Dodaj do ulubionych

Ratujmy Bliski Wschód!

06.10.06, 07:33
oszustwo zawarte w tytule listu

nikt nie chce ratować bliskiego wschodu


chodzi o uratowanie tworu nazywającego się Państwem Izraelskim , państwa
antypolskiego i wspierającego antypolskie akcje propagandowe i związanego z
układem który rządził Polską w latach 1948-1956
Obserwuj wątek
    • pantera01 Ratujmy Bliski Wschód! 06.10.06, 08:04
      Po co sie wtracac? To awantura w rodzinie (semickiej). Niech Semici sobie dadza
      po razie i rozstrzygna to w rodzinie. Najgorzej to sie mieszac do spraw rodzinnych.
      • nonieee Swiete slowa 06.10.06, 08:46
        Niech sami zalatwia miedzy soba swoje sprawy. im wiecej mieszania sie w to tym
        dluzej to potrwa. Zostawic ich, niech sie tluta. Z tymi co przezyja bedzie mozna
        sensownie rozmawiac.
        • plmlp To prawda, żydostwo musi oddać ukradzione, to pods 06.10.06, 21:25
          tawa. Niestety, Żydzi są chorzy psychicznie przez swoją własną propagandę. Pierwszym warunkiem jest wyciszenie tego syfilisu co jest niemożliwe, bo jest napędzane przez bezpiecznie ukrytych doktrynerów zydowskiego lobby rzadzącego w Stanach. Im tam nic nie grozi a chętnie sobie przyjeżdżają do swojego ZOO w Palestynie.
    • centaur1 Ratujmy Bliski Wschód! 06.10.06, 09:11
      Kwaśniewski, Geremek, Rotfeld to autorytety ???? Jeśli część pozosytałych
      sygnatariuszy to takie same "autorytety", to ja dziękuję
      • drojb Centaur, to są autorytety 06.10.06, 17:15
        na świecie. Czego nie da się powiedzieć o kartofelkach.
    • japolak Ratujmy Świety Kraj 06.10.06, 09:31
      Logika dziejów (albo jej brak) spowodowała, iż na paru kilometrach są
      najświętsze miejsca Żydów, Chrześcijan i wyznawców Islamu. Podobno wierzących w
      ten sam Dekalog. Ze słowami "Nie zabijaj"
      Które wszystkie te religie mają w duzym poważaniu...
      Te kilka kilometrów Jerozolimy, te kilkaset kilometrów Palestyny, jest miejscem
      wojny trwaającej ponad pół wieku, gdzie obie strony przekraczają ludzkie
      granice (czy można za wspieranie terroryzmu uznać robienie zdjęć, gdzie
      wypasiony żołdak tłucze inwalidę? przypadek z ostatnich tygodni).
      Arafat z jego organizajcją uznany został za "uklad". Więc wybory wygrali inni,
      bardziej radykalni
      Lata po rowaleniu muru berlińskiego Izrael wznosi nowy - bo już ma tanią siłę
      roboczą z "ruskich" Zydów i najemnych pracowników z Azji - więc Arabów
      palestyńskich można zagłodzić
      Około 3 MILARDY dolarów wynosi roczna, bezzwrotna pomoc USA dla Izraela, niemal
      wyłącznie broń. W tym barbarzyńskie bomy odłamkowe zrzucone na Liban - gdzie
      ciągle ludzie, krowy, kozy, dzieci, kobiety zabijane są setkami
      tysięcy "klonowanych" minibomb
      Ale Izrael, uważany za "jedyną prawdziwą demokrację Bliskiego Wschodu" może
      wziąć jako zakładników palestyńskich posłów i ministrów, może odmówić zwrotu
      kilkudzieszięciu milionów dolarów za żałosny eksport Palestyny (pozbawionej
      wody, portów, fabryk)
      Nawet jesli to jest jedna setna, tysięczna sprezentowanej temu krajowi broni
      Więc boję się o rozmowy pokojowe - zbyt wielu zarabia na wojnie....
      • kpix Re: Ratujmy Świety Kraj 06.10.06, 10:23
        > Około 3 MILARDY dolarów wynosi roczna, bezzwrotna pomoc USA dla Izraela
        Maly szczegol. Okolo 3 mld $ wynosi roczna, bezzwrotna pomoc USA dla Egiptu.

        >W tym barbarzyńskie bomy odłamkowe zrzucone na Liban
        Tez maly szczegol. To Hezbollah wywolal wojne, nie Izrael.

        >zabijane są setkami tysięcy "klonowanych" minibomb
        i tez maly szczegol, wszystkich zginelo 1200 osob.
        • japolak Mała szczegóła 06.10.06, 13:07
          > Około 3 MILARDY dolarów wynosi roczna, bezzwrotna pomoc USA dla Izraela
          Maly szczegol. Okolo 3 mld $ wynosi roczna, bezzwrotna pomoc USA dla Egiptu.

          Jest różnica w wielkości w km. kw. i ludności Izraela, Egiptu i np Polski

          >W tym barbarzyńskie bomy odłamkowe zrzucone na Liban
          Tez maly szczegol. To Hezbollah wywolal wojne, nie Izrael.

          Kto wywołał wojnę - ja takiej pewności nie mam. Niemal codziennie porywani,
          mordowani są ludzie przez oficjalne i nieoficjalne armie obu stron. A jesli ze
          dwa tygodnie temu izraelaksa policja napadła moją córkę, bo fotografowała
          osiłków katujacyh arabskiego inwalidę, to był powód by Izrael Polsce albo
          Polska Izraelowi wypowiedziała wojnę?

          >zabijane są setkami tysięcy "klonowanych" minibomb
          i tez maly szczegol, wszystkich zginelo 1200 osob.

          Wg ONZ zostało jeszcze ok. pół miliona takich "prezentów" mogących w każdej
          chwili wybuchnąć - gdy dotknie rolnik, dziecko, koza...
          Wg NATO - jest do broń nieludzka, wg Izraela - "legalna"
          A według choćby tych 1200 trupów i ich rodzin?

          Najbardziej obrzydliwe zdjęcia, jakie w tym roku widziałem, to paromiesięczne,
          paroletnie trupki libańskich dzieci, rozszarpanych bombami, na pół spalonych -
          oraz znacznie bardziej czyste i uśmiechnięte dziewczęta z Izraela, malujace na
          bombach pozdrowienia dla libańskich rówieśników.
          Ja wiem, kilkoro izraelskich dzieci też zginęło, ale obrzydliwa statystyka
          pokazuje, iż na jednego Źyda przpada 10 albo 100 arabskich trupów.
          I nie jestem antysemitą - absurd mordowania widzę też w Sudanie, miałem kiedyś
          przyjaciół, Serba i Chorwata, pytających mnie czemu mają do siebie strzelać,
          znam uciekinierów z Azji i Ameryki Południowej. To nie kwestia rasy czy religii.
          To obrzydliwa sklonność ludzi do mordowania ludzi
          • japolak Re: Mała szczegóła i kaleka 06.10.06, 13:59
            Tak sobie pomyslałem, jak krajowi "patryidioci" ocenią pałowanie starego
            arabusa bez nogi - gdy osiłki znały tylko hebrajski, gdy były "naszymi" Żydami
            mówiącymi po polsku, albo tylko "pa ruski" (sam takiemu obywatelowi Izraela
            kupowałem w Jerozolimie bilet, bo poza rosyjskim nie znał żadnego języka).
            Albo gdy Żydowski policjant był czarny zaś Arab skończył z wyróżnieniem
            Politechnikę Warszawską. Lub na odwrót.
            Izraelskie państwo nie jest lepsze/gorsze od europejskich czy USA. Znajduje
            swoich "murzynów" - czy to bedą arabscy tubylcy, dobrowolni emigranci z Afryki,
            pseudożydzi z Rosji, najemni pracownicy z Indonezji...
            Mam tą wadę, iż bronię słabych przed silnymi. Jak mój ojciec za komuny, jak moj
            dziadek w czasie wojny, gdy musiał ukrywać się przed Niemcami, bo obojetne mu
            było, czy chleb nosi dla głodującyhc przymusowych robotników, jeńców
            francuskich czy ruskich...
          • kpix Re: Mała szczegóła 06.10.06, 15:19
            > Jest różnica w wielkości w km. kw. i ludności Izraela, Egiptu i np Polski
            Nie szkodzi. Zaden kraj arabski nie wspiera innego kraju arabskiego taka
            kwota, co Egipt dostaje od USA. Chcialbym Ci przypomniec, ze rowniez jesli
            chodzi o Autonomie, dostawala ona od USA, UE i Japonii ok. miliarda dolarow
            rocznie! Jesli podzielisz przez liczbe ludnosci, to pomoc zachodu dla
            Izraela i dla Autonomii wypada dosyc podobnie. Zas calkowita roczna pomoc
            krajow arabskich dla Autonomii bodajze nie przekraczala 20 mln, o ile
            dobrze pamietam. Tych krajow arabskich, ktore zyluja z zachodu miliardy
            dolarow z podwyzszania cen ropy.

            > Kto wywołał wojnę - ja takiej pewności nie mam.
            A ja mam na 100%. Jezeli wejdziesz na strone memritv.org, to zobaczysz
            tam jak Hasan Nasrallah publicznie w telewizji mowi o tym, ze sami
            zaplanowali porwanie i ze wiedzieli o tym rozni politycy libanscy,
            w tym jakas szycha (ktorej nazwiska publicznie nie wypowiada). Jezeli
            przez 6 lat dokonuje sie niesprowokowanie 4 porwan obcych zolnierzy
            wchodzac na obce terytorium i odpalajac rakiety na cywilne domy po
            drugiej stronie granicy (a tak bylo 12 lipca), to nie widze bardziej
            wyrazistego powodu do wojny, zwlaszcza ze Izrael w 2000 roku wycofal
            sie z calosci okupowanego terytorium.
            Tu masz transkrypcje tego wywiadu
            memritv.org/Transcript.asp?P1=1200
            i sam wywiad
            memritv.org/Search.asp?ACT=S6&P3=6#
            > A jesli ze dwa tygodnie temu izraelaksa policja napadła moją córkę, bo
            > fotografowała osiłków katujacyh arabskiego inwalidę, to był powód by
            > Izrael Polsce albo Polska Izraelowi wypowiedziała wojnę?
            Jeszcze zalezy, co ta policja jej zrobila i o co chodzi. Nie chce nikogo
            na sile bronic, policjant/ci/ mogl/i/ byc zwyklym bandziorem. Jednak wiem
            jedno, jezeli sie wchodzi na teren Autonomii, to mozna od lokalnych
            zarwac w pape za samo chodzenie. Z tego, co slyszalem, wszystkie wycieczki
            do Betlejem czy Jerycha nigdy nie zatrzymuja sie posrodku trasy, bo mozna
            zarwac kamieniem. Bylem raz w Izraelu i moj znajomy, ktory tam mieszka,
            opowiadal jak jechal przez strefe Gazy do przejscia z Egiptem w Rafah,
            bo kogos chcial podwiezc. Samochod byl chalowy, ale mial izraelska
            rejestracje - to juz wystarczalo, zeby w niego lokalni strzelali!

            Japolaku. Ja nie zamierzam podwazac nieszczescia tych ludzi w Libanie, ktorzy
            zgineli, albo zostali ranni. Sam wplacilem kase na PAH. Ale uwazam, ze
            odpowiedzialnosc za te wojne spoczywa bezwzglednie na hezbollahu, z bardzo
            prostej przyczyny: NIE WOLNO przekraczac granicy, nie wolno niesprowokowanym
            zabijac ani porywac obywateli obcego panstwa, nie wolno przy tym strzelac
            na oslep do wiosek (w Izraelu). Malo tego, sila ktora tego dokonuje
            (Hezbollah), powinna zostac bezwzglednie potepiona przez wladze terytorium,
            na ktorym operuje (Liban) i powinni ci ludzie natychmiast isc do mamra.
            Nic takiego sie nie stalo - ani w lipcu, ani w poprzednich 6 latach.
            Hezbollah nie ma prawa posiadania zadnej broni, zadnych rakiet, bo jedyna
            legalnie uprawniona sila jest wladza Libanu. Tymczasem Hezbollah uzbroil sie
            na kilkanascie tysiecy rakiet i mial stanowiska nawet doslownie metr od granicy
            z Izraelem! Poniewaz to nie jest pierwszy raz w te 6 lat od wycofania
            Izraela z Libanu, to zaden normalny kraj w takiej sytuacji chyba by sie nie
            dal juz prowokowac.

            Japolaku, niezaleznie od ilosci ofiar, wojna w swiecie arabskim rozgrywana
            jest w ohydny sposob poprzez piarowcow. Dopoki czlowiek nie ma czasu glebiej
            sledzic tych wydarzen, to tego nie zauwazy. Wez ta dziewczynke, ktora pisze
            napisy na bombie. Chodzi Ci zapewne o strone internetowa, na ktorej
            z jednej strony ona to pisze, a z drugiej strony lezy cialo libanskiego
            dziecka - i chyba byl podpis "od dzieci izraelskich dla dzieci libanskich".
            A ja ci powiem, ze to ohydna manipulacja! Pierwsze proste pytanie - skad
            wiadomo, ze ta dziewczynka pisze na bombie akurat do dzieci libanskich?
            Ta dziewczynka, nie wiem czy wiesz, byla z nadgranicznej wsi w Izraelu.
            Przez cale 6 lat, od kiedy na poludnie Libanu wszedl Hezbollah, ta
            dziewczynka widziala jak na niebie zupelnie namacalnie przelatuja katiusze.
            Moze raz dziennie, moze dwa? Jezeli takim ludziom wpadaja bomby do ogrodkow
            czy do sklepow, czy na pola, a czasem ci ludzie widza jak sie z okolicznych
            wzgorz te katiusze odpala, to jest dla mnie absolutnie normalne, ze ci
            ludzie zycza sobie wyslania stu tysiecy kartaczy na Hezbollah, na zupelnie
            fizycznych ludzi ktorzy do nich niesprowokowani strzelaja!

            Ja akurat potepiam uzycie bomb kasetonowych, ale jednoczesnie trzeba
            widziec, ze Hezbollah walil zupelnie na slepo bronia rozpryskowa -
            bombami, ktore zawieraly kulki! I te zdjecia mozesz sobie spokojnie
            zobaczyc w raportach Human Rights Watch. Dlaczego jest nierownowaga
            ofiar? Ja uwazam ze odpowiedzia nie jest po prostu "bo Izrael strzelal
            jak do kaczek". Uwazam inaczej:
            - katiusze maja zasieg ok/ 30 km, wiec nie obejmiesz nim calego terytorium
            Izraela. Z zagrozonej czesci Izraela w czasie wojny wyjechalo pol miliona
            ludzi (o tym sie nie mowi, choc n/t miliona Libanczykow bebnilo sie
            naokraglo). Wiekszosc domow na polnocy Izraela ma schrony (i to zarowno
            domow arabskich, jak i zydowskich) i dziala system antyrakietowy.
            Dlaczego? Bo im BARDZO ZALEZY zeby przezyc...
            - tymczasem po stronie Hezbollahu tym ludziom NIE ZALEZY zeby Libanczycy
            zyli. Dlaczego? Dlatego ze im wiecej ich zginie, tym wiecej bedzie
            meczennikow (to dla swoich), a zarazem niewinnych ofiar (to dla zachodu).
            Ile razy bojownicy Hezbollahu strzelali z wlasnych zabudowan cywilnych? Zadnej
            armii tego tego nie wolno! Zniszczona kwatera Hezbollahu w Tyrze
            znajdowala sie... na 12-tym pietrze cywilnego bloku! Przeciez wiadomo ze
            jesli strzelasz z terenu cywilnego, to kierujesz na ten teren ogien.
            Hezbollah kryl (i kryje) swoja bron w domach cywilnych, a nawet w
            szpitalach czy szkolach (ktore zreszta sam czesto buduje).
            Byly przypadki, gdy Hezbollah utrudnial mieszkancom wiosek na pld.
            Libanu opuszczenie domow, gdy odbywala sie miedzy bojownikami
            a mieszkancami strzelanina. Byly przypadki zawyzania liczby ofiar
            (najjaskrawsze dwa to masakra 60 osob o ktorej oglosil premier Siniora
            na spotkaniu z Liga Arabska, zalewajac sie lzami - po czym skorygowano
            te liczbe do -slownie- 1. Oraz masakra w Kanie, gdzie zamiast 60 osob
            zginelo 28). Byly przypadki montowania albo "nakrecania" zdjec
            sugerujace, ze caly Bejrut plonie, ze Izrael zbombardowal karetki
            pogotowia itd itd, ze jakoby mysliwce IDFu strzelaly na oslep - po kilku
            dniach okazywalo sie, ze np. fotograf Reutersa zmontowal zdjecia w
            Photoshopie - oczywiscie facet wylecial, ale co poszlo w swiat, to poszlo.
            Reporter CNN pisal tez o tym, jak oprowadzacze z Hezbollahu woza zachodnich
            dziennikarzy do miejsca, gdzie stoi kilka karetek pogotowia, ktorych wpierw
            kierowcy zamieniaja kilka zdan z dziennikarzami, po czym na sygnal wsiadaja
            do samochodow i na syrenach odjezdzaja, choc - jak pisal facet - nie bylo
            wowczas zadnego nalotu! Byly przypadki, gdy jednostki Hezbollahu specjalnie
            podchodzily pod tereny UNIFIL, spod ktorych strzelali katiuszami - i
            oczywiscie sciagali na UNIFIL ogien. Na pewno Zydzi dokonali wielu
            zbrodni wojennych, to nie ma watpliwosci. Ale prawdziwy obraz tego
            wszystkiego na pewno nie jest taki, jak to podaja arabskie badz
            antyizraelskie strony www. Zreszta Hezbollah dokonal niemniejszych
            zbrodni, tylko mial mniejsze srodki zeby zabic tylu ludzi, a po drugiej
            strone dbano o bezpieczenstwo cywilow. I na pewno nie bylo tak, ze
            Izrael zamierzal dokonac jakiegos ludobojstwa (bo gdyby chcieli,
            zrzuciliby kilka bomb na plaze w Bejrucie - kilkaset tysiecy ofiar
            murowane), ani zabrac teren (dowod - wlasnie kilka dni temu sami sie
            wycofali).

            Zydzi chca bardzo prostej sprawy: ze
          • kpix Cz. 2. - koncowka 06.10.06, 15:20
            Zydzi chca bardzo prostej sprawy: zeby zza granicy przestac do nich strzelac.

            (Zreszta, na ile znam historie zmagan Palestynczykow i Zydow, rowniez
            w tym przypadku tak uwazam, tzn. uwazam ze Palestynczycy musza kiedys
            _naprawde_ przyznac, ze Izrael istnieje i bedzie ich sasiadem - i od
            tego to wszystko zalezy. Ale o tym dluzej pisac.)

            Pozdrawiam
    • spieprzaj_dziadu1 Ratujmy Bliski Wschód! 06.10.06, 10:36
      Faktycznie, niech się sami dogadają. Jak chcą się bić, niech się biją. Nie
      należy w to się wcale wtrącać. Wszelkie próby wtrącania się przedłużają ten
      konflikt i uniemożliwiają jego zakończenie.
      No cóż, na Bl. Wschodzie od niepamiętnych mi czasów tak załatwiano różnice
      zdań, czy interesów.
      Strony muszą same ten konflikt załatwić.
      • snow21 Ratujmy świat przedBliskimWschodem i jego globaliz 06.10.06, 12:01
        a
    • douglasmclloyd Re: Ratujmy Bliski Wschód! 06.10.06, 15:46
      Najpierw przypomnijmy sobie, jak to wszystko sie zaczelo. ONZ zadecydowalo, ze
      na Bliskim Wschodzie bedzie nowe panstwo, chociaz na poczatku, jak to powiedzial
      jeden z zalozycieli Izreala, zwolennicy nie mieli wystarczajacej ilosci glosow.
      Po jakims czasie glosy sie znalazly. Ciekawe ile za nie zaplacili. Owoce tego
      przekupstwa zbieramy do dzis.
    • lze_elita.72 Co za mile zgromadzenie antysemitow. A moze to 06.10.06, 21:31
      juz zebranie zalozycielskie NSDAP?
    • libertaireparis Uległość MSZ RP wobec "Lobby" 11.10.06, 08:13
      Oto wiadomosc ktorej w GW nie ma.

      US free speech row grows as author says Jewish complaints stopped launch party

      · Row over postscript on Palestinians' plight
      · British-born academic claims lectures cancelled

      Ed Pilkington in New York
      Wednesday October 11, 2006
      The Guardian

      Jewish deportees in the Drancy transit camp, France, their last stop before the
      German concentration camps
      Jewish deportees in the Drancy transit camp, France, their last stop before the
      German concentration camps. Photograph: EPA


      The British-based author and former publisher Carmen Callil has become embroiled
      in a growing dispute over the limits of freedom of speech in America after a
      party celebrating her new book on Vichy France was cancelled because of the
      opinion she expresses about the modern state of Israel.

      A party in honour of Bad Faith, Callil's account of Louis Darquier, the Vichy
      official who arranged the deportation of thousands of Jews, was to have taken
      place at the French embassy in New York last night but was cancelled after the
      embassy became aware of a paragraph in the postscript of the book. In the
      postscript Callil says she grew anxious while researching the "helpless terror
      of the Jews of France" to see "what the Jews of Israel were passing on to the
      Palestinian people. Like the rest of humanity, the Jews of Israel 'forget' the
      Palestinians. Everyone forgets."

      Article continues
      The embassy said the passage had been brought to its attention after a guest
      declined the invitation because of it. A spokesman denied allegations from
      Callil, reported by Reuters, that "fundamentalist Jews" had complained and had
      the party shut down.

      The row over Callil's book is the latest element in a dispute about restrictions
      on freedom of speech in the US in relation to comments on Israel.

      A British-born academic based at New York University has had two speaking
      engagements called off after criticism of his views. Tony Judt, an American Jew
      who was brought up in Britain, was due to speak on the subject of the influence
      of the pro-Israeli lobby on US foreign policy and at a separate location under
      the title War and Genocide in European Memory Today. The first lecture was
      cancelled by the Polish consulate in New York, which owned the venue, while Mr
      Judt pulled out of the second after he was asked by the organisers to refrain
      from direct references to Israel. In both cases pro-Israeli organisations and
      individuals had raised objections to Mr Judt's views on Israel.

      Mr Judt was one of six people who took part in a debate in New York last month
      organised by the London Review of Books on the controversy sparked by its
      article on The Israel Lobby. During that debate Mr Judt argued that pro-Israeli
      groups acted "to silence debate on the subject", adding that criticism of Israel
      had come to be thought of as un-American.

      His talk last week on a similar theme at a venue owned by the Polish consulate
      was cancelled by the consul, Krzysztof Kasprzyk, after inquiries from two Jewish
      organisations. Mr Kasprzyk told the Washington Post that he had been subjected
      to "delicate pressure".

      Abraham Foxman, director of one of the groups, the Anti-Defamation League,
      denied any pressurising. "All we did was to ask the consulate whether Tony Judt
      was speaking on its property. The decision to cancel was the Polish consulate's
      alone." Mr Judt riposted: "If all Mr Foxman was doing was making an inquiry,
      then he does an awful lot of inquiring. People are frequently being scared off."

      Mr Judt said his views had been misrepresented. "The only thing I have ever said
      is that Israel as it is currently constituted, as a Jewish state with different
      rights for different groups, is an anachronism in the modern age of democracies."

      In the second incident Mr Judt pulled out from a talk on the Holocaust at
      Manhattan College after a Jewish leader, Rabbi Avi Weiss, warned he would hold a
      protest of Holocaust survivors outside the event. "This speech would have been a
      desecration," Rabbi Weiss told the Guardian.

      Mr Judt countered that to threaten to stage a protest of survivors was "obscene,
      close to pornography".
    • mannaznieba4 Re:Bliski Wschód to szambo za sprawa syjonistów 12.10.06, 13:54
      jak wyjadą wróci pogoda do palestyny.
      • kasia.ortodox Re:Bliski Wschód to szambo za sprawa syjonistów 05.01.07, 22:12
        Radykalny syjonista Paul Wolfowitz, wiceminister obrony USA, twierdził kiedyś,
        że nafta Iraku pokryje koszty inwazji na ten kraj, teraz jest prezesem Banku
        Światowego. Natomiast laureat Nagrody Nobla Joseph E. Stiglitz i Linda Bilmes z
        Harvard University wykazali zupełnie nonsensowny i absurdalny charakter
        wypowiedzi Wolfowitza. Ocenili koszt okupacji i pacyfikacji Iraku dla skarbu USA
        na blisko dwa tysiące siedemset miliardów dolarów, nie wliczając w to zniszczeń
        Iraku i faktu, że zginęło tam pod okupacją USA ponad 600 000 cywilów.
        Tak więc jak dotąd rząd Busha nie zdobył wielkich zasobów paliwa, natomiast
        umożliwił kolosalne zyski paskarzom wojennym, których nazywa się "handlarzami
        śmierci" ("the merchands of death")
    • genocidezionism Re:ile kasy władowała polska judeo-komuna 06.01.07, 02:08
      w utrwalanie syjonizmu w okupowanej arabskiej palestynie w latach 1945-1954!!
      to były olbrzymie pieniądze ,które syjoniści wraz z odsetkami powinni polsce
      zwrócić. syjoniści wypad z palestyny to pokój tam wróci,niech wracaja tam skąd
      się do tej palestyny przywlekli w latach 1939-1999
    • roger39 Zabraklo podpisow Bolka i Adama 06.01.07, 03:48
      Zabraklo tu dwoch podpisow :

      Lech Walesa , laureat Nagrody Nobla 1984 rok
      Arcybiskup Wielgus metropolita warszawski i przyszly prymas RP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka