fraglesi67 16.10.06, 20:10 Z tych akt wynika że kolesie z PC to były niezłe rozrabiaki... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hwadu Czy to Zmierzch Bolkolandu? 16.10.06, 20:18 Czy to Zmierzch Bolkolandu? Zmierzch sieci kumpli Wachowskich, Stokłosów, Pęczaków, Rywinów? Odpowiedz Link Zgłoś
tancezr ++++++++++++++++++ PO ma co chciała - PiS odtajnia 16.10.06, 20:57 Sami chcieli teraz to juz nie bedzie na pewno koalicji PiS-u i PO. Układy Rokity wychodzą na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
tancezr Re: ++++++++++++++++++ PO ma co chciała - PiS odt 16.10.06, 20:59 Sensacyjne zeznania Kaczyńskiego w sprawie Lesiaka autor: PAP, tp, 2006-10-16, Ostatnia aktualizacja: 2006-10-16 Jarosław Kaczyński zeznał w 1998 r. w śledztwie dotyczącym sprawy płk. Jana Lesiaka, że w 1991 r. ówczesny szef UOP Andrzej Milczanowski pokazywał mu akta tajnego współpracownika SB "Bolka". Obecny premier pełnił w 1991 r. funkcję szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy. "Była to teczka dotycząca agenta o pseudonimie Bolek, chodziło o Lecha Wałęsę, był to właściwie jeden dokument. Był to opis wydarzeń, jakie miały miejsce w Stoczni Gdańskiej już po głównej fali strajków - albo przy końcu grudnia 1970, albo w styczniu 1971 r. Był to opis dość przejrzysty, wielostronicowy, z wymienianiem nazwisk. Chodziło o jakieś zamieszanie w stoczni, kilkusetosobowe wiece" - zapisano w protokole zeznań J.Kaczyńskiego. "Na moje stwierdzenie, że tego Wałęsa nie mógł napisać, bo by nie potrafił, jako że tekst był dość spójny, w miarę gramatyczny, a w każdym razie zrozumiały, Milczanowski odpowiedział mi: Co ty nie wiesz jak było - on najpierw opowiedział to temu ubekowi, a później tamten mu to podyktował. I dlatego ten tekst jest taki" - zeznawał w 1998 r. obecny premier. Podczas przesłuchania powiedział, że Milczanowski stwierdził, iż przeprowadzono badania grafologiczne tekstu i stwierdzono, że jest to tekst pisany ręką Lecha Wałęsy. "Przy czym możliwość sfałszowania tak długiego tekstu jest minimalna, ale jednak jest. Milczanowski był przekonany, że jest to tekst autentyczny" - zeznał J. Kaczyński. W sierpniu 2000 r. Sąd Lustracyjny orzekł, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb specjalnych PRL. Wałęsę lustrował wtedy sąd z urzędu jako kandydata w wyborach prezydenckich. Sąd uznał, że SB fałszowała swe akta na temat Wałęsy. W ustnym uzasadnieniu wyroku z 2000 r. sędzia Paweł Rysiński podkreślał, że w całej sprawie "poza trzeciorzędnymi, budzącymi najzupełniej w tej sytuacji zasadnicze wątpliwości dokumentami nie ma - oprócz wypisu z rejestru byłej SB - jakiegokolwiek dowodu, który potwierdzałby fakt współpracy Lecha Wałęsy jako tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek" z byłą SB". Sędzia dodał, że materiał dowodowy pozwala na "graniczące z pewnością stwierdzenie, że najprawdopodobniej materiały oryginalne" na temat współpracy Wałęsy nigdy nie istniały. Sędzia powołał się na dokument SB z 1985 r., w którym rekonstruowano "działania specjalne" SB wobec Wałęsy. Wynika z niego, że trzy lata wcześniej - w 1982 roku - SB fałszowała własne akta, by skompromitować Wałęsę nie tylko w Polsce i w "Solidarności", ale także za granicą. Sprawa Tymińskiego Jarosław Kaczyński zeznał w śledztwie dotyczącym sprawy szafy płk. Jana Lesiaka, że w 1991 r. zgodził się na pozaprawne działania dla wyjaśnienia sprawy Stanisława Tymińskiego, kontrkandydata Lecha Wałęsy w wyborach prezydenckich. Obecny premier zeznał w marcu 1998 r., że w 1991 r. omawiał, jako szef kancelarii Wałęsy, sprawę Tymińskiego z ówczesnym szefem UOP Andrzejem Milczanowskim. "Milczanowski, podobnie jak ja, był przekonany, że Tymiński został +zrobiony+ przez służby. Twierdził nawet, że wie, którego oficera służb wojskowych trzeba by przycisnąć, by dowiedzieć się, jak dokładnie to było" - zeznał przed prokuratorami Kaczyński. "Pytał mnie, czy w moim przekonaniu warto to zrobić, co wymagałoby działań pozaprawnych. Ja odpowiedziałem, że tak, bo sprawa jest bardzo ważna" - zapisano w protokole zeznań Kaczyńskiego. W rozmowie Jarosław Kaczyński prosił też Milczanowskiego o wyjaśnienie powiązań szefa gabinetu prezydenta Lecha Wałęsy Mieczysława Wachowskiego. "Milczanowski powiedział, że powoła małą grupę z zaufanych oficerów.(...) Po jakimś czasie przed gabinetem prezydenta zaczepił mnie Wachowski i powiedział, bym dał sobie spokój z tymi grupami" - zeznał w 1998 r. J.Kaczyński. Rozmowa z Milczanowskim miała się odbyć najpierw w sejmowej restauracji w Nowym Domu Poselskim, a po kilku dniach w gabinecie Milczanowskiego na Rakowieckiej w Warszawie. Niezarejestrowane dokumenty i kserokopie Jeden z dwóch oficerów spisujących zawartość szafy płk. Jana Lesiaka po jej otwarciu w 1997 roku - Waldemar Mroziewicz - zeznał w śledztwie, że wśród materiałów było wiele niezarejestrowanych dokumentów i kserokopii - wynika z odtajnionych w poniedziałek akt prokuratorskich. "Były tam różne materiały, wiele nieewidencjonowanych luźnych dokumentów, było kilka teczek agentury nierejestrowanych w ewidencji, notatki z ustaleń operacyjnych, rozmów, sprawdzeń, pokwitowania odbioru wynagrodzenia przez źródła - również nieewidencjonowanych" - zeznał Mroziewicz. Podał przed prokuratorem, że były to materiały dotyczące osób powszechnie znanych - "kserokopie dokumentów dotyczących Kwaśniewskiego, Millera, Urbana - informacje dotyczące ustaleń operacyjnych na ich temat". "Były też całe teczki spraw, które nigdzie nie były rejestrowane" - dodał podczas przesłuchania. Oficer nie wykluczył, że były tam materiały dotyczące braci Kaczyńskich - zapisano w protokole. Lesiak, obecny podczas spisywania zawartości szafy, słysząc zdziwienie oficerów, że są w niej materiały poza wszelką ewidencją, powiedział im, iż "na czynności, które mają odzwierciedlenie w dokumentacji, otrzymał zgodę ówczesnego kierownictwa" - zeznał oficer. Odpowiedz Link Zgłoś
idiotyzmy-kacze ++++++++++ kaczyński wiedział o bezprawnych 16.10.06, 21:41 działaniach UOP przeciwko Tymińskiemu. Czy odejdzie z polityki ? Przecież tego żądał od Rokity oskarżając go, że wiedział wiadomosci.onet.pl/1419076,11,,,,,5891,itemspec.html Odpowiedz Link Zgłoś
wrezz Re: ++++++++++ kaczyński wiedział o bezprawnych 16.10.06, 21:59 Nie tylko wiedział, ale zgadzał się na nie. Większą zbrodnią może być tylko mord. Kaczyński musi odejść. Odpowiedz Link Zgłoś
olias chciałbyś ciuliku 16.10.06, 23:04 a na razie uznajmy że dostałeś płetwą w kuper. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: ++++++++++ kaczyński wiedział o bezprawnych 16.10.06, 23:16 ++++++++++++ jak mógł wiedzieć??????????? On był wtedy głuchy i ślepy. Dopiero potem odzyskał wzrok i słuch. PiS poświadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Bolek Kaczynski lezy i kwiczy 16.10.06, 20:30 Szafa Lesiaka go przygniotla, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
ukropek Re: Leżą i kwiczą te konusy... 16.10.06, 20:50 Oj tak.tak...tr millery.kwasibory,Janiki i inne kurduple...z Tusiem i Jasiem Marysią na czele...ha ha ha ha ha ha........... Odpowiedz Link Zgłoś
magz_pl Re: Bolek Kaczynski lezy i kwiczy 16.10.06, 21:09 Ileż tu pieprzonych zaklinaczy rzeczywistości niezły matrix tu macie :) a w domu masz jeszcze pewnie szmacianą kaczkę i wbijasz w nią igły :D Odpowiedz Link Zgłoś
woltron Re: Czy to Zmierzch Bolkolandu? 16.10.06, 23:57 ja bym dopisał jeszcze Kaczyńskich, Jurków i paru misiów, którzy w polityce są zbyt długo. Odpowiedz Link Zgłoś
hwadu Oficer Jarucka Inwigilowała Cimoszewicza? 16.10.06, 20:21 Oficer Jarucka Inwigilowała Cimoszewicza? Opinia publiczna powinna dostać w końcu informację, czy to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Szafa Lesiaka przygniotla konusy na kaczych lapach 16.10.06, 20:29 Konusy leza i kwicza. Odpowiedz Link Zgłoś
marek10004 do douglasmclloyd 16.10.06, 20:58 Widze, ze z upodobaniem stosujesz zasade, swojego zapewne idola, J. Goebelsa; klamstwo powtorzone tysiac razy, staje sie prawda. Powtarzaj sobie dalej. Tylko, czy ty aby naprawde wiesz jeszcze co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hwadu A. Jarucka - protegowana Miodowicza? 16.10.06, 20:36 "Anna Jarucka ma 36 lat. Poznała Cimoszewicza w 1996 r. Jako absolwentka Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (KSAP) została wówczas zatrudniona w Centrum Informacyjnym Rządu (CIR). Z szeregowego pracownika CIR awansowała na rzeczniczkę Agencji Budowy Autostrad. Następnie była rzeczniczką i zastępcą dyrektora gabinetu prezesa Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych (UNUZ) – w czasie gdy instytucją tą kierowała Teresa Kamińska, minister w rządzie Buzka. Wiosną 2000 r. znowu pojawiła się u boku Cimoszewicza. Wówczas wyglądało to na zupełny zbieg okoliczności – asystent Cimoszewicza akurat wyjechał do USA, ktoś o niej sobie przypomniał, ktoś zaproponował i Jarucka została społeczną asystentką Cimoszewicza. Jak sama podkreśla, nie miała z tytułu tej pracy żadnych korzyści. Ani złotówki. Zajęcie to łączyła z rzecznikowaniem w UNUZ, co wydaje się dosyć karkołomne i bardzo nierozważne. Musiała skrzętnie ukrywać przed wszystkimi swoją współpracę z Cimoszewiczem, gdyż za służenie liderowi opozycji (rządziła wtedy koalicja AWS–UW) z pewnością straciłaby bardzo dobrze płatne stanowisko w państwowym urzędzie. Chyba że ktoś na to przyzwolił... Po mianowaniu Cimoszewicza na stanowisko ministra spraw zagranicznych została najpierw zastępcą dyrektora sekretariatu ministra, a potem zastępcą dyrektora Departamentu Systemu Informacji (DSI). Zastępca dyrektora departamentu to w strukturze takiego resortu jak MSZ wysoka godność. Z takiego stołka ląduje się na zagranicznej placówce na posadzie co najmniej radcy ambasady. Przejście Jaruckiej w lutym 2003 r. na szeregowe stanowisko do Departamentu Promocji odczytano jako degradację. Mówiło się wtedy, że Jarucka utraciła zaufanie Cimoszewicza. Sama Jarucka temu zaprzecza, twierdząc, że miało to związek z ciążą. Według naszych informacji przyczyną było oskarżenie Jaruckiej o kradzież 15 tys. zł, które jej koleżanka zostawiła w pokoju. Sprawa zakończyła się oskarżeniem Jaruckiej przez prokuraturę i procesem sądowym. Sąd nie znalazł wystarczających dowodów kradzieży i Jarucką uniewinnił." Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: A. Jarucka - protegowana Miodowicza? 16.10.06, 23:23 Miodowicz beknie za wiele innych spraw. Dożywocie powinien dostać za sprawę Oleksego. O tym przestępstwie wszycy wiedzą, a ile jeszcze było takich spraw? Toż to piesek Milczanowskiego, tak samo jak Lesiak. Odpowiedz Link Zgłoś
franzmaurer Kolejne 25 tomów akt sprawy Lesiaka - jawne 16.10.06, 20:50 Cuś ten Lesiak nie wyczuł z której strony wiatr wieje, że chciał inwigilować AWS, cuś słabiutką agenturkę miał :))) Odpowiedz Link Zgłoś
uzurpator Re: Kolejne 25 tomów akt sprawy Lesiaka - jawne 16.10.06, 20:57 Odtajnil sąd akta i zaraz okaze sie, ze Rokita jednak niewinny. Wiec Wassermann juz uderzyl w Miodowicza, zeby karuzela oskarzen krecila sie dalej. Ach, ten Wielki Maly Strateg Jaroslaw i jego swita "przetraconych kolargoli" w postaci Kamińskiego, Kurskiego i Bielana... Dno dna i trzy metry mulu. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush A kto sie zajmie rozwojem tego biednego kraju ? 16.10.06, 21:02 Glownym zajeciem tego rzadu jest rozdmuchiwanie afer, ktore malo kogo interesuja. A kto sie zajmie rozwojem tego biednego kraju ? Odpowiedz Link Zgłoś
zdrajcy.na.pal Re: A kto sie zajmie rozwojem tego biednego kraju 16.10.06, 22:04 > A kto sie zajmie rozwojem tego biednego kraju ? wszyscy pozostali niekrępowani przez agenturalne układy. Myślisz jak stary PZPeRowiec że to komitet centralny rozwija ktaj. Kraj rozwijają nizależnie ludzie z inicjatywą. Rząd ma tylko dbać by mieli równe szanse i żeby złym nie było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ubekistan-uop-sld UBekistan - do lustracji i kasacji 16.10.06, 21:36 Śmierdząca puszka Pandory została szeroko otwarta. Polska pozbywa się kompromitującego balastu rządów Wałęsy, Suchockiej, Rokity, Kuronia, Kwaśniewskiego, Millera i całego (post)komunistycznego Ubekistanu. Niechlubnej sławy bolszewickie praktyki koncesjonowanej "opozycji" ukazane zostały społeczeństwu w całym swym bezwstydzie i pohańbieniu. Na naszych oczach zdycha idea grubej kreski czyli UBekistan III RP. Układ Okrągłego Stołu, gwarantujący komunistom bezkarność i nieograniczone bogactwa, klice Wałęsy-Mazowieckiego-Kuronia dostęp do żłobu, a narodowi pozory wolności, rozpadł się dopiero dziś jak domek z kart. Układ Grubej Kreski zbankrutował, lecz co powstanie na jego gruzach? Oby rząd Kaczyńskiego zdołał w czasie swego istnienia dokonać tych wszystkich przeobrażeń, których zapowiedź wyniosła ten rząd do władzy. Proces lustracji i gojenia ran przeszłości jest z natury długotrwały, ale musi się on jednak zakończyć do następnych wyborów. Nie wolno tej szansy zmarnować. Odpowiedz Link Zgłoś
jack.flash Re: UBekistan - do lustracji i kasacji 16.10.06, 22:11 Mozna slac inwektywy pod adresem poprzedniech rzadow. Ale nawet najwolniejsze i niedoskonale przemiany pokojowe sa lepsze od krawej rewolucji. Kto wie ile nieszczesc spadlo by na tysiace rodzin, gdyby obalano PRL sila. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Kolejne 25 tomów akt sprawy Lesiaka - jawne 16.10.06, 23:00 eeee ... Rokita ci to gadał? Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 z akt wynika,że Kaczyńscy są ubabrani! 16.10.06, 23:30 wiele afer z udziałem Kaczyńskich ich partii PC{PIS},oraz ich serdecznych kumpli,Zalewskiego i Glapińskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 znajdzie sie i lojalka Jarka, prawdziwa! 16.10.06, 23:38 Lesiak ma ja,na wszelki wypadek! Odpowiedz Link Zgłoś
x-y-z Ależ się wybiórcza popisała ... takie materiały .. 17.10.06, 00:15 Ależ się wybiórcza popisała ... takie materiały, a oni kilka zdań napisali. Temat nieciekawy, czy niewygodny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kevin_michnik może po prostu... NIC tam nie ma:) 17.10.06, 00:18 a cała sprawa jest kolejnym odcinkiem serialu "ale mamy straszne rzeczy poukrywane ale pokażemy na razie tylko te mniej straszne" Odpowiedz Link Zgłoś
kevin_michnik Kolejna zazłona dymna 17.10.06, 00:16 tym razem dla powrotu warchoła:). Odpowiedz Link Zgłoś