Dodaj do ulubionych

Kwestia smaku

14.09.06, 02:06
Sroda piszaca o prywatyzacji to jeszcze bardziej smieszne.
Obserwuj wątek
    • mundo.v Re: Kwestia smaku 14.09.06, 03:03
      Zawsze czyms brzydkim cuchnie, kiedy pastuch staje "sedzia" w kwestii
      odrzutowcow:))
      Sroda ma racje. Malomiasteczkowy fryzjer, syn rzeznika i krawcowej w roli
      telewizyjnosejmowego blazna. To cuchnie wczesna stalinowska komuna i
      bolszewizmem.
      Alesmy sie doczekali ....Kurdupel w jarmulce w duecie z zyrafa
      polfaszystowska...


    • sburczymucha Kwestia smaku 14.09.06, 03:37
      Sroda, etyk i filozof, dokonuje glebokiej obserwacji, ze "każda prywatyzacja polega na tym, że ktoś coś
      kupił, a inny nie". Problem polega na tym, ze w wyniku prywatyzacji jedni zyskuja a drudzy traca.

      Z dostępnych danych wynika, że w okresie stowarzyszeniowym z UE, w wyniku prywatyzacji,
      straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej
      agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć, że przejęte przez ZSRS polskie
      ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska
      straciła (wg różnych źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD.

      W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80
      mld USD rocznie. Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE - komu
      rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści? Czy możemy głosić poglądy, że obcy kapitał odbuduje nam
      gospodarkę? Taką okazję w stosunku do Europy Centralnej miały kraje Europy Zachodniej w ciągu
      ostatnich 16 lat. Przecież w okresie powojennym (w latach 1948-1952) kraje te same korzystały z
      programu odbudowy Europy (w ramach programu USA, tzw. planu Marshalla, ogólna suma pomocy w
      towarach i kredytach wynosiła w całym okresie pomocy 16,4 mld USD, co współcześnie odpowiada
      kwocie kilkuset miliardów dolarów). Obecnie o akcesji do UE wiemy, że w latach 2004-2006 Polska
      otrzymała 3,4 proc. wszystkich unijnych pieniędzy obiecanych naszemu krajowi (przemówienie
      premiera K. Marcinkiewicza w Sejmie RP w styczniu 2006 r.).
      • pofur Re: Kwestia smaku 14.09.06, 05:42
        1. Jasne, e jedni na przwatzyacji yzskuj, a inni tracą. Przyjrzyj się kondycji,
        w jakiej najczęściej były prywatyzowane przedsiębiorstwa. Pracownicy na pewno
        zyskali.

        2. Czy Twoje dane liczbowe o stratach uwzględniają inflację? Bo 500 wtedy i 600
        teraz to dwie zupełnie różne liczby. No i ta rozbieżność źródeł - od 600 do 2
        000... Mam nadzieję, że Twoimi źródłami nie byli Lepper i Giertych?

        3. Polska jako państwo płaci "czynsz" do UE. Ale płaci go z podatków firm, które
        zyskały i to znacznie, na otwarciu granic i akcesji z unią.
      • kosa811 Dżizas!! a nie wierzyłem, że takie oszołomy jak ty 14.09.06, 08:36
        jeszcze istnieją!! Koleś, pomyliłeś forum - tu spotykają się normalni i z
        reguły liberalni. Zdarzają się inteligentni z PiS, czasami ktoś z maturą z
        Samoobrony(są i tacy!!) . Oczywiście zaglądają tu dyżurni krzykacze, którym
        partia Kaczyńskich płaci za to, ale przynajmniej dodają wigoru debacie. Kolego,
        zbłądziłeś - daj rączkę, to cię wyprowadzę i wskażę prawidłowy kierunek - tam
        na prawo jest przystanek PKS, za 1/2 godz. odjeżdża przyspieszony do Tworek,
        podobno Sośnierz dał im ekstra kasę na leczenie beznadziejnych
        przypadków. "Go, koleś, go!"
    • sam_sob Re: Kwestia smaku 14.09.06, 07:25
      Bardziej szmieszne jest to, że są jeszcze osoby wierzący w wyższość rasową
      pewnych kolesi i twierdzą, że: "Zawisza odpytujący Balcerowicza Śmieszne to i
      straszne".:))

      • krzysztof3 co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasistów? 14.09.06, 08:44
        już wiem, mucha jak wyjdzie z gówna, to na widok świeżego mięsa w pierwszym
        odruchu musi się zes.ać. No to, sam_sob, co ty to chciałeś tutaj nadać (acha,
        pamiętaj, że o.Rydzyk po zapoznaniu się z genealogią pewnego młodzieńca nie dał
        mu we władanie swojego organu... prasowego, oczywiście)
        • sam_sob Re: co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasis 14.09.06, 13:07
          Rasistowską wypowiedź przytoczyłem w oryginale i ująłem w cudzysłów. Moim
          zdaniem Środa w środę niemoże być tego usprawiedliwieniem.
          • zambro "Niedouczony młodzieniec?" 14.09.06, 15:39
            Pani Profesor robi zaszczy błaznowi nazywając go "niedouczony młodzieniec" Ze
            względu na powagę GW nie chcę się wypowiadać o zawiszy.
          • maruda.r Re: co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasis 14.09.06, 16:39
            sam_sob napisał:

            > Rasistowską wypowiedź przytoczyłem w oryginale i ująłem w cudzysłów.

            ***********************************************

            Nie napisałeś tylko, na czym ów rasizm miał polegać.

            • sam_sob Re: co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasis 14.09.06, 17:58
              Z zasady rasizm polega na: pseudonaukowej tezie o rzekomej nierówności
              biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich i tego dopatrzyłem się w
              cytowanej ocenie.
              • maruda.r Re: co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasis 15.09.06, 00:08
                sam_sob napisał:

                > Z zasady rasizm polega na: pseudonaukowej tezie o rzekomej nierówności
                > biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich i tego dopatrzyłem się w
                >
                > cytowanej ocenie.

                ***************************************

                To poseł Zawisza jest reprezentantem jakieś specyficznej rasy, z przyrodzenia
                ograniczonej umysłowo?

                Czy gdzieś Środa wyciąga na wierzch pochodzenie etniczne posła Zawiszy, które to
                pochodzenie powinno być warunkiem koniecznym dla przywołania oskarżenia o rasizm.

                Nie, Środa stwierdza konkretnie, że Zawisza nie ma żadnych kwalifikacji na
                przewodniczenie komisji ds. bankowości. A kto może o tym lepiej wiedzieć, niż
                ona sama, skoro ma podobne kierunkowo przygotowanie? Zawisza jest z
                wykształcenia filozofem i polonistą.

                • sam_sob Re: co takiego jest w Środzie, że przyciąga rasis 15.09.06, 07:40
                  maruda.r napisał:


                  > A kto może o tym lepiej wiedzieć, niż ona sama, skoro ma podobne kierunkowo
                  > przygotowanie? Zawisza jest z wykształcenia filozofem i polonistą.

                  Wiedza to jedno, a kompetencje to drugie. Poza sporem jest to, że Zawisza jest
                  posłem i posiada kompetencje, a Środa nie, pomimo, że przed wyborami była
                  częstym gościem na wizji i nic z tego, jak sie okazało nie wynikło. Albo mało
                  zaradna, albo za mało przekonywująca.:))
    • aisug Kwestia smaku 14.09.06, 20:29
      ..."Otóż ten niedokształcony, bez żadnych kompetencji ekonomicznych ani
      doświadczenia młodzieniec ma odpytywać prof. Balcerowicza i inne osobistości
      życia publicznego. Przypomina to czasy rewolucji bolszewickiej albo Polskę lat
      50., gdy władzę reprezentowali uzbrojeni młodzieńcy....."
      ===============================================================
      Zawisza urodzyny w marcu 1969 r. młodzieńcem !!! Ha, ha, ha. Czy pani profesor
      wprawdzie filozofii i etyk może umieć liczyć ??? 2006 - 1969 = 37
      letni "młodzieniec". Juz pani zapomniała kto po 68 r. zostawał profesorem, a
      potem swój ciągnął swego. Niejeden profesor pada pod pytaniem studenta, to pani
      jako filozof powinna doskonale wiedzieć. Osobistości życia publicznego to
      znaczy kto ??? Kto z salonu ??? Takimi wypowiedziami ośmiesza tylko pani siebie
      i swoją formację
      Śmiać się czy płakać ???
      • koloratura1 Re: Kwestia smaku 14.09.06, 22:36
        aisug napisał:

        > Niejeden profesor pada pod pytaniem studenta,

        Jeśli masz na myśli Balcerowicza "przed obliczem" Zawiszy, to - no chance! Ten
        profesor na pewno nie padnie pod pytaniami tego fryzjerczyka.

        > Śmiać się czy płakać ???

        Oj, żebyś wiedział: płakać - nad tym, co się ostatnio w tym kraju wyprawia...
        • serwus.serwis Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 00:15
          > aisug napisał:
          > Jeśli masz na myśli Balcerowicza "przed obliczem" Zawiszy, to - no chance! Ten
          > profesor na pewno nie padnie pod pytaniami tego fryzjerczyka.

          Nie wiem czy Balcerowicz na czerwonym SGPIS skonczył jakikolwiek kurs logiki czy
          erystyki - w przeciweństwie do Zawiszy, który ma za sobą studia filozoficzne na
          dobrym uniwersytecie. I bynajmniej nie było to marksizm-leninizm, jak w
          przypadku pani Środy. W każdym razie pojedynek tych panow mógłby być
          interesujący. Mógłby, gdyby nie to, że Balcerowicz decyzjami Sejmu niespecjalnie
          się przejmuje. Przynajmniej na razie. Zaraz, jak nazywała się ta partia której
          był ostatnio (bo zaczynal od PZPR) nieszczęsnym przewodniczącym? Chyba Unia
          Demoratyczna, albo jakoś tak? Ale zapewne chodziło wtedy o nieco inną demokrację.
          • quasimodo006 Re: Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 09:40
            serwus.serwis napisał:

            > Nie wiem czy Balcerowicz na czerwonym SGPIS skonczył jakikolwiek kurs logiki cz
            > y
            > erystyki - w przeciweństwie do Zawiszy, który ma za sobą studia filozoficzne na
            > dobrym uniwersytecie. I bynajmniej nie było to marksizm-leninizm, jak w
            > przypadku pani Środy. W każdym razie pojedynek tych panow mógłby być
            > interesujący.

            Widziałem tego twojego Zawiszę podczas przesłuchania pani Ewy Balcerowicz.
            Po tym spektaklu każdy musi dojść do wniosku, że wykształcenie, nawet najlepsze
            nie zawsze idzie w parze z klasą i dobrym wychowaniem. Zawisza jako
            przewodniczący komisji zrobił z tego gremium coś tak groteskowego, tak podłego,
            że nie sposób mieć do niej zaufanie.
            Głupie uwagi, zwykłe chamstwo, bezczelność. Zadawanie pytań do świadka, które go
            nie dotyczą, w których nie jest ekspertem itd. Żenujące. Wstyd mi za taką
            komisję śledczą!
            Całość kojażyła mi się raczej z inkwizycją.
            Nie dziwię się Balcerowiczowi, że jako przyzwoity człowiek z klasą nie chce się
            zniżać do dyskusji z takim beznadziejnym chamem jak Zawisza. Prędzej mógł by
            prowadzić rozsądną rozmowę z pijakiem spod baru.
            • pio41 Re: Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 12:42
              Jesli sie nie myle, to ten zawisza konczyl KUL. Filozofie chrzescijanska, z
              calym szacunkiem, popluczyny filozofii niechrzescijanskiej. Pewnie mozna
              zakwalifikowac go jako absolwenta filozofii chrzescijanskiej, ale czy mozna z
              czystym sumieniem jako absolwenta filozofii?
              Moze sie myle, ale Tomasz z Akwinu chyba ma niewiele wspolnego ze wspolczesnym
              swiatem (w tym ze wspolczesna ekonomia, nie mowiac o bankowosci).
              • serwus.serwis Re: Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 15:17
                pio41 napisał:

                > Jesli sie nie myle, to ten zawisza konczyl KUL. Filozofie chrzescijanska, z
                > calym szacunkiem, popluczyny filozofii niechrzescijanskiej. Pewnie mozna
                > zakwalifikowac go jako absolwenta filozofii chrzescijanskiej, ale czy mozna z
                > czystym sumieniem jako absolwenta filozofii?

                Ściśle rzecz biorąc byla to filozofia teoretyczna na wydziale Filozofii
                Chrześcijanskiej (na wydziale tym są takie specjalizacje jak socjologia,
                psychologia, metodologia nauk, filozofia przyrody)

                > Moze sie myle, ale Tomasz z Akwinu chyba ma niewiele wspolnego ze wspolczesnym
                > swiatem (w tym ze wspolczesna ekonomia, nie mowiac o bankowosci)

                A co ma Homer lub Szekspir wspólnego ze współczesnym światem? Pisząc na tym
                forum używasz na przykład logiki dwuwartościowej, której teoretyczne podstawy
                tworzono w Średniowieczu - na uniwersytetach, które dziś nazwalibyśmy
                katolickimi. Tomasz z Akwinu wykładal między innymi i na Sorbonie. Mniej wiecej
                w tym czasie zaczęly się rozwijać banki - początkowo głównie we Włoszech.
                Balcerowicz też nie jest bankowcem z wykształcenia. Waltzowa podobnie. I co z tego?
                • pio41 Re: Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 16:04
                  Rzecz w tym, ze Zawisza jako filozof (chrzescijanski czy po prostu filozof,
                  jesli chcesz, choc mimo wszystko studiujac na uczelni katolickiej - obecnie,
                  nie w sredniowieczu - trudno chyba podwazyc, iz podejscie do badanej materii
                  ukierunkowane jest doktrynalnie )zachowuje sie calkiem nie po chrzescijansku
                  rzucajac bezpodstawnie kalumnie na osobe tak zasluzona dla Polski, jak prof.
                  Balcerowicz. Gdyby posel zawisza zachowywal sie godnie, profesjonalnie, nie
                  ferowal wyrokami przed rozprawa, bref, nie prezentowal sie publicznie jak
                  niewyzyty cham stymulujacy najglebsze poklady nienawisci wsrod jego zwolennikow
                  (i przeciwnikow) itd. itp, moglby nawet skoczyc akademie pedagogiczna w
                  Pultusku, albo wychowanie przedszkolne na uniwersytecie szczecinskim - z calym
                  szacunkiem - prawdopodobnie niechec (lub nienawisc wrecz) do niego bylaby
                  znacznie mniejsza. A tak - mamy co mamy, posel zawisza z dwoma fakultetami na
                  nobliwym katolickim uniwersytecie przypomina pieniacza spod budki z piwem,
                  puculowatego polskiego warchola, tepego, smierdzacego, destrukcyjnego.
                  Argumentacja jakiej uzywa, tez niegodna filozofa (nawet niechrzescijanskiego).

                  Ot zwykly cham, choc ciezko za to winic KUL, z mojego uniwersytetu tez niejeden
                  cham i polityk zapewne wyszedl.
            • serwus.serwis Re: Środa w czwartek, Balcerowicz w piątek 15.09.06, 15:05

              > Nie dziwię się Balcerowiczowi, że jako przyzwoity człowiek z klasą nie chce się
              > zniżać do dyskusji z takim beznadziejnym chamem jak Zawisza. Prędzej mógł by
              > prowadzić rozsądną rozmowę z pijakiem spod baru.
              >
              Może napisz wyraźnie, że Balcerowicz zleceważył procedury demokratyczne, bo
              uważa Zawiszę za impertynenta lub nawet chama i że to już jest wystarczający
              powód aby nie pojawić się przed komisją śledczą. Oczywiście pomijamy to, że może
              mieć on coś do ukrycia. System bankowy w Polsce przez ostatnie 15 lat jak
              wiadomo pełna idylla.
    • kutzowesz Kwestia smaku 15.09.06, 00:33
      Ale tupeciara.Niech pani filozofka stanie przed lustrem ,popatrzy na siebie a
      sama przyzna,że stwórca miał zły dzień gdy tworzył filozofa i etyka[czyli dwa w
      jednym] lub nie miał dobrego smaku.
      Po co czekać do Środy gdy rozumu brakuje nawet już w poniedziałek rano.
    • tales1 Środa-filozof...marksistowski, etyk-żaden! 15.09.06, 01:39
      Boże, ta kobiecina pisze o rzeczach, o których pojęcia nie ma. Zatrważające!
      Zaczynam podejrzewać, że kobiety mające inklinacje feministyczne są o wiele
      bardziej ograniczone niż te ... normalne - kochające żony i matki, na które
      zawsze można liczyć, a które są tak wyśmiewane przez hordy rozkrzyczaych babo-
      chłopów. Będę obserwował nadal poczynania felietonistyczne p. Środy, by się
      przekonać czy mam rację, ale dziwnie czuję, że w swym przekonaniu się tylko
      utwierdzę!
      • serwus.serwis Re: Środa-filozof...marksistowski, etyk-żaden! 15.09.06, 15:24
        tales1 napisał:

        > Boże, ta kobiecina pisze o rzeczach, o których pojęcia nie ma. Zatrważające!
        > Zaczynam podejrzewać, że kobiety mające inklinacje feministyczne są o wiele
        > bardziej ograniczone niż te ... normalne - kochające żony i matki, na które
        > zawsze można liczyć, a które są tak wyśmiewane przez hordy rozkrzyczaych babo-
        > chłopów. Będę obserwował nadal poczynania felietonistyczne p. Środy, by się
        > przekonać czy mam rację, ale dziwnie czuję, że w swym przekonaniu się tylko
        > utwierdzę!

        Ostatnio w co druga środę mamy Środę. Apelowałem bezskutecznie do sumienia
        redakcji GazWybu żeby może dawać Środę w co czwartą środę, bo w co drugą to jest
        już nie do zniesienia. Środa zniechęca młodzież do studiowania filozofii i jako
        taka jest groźna dla kultury humanistycznej.
    • gazeta_klamie Jeśli dziś Środa to jesteśmy w Łże-landii vel GW 15.09.06, 10:33
      same bzdury, jak zwykle bełkot owładnietej nienawiścią kobieciny.
      • serwus.serwis Jeśli dziś Środa to jutro Kuczyński 15.09.06, 15:35

        To ten Kuczyński, który nie wierzy w żadne afery III RP. Nie wierzy nawet, że
        Rywin siedzi w więzieniu. To się nazywa głębokie przeświadczenie o wrodzonej
        niewinności i absolutnej cnocie. Sorry, kto kieruje publicystyką GazWybu? Czy
        aby ten kierownik nie powinien być zwolniony przy najliższej redukcji
        pracownikow AGORY, której akcje lecą w dół na złamanie karku? Podobno na bruk
        idzie 250 osób, w tym dziennikarze.
    • pawka_m Droga ciociu Madziu... 15.09.06, 17:44
      ...popełniłaś pewną nieścisłość pisząc:

      "...chodzi też o kwestię, która coraz częściej pojawia się w IV RP i która była
      dominująca w epoce Gierka, o kwestię smaku. Zawisza odpytujący Balcerowicza..."

      Rycerz Zawisza pojawia się przecież już w średniowieczu, a JE Balcerowicz jak
      najbardziej Światłość 21-go wieku. Ty już ciociu pisz lepiej o tych wszystkich
      homoparadnikach, tam ci się co najwyżej procenty pomylą, a nie epoki. Co zaś do
      meritum, czyli kwestii smaku, to pojedź ciociu w okolice Koszalina lub Słupska,
      dawne PGR-y, te sprawy, jak tam ci nagadają o Balcerowiczu, to Zawisz ukaże
      się cioci jak jakiś arbiter elegantiarum, czy cóś podobnego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka