Dodaj do ulubionych

Don Juan i szalona królowa

19.09.06, 07:18
Pan Dariusz Nowacki zachwycił się nową powieścią Andrzeja Barta. Cóż, nie
pozostaje nic innego, jak samemu zweryfikować taką możliwość ;).
Obserwuj wątek
    • nekomimi Don Juan i szalona królowa 19.09.06, 08:18
      Tylko po co było streszczać fabułę i ujawniać zakończenie,
      drogi recenzencie?
      • andrzejgozdzikowski Re: Don Juan i szalona królowa 19.09.06, 16:30
        coz, moim zdaniem nadmiernie sliniacy sie recenzent Nowacki nie wrozy dobrze nowej ksiazce Barta. powod? recenzent Nowacki zwykl wystawiac laurki swym kolegom. z powaznym krytykowaniem kolegów, jak wiadomo, nie ma lekko. nawiasem mowiac, litosci, panie Dariuszu - a cóż to znowu za nieszablonowy dowcip z tym okiem szpada przebijanym? dla mnie troche za mało..
        • melancho Przesadzona recenzja 24.10.06, 21:52

          Przedmówca niestety nie mylił się w swoich obawach. Książkę przeczytałem parę
          dni temu i do dziś dnia nie mogę się w niej doszukać tych wszystkich rewelacji
          wskazanych przez p.Nowackiego. Zacznijmy od tego co dobre. Przede wszystkim
          naprawde piękny język, niektóre zdania warto przeczytać sobie na głos aby
          dostrzec urodę ich brzmienia i rytmu. Ponadto, aktywny wtrącający się prawie
          narrator, który nie wstydzi się pokazać swoich sympatii i antypatii (za naprawde
          sympatyczny uznałem fragment, w którym narrator oswiadcza, że przechodzi z
          bohaterem na "Juan" zamiast "Don Juan", po czym w nastepnym akapicie przeprasza
          za niestosowność i, wymawiając się nadmiarem wina dzień wcześniej,wraca do formy
          w pełni oficjalnej.
          Czas na przygany. Narrator przez swoją aktywność irytuje zupełnie niepotrzebnym
          odwoływaniem się do czasów o wiele późniejszych zwłaszcza w kontekście obiektów
          architektonicznych.Czasami miałem wrażenie, że autor pragnie się podzielić z
          czytelnikami na bieżąco zdobywaną na temat losów budowli sakralnych. Niestety
          nie prowadzi to doniką, przynajmniej moim zdaniem.
          Recenzent podkresla wyraziscie problem powrotu bohatera do jego szumnej
          przeszlosci i dylematami z tym zwiazanymi.Recenzja wskazuje, ze nalezy wpatrywac
          sie w Don Juana i jego wewnętrzny bój z grzesznym swiatem.Tymczasem bohater,
          choc naprawde budzi sympatie, podejmuje swoje wybory z niejasnych przyczyn, gdyz
          on sam jawi sie jako jedynie powloka bez celow,woli i marzen. Z niewiadomych
          przyczyn budzi tez podziw i uczucia w innych.
          Ponadto rzekomo wspolczesne debaty ogolnoludzkie i swiatopogladowe wcale niczego
          nie wnosza i moim zdaniem są dość płytkie (rozmowa inkwizytora z szalonym
          szlachcicem),naskórkowe.
          Po przeczytaniu książki pozostałem z wrażeniem, że spożyłem bulion, który w
          założeniu miał mieć miły smak,ale z niewiadomych przyczyn został rozwodniony.

          Rację ma autor,że jest to literatura popularna. Wszystkich tych, którzy ulegli
          urokowi recencji, pragnę przestrzec, że moga poczuć sie zawiedzeni. Jeśli ktoś
          natomiast chce przeczytać coś napisanego piekna polszczyną,poprawnie osadzonego
          w czasach XVI-wiecznej Hiszpanii, proszę bardzo.

          Oczywiście, to jest mój punkt widzenia, być może są i tacy, którzy entuzjazm
          recenzenta podzielą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka