Dodaj do ulubionych

Dramat braci Kowalczyków

06.10.06, 07:18
Wniosek okazał się jednak prawniczym bublem i został oddalony. Kowalczyków
zabolało uzasadnienie wniosku [...], w którym minister pisał, jakoby
"zasadniczym motywem wysadzenia auli były skłonności oskarżonych do destrukcji
i fascynacja pirotechniką"

- ten minister sprawiedliwosci to byl duren jakis, cale szczescie ze przestal
byc ministrem..
Obserwuj wątek
    • lmblmb Czy warto było zapłacić taką cenę za bunt przeciwk 06.10.06, 07:37
      "Czy warto było zapłacić taką cenę za bunt przeciwko tyranii?!"

      Przeczytajcie to jeszcze raz i zapamiętajcie.
      • heeron To państwo to bagno !!! 06.10.06, 11:11
        Tacy ludzie powinni dostać od tego pseudo/solidarnościowo/religijnego tworu
        jakąś pomoc , bo ich czyn na spokojnym morzu komunizmu nie dał zapomnieć
        "władzy" o burzy ...
        • 2560a Re: Psychole!!!!! 06.10.06, 19:16
          heeron napisał:

          > Tacy ludzie powinni dostać od tego pseudo/solidarnościowo/religijnego tworu
          > jakąś pomoc , bo ich czyn na spokojnym morzu komunizmu nie dał zapomnieć
          > "władzy" o burzy ...
          Kazdy, kazdy kto podklada bombe w miejscu publicznym jest psycholem! Teraz
          dopisuja sobie bzdety o walce , wolnosci , demokracji i podobnych pie..ch.
          Jezeli uznamy za usprawiedliwione podkladanie bomb w Opolu to nie widze
          problemu z uznaniem za slusznie i usprawiedliwiajace podkladnie bomb w metrze
          Londynu, pociagach Hiszpanii, etc. Tamci ludzie tez walcza o sprawiedliwoc . W
          ich pojeciu oczywiscie.
    • rocco_siffredi_it Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 07:58
      Nie wiem czy to złudzenie ale pierwszy rzut oka na ten tytuł i wydawało m sie ze
      chodzi o innych braci...
    • mister1 Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 08:03
      a Niesiolowski podkladajacy bombe pod pomnik Lenina to bohater
      • doral2 Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 08:18
        TAKIE prawo i TAKA sprawiedliwość...nie po raz pierwszy zostaliśmy oszukani
        przez państwo.....
        • milet_z_sedesu Jaki dramat???????? 06.10.06, 09:05
          Dwóch psychopatów chciało sobie zrobić wielkie buuuuum!
          I po co dorabiac do tego ideologię.
          Żałosne.
          • trollomsmierc Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 10:22
            Krzywdy nikomu nie zrobili ,nie zabili nikogo , zniszczyli symbol w ich
            mniemniu , miejsce gdzie nagradza sie tych ,co strzelaja do cywilow i utrwala
            sie jedynie sluszna droge ,ktora kroczyla PZPR...
            • milet_z_sedesu Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 10:40
              Krzywdy nie zrobili bo byli za głupi.
          • eptesicus Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 10:23
            > Dwóch psychopatów chciało sobie zrobić wielkie buuuuum!
            > I po co dorabiac do tego ideologię.

            skąd to wiesz? Dlaczego wybrali na buuum akurat to miejsce?
          • zorbathegreek Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 10:48
            Niestety, oszolomstwo potrafi robic bohaterow nawet z takich psychopatow jak Kowalczykowie...
            • trollomsmierc Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 12:05
              a co medalu na piers nie przypieli i do dzis nienawisc do tych Kowalczykow
              pozostala , aule biedactwu zburzyli...
              • zorbathegreek Re: Jaki dramat???????? 06.10.06, 12:16
                Znow ad personam? O blaszki sie nigdy nie staralem, niezaleznie od tego, kto byl u wladzy...
      • karwoj8 Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 08:45
        mister1 napisał:

        > a Niesiolowski podkladajacy bombe pod pomnik Lenina to bohater


        > Przecież wiadomo, że jak swój to bohater a jak przeciwnik polityczny to
        terrorysta i bandyta.
      • eptesicus był bohaterem oczywiście 06.10.06, 10:22
        > a Niesiolowski podkladajacy bombe pod pomnik Lenina to bohater

        oczywiście że był, tak jak bracia Kowalczykowie. Tak jak wszyscy inni ktorzy
        walczyli z komuna innymi, pokojowymi metodami: Jarosław Kaczyński i Adam
        Michnik, Lech Kaczyński i Jacek Kuroń, Antoni Macierewicz i Tadeusz Mazowiecki,
        Ludwik Dorn i Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda i Władysław Frasyniuk...
    • zorbathegreek Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 08:18
      Kowalczykowie, jakby na to nie patrzec, byli terorystami. Uwazali, podobnie jak hitlerowcy i stalinowcy, iz cel uswieca srodki. Szczegolnie po 9/11 smieszne jest wiec ich usprawiedliwianie, bowiem ci, ktorzy zaatakowali World Trade Center i Pentagon, tez kierowali sie przeslankami ideologicznymi i swiecie wierzyli w slusznosc swej sprawy. A ze nawet S. Lem dal sie nabrac na podpisanie tego apelu? Nobody is perfect. Zreszta namawial Lema do tego wyglupu niejaki Jan Jozef Szczepanski, marnawy pisarzyna, znany glownie ze swego politykierstwa...
      Patrz tez - POPARCIE LEMA DLA TERRORYSTOW
      Dnia 13 maja 1981 Stanislaw Lem podpisal ponizsza petycje, domagajaca sie amnestii i wolnosci dla braci Kowalczykow: prawomocnie skazanych terrorystow, ktorzy dnia 6 pazdziernika roku 1971 wysadzili w powietrze aule Wyzszej Szkoly Pedagogicznej w Opolu (dzis Uniwersytet Opolski). Byl to typowy, bezsensowny i jakze niepolski akt terroru, dokonany z zimna krwia przez przedstawicieli skrajnej, faszystowskiej prawicy.
      mywebpage.netscape.com/ljkel2/lem01.html
      mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html
      Pod ostatnim adresem jest kopia nieslawnego apelu Lema i ski z r. 1981...
      • chloppolski1 ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 08:38
        ...ze Jurek i Ryszard wysadzili aule w ktorej mieli sie zebrac najlepsi
        przyjaciele Adama Michnika a mianowicie: Kiszczak Jaruzelski, czy Urban i to
        jest dramat.
        To byl taki dramat, ze Jurkowi w wiezieniu w Srzelcach Opolskich klawisze
        zmuszeni byli pisac raporty karne za to np. ze skorzystal z ubikacji, nie
        mowiac o innych niewybrednych formach przesladowan.
        Nie jest przynajmniej nic mi wiadomo, zeby ktos przeszkadzal do dzisiaj
        Jaruzelskiemu, Kiszczakowi, czy ich wielbicielowi Adamowi Michnikowi w
        spokojnym wysraniu sie...
        • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 09:09
          Nie trywializuj. Nie jestem za znecaniem sie nad wiezniami, ale miejsce Kowalczykow bylo, bez watpienia, za kratkami. Chyba, ze dzielisz terrorystow na dobrych, czyli naszych i zlych, czyli tych co sa przeciwko nam...
          • chloppolski1 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 09:35
            ...ja wcale nie trywializuje!...gdyby tobie ktos nie dal sie wysrac i
            przesladowal za to to bys inaczej spiewal.
            Czy ja ocenialem czyn Kowalczykow?...ale tak gwoli sprawiedliwosci idac za
            twoim wywodem, w porzadku popelnili zbrodnie, zostali slusznie skazani, choc
            uczynili to w warunkach protestu przeciwko wladzy zbrodniczej i obcej i nikogo
            jednak nie zabili ani ranili a zostali skazani z cala bezwzglednoscia przez
            tych ktorych lapy do dzis sa nie umyte z krwi niewinnej i ludzkich nieszczesc i
            upadku materialnego i myslowego prawie calego narodu z wylaczeniem tylko ukladu
            mordercow i kryminalistow z Kiszczakiem Jaruzelskim i ich przyjacielem,
            czlowiekiem honoru Adamem Michnikiem i najwiekszym przyjacielem
            Urbanem...mozesz to porownac, stac cie na to?...kto z nas trywializuje?
            • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 10:18
              Czy wedlug ciebie jesli terroryscie nie udalo sie nikogo zabic (np. jak u Kowlaczykow - bomba wybuchla w pustej sali), to wszystko jest OK? Pamietaj, dla olbrzymiej wiekszosci Irakijczykow obecny rezym to wladza zbrodnicza i obca, a polscy i amerykanscy zolnierze to okupanci, jak niemiecy w Polsce w latach 1939-45... I jak ocenisz IRA? Ostatecznie nikt z Irlandczykow nie zapraszal wojsk brytyjskich do Irlandii!
              • chloppolski1 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 10:28
                ...ja tylko porownuje czyn Kowalczykow i ich zamiar i jak z nimi obchodzili ci,
                co z drugiej strony mordowali pokojowo protestujacych ludzi,... jakie
                konsekwencje za to poniesli, mysle zwlaszcza o Jaruzelskim i Kiszczaku i ich
                zomowcami bezposrednimi egzekutorami na czele...tylko tyle!
                • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 10:53
                  No coz, Pinochet tez dozywa swych dni na wolnosci. Trudno jest sadzic byle glowy panstwa, bo oni na ogol twierdza, ze dzialali legalnie w obronie interesow wiekszosci obywateli. Mandela i Pilsudski tez zaczynali jako terroysci scigani (odpowiednio) przez carska Ochrane i poludnowoafrykanska policje polityczna... Niewiele uczynkow da sie jednoznacznie ocenic w kategoriach czarno-bialych, niemniej uwazam, ze zaden cel nie uswieca wszystkich srodkow, chocby dla tego, ze latwo sie pomylic w wyborze celu...
                  • uwagiluzne Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 10:59
                    Kowalczyki też się pomyliły w wyborze celu, lepiej nam było z zamordyzmie
                    rosyjskim. Środek tez wybrali trefny, skoro ich czyn porównuje sie teraz do
                    9.11.
                    • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:42
                      Jakos przezylem w PRLu ponad 30 lat i nie czulem sie terroyzowany przez wladze. A moze zylem w innej Polsce niz Kowalczykowie?
                      • uwagiluzne Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:49
                        > Jakos przezylem w PRLu ponad 30 lat i nie czulem sie terroyzowany przez
                        > wladze. A moze zylem w innej Polsce niz Kowalczykowie?

                        Może byłeś po prostu po drugiej stronie barykady ? ;)
                        • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 12:09
                          Jakiej barykady? Do PZPR nigdy co prawda nie nalezalem, ale tez i nie widzialem zadnych barykad... Ludzie swobodnie chodzili do kosciola, na Boze Cialo szla glownymi ulicami wielka procesja, obchodzilo sie otwarcie Boze Narodzenie i Wielkanoc itd. Ciekawe, ze najbardziej zajadle krytykuja PRL ci, ktorzy nigdy w niej nie zyli...
                          • uwagiluzne Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 12:18
                            czyli po prostu Solidarnosc to ekipa terrorystow ktorzy demolowali mienie
                            społeczne w wolnym kraju. Super, ze wyjasnilismy te kwestie.
                            • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 12:55
                              "Dzieki" Solidarnosci, do ktorej niestety i ja tez nalezalem, mamy teraz w Polsce masowe bezrobocie i masowa emigracje "za chlebem", dokladnie jak za rozbiorow...
                              • uwagiluzne Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 13:04
                                teraz to już się roześmiałam. Pozdrawiam :)
                          • ratpole Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 12:42
                            zorbathegreek napisał:

                            > Jakiej barykady? Do PZPR nigdy co prawda nie nalezalem, ale tez i nie widzialem
                            > zadnych barykad... Ludzie swobodnie chodzili do kosciola, na Boze Cialo szla g
                            > lownymi ulicami wielka procesja, obchodzilo sie otwarcie Boze Narodzenie i Wiel
                            > kanoc itd.

                            A niektorzy, jak ty, mogli jeszcze wyjezdac na Zachod,ze by poszpiclowac jako
                            "przedstawiciele" "Metalimpex"'u na zoldzie SB i GRU.
                            • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 12:44
                              Znow ad personam? Na nic innego cie nie stac?
                      • 1410_tenrok czules sie bezpieczny, poniewaz to ty goniles, 06.10.06, 12:05
                        a nie ciebie goniono. A Kowalczykowie to bohaterowie, szkoda tylko, ze nie
                        wyleciało w powietrze paru bonzów z wierchuszki pzpr i milicji........ Na
                        prawde szkoda.
                        Uważalem, ze Antek Macierewicz to szaleniec, kiedy oglądałem jak wykasował WSI.
                        Po twoich postach, uwazam, że to bohater.
                        Nazywasz terorystami ludzi walczacych z systemem. A bohaterem jest dla ciebie
                        na pewno Kiszczak i Milewski oraz oczywiscie kompania bandytów z zomo w Kopalni
                        Wujek.
                        Widywałe w Niemczech dawnych ss-manów, ktorzy równiez byli dumni z czasów
                        adolfa h., podobnie jak ty o komunie, uważali, ze czasy za adolfa były dobre, a
                        ci co z nimi walczyli to byli terroysci, ktorych należało likwidowac.
                        • zorbathegreek Re: czules sie bezpieczny, poniewaz to ty goniles 06.10.06, 12:10
                          Znow atakujesz mnie ad personam? Jakie masz dowody, ze bylo tak jak piszesz?
                          • 1410_tenrok atakujesz Kowalczykow, wiec stawiam teze 06.10.06, 12:16
                            Dowodów nie mam! A udowodnij, ze nie mam racji. A do tego, twoje teksty dają mi
                            asumpt do tego. Oglednie mowiac, opowiadsz nie prawde. Mam tyle lat, że dobrze
                            pamietam ostatnie trzy dziesieciolecia komuny. I mam takie doswiadczenie, aby
                            wiedziec jak było.
                            • zorbathegreek Re: atakujesz Kowalczykow, wiec stawiam teze 06.10.06, 12:23
                              To ty mnie oskarzasz, wiec musisz udowodnic ma wine, a nie na odwrot. Atakuje Kowalczykow, bo byli terorystami, i poniewaz uwazam, ze cel nie uswieca srodkow...
                              • 1410_tenrok Ja kolego nic nie musze!!!!!! 06.10.06, 12:30
                                A terorysci - mordowali w Gdansku, w Wujku itp...... Terrosci katowali rowniez
                                czlonkow mojej rodziny, za to ze byli w AK.
                                A syfilityk nie był mądrym człowiekiem - czy czytales choc jedną jego rzecz, z
                                tej serii wydanej genialnie w 1949 rouk......... To czysty bełkot. Zresztą, w
                                swoich czasa szwajcarskich fascynował sie prekursorami dadaizmu.........
                                Pytanie co to jest terroryzm???? Założyciel Brigadde Rossi uważał, że terror
                                służy do stworzenia cisnienia rewolucyjnego. To jest jego zasadniczy cel.
                                Patrząc od tej strony, terrorysci to rownież i rządzący w Polsce namiestnicy
                                ZSRR. Stworzyli wrzenie rewolucyjne, powodujące koniecznosc oddanie przez nich
                                władzy.
                                • zorbathegreek Re: Ja kolego nic nie musze!!!!!! 06.10.06, 12:36
                                  Jesli mnie o cos oskarzasz, to musisz to udowodnic. Ja nic nie musze robic, bo to na tobie spoczywa obowiazek udowodniena mej winy. Chyba, ze chcesz powrotu do totalitaryzmu, gdzie obowiazek udowodnienia niewinnosci spoczywa na oskarzonym...
                                  Nie musisz tez lubic Lenina, ale jesli nie zauwazasz, ze byl wrecz genialnym politykiem, to znaczy, ze nienawisc odebrala ci rozum. Ze skutki polityki Lenina byly jakie byly, to inna sprawa. Politykom chodzi o zdobycie i utrzymanie wladzy, a to Leninowi udalo sie w 100%...
                                  • 1410_tenrok A to dobre, nienawisc odebrała mi rozum!!!!! 06.10.06, 12:43
                                    No prosze, a dowody masz????? Gosciu, na tobie widac, ze cel uswieca srodki.
                                    Może nie lubisz babrac sobie łapek krwią, ale lubisz opowiadac bajki. Niestety,
                                    tak sie jakos składa, ze wiem cos na ten temat........ Wbrew temu, cos sie
                                    mowi, Soso nigdy nie zboczył z leninowskiej drogi rozwoju.......... Tak, tak,
                                    genialna polityka, a jak genialnie stosowana terapia ołowiowa...... A propos,
                                    czy wiesz kolego, że szefowie gestapo jezdzili do Moskwy po nauki???? To a
                                    propos mordowania przy pomocy mobilnych komor gazowych (spaliny samochodowe)
                                    oraz systemu budowy obozow koncentracyjnych. Są dobre zrodła historyczne, jakby
                                    co.........
                                    Coz to jest nienawisc????? W nauce nie ma miejsca na nienawisc. Tam sa jedynie
                                    fakty!!!!!!
                                    • zorbathegreek Re: A to dobre, nienawisc odebrała mi rozum!!!!! 06.10.06, 12:51
                                      Jako historyk powinienes wiedziec, ze obozy koncentracyjne to wynalazek przodujacej brytyjskiej demokracji przeciwko wstretnym totalitarnym Burom, a gazy trujace wynalazl noblista niejaki Fritz Haber, tez z jakze demokratyczych Niemiec kazjzerowskich, gdzie w parlamencie byla przeciez silna socjal-demokratyczna opozycja (tyle, ze ona byla tez za wojna, podobnie jak tzw. opozycja w W. Brytanii)...
                                      I gdzie ja pisalem, ze Stalin nie byl pilnym uczniem Lenina? Stalin zreszta najpierw pokonal inteligentniejszego od niego Trockiego, a pozniej wystawil w Jalcie do wiatru starego lisa Churchila i bohatera narodowego USA - Roosvelta... I odkad to historia jest nauka (science)? Od czasu powolania IPN?
                                      • 1410_tenrok Moj drogi, obozy koncentracyjne zostały 06.10.06, 13:03
                                        wynalezione przez Assyryjczykow, a to jest bardzo dawno temu!!!!!!!!
                                        Fritz Haber wynalazł rozne rzeczy nawet dostał nobla za to. A ja pisalem o
                                        mordowaniu wiezniow za pomocą spalin samochodowych w pojazdach NKWD jezdzących
                                        w tym celu po ulicach Moskwy i nie tylo. Ta metoda została przekazana
                                        niemieckim sojusznikom, jak zresztą pere innych.... I na to są dowody, poniwaz
                                        istnieją pamietniki panów, ktorzy w tym uczestniczyli (np. Halder ale nie tylko
                                        on).
                                        Stalin nikogo nie wystawił do wiatru. W tym czasie, parallela do WSI, tak UK,
                                        jak i USA pełne były ludzi miłujących ZSRR. Rosjanie nic nie musieli robic, oni
                                        sami pchali sie im w rece!!!!
                                        Historią zawsze była nauką. Historia posiada, jak kazda nauka, swoje obiektywne
                                        zrodła, kolezko. A zrodła obiektywne - to nie sa fakty medialne, ani tym
                                        bardziej filtry pseudonaukowej metody marksistowskiej..........
                                        • peerelski Re: Moj drogi, obozy koncentracyjne zostały 06.10.06, 13:10
                                          cienkie te twoje wypowiedzi; obrazasz nimi rok 1410 !!
                                        • zorbathegreek Re: Moj drogi, obozy koncentracyjne zostały 06.10.06, 13:19
                                          Idac za twa logika, wszystkiemu winni sa Sumerzy, ktorzy wymyslili cywilizacje, a wiec panstwa, armie, sady i wiezienia... Wiem za co dostal Haber Nobla, ale przeciez Churchil tez dostal Nobla nie za wygranie wojny z Niemcami, a Conan Doyle "sira" tez nie za Sherlocka Holmesa...
                                          Co do zrodel: sa one pisane przez ludzi. Historia mogla by zas byc nauka, gdyby nozliwe byly podroze w czasie... A tak, to tylko arbitralnie zebrane i arbitralnie wybrane opisy wydarzen, z jeszcze bardziej arbitralna ich interpretacja. Ataturk to dla Turkow bogater narodowy (taki Kosciuszko polaczony z Pilsudskim), a la Ormian supermorderca (Stalin polaczony z Hitlerem). I kto ma tu racje? Pamietaj, Turkow jest wiecej... Samochod z silnikiem spalinowym wymyslili zas jednak Niemcy, a nie radziecki uczony Samochodow... ;)
                                          • 1410_tenrok Sumerowie nie wymyslili cywilizacji!!!!!!! 06.10.06, 13:37
                                            To tak miedzy nami. Cała reszta, widze cienka jak pointa o samochodowie, wiec
                                            na ma o czym gadac........ Masz dziwne podejscie do humanistyki. Niestety to,
                                            co piszezsz to nie prawda!!!!! Juz sam w swoim tekscie pokazujesz, ze
                                            spojrzenie na ciąg faktograficzny mozliwe jest z roznych stron. Jezeli spoglada
                                            sie na ow ciąg bez nastawienia politycznego, wówczas mozna dowiedziec sie tzw.
                                            prawdy. I tu jest pies pogrzebany. Nie kazdy lubi prawde. A to juz nie jest
                                            wina historii..... Zrodłosłów tego terminu bazuje na "opisywaniu faktów i
                                            wydarzen", a o tym pisywał juz Tukidydes i Hekataios.
                                            Ata Turk - Kosciuszko z Pulaskim ,a dlaczego niby???? A odnosnie Ormian i
                                            Turkow - obydwa narody mają rację. Nie myl perspektywy spojrzenia, albowiem
                                            zaczniesz w tym momencia, jak J. T. Stanisławski, prawic o wyzszosci Swiat
                                            Bozego Naordzenia nad Swietami Wielkiej Nocy..........
                                            Pozdrawiam
                                            • zorbathegreek Re: Sumerowie nie wymyslili cywilizacji!!!!!!! 06.10.06, 13:39
                                              To kto wymyslil? Ufotki?
                                              Sory, ale reszta twego postu jest zbyt chaotyczna, abym sie mogl do niej ustosunkowac!
                                              • 1410_tenrok Re: Sumerowie nie wymyslili cywilizacji!!!!!!! 06.10.06, 13:48
                                                Nie wiedziales, ze ona sobie sama mogła powstac???? Ze kazdy do niej dołozył
                                                swoją cegiełke???? Od Sumerow poprzez Akad Asyrie Babilon Grecje Rzym Europe
                                                Ameryke Chiny?????? Cywilizacja powstała w roznych miejscach kuli ziemskiej i
                                                to niezależnie od siebie!!!!
                                                • zorbathegreek Re: Sumerowie nie wymyslili cywilizacji!!!!!!! 06.10.06, 13:52
                                                  Mowa byla o cywilizacji europejskiej. Wtedy, tysiace lat p.n.e. nie bylo internetu ani odrzutowych samolotow... Wiec dla nas cywilizacja zaczela sie w Sumerze, i o to mi chodzilo.
                                                  • 1410_tenrok A wiec, jedynie sie zaczeła!!!!! A nie, że ją wymy 06.10.06, 14:05
                                                    slili...... Na cywilizacje europejską mają tak samo wpływ Indie, Chiny i
                                                    Ameryka, jak i Arabowie - tego nie robiono za pomocą internetu i odrzutowców,
                                                    choc Daniken byłby zachwycony!!!! Pare dat unaoczniających:
                                                    III w. p n.e. - czasy Aleksandra Wielkiego
                                                    170 rok - wojny z Partami
                                                    1241 (to tylko jedna z dat!!)- dotarcie forpoczt cywilizacji mongolsko-chinskiej
                                                    1492 - zasadnicze dotarcie do Ameryki przez Europejczykow
                                                    A ponadto, to cywilizacja egipska rozwiła sie bez pomocy Sumeru!!!!!! A ta
                                                    rowniez wpłynęła była na Europę i to powaznie........
                                                    O takich drobnostakach, jak jedwabyn szlak czy kontakty Rzymu z Azją nie bede
                                                    sie rozwodził.
                                                  • zorbathegreek Re: A wiec, jedynie sie zaczeła!!!!! A nie, że ją 06.10.06, 14:08
                                                    Oczywiscie, ze byly luzne kontakty, ale olbrzymia wiekszosc Europejczykow nie miala pojecia o Azji czy Ameryce i na odwrot. Wikingowie dotarli do Ameryki na dlugo przed Kolumbem, i co z tego?
                                                  • 1410_tenrok No widzisz i kto nie rozumie historii, a historia 06.10.06, 14:17
                                                    to rowniez efekt synergii..........
                                                    Pozdrawiam i koncze, do nastepnego razu.
                  • chloppolski1 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:12
                    ...alez Pan mi zes zgrabnie odpowiedzial Pinoczetem!
                    Czy ja w mojej wypowiedzi mowilem cos o Pinoczecie i czy ja go
                    usprawiedliwialem?.
                    Problemy masz Pan Panie z prawda....ciagasz Pan jakies przyklady z calego
                    swiata aby prawde zamazac i mordercow, oprawcow komunistycznych usprawiedliwic!
                    Co wiec z Hitlerem zrobimy?...moglyby Pan mi to tez wytlumaczyc?...czy czyn plk
                    Stauffenberga zamachu na Hitlera tez potepia?...
                    • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:43
                      Hitler cieszyl sie poparciem Watykanu w walce z bezbozna Bolszewia...
                      • 1410_tenrok A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 12:23
                        Facet nie powie prawdy i nie zacznie odgryzac własnego ogona. Jezeli
                        powiedziałby a (=Stauffenberg był bohaterem!!!), musiałby powiedziec b(= kazdy,
                        kto walczy ze zbrodniczym systemem jest bohaterem......). A takie stwierdzenie
                        wali jego sens zycia w komunie!!!!!!!
                        • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 12:30
                          Znow ad personam? Znudzilo mi sie to odpieranie atakow na ma osobe. Zas Stauffenberg byl zwyklym tchorzem, bo zostawil bombe i uciekl. Tez mi bohater... I nie kazdy, kto walczy ze zbrodniczym systemem jest automatycznie bohaterem. Czy bohaterami byli np. brytyjscy lotnicy, ktorzy spalili zywcem tysiace Niemcow w Dreznie czy Hamburgu? Jesli spalili chocby jednego Niemca czy Niemke, ktorzy nie byli za Hitlerem, to byli zwyklymi mordercami... Nie da sie prowadzic wojny i miec czyste rece...
                          • 1410_tenrok Jestes zabawny i do tego pokretny 06.10.06, 12:55
                            A takiej odpowiedzi sie spodziewałem. Jestes wesolutki kolezko........ W
                            sierpniu 1939 roku miała miejsce odprawa w dowodztwie Luftwaffe ze słynnym
                            przemowieniem wodza, aby lotnicy nie mogą miec litosci....... O slynnym
                            przemowieniu josepha G. - Wollt ihr den totallen Krieg - wspomne jedyne na
                            marginesie. Mieszkałem w Niemczech, wiec wiem, że tam nie darzy sie Harrisa
                            wielką estymą. Coz - mowi sie o Hamburgu albo o Dreznie. A o pewnym ataku
                            Luftwaffe na konwoj oznaczony czerwonym krzyzem, ktory przewozil ok. 1000
                            dzieci z Leningradu i ktore to dzieci bestialsko zamordowano, nic sie nie mowi.
                            to nie pasuje roznym panom do konwencji. Podoibnie zresztł, jak tobie kolezko
                            pewne rzeczy nie pasują do przyjetej konwencji.
                            A propos wojny - w tym czasie niemieccy cywile traktowani byli odpowiednio, do
                            tego jak Niemcy traktowali cywili innych krajów. I ja osobiscie, nie widze w
                            tym nic niestosownego. Trzeba znac historie Drezna i Hamburga, ale tez historie
                            Londynu, Lenigradu, Warszawy i paru jeszcze innych miast.
                            I dlatego własnie Stauffenberg, obok tego generała - nazwiska nie pomne - a
                            ktory nie dopuscił do wykonania rozkazu hitlera o zamienieniu Paryza w kupe
                            gruzu (całe miasto było przez Niemców zaminowane)- jest bohaterem i tyle,
                            facet. I tyle!!!!
                            • zorbathegreek Re: Jestes zabawny i do tego pokretny? 06.10.06, 13:04
                              Hitler byl bez watpienia zbrodniarzem, stad pochwalam zamachy na niego. Ale Stauffenberg okazal sie zwyklym tchorzem. Gdyby Niemcy postapili jak Wlosi, i po prostu zdymisjonowali "wodza", to wiele istnien ludzkich dalo by sie uchowac. Ale Niemcom zabraklo odwagi...
                              I bynajmniej nie bronie Niemcow, ale nie czuje sie tze dumny z tego, ze Drezno zostalo zniszczone. Nie jestem tez szczesliwy, ze Anglicy finansowali odbudowe Drezna, a nie dali pensa na odbudowe Warszawy...
                              A ten niemiecki genaral, co nie pozwolil na zburzenie Paryza, to zaden bohater. Brytyjskie sluzby specjalne mu daly wyraznie do zrozumienia, ze jak wyda rozkaz zburzenia Paryza, to owe specsluzby sie zajma jego rodzina... Marnie znasz historie IIWS i metody brytyjskich MI...
                              • 1410_tenrok Opowiadasz bzdury gosciu 06.10.06, 13:26
                                Ow generał, to stara pruska szlachta z Opolszczyny, o polskich korzeniach nota
                                bene. Zbyt wiele jest wiadomo na jego temat..... A takich rewelacji nawet
                                Anglicy nie podają. A człowiek ów jest głównym filarem pojednania Francuzów i
                                Niemców. Wiec nie wymyslaj. Ponadto Anglikom Paryz wisiał i nawet z de Gaullem
                                mieli swoje problemy i to powazne....
                                Skoro nie znasz roznicy pomiedza Niemcacmi, a Włochami, to nie mow takich
                                rzeczy. To w Niemczech nie było mozliwe. To w Niemczech obecnie jest mozliwe,
                                ale wówczas, absolutnie.
                                • zorbathegreek Re: Opowiadasz bzdury gosciu 06.10.06, 13:33
                                  Wiadomo, ze Anglicy nie chwala sie wszystkimi metodami pracy swych tajnych sluzb... A kat powstania Warszawskiego nazywal sie Zelewski. I co z tego?
                                  Francuzi nie musieli sie z zas z Niemcami "pojednywac", bo z nimi ochoczo caly czas kolaborowali...
                                  Anglikom zas zalezalo na Paryzu, bo gdzie by jezdzila na weekendy brytyjska arystokracja? W Niemczech wszystko jest zas mozliwe. Mozliwe bylo przejscie z supoerliberalnej Reepubliki Weimarskiej do superpurytanskiej III Rzeszy, to czemu nie na odwrot?
                                  • 1410_tenrok Bzdury prawisz Wasc.......... 06.10.06, 13:43
                                    A von dem Bach Zelewski - to uwazaj, poniewaz zaraz jakis fan Kurskiego sie
                                    znajdzie............
                                    Czemu nie na odwrot??? Poczytaj uwaznie ich konstytucje!!!! Zawarty jest tak
                                    taki punkt, ktory zakazuje pod karą, urzednikowi panstwowemu wykonywac
                                    polecenia, ktore wedle jego uznania są niemoralne. Ergo - poddajesz sie
                                    machinie z gory - jestes odpowiedzialny za zbrodnie i należy ci sie kara. To
                                    jedna taka konstytucja na swiecie. W zadnej innej tego nie ma. To jest własnie
                                    efekt doswiadczen 13 lat tysiacletniej rzeszy.
                                    Z tymi Anglikami przestan, bo to smieszne......... Wyssales to z palca.....
                                    • zorbathegreek Re: Bzdury prawisz Wasc.......... 06.10.06, 14:17
                                      Taki przepis to raj na ziemi dla urzedasow, bo wtedy nikt im niczego by nie mogl nakazac. Ale prawo pisane soba, a praktyka soba. Wiadomo, ze dla awansu nie takie rzezcy jak wykonywanie polecen sie wykonuje...
                                      A ze zyje wsrod Anglosasow od cwierc wieku, to cos o nich wiem...
                                      I czy wiesz, ze cala byla NRD zostala po raz pierwszy permanentnie zasiedlona przez Slowian? Stad Rostock (Roztoka), Leipzig (Lipsk), Drezden (Drazsany), Cottbus (Chociebuz), Bautzen (Budziszyn) i jakze swojski Berlin (jak Lublin czy Deblin)... A polska szlachta szybko sie na ogol wynarodawiala (im wyzsza stopien na draninie spolecznej, tym szybsze wynarodowienie)... Stad ow von dem Bach-Zelewski, kat Warszawy...
                          • mejlmi Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:04
                            Lista krajów, w których partie komunistyczne sprawowały władzę, wraz z krótką
                            statystyką ofiar terroru:
                            Rosja i ZSRR 1917-1991, 20 mln ofiar (w tym zależnie od źródeł ok. 4-10 mln na
                            Ukrainie).
                            Europa Wschodnia 1944-1989 (Polska, NRD, Czechosłowacja, Węgry, Bułgaria,
                            Rumunia, Jugosławia, Albania), 1 milion ofiar

                            Mam nadzieje, ze nie odbierzesz tego ad personam, mogloby to przekroczyc Twoje
                            mozliwosci.
                            • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:10
                              A mozesz podac zrodla, metody obliczen, kwalifikacje tych, co te szacunki porobili itd.? Pamietasz jak to bylo z szacunkami ilosci Polakow zamordowanych podczas II Wojny Swiatowej? Po pewnym czasie wiekszosc tych Polakow okazala sie Zydami, a kto wie, w przyszlosci znow moga zostac Polakami, jak padnie "panstwo" Izrael... I czy do ofiar rezymu w b. ZSRR zaliczono tez tych, co zgineli na froncie, walczac z Niemcami? Czy uwazasz tze, ze rezym Tito byl gorszy od tego, co nastapilo po jego upadku? I czy wsadzanie do jednego worka "eurokomunistycznej" Jugoslawii Tito i stalinowsko-maoistowskiej Albanii ma jakikolwiek sens?
                              • mejlmi Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:36
                                Zrodlem jest Wikipeda. A jesli pytasz o sens, sens ma pamiec o pomordowanych
                                przez tak wychwalany i usprawiedliwiany przez Ciebie system i do ludzi ktorym
                                on zmarnowal zycie. Ludzi ktorzy nie mogli realizowac swoich marzen, ludzi
                                kazdego dnia udupionych przez komune, stojacych w kolejkach po byle co zamiast
                                realizowac swoje marzenia, rozwijac sie zawodowo, ogladac swiat, pracowac za
                                uczciwe pieniadze, cieszyc sie pelnia zycia, cieszyc sie wlasna godnoscia i
                                wolnoscia wypowiedzi. Wybacz moj drogi, ale nie mamy o czym dyskutowac, wybacz,
                                ze "ad personam", ale jesli zadowalalo Ci siedzenie przez 30 lat w swoim M3 z
                                podkulonym ogonem, zebranie o paszport i nie wychylanie sie bron boze poza
                                swoja mebloscianke i fiata 126p, naprawde daj spokoj z odpisywaniem. Chyba, ze
                                byles po drugiej stronie i polowales na zubry w Bialowiezy z innymi
                                towarzyszami...Moglbym Ci jeszcze dorzucic Popieluszke, Przemyka, Pyjasa,
                                dziewieciu z wujka, rok 1956 i 1970, ale to nie ma sensu, szkoda ich pamieci na
                                ta beznadziejna pyskowke. Czolem towarzyszu
                                • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:49
                                  Wikipedia nie jest nieomylna. Ja sie pytam, skad Wikipedia wziela te liczby? Jakimi metodami szacowano ilosc tych ofiar, jak zdefinowano "rezym komunistyczny" i "ofiare rezymu komunistycznego", na jakich wreszcie zrodlach sie oparto, i kto jest za tymi szacunkami (czy przypadkiem nie osoby zaangazowane w przeszlosci w walke z tymi rezymami, a wiec z definicji nie mogace byc obiektywnymi badaczami)? Niestety, studiowalem, i to na tzw. zachodzie przedmioty typu "metodyka badan w naukach spolecznych" oraz statystyke i logike.
                                  Nigdzie tez nie pisalem, ze PRL to byl raj na ziemi (zreszta z niego emigrowalem), ale tez nigdy sie nie czulem terroryzowanym przez rezym Gomulki czy Gierka...
                                  • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:51
                                    no ja ciągle czekam kiedy TY wyjawisz skąd wziąłeś swoje dane statystyczne o 1%
                                    opresjonowanych polakow w PRLU?
                                    • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 13:54
                                      Chocby z lektury oficjalnych oswiadczen w sprawie nadania medali za "walke z rezymem komunistycznym". Jesli uwzglednic, ze ilosc tzw. kombatantow rosnie w postepie geometrycznym w miare uplywu czasu od tych wydarzen, to 1% aktywnych przeciwnikow PRLu jest bardzo zawyzonym szacunkiem...
                                      • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:02
                                        moze nie kazdy "aktywnie walczący" oczekuje fanfar, więc liczby są znacząco
                                        zaniżone. Człwoeik który tak gibko poddaje w wątpliwość jakąkolwiek statystykę
                                        (wyłączając podana przez siebie) nie powinien tak bezwzględnie wierzyć w dane
                                        statystyczne podane przez jedno zrodlo. W dane, które jak sam twierdzi, ulegają
                                        zmianie w miare uplywu czasu.
                                        • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:11
                                          Oczywiscie, ze sa wyjatki. Ale regula jest, ze liczna kombatantow rosnie w miare uplywu czasu od wydarzen i ze wiekszosc ludzi lubi byc doceniona... A ilosc odznaczonych to chyba jedyne zrodlo, ktore podaje dokladne liczby...
                                          • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:19
                                            > Oczywiscie, ze sa wyjatki. Ale regula jest, ze liczna kombatantow rosnie w
                                            > miare uplywu czasu od wydarzen i ze wiekszosc ludzi lubi byc doceniona... A
                                            > ilosc odznaczonych to chyba jedyne zrodlo, ktore podaje dokladne liczby...

                                            czai sie w tej wypowiedzi oksymoroniczny potwór. "ilosc odznaczonych to chyba
                                            jedyne zrodlo, ktore podaje dokladne liczby" chociaz "liczna kombatantow rosnie
                                            w miare uplywu czasu od wydarzen".
                                            • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:28
                                              Stad uwazam ten 1% za zawyzony. Nie czepiaj sie dla samego czepiania!
                                              • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:30
                                                ale tego swojego "uwazam" nie uznaje pan za całkowicie subiektywny punkt
                                                widzenia, i związane z tym mozliwe niescislosci? A to ze sie z paniem nie
                                                zgadzam, nei znaczy ze sie czepiam ;)
                                                • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:44
                                                  W naukach spolecznych trudno o pelna obiektywnosc. Co tu daleko szukac: teorie wzglednosci Einsteina (szczegolna, czyli o szybkosci swiatla itp.) i ogolna (o grawitacji) byly rowno potepione w III Rzeszy Hitlera i ZSRR Stalina ze wzgledu na osobe ich tworcy... Niemniej zabojstwo jest jednak zabojstwem, bomba jest bomba, a aula uniwersytecka jest aula uniwersytecka. Rozumialbym moze zamach na koszary ZOMO, ale nigdy na budynek w ktorym wiekszosc przebywajacych to studenci...
                                                  • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:49
                                                    a to tu jest pies pogrzebany. Nie ten budynek. Koszary ZOMO by pan zrozumiał. W
                                                    koszarach nie byłoby zagrozenia, ze zginie człowiek. Najwyzej zomowiec. Juz
                                                    naprawde wszystko rozumiem.
                                                  • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 14:57
                                                    Atak na ZOMO, to bylby atak na przedstawicieli aparatu przemocy, a podlozenie bomby pod aule wyzszej uczelni to bylo zwykle tchorzostwo... W auli WSP mogli zginac cywile, glownie studenci! Nie rozumiesz roznicy?
                                                  • uwagiluzne Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 15:30
                                                    ta aula byla symbolem narzędzia władzy, miejscem dotkliwej indoktrynacji. Nie
                                                    rozumiesz symboliki wysadzenia w kosmos miejsca, które teoretycznie mialo
                                                    ksztalcic wolnomyslicieli, a ktore stalo sie piedestałem reżimu? Misiu?
                                                  • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 07.10.06, 09:06
                                                    Idac za twa logika, nalezaloby wysadzac w powietrze koscioly, bo sa one bez watpienia miejscami indoktrynacji. I daruj sobie te infaltylne misie...
                                        • 1410_tenrok zasadniczy problem to sposob eksterminacji 06.10.06, 14:15
                                          - moze byc fizyczna (eliminacje jednostek, grupy spolecznych i etnicznych)
                                          - moze byc gospodarcza (nie moznosc rozwoju, przez ograniczenie drastyczne
                                          populacji; zmuszanie do niewolniczej pracy ponad siły)
                                          - psychologiczna (zmuszanie do emigracji, wynaradawianie)
                                          Ze wszystkimi tymi rodzajami mamy do czynieania w ZSRR, a skala była
                                          niewyobrażalna.
                                          Zrodła w Wikipedii to jedno, a zrodła rosyjskie to drugie, a tam mozna znalezc
                                          cyfry od optymistycznych (20 milionow) do makabrycznych (70 milionow).
                                          Statytstyki opierają sie na estymacjach. Aktualnie wszystki w Rosji jest tajne,
                                          nie ma wiec zadnej mozliwosci stwierdzenie osiągniec komunizmu pod tym wzgledem.
                                          Podobnie jest w Chinach. Kto np. wie, ilu luduzi zdechło (niestety) z głodu w
                                          okresie maoistowskim? W trakcie wielkiego skoku, w trakcie wielkiego głodu???
                                          Przeciez ci ludzie rowniez podlegli eksterminacji przez system. To system uznał
                                          bowiem, że należy wybic ptaszki......... I w ramch ogolnochinskiej akcji wybito
                                          wszystkie ptaszki, doprowadzając do głodu w potwornej skali!!!!
                                          A do tego, jeden cynik powiedział 1 czlowiek - to tragedia. 1 milion - to
                                          statystyka.........
                                          • zorbathegreek Re: zasadniczy problem to sposob eksterminacji 06.10.06, 14:26
                                            A ilu Rosjan zginelo na skutek najazdu niemieckiego? Ilu Chinczykow ponioslo smierc z rak Japonczykow? Slyszales moze o gwalcie na Nankinie i "cesarstwie" Mandzuko? czy wiesz, ze Anglicy wybili do nogi caly narod (Tasmanczykow) a Belgowie wynmordowali w Kongo 20 milionow murzynow? Czemu podajesz tylko selektywne fakty, a boisz sie spojrzec na calosc? Nie usprawiedliwiam zadnych morderstw, szczegolnie masowych. Ale taki Suharto w Indonezji czy Mobutu w Kongo, choc popierani przez zachod, maja na swym sumieniu tez miliony istnien ludzkich. A co powiesz o Kisingerze, ktory stal za Pinochetem?
                                            Teraz koncze, bo u mnie dochodzi 11 wieczorem...
                            • 1410_tenrok Te 20 milionow w ZSRR to jak policzono????? 06.10.06, 13:56
                              A Chiny to co????? A taki mały kraik w Azji południow-wschodniej zwany nieraz
                              Killing fields????? A Korea.
                              Odnosnie ZSRR - nawet nie wiadomo jakiej wysokosci były straty w latach 1941-
                              1945 (20-35 milionow; np. rocznik 1922 nie istnieje w 95% - to sa dane samych
                              Rosjan!!!). Brak jest niesmiertelniow i biura, ktore by prowadziło jakies
                              statystyki.
                              Cała reszta tez do bani..........
                              • zorbathegreek Re: Te 20 milionow w ZSRR to jak policzono????? 06.10.06, 14:05
                                Rocznik 1922 walczyl z Niemcami na froncie w roku 1941 (1941-1922=19), kiedy to Sowieci dostawali srogie baty od Hitlerowcow (nie tylko od Niemcow, takze od Wlochow, Belgow, Holendrow, Hiszapanow, Wegrow, Finow, Rumunow itd. czyli od prawie calej Unii Europejskiej AD 2007 minus Polska).
                                Chiny to zupelnie inna mentalnosc, ktorej Europejczyk nigdy nie pojmie, i o ktorych wiemy bardzo malo, szczegolnie o latach 1949-1989.
                                Co do Kambodzy - ciekawe, ze kiedy umiarkowani komunisci wietmamscy obalili wreszcie zbrodniczy rezym Pol Pota, to superdemokratyczna Ameryka sie oburzala w ONZ na "nielegalna wietmamska okupacje niepodleglej Kampuczei"... A kto obalil Sichanouka, dajac wolna droge Pol Potowi? Nie CIA przypadkiem?
                                • 1410_tenrok Re: Te 20 milionow w ZSRR to jak policzono????? 06.10.06, 23:16
                                  Trujesz facet, jak zwykle........... Porownywanie UE z Hitleryzmem - to wielkie
                                  swinstwo. Wydajesz sie byc jakims podłym lewakiem. A twoj kraj dzieki tej UE,
                                  tak na prawde jest wolny po raz pierwszy od 1795 roku. Nawet w okresie
                                  sezonowym lat 1918-1939 nie był tak wolny, jak obecnie. I to jest dzieki tej UE
                                  i NATO.
                                  A cudzoziemcy w niemieckich siłach zbrojnych. Po pierwsze, były to legiony
                                  Waffen SS. Ochotnicze zaciągi. Dowodztwo, uniformy, uzbrojenie - wszystko
                                  niemieckie. A wiec to było podporządkowane Niemcom mieso armatnie. Wyjątki:
                                  włochy do 1943, Rumunia, Wegry, Słowacja i czas jakis Hiszpania.
                                  Ale my nie o tym...... My o stratach komunizmu. Summa summarum 150 baniek!!!!
                                  To duzo, co???? 150 milionow istnien ludzkich pozartych przez system miłujący
                                  człowieka!!!! Dla mnie ohyda. I nie bron tego. I nie opowiadaj o tym, kto
                                  wypromował Pol Pota. Zrobiły to Chiny i one zaopatrywało w materiały. Zamienił
                                  Pol Pot cywilizacje, jedno z najstaszych krolestw w Azji SE na cmentarz. Chciał
                                  wprowadzic tam komunizm. To sa fakty, i nie te przepychanki pomiedzy systemami.
                                  Zarzucasz, że historia nie jest nauką. Ale ty nie rozumiesz jak posługiwac sie
                                  faktami. Naginasz je, jak wierzbowe witki. To nieładnie.
                                  A rocznik 1922 - to tylko pokazanie, ile jest warta sowiecka statystka - nic.
                                  Bo kto sie przyzna, ze np. wojne wygrał metodą preferowaną przez Zukowa???
                                  Zalac Niemców morzem krwi własnych zołnierzy??????
                                  • zorbathegreek Re: Te 20 milionow w ZSRR to jak policzono????? 07.10.06, 09:15
                                    1410_tenrok napisał: Trujesz facet, jak zwykle........... Porownywanie UE z Hitleryzmem - to wielkie swinstwo. Wydajesz sie byc jakims podłym lewakiem.
                                    - Daruj sobie te ataki ad personam...

                                    A twoj kraj dzieki tej UE, tak na prawde jest wolny po raz pierwszy od 1795 roku. Nawet w okresie sezonowym lat 1918-1939 nie był tak wolny, jak obecnie. I to jest dzieki tej UE i NATO.
                                    - Taak, mamy wolnosc wysylania Polakow na brudne, kolonialne wojny w Iraku i Afganistanie... I moze za kilka lat bedzie wolno Polakom oficjalnie sprzatac ubikacje w Berlinie...

                                    A cudzoziemcy w niemieckich siłach zbrojnych. Po pierwsze, były to legiony
                                    Waffen SS. Ochotnicze zaciągi. Dowodztwo, uniformy, uzbrojenie - wszystko
                                    niemieckie. A wiec to było podporządkowane Niemcom mieso armatnie. Wyjątki:
                                    włochy do 1943, Rumunia, Wegry, Słowacja i czas jakis Hiszpania.
                                    - Owszem, byli to glownie ochotnicy. Tym gorzej to swiadczy o tych Belgach, Holendrach i innych "zachodnich" ( a takze wschodnich, np. dywizja SS Galizien zlozona w 100% z Ukraincow) Europejczykach, co z wlasnej woli walczyli po stromie Hitlera...

                                    Ale my nie o tym...... My o stratach komunizmu. Summa summarum 150 baniek!!!!
                                    To duzo, co???? 150 milionow istnien ludzkich pozartych przez system miłujący
                                    człowieka!!!! Dla mnie ohyda. I nie bron tego. I nie opowiadaj o tym, kto
                                    wypromował Pol Pota. Zrobiły to Chiny i one zaopatrywało w materiały. Zamienił
                                    Pol Pot cywilizacje, jedno z najstaszych krolestw w Azji SE na cmentarz. Chciał
                                    wprowadzic tam komunizm. To sa fakty, i nie te przepychanki pomiedzy systemami.
                                    - A kto utorowal Pol Potowi droge do wladzy, jak nie CIA? Chiny mu owszem, popieraly, na zlosc Wietnamowi... Ale decydujace bylo poparcie USA!

                                    Zarzucasz, że historia nie jest nauką. Ale ty nie rozumiesz jak posługiwac sie
                                    faktami. Naginasz je, jak wierzbowe witki. To nieładnie.
                                    - Ja naginam fakty? Ciekawe. Wciaz czekam na informacje skad wziales te setki miliony ofiar komunistow!

                                    A rocznik 1922 - to tylko pokazanie, ile jest warta sowiecka statystka - nic.
                                    Bo kto sie przyzna, ze np. wojne wygrał metodą preferowaną przez Zukowa???
                                    Zalac Niemców morzem krwi własnych zołnierzy??????
                                    - A jakie bylo inne rozwiazanie? Niestety, jedyne co mieli wtedy Rosjanie w przewadze to masy ludzkie... Hitler tez poswiecil miliony Niemcow. Czy wiesz ilu Niemcow zginelo na skutek kleski pod Stalingradem i ilu zginelo na skutek prowadzenia wojny do konca?

                                    • 1410_tenrok teraz dopiero bedzie ad personam 07.10.06, 12:39
                                      jestes wrednym komynistycznym lewackim zdrajcą!!!!
                                      Siedz tam trollu, gdzie jest to mozliwe...............
                                      Bogu dzieki tacy jak ty nie mają tu wiecej nic do gadania. Mogą puszcza jedynie
                                      bąki.
                                      Sorry
                          • chloppolski1 Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 06.10.06, 20:54
                            ...no i wylazl z ciebie taki tchozliwy zwolennik Hitlera!...jak Hitlera to i
                            Stalina jak Stalina no to i Jaruzelskiego...takie cos nie duze z Pana zarobkowy
                            emigrancie...
                            • zorbathegreek Re: A wiec jednak czlowiek systemu......... 07.10.06, 09:16
                              O co ci znow chodzi? Kolejny co potrafi tylko uzywac argumentacji ad personam?
                              • 1410_tenrok a ty co, jak pismak z Czerwonego sztandaru 07.10.06, 12:40
                                przekrecanie kota ogonem......... Idz precz gosciu!!!!
                      • chloppolski1 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 20:51
                        ...odpowiedz Pan na pytanie a nie ni z kupy ni z dupy o Watykanie!...
              • eptesicus terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowane 06.10.06, 10:34
                w konflikt, postronne osoby. Dlatego iraccy bojownicy sa terrorystami - bo
                przeciez zabijaja glownie przypadkowych Irakijczykow. Wysadzaja w powietrze
                meczety, bazary, szkoly, gina kobiety i dzieci, wszystko muzułmanie, ich bracia
                w wierze.

                IRA rowniez zabija przypadkowe ofiary, wiec sa terrorystami. Nie stoi to w
                sprzecznosci z ich chwalebna karta w czasie walk o niepodleglosc Irlandii. ALe
                teraz sa terrorystami.

                Terrorystami nie byli np. AK-owcy (nigdy nie dokonywali zamachow, w ktorych
                gineli by przypadkowi Polacy czy Niemcy) ani nie sa partyzanci kurdyjscy, o ile
                rzeczywiscie ci ostatni nie zabijali ludnosci cywilnej, niezaangazowanej
                aktywnie w konflikt (niezaleznie od tego, czy kurdyjska, czy turecka czy
                arabska).

                Kowalczykowie nie zamierzali nikogo zabic
                • uwagiluzne Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 10:41
                  pozwól, że się nie zgodzę. Zrobienie tego, co zrobili Kowalczykowie -
                  wysadzenie jakiegokolwiek budynku w ramach protestu przeciwko obecnej władzy
                  uznałabym za akt terroryzmu, nawet gdyby nie było żadnych ofiar śmiertelnych.
                  Uciekanie się do takich środków w systemie demokratycznym, który de facto
                  pozwala obywatelowi na inne formy (dużo bardziej skuteczne) protestu, jest
                  amoralne. Natomiast dawno, dawno temu w Polsce, to co zrobili Kowlaczykowie
                  było aktem i bezradności, i bohaterstwa. Dlatego chylę czoła.
                  • zorbathegreek Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:02
                    Tez bohaterow sobie wybrales. Psychopatow i piromaniakow. Jak chcieli walczyc z systemem, to mogli w inny, bardziej cywilizowany sposob, np. zakladajac wolne zwiazki zawodowe, a nie demolujac mienie spoleczne. Pamietaj, ze wladze PRLu byly uznawane nie tylko przez ZSRR, ale i przez USA... I definicja demokracji nie jest scisla. W PRLu byla tzw. ludowa demokracja, obecnie, w III (IV?) RP mamy demokracje liberlano-burzuazyjna. A wedlug wielu ekspertow jedynie bezposrednia demokracja, gdzie kazdy obywatel ma wplyw na decyzje wladz, a nie tylko formalne prawo udzialu w wyborach raz na kilka lat, jest prawdziwa demokracja...
                    • uwagiluzne Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:08
                      > Jak chcieli walczyc z systemem, to mogli w inny, bardziej cywilizowany
                      > sposob, np. zakladajac wolne zwiazki zawodowe, a nie demolujac mienie >
                      spoleczne.

                      czyli Hitler to był huligan po prostu. Demolował nam mienie społeczne w mieście
                      stołecznym. Misu - nie idzie sie polowac na niedzwiedzia z procą.
                      • zorbathegreek Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:44
                        Nie porownuj Hitlera z Gierkiem czy Gomulka, bo robisz sie smieszny...
                        • uwagiluzne Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:53
                          > Nie porownuj Hitlera z Gierkiem czy Gomulka, bo robisz sie smieszny...

                          śmieszne jest to, że chcesz walczyć z jakimkolwiek reżimem "cywilizowanymi
                          metodami".
                          • zorbathegreek Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 07.10.06, 09:20
                            Jesli uzywasz w walce niecywilizowanych metod, to przestajesz byc cywilizowany, tak jak to sie ostatnio stalo z Amerykanami, ktorzy przejeli w tzw. wojnie z terroryzmem metody nazistowsko-bolszewickie... :(
                    • eptesicus W PRL nie było demokracji, nie było wolności słowa 06.10.06, 11:24
                      teraz jest demokracja i wolność słowa.

                      Obywatel nie ma formalnego prawa wyborów tylko po prostu ma prawo wyborów -
                      idzie i głosuje na kogo chce, a jak mu sie żaden nie podoba (bo wszyscy mają
                      np. zły program), może sam kandydować!

                      W PRL była "demokracja ludowa" (cenzura! system monopartyjny wpisany do
                      konsytucji!) a teraz jest demokracja.
                      • zorbathegreek Re: W PRL nie było demokracji, nie było wolności 06.10.06, 11:48
                        "Moze sam kandydowac"... To wyjasnij mi, czemu w najbardziej demokratycznym panstwie swiata prezydentem moze od lat zostac tylko:
                        1. Milioner.
                        2. Cieszacy sie poparciem big biznesu i aparatu jednej z dwoch (praktycznie mon0) partii ("demokratycznej" i "republikanskiej")?
                        Czy uwaszaz, ze system w ktorym obywatele wybieraja wladze, na ktora nie maja do kolejnych wyborow, a wiec przez lata, zadnego wplywu za demokratyczny?
                • zorbathegreek Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 10:58
                  Czy wedlug ciebie Szaron i obecny rzad Izraela tez byl (sa) terorystami? Ostatecznie w Libanie podczas atakow izraelskich (w latach 1980tych i niedawno)tez zginela cala masa niezaangazowanych cywili. A poza tym to AK spowodowala smierc wielu niezaangazowanych w powstanie mieszkancow Warszawy. Zandarmeria polowa AK terrorzyzowala wrecz mieszkancow Warszawy i ma na sumieniu wielu niewinnych Warszawiakow, zamordowanych przez owa zandarmerie na skutek donosow, ktore czesto byly bezpodstawne. Zreszta czy dowodztwo AK pytalo sie Warszawiakow o zgode na wybuch tego powstania? NIE! A wiec AK tez bylo organizacja terroystyczna, bo ma na sumieniu, podobnie jak wspolczesna partyzantka iracka czy afganska, krew swych wspolziomkow...
                  • uwagiluzne Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:00
                    naprawde - sugeruje powrót do sprawy braci Kowalczyków misu..
                  • eptesicus Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:33
                    > Czy wedlug ciebie Szaron i obecny rzad Izraela tez byl (sa) terorystami?
                    Ostatecznie w Libanie podczas atakow izraelskich (w latach 1980tych i niedawno)
                    tez zginela cala masa niezaangazowanych cywili.

                    na pewno bombardowanie czy ostrzał artyleryjski gęsto zaludnionych osiedli,
                    pełnych cywilów przez armię izraelską, można zdefiniować jako terroryzm!
                    Podobnie jak wysadzanie się Palestyńczyków w autobusie.

                    > wybuch tego powstania? NIE! A wiec AK tez bylo organizacja terroystyczna, bo
                    ma na sumieniu, podobnie jak wspolczesna partyzantka iracka czy afganska, krew
                    swych wspolziomkow...

                    współczesna partyzanta iracka aktywnie morduje irackich cywilów poprzez ataki
                    bombowe na cele cywilne, np. meczety i bazary. Nie słyszałem żeby AK wysadziła
                    kościół pełen modlących się ludzi, czy targ gdzie ludzie przyszli szabrowaną
                    rąbankę kupić. Cywile zabici przez okupanta obciążają okupanta, nie
                    partyzantów, bo Niemcy nie mieli legalnej jurysdykcji nad Warszawą.

                    > ielu niezaangazowanych w powstanie mieszkancow Warszawy. Zandarmeria polowa
                    AK
                    > terrorzyzowala wrecz mieszkancow Warszawy i ma na sumieniu wielu niewinnych
                    War
                    > szawiakow, zamordowanych przez owa zandarmerie na skutek donosow, ktore
                    czesto
                    > byly bezpodstawne

                    jeśli tak było (jeśli to prawda!) to ludzie którzy "w cieniu Powstania"
                    mordowali niewinnych cywilów są zbrodniarzami. Nie neguje to samego Powstania
                    • zorbathegreek Re: terroryzm jest wtedy, gdy giną niezaangażowan 06.10.06, 11:53
                      Niemcy mieli legalna jurysdykcje nad Warszawa, zgodnie z Konwencjami Genewskimi (Polska sie poddala Niemcom w 1939 r.). Zreszta uznalo te jurysdykcje nawet AK, idac do obozow jenieckich, zalozonych (tez zgodnie z tymi konwencjami) przez Niemcow.
                      Nie porownuj Bliskiego Wschodu z Europa. Badz co badz Polska i Niemcy to narody cywilizowane (choc wielu Niemcow zachowywalo sie podczas II WS jak dzikusy), a wspolczesny Irak to sztuczny twor brytyjskiego imperializmu, a ludzie sa tam zupelnie inni niz w Europie...
              • piotrvs Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:38
                chyba trzeba nazwać wladzę PRLu terrorystyczną, bo nie mogąc przekonać obywateli
                do siebie, zabijali ich. Wolę kowalczyków którzy nikogo nie zabili, od PRLowców
                którzy zabijali regularnie
              • speedy13 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 13:38
                Hej

                zorbathegreek napisał:

                > Czy wedlug ciebie jesli terroryscie nie udalo sie nikogo zabic (np. jak u
                Kowla
                > czykow - bomba wybuchla w pustej sali), to wszystko jest OK?

                Nie. Nie jest OK. Ale jednak trzeba odróżnic sytuację, gdy terroryscie nie
                udało się nikogo zabić, chociaż bardzo się o to starał, od sytuacji gdy
                terrorysta nie zabił bo nie chciał nikogo zabić. A tak postąpili Kowalczykowie,
                tak wszystko zaplanowali i spowodowali wybuch w takich godzinach, gdy aula
                była pusta. Kara śmierci za wysadzenie w powietrze stołówki wydaje mi się
                jednak dużą przesadą.
                • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 13:43
                  Ja tez jestem przeciwnikiem kary smierci. Uwazam, ze Kowalczykowie zostali sprawiedliwie potraktowani, bo nawet nie odsiedzieli dozywocia za, badz co badz, terrorystyczny zamach, w ktorym zginac moglo sporo ludzi. A idac twa logika, to mandat za przekroczenie szybkosci powinno sie placic tylko wtedy, gdy doszlo do wypadku...
          • stevexxx dobrzy i źli terroryści 06.10.06, 09:44
            No niestety ale faktycznie są dobrzy i źli terroryści. Celowe mordowanie
            cywilów jest nieusprawiedliwione nigdy i niczym. Niezależnie od tego jak bardzo
            lubiane jest zarówno przez psychopatycznych fanatyków jak i przez światłych
            przywódców demokratycznych krajów. Podkładanie bomb w demokratycznym kraju też
            jest naganne moralnie, nawet gdy nikt nie ginie. Chociaż tu już zaczynają się
            problemy z etyką. Oczywiście ideałem jest niestosowanie żadnej przemocy. Ale
            państwa również demokratyczne bardzo chętnie przemoc stosują. Jeżeli
            demokratyczne państwo na pokojowy protest odpowiada ołowiem, to co pozostaje?
            Albo ulec, albo również sięgnąć po przemoc. Co do zwalczania zbrodniczych
            reżimów (jednym z nich bez wątpienia była PRL), sprawa dodatkowo się
            komplikuje. Przemoc jest czasem jedynym sposobem walki z nimi. A odróżnić
            powstańców, rewolucjonistów czy partyzantów od terrorystów jest już bardzo
            trudno. Piłsudski też podkładał bomby. A co z bohaterami z AK? Zamach na
            Kutsherę, przecież to typowy akt terroru. Czy to stawia ich na równi ze
            zbrodniarzami z Al Kaidy? Myślenie stereotypami bomba=terrorysta=zły w
            oczywisty sposób prowadzi nas na manowce.
            • eptesicus zamach na Kutschere to nie akt terroru! 06.10.06, 10:39
              > komplikuje. Przemoc jest czasem jedynym sposobem walki z nimi.

              zalezy przeciwko komu jest ta przemoc skierowana, czy precyzyjnie przeciwko
              przeciwnikowi (żołnierzom, funkcjonariuszom reżimu), czy przeciwko osobom
              postronnym

              > A odróżnić
              > powstańców, rewolucjonistów czy partyzantów od terrorystów jest już bardzo
              > trudno. Piłsudski też podkładał bomby.

              jesli gineli przypadkowi cywile to na pewno byly to akty terroru

              > A co z bohaterami z AK? Zamach na
              > Kutsherę, przecież to typowy akt terroru.

              nieeee. To normalna akcja wojskowa, precyzyjnie skierowana przeciwko
              funkcjonariuszowi zbrodniczego reżimu. Właściwie był to akt samoobrony, bo
              przecież to Kutschera mordował polskich cywilów. Nikt przypadkowy nie zginął w
              tej akcji, a już na pewno nie przechodnie (polscy czy niemieccy)
              • chloppolski1 Re: zamach na Kutschere to nie akt terroru! 06.10.06, 10:46
                ...tak pierwszorzednie to ujales!...A wiec czym roznil sie Jaruzelski od
                Kutschery?...krojem munduru, emblematami i czym jeszcze?...moze madrzy na tym
                forum na to pytanie odpowiedza Michnika nie pytam bo zapluje sie a pozatym jest
                zajety stolcem i dawaniem lewatywy Kutschrzeze, ach przepraszam pomylilo mi
                sie, mialo byc czlowiekowi honoru...
                • eptesicus Kutschera wydawał osobiste rozkazy 06.10.06, 10:57
                  mordowania cywilów, jest wiec osobiscie odpowiedzialny. Nie krył sie z tym,
                  wszystko jest na piśmie

                  Czy Jaruzelski jest odpowiedzialny za perfidną i niczym nie usprawiedliwioną
                  zbrodnię, jaka było strzelanie do nieuzbrojonych cywilów, zwabionych do pracy
                  przemówieniem Kociołka w 1970 roku? Nie wiem, gdyby bylo wiadomo, jego proces
                  karny dawno by sie skonczyl, a samego Jaruzela uniewinniono by lub skazano!


                  To samo z kopalnia Wujek, tam zreszta sprawa nie jest jednoznaczna, robotnicy
                  zaatakowali ZOMOwcow lancuchami, kilofami itp., dlaczego tamci mieliby uciekac?
                  Oczywiscie to niezbyt rycerskie (nierownosc uzbrojenia) ale nie bylo zbrodnia.
                  Tak samo jak zolnierze Wermachtu zabijajacy AKowcow w walce nie popelniali
                  zbrodni - choc moja sympatia jest oczywiscie po stronie AKowcow, poniewaz to
                  ich walka byla sluszna (walczyli o niepodleglosc naszej Ojczyzny i ze
                  zbrodniczym totalitarnym rezimem)
                  • chloppolski1 Re: Kutschera wydawał osobiste rozkazy 06.10.06, 11:25
                    ...napisales, powiedziales: Kutschera wydawal rozkazy i ja dzis wiemy
                    Jaruzelski tez wydawal. I najglowniejsze z pewnoscia latwiej jest zrozumiec
                    rozgrzeszac morderce niemieckiego kata Warszawy, bo byl szwabem, wrogiem a co
                    najwazniejsze dzialal w warunkach stanu prawnego wojny a podziemie uzbrojone
                    tez istnialo i swoje robilo, to byly zmagania z wraza obca sla w stanie wojny,
                    ten natomiast w polskim mundurze wydawal rozkazy strzelania do nieuzbrojonych
                    robotnikow i cywili w warunkach pokoju, wprowadzil stan wojenny lamiac prawo.
                    • eptesicus Re: Kutschera wydawał osobiste rozkazy 06.10.06, 11:51
                      chloppolski1 napisał:

                      > ...napisales, powiedziales: Kutschera wydawal rozkazy i ja dzis wiemy
                      > Jaruzelski tez wydawal. (...) > ten natomiast w polskim mundurze wydawal
                      rozkazy strzelania do nieuzbrojonych
                      > robotnikow i cywili w warunkach pokoju, wprowadzil stan wojenny lamiac prawo.

                      jesli tak bylo i mu to udowodnia, niech orzekną winę i go po prostu skażą. Nie
                      skazali dlatego, że do dzis nie udowodniono, ze wydawal rozkazy. Zdaje sie
                      Kutschere tez skazali i wykonano wyrok w imieniu polskiego panstwa.
                    • lze_elita.72 Ale ty pieprzysz, chlopku! Rzecz w tym, ze bracia 06.10.06, 21:05
                      nie zamachneli sie na Jaruzela, ale na Bogu ducha winny budynek uczelni. Terror
                      indywidualny jest - moim zdaniem - w pewnych sytuacjach usprawiedliwiony jako
                      forma egzekucji zbrodniarza, ale wysadzanie w powietrze dzieci w przedszkolu to
                      zbrodnia, wysadzanie auli,pomnikow czy pisuarow publicznych to wandalizm i
                      glupota:)
              • zorbathegreek Zamach na Kutschere to BYL akt terroru! 06.10.06, 11:10
                Terror nie polega na zabijaniu, ale na zastraszeniu pewnej grupy ludzi, glownie przez zabijanie ich przedstawicieli. Stad Niemcy okupujacy Polske byli niewatpliwie terroystami, bo np. rozstrzeliwali polskich zakladnikow, ale Polacy np. z AK tez byli terroystami, bowiem zabijali przedstawicieli okupacyjnego rezymu (np. Kutschere). Jako iz III Rzesza przegrala wojne, to Kutschera okazal sie zbrodniarzem, a AKowcy bohaterami. Ale pamietaj, ze gdyby Anglicy pokonali Waszyngtona, to ten ostatni przeszedl by do historii jako terroysta, i podobnie by bylo z Pilsudskim czy Mandela. Najciekawszy przypadek to chyba Arafat, ktory poniewaz ani nie wygral, ani tez zdecydowanie nie przegral (dostal nawet Nobla w tej samej kategorii co Mandela i Walesa) i dzis dla syjonistow jest wciaz terrorysta, a dla reszty swiata bojownikiem o wolnosc Palestyny...
                • eptesicus nie, to nie był akt terroru. Jest różnica! 06.10.06, 11:21
                  > Terror nie polega na zabijaniu, ale na zastraszeniu pewnej grupy ludzi,
                  glownie
                  > przez zabijanie ich przedstawicieli. Stad Niemcy okupujacy Polske byli niewatp
                  > liwie terroystami, bo np. rozstrzeliwali polskich zakladnikow, ale Polacy np.
                  z
                  > AK tez byli terroystami, bowiem zabijali przedstawicieli okupacyjnego rezymu

                  selektywne zabijanie zbrodniarzy w samoobronie nie jest terroryzmem. Po
                  pierwsze nie zginął nikt przypadkowy, niezaangażowany w konflikt, ani polski
                  ani niemiecki cywil. Po drugie trwała wojna polsko-niemiecka, AKowcy byli
                  legalna polska armia uznanego przez świat polskiego rządu, zabili
                  umundurowanego funkcjonariusza sił wroga. Nikogo nie chcieli zastraszać, po
                  prostu zabili kogoś, kto zabiłby ich albo innych ludzi. Można wręcz powiedzieć,
                  że byli antyterrorystami - chyba że za terrorystów uznasz żołnierzy sił
                  specjalnych, zabijających porywacza samolotu

                  Ale kwestia jest w selektywności. Jeśli tak uwiera ci słowo "terroryzm", możemy
                  z niego zrezygnować, ale czyny te - w zależności od tego czy giną postronne
                  osoby, czy nie - można ocenić jednoznacznie z moralnego punktu widzenia.
                  • zorbathegreek Re: nie, to nie był akt terroru. Jest różnica! 06.10.06, 11:58
                    Sytuacja ruchu oporu jest zawsze niejednoznaczna. Akowcy nie wystepowali w mundurach, a ich akcja mogla z duzym prawdopodobienstwem zabic przypadkowych przechodniow. Zreszta w odwecie Niemcy zamordowali polskich zakladnikow... Wiec? Zreszta podpisujac akt kapitulacji Warszawy, Polacy uznali de jure okupacje niemiecka, nie mieli zreszta innego wyjscia... Jak widzisz, nie jest to prosta sprawa okreslic, kto jest terrorysta, a kto nie.
                    • turzyca Nie było zamachu na Kutscherę!!! 06.10.06, 13:21
                      W ogóle nie zamierzam się wtrącać w główny nurt dyskusji, chciałam tylko
                      przypomnieć, że nie było czegoś takiego jak "zamach na Kutscherę."

                      Było: wykonanie wyroku kary śmierci na Franzu Kutscherze.

                      I przyznacie chyba, że ze względu na ówczesny układ sił wykonanie jakiegolwiek
                      innego wyroku (np. dożywotniego więzienia) było niemożliwe.

                      Bardzo proszę, żebyście poszanowali prawdę historyczną i nie używali mylnych pojęć.



                      (btw. historia bywa i science i art, zależy od systemu filozoficznego. Jakby na
                      to nie patrzeć, mimo że się w Polsce o tym coraz częściej zapomina, historyka
                      obowiązuje ścisłe reguły warsztatu naukowego.)
                      • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 13:38
                        Wyrok smierci moze wydac tylko niezalezny sad, przed ktorym oskarzony ma prawo do obrony w tym przesluchania swiadkow oskarzenia, i ktory musi udowodnic wine (w sprawie karnej "ponad wszelka watpliwosc", szczegolnie jesli chodzi o kare smierci). Przeprowadzenie takiego procesu przez Polske Podziemma bylo niemozliwe, stad byl to po prostu ZAMACH TERRORRYSTYCZNY NA KUTSCHERE...
                        • uwagiluzne Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 13:44
                          No, i znowu fajny wniosek. Czyli jak bandyta ci wpadnie do domu, zabije matkę,
                          a ty w zabijesz jego (akurat nie bylo czasu ani miejsca na legislacyjne
                          bajery), to obaj jestescie terrorystami. Bardzo pouczające.
                          • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 13:56
                            Samosad nie jest rozwiazaniem. Chyba, ze twym idealem jest tzw. powrot do natury, czyli barbarzynstwo...
                          • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 13:57
                            Zabijajac czlowieka, nawet bandyte, stajesz sie morderca, chocbys nie wiem jak zonglowal definicjami... Pamietasz moze Dekalog?
                            • uwagiluzne Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 14:14
                              Flower - power? Rozumiem, że stojąc w obliczu dramatycznej sytuacji wybrałbyś
                              życie mordercy. Pomijajac dociekania, jakie kosekwencje miałaby ta
                              polityka "nastawiania drugiego policzka" w dziejach ludzkosci, kiedy ustroje
                              totalitarne lęgły się jeden po drugim, i wracając do sprawy Kowlaczykow (bo o
                              nich przeciez mowa)NIKT NIE ZGINĄŁ. Co więcej, NIKT NIE MIAŁ ZGINĄĆ, i o to
                              obaj zadbali. Więc gdzie ich zbrodnia?
                              • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 14:19
                                Bronil bym sie, i moglbym wtedy zabic, ale nie bylbym z tego dumny. Nie jestem pacyfista, ale nie popieram wojen zaborczych...
                                • uwagiluzne Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 14:21
                                  > Bronil bym sie, i moglbym wtedy zabic, ale nie bylbym z tego dumny. Nie
                                  > jestem pacyfista, ale nie popieram wojen zaborczych...

                                  Ale nie mowimy o panu ;) ja sie pytam gdzie zbrodnia Kowlaczykow?
                                  • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 14:59
                                    Podlozenie bomby pod aule WSP - ofiarami mogli latwo byc studenci...
                                    • uwagiluzne Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 15:12
                                      No ale pare postow temu był pan powiedzial, ze gdyby podlozyli bombe pod
                                      koszary zomo, to by pan zrozumial. Czyli zbrodnia Kowlaczykow bylo to, ze
                                      TEORETYCZNIE mogli zginac studenci, ale gdyby TEORETYCZNIE zgineli zomowcy to
                                      juz by pan to zrozumial. To juz nie jest akt terroryzmu. To 'bum' jest juz
                                      usprawiedliwione. No ale przeciez "nie zabijaj". Wg pana naniesionej poprawki
                                      na dekalog "Nie zabijaj nawet teoretycznie".
                                      • zorbathegreek Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 15:18
                                        Oj, znow sie czepiasz. Wezmy ostatnia agresje Izraela na Liban. Gdyby zydzi bombardowali tylko bojownikow islamskich, a ci bojownicy tylko zolnierzy izraelskich, to powiedzial bym, ze nie moja wojna i nie moje zmartwienie. Ale ze tam atakowano z premedytacja ludnosc cywilna, to bylem oburzony (glownie na Izrael, ktoremu pomagal tzw. demokratyczny zachod).
                                        A teraz to juz na 100% ide spac (u mnie na antypodach dochodzi juz polnoc).
                                        • uwagiluzne Re: Nie było zamachu na Kutscherę!!! ??? 06.10.06, 15:25
                                          Dobranoc. Nawet tutaj widac, ze u pana ciemno. :)
                • chloppolski1 Re: Zamach na Kutschere to BYL akt terroru! 06.10.06, 11:30
                  ...ty faktycznie jestes tylko emigrantem zarobkowym, przestan wiec plesc duby
                  smalone ta twoja polityczna poprawnoscia dzisiejszej propagandy swiata...
                  • zorbathegreek Re: Zamach na Kutschere to BYL akt terroru! 06.10.06, 12:00
                    99.99% emigrantow to emigranci ekonomiczni... I o jaka polityczna poprawnosc tobie chodzi? Mysle, ze politycznie porawne w Kaczej RP jest nazwanie Kowalczykow - bohaterami!
                    • 1410_tenrok tak to byli bohaterowie i nic ci do tego 07.10.06, 12:42
                      to są sprawy Polaków, a nie sługusów komunisticzeskovo systema........
                • lze_elita.72 Zamach na Kutschere byl wykonaniem wyroku! 06.10.06, 21:11
                  Czy Irlandczyk ma was, Polacy, waszej historii uczyc? Coz, normalka, skoro wy
                  sie juz uczycie swojej historii od Walijczyka (Davies).
                  "Od tego dnia "Rayski" obserwował przyjazdy generała i wkrótce ustalił, że
                  mieszka on w alei Róż 2 i nosi nazwisko Kutschera. "Rayski" o swoim odkryciu
                  zameldował "Pługowi", a ten szefowi Kedywu płk. "Nilowi". Po kilku dniach w
                  odwrotnym kierunku powędrował rozkaz wykonania wyroku KWP."
                  pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Kutschera
            • piotr.kraczkowski "Celowe mordowanie cywilów" 06.10.06, 23:01
              stevexxx napisał:

              > Celowe mordowanie cywilów jest nieusprawiedliwione
              > nigdy i niczym. Niezależnie od tego jak bardzo
              > lubiane jest zarówno przez psychopatycznych fanatyków
              > jak i przez światłych
              > przywódców demokratycznych krajów.

              Kim jest cywil? Osoba nieuzbrojona.
              Czyli bezbronna, jak zolnierz w niewoli.
              Ale czy zolnierz nie jest tez cywilem gdy spi
              i zostaje zbombardowany? Gdy jest wprawdzie
              uzbrojony, ale przeciwnik goruje nad nim
              wielokrotnie uzbrojeniem, np. nasz zolnierz
              nie ma broni przeciw samolotom, albo nie jest
              wstanie przeciwstawic cokolwiek broni
              atomowej. Gdzie wowczas roznica miedzy zolnierzem
              a cywilem? W takich sytuacjach takze zolnierz
              jest faktycznie bezbronny.

              A taki Hitler np. byl cywilem. Rumsfeld jest tez
              cywilem. Wychodziloby na to, ze wg pana wolno
              zabic kazdego amerykanskiego zolnierza, ale nie
              cywilnego ministra, ktory wydaje im zlecenie.

              No a jesli wolno wg pana zabic zleceniodawce wojska,
              to w demokracji zlecenodawca jest kazdy wyborca,
              a finansuje wojsko kazdy podatnik.

              No, a cywile produkujacy na rzecz wojska - gdzie
              roznica miedzy nimi, a dziadkiem w mundurze, ktory
              uzbrojony w karabin, ktorego nie potrafi obslugiwac
              pilnuje wojskowego magazynu z gaciami?
              Wolno zbombardowac gacie i dziadka, ale cywilnych
              producentow rakiet, to juz nie wolno?
              • zorbathegreek Re: "Celowe mordowanie cywilów" 07.10.06, 09:24
                Widze, ze Pan Piotr Kraczkowski jest zwolennikiem mordowania cywili w imie tzw. wyzszych racji... :(
                • piotr.kraczkowski Re: "Celowe mordowanie cywilów" 09.10.06, 17:56
                  zorbathegreek napisał:

                  > Widze, ze Pan Piotr Kraczkowski jest
                  > zwolennikiem mordowania cywili w imie tzw.
                  > wyzszych racji... :(

                  Nie pisalem o tym, ale jesli sie zastanowic,
                  to podzial na cywilow i zolnierzy mial glownie
                  sens za czasow krolow:
                  zolnierze mogli sie bronic, a cywile nie mieli
                  nic do gadania i nie byli zleceniodawcami
                  wojska - te wykonywalo wole krola.

                  W przypadku Zachodu, szczegolnie od czasu, gdy
                  nie ma roznicy miedzy zapleczem cywilnym wojska,
                  czyli przemyslem zbrojeniowym i w ogole nastawiona na
                  wojne gospodarka, a magazynami wojskowymi, kuchniami
                  polowymi itd. zanika roznica miedzy cywilem a zolnierzem.

                  Ta roznice mozna przeprowadzic w przypadku narodu
                  napadnieteg:
                  Wystawil do obrony armie, i tylko jej zolnierzy
                  wolno atakowac. Gdy armi nie ma, narod napadniety
                  zaniechuje panstwowej walki. Tu cywile zasluguja
                  na ochrone, bo po wytraceniu im z reki ich broni,
                  w popstaci ich wojska, mozna mowic, ze maja status
                  zolnierza w niewoli. I wojsko i cywile nie chca wojny,
                  jest ona im narzucona przez agresora.

                  Zupelnie inaczej jest w przypadku narodu agresora.
                  Armia agresora dokonuje agresji nie dla wlasnej
                  zabawy, lecz dlatego, ze chce tej agresji jej narod,
                  jej cywile. Tym samym wyborcy i podatnicy narodu
                  agresora, jako przyczyna agresji, jako jej zleceniodawcy
                  i glownodowodzacy agresorskiej armii, moga byc
                  dowolnie atakowani - tak dlugo, az nie zaprzestana agresji.
                  Agresja Trzeciej Rzeszy byla agresja nie armii niemieckiej,
                  lecz narodu niemieckiego.
                  Stada polscy i zydowscy lotnicy mieli moralne prawo
                  bombardowac niemieckie miasta. Status niemieckich dzieci
                  byl podobny do statusu niechcaco bombardowanych alianckich
                  jencow wojennych lub polskich robotnikow przymusowych.
                  Inaczej mowiac, rodzice z narodu agresora chowaja sie
                  za wlasne dzieci, za osoby chore umyslowo itp. osoby
                  nieodpowiedzialne. Za smierc tych osob nieodpowiedzialnych
                  odpowiadaja zdolni do myslenia cywile i zolnierze
                  narodu agresora.
                  Z innej strony: gdzie jest napisane, ze zycie
                  zolnierza jest mniej warte od zycia osoby cywilnej?
                  Nuaczyciel przed zaciagnieciem do wojska jest cywilem.
                  Gdy zalozy mundur, godzine pozniej, jest zolnierzem.

                  Jesli chodzi o tzw. wyzsze racje, to tak ogolnie
                  nie wolno nikogo zabijac w ich imie, takze zolnierzy nie.
                  Jesli jednak te racje sa racjami narodu, ktory sie
                  broni, to sa to racje samoobrony. W samoobronie wolno
                  zabijac cywilnych zleceniodawcow armii agresora.
                  Wosko agresora to w gruncie rzeczy roboty w reku
                  cywilow. Gdyby faktycznie istnieli zolnierze-roboty,
                  wysylani przez cywilow, to przecierz unikalibysmy walki
                  z maszynami, a staralibysmy sie unieszkodliwic cywilow
                  wysylajacych te maszyny przeciw nam.
          • kubicki.m Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 09:58
            Niezauważasz różnicy między 9/11, a akcją Kowalczyków.
            Jeśli dla ciebie to samo, to pewnie walka ze stonką ziemiaczaną to też ludobójstwo?
            Powinieneś mieć zakaz używania internetu.
            • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 10:15
              Widze, ze ty masz mocne ciagotki totalitarne. Wszystkich, ktorzy mysla inaczej niz ty, oblozylbys licznymi zakazami cenzury. Uwazasz, ze sa "dobrzy" terrorysci, np. Kowalczykowie, bo chcieli terrorem zwalczyc rzad, ktorego ty nie lubiles, ale ci, ktorzy terrorem chcieli zniszczyc rzad ktory ty lubisz, np. Al Kaida, to sa "zli" terrorysci. Nie widzisz zadnego problemu w takim rozumowaniu? Kto ma rozstrzygac czy dany akt terroru jest zly czy dobry? Ty sam? Inne niz twoje poglady sa z definicji niesluszne? Czyz nie podobnie bylo za komuny?
              • uwagiluzne Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 10:19
                > Uwazasz, ze sa "dobrzy" terrorysci, np. Kowalczykowie, bo chcieli terrorem
                >zwalczyc rzad, ktorego ty nie lubiles, ale ci, ktorzy terrorem chcieli
                >zniszczyc rzad ktory ty lubisz,

                Mowiac o relatywizmie moralnym. Czyli ci ktorzy walczyli z ustrojami
                totalitarnymi niekoniecznie byli w porzo, bo np niektorym sie ten ustroj
                podobal?
                • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 11:16
                  Czy wiec uwazasz, ze ci, ktorzy walczyli z dyktatura Pinocheta postepowali dobrze? Przeciez Pinochet byl popierany przez USA! Jak ocenisz partyzantow kurdyjskich, ktorzy walcza z militarno-policyjnym rezymem tureckim, tez popieranym przez USA i NATO?
                  Czy wedlug ciebie Pinochet byl terroysta, czy tez nie? Czy dla ciebie liczy sie orientacja polityczna ("tylko przeciwnicy USA moga byc terrorystami"), czy tez wazniejsze sa metody ("tylko ci, ktorzy uzywaja metod terrorystcznych, czyli majacych na celu zastraszenie pewnej grupy ludzi sa terrorystami")? Czy wedlug ciebie ci, ktorzy wymordowali dzieci w Bieslanie sa terroystami, czy tez bojownikami o wolnosc Czeczenii?
                  • uwagiluzne Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 11:20
                    Pozwól, że zapytam jeszcze raz: Czyli ci ktorzy walczyli z ustrojami
                    totalitarnymi niekoniecznie byli w porzo, bo np niektorym sie ten ustroj
                    podobal?
                    • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 12:11
                      Sa rozne metody walki: terorystyczne (Kowalczykowie) i inne, nie uzywajace bezsensownej przemocy...
                      • uwagiluzne Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 12:20
                        > Sa rozne metody walki: terorystyczne (Kowalczykowie) i inne, nie uzywajace
                        bezsensownej przemocy...

                        To co mieli zrobic. Tupnac nozką?
                        • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 12:53
                          Na pewno nie musieli uzywac przemocy...
                          • uwagiluzne Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 13:09
                            ale na pewno? ale czy jestes tego pewien? Czy na pewno jestes tego pewien?
                            • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 13:11
                              O co ci znow chodzi?
                              • uwagiluzne Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć? 06.10.06, 13:14
                                o to, zebys nie odpowiadał pytaniem na pytanie.
            • trollomsmierc Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 10:18
              Roznica jest zasadnicza, tamci chcieli zabic jak najwiecej ludzi, a ci chcieli
              zniszczyc symbol i miejsce gloryfikowania sprzedawczykow.Jesli ty nie widzisz
              roznicy , to rece precz od klawiatury...
              • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 11:18
                Wyzsza Szkola Inzynierska w Opolu to "symbol i miejsce gloryfikowania sprzedawczykow"? Mozna i tak... Ale kto sie tu powinien leczyc?
                • trollomsmierc Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 12:10
                  "Aula WSP w Opolu była dla nich symbolem reżimu. - Tutaj zganiano nas na
                  coroczne akademie PZPR i MO. Tutaj zmuszano nas do słuchania, że nasi biskupi
                  to zdrajcy, że studenci to warchoły - wspomina Ryszard Kowalczyk."
                  A coz to juz ze zrozumieniem czytac sie nie umie , towarzyszu , Pinochet tez
                  byl kanalia zeby nie bylo..
                  • zorbathegreek Re: Masz duży problem. Musisz się leczyć. 06.10.06, 12:14
                    Dzieki tej auli wielu studentow zdobylo kwalifikacje. Czemu np. nie podlozyli Kowalczykowie bomby pod amfiteatr w Opolu (spiewano tam propagandowe piosenki) czy tez pod studia TV na ul. Woronicza w Warszawie? A ten list biskupow z przebaczeniem oprawcow Polakow, to nie bylo cos, z czego kosciol moze byc dumny...
        • milet_z_sedesu Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 09:39
          Zastanów się co piszesz. Jak potrafisz, bo moze nienawiść Tobie całkiem rozum
          odebrała.
          • chloppolski1 Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 09:56
            ...napisales, ze kieruje mna nienawisc! wiec tobie odpowiem, czy moj malutki
            opis zwyrodnienia komunistow z Jaruzelskim i Michnikiem Adamem na czele jest
            sianiem nienawisci?...jak sprawiedliwy sedesie z miletu okreslisz wiec czyny
            w/w panow i ich formacji KPP?...serdecznie prosze o rzeczowa odpowiedz..
            • zorbathegreek Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:20
              Michnika ja bynajmniej nie lubie, ale porownywanie go do terorystow to gruba przesada. Zylem w PRLu i bynajmniej nie czulem sie terroryzowany przez wladze! I ps: z PRLu wyemigrowalem, ale z przyczyn ekonomicznych i nie dorabiam do tego ideologii aby nie byc smiesznym.
              • uwagiluzne Re: ...najgorsze w tym bylo... 06.10.06, 11:22
                dlatego tak łatwo przychodzi panu dyskredytowanie ludzi czynu...
        • eptesicus antypolski śmieć <chlopakpolski1> obraża bohatera 06.10.06, 10:27
          "Solidarności", wrzucajac go do jednego worka z Jaruzelskim i Kiszczakiem

          > Nie jest przynajmniej nic mi wiadomo, zeby ktos przeszkadzal do dzisiaj
          > Jaruzelskiemu, Kiszczakowi, czy ich wielbicielowi Adamowi Michnikowi w
          > spokojnym wysraniu sie...

          ich wielbicielowi? Chodzi Ci o to, że podał im rękę? Człowiek który spędził
          tyle lat w komunistycznym więzieniu za wolną Polskę i który zrobił tyle dla tej
          wolności, którą teraz się cieszymy - MOŻE PODAWAĆ RĘKĘ KOMU CHCE.
          • chloppolski1 Re: antypolski śmieć <chlopakpolski1> obr 06.10.06, 10:32
            ...co szanowny pan tam powiedzial...bo chyba przeslyszalem sie... spedzil wiele
            lat w wiezieniu a ktorym, mozna wiedziec i kto go tam widzial, sa aby
            swiadkowie?... bo cosik wydaje mi sie, ze i falszywych nie znajdzie?...
            • eptesicus Re: antypolski śmieć <chlopakpolski1> obr 06.10.06, 10:46
              > ...co szanowny pan tam powiedzial...bo chyba przeslyszalem sie... spedzil
              wiele
              >
              > lat w wiezieniu a ktorym, mozna wiedziec i kto go tam widzial, sa aby
              > swiadkowie?...

              poczytaj podreczniki historii - każdy to wie o czym napisalem. A świadków -
              żaden problem, są akta sądowe, ludzie którzy razem z nim siedzieli i razem z
              nim walczyli z komuną. Zapytaj Jarosława Kaczyńskiego, Lecha Kaczyńskiego i
              innych swoich (zapewne) idoli, którzy wtedy byli z nim:

              W Stanie Wojennym, w grudniu 1981 Adam Michnik został najpierw internowany, a
              następnie po odmowie podpisania tzw. lojalki i zgody na dobrowolne opuszczenie
              kraju, został postawiony w stan oskarżenia i osadzony w areszcie pod
              zarzutem "próby obalenia ustroju socjalistycznego". W areszcie przebywał bez
              wyroku do 1984 na skutek celowo przedłużanego przez prokuraturę procesu. W
              areszcie podjął wielotygodniową głodówką protestacyjną, domagając się
              zakończenia lub umorzenia jego sprawy i uznania go za więźnia politycznego. W
              1984 na mocy amnestii jego sprawa została umorzona, co spowodowało wypuszczenie
              go z aresztu.

              W 1985 został ponownie aresztowany i tym razem skazany na 3 lata więzienia – za
              udział w próbie zorganizowania strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Już w
              następnym roku został jednak uwolniony, ponownie na mocy amnestii.

              <za wikipedią>
              • chloppolski1 Re: antypolski śmieć <chlopakpolski1> obr 06.10.06, 11:04
                ...te polecane ksiazki przez ciebie, to sa tyle co i ci co je napisali, to
                pierwsze, po drugie ty wiesz cos o pracy tak zwanych opozycjonistow?
                Szkoda, ze nie mielismy szczescia jak w niemczech, dojscia do akt.
                Tam bowiem okazalo sie, ze prawie wszyscy naglasniani opozycjonisci, jako
                wrogowie socjalizmu byli agentami Stasi.
                Czy myslisz, ze u nas w Polsce moglo byc inaczej?
                Czy nic ci nie mowi, ze ludzie ktorzy naprawde robili prace opozycyjna, to nikt
                o nich nie slyszal, albo na krotko przed wykonaniem na nich kapturowej
                egzekucji...Popieluszko, syn Bartoszcze i inni bezimienni...
                Prosze pamietac z jakiej rodziny pochodzi Adam Michnik, prosze pamietac o
                czynach jego brata, prosze pamietac wiec i o jego czynach, bo to nie mozna zbyc
                tanim bo on z rodzina nie ma nic wspolnego. To nie jest przemiana Szawla w
                Pawla. To jest zaciety komunista, nienawidzacy Polski a czyny jego to
                poswiadczaja...
                Raz go zapytal dziennikarz, zaraz po dziewiedziesiatym, mowi Pan ze przemycil
                Pan trzy tony memorialow na zachod z aresztu, jak pan to zrobil?...o to moja
                slodka tajemnica!!!...ha ha ha czyz nie jest to dobre dla durniow i naiwnych
                krorzy wogole nie mieli kontaktow z rzeczywistoscia komunistycznych wiezien, ze
                w to wierza...a Pan Panie Szanowny...?
                • eptesicus Re: antypolski śmieć <chlopakpolski1> obr 06.10.06, 11:14
                  > Prosze pamietac z jakiej rodziny pochodzi Adam Michnik, prosze pamietac o
                  > czynach jego brata

                  to bez znaczenia. każdy człowiek rodzi się z czystą kartą, nie ma czegoś
                  takiego jak "genetyczny patriotyzm". Dlatego kwestie "dziadka Tuska" i "ojca
                  Michnika" sa bez znaczenia, podobnie jak kwestia ojca Romana Giertycha,
                  Macieja, członka Rady Konsultacyjnej u boku generała Jaruzelskiego :-)) Nie
                  obciąża to w niczym Romana Giertycha, ale obciąża Macieja Giertycha.
        • eptesicus <chlopakpolski1> ile siedziałeś w komunistycznym 06.10.06, 10:29
          więzieniu za działalność opozycyjną? Najpierw odpowiedz, a potem dopiero
          opluwaj Michnika...
          • chloppolski1 Re: <chlopakpolski1> ile siedziałeś w kom 06.10.06, 10:34
            ...ja go nie opluwam, ja stwierdzam fakty.
            Ten "bohater" sam sie oplul tyle, ze wystarczy!...
      • brunorc Re: Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 09:11
        zorbathegreek napisał:

        > Kowalczykowie, jakby na to nie patrzec, byli terorystami.

        Czego nie można powiedzieć o funkcjonariuszach, pacyfikujących w Szczecinie w
        grudniu 1970. Ile osób zabili Kowalczykowie? A ile zabić planowali?
        • zorbathegreek Re: Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 09:23
          Czy nie rozumiesz, ze najczesciej terroryzm panstwowy uchodzi bezkarnie? Taki Pinochet, odpowiedzialny za smierc setek niewinnych osob i za tortury zyje wciaz na wolnosci. Kowalczykowie byli terrorystami. IRA tez czesto nie mialo zamiaru zabijac, ale czasem ich ostrzezenia nie doszly gdzie trzeba, i byly ofiary bomb, ktore mialy teoretycznie nie zabijac. A Kowalczykowie CHCIELI ZABIC! Kali sie klania - Kowalczykowie to wedlug ciebie antykomunistyczni, a wiec "dobrzy" terroysci, zas ZOMOwcy popierali komune, wiec byli "zlymi" terorystami... :(
          • brunorc Re: Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 09:41
            zorbathegreek napisał:

            > Czy nie rozumiesz, ze najczesciej terroryzm panstwowy uchodzi bezkarnie?

            A to bardzo ciekawa teza. Czyżby władza uprawniała do stosowania terroru?

            >A Kowalczykowie CHCIELI ZABIC!

            "Wybuch wyrwał podłogę i zniszczył dach. Nikomu nic się nie stało. - Bo nie
            pragnęliśmy niczyjej śmierci. To milicjanci w 1970 r. celowali do robotników z
            karabinów i pociągali za spusty, by ich zabić - mówi Ryszard."

            Ale Ty wiesz lepiej...
            • zorbathegreek Re: Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 11:28
              Czytaj ze zrozumieniem. Terroryzm panstwowy uchodzi na ogol bezkarnie, bowiem sa trudnosci w postawieniu bylych glow panstwa pod sadem. Proces Miloszewicza sie zalamal, Pinocheta nigdy na serio nie sadzono, Mobutu i Sukarto tez sie wywineli sprawiedliwosci. Granica miedzy rzadami twardej reki, czesto niezbednymi dla ratowania panstwa (Pilsudski w Polsce, Ataturk w Turcji a nawet Churchil w W. Brytanii podczas II WS) a rzadami terroru (III Rzesza, ZSRR za Stalina) jest plynna i trudna do zdefiniowania...
              Milicjanci zas wykonywali rozkazy. To tez trudna sprawa. Dowodcy sie bronili uzywajac argumentu iz bronili porzadku spolecznego przed jego wrogami, a szeregowi milicjanic bronili sie tym, ze wykonywali rozkazy wladzy, uznanej przez legalna nie tylko przez ZSRR a i przez USA...
              Intencja Kowalczykow bylo zastraszenie przedstawicieli rezymu. Ich bomba mogla wybuchnac w kazdej chwili, a ofiarami mogli byc studenci albo np. sprzataczki... Przemocy nie popieram, a szczegolnie metod terrorystycznych, niezaleznie przeciwko komu sa one skierowane.
      • uwagiluzne Re: Poparcie Lema dla terrorystow 06.10.06, 09:35
        > Kowalczykowie, jakby na to nie patrzec, byli terorystami. Uwazali, podobnie
        jak
        > hitlerowcy i stalinowcy, iz cel uswieca srodki. Szczegolnie po 9/11 smieszne j
        > est wiec ich usprawiedliwianie, bowiem ci, ktorzy zaatakowali World Trade
        Cente
        > r i Pentagon, tez kierowali sie przeslankami ideologicznymi i swiecie
        wierzyli
        > w slusznosc swej sprawy.

        Nie wszystko co ma kropki jest biedronką. Nie każdy, kto wysadza budynek, jest
        terrorystą. Poszerz sobie horyzont myślowy misu.
      • eptesicus nikt przecież nie zginął i nie miał zginąć 06.10.06, 10:24
        więc jaki terroryzm

        > gicznej w Opolu (dzis Uniwersytet Opolski). Byl to typowy, bezsensowny i
        jakze
        > niepolski akt terroru, dokonany z zimna krwia przez przedstawicieli skrajnej,
        f
        > aszystowskiej prawicy.

        naprawdę w to wierzysz? Że była to skrajna, faszystowska prawica?
    • jakeww Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 08:25
      tak, ty byś wszystko zrobił lepiej - ale nic nie zrobiłeś
    • karwoj8 Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 08:40
      A czy nie byli oni "terrorystami", którzy być może w słusznym proteście,
      narażąli życie innych ludzi a także majątek bogu ducha winnej uczelni? Przeciż
      to klinicznie czysty obraz terroryzmu ściganego na całym świecie. Czyżby znowu
      Kali???
      • zorbathegreek Kali, Lem i Mandela 06.10.06, 09:18
        Niestety, ale Kali, a te moralnosc wyznawali nawet tacy ludzie jak Lem (za mlodosci IQ 160-180). Ostatecznie zachod popieral ekscesy Pinocheta, Mobutu i Sukarto, ktore to ekscesy byly typowymi przypadkami terroryzmu panstwowego. Zas Arafata nazwyano dlugo terrorysta, bo walczyl przeciwko popieranemu przez zachod Izraelowi... Mandela tez byl nazywany terrorysta, tyle ze jak wygral wladze przy pomocy terrorystycznych metod (takich podkladanie bomb w centrach handlowych, np. w Pretorii, poczatek lat 1980tych), to zostal nagle "mezem stanu".
        mywebpage.netscape.com/ljkel2/terror.html (Lem)
        www.ism.uw.edu.pl/sm28.php - Lech Keller, Terrorists Turned into the Statesmen, or: Who is a Terrorist, and Who is Not (Stosunki Międzynarodowe Tom 28, Nr 3-4.)
      • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 09:38
        > A czy nie byli oni "terrorystami", którzy być może w słusznym proteście,
        > narażąli życie innych ludzi


        Nie wszystko co ma kropki jest biedronką. Nie każdy, kto wysadza budynek, jest
        terrorystą. Poszerz sobie horyzont myślowy misu.
        • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:22
          Widze, ze wyznajesz typowa moralnosc Kalego. Wedlug ciebie teroryzm zachodzi tylko wtedy, gdy ktos atakuje ciebie, albo twych przyjaciol. A jesli ktos taki jak Kowlaczykowie atakuje twych nieprzyjaciol, to wtedy juz nie ma terroryzmu?
          www.ism.uw.edu.pl/sm28.php - Lech Keller, Terrorists Turned into the
          Statesmen, or: Who is a Terrorist, and Who is Not (Stosunki Międzynarodowe Tom 28, Nr 3-4.)
          • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:28
            Kochanie - Twoja znajomość niektórych faktów historycznych cieszy. Lecz Twoje
            mizerne analityczne predyspozycje osłabiają wrażenie. Sugeruję zaprzestanai
            upychania sobie w głowicę informacjii, których nie potrafisz przetrawić.
            • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:47
              Zauwaz, ze dyskusja jest o Kowalczykach, a nie o mnie. Uzywasz typowej argumentacji ad personam, co znaczy, ze zabraklo ci argumentow ad rem!
              • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:54
                > Zauwaz, ze dyskusja jest o Kowalczykach, a nie o mnie. Uzywasz typowej
                >argumentacji ad personam, co znaczy, ze zabraklo ci argumentow ad rem!

                Dyskusja jest o Kowalczykach, natomiast dyskutujesz zarliwie (i jakze
                nieudolnie) na temat Historii Terroryzmu na Przestrzeni Stuleci. Wiec sugeruję
                Ci Greku powrót na główny kurs (Kowalczykowie). No a co wycieczek
                personalnych: "Widze, ze wyznajesz typowa moralnosc Kalego." Buziaczki.
                • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:05
                  Kowalczykowie dzialali w okreslonych warunkach historycznych. A ty wciaz atakujesz mnie ad personam... :(
                  • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:15
                    O to, że Kowalczykowie działali w określonych warunkach historycznych nie
                    zamierzam się sprzeczać. A ad ataków personalnych - nazywanie Kowalczyków
                    terrorystami nie jest atakiem personalnym? Bronię kogoś, kto pewnie już nie ma
                    siły się bronić. A na pewno nie ma siły bronić się przed personą, która nie
                    czuła sie represjonowana w PRLu (jest was naprawde niewielka grupa, takich
                    szczęsliwcow), i ktora wyjechała ze względów ekonomicznych. Nie potępiam
                    wyjazdu. W pana przypadku nawet popieram. Natomiast takiego tupetu - nazywania
                    bohatera terrorystą - nie nabawiłabym się na żadnej emigracjii.
                    • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:21
                      Kowalczykowie uzywali metod z aresenalu terrorystow, a wiec byli terrorystami. Ponad 99% Polakow nie byla represjonowana w PRLu, a po roku 1956 owe represje byly lagodne, nie wiele rozniace sie od losu dzisiejszych dysydentow w USA czy Australii. A nazywanie Kowalczykow bohaterami to gruba przesada. To nie byl rezym porownywalny do hitlerowskiego czy stalinowskiego, stad stosowanie metod terorytstycznych przez Kowalczykow nie moze byc w zadnym wypadku pochwalane...
                      • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:27
                        > Kowalczykowie uzywali metod z aresenalu terrorystow

                        Naprawde ciągle podziwiam naiwną wiarę, że z systemami totalitarnymi można
                        walczyc "cywilizowanymi metodami".

                        > Ponad 99% Polakow nie byla represjonowana w PRLu, a po roku 1956 owe represje
                        > byly lagodne

                        Pozostawię to bez kometarza, dobrze?

                        • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:39
                          A wiec uwazasz, ze cel uswieca srodki? A co jak sie okaze, ze ten cel nie byl sluszny, a srodki przez ciebie zastosowane doprowadzily do tragedii?
                          Ile osob bylo represjonowane w PRLu po roku 1956? Masz dokladne dane? 1% od 30 milionow to 300 tysiecy osob, czyli spore miasto. Gdzie by sie podzieli ci wrogowie rezymu? O ile wiem, to zajeli oni gora kilka cel na ul. Rakowieckiej...
                          • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:46
                            Ale historia już chyba osądziła cel Kowalczyków? I był słuszny, nieprawdaż? A
                            mogę się spytać, skąd ma pan tak dokładne dane statystyczne? Może z któregoś ze
                            starszych numerów Trybuny Ludu?
                            • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:52
                              Czy wysadzanie aul uniweryteckich to sluszny cel? I prosze o dokladna liste wiezniow politycznych PRLu po roku 1956. Nie sadze, aby byla ona dluga...
                              • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 13:03
                                > Czy wysadzanie aul uniweryteckich to sluszny cel?
                                Wysadzenie auli uniwersyteckiej nie było CELEM tylko ŚRODKIEM. Naprawde trudno
                                to zrozumieć?


                                > I prosze o dokladna liste wie zniow politycznych PRLu po roku 1956. Nie
                                > sadze, aby byla ona dluga...

                                O nie - to ja proszę o tę listę. To pan dysponuje bardzo dokładnymi danymi
                                statyustycznymi z tego okresu, proszę przynajmniej o żródło tych danych, jeżeli
                                nie listę imienną.
                                • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:02
                                  Niech bedzie, ze srodkiem. Ale czy cel uswieca takie srodki? Co Kowalczykowie chcieli przez to osiagnac? Slawe "bojownikow o wolnosc i demokracje"? Czy naprawde nie zadawali sobie sprawy z tego, ze mogli spowodowac smierc niewinnych ludzi, np. studentow?
                                  • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:23
                                    ALE NIE SPOWODOWAL!!! Wszystko moze spowodowac smierc, przyjazd Papieza do
                                    Polski tez. Ich celem byl protest. Takie akty protestu budzily z marazmu, tak
                                    jak slowa Papieza. Ludzie sie solidaryzowali, czuli sie silniejsi, czuli, ze
                                    nie sa sami.
                                    • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 07.10.06, 09:26
                                      uwagiluzne napisała: ALE NIE SPOWODOWAL!!! Wszystko moze spowodowac smierc, przyjazd Papieza do Polski tez. Ich celem byl protest. Takie akty protestu budzily z marazmu, tak jak slowa Papieza. Ludzie sie solidaryzowali, czuli sie silniejsi, czuli, ze nie sa sami.
                                      - Nie spowodawal, ale mogl, i to ze spora pewnoscia... A co nam dala "S"? masowe bezrobocie...
        • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:31
          Powtarzasz sie. Nie chodzi tu o wysadzanie budynku (bo czasem sie wysadza stare budowle), ale o cel tego wysadzenia. W przypadku Kowalczykow celem bylo zastraszenie, a wiec byli oni terrorystami...
          • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:39
            > W przypadku Kowalczykow celem bylo zastraszenie, a wiec byli oni
            terrorystami...
            ja podziwiam tę radosna zdolność do wrzucania wszystkiego do jednego worka.
            Rzoumiem, że wszystkie wybuchy, strzały i śmierć po wnikliwej analizie
            greckiego myśliciela doprowadzają do tak prostych wniosków. "celem bylo
            zastraszenie, a wiec byli oni terrorystami..." Po pierwsze kogo chcieli
            zastraszyć. Ich przypadek to szarza ułanów na czołgi. I warto sobie jeszcze
            zadać pytanie, czy każda próba zastraszenia to akt terroru misiu. Bo w tym
            przypadku to był akt desperacji. Misu.
    • kozaczek3 Zabrać Kaczyńskiemu pióro,ale nie to z kupra!!!! 06.10.06, 09:10
      "Kaczyński tłumaczył się, że nie wiedział, co podpisuje."
      Jak przydzielił odznaczenie Jaruzelskiemu to też nie wiedział co podpisuje.
      Ten wybitny profesor prawa podpisał kilka ustaw które Trybunał Konstytucyjny odrzucił.
      Albo jego doradcy są tępi.
      Albo on sam jest taki mądry inaczej i myśli że jest wykładnią konstytucji.
      Jak jeździł po warszawie to to wszyscy myśleli że to dyplomata Indonezyjski.
      Po spotkaniu z Putinem aż strach pomyśleć co może podpisać.
      • chloppolski1 Re: Zabrać Kaczyńskiemu pióro,ale nie to z kupra! 06.10.06, 09:23
        ...ciebie znowu tu pochylilo i wylewasz pomyje ze swojego tepego lba smieszny
        kozaczku...
    • andrzejn Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 09:22
      Uważam, że powinni być objęci amnestią specjalną i udekorowani za walkę z
      reżimem !!!!!!
      • zorbathegreek Relatywizm moralny 06.10.06, 09:26
        Ciekawe, ze dla niektorych terroysci to tylko ci, co zabijaja ich przyjaciol, zas ci, ktorzy tymi samymi metodami zabijaja ich wrogow, to bohaterzy... Niestety, taki moralny relatywizm prowadzi na manowce... Cel nigdy nie uswieca wszystkich srodkow!
        • uwagiluzne Re: Relatywizm moralny 06.10.06, 09:43
          Polska Podziemna to tez terroryści?
          • milet_z_sedesu Re: Relatywizm moralny 06.10.06, 09:53
            Kogo ty porównujesz do psychopatów Kowalczyków? Potrafisz myśleć?
            • uwagiluzne Re: Relatywizm moralny 06.10.06, 09:58
              > Kogo ty porównujesz do psychopatów Kowalczyków? Potrafisz myśleć?

              milecie_z_sedesu porównuję bohaterstwo z bohaterstwem.
            • chloppolski1 [...] 06.10.06, 10:21
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zorbathegreek Re: Relatywizm moralny 06.10.06, 10:23
            Wszystko zalezy od tego, czy dany terrorysta osiagnal sukces, czy tez nie. Mandela i Pilsudski tez zaczynali jako terrorysci: www.ism.uw.edu.pl/sm28.php - Lech Keller, Terrorists Turned into the Statesmen, or: Who is a Terrorist, and Who is Not (Stosunki Międzynarodowe Tom 28, Nr 3-4.)
        • kubicki.m Ej, zorbathegreek. Szkoda mi cię chłopie! 06.10.06, 10:14
          Masz wypaczone pojęcie o świecie, ale jak będziesz już duży to może zrozumiesz, że nic nie jest czarno lub białe.
          Terroryści to ci co zabijają postronne, niewinne osoby, a nie tych co zabijają innych.
          Taka mała subtelna różnica.
          A poza tym to kogo zabili Kowalczykowie? Możesz wymienić listę ofiar?
          Wysadzili obskórną salę, która rok po wybudowaniu już nadawała się do remontu!
          Można ich oskarżyć o samowole budowlaną, lub nielegalną rozbiurkę, a nie za terroryzm. (to taki żart)
        • 1410_tenrok Nie mowi tak kolezko, poniewaz w tym momencie 06.10.06, 12:21
          stawaiasz znak równosci pomiedzy atakiem na "Cafe Klub", a np. 11
          wrzesnia....... Ciekawe, co????? Cel zawsze uswieca srodki, tylko moralisci sa
          innego zdania.......... Słyszales o teorii wojny??? Tez są wojny nasze i wasze.
          Gdyby nie, to Polacy w 1939 byliby durniami...... W koncu Adolf chciał jedynie
          korytarz i naszą przyjazn..........
          Generalnie tanczysz na bardzo cienkim lodzie, ktory w kazdej chwili moze sie
          załamac........
          • zorbathegreek Re: Nie mowi tak kolezko, poniewaz w tym momencie 06.10.06, 12:26
            Nie wiem o co co dokladmie chodzi, ale cel nigdy nie uswieca srodkow. Hitler i Stalin twierdzili podobnie jak ty, ze cel uswieca srodki, i zobacz co z tego wyniklo. I kto tu sie slizga po cienkim lodzie? Kazda wojna jest zreszta zla. Nie da sie prowadzic wojny bez zbrukania rak krwia, a ta krew jest czesto osob 100% niewinnych...
            • 1410_tenrok no to jestesmy jeden do jednego, dzieki za 06.10.06, 12:36
              przyrównanie do tych dwoch panów. Niestety ja jestem jedynie historykiem i
              pasjonuje mnie zrodło, a nie mozliwosc mieszania masami......... Niektóre wojny
              to operacje chirurgiczne, służące wycięciu chorej tkanki, koleżko. A terapia
              polega na dawaniu pastylek z ołowiu, metodą rozrzutu........ Ta metoda jest
              rzeczywiscie dosyc nieprzyjemna.
              A porpos PPS, 100 lat temu, była partią terrorystyczną. Wywodzi sie z niej
              niejaki Pilsudski. Terroryzm to czasami jedyny sposob na wywlaczenie zmian.
              Nikt nie prowadzi terapii ołowiowo-senteksowej, dla samej nie samej........
              • zorbathegreek Re: no to jestesmy jeden do jednego, dzieki za 06.10.06, 12:43
                Moze i jestes historykiem, bo znasz fakty, ale nic z historii nie rozumiesz.
                To, co dla jednego jest szkodliwa mutacja, dla innego jest zalazkiem nowego, pozytecznego organu. I dla mnie nigdy cel nie uswiecal srodkow. Poczytaj ALTRUIZYNE Lema, a zobaczysz do czego prowadza najlepsze checi uszczesliwienia ludzkosci...
                • 1410_tenrok najbardziej kocham w dyskusjach argumenty socjotec 06.10.06, 13:18
                  hniczne. Niestety jestem na nie odporny, poniewaz zbyt czesto ludzie nie
                  wiedzacy, co powiedziec, mowią "moze i fakty znasz, ale niczego nie rozumiesz".
                  To ma byc niby taka kłodka, co???? Nikt nie jest zainteresowany uszczesliwaniem
                  ludzkosci!!! Ostatni, ktorzy byc moze, tak mysleli, to byli utopijni komunisci.
                  Byc moze uszczesliwiac probowali tworcy syjonimzu - ci, ktorzy zakładali
                  kibuce. To jednak tez nie wydało...... Cała reszta czyta Machiavellego i
                  stosuje go przy każdej okazji. A szczescie - to tak ulotne uczucie, do tego
                  praktycznie brak jest szczescia obiektywnego. Z tej racji, skoro nie da sie
                  nikogo doporowadzic do stanu "uszczesliwiosci", nikt tego nawet nie probuje. A
                  jezeli ktos tak twierdzi, to jest nic, tylko polityczny marketing. A, że
                  ludzie to kochają, to i kupują kota w worku.........
                  A jezeli chodzi o twoje ulubione mrzonki - wiedza WiL opierała sie na Marksie i
                  Engelsie, a ich wiedza z kolei opierała sie na dokonaniach myslicieli
                  oswiecenia....... To już na przełomie wieku XIX/XX było z lekka przestarzałe. A
                  ze nie przystosowane kompletnie do wymagan ludzkosci - przekonało sie o tym
                  dobrych 150 milionow ludzi, i to na własnej skorze, poniewaz ich zawziecie
                  deletowano w tym celu, min. terapią ołowiową ...... Przy tym "zaczątku nowego",
                  to nawet ohyda pana z wąsikiem to pikuś!!!!!!!!
                  • zorbathegreek Re: najbardziej kocham w dyskusjach argumenty soc 06.10.06, 13:28
                    Widac, ze o Marksie pojecia nie masz, poniewaz Marks byl uczniem Hegla a nie myslicieli Oswiecenia. Marks i Engels wysmiewali wrecz prymitywny materializm XVIII wieku. A winienie Marksa za stalinizm, to tak, jakby winic Nietzschego i Wagnera za hitleryzm... Oczywiscie, Marks nie jest obecnie lubiany, bo objasnil na czym polega kapitalizm - najbardziej zaawansowany system wyzysku, w ktorym ludzie (tu bezrobotni) sie wrecz uzalaja, ze nikt nie chce ich wyzyskiwac... Jakiz to ogromny postep w stosunku do niewolnictwa i feudalizmu, kiedy to ludzi trzeba bylo batem zaganiac do pracy! Jesli masz kapital, to kapitalizm jest dla ciebie najwyzszym osiagnieciem ludzkosci. Gorzej, gdy nalezysz do olbrzymiej wiekszosci tych, co kapitalu nie maja i miec nigdy nie beda...
                    • 1410_tenrok Widze, ze madry jestes. Ot mam taką książke: 06.10.06, 22:57
                      Ekscerpty humanistyczne Marksa i Engelsa. Rzecz o tym, co ci ludzie znali w
                      aspekcie historycznym i socjologicznym. Autor jego notatki odnosnie tych
                      tematów. A to bys sie koles zdziwił...... Hegel, begel...... Zwłaszcza Engels
                      w "O pochodzeniu......." Oj misiu, misiu, misiu!!!!!!
                      Marks znał sie na kapitalizmie XVIII-wiecznym. Zresztą za kase własnego
                      tatusia.......... To był jeden z tych myslicieli kawiarnianych. A obecnie mamy
                      wiek XXI i Marks to banialuki......... Nawet klasy robotniczej w jego
                      rozumieniu jest brak....... Nie mowiac o tym, że system propogowany przezen
                      podobno sie nie sprawdził i błąka sie jako to widmo.......
                      • zorbathegreek Re: Widze, ze madry jestes. Ot mam taką książke: 07.10.06, 09:30
                        1410_tenrok napisał: Ekscerpty humanistyczne Marksa i Engelsa.
                        - Mozesz podac tytul i wydawce?

                        Rzecz o tym, co ci ludzie znali w aspekcie historycznym i socjologicznym. Autor jego notatki odnosnie tych tematów. A to bys sie koles zdziwił...... Hegel, begel...... Zwłaszcza Engels w "O pochodzeniu......." Oj misiu, misiu, misiu!!
                        !!!!
                        - O co ci tu chodzi? Czytales kiedys Marksa? Wiem, pisal on dosc ciezko, ale tez pisal o trudnych sprawach...

                        Marks znał sie na kapitalizmie XVIII-wiecznym. Zresztą za kase własnego
                        tatusia.......... To był jeden z tych myslicieli kawiarnianych.
                        - Raczej drugiej polowy XIX wieku. I na kawiarnie to niezbyt go bylo stac... Znow sie niezbyt popisales swa wiedza...

                        A obecnie mamy wiek XXI i Marks to banialuki......... Nawet klasy robotniczej w jego rozumieniu jest brak....... Nie mowiac o tym, że system propogowany przezen podobno sie nie sprawdził i błąka sie jako to widmo.......
                        - Nie ma obecnie klasy robotniczej? To skad sie biora bezrobotni? Rozumiem, te miliony bezrobotnych w Polsce czy Niemczech to wszystko kapitalisci... A co z Chinami?
                        • 1410_tenrok Re: Widze, ze madry jestes. Ot mam taką książke: 07.10.06, 13:03
                          No poczytaj sobie, oto dane: Lawrence Krader, The ethnological notebooks of
                          Karl Marks. Wtedy zobaczysz, co Marks (tudzie Engels) wiedział o człowieku i
                          skąd on to brał........
                          Bezrobotni to klasa robotnicza - dobre!!!! Wszytkie drzewa to jabłonie!!!!
                          Wszystkie samochody, to jaguary....... Bardzo dobre, powiem swietne!!!! Jeden
                          zbardziej dobitnych przykładów argumentacji.......
                          Kapitalizm ma to do siebie, że elastycznie reaguje zmieniające sie na warunki.
                          Było tak od samego początku. I nigdy nie bedzie inaczej. A socjalizm, jak w
                          stwierdzeniu Lenina: "i stryczek, na ktorym powiesimy kapitalistów, dostaniemy
                          od nich na kredyt"......... Zyje na kredyt....... Kiedys kase trzba
                          spłacic.......
                          I prosze, jak przyszło do płacenia - to sie zwalił domek z kart. Nawet
                          najbogatsze panstwo świata udało sie w latach 1917-1995 zajezdzic na
                          smierc........ Niestety praca - to jedyne, z czego mozna miec pieniadze.
                          Oczywiscie, ludzie korzystający z socjalu nie są w stanie tego pojąc!!!!
                          A o okresie londynskim i formach finansowania tego okresu - to troche
                          wiem.......
    • nowae1 Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 09:29
      Bracia Kowalczykowie nie zadziałali jak terroryści, bo terrorysta uderza
      najczęściej w zwykłych obywateli, a oni skierowali swoj bunt przeciw systemowi.
      Nie zrobili nikomu krzywdy, natomiast nie stali z boku i przygladali się jak
      inni walczą ale sami działali, bez względu na konsekwencje. więc dzisiaj ich
      nie oceniajcie. A co dzisiaj robią wszyscy krzykacze i kibice z bozej
      łaski.Strach ściska dupę i pozwala jedynie na napisanie kilku słów krytyki.
      • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:27
        Kowalczykowie chcieli wysadzic w powietrze system? To czemu podlozyli bombe pod aule wyzszej uczelni? Czy uwazasz podkladanie bomb za sluszne? Czy wedlug ciebie cel uswieca wszelakie srodki? Czy jesli ktos uzna rzady PiSu za zbrdnicze, to ma prawo podlozyc bombe pod kancelarie URM?
        • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:31
          I wszystko jasne. Dla ciebie nie ma różnicy między systemem demokratycznym i
          totalitarnym. Kotlet w nagrode dla mysliciela zorbathegreeka.
          • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:38
            A wyjasnij mi na czym dokladnie polega roznica miedzy systemem demokratycznym a totalitarnym? Czy wedlug ciebie India jest panstwem demokratycznym, a Chiny totalitarnym? Czy kazdy system, w ktorym obywatel ma formalne prawo do udzialu w wyborach jest juz demokratyczny, czy tez musza byc spelnione tez inne warunki, aby dany system mozna bylo nazwac demokracja? Nie ulega watpliwosci, ze Szwajcaria czy Finlandia to demokracje, a Korea Polnocna czy Arabia Saudyjska to dyktatury. Ale jak zakwalifikowac systemy przejsciowe, np. wspolczesna Turcje czy Maroko? Co poczniesz z Egiptem albo Iranem? Czy to demokracje czy dyktatury?
            • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:47
              Nie zamierzam pisac tutaj pracy magisterskiej, więc powiem tylko tyle: wtedy za
              jakikolwiek protest szło się do więzienia - np mówiłeś "lenin jest głupi" i
              wio. Jak nieskuteczna była taka forma walki, mozesz się domyslic (a może nie
              mozesz). Dlatego walak musiała byc bardziej spektakularna - żeby dac znać
              wszystkim, że jesteśmy dalej przeciwni reżimowi, że nie damy sobie zakneblować
              ust. takie akty budziły z odrętwienia. natomiast dzisiaj można sobie iśc pod
              pałac kultury i powiedziec obecnie rządzącym, że mają zabierac swoje zabawki i
              wynosić sie z piaskownicy. Można na nich nie głosować w wyborach, i nikt nie
              odważy się sfałszować wyników. Mozna zaprosić polityków do dyskursu, mozna ich
              otwarcie krytykować i rozliczać z osiągnięć lub "osiągnięć". Taka jest różnica
              między Polską wtedy, a Polską dzisiaj. O reszcie krajów nie będę pisała (patrz:
              początek).
              • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:03
                Zylem w PRLu do roku 1981 i nie slyszalem, aby po roku 1956 ktos poszedl do wiezienia za powiedzenie ze Lenin byl glupi (zreszta nie byl, ale to zupelnie inna sprawa)... Co z tego, ze mozesz zorganizowac obecnie legalna demonstracje antyrzadowa, jak malo kto na nia pojdzie, a nawet jak pojdzie, to i tak ta demonstracja nic nie zdziala, bo date wyborow okreslaja ustawy i wola wladzy...
                • 1410_tenrok Ale ty koles jestes smieszny........... 06.10.06, 12:06
                  I po co rozpowiadasz takie bzdury. Nawet ten syfilitik sie w mauzoleum ze
                  smiechu skreca.
                • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 12:40
                  Proste przykłady nie zadziałają. To może ogólne zasady?
                  DEMOKRACJA "forma rządów, w której władzę sprawuje lud bezpośrednio lub przez
                  swoich przedstawicieli"
                  KOMUNIZM "totalitarny ustrój społeczno-polityczno-ekonomiczny"

                  Generalnie chodzi o to, zeby móc sobie krytykowac obecnie rządzących, i nawet
                  jeżeli nie przynosi to ZADNEGO efektu, to przynajmniej nie jest się za to
                  (łagodnie ;)) represjonowanym. Demokracja jest systemem niedoskonałym. Ale
                  komunizm był systemem abolutnie niedoskonałym. Nazywanie terrorystami ludzi,
                  którzy wysadzili BUDYNEK w akcie protestu przeciwko władzy która rozjezdzała
                  LUDZI czołgami..
                  • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:07
                    Czy uwazasz, ze jedna zbrodnia (np. strzelanie do robotnikow na Wybrzezu) usprawiedliwia inna (np. wysadzenie auli WSP)?
                    Pokaz mi funkcjonujaca demokracje, a przyznam ci racje. Niestety, w tzw. demokratycznych krajach wladze sprawuja elity (Pareto sie klania) a nie lud, ktory nie ma nic do powiedzenia, i z ktorego opinia owe elity sie w ogole nie licza, stad toletuja krytyke, bo wiedza, ze nic ona nie zmieni (moze zmieni osoby sprawujace wladze, ale nie jej beneficjentow)...
                    • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:14
                      ale ja ciagle nie widze tej zbrodni Kowalczykow. A wg pana ich zbrodnia jest
                      to, ze wysadzili niewlasciwy budynek. Nie zrozumial pan najwyrazniej, symbolem
                      CZEGO byla wtedy ta aula.
                  • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:08
                    Skad wziales te definicje komunizmu? Czy w III Rzeszy byl wiec tez komunizm?
                    • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:16
                      nie zapedzaj sie. twoje historyczne peregrynacje sa naprawde meczace. walczymy
                      w obronie braci Kowalczykow, remember?
                      • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:19
                        Mam juz tego dosc. Kowalczykowie to terrorysci, i zadna retoryka nie zmieni tego faktu...
                        • uwagiluzne Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 15:25
                          to nie jest retoryka tylko tupanie nóżką.
        • chloppolski1 Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:39
          ...no ale jak tak wymieniles tego nieszczesnego Mandele, no to przeciez pierwyj
          sort demokraty na swiecie...a wiesz co on wysadzal min. linie wysokiego
          napiecia, bil w zwyklych ludzi i tym sie roznil od Kowalczykow...
          • zorbathegreek Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:40
            Ze Mandela wysadzal linie wysokiego napiecia to pol biedy. Ale za mego pobytu w RPA wysadzil on centrum handlowe w Pretorii, zabijajac nie tylko bialych, ale i murzynow... A dzis to czolowy demokrata Afryki... Podobnie jak Kowalczykowie w Polsce...
            • 1410_tenrok Widze, że duzo wiesz o RPA, 06.10.06, 12:09
              a wiesz o strzelaniu do bezbronnych kobiet i dzieci w Soweto??????? Podobnie,
              jak wasi w 1970 strzelali do bezbronnych ludzi idących do pracy w stoczni....
              Patrz, i Jaruzelski został za to nawet prezydentem. Perwnie go kochasz, co???
              • zorbathegreek Re: Widze, że duzo wiesz o RPA, 06.10.06, 15:12
                Owszem, strzelano tez do murzynow w Soweto, ale tez budowano tam dla nich darmowe domki, o ktorych nie jeden Polak moze tylko marzyc...
                Owszem, "komuna" zabila w PRLu kilku robotnikow, ale kapitaliam pozbawil miliony polskich robotnikow pracy a wiec i ludzkiej godnosci... A bomby podlozone w Pretorii przez ANC zabily wiecej murzynow niz policja...
                • 1410_tenrok ktore domki masz na mysli - te blaszaki???? 06.10.06, 22:49
                  Fajna był, na prawde. Podobały mi sie........... Rzeczywiscie w Polsce se moze
                  niejeden pomarzyc o takim, np. dla samochodu.........
                  • zorbathegreek Re: ktore domki masz na mysli - te blaszaki???? 07.10.06, 09:34
                    Byles kiedys w RPA? Widziales jakie domki "bialy" rzad budowal tam dla murzynow? A widziales moze osiedla dla Cape Coloured? Zaloze sie, ze chcialbys mieszkac w takim domku z ogrodkiem...
                    • 1410_tenrok Otoz byłem na wycieczce geologów z Niemiec....... 07.10.06, 12:44
                      i widziałem - wszystko - a było to w roku 1986. Wystarczy. I przestan kłamac,
                      poniewaz widziałem rowniez warunki w kopalniach złota.
        • 1410_tenrok Wbrew temu co piszesz, rządy pisu nie są zbrodnicz 06.10.06, 12:12
          e. Po pierwsze - PiS nikogo jeszcze nie zamordował!!!! Po drugie PiS jest
          polską władzą, a nie jakimis sowieckimi marionetkami....... To jest ta
          zasadnicza różnica, pownie jej nie pojmujesz....
          Kuritsa nie ptica, Polsza nie zagranitsa
          • zorbathegreek Re: Wbrew temu co piszesz, rządy pisu nie są zbro 06.10.06, 15:13
            PiS tak samo mnie reprezntuje jak dawniej mnie reprezentowal PZPR. A PZPR przynajmniej nie wysylal polskich zolnierzy do Afganistanu...
            • redsmoq Nie wysyłał polskich, ale gościł radzieckich. 06.10.06, 21:31
              Nie wysyłał polskich, ale gościł radzieckich, czyli tolerował sowiecką okupację.
              • zorbathegreek Re: Nie wysyłał polskich, ale gościł radzieckich. 07.10.06, 09:36
                A co mial robic? Wystapic z Ukladu Warszawskiego? Wegrzy to probowali w roku 1956 i zobacz czym sie to skonczylo...
            • 1410_tenrok nie lubie pisu, ale głupi jestes 06.10.06, 22:47
              moze jako emigrant, a moze z czystej głupoty!!! Pis ma w polsce swoich wyborców
              i to są Polacy. A za trzy lata wygra inna partia i tez bedą glosowali na nią
              Polacy. pzpr nigdy nie miał w Polsce wyborców. U władzy trzymały go rosyjskie
              bagnety. Kiedy bagnetów nie stało, pzpr przegrał sromotnie...... Wiec nie
              pitol. Cała reszta argumentów tez podobnej klasy............
              Lubisz sobie pogadac - to gadaj, albo smpiewaj, albo co tam chcesz!!!
              • zorbathegreek Re: nie lubie pisu, ale głupi jestes 07.10.06, 09:37
                Nerwy cie znow poniosly, i znow mnie chamsko zaatakowales... :(
                • 1410_tenrok nie, nie lubie zdrajców!!!!! 07.10.06, 12:49
                  a ty koles jestes zdrajcą. Plujesz na swoją ojczyzne i bronisz interesow,
                  ktych, na ktorych łapach jest krew naszych rodakow. Niestety zbyt dużo wiem na
                  ten temat, poniewaz na tych łapach jest rowniez krew mojej rodziny. Mnie nerwy
                  ponoszą, kiedy słyszałem bezczelnosc lewackich argumentów, albo lepiej
                  argumentów półgłówków. Ty nigdy faciu nie przyznasz nikomu racji. Podobnie
                  postepowali zaangazowani hitlerowcy, zaangazowani komunisci. Gdyby taki miał
                  racje - wowczas musiałby sobie palnąc w łeb. A oni przeciez woleli
                  eksterminowac innych.........
    • signal Bubel Kaczyński 06.10.06, 09:38
      Wniosek o kasację złożył w 2001 r. ówczesny minister sprawiedliwości Lech
      Kaczyński. Wniosek okazał się jednak prawniczym bublem i został oddalony
      • redsmoq Czyli znamy już powód publikacji tego tekstu 06.10.06, 21:27
        Czyli znamy już powód publikacji tego tekstu - dowalić Kaczyńskiemu. ;)
        • zorbathegreek Re: Czyli znamy już powód publikacji tego tekstu 07.10.06, 09:37
          ;)
    • mister1 Ludzie - bracia nikogo nie zabili 06.10.06, 09:43
      ani zabic nie mieli zamiaru. To byl protest moze madrzejszy niz podkladanie
      bomby pod pomnik Lenina.
      • eptesicus właśnie, to tak jak rozrzucić ulotki z trochę 06.10.06, 10:59
        większym hukiem. Bez przesady!
    • joasia50 Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 10:06
      Ten minister sprawiedliwosci to Lech kaczynski. Powinno to Ci cos mowic
    • ubu_roy Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:01
      E tam, ja juz wole Marchwickiego. Marchwicki walczyl z komuna czynem i poniosl
      najwyzsza ofiare za swoj heroizm. Kowalczyki to male harcerzyki przy Marchwickim
      bohatrze.
    • sas-korwit Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 11:41
      Jakie szczęście ?????????????????
      Ten durny minister został Prezydentem Rzeczypospolitej !!!!!!!!!!!!!!!!!.

      NIESTETY!!!!!!!!!! i to jest dopiero dramat.
    • ppecherz Przydaliby się dzisiaj tacy..... 06.10.06, 11:49
      ale pod parlamentem, kilku pasibrzuchów i warchołów by wyleciało w powietrze.....
    • arahat1 terrorysci a tak naprawde to punkt widzenia 06.10.06, 12:55
      zalezy od d.. posadowienia.. ale dla mnie normalni terrorysci.....
    • rockawy Re: Dramat braci Kowalczyków 06.10.06, 16:01
      No coz juz jako minister wydawal opinie okreslane bublem .Teraz nic sie nie
      zmienilo.Kaczory to dwa male buble,ot co.
    • helmut.berlin czyli dramaty braci K. 06.10.06, 20:55
    • tw-2 bracia kowalczykowie. 07.10.08, 17:51
      Tan nawiasem mówiąc: jaki minister, takie uzasadnienie.
      Do rzeczy zaś: nie widziałem od dawna tak żenującej, głupawej i kretyńskiej
      rozmowy jak spotkanie w TV info, bodajże 3 b.m. późnym wieczorem, 2 panów:
      niejakich Zalewskiego i Ukleji [czy Uklei?]. Dotyczyła ono właśnie rzeczonych
      braci, z których jednego pokazano (nie był to widok zachęcający, gdyż sprawiał
      wrażenie człowieka niedorozwiniętego - no ale to może i skutek więzienia).
      Pamiętam owo wysadzenie auli i reakcje ówczesne: to było wyraźnie
      przeciwdziałanie czemuś, co można by nazwać, pracą organiczną. Ani wyrządzono
      szkody władzy ówczesnej, ani nie zabito wrogich funkcjonariuszy. Zniszczono
      wybudowany prze społeczeństwo Opola (dla siebie) budynek. Gdzie tu
      sens????????????
      Jestem człowiekiem bardzo już starym, z bolszewikami walczyłem na kresach
      wschodnich jeszcze długo po wojnie. Przyjechałem do Warszawy i od razu
      szukałem kontaktów dla daszej wojny (mojej prywatnej). Szczęśliwie trafiłem na
      kogośą mądrego i radę: lepiej idź chłopcze na studia. Too była kontynuacja
      owej pracy organicznej po nieudanym (jak wszystkie prawie polskie) powstaniu
      styczniowym. Ta rada miała snes. Myślę, że okres PRLu był dla wielu okazją do
      takiej właśniie pracy. Coś am jednak powstało. Nawet bracia K. (w czsie gdy n
      Michniki Kuroń) siedzieli w kryminale zrobili dokktoraty a eden NAWET
      habilitacje. O tyym czasem trzeba przypominać a nie zachwycać się dwoma
      (niezbyt rozsądnymi) panami którzy zniszczyli aulę w Opolu. To żadne boaterstwo.
    • tetradrachma Oni mieli ideały, pragnienia, wiarę w "lepszą Pols 07.10.08, 18:47
      I co z tego wyszło ? Dziś taki śmieć jak Kaczyński pluje im w twarz,
      gdy usprawiedliwia swoje, i kolegów, 300-złotowe
      machlojki "upolitycznieniem prokutatury" a przecież wielu mu
      uwierzyło, że działa, własnie na rzecz tej "lepszej i sprawiedliwej
      Polski" !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka