onlyoner
26.10.06, 01:54
Pan Pacewicz pisze (23:28):
"Druga wina szkoły jest równie poważna, ale bardziej namacalna. Jak można było
zlekceważyć to zdarzenie? Zostawić zgwałconą dziewczynkę bez opieki, samą
sobie? Nie spotkać się z rodzicami, nie porozmawiać z Anią? Jak mógł tak
postąpić nauczyciel, a nawet po prostu człowiek dorosły, który widzi
nieszczęście dziecka?"
A ja powtarzam że GW po raz kolejny wprowadza czytelników w błąd. Jedynymi
osobami które to zdarzenie zlekceważyły byli uczniowie czyli bezpośredni
świadkowie którzy nie poinformowali nauczycieli o tym czego dopuścili się
sprawcy. Niemniej szkoła powinna zareagować, ale duzo duzo wczesniej.