu tyłek obrobi, tamtemu przypnie łatkę, innemu dorobi gębę
      - wszystko na wesoło. Walka "na noże" robi się nudna, a problemów wciąż
      przybywa. Jedyna nadzieja w ciętym dowcipie. Kto się ze mną zgadza? Zapraszam na
      swoją stronkę - może przekonam nieprzekonanych.
      Pozdrawiam!
    • uburama Teletutka ma przyszłość! 18.09.06, 12:58
      .
    • tzetze1 EduSat - profesjonalizm? BUAhahahahahaha! 18.09.06, 16:31
      Kto ogladal choc raz te wyklady a wczesniej byl choc raz na porzadnym wykladzie
      wie gdzie ten EduSat znajduje sie w hierarchii profesjonalizmu: zaraz za
      Krzysztofem Filipkiem z Samoobrony
      • antypapiesch blokersom opłacić kurs arabskiego, 18.09.06, 16:44
        pseudokibicom także, na początek dać im gratyfikację finansową oraz co pół roku
        nowy model komórki. co Wy na to??
    • dkrysiak Zawsze potrzebne zawody 18.09.06, 17:13
      grabarz, śmieciarz, sprzątacz, prostytutka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka