Dodaj do ulubionych

Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie

22.09.06, 00:28
To poprostu skandal i zenada dla zakladu energetycznego. Pracuje wiele lat w
USA w REA firmie podobnej do polskich zakladow energetycznych. Wypadki
zdazaja sie wszedzie. U nas tez. Ale roznica jest jedna. My nie wykrecamy sie
od odpowiedzialnosci. Transformator powinien miec dwa zamkniecia. Bardzo
trodne do sforsowania przez osoby postrone. Przypuszczalnie ktos z obslugi
zapomnial go zamknac. U nas chlopak dostal by conajmniej milionowe
odszkodowanie i rente. Pisze o milionie dolarow a nie 250,000 zlotych.
Obserwuj wątek
    • hetmanwiechu a u nas w USA to winny jest zaklad 22.09.06, 03:52
      z tego powodu ze nie zabezpieczyl odpowiednio terenu. Rowniez chlopak jako
      dziecko nie jest w stanie podejmowac decyzji ktore sa prawnie wiazace, dlatego
      wiek 18 lat uwazany jest jako pelnoletnosc, a nie w czesniej. Wine ponosi
      zaklad bo dziecko nie jest w stanie zrozumiec niebzpieczenstwo i kosztow
      poniesione w tym wypadku. On chcial sie schronic przed deszczem w otwartym
      budynku. Zaklad nie zabezpieczyl budynku w odpowiedni sposob. Jesli zaklad ten
      wydal jakiekolwiek obligacje lub akcje na zagranicznej gieldzie, to przewaznie
      mozna ten zaklad zaskarzyc tez w tym kraju.
      • lechaleksanderkaczynski Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 07:44
        Trzymam za ciebie kciuki, życzę powodzenia..

        PS
        Nie mam nic wspólnego ze znanym Lechem Aleksandrem K. - to tylko taki nick.
        • tg28 Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 08:07
          Trzymamy kciuki za płacenie odszkodowań z pieniędzy płaconych za prąd przez
          odbiorców - bo to oni zapłacą za to, a nie Energa.
          Tak czy inaczej chłopak jest sobie winien bo piktogram z trupią czachą powinien
          być zrozumiały nawet dla przedszkolaka.
          Pamiętam jak pisały o tym media i wiem ze najbardziej winny to ten co
          podpieprzył kłódkę z wejścia do transformatora. Miał pewnie chłop na tanie wino.
          • vviteq Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 08:20
            taaaak.... "piktogram z trupią czachą powinien być zrozumiały nawet dla
            przedszkolaka" - od razu widać, że nie masz dzieci!
            otóż nie jest zrozumiały! a nawet jest zrozumiały dokładnie inaczej!
            oglądajac bajki, bawiąc sie zabawkami, kolekcjonując naklejki z chipsów, etc.
            taki przedszkolak stwierdza: "ale fajna czacha!"...
            drzwi do stacji trafo mają być zawsze zamknięte! dobrze zamknięte!
            a jak będziemy zawsze argumentować, że jak jakaś firma zapłaci kare to będzie
            znaczyło, że odbije to sobie w rachunkach to dojdziemy do absudralnej sytuacji
            w ktorej takie firmy bedą bezkarne!
            • tg28 Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 09:17
              Nie zgadłeś - mam dziecko i jestem świadom zagrożeń - ale rodzice Janka nie
              byli i może Energa powinna pozwać poprzez prokuraturę matkę Janka o
              niedopilnowanie dziecka, skoro jak sama twierdzi dziecko było zbyt małe (13 lat
              w momencie wypadku), aby samemu rozpoznać i zinterpretować ostrzeżenie
              znajdujące się na drzwiach stacji transformatorowej.
              Takie dziecko nie powinno latać samopas w przypadku gdy rodzice twierdzą, że
              nie jest w pełni przystosowany do życia w otaczającym go świecie.
              • axial_force Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 09:38
                rozumiem, że zgodnie z filozofią Wielkiego Brata kontrolujesz każde poczynanie
                swojego dziecka 24/7, tak? a jakich urządzeń do tego używasz? wszczepiłeś
                nadajnik GPS? a może zamontowałeś mu na głowie kamerę internetową?

                rodzice są winni gdy szkrab pełzający po podłodze włoży palec do gniazdka, w tym
                przypadku wina jest po stronie firmy, trudno żeby rodzice zabronili swojemu
                dziecku wychodzić z domu...

                pozdrowienia dla Janka
                • tg28 Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 10:13
                  axial_force napisał:
                  > rozumiem, że zgodnie z filozofią Wielkiego Brata kontrolujesz każde poczynanie
                  > swojego dziecka 24/7, tak? a jakich urządzeń do tego używasz? wszczepiłeś
                  > nadajnik GPS? a może zamontowałeś mu na głowie kamerę internetową?

                  Nie - nie kontroluje dziecka 24/7 jak sugerujesz - ale staram się informować o
                  zagrożeniach, które mogą być w momencie, gdy jest poza moją bezpośrednią
                  ochroną.

                  > rodzice są winni gdy szkrab pełzający po podłodze włoży palec do gniazdkaGdy
                  włoży palec do gniazdka

                  to to samo, co wejście do transformatora – problem w tym że 13 letni chłopak
                  zachował się jak przytoczony przez ciebie „malec” ale z zdecydowaną różnicą
                  natężenia prądu.
                  Bo jak tak dalej pójdzie to za wkładanie palca do kontaktu też zaczną się sypać
                  pozwy do energetyków.

                  >, w tym
                  > przypadku wina jest po stronie firmy, trudno żeby rodzice zabronili swojemu
                  > dziecku wychodzić z domu...

                  To ryzyko rodzica wypuszczać dziecko bez opieki - choć całkowicie zrozumiałe –
                  nikt nie chce trzymać 13 latka w domu pod kluczem. Niedoinformowanie dziecka
                  przyczyniło się w tym przypadku do tragedii.
                  • mukroko Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 11:52
                    > Niedoinformowanie dziecka
                    > przyczyniło się w tym przypadku do tragedii.

                    to prawda, wiadomo ze dziecko nie powinno tam wchodzic i ze rodzice powinni mu
                    to wbic do glowy, ale to nie jest powod zeby trzymac otwarte transformatornie na
                    osciez, albo zeby nie ogradzac oczyszczalni sciekow, czy tez nie zwracac uwagi
                    na pętające sie dzieci po fabryce.

                    sa rozne przepisy ktore reguluja ten problem (takie jak np BHP) i ta firma
                    zlamala te przepisy, wiec musi poniesc za to odpowiedzialnosc, bowiem tylko w
                    taki sposob mozna zmusic ja (i jej podobne) do rozsadnego zabezpieczania swoich
                    placowek (zwłaszcza takich ktore sa obok szkol czy placow zabaw)
                    • olo.gda To ma być wina ENERGI ????? 22.09.06, 18:41
                      Moment, moment, moment! A co Wy ludzie wiecie o „bezsprzecznej” winie albo braku winy zakładu energetycznego bez dokładnych faktów i danych procesowych???? Jest jakieś prawo regulujące obowiązki związane z posiadaniem takich stacji, są sądy, one wydają wyroki a jeśli jest sprawa to jedna strona ma prawo oskarżać a druga bronić się, co to za osądzanie przed wyrokiem??? Kolega ze Stanów może się mądrzyć pod warunkiem, że w świetle obowiązującego tam prawa można by było uznać od razu, że wina jest po stronie zakładu. Niefrasobliwość firmy energetycznej? A wiecie ile jest kradzieży wszystkiego co ma w sobie metal??? Chcecie aby pracownicy energetyki na bieżąco byli obecni przy całej infrastrukturze? A ile chcielibyście płacić za prąd?

                      Jestem pracownikiem Koncernu Energetycznego Energa SA i uważam, że jeśli firma w świetle obowiązującego prawa złamała przepisy i ZAWINIŁA przy nieszczęśliwym wypadku tego chłopaka, to oczywiście powinna ponieść konsekwencje w postaci odszkodowania. Jeśli z kolei nie ma winy firmy to musicie zrozumieć, że bez względu na to czy jest monopolistą, czy nie, MUSI walczyć o uniewinnienie bo posypią się masowe pozwy ludzi, którzy coś sobie prądem uszkodzili kradnąc kable, urządzenia czy kłódki na złom a będą mieli precedens. Jeśli nie było błędu firmy – powinno być uniewinnienie a Koncern – jeśli specjaliści od PR uznają to za stosowne – może pomóc chłopakowi na zasadzie sponsoringu, takich wniosków jest zresztą sporo. Nie sądzę jednak aby była to praktyka stosowana w przypadku osób które pozwały firmę do sądu i przyczyniły się do negatywnej opinii….

                      Z kolei ewentualne odszkodowanie byłoby być może zapłacone nie przez wszystkich odbiorców prądu tylko przez zakład ubezpieczeniowy, zależy jakie są zapisy w polisie OC.

                      Kolejna sprawa - co to za wyświechtany kretynizm, że „monopolista, to na pewno mają kasę, powinni płacić”. Od kiedy to trzeba płacić za to, że ma się kasę??? Monopolista ma taryfę energetyczną i nie dostaje pieniędzy z nieba tylko zarządza swoimi przychodami i kosztami tak aby miało to ręce i nogi, taryfa jest uzależniona od uzasadnionych i zatwierdzonych przez Urząd Regulacji Energetyki kosztów ponoszonych przez firmę i nie może ona płacić każdemu na lewo i prawo wszystkiego co się ludziom wydaje, że im się należy.

                      No i ostatnia rzecz. Cholernie żal mi tego chłopaka, bo nie wyobrażam sobie żyć bez nogi, wolę mieć obie nogi i nie zdobywać żadnych biegunów. Ale stacje trafo są własnością zakładu energetycznego. Jeśli ja wejdę bez pytania do czyjegoś mieszkania i zranię się pozostawionym tam bez zabezpieczenia nożem to czy wina leży po mojej stronie, czy po stronie właściciela mieszkania??? OK., nie rozstrzygam – to sprawa sądu. Ale jest rzeczą oczywistą, że do stacji trafo się nie wchodzi!!! Nie wolno ani wchodzić ani dotykać obiektów oznaczonych czachą i napisem „Nie dotykać! Urządzenie elektryczne!” Według Was można to lekceważyć, albo nie zwracać na to uwagi??? Nie, nie wolno, bo inaczej przy każdym urządzeniu elektrycznym trzeba by postawić strażnika a wszystkie terenowe obiekty energetyczne codziennie po kilka razy objeżdżać i sprawdzać, czy aby jakaś kłódka znów nie zginęła, wtedy dopiero zakład energetyczny będzie „okradał” Was z pieniędzy. Bo zapewniam Was, że pracownik zakładu energetycznego nie wyjechał ze stacji trafo pozostawiając ją otwartą, wbrew pozorom te procedury są naprawdę nieźle przestrzegane i jakoś nie widać „na mieście” stacji trafo pootwieranych na oścież, prawda? Wejście do takiej stacji, tak samo jak dotykanie urządzeń pod napięciem – grozi śmiercią lub kalectwem i trudno o lepszy przykład niż przypadek tego chłopaka. Po prostu zabrakło mu rozsądku a skoro biegał samopas gdzieś po okolicy to znaczy, że jego opiekunowie (rodzice) uznali go za dostatecznie rozsądnego aby wypuścić samego z domu. I mogą mieć za to żal do całego świata, ale niezależnie od decyzji sądu – ich dzieciak nie będzie już nigdy zdrowy i niestety sami siebie też muszą za to winić.
                      • achu Rozwiazanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!! 23.09.06, 07:05
                        Po prostu - 06.10.2006 o godzinie 21.00 wylaczmy swiatla na 5 minut - pokazmy
                        solidarnosc z tym chlopcem, pokazmy pieprz..monopoliscie ...
                        tyle teraz roznych flashmobow, happeningow, demonstracji a tyle komorek i
                        smsow..:)

                        No dalejzesz, wysylac eski, wpisywac w komentarze na gg, wypisywac na blogach -
                        DO ROBOTY, TO TRZA samemu

                        Pozdrawiam z obczyzny..
                        Achu

                        • slon2002 zająłby się robotą a nie łażeniem po śniegu 23.09.06, 10:46
                          Mądry to on nie był. Tylko przygłup włazi do transformatora!
                          • slon2002 pewnie poszedł kraść, wszedł do cudzego domu 23.09.06, 10:59
                            Teraz należy mu współczuć?
                  • gattanera2 Re: Nie bierz cukierkow od nieznajomego 22.09.06, 21:51
                    W tym przypadku , sadze , ze winy nie mozna zrzucac na rodzicow , bo nie
                    dopilnowali 13letniego chlopca, to jakis absurd. Gdybym miala dzieci , w zyciu
                    nie przyszloby mi do glowy mowic im przed wyjsciem rzeczy typu: " tylko nie
                    wchodz do nie zamknietych transformatorow" ( wyobraznia zadnego chyba rodzica
                    nie jest tak daleko posunieta)albo " nie wpadaj do nie zabespieczonych
                    studzienek....tylko raczej " nie odpowiadaj na zaczepki, niczego nie bierz od
                    obcych , przechodz po pasach,na zielonym swietle, rozgladaj sie najpierw w lewo
                    potem w prawo, zaloz ochraniacze jak idziesz pojezdzic na rolkach...itp. a i tak
                    nigdy nie mialabym gwarancji , ze moje dziecko bedzie wtedy bespieczne.
                    Argumentacja , ze ten chlopiec powinien sam ocenic zagrozenie sytuacji , jest
                    tez daleko przesadzona. W Stanach dostalby milionowe odszkodowanie i to bez
                    szemrania ale przyszlo mu zyc w Polsce niestety. Szkoda slow.
                  • bart.b Re: Trzymam kciuki Janku!! 23.09.06, 00:16
                    Podziwiam Wszystkowiedzę tg28..., brawo!
                    Skoro jesteś Alfą i Omegą to nie można podejmować dyskusji z Tobą ;-)
                    Zwracam uwagę na fakt, że aby wsadzić palec do gniazdka elektrycznego to musi to
                    być niemowle miesięczne, proszę niech spróbuje zrobić to samo.
                    Gniazdko posiadać powinno taką konstrukcję, która wyklucza w 101 % porażenie
                    prądem poprzez dotknięcie palcem dłonią itp.-takie są normy i przepisy.... i
                    działają :-)))))
                    podobnie ma być ze wszystkimi urządzeniami elektrycznymi, muszą zapewniać
                    ochronę życia ludzkiego- czego nie można powiedzieć o otwartej stacji trafo.....
                • mike-great A niby dlaczego? Mógł siedzieć w domu, albo 22.09.06, 10:45
                  A niby dlaczego? Mógł siedzieć w domu, albo myśleć!

                  axial_force napisał:

                  > rozumiem, że zgodnie z filozofią Wielkiego Brata kontrolujesz każde poczynanie
                  > swojego dziecka 24/7, tak? a jakich urządzeń do tego używasz? wszczepiłeś
                  > nadajnik GPS? a może zamontowałeś mu na głowie kamerę internetową?
                  >
                  > rodzice są winni gdy szkrab pełzający po podłodze włoży palec do gniazdka, w ty
                  > m
                  > przypadku wina jest po stronie firmy, trudno żeby rodzice zabronili swojemu
                  > dziecku wychodzić z domu...
                  >
                  > pozdrowienia dla Janka
                  • mukroko to siedz w domu i pomysl hipokryto!! 22.09.06, 11:53
                    jw.
              • kiviwa Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 11:16
                tg28 napisał:

                > Nie zgadłeś - mam dziecko i jestem świadom zagrożeń - ale rodzice Janka nie
                > byli i może Energa powinna pozwać poprzez prokuraturę matkę Janka o
                > niedopilnowanie dziecka, skoro jak sama twierdzi dziecko było zbyt małe (13
                lat
                >
                > w momencie wypadku), aby samemu rozpoznać i zinterpretować ostrzeżenie
                > znajdujące się na drzwiach stacji transformatorowej.
                > Takie dziecko nie powinno latać samopas w przypadku gdy rodzice twierdzą, że
                > nie jest w pełni przystosowany do życia w otaczającym go świecie.

                W życiu nie chciałaym byś był moim ojcem!!! Zapytaj swoje dzieci, co sądzą o
                Twoich wypowiedziach, zdziwisz się!!!
              • jola_z_dywit4 No ale mamy Prawo i Sprawiedliwość 22.09.06, 12:15
                I na awantury wojenne w Afganistanie.
              • antykagan Re: Trzymam kciuki Janku!! 23.09.06, 00:54
                tg28 napisał:

                > Nie zgadłeś - mam dziecko i jestem świadom zagrożeń - ale rodzice Janka nie
                > byli i może Energa powinna pozwać poprzez prokuraturę matkę Janka o
                > niedopilnowanie dziecka, skoro jak sama twierdzi dziecko było zbyt małe (13
                lat
                >
                > w momencie wypadku), aby samemu rozpoznać i zinterpretować ostrzeżenie
                > znajdujące się na drzwiach stacji transformatorowej.
                > Takie dziecko nie powinno latać samopas w przypadku gdy rodzice twierdzą, że
                > nie jest w pełni przystosowany do życia w otaczającym go świecie.


                Ależ ty jesteś gnida i kanalia.
            • mike-great Dzieci się pilnuje, a starsi mają rozum. 22.09.06, 10:43
              Dzieci się pilnuje, a starsi mają rozum. Ja będąc dzieckiem wiałem do domu podczas deszczu lub burzy, albo chociażby wszedłem do sklepu, a już na pewno NIE DOTYKAŁEM urządzeń elektrycznych/energetycznych. Chłopaka żal - ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą.

              vviteq napisał:

              > taaaak.... "piktogram z trupią czachą powinien być zrozumiały nawet dla
              > przedszkolaka" - od razu widać, że nie masz dzieci!
              > otóż nie jest zrozumiały! a nawet jest zrozumiały dokładnie inaczej!
              > oglądajac bajki, bawiąc sie zabawkami, kolekcjonując naklejki z chipsów, etc.
              > taki przedszkolak stwierdza: "ale fajna czacha!"...
              > drzwi do stacji trafo mają być zawsze zamknięte! dobrze zamknięte!
              > a jak będziemy zawsze argumentować, że jak jakaś firma zapłaci kare to będzie
              > znaczyło, że odbije to sobie w rachunkach to dojdziemy do absudralnej sytuacji
              > w ktorej takie firmy bedą bezkarne!
              • kiviwa Re: Dzieci się pilnuje, a starsi mają rozum. 22.09.06, 11:21
                Do mike-great
                Dlaczego krytykujesz zachowanie tego chłopca, który w dniu zdarzenia miał 13
                lat, jemu zarzucasz bezmyślność?? A to, że dorośli ludzie pracujący w
                Energetyce nie dopełnili swoich obowiązków, nie zabezpieczyli należycie
                miejsca, to Twoim zdaniem w porządku?? Oni nie maja ponieść żadnych
                konsekwencji??
          • tesia68 Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 08:37
            Nie do końca winna jest Janka ;ecz Energi , brak zabezpieczenia .NIe wiemy czy
            ktoś kłódke ukrad czy pracownik poprostu nie zamknał , a kłodka sobie gdzies
            tam leżała .nie na wszyskim jest trupia czaszka , bo potrafi byc tez zamalowana
            itd . Może chłopic nie wiedział, gdzie wchodzi i zdarzył sie wypadek . Podam
            inny przykład w Enei . W czasie wymiany lini energetycznej wymieniono tez kilka
            słupów . Było to przy polu pewnego rolnika obok też rosły grusza i jabłon .
            Słupy oberwano i wystawały pręty ,które obrosły trawą. Po kilku latach chłopiec
            wszedł na drzewo, ale spadł i nadział sie na taki pret , który przeszedł przez
            noge . Oczywiscie odszkodowanie zasądzono od rolnika , a nie od Enei .Dodam że
            nie było to na polu lecz przy polu na tzw miedzy.Oczywiscie rolnik za płacił
            temu chłopcu w ratach , ale podał zakłady energetyczne zeby to oni wypłacili
            odszkodowanie .z trzech powodów
            1) Nie usuniete słupy do końca przy wymianie i złe ich zabezpiecznie.
            2)ziemia własciwie niczyja lub zarzadu dróg i dlaczego on ma płacic(brak winny
            rolnika)
            3)głowny winnowjca nie poczwał sie do winny
            Wyszło na to ze kowal zawinił , cygana powiesli .Pomimo ponad 10 lat od tego
            wydarzenia eneia nie poczuwa sie do opowiedzialności.
            • hegemon72 musi oszczędzać na jedzeniu i nie ma na lekarza 22.09.06, 09:18
              to skandal

              bo wszyscy inni to niemusza??

              a gdzie swiete prawo do obzerania sie?
            • mike-great To po co rolnik płacił? 22.09.06, 10:47
              To po co rolnik płacił?
              • tesia68 Re: To po co rolnik płacił? 22.09.06, 11:07
                Bo takie było roztrzygniecie jeszcze komunistecznego śąd . wypadek zdarzył sie
                w 1988 r - że pole nalezy do rolnika i koniec , czesc zapłaciła firma
                ubezpieczeniowa wtedy Pzu , bo rolnik był ubezpieczony . Dopiero po 3-lata
                wyszło , ze to nie jego ziemia kiedy obok inna osoba kupiła ziemię . Wówczas
                wyszło żę zapłacił za coś - co nie powinniem . . postanowienie sadu okazało sie
                bezprawne ale pieniedzy nikt do tej pory nie zwrócił . trwa to juz ponad 10 lat
                chodzenia po sadach . Niestety rolnik ten juz nie żyje.
          • kiviwa Re: Trzymam kciuki Janku!! 22.09.06, 11:14
            tg28
            ja z chęcią zgodzę się na wypłatę zasłużonego odszkodowania temu chłopcu z
            moich zapłaconych za prąd pieniążków, skoro mogą one iść na wypasione pensje
            dyrekcji, prezesów, zarządu, to dlaczego nie na ten cel??
            I mylisz sie mówiąć o winie chłopca - On nie zawinił, bo są przepisy nakazujące
            zabezpieczać zakładowi energetycznemu takie miejsce, zwykła tabliczka nie
            wystarczy!!!!!!!!!!!
      • zezowaty_cyklop Re: a u nas w USA to winny jest zaklad 22.09.06, 08:26
        To nie wina zakładu energetycznego, że chłopak nie ma jeszcze odszkodowania
        tylko ospałych sądów.
      • mike-great Ile kosztowały 2 wyprawy na bieguny ??? 22.09.06, 10:40
        Ile kosztowały 2 wyprawy na bieguny ??? Może wystarczyłoby na protezy i rehabilitację ???
        • kiviwa Re: Ile kosztowały 2 wyprawy na bieguny ??? 22.09.06, 11:26
          Ależ Ty jesteś Dupek!!! Czy przyszło Ci do tego ograniczonego łba, ze gdyby nie
          wyprawa, to nie byłoby sponsorów, protez, rehabilitacjii??
          Nie ośmieszaj się!!

          mike-great napisał:

          > Ile kosztowały 2 wyprawy na bieguny ??? Może wystarczyłoby na protezy i
          rehabil
          > itację ???
        • an01 Re: Ile kosztowały 2 wyprawy na bieguny ??? 22.09.06, 12:41
          Co za ciasne myślenie! Widać należysz do tych, którzy wszystko wszystkim mają
          za złe. Chłopak zrobił coś niesamowitego dla siebie, ale i dla innych, a ty byś
          go najchętniej wsadził na wózek inwalidzki a jeszcze lepiej żeby siedział
          cichutko w domu i nie zawracał głowy swoimi potrzebami! Jaśku, trzymam kciuki!
          • mike-great W wieku 13 lat nie właziłem w durne miejsca. 22.09.06, 12:49
            W wieku 13 lat nie właziłem w durne miejsca.
            Chłopakowi życzę zdrowia, rehabilitacji i takich współczujących co dadzą na to, a nie na reklamę i 5min. w mediach

            an01 napisała:

            > Co za ciasne myślenie! Widać należysz do tych, którzy wszystko wszystkim mają
            > za złe. Chłopak zrobił coś niesamowitego dla siebie, ale i dla innych, a ty byś
            >
            > go najchętniej wsadził na wózek inwalidzki a jeszcze lepiej żeby siedział
            > cichutko w domu i nie zawracał głowy swoimi potrzebami! Jaśku, trzymam kciuki!
      • tosza13 Re: a u nas w USA to winny jest zaklad 22.09.06, 20:36
        czytam te wszystkie posty i zastanawiam się jak wielu ludzi zabiera głos na
        temat o ktÓrym niema zielonego pojęcia. Jestem pracownikiem Zakładu
        Energetycznego, również zostałem porażony prądem o napięciu 15 kV, i chciałbym
        wszystkim powiedzieć, że do chwili samego porażenia byłem w pełni świadomy tego
        co robię i wszystko pmiętam. Tłumaczenia Jasia że niewie co się z nim działo od
        chwili wejścia do stacji trafo uważam za próbe ukrywania faktów. Dostęp do
        urządzeń będących pod napięciem w takiej stacji jest podwójnie zabezpieczony,
        najpierw drzwi główne zamykane ze względów bezpieczeństwa tylko na kłódkę ( w
        razie zagrożenia pracownik Energetyki nie może zastanawiać się gdzie są klucze,
        może poprostu zerwać kłódkę)i oznaczone tabliczką ostrzegawczą, następnie w
        środku jest korytarz około 120 cm szer, samo pomieszczenie jest podzielone na
        cele z urządzeniami energetycznymi zamykane drzwiczkami metalowymi z drobną
        siatką, które już posiadają zamki, również oznakowne sa tabliczkami
        ostrzegawczymi. Otwieranie ich następuje tylko w przypadku wykonywania
        przeglądów i napraw, do samych przełączeń drzwiczki nie są otwierane. Mało tego
        żeby dostać sie do celi konieczeczne jest wyłączenie z pod napięcia urządzenia
        w niej się znajdującego , inaczej blokada niepozwoli na otworzenie tych
        drzwiczek.
        Ztego wszystkiego widać,że samo dotknięcie urządzenia będącego pod napięciem
        nie jest dziełem przypadku. W tym sporze jest tylko sprawą sądu ustalić czy te
        wszystkie zabezpieczenia działały, a jeżeli nie to z czyjej winy zakładu czy
        poprostu jakiegoś idioty który się tam włamał i wcale niemam tu na myśli Jasia.
        Jemu bardzo wspólczuję bo choć sam miałem dużo szczęścia i nie jestem kaleka
        wiem co oznacza leczenie skutków porażenia pradem, ja leczyłem się 11 miesięcy
    • fraglesi67 To się właśnie nazywa PR 22.09.06, 07:30
      Gratulacje dla działu PR koncernu energetycznego.
      • martino Re: To się właśnie nazywa PR 22.09.06, 08:05
        Zapomniałeś dodać, że to wina PiS.
      • helmut.berlin Re: To się właśnie nazywa PR 22.09.06, 09:35
        no pania adwokat powinni zwolnic
      • helmut.berlin a chodzi chyab o ten sam koncern 22.09.06, 09:36
        ktorego szefowstwo sie tak dobrze "zabezpieczylo" i to na lata??
      • titta Re: To się właśnie nazywa PR 22.09.06, 13:35
        Ale zaklad energetyczny ma PR w glebokim powazaniu. Przeciez jego klijeci i tak
        nie maja alternatywy. Takie uboczne skutki monopolu...
    • tg28 Ale w Polsce sa inne realia 22.09.06, 07:31
      • helmut.berlin Re: Ale w Polsce sa inne realia 22.09.06, 09:39
        wcale nie, sady wydalu juz pare ladnych wyrokow wlasnie w "stylu amerykanskim"
    • sklis Prawnicy, do boju! 22.09.06, 07:53
      Panowie adwokaci, macie okazje sie wykazać - pomóżcie Jankowi uzyskać
      odszkodowanie! A może da się wyciągnąć więcej? Cel szczytny, a jaki splendor!
      • perro69 Re: Prawnicy, do boju! 22.09.06, 08:15
        już widzę jak całe tłumy adwokatów zostawiają intratne sprawy rozwowdowe i
        członków zorganizowanych grup przestępczych i lecą pomagać w tym procesie ;)
        nie żartuj ;)!!! oni sami chętnie za parę plnów podpowiedzą energii jak nie
        płacić! takie dna ;)))
      • mike-great Tylko muszą sobie niezłą prowizję doliczyć - taką 22.09.06, 10:48
        Tylko muszą sobie niezłą prowizję doliczyć - taką "humanitarną"...

        sklis napisał:

        > Panowie adwokaci, macie okazje sie wykazać - pomóżcie Jankowi uzyskać
        > odszkodowanie! A może da się wyciągnąć więcej? Cel szczytny, a jaki splendor!
    • krzywar8 Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 07:55
      WSTYD!Jako rodzic i jako człowiek domagam się aby zakład energetyczny pokazał
      LUDZKIE OBLICZE.Aby pokłonił się nad tragedią dziecka które przynosi naszemu
      krajowi chlubę i uznanie na całym świecie.
      • nike_air_max Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:05
        No ale swoją drogą tytuł tego newsa jest durny na maxa.
        Ciężko mu jest jak wielu innym a "walczy o przetrwanie"
        brzmi jakby był śmiertelnie chory.
        Informacje takie należy traktować jako medialne
        przygrywki przed ewentualnym procesem o odszkodowanie
        które swoją drogą mu się należy.
        • wal.do Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:27
          nike_air_max napisał:

          > No ale swoją drogą tytuł tego newsa jest durny na maxa.

          Do tego, że tytuły w GW są zazwyczaj sensacyjne, ale niezbyt adekwatne do treści powinniśmy już chyba przywyknąć?
        • kropkacom Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 21:18
          nike_air_max napisał:
          > No ale swoją drogą tytuł tego newsa jest durny na maxa.
          > Ciężko mu jest jak wielu innym a "walczy o przetrwanie"
          > brzmi jakby był śmiertelnie chory

          Dla niepełnosprawnego walka o protezy i rehabilitacja to jest walka o przetrwanie!!
      • kaszubk Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 10:15
        krzywar8 - POPIERAM !!!!!!
      • mike-great Podobnie jak i Martyna na Czomolungmie... 22.09.06, 10:50
        Podobnie jak i Martyna na Czomolungmie...

        krzywar8 napisał:

        > WSTYD!Jako rodzic i jako człowiek domagam się aby zakład energetyczny pokazał
        > LUDZKIE OBLICZE.Aby pokłonił się nad tragedią dziecka które przynosi naszemu
        > krajowi chlubę i uznanie na całym świecie.
    • ak65 Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo podobnej 22.09.06, 08:03
      sprawie. O ile pamiętam, dzieciaki weszły na słup wysokiego napięcia i nastąpiło
      porażenie. Niestety, nie jestem w stanie teraz tego sprawdzić.
      Art. 435 kc - odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo wprowadzane w ruch
      za pomocą sił przyrody. Odpowiedzialności na zasadzie tzw. ryzyka - niezależna
      od winy odpowiedzialnego.
      • nike_air_max Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 08:11
        tylko, że on nie właził na słup, który jak
        wiadomo nie jest do wspinaczki ale
        do niezabezpieczonej stacji trafo, która
        powinna być zamknięta
        • gacek08 Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 08:14
          > tylko, że on nie właził na słup, który jak
          > wiadomo nie jest do wspinaczki ale
          > do niezabezpieczonej stacji trafo, która
          > powinna być zamknięta

          wiesz - nigdy nie bylem w stacji trafo, bo do stacji trafo, podobnie jak na slup energetyczny, sie nie wchodzi...
          • zezowaty_cyklop Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 08:24
            Czym się różni stacja trafo od przystanku autobusowego albo opuszczonego
            budynku, z punktu widzenie zmokniętego dzieciaka na deszczu? Powinna się różnić
            przynajmniej tym, że jest zamknięta.
            • gacek08 Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 08:30
              > Czym się różni stacja trafo od przystanku autobusowego albo opuszczonego
              > budynku, z punktu widzenie zmokniętego dzieciaka na deszczu? Powinna się różnić
              >
              > przynajmniej tym, że jest zamknięta.

              to czy odszkodowanie sie nalezy zdecyduje sad. ale chlopak nie ma reki i nogi bo glupio wlazl tam, gdzie nie powinien. sadze ze w wieku 15 lat dosc latwo odroznic trafo od przystanku. widziales material w TV? ta stacja trafo wygladala jak..... stacja trafo.
              • zuzka111 Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 09:03
                w wieku 13 lat...
                Pomieszczenie powinno być zamknięte tak, by nikt niepowołany tam nie wszedł.
                Niefrasobliwośc firmy energetycznej jest ewidentna
              • nike_air_max Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 10:47
                Podejrzewam, że są na to jakieś przepisy
                mówiące o tym, że takie instalacje powinny
                być należycie zabezpieczone.
                A co do dzieciaka to jak się ma 15 lat
                to różne głupoty chodzą po głowie
                ale pewnych rzeczy się nie robi.
                Jest w tym i jego wina bo jak sobie
                przypominam to przechodziłem wielokrotnie
                w dzieciństwie obok takich stacji
                i jakoś nie właziłem do środka, tzn
                nawet nie zbliżałem się do drzwi.
                • mimi9930 Re: Jest orzeczenie Sądu Najwyższego w bardzo pod 22.09.06, 13:21
                  mnie nikt nie musiał mówić, czy można wchodzić do takiej stacji; ale chłopca
                  można zrozumieć, chciał schronic się przed deszczem, może się bał burzy, może
                  po prstu nie myślał o konsekwencjach
            • mike-great 13 lat to nie taki dzieciak, i rozum powinien mieć 22.09.06, 10:54
              13 lat to nie taki dzieciak, i rozum powinien mieć. Czy ty w tym wieku właziłeś w takie miejsca? Bo ja nie. I w gorsze też nie.

              zezowaty_cyklop napisał:

              > Czym się różni stacja trafo od przystanku autobusowego albo opuszczonego
              > budynku, z punktu widzenie zmokniętego dzieciaka na deszczu? Powinna się różnić
              >
              > przynajmniej tym, że jest zamknięta.
        • mike-great A do stacji trafo powinno się włazić? Przeczysz 22.09.06, 10:53
          A do stacji trafo powinno się włazić? Przeczysz sam sobie.
          Chłopak jest inwalidą, żal go, należy mu pomóc (zwłaszcza organizatorzy/sponsorzy/kibice jego wyczynów) ale głupotę też należy piętnować.

          nike_air_max napisał:

          > tylko, że on nie właził na słup, który jak
          > wiadomo nie jest do wspinaczki ale
          > do niezabezpieczonej stacji trafo, która
          > powinna być zamknięta
          • nike_air_max Re: A do stacji trafo powinno się włazić? Przeczy 22.09.06, 14:26
            Chodziło mi o to, że jest w tym wypadku jakaś wina
            właściciela stacji trafo ale i jest wina
            tego chłopaka bo lazł gdzie nie powinien.
            Skoro chce maturę zdawać to musi być trochę
            rozgarnięty i powinien już w wieku 13 lat wiedzieć
            co to prąd i czego nie tykać- bolesna prawda.
            Teraz jest taka tendencja (w Stanach to już
            od dawna) żeby wszystko było tak idiotoodporne,
            żeby ludzie nie musieli wcale myśleć.
            W razie wypadku winnych można więc szukać wszędzie
            poza sobą, walczyć o odszkodowanie itp.
            Na uszkodzenie swojego ciała są miliony sposobów
            (co roku ktoś zdobywa nagrodę Darwina)ale tylko
            nieliczni z nich korzystają :-)

            btw
            Niedawno była taka sprawa z dzieciakiem, który
            zginął porażony prądem z płotu otaczającego szkole
            bo było jakieś przebicie. I tu moim zdaniem
            sprawa jest o wiele jaśniejsza bo co jak co
            ale płot przy szkole to do prądu podłączony być
            nie powinien.
    • zielony31 Gdzie ci gdańscy prawnicy.... 22.09.06, 08:08
      Znów czekacie na kasę a chłopakowi pomóc to co????Zróbcie sobie PR...
      Chłopakowi się należy i koniec .Drzwi otwarte czyli można wejść-koniec!!!!
      schronić się...odruch dziecka!!!!
      I jakie 250 tys zl w euro to tak!Jakieś jaja....
      • mike-great Jak wszystko zamkniemy to nawet straż nie wjedzie! 22.09.06, 10:59
        Jak wszystko zamkniemy to nawet straż nie wjedzie! albo ambulans. Nie doprowadzajmy życia do absurdów. Stacja powinna być oznaczona, zamknięta, ale 13-letni chłopak nie powinien tam wchodzić (i w wiele innych miejsc też) - sam to powinien wiedzieć w tym wieku , albo rodzice powinni go tego nauczyć.

        zielony31 napisał:

        > Znów czekacie na kasę a chłopakowi pomóc to co????Zróbcie sobie PR...
        > Chłopakowi się należy i koniec .Drzwi otwarte czyli można wejść-koniec!!!!
        > schronić się...odruch dziecka!!!!
        > I jakie 250 tys zl w euro to tak!Jakieś jaja....
      • kiviwa Re: Gdzie ci gdańscy prawnicy.... 22.09.06, 11:37
        zielony31 napisał:

        > Znów czekacie na kasę a chłopakowi pomóc to co????Zróbcie sobie PR...
        > Chłopakowi się należy i koniec .Drzwi otwarte czyli można wejść-koniec!!!!
        > schronić się...odruch dziecka!!!!
        > I jakie 250 tys zl w euro to tak!Jakieś jaja....

        POPIERAM!!!
    • alkud *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:19
      a jak przeżyję - to pójdę do sądu o odszkodowanie
      od właściciela...

      bo barierek nie było,
      albo siatek przeciw-samobójczych

      dobre, co?

      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/09/Prezydent-USA-GW-Bush-to-psychopata.html
      • wal.do Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:24
        alkud napisał:
        > bo barierek nie było,
        > albo siatek przeciw-samobójczych
        >
        > dobre, co?

        Bardzo dobre. Jeśli wejście na dach nie będzie odpowiednio zabezpieczone, to za Twój wypadek odpowie właściciel/zarządca budynku. Tylko czy ze swoim poziomem intelektualnym będziesz umiał napisać pozew? Chyba, że po upadku coś Ci się polepszy...
        • alkud Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:26

          > Bardzo dobre. Jeśli wejście na dach nie będzie odpowiednio zabezpieczone, to
          za Twój wypadek odpowie właściciel/zarządca budynku.

          no tak, niech wszyscy będą odpowiedzialni za dany wypadek, tylko nie osoba która
          go wywołała...

          ---
          religiapokoju.blox.pl/2006/09/Prezydent-USA-GW-Bush-to-psychopata.html
          • wal.do Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:32
            alkud napisał:

            > no tak, niech wszyscy będą odpowiedzialni za dany wypadek, tylko nie osoba która go wywołała...

            Administracja _każdego_ budynku ma obowiązek zabezpieczenia wejść na dach przed niepowołanym dostępem. I tu nie chodzi o winę wszystkich. Jeśli 13-letnie dziecko wejdzie na dach, bo ktoś nie założył kłódki (analogia do trafo - drzwi nie były zamknięte) i z niego spadnie, to winę ponosi administracja.
            • alkud Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:35
              a każdy człowiek _nie_ma_ obowiązku wchodzić na dach czy do stacji
              transformatorowej... chodzi mi o zdrowy rozsądek... i nie przymykanie
              oczu na ludzki debilizm ("ja moge byc debilem, bo administrator budynku
              (czegokolwiek) ma obowiazek blalalala")

              ---
              religiapokoju.blox.pl/2006/09/Prezydent-USA-GW-Bush-to-psychopata.html
              • choleramniebieze Re: alkud, ile ty ku....wa masz lat... 22.09.06, 08:45
                Oczekujesz od dzieci rozsadku. To na tej samej zasadzie zlikwiduj wszystkie
                zabezpieczenia np. w pociagach, ruchu drogowym itp. Jak sie ktos wpier..... pod
                samochod na przejsciu dla pieszych (bo nie bedzie sygnalizacji swietlnej,
                zreszta jakie przejscie, po co pasy) to jego problem, debil mogl uwazac.
                Ale ty jestes zawsze rozsadny i nigdy sie nie zagapiasz, zawsze zwarty i gotowy.
                • maaac Re: alkud, ile ty ku....wa masz lat... 22.09.06, 10:20
                  > Oczekujesz od dzieci rozsadku. To na tej samej zasadzie zlikwiduj wszystkie
                  > zabezpieczenia np. w pociagach, ruchu drogowym itp. Jak sie ktos wpier.....
                  pod
                  > samochod na przejsciu dla pieszych (bo nie bedzie sygnalizacji swietlnej,
                  > zreszta jakie przejscie, po co pasy) to jego problem, debil mogl uwazac.
                  > Ale ty jestes zawsze rozsadny i nigdy sie nie zagapiasz, zawsze zwarty i
                  gotowy

                  Od 5 letniegio nie, ale od 13 letniego dziecka już tak. Im starszy człowiek
                  tym zabezpieczenia muszą być potężniejsze. Nie istnieje mozliwośc
                  zabezpieczenie czegokolwiek przed idiotą który zforsuje każdą przeszkodę.
                  Nastoletnie dziecko jest na tyle duże by rozumieć zagrożenie, a z drugiej
                  strony przegrody które zabezpieczają przed tym żeby gdzieś nie weszło są
                  absurdalnie potęzne.
                  Zabezpieczenia powinny chronić jedynie przed przypadkowym wejściem na teren
                  niebezpieczny, lub wejściem tam dziecka zbyt małego by zrozumieć
                  niebezpieczeństwo, podczas gdy opiekun ma prawo spodziewać się że tam jest
                  bezpiecznie.
                  Bo inaczej wejdziemy do takiego absurdu jak skarżenie za poparzenie się gorącą
                  herbatą (a niby jaka ma być?) czy za złamanie nogi przes osobę bawiącą się w
                  ganianego po sklepie.
                  • choleramniebieze Re: alkud, ile ty ku....wa masz lat... 22.09.06, 10:51
                    OK, zgadzam sie z Toba w ogolnych zalozeniach, ale nie toczymy czysto
                    akademickiej dyskusji. Komentarz alkuda dotyczyl konkretnego przypadku i ja sie
                    do niego odnioslem. Wina zakladu energetycznego jest bezdyskusyjna a wszelkie
                    dywagacje typu "mogl dzieciak uwazac" sa nie na miejscu.
                • nike_air_max Re: alkud, ile ty ku....wa masz lat... 22.09.06, 19:35
                  Zabezpieczenia, o których wspominasz są po to
                  żeby się komuś coś PRZYPADKIEM nie stało.
                  To znaczy np. żeby ktoś przypadkiem opierający
                  się o drzwi w pociągu przez nie nie wypadł.
                  Absolutnie nie znaczy to że można kusić los
                  skacząc po tych drzwiach, próbując je otwierać
                  na siłę itp. Tak samo nie warto łba przez okno
                  wystawiać ale niektórzy lubią- to co teraz
                  zaspawać wszystkie okna?
                  Czy na kartonach z butami musi być napisane
                  że nie wolno biegać z rozwiązanymi sznurowadłami?

              • wal.do Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:47
                alkud napisał:

                > a każdy człowiek _nie_ma_ obowiązku wchodzić na dach czy do stacji
                > transformatorowej... chodzi mi o zdrowy rozsądek...

                Zgoda, ale przyjmij na chwilę, że chłopak ma nie 13 (faktycznie powinien już rozpoznawać stację trafo) a powiedzmy 9-10 lat w chwili wypadku. I co? Też winne dziecko? A jeśli chłopak w wieku lat 13 rozwijał się intelektualni i/lub psychicznie nieco wolniej niż przeciętne dziecko? Oczywiście możemy prowadzić dalsze dywagacje czy dziecko tak małe, że nie potrafi rozpoznać niebezpieczeństwa powinno samo chodzić po ulicy, jaki jest udział rodziców w tym wypadku itd itd, ale...
                Stacja trafo to miejsce niebezpieczne, szczególnie podczas deszczu - powinno być STALE dobrze zabezpieczone i za to odpowiada firma energetyczna, do której stacja należy!
                • maaac Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 10:23
                  Dopóki dziecko samemu nie potrafi rospoznać zagrożenia powinno być pod STAŁĄ
                  opieką rodziców, jak potrafi rozpoznać można jemu dac już większą swobodę.
                  Podejście takie jakie prezentuje tu sporo osób świadczy o ich niefrasobliwości
                  jako rodziców i próbie przezucenia swoich obowiązków na kogoś innego. Stacja
                  trafo to nie plac zabaw gdzie rodzic może spokojnie dziecko zostawić by się
                  bawiło.
              • zuzka111 Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 08:59
                Ty nie możesz być debilem, Ty jesteś debilem...
                Głupkiem bez wyobraźni.
                Urządzenia zagrażające ludziom powinny być dla nich niedostępne. Niezależnie od
                wieku, stanu zdrowia i umysłu tych ludzi.
                Do tego pomieszczenia mogło wejść małe dziecko, niewidomy, upośledzony (jakim
                ty jesteś) itp.
                Jeżeli firma nie zabezpieczyła, musi ponieść konsekwencje.
                Chłopak powinien jeszcze dochodzić w procesie cywilnym pieniędzy od pracownika
                bezpośrednio odpowiedzialnego za zabezpieczenie tego pomieszczenia...
                • pm7303 Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 09:59
                  > Ty nie możesz być debilem, Ty jesteś debilem...
                  > Głupkiem bez wyobraźni.
                  > Urządzenia zagrażające ludziom powinny być dla nich niedostępne.

                  No ciekawe 'rozumowanie'!?

                  Czyli niedostepne powinny byc np.: urzadzenia chlodnicze - jakies 'dziecko' moze
                  wlesc do srodka i zamarznac lub wychlodzic organizm.
                  Niedostepne powinny byc wszelkie urzadzenia elektryczne polaczone kablem z
                  siecia - jakis kretynek, moze zawsze uszkodzic izolacje i sie porazic pradem
                  Nie wspominajac juz o wszelkich srodkach transportu kolowego, maszynach i
                  urzadzeniach rolniczych, budynkach wyzszych niz 1.5 metra (ewentualnie mozna by
                  zamorowac okna i balkony a schody wylozyc pluszem, bo tez mozna z nich spasc),
                  etc., etc.

                  I zeby nie bylo, ze jestem 'przeciw' Jankowi i jego rodzicom! Faktem jest ze
                  firma energetyczna (jesli to z jej winy trafostacja byla otwarta) dokonala
                  zaniedban i powinna poniesc 'czesciowe' konswekwencje, chociazby z racji tego ze
                  zlamala ustawe o prawie energetycznym. Ale winnymi sa rowniez: rodzice i szkola,
                  poniewaz nie potrafili nauczyc dziecka o podstawowych zagrozeniach - zakladam,
                  ze chlopak nie byl uposledzony, jedynie 'niedouczony'.
                  • zuzka111 Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 10:07
                    13 latek ma prawo być niedouczony, lekkomyslny, czasem głupi. Może różne rzeczy
                    robić, których dorosły by nie zrobił, bo... ma 13 lat...
                    A wielka firma, która zatrudnia wiele dorosłych, mądrych i odpowiedzialnych
                    osób powinna zrobić wszystko, by takich 13 latków nie narażać na śmierć, czy
                    kalectwo.
                    Reszta twojej wypowiedzi jest zbyt dziecinna, by ją komentować.
                    Właśnie tak to wygląda w cywilizowanych krajach.
                    Właściciel niebezpiecznych pomieszczeń, środków transportu, budynków, maszyn,
                    ponosi CAŁKOWITĄ odpowiedzialność za konsekwencje związane z wykorzystaniem
                    tychże niezgodnie z ich przeznaczeniam.
                    Świat składa się z różnych jednostek, również upośledzonych, o nich też należy
                    mysleć zostawiając otwartą stację z wysokim napięciem.
                    • uburama Możesz również pozwać inwestora - kto mu kazał 22.09.06, 11:57
                      stawiać w tym miejscu wieżowiec.
                    • nike_air_max Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 19:22
                      To chyba na innym świecie żyjemy bo mi się wydaje
                      że producent czy właściciel nie ponosi
                      odpowiedzialności za konsekwencje użycia
                      czegoś_tam NIEZGODNIE z przeznaczeniem.
                      Chyba że mieszkasz w durnej Ameryce
                      gdzie złodziej może zaskarżyć właściciela
                      posesji za obrażenia doznane podczas rabunku.
                      A kiedy wsadzisz swojego wacka do odkurzacza
                      i nabawisz się kontuzji to zaskarżysz
                      producenta odkurzaczy "bo nie wiedziałeś?"
                      no sorry wybacz...
                      Oczywiście każdy ma prawo być głupi i lekkomyślny
                      ale innych prawo jest takie, że nie muszą
                      za to płacić.
                      • pan_niemota Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 23.09.06, 11:34
                        > Chyba że mieszkasz w durnej Ameryce
                        > gdzie złodziej może zaskarżyć właściciela
                        > posesji za obrażenia doznane podczas rabunku.

                        przypomnij sobie, w jakim kraju został wydany wyrok skazujący za to, ze
                        własciciel posesji chcąc wystraszyć intruza w swojej posesji zranił go z broni
                        palnej, na ktrórą miał pozwolenie...
                • nike_air_max Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 19:43
                  A ty jako niewidoma byś weszła?
                  Myślisz, że niewidomy lezie gdzie popadnie.
                  Słowo ci daję, że żaden niewidomy w takie miejsce
                  nie wejdzie. Tym bardziej nie powinien tego
                  robić ktoś widzący.
                  Moja wyobraźnia podpowiada mi, że mógłbym
                  sobie uszkodzić głowę wkładając kredkę
                  głęboko w ucho. Tylko kogo za to oskarżyć
                  producenta kredek czy ostrzałek?
            • mike-great A jak wandale zdewastują zabezpieczenia??? 22.09.06, 11:04
              A jak wandale zdewastują zabezpieczenia??? (na kilka minut przed desperatem na dachu) - to wtedy co??? Umorzenie? "Niska szkodliwość społeczna czynu"???

              wal.do napisał:

              > alkud napisał:
              >
              > > no tak, niech wszyscy będą odpowiedzialni za dany wypadek, tylko nie osob
              > a która go wywołała...
              >
              > Administracja _każdego_ budynku ma obowiązek zabezpieczenia wejść na dach przed
              > niepowołanym dostępem. I tu nie chodzi o winę wszystkich. Jeśli 13-letnie dzie
              > cko wejdzie na dach, bo ktoś nie założył kłódki (analogia do trafo - drzwi nie
              > były zamknięte) i z niego spadnie, to winę ponosi administracja.
        • mike-great A jak złomiarze ściągną kłódki ??? 22.09.06, 11:01
          A jak złomiarze ściągną kłódki ??? Albo wędrujące kaczki przepiłują dziobami ???

          wal.do napisał:

          > alkud napisał:
          > > bo barierek nie było,
          > > albo siatek przeciw-samobójczych
          > >
          > > dobre, co?
          >
          > Bardzo dobre. Jeśli wejście na dach nie będzie odpowiednio zabezpieczone, to za
          > Twój wypadek odpowie właściciel/zarządca budynku. Tylko czy ze swoim poziomem
          > intelektualnym będziesz umiał napisać pozew? Chyba, że po upadku coś Ci się pol
          > epszy...
        • kiviwa Re: *** Skoczę z 50 piętrowego budynku *** 22.09.06, 11:39
          Do wal.do
          święta racja!
      • mario.osh a skocz. nie trzeba bedzie czytać pierdół 22.09.06, 09:23

    • 1967e Prosze przekazac rodzinie-Pomoc z USA 22.09.06, 08:26
      Posiadam biznes w Hollywood, moge zaoferowac prace z mieszkaniem dla calej
      rodziny oraz pomoc w leczeniu w USA.Pomoge z wiza USA.
      Jesli sa Panstwo zainteresowani prosze napisac emaila z "pomoc" w temacie do:

      hollywoodforall@yahoo.com

      Z Powazaniem
      B.S
      ISA Inc.

      www.geocities.com/hopesubm

      • gajowy_marycha Re: Prosze przekazac rodzinie-Pomoc z USA 22.09.06, 10:29
        jezeli na serio chcesz pomoc, to zwroc sie bezposrednio do rodziny, a nie
        zamieszczaj oferty na forum. skad pewnosc, ze zainteresowani przeczytaja twoj post?
        pozdrawiam
      • kiviwa Re: Prosze przekazac rodzinie-Pomoc z USA 22.09.06, 11:46
        Byłoby super, gdyby jeszcze energetyka poniosła konsekwencje!!!
        1967e napisał:

        > Posiadam biznes w Hollywood, moge zaoferowac prace z mieszkaniem dla calej
        > rodziny oraz pomoc w leczeniu w USA.Pomoge z wiza USA.
        > Jesli sa Panstwo zainteresowani prosze napisac emaila z "pomoc" w temacie do:
        >
        > hollywoodforall@yahoo.com
        >
        > Z Powazaniem
        > B.S
        > ISA Inc.
        >
        > www.geocities.com/hopesubm
        >
    • macarthur jeśli transformator nie był zamknięty 22.09.06, 08:33
      wina zakładu energetycznego jest bezsprzeczna, w taką pułapkę nawet dorosły
      mógł się wpakować jeśli nie zdawałby sobie sprawy z zagrożenia a tak mogłoby
      być jeśli byłby z fizyką na bakier, płakać i płacić koniec
      • grzybpsi A może to... 22.09.06, 11:43
        A może to 13-letnie łobuzy włamały się do transformatora dla jaj? Skąd wiadomo,
        że tak nie było? A tata bezrobotny całkiem wypasiony samochód ma.
      • kiviwa Re: jeśli transformator nie był zamknięty 22.09.06, 11:48
        Wystarczyłoby gdyby był niewidomy, stąd wymóg zamykania takich urządzeń!!!

        macarthur napisał:

        > wina zakładu energetycznego jest bezsprzeczna, w taką pułapkę nawet dorosły
        > mógł się wpakować jeśli nie zdawałby sobie sprawy z zagrożenia a tak mogłoby
        > być jeśli byłby z fizyką na bakier, płakać i płacić koniec
    • mietowe_loczki G*a*z*e*t*o, prośba. 22.09.06, 08:33
      Podajcie, proszę, numer konta mamy tego chłopca. Na pewno wiele osób pomoże.
      W każdym razie ja na pewno.
      • maaac Re: G*a*z*e*t*o, prośba. 22.09.06, 10:25
        A ja nie. Dopóki się nie przyzna że jest kaleką spowodu własnej głupoty. Jezeli
        zrozumie swój błąd i się wycofa z zbójeckich roszczeń to co innego. Uwazam że
        ma szansę być porządnym człowiekiem.
        • kiviwa Re: G*a*z*e*t*o, prośba. 22.09.06, 11:50
          Szkoda słów, Janka cenię i to bardzo, a do Ciebie czuję wstręt, już wiem jakim
          jesteś człowiekiem, a w zasadzie mam wątpliwości czy człowieczeństwo należy ci
          przypisać> bleeeee!!!

          maaac napisał:

          > A ja nie. Dopóki się nie przyzna że jest kaleką spowodu własnej głupoty.
          Jezeli
          >
          > zrozumie swój błąd i się wycofa z zbójeckich roszczeń to co innego. Uwazam że
          > ma szansę być porządnym człowiekiem.
          • maaac Re: G*a*z*e*t*o, prośba. 22.09.06, 13:52
            A ja z kolei czuję wstręt do każdego, który próbuje przenosić odpowiedzialność
            za skutki swoich czynów na kogoś innego.

            Jak ja nie upilnuję swojego dziecka to jest moja wina, a nie Energetyki, że
            nie zamknęła stacji TRAFO. Jakoś tak mnie rodzice od małego wychowywali, że
            wiedziałem co jest niebezpieczne, a co nie. Dopóki zaś jeszcze nie potrafiłem
            rozróznić tego byłem pod ich opieką.

            Jednak takim osobom jak Janek i jego obrońcy wydaje się że moga przenieść
            odpowiedzialność za swoje czyny na kogoś innego.
            Zachowanie małych dzieci:
            buuu skąd moje nastoletnie dziecko mogło wiedzieć że koło elektryczności może
            być niebezpiecznie,
            buu skąd moje nastoletnie dziecko mogło wiedzieć że pociąg moze przejechac,
            buuu skąd moje nastoletnie dziecko mogło wiedzieć że bawiąc się na budowie
            mozna zrobić sobie krzywdę,
            buu skąd moje nastoletnie dziecko mogło wiedzieć że chodzenie po ruinach jest
            niebezpieczne,
            buu skąd moje nastoletnie dziecko mogło wiedzieć że nie nalezy wsadzać rak do
            maszyny z ruchomymi częściem.
            No i najważniejsze : buuuu skąd mieliśmy wiedzieć, że odpowiadamy za wychowanie
            swoich dzieci i za ich przygotowanie do życia...

            Zrozumiałbym odszkodowanie tak jak w ostatnim wypadku gdy na skutek przebicia
            pod prądem było ogrodzenie szkoły. Rozumiem wypadek gdy urwą się kable - ale
            wejście do stacji trafo wyraźnie oznaczonej jest wpełni świadomym ryzykowaniem
            swojego życia.
            • enlightened Re: G*a*z*e*t*o, prośba. 22.09.06, 21:11
              Zgadzam sie - spoleczenstwo nie powinno byc obarczane odpowiedzialnoscia
              (szczegolne finansowa), za glupote jednego pajaca. Za te odszkodowania beda w
              koncu musieli zaplacic niewinni podatnicy...
              W tym wypadku winni sa jedynie rodzice, za brak nadzoru/wychowania i nie ma
              zadnej wymowki.
              Jezeli masz 13 lat i nie zdajesz sobie sprawy z tego ze lepiej nie wlazic do
              budynku oklejonego "czaszkami", to spoleczenstwo po tobie za duzo nie
              stracilo...
    • karwoj8 Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:36
      Jaki ten Janek w porównaniu z innymi inwalidami i inaczej pokrzywdzonymi przez
      los jest biedny. Zaledwie odbył dwie wyprawy, być może i trudne, na bieguny,
      zaledwie jakieś firmy kupiły mu kosztowną protezę nogi, zaledwie otrzymał
      wsparcie od innych osób, zaledwie ma chyba dobrze zarabiającą rodzine, zaledwie
      zajmuje się nim prasa i telewizja a przecież on chce tylko dobrej jakości
      drugiej protezy, wygrać proces, skończyć studia no i rozwinąć założoną przez
      siebie fundację. Taaak!!!! w porównania z innymi inwalidami to Janek jest
      bardzo biedny.
      • wal.do Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:53
        karwoj8 napisał:
        > Taaak!!!! w porównania z innymi inwalidami to Janek jest
        > bardzo biedny.
        A czy ktoś mówi, że biedny? Chodzi o wygranie sprawy z koncernem. Wygrana może przynieść korzyści innym poszkodowanym w podobny sposób.
        Trochę mniej zawiści. Niech Tobie będzie lepiej, a nie innym gorzej ;)

        • karwoj8 Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 23.09.06, 09:21
          wal.do napisał:

          > karwoj8 napisał:
          > > Taaak!!!! w porównania z innymi inwalidami to Janek jest
          > > bardzo biedny.
          > A czy ktoś mówi, że biedny? Chodzi o wygranie sprawy z koncernem. Wygrana
          może
          > przynieść korzyści innym poszkodowanym w podobny sposób.
          > Trochę mniej zawiści. Niech Tobie będzie lepiej, a nie innym gorzej ;)
          >

          > Myślę, że trzeba czytać ze zrozumieniem. Z mojego tekstu wynika, że krytykuę
          media a nie Jasia. Dla mediów wszelkiego rodzaju to jedynie sensacja i walka o
          widza, słuchacza, czytelnika. Zadne z nich nie zająknęło się na temat innych
          młodych ludzi którym potrzebna jest pomoc s y s t e m o w a. Tyle i tylko tyle.
      • freestyler30 Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:04
        Pewnie. Pan Kamiński powinien przecież cyklicznie, raz na kwartał organizować
        grupowe wycieczki niepełnosprawnych na bieguny, Pani Pawlikowska - do Amazonii,
        Pan Pałkiewicz - tamże, Pani Dzikowska - gdzie bądź, kogóż my tam jeszcze
        mamy...
        Firmy powinny zabijać się wyłącznie o możliwość kupowania protez i
        sponsorowania leczenia, nawet jeśli nikt ich o to nie prosi...
        A prawda wygląda mniej więcej tak:
        Możliwości firm są wielkie, ale zdecydowanie zbyt rzadko ktokolwiek się do nich
        o tę pomoc zwraca. Powód? "A, bo i tak nie dadzą..." Taką odpowiedź usłyszałem
        od pracownicy jednego ze stowarzyszeń zajmującego się pomocą osobom
        niepełnosprawnym. Jednocześnie pracowałem wówczas w firmie, która pomagała w
        zasadzie każdemu, kto się o tę pomoc zwrócił. Podsunąłem ten pomysł, podając
        tenże argument - nikt z rzeczonego stowarzyszenia się nie odezwał do dziś. "Bo
        i tak nie dadzą..."
        A my - niestety - wciąż mamy tendencję do myślenia, że wszystko "się należy" i
        nie powinno się z niczym do nikogo zwracać, bo wszystko ma przyjść samo,
        zapukać do drzwi, po drodze najlepiej jeszcze zrobić zakupy.
        A jak komuś się poszczęści raz czy drugi, to niech się nie waży walczyć o
        więcej, bo on już coś dostał, a inni jeszcze nie, a "tu jest kolejka,
        panie!".
        • ar.co Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:53
          A jeśli już ktoś (a zwłaszcza niepełnosprawny) osiągnął jakiś sukces, to resztę
          życia powinien spędzić w worku pokutnym i posypując głowę popiołem.
        • grzybpsi Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 13:53
          > Jednocześnie pracowałem wówczas w firmie, która pomagała w
          > zasadzie każdemu, kto się o tę pomoc zwrócił

          Tia... Firma już nie istnieje? Czy może dasz namiar, to skorzystamy?
      • kiviwa Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 11:52
        Ale On przynajmniej chce coś dla tych innych niepełnosprawnych zrobić i już
        zrobił, a Tyyy, bazgrolić tylko potrafisz, zazdrościsz?? Zamień się z nim!!! I
        co Ty na to??

        karwoj8 napisał:

        > Jaki ten Janek w porównaniu z innymi inwalidami i inaczej pokrzywdzonymi
        przez
        >
        > los jest biedny. Zaledwie odbył dwie wyprawy, być może i trudne, na bieguny,
        > zaledwie jakieś firmy kupiły mu kosztowną protezę nogi, zaledwie otrzymał
        > wsparcie od innych osób, zaledwie ma chyba dobrze zarabiającą rodzine,
        zaledwie
        >
        > zajmuje się nim prasa i telewizja a przecież on chce tylko dobrej jakości
        > drugiej protezy, wygrać proces, skończyć studia no i rozwinąć założoną przez
        > siebie fundację. Taaak!!!! w porównania z innymi inwalidami to Janek jest
        > bardzo biedny.
    • mietek_novak Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:52
      Niech mu pomagają sponsorzy. Sam sobie koleś jest winien. Ja bym mu nie dał ani
      jednego grosza bo to pospolity żebrak jest i tyle! Rodzina nie ma na życie a ma
      na prawników??? Dziwne... zwłaszcza że ci prawnicy w przypadku precedensowego
      wyroku wypłaty odszkodowania zgarną znaczną część zasądzonej kwoty. A za głupotę
      głupiego jasia zapłacą wszyscy podatnicy. Na marginesie dodam że znam wielu
      niepełnosprawnych (między innymi sportowców i byłych sportowców) bez kończyn i
      ci ludzie świetnie sobie radzą w życiu nie mając ani rąk ani nóg ani też kasy na
      protezy... Może rodzinka zamiast ładować kasiore w prawników zainwestowała by w
      dobrego psychologa dla syna i siebie???
      • mietowe_loczki Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:57
        Polactwo.
      • wal.do Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:59
        mietek_novak napisał:

        > Niech mu pomagają sponsorzy. Sam sobie koleś jest winien.
        Jaaaasne, ch... z nim, szkoda że się całkiem nie zjarał...

        > Ja bym mu nie dał ani jednego grosza bo to pospolity żebrak jest i tyle!
        Od Ciebie to by pewnie nawet wziąć nie chciał. Trzeba umieć pomagać tak, żeby nie zabijać w ludziach godności. Ciebie najwyraźniej nikt tego nie nauczył.
      • zuzka111 Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:12
        Jesteś jeszcze młody, być może będziesz miał okazję zakosztować normalnego
        życia bez nóg...
        Powodzenia prostaczku...
        • mietek_novak Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 13:58
          A skąd wiesz czy jestem młody, czy stary, zdrowy czy chory??? Może jestem
          starszym, schorowanym, niepełnosprawnym człowiekiem, który mówi to co mówi
          ponieważ życie nieraz go kopnęło w d..ę???
      • macarthur o ile tu bezinteresownej zawiści 22.09.06, 09:23
        jakie to nasze swojskie
    • zuzka111 a gdyby był niewidomy????? 22.09.06, 08:55
      i nie mógł przeczytać jakiejś głupiej tabliczki?
      Jeżeli Energa stworzyła zagrożenie polegające na udostępnieniu otwartej pułapki
      powinna drogo za to zapłacić.
      Wszyscy są równi wobec prawa.
      Miejsce stwarzające zagrożenie dla życia i zdrowia powinno być niedostępne dla
      nikogo prócz pracowników tej firmy... (czyt. zamknięte)
      • lena575 Re: a gdyby był niewidomy????? 22.09.06, 12:57
        Rany boskie, gdyby był niewidomy i nie zauważył,ze wchodzi do jakiegoś
        powmieszczenia to już pewnie dawno by nie żył, bo wpadłby pod samochód, wpadał
        do studienki bez "dekla".
        "gdybyanie" jest dobre i "budujące".
    • elcynka Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 08:58
      taką wielka firme , która co miesiąc żeruje na nas chyba stać na tak niewielkie
      w stosunku do ich zarobków odszkodowanie. moim zdaniem powinni do tego z
      wlasnej woli ufundowac te protezy chłopcu.
    • peaka Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 09:10
      Wyobraźmy sobie następującą sytuację.
      Na osiedlu stoi sobie wieżowiec, w którym wejście na dach pozostaje na stałe
      zamknięte za pomocą kłódki. W budynku zjawia się samobójca. Przychodzi sobie na
      ostatnie piętro, wytrychem otwiera kłódkę, którą następnie wyrzuca. Otwiera
      klapę, wychodzi na dach i skacze zabijając się na miejscu.
      W budynku zjawia się Policja, stwierdza, że właz na dach jest otwarty i stawia
      zarządcy domu tzw. zarzuty. Ten broni się, że przecież jeszcze wczoraj klapa
      pozostawała zamknięta, a kłódka wisiała na swoim miejscu. Jako dowód pokazuje
      klucz z etykietką "właz dachowy". Policja oczywiście szuka kłódki, ale ta leży
      sobie w krzakach na dole lub w przewodzie wentylacyjnym, więc nie znajduje jej.
      Oskarża zarządce o brak zabezpieczenia wejścia na dach, które w rzeczywistości
      było zabezpieczone, o czym wie jednak jedynie zarządca. Nie było kłódki -
      twierdzi Policja. Była kłódka - twierdzi zarządca. Słowo vs. słowo.

      Oczywiście zakładamy, że wszystko odbyło się dokładnie tak, jak opisałem, bez
      żadnych matactw.

      Z pewnością znacie takie przypadki, jeżeli nie z autopsji to ze środowiska. Jak
      przedstawia się najczęstszy scenariusz tego rodzaju spraw?
      • zuzka111 Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 09:15
        Jest zasadnicza różnica między stacją z wysokim napięciem a wieżowcem.
        Wystarczy odrobina wyobraźni by tę różnicę zobaczyć.
        Do tego nie potrzeba prawnika, ani takich mądrych inaczej jak ty.
        • maaac Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 14:53
          Zostało postawione pytanie i nie potrafisz na nie udzielić odpowiedzi?
          Potrafisz również wypunktować róznice zamiast obrażać rozmówcę?
      • ar.co Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 09:58
        Mam wrażenie, że ten chłopak nie wchodził do stacji w celu popełnienia
        samobójstwa, tylko schronienia się przed deszczem. Pomijam nawet kwestię
        zrywania kłódki, tak czy inaczej twój przykład jest zupełnie nieadekwatny.
        • maaac Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 14:56
          Osoba z przykładu mogła tam wejść nie w celach samobójczych ale np z powodów
          rabunkowych, w celu poopalania się czy zamontowania anteny.
          Tak czy inaczej nie zmienia to sytuacji, że osoba zabezpieczająca nie ma
          praktycznie możliwości 100% zabezpieczenia przed wejściem na teren
          niebezpieczny przez zdecydowaną i zdrową (fizycznie) osobą.
          • peaka Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 15:40
            Pytanie zadałem przy okazji tego akurat artykułu. Czy naprawdę nikt nie jest w
            stanie po prostu na nie odpowiedzieć?
            Tylko tyle, nic więcej.

            Przy okazji, zarówno dach wieżowca, jak i stacja trafo mają co najmniej jedną
            wspólną cechę. Zarówno jedno, jak i drugie musi być zabezpieczone przed osobami
            postronnymi.
            • maaac Re: Pytanie do forumowych prawników 22.09.06, 16:38
              Chcesz znać moje zdanie?

              Zarówno dach wieżowca i stacja trafo powinny być zabezpieczona przed osobami
              niezdolnymi jeszcze z racji wieku odpowiadać za swoje czyny. Nie widze powodu
              stosowania jakiś szczególnych zabezpieczeń. Osoby nieodpowiedzialne a w miare
              dorosłe i tak znajdą sposób ich obejścia.

              Co do samego przykładu. Nie istnieje sposób udowodnienia winy zarządcy o ile
              nie dostał wcześniej informacji o zniszczeniu zabezpieczeń. Można by było się
              zastanowić nad wprowadzeniem obowiązku okresowej ich kontroli potwierdzonej
              jakimiś zapisami. Wtedy sprawa była by prostsza - brak zapisów (lub sfałszowane)
              o kontrolach świadczył by o winie.
    • sas-korwit Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:18
      Zdumiewa mnie głupota koncernu.
      Mają wspaniałą okazję pokazać się jako firm a z ludzkim obliczem i to za koszt
      zbliżony do kilku kolorowych reklam (n.p. we WPROST cała strona to około
      70.000.-).
      Gdzie ich spece od marketingu, przecież w tym konkretnym przypadku, chłopaka,
      który jako inwalida stanął sam na dwóch biegunach każdy koncern na świecie by
      ozłocił, bo to jest "temat" dla mediów i to za friko.
      Radzę tym PALANTO od PR w tym koncernie, aby szybko założyli odpowiednią
      fundację i zgodnie z odpowiednimi przepisami tam przelali pieniądze ze
      wskazaniem celu, czyli stypendium dla chłopaka.
      Ponadto mogliby (za jego zgodą) wykorzystać jego przypadek jako element
      propagandowej akcji ostrzegawczej.
      Tych BUCÓW od reklamy i PR w tym koncernie wy.....liłbym w 10 minut, bo mają
      super materiał do budowania pozytywnego wizerunku firmy, a tego nie robią.
      Za co te PALANTY biorą pieniądze ?????????????????????????????????
      • olo.gda Odpowiedź pracownika Energi 22.09.06, 18:49
        Szanowny Panie, mogę kolegom z Informacji i Promocji w Koncernie przekazać info o pana wybitnym komentarzu i w ramach budowania pozytywnego PR możemy podać Pana do sądu za obrazę firmy i ludzi.

        Podarujemy sobie jednak, bo Pan obraża ludzi nie potrafiąc nawet prawidłowo, po polsku tego napisać, rozumiem, że odmiana rzeczowników przez przypadki nie jest Pana najmocniejszą stroną i nie nazwę Pana za to palantem, radziłbym jednak podarować sobie doradzanie nam czegokolwiek w tak krzykliwy i obraźliwy sposób bo tą drogą raczej naraża się Pan na śmieszność niż poważne traktowanie.

        Koncern Energetyczny Energa SA został pozwany do sądu i broni swojej niewinności, jeśli za taką postawę nazywa Pan pracowników PALANTAMI to znaczy, że nie wie Pan o czym Pan mówi. Czy Pan przyznaje się do niezawinionych czynów w imię dobroduszności? Da się Pan wsadzić do więzienia za niezawinione przestępstwo aby poprawić swój PR? Owszem, chłopakowi można pomóc i jeśli władze Spółki tak uznają to być może będą chciały mu pomóc, ale na razie sytuacja jest taka, że chłopk pozwał firmę do sądu a więc drogą prawną trzeba udowodnić kto zawinił albo nie zawinił.

        „Tych BUCÓW od reklamy i PR w tym koncernie wy.....liłbym w 10 minut” – to świadczy o niezrównoważeni emocjonalnym.

        „Zdumiewa mnie głupota koncernu” – pozostawię bez komentarza, dla mnie może pozostać Pan zdumiony.

        Co Wy ludzie wiecie o „bezsprzecznej” winie albo braku winy zakładu energetycznego bez dokładnych faktów i danych procesowych???? Jest jakieś prawo regulujące obowiązki związane z posiadaniem takich stacji, są sądy, one wydają wyroki a jeśli jest sprawa to jedna strona ma prawo oskarżać a druga bronić się, co to za osądzanie przed wyrokiem??? Kolega ze Stanów może się mądrzyć pod warunkiem, że w świetle obowiązującego tam prawa można by było uznać od razu, że wina jest po stronie zakładu. Niefrasobliwość firmy energetycznej? A wiecie ile jest kradzieży wszystkiego co ma w sobie metal??? Chcecie aby pracownicy energetyki na bieżąco byli obecni przy całej infrastrukturze? A ile chcielibyście płacić za prąd?

        Jeśli firma, w której pracuję, w świetle obowiązującego prawa złamała przepisy i ZAWINIŁA przy nieszczęśliwym wypadku tego chłopaka, to oczywiście powinna ponieść konsekwencje w postaci odszkodowania. Jeśli z kolei nie ma winy firmy to musicie zrozumieć, że bez względu na to czy jest monopolistą, czy nie, MUSI walczyć o uniewinnienie bo posypią się masowe pozwy ludzi, którzy coś sobie prądem uszkodzili kradnąc kable, urządzenia czy kłódki na złom a będą mieli precedens. Jeśli nie było błędu firmy – powinno być uniewinnienie a Koncern – jeśli specjaliści od PR uznają to za stosowne – może pomóc chłopakowi na zasadzie sponsoringu, takich wniosków jest zresztą sporo. Nie sądzę jednak aby była to praktyka stosowana w przypadku osób które pozwały firmę do sądu i przyczyniły się do negatywnej opinii….

        Z kolei ewentualne odszkodowanie byłoby być może zapłacone nie przez wszystkich odbiorców prądu tylko przez zakład ubezpieczeniowy, zależy jakie są zapisy w polisie OC.

        Kolejna sprawa - co to za wyświechtany kretynizm, że „monopolista, to na pewno mają kasę, powinni płacić”. Od kiedy to trzeba płacić za to, że ma się kasę??? Monopolista ma taryfę energetyczną i nie dostaje pieniędzy z nieba tylko zarządza swoimi przychodami i kosztami tak aby miało to ręce i nogi, taryfa jest uzależniona od uzasadnionych i zatwierdzonych przez Urząd Regulacji Energetyki kosztów ponoszonych przez firmę i nie może ona płacić każdemu na lewo i prawo wszystkiego co się ludziom wydaje, że im się należy.

        No i ostatnia rzecz. Cholernie żal mi tego chłopaka, bo nie wyobrażam sobie żyć bez nogi, wolę mieć obie nogi i nie zdobywać żadnych biegunów. Ale stacje trafo są własnością zakładu energetycznego. Jeśli ja wejdę bez pytania do czyjegoś mieszkania i zranię się pozostawionym tam bez zabezpieczenia nożem to czy wina leży po mojej stronie, czy po stronie właściciela mieszkania??? OK., nie rozstrzygam – to sprawa sądu. Ale jest rzeczą oczywistą, że do stacji trafo się nie wchodzi!!! Nie wolno ani wchodzić ani dotykać obiektów oznaczonych czachą i napisem „Nie dotykać! Urządzenie elektryczne!” Według Was można to lekceważyć, albo nie zwracać na to uwagi??? Nie, nie wolno, bo inaczej przy każdym urządzeniu elektrycznym trzeba by postawić strażnika a wszystkie terenowe obiekty energetyczne codziennie po kilka razy objeżdżać i sprawdzać, czy aby jakaś kłódka znów nie zginęła, wtedy dopiero zakład energetyczny będzie „okradał” Was z pieniędzy. Bo zapewniam Was, że pracownik zakładu energetycznego nie wyjechał ze stacji trafo pozostawiając ją otwartą, wbrew pozorom te procedury są naprawdę nieźle przestrzegane i jakoś nie widać „na mieście” stacji trafo pootwieranych na oścież, prawda? Wejście do takiej stacji, tak samo jak dotykanie urządzeń pod napięciem – grozi śmiercią lub kalectwem i trudno o lepszy przykład niż przypadek tego chłopaka. Po prostu zabrakło mu rozsądku a skoro biegał samopas gdzieś po okolicy to znaczy, że jego opiekunowie (rodzice) uznali go za dostatecznie rozsądnego aby wypuścić samego z domu. I mogą mieć za to żal do całego świata, ale niezależnie od decyzji sądu – ich dzieciak nie będzie już nigdy zdrowy i niestety sami siebie też muszą za to winić.
        • enlightened 100% racji 22.09.06, 21:18
    • kalinaz5 Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:20
      A od kogo odszkodowania maja domagać się ci,którzyy zostali pobici przez
      nieznanych sprawców.W rodzinie znajomych miał miejsce taki przypadek.Osoba ta
      została inwalidą.Dostał urzędową rentę 500 zł.Rodziny nie stać było na kosztowną
      rehabilitację,a nawet na zakup potrzebnych lekarstw.Niestety niedawno zmarł.
      Państwo umyło ręce,a powinno płacić takie samo odszkodowanie oraz rentę jak
      proponujecie dla Meli,bo to rząd jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo na
      terenie kraju. Nie mam racji?
      • macarthur każdy przypadek jest inny 22.09.06, 09:26
        ten artykuł dotyczy konkretnego przypadku to nie jest poszukiwanie sposobu na
        naprawę świata ludzie trochę mniej zawiśći nie wiem czy ktoś chciałby przeżyć
        to samo co ten chłopiec "coraz więcej czytam i coraz mniej rozumiem" - "ja"
        • grzybpsi Dlaczego przypadek Meli ma być lepszy? 22.09.06, 13:59
          No dlaczego? Dlaczego dla wokalistki Varius Manx na rehabilitację musi się
          zrzucić pół Polski, dlaczego Jaskowi Meli 'się należy' najlepsza proteza? Czy
          oni są z lepszej gliny? Tacy sami ludzie jak wielu wspaniałych innych
          niepełnosprawnych, którzy też się borykają z życiem w 'ukochanej' Polsce.
    • b.u.s.h.y Chyba nie rozumiecie w czym rzecz 22.09.06, 09:25
      Ta sprawa jest mi dosyć dobrze znana, Energa byłaby winna gdyby nie pewien
      szczegół: oni zabezpieczyli ten nieszczęsny transformator, ale jakiś idiota
      ukradł kłódkę z niego. Pewnie ktoś zaraz powie, że to też problem Energi, ale
      tak nie jest. Załóżmy, ze kłódkę skradziono na kilka minut przed wypadkiem, to
      wtedy też jest to wina Energi? Czyli co, mają postawić ochronę przy każdym
      transformatorze? Przecież to debilizm. Chyba że chcecie płacić za kWh nie 40 gr,
      ale 40 zł...
      • zuzka111 Re: Chyba nie rozumiecie w czym rzecz 22.09.06, 09:52
        A czy wiadomo KIEDY ukradziono kłódkę?
        Jak często ktoś odpowiedzialny za to sprawdzał stan zabezpieczeń?
        Czy było to zgodne z procedurą i jest na to dowód w postaci bezsprzecznych
        dokumentów?
        Tu nie chodzi o to, by coś zakładać, ale o to, by udowodnić, że się nie ponosi
        winy za zaniedbanie...
        Sprawa jest zapewne prosta, bo zawsze jest jakiś człowiek, który sprawdza, ten
        człowiek ma grafik i sporządza raporty, jak jest potrzebna kłódka, to trzeba ją
        kupić, więc jest rachunek, albo dowód wydania kłódki z magazynu...
        itp itd...
        I na końcu wiadomo, że na przykład kłódki nie było nie wiadomo ile czasu, bo od
        2 czy 3 miesięcy nikt nie był nawet w okolicach tego pomieszczenia...
        A poza tym... jeżeli kłódka jest niewystarczającym zabezpieczeniem, bo ktoś je
        może ukraść, to trzeba stworzyć inne.
        I mobilizować do tworzenia lepszych zabezpieczeń powinny byc takie jak ten
        procesy, wygrane przez poszkodowanych, ale nie na 200 tys zł, ale na 10 mln $...
        Wtedy bardzie by się opłaciło pilnować niż płacić ew. odszkodowania.
        Bo zapewne wszyscy tu tak psioczący na chłopca wiecie co to jest rachunek
        prawdopodobieństwa w ubezpieczeniach...
        Liczy się po prostu koszt, co jest tańsze - czy zapłacić co jakiś czas za
        śmierć, czy wymienić drzwi i zamki w drzwiach...
        • patthecat Najlepiej pluton z karabinami postawić.... 22.09.06, 10:10
          Żeby do jednego z drugim kretyna dotarło, że w tranformator palców się nie
          wsadza.... Może ten projekt z własnej kieszeni sfinansujesz?

          zuzka111 napisała:

          > A czy wiadomo KIEDY ukradziono kłódkę?
          > Jak często ktoś odpowiedzialny za to sprawdzał stan zabezpieczeń?
          > Czy było to zgodne z procedurą i jest na to dowód w postaci bezsprzecznych
          > dokumentów?
          > Tu nie chodzi o to, by coś zakładać, ale o to, by udowodnić, że się nie ponosi
          > winy za zaniedbanie...
          > Sprawa jest zapewne prosta, bo zawsze jest jakiś człowiek, który sprawdza, ten
          > człowiek ma grafik i sporządza raporty, jak jest potrzebna kłódka, to trzeba ją
          >
          > kupić, więc jest rachunek, albo dowód wydania kłódki z magazynu...
          > itp itd...
          > I na końcu wiadomo, że na przykład kłódki nie było nie wiadomo ile czasu, bo od
          >
          > 2 czy 3 miesięcy nikt nie był nawet w okolicach tego pomieszczenia...
          > A poza tym... jeżeli kłódka jest niewystarczającym zabezpieczeniem, bo ktoś je
          > może ukraść, to trzeba stworzyć inne.
          > I mobilizować do tworzenia lepszych zabezpieczeń powinny byc takie jak ten
          > procesy, wygrane przez poszkodowanych, ale nie na 200 tys zł, ale na 10 mln $..
          > .
          > Wtedy bardzie by się opłaciło pilnować niż płacić ew. odszkodowania.
          > Bo zapewne wszyscy tu tak psioczący na chłopca wiecie co to jest rachunek
          > prawdopodobieństwa w ubezpieczeniach...
          > Liczy się po prostu koszt, co jest tańsze - czy zapłacić co jakiś czas za
          > śmierć, czy wymienić drzwi i zamki w drzwiach...
          • zuzka111 Re: Najlepiej pluton z karabinami postawić.... 22.09.06, 10:14
            Zabezpieczenia powinna finansować firma. To jest przecież oczywiste. Jeszcze
            zapewne można to uczynić ze środków unijnych.
            Mam nadzieję, że znajdzie się prawnik, który chłopcu pomoże i podwyższy kwotę o
            którą się ubiega.
            Przecież przed nim całe życie, a na to 200 tyś zł to za mało...
      • kaszubk A CO TO ZA KłóDKA? 22.09.06, 10:24
        b.u.s.h.y
        Przepraszam a jaką kłódkę tam założył bogaty monopolista ENERGA? Taką za 5 zł? A
        moze taką od skarbonki dla pięciolatka. Za pieniądze , które płacimy Enrdze
        mogliby zainwestować w ODPOWIEDNIE zabezpieczenia!!!!!!!!
        Magda
        • nike_air_max Re: A CO TO ZA KłóDKA? 22.09.06, 19:51
          Chyba najlepszym zabezpieczeniem byłoby wyłączenie
          prądu. Wtedy na mur beton nikomu nie stanie
          się krzywda. A każdy mądrala kąpiący się po ciemku
          będzie mógł nawet suszarkę wrzucić do wanny
          i NIC! Zero stresu, luuuz.
      • ako5 Re: Chyba nie rozumiecie w czym rzecz 22.09.06, 13:26
        Wiesz, wolałabym wiecej za prad płacic niz miec swiadomość ,że moje dziecko
        bedzie wegetowac przez całe zycie bez reki i nogi!!!! Jestem przekonana ,że
        rodzina chłopca wiele by poswieciła,zeby On mógłby byc zdrowy. Zdrowie jest
        bezcenne. Szkoda tylko ,że jeszcze w Polsce mało kto o tym pamieta.
        A Tobie Jasiu zycze wytrwałosci i siły, no i oczywiscie wygranej w Sadzie!
        • grzybpsi Re: Chyba nie rozumiecie w czym rzecz 22.09.06, 13:37
          > Wiesz, wolałabym wiecej za prad płacic niz miec swiadomość ,że moje dziecko
          > bedzie wegetowac przez całe zycie bez reki i nogi!!!!

          WEGETOWAĆ???!!! Chyba nie wiesz, co to jest wegetacja, ptasi móżdżku! Właśnie
          Jasiek udowodnił, ale widać jeszcze nie wszystkim, że osoba w takim stopniu
          niepełnosprawna może nie tylko żyć normalnie, ale i osiągać więcej niż niejeden
          sprawny człowiek.
          Dlatego szlag mnie trafia, że teraz robi z siebie taką ofiarę 'pod publiczkę'.
          A co powiesz o porażeniach czterokończynowych?? O biednych dzieciach leżących
          pod respiratorami? Ja nawet o nich nie powiedziałbym, że wegetują! Współczuję
          twoim dzieciom, jeśli je masz!
    • c-leg Zupelnie inny aspekt 22.09.06, 09:28


      Pomijajac sprawe odszkodowania i/lub renty dla tego chlopca.

      Prawdziwym skandalem jest to, ze ten chlopiec musi sam walczyc o pieniadze na
      protezy!
      Akurat to powinien mu (i kazdemu innemu amputowanemu) zapewnic system
      zdrowotny. To NFZ - niezaleznie od wyniku sprawy sadowej i na ten wynik nie
      czekajac – powinien sfinansowac protezy. I to NFZ powinien starac sie o zwrot
      kosztow protez od zakladu energetycznego, a nie ten chlopiec lub jego rodzina.
      Kwestia winy jest tu drugorzedna to NFZ powinien KAZDEMU niepelnosprawnemu
      zapewnic optymalne srodki pomocnicze.
      I tu sie zaczyna polityka. To rzad (wszystko jedno jakiej opcji) powinien
      stworzyc takie przepisy, zeby kazdemu niepelnosprawnemu zapewnic optymalna
      pomoc.
      • grzybpsi Nie możesz pojąć 22.09.06, 12:42
        Nie możesz pojąć, że Jaskowi zależy na protezach na najwyższym światowym
        poziomie, a nie tych z NFZ??!! NFZ zapewnia każdemu, ale jakości 'malucha', a
        Jasiek chce 'mercedesa'. Ot, co. Każdy by chciał.
    • polemista_x Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:28
      A koncerny mają gdzieś kiedy polak chce coś zjeść.
      A gdy z winy ich kalectwo, no to mówią, coś ty dziecko, że nam wchodzisz gdzieś
      do stacji, która nie ma drzwi blokadki? Toś ty jest analfabeta, bo tabliczki o
      napięciu leżą gdzieś na ziemi se i nie wadząc tam nikomu - rdzę zjadają po
      kryjomu.
      A, że chłopak nogę stracił? - to jest jego wybryk jakiś, a my koncern tak
      potężny, nie płacimy wszystkim renty, a prezesów mamy licznych, którzy zyski
      liczą skrycie, a wypadki? - nie ich życie, chociaż Mela dwa bieguny zdobył w
      zimie - jemu renty nie przyznamy bo na życie nic nie mamy. My jesteśmy tacy
      biedni i nie wiemy jak to zrobić, gdy ci inni chcą nam szkodzić.
    • zzyxyryzzy Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 09:55
      Piszmy listy:

      Dyrektor Generalny
      Krzysztof Peretko
      Koncern Energetyczny ENERGA SA
      Oddział w Gdańsku
      ul. Marynarki Polskiej 130
      80-557 Gdańsk

      tel.: 058 347 33 24
      fax: 058 347 37 01

      e-mail: krzysztof.peretko@energa.pl

      Może Pan Dyrektor zrozumie, że poza robieniem kasy na tym co się sprzedaje w
      biznesie trzeba mieć jeszcze twarz. Nie dwu-licową, bo z jednej strony pomaga
      się tak:

      - pomoc finansowa organizacjom Non-Profit oraz kościołom m.in. Stowarzyszenie
      Niosące Pomoc Dzieciom i Młodzieży „Dzieciaki ze Złotej", Parafia Rzymsko –
      Katolicka p.w. Wniebowzięcia N. M.P. Kartuzy, Dom Pomocy Społecznej w Damaszce,
      Dom Pojednania i Spotkań.

      i tak:

      - sponsorowanie wystaw (wystawa Anny Soczewińskiej "Spitsbergen. Nasze wyprawy
      na s/y Eltanin 2000 – 2005"), wydawnictw

      a z drugiej strony wysyła się inwalidę na drzewo.
    • heraldek Jeszcze jeden nygus na garnuszku spoleczenstwa.... 22.09.06, 09:56
      .....dlaczego wszyscy maja utrzymywac ocalalych debili.....
      Moze by tatulo sie wzial do roboty, bo w Polsce juz robic
      nie ma kto, a wszyscy siedza na "socjalu".......
      • klaryska Re: Jeszcze jeden nygus na garnuszku spoleczenstw 22.09.06, 12:08
        heraldek napisał:

        > .....dlaczego wszyscy maja utrzymywac ocalalych debili.....
        > Moze by tatulo sie wzial do roboty, bo w Polsce juz robic
        > nie ma kto, a wszyscy siedza na "socjalu".......
        przeciez On chce uczyc sie, jezeli zdobedzie wyksztalcenie bedzie mogl pracowac
        na Twoja emeryture!! Inwestycja spoleczenstwa w niego i tym podobnych jest jak
        najbardziej korzystna.
    • squirrel9 Re: Zdobywca biegunów walczy o przetrwanie 22.09.06, 10:00
      Jestem pracownikiem jednego z koncernów energetycznych w Polsce i muszę wam
      powiedzieć,że w pewnie w przeciwieństwie do USA i ogromu innych cywilizowanych
      krajów w Polsce istnieje nieprawdopodobna ilość włamań i kradzieży metalowych
      części urządzeń energetycznych. Kradzione są przewody (wycinane pod
      napięciem!!!!), odkopywane kable i wycinane (a jakże, pod
      napięciem !!!),złodzieje włamują się do stacji i wyszabrowują co uznają,ze jest
      bezpiecznie zdemontować. To "uznanie" bywa często mylne. Potrafią odkuć drzwi z
      ościerznicami i ddać je na złom (to lobby "złomiarskie" to też jakiś polski
      ewenemaent na światową skalę). Znam nawet taki teren,gdzie przez płot
      wygrodzonej ogromnej stacji dorośli podsadzają właśnie takich nieletnich (nie
      ponoszą odpowiedzalności karnej w razie wpadki) by wyrwali metelowe części i
      przerzucili przez płot. Gdy poraziło dzieciaka okoliczni mieszkańcy nie
      ukrywali tego co wiedzieli ale jeden z brukowców napisał,że 13-latkowi który
      bawił się misiem misiu wpadł przez ogrodzenie i dlatego przeszedł przez wysoki
      płot (!!!) i wszedł na wyłącznik !!!! Zobaczylibyście tych 13-latków z puszką
      piwa w ręce i papierosem to widzielibyście oczami wyobraźni jak im misio
      wpadał !!!
      Nie mnie wyrokować kto winien ale chciałabym wiedzieć np. w którym miejscu
      stacji został chłopak porażony. Stacja zwykle ma 2 zamknięcia tzn,zamek i
      kłódkę, wewnątrz by dostać się np. do kabli też trzeba otworzyć celki do pól i
      trzeba mieć choćby śrobokręt i trochę nad tym popracować. Nie wiem co znaleźli
      przy chłopakach i czy dlatego wybronili się. Przykre to

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka