Dodaj do ulubionych

Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa

24.11.06, 09:54
Wielka tragedia. Ofiary to żniwo kapitalizmu. Takich młodzików na taki
odcinek dawać - chyba daltego że doświadczeni nie chcieli tam iść. Pewnie
sami nie wiedzieli jak się zachować. Współczuję rodzinom. I też jestem ciekaw
co wymyślą mądrzy. Bo że matan jest i wybucha to wiadomo od dawna.
Obserwuj wątek
    • mlody_junak Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 10:04
      to kolejny argument za tym, że węgiel kamienny to przeżytek!
      musimy przechodzić na energię atomową, wiatrową, słoneczną. w kopalniach niech
      pracują skazani na wieloletnie wyroki, tym samym zarabiając na swoje utrzymanie
      i resocjalizują sie poprzez pracę.
      • przytomny2 Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 14:56
        A mozeby tam poslac leni smerdzacych zbiajajcych jak ty baki przy witrynie cale
        zycie???
        Tak sie sklada, ze zasoby wegla starcza na kilkaset lat a ropy - na kilkadziesiat.
        Bzdurzenie o energii atomowej czy wiatrowej w naszych warunkach to czysta
        science fiction. Budowe tej w Zarnowcu wstrzymano z powodow politycznych i
        dopiero teraz powstal projekt wybudowania mniejszej a osrodku badaczym Swierk
        pod Warszawa (gdzie pracuje). Natomiast samowystarczalnosci energetycznej to nie
        zapewni. Jedynymi krajami w Europie, w ktorych udzial silowni jadrowych w
        produkcji energii przekracza 80% to zaawansowana w tych technologiach Francja
        oraz ...Litwa, kotra jest tak mala ,ze jedna silownia jadrowa zalatwia problem.
        Problem w tym,ze praca elektrowni litewskiej (w Ignalinie) bedzie musiala byc w
        koncu wstrzymana z powodow bezpieczenstwa (oparta jest na przestarzalej
        sowieckiej technologii).
        Przyszlosc ma natomiast przerobka wegla na paliwa ciekle i zgazowanie wegla.
        • rechott Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 23:09
          > Tak sie sklada, ze zasoby wegla starcza na kilkaset lat a ropy - na kilkadziesi
          > at.
          >...
          > Przyszlosc ma natomiast przerobka wegla na paliwa ciekle i zgazowanie wegla.

          Zasoby paliw roślinnych mających podobne właściwości jak ropa (etanol, czy estry
          olejów roślinnych) są niewyczerpane a do tego korzystne ekonomicznie, więc
          przyszłością nie koniecznie jest węgiel przerabiany na paliwa ciekłe
    • ulania Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 10:32
      Sprzęt po który wysłano górników na dół jest wart 70 milionów złotych! Tyle
      powinny teraz dostać rodziny niezyjących górników!!! Wszystko na ten temat.
      • bypass1 Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 11:27
        A od kiedy to zostawia się sprzęt wart 70mln??? Co, kolejne 70mln mają dołożyć
        podatnicy w Polsce do strat w górnictwie??? To normalna procedura, że odzyskuje
        się sprzęt, który jest w dobrym stanie i może jeszcze służyć kilka, jak nie
        kilkanaście lat.
        • gagapapa Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 23:52
          no nie wiem - najpierw pisano o sprzęcie, a teraz o obudowach.
          Z tego co słyszałem to ta likwidacja obudów jest właśnie bardzo niebezpieczna,
          zresztą to logiczne, no i właśnie dlatego wykonują to firmy zewnętrzne, w
          których pracują kamikadze bez szansy na inną robotę, a i tą muszą wychodzic, a
          często za nią zapłacić łapówę.
          • gagapapa Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 25.11.06, 00:19
            niebezpieczne ponoć to jest tez z tego względu, ze to teren odgrodzony, gazy
            tam stoją w miejscu, jak mi mówił jeden chemik z kop. przed otwarciem tamy
            popieranych jest mnóstwo prób zazwyczaj, ale po jej otwarciu następuje przepływ
            powietrza i ten gaz ze ścian moze wyleść bardzo gwałtownie.
        • waterman50 Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 25.11.06, 10:11
          Na dole decyzją rządu p.Buzka został sprzęt wartości prawie 2,5 miliarda
          złotych(zlikwidowane kopalnie koło Będzina)i nikt nie robił tragedii z tego
          powodu.Jeśli coś jest nie do odzysku-nie wyciąga się na powierzchnię.To,co
          piszesz,to czysta demagogia i widać,że nie masz zielonego pojęcia o
          górnictwie.Ludzie poszli,bo takie było polecenie służbowe.Odpowiada ten,kto
          wydał decyzję.Temperatura na dole przekraczała 30 stopni i powinni tam pracować
          ratownicy,nie młokosy bez doświadczenia,ale wtedy kopalnia musiałaby zapłacić im
          jak za akcję ratowniczą,więc kilkakroć droźej.To jest nasz kapitalizm z wilczym
          pyskiem.
    • jasiek.pl Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 11:18
      Gdzie ja jestem, gdzie ja żyję?! W Dzienniku czytam,że „Ludzie z firm
      zewnętrznych pracują pod ziemią w trampkach i dżinsach. To tacy polscy
      niewolnicy” ; „Pracownicy takich firm są bardzo żle opłacani i kiepsko
      wyposażani. Płaci się im pensje rzędu 700-800 złotych” ; Jan Rzepka,
      emerytowany górnik mówi o Przemysławie Jóżwiaku, lat 21: Szukał pracy i t y d
      z i e ń temu ją znalazł na kopalni. No to już wiecej nie popracuje…”
      A właściciel firmy mówi w radiu i TV że wszystko jest zgodne z prawem:
      szkolenie, praktyka, wynagrodzenie. Przecież listonosze mają otrzymać za
      swoją „ciężka i odpowiedzialną” pracę 1,3 – 1,5 tys. zł. Zatrudniani są przy
      tak niebezpiecznej pracy górnicy – emeryci, którzy mogą lub powinni pracować na
      powierzchni kopalni przy „biurku”. Niech zacznie rządzić zdrowy rozsądek a nie
      ekonomia. Czy życie ludzkie jest coś warte jeżeli z taką łatwością dokonujemy
      na nim zbrodni wykorzystując do tego nieświadomy metan. Wyrazy współczucia dla
      Rodzin Odważnych Górników!
      • pateko7 Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 12:56
        jasiek, te dżinsy i trampki to pismaków fantazje, nie wszystko gosciu co pisze
        w gazecie jest prawda,
        w ogóle podejscie pismaków do tematu i tych z tv było załosne, nieprzygotowani,
        szukanie winnych za wszelka cene, żenada, byle żeby nakład był, ogladalność
        (np. tvn24 zaprosił eksperta - goscia z miedzi, a co on wie do jasnej cholery o
        zagrozeniu metanowym, pozarach, przeciez to zupelnie inna metoda eksploatacji!
        morozowski, który w swojej naiwnosci (czy moze głupocie?) pyta sie zwiazkowca,
        czy funkcja rabunkowiec polega na tym, ze sie idzie do sciany, wyrywa elementy
        i ucieka??? ekpertem nie jestem, ale tak debilnego pytania bym nie zadał

        a propos dziennikarzy dalej, przypomnij sobie jak pisali i jak powtarzał kaczor
        za swoimi zwiazkowcami, że zjechali tam ludzie niedoswiadczeni ==> na gazeta.pl
        sa sylwetki ofiar - to nie były przypadkowe osoby - wiekszosc z bardzo duzym
        doswiadczeniem
        nie bede generalizowla, bo niektorzy naprawde byli rzetelni i na miejscu:
        np.durczok, siano czy pochanke
        wspoamniany przez ciebie dziennik ma takie ciagoty faktowskie
        bardzo mi szkoda tych rodzin, ale moze w koncu 3/4 kraju pzrestanie pie..c,
        jak to gornikom dobrze i za co oni biora te pieniadze (i jakie pianiadze),
        wczoraj ładnie jedna pani z gdanska (przyszłam sie za nich pomodlic, bo dzieki
        nim mam cieplo w domu),
        a zwiazkowcy to tez łachudry, bo przy tragedii chca tez swoja pieczen usmarzyc
        i tak wlasnie pitola o tych firmach zewentrznych, bo oni opczywiscie by woleli,
        zeby na ich miejsce przyjmowac do pracy ich kolesiow - oczywisice czlonkow
        zwiazku
        i apeluje do politykow, nie obiecujcie gruszek na wierzbie, bo w katowicach tez
        obiecywaliscie złote góry ofiarom hali, a pienidzy rzadowych wielu z nich nie
        zobaczyło,
        jak chcecie zbierac kapitał polityczny to róbcie to gdzie indziej, troche
        przyzwoitosci
        na koncu male info: wiceministrem gospodarki odpowiedzialnym za gornictwo jest
        absolwent technikum plastycznego, no comments

        • tojatojatoja Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 14:20
          > na koncu male info: wiceministrem gospodarki odpowiedzialnym za gornictwo
          jest absolwent technikum plastycznego, no comments

          Mam pytanie: o kim mówisz? Zainteresowana spojrzałam na stonę Ministerstwa
          Gospodarki i .....

          trochę się pobawię ;-)
          - Grzegorz Wożniak - w 1980 r. ukończył Uniwersytet Warszawski z tytułem
          magistra geologii
          - Piotr Naimski - ukończył Wydział Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, w 1981
          roku uzyskał tytuł doktora nauk przyrodniczych. W latach 1976-1980 był
          doktorantem w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN.
          - Paweł Poncyljusz - ukończył Policealne Studium Ekonomiczne w zakresie
          finansów i rachunkowości. W latach 1989 – 94 studiował na Wydziale Historycznym
          Uniwersytetu Warszawskiego (ten faktycznie chyba nie ma wyższego, bo tylko
          STUDIOWAŁ ;-)
          - Tomasz Wilczak - W 1978 r. ukończył Politechnikę Poznańską, Wydział
          Budownictwa Lądowego, kierunek Inżynieria Środowiska. W 1986 r. obronił pracę
          doktorską na tym samym wydziale Politechniki Poznańskiej.
          - Andrzej Kaczmarek - w 1982 r. ukończył Politechnikę Warszawską na wydziale
          mechaniki precyzyjnej, a w 1985 r. na wydziale elektroniki
          - Marcin Korolec - ukończył studia w Ecole Nationale d’Administration w Paryżu
          (1996 r.), a także Uniwersytet Warszawski, najpierw na wydziale Historii, a
          następnie Prawa i Administracji
          - Elżbieta Wilczyńska - 1980 r. uzyskała dyplom inżyniera na Politechnice
          Łódzkiej na Wydziale Mechanicznym, a w 1994 r. ukończyła Wydział Informatyki PŁ
          (studia podyplomowe). W między czasie uzyskała tytuł magistra w Akademii
          Teologii Katolickiej - Instytut Studiów nad Rodziną (1991 r.) ( W MIĘDZY
          CZASIE? ;-) A cóż to za dziwne słowo???)

          Energetyką zajmuje się Piotr Naimski (jeśli dobrze umieściłam górnictwo).

          No więc o kim pisałeś?

          PS. Nie jestem fanką PiS-u!
          • tojatojatoja Re: Wiceministrem gospodarki 24.11.06, 14:31
            ...poszperałam jeszcze trochę i chyba jednach chodziło Ci o Poncyljusza, no ale
            on przecież ukończył Policealne Studium Ekonomiczne w zakresie finansów i
            rachunkowości!!! A jego liceum to XXXIV LO (dziś im. Cervantesa)...

            PS. Ja startując na stanowisko referendarza musiałam wykazać się wyższym
            wykształceniem! :-(

      • maskazorro Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 23:19
        Przypadek Jelfy sprawił, że w rewelacje typu trampki, dżinsy czy zgony po
        tygodniu od podania leku zwiotczającego z powodu tego leku, nie uwierzę już
        nigdy. Mam wrażenie, że pismaki wogóle nie weryfikują swoich wiadomości.
        Byle szybciej, byle lepsza czołówka, byle większa sensacja - zgodność z prawdą
        czy nawet minimalne prawdopodobieństwo niekonieczne:(
        • gagapapa Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 23:58
          zapytam jak to jest z ciuchami roboczymi,czy dostają czy nie.
      • przedostatni_mohikanin Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 25.11.06, 00:20
        jasiek.pl napisał:

        > Gdzie ja jestem, gdzie ja żyję?! W Dzienniku czytam,że „Ludzie z firm
        > zewnętrznych pracują pod ziemią w trampkach i dżinsach. To tacy polscy
        > niewolnicy” ; „Pracownicy takich firm są bardzo żle opłacani i kiep
        > sko
        > wyposażani. Płaci się im pensje rzędu 700-800 złotych” ..

        W takiej sytuacji będą wszyscy górnicy - po prywatyzacji !
    • januszz4 Czujniki metanu 24.11.06, 11:34
      Z załączonego planu sytuacyjnego widać, że w chodnikach były zainstalowane dwa
      czujniki metanu i to w znacznej odległości od epicentrum wybuchu. Czy jest
      możliwe, że mógł nastąpić nagły zwiększony wypływ metanu i zanim najbliższy
      czujnik (oddalony prawdopodobnie o ok. 100 m) to wykrył doszło do wybuchu
      wskutek przypadkowej iskry wywołanej choćby uderzeniem narzędzia.
      • jarsson Re: Czujniki metanu 24.11.06, 11:48
        januszz4 napisał:

        > Z załączonego planu sytuacyjnego widać, że w chodnikach były zainstalowane
        dwa
        > czujniki metanu i to w znacznej odległości od epicentrum wybuchu. Czy jest
        > możliwe, że mógł nastąpić nagły zwiększony wypływ metanu i zanim najbliższy
        > czujnik (oddalony prawdopodobnie o ok. 100 m) to wykrył doszło do wybuchu
        > wskutek przypadkowej iskry wywołanej choćby uderzeniem narzędzia.

        Z tego co slyszalem w TV na konferencji prasowej, to bylo 12 czy 16 czujnikow
        wzdluz calej (chyba 300 metrowej) sciany wydobywczej i podobno wedlug przepisow
        wystarczylo by na taka sciane 8 sztuk.

        To ze na planie sytuacyjnym Gazety sa tylko dwa to nic nie znaczy, bo to tylko
        szkic dziennikarza a nie plan instalacji.

        Musi to wszystko zbadac komisja urzedu gorniczego i wtedy sie wyjasni czy byly
        czujniki i czy byly sprawne.
        Jar
        • januszz4 Re: Czujniki metanu 24.11.06, 11:51
          Masz rację, zbyt dosłownie potraktowałem ten gazetowy rysunek.
      • koham.mihnika w takiej kopalni nie powinno byc narzedzi lub 24.11.06, 13:37
        urzadzen mogacych wytworzyc iskre.
        To powinien byc PODSTAWOWY wymog do pracy w kopalni zagrozonej metanem. metan
        SAM sie zapala dopiero w ponad 500 °C.
        Ktos/cos doprowadzilo do zaplonu, tutaj lezy wyjasnienie zagadni tragedii 23 rodzin.
        • jarsson Re: w takiej kopalni nie powinno byc narzedzi lub 24.11.06, 14:01
          koham.mihnika napisał:

          > urzadzen mogacych wytworzyc iskre.
          > To powinien byc PODSTAWOWY wymog do pracy w kopalni zagrozonej metanem. metan
          > SAM sie zapala dopiero w ponad 500 °C.
          > Ktos/cos doprowadzilo do zaplonu, tutaj lezy wyjasnienie zagadni tragedii 23
          > rodzin.

          O ile sie dobrze orientuje to do zapalenia metanu wystarcza zwykla iskra,
          do ktorej powstania wystarczy gdy n.p. jeden stalowy przedmiot uderzy o drugi.
          • insite Re: w takiej kopalni nie powinno byc narzedzi lub 24.11.06, 14:03
            dlatego powinny byc narzedzia ze stopow nie dajacych iskry. czy to nie jest jasne?


            jarsson napisał:

            > koham.mihnika napisał:
            >
            > > urzadzen mogacych wytworzyc iskre.
            > > To powinien byc PODSTAWOWY wymog do pracy w kopalni zagrozonej metanem. m
            > etan
            > > SAM sie zapala dopiero w ponad 500 °C.
            > > Ktos/cos doprowadzilo do zaplonu, tutaj lezy wyjasnienie zagadni tragedii
            > 23
            > > rodzin.
            >
            > O ile sie dobrze orientuje to do zapalenia metanu wystarcza zwykla iskra,
            > do ktorej powstania wystarczy gdy n.p. jeden stalowy przedmiot uderzy o drugi.
            • jarsson Re: w takiej kopalni nie powinno byc narzedzi lub 24.11.06, 14:10
              insite napisał:

              > dlatego powinny byc narzedzia ze stopow nie dajacych iskry. czy to nie
              > jest jasne?

              Ze taki specjalny mlotek czy kilof, ktory nie iskrzy, mozna zrobic,
              to wiem, ale nie jestem pewien, czy te wieksze urzadzenia (obudowy)
              pl.wikipedia.org/wiki/Obudowa_podporowa
              mozna ze wzgledow wytrzymalosciowych robic z jakis egzotycznych stopow.
              Taka obudowa musi wytrzymac cisnienie gorotworu i musi byc pewnie ze
              standardowej stali konstrukcyjnej.

              Poza tym wydaje mi sie, ze skaly same z siebe spadajac jedna na druga moga
              powodowac iskry, a skal z kopalni sie nie wycofa.

              Jar

              • insite iskra nie tworzy sie w mokrej skale 26.11.06, 01:31
                rozbierac podpory trzeba tak, aby metal nie uderzal o metal. chociaz szansa na
                powstanie iskry przy tych czynnosciach jest nieslychanie niska. W Halembie
                musialy miec miejsce WIEKSZE zaniedbania.
      • przedostatni_mohikanin Re: Czujniki metanu 25.11.06, 00:25
        Biorąc pod uwagę wysokie zagrożenie, czujników było za mało,
        do tego żle rozmieszczone(!) - zbyt daleko od miejsca pracy górników !
        • rorbeck2 Re: Czujniki metanu 25.11.06, 00:58
          przedostatni_mohikanin napisał:

          > Biorąc pod uwagę wysokie zagrożenie, czujników było za mało,
          > do tego żle rozmieszczone(!) - zbyt daleko od miejsca pracy górników !
          przedostatni_mohikanin pierdu pierdu siedz na preri tam ci najlepiej. Jak nie
          znasz zagadnienia to nie mędrkuj bo ci żyłka pęknie i zostanie ostatni_mohikanin
          Oczujnikowanie było na pewno według obowiązujących norm tylko że doszło
          prawdopodobnie do gwałtownego i niekontrolowanego wypływy wręcz wyrzutu metanu
          który to następnie po zainicjowaniu zdetonował co spowodowało wzniecenie pyłu
          węglowego i jego detonację z niszczycielską siłą. Co do oszukiwania czujników
          to już z wyprzedzeniem piszę jest to możliwe aczkolwiek ludzie pracujący w
          atmosferze podwyższonej zawartości metanu w atmosferze kopalniannej po prostu
          by się dusili. Normalnie na powierzchni jest 21% tlenu w powietrzu. Na dole aby
          nastąpił wybuch metanu musi go być od 5 do 15% (największa siła wybuchu 9%) W
          związku z tym że metan wypiera tlen z powietrza kopalniannego ludziom tego
          właśnie tlenu by brakowało zaczęli by się dusić a w związku z tym zakładaliby
          aparaty ucieczkowe i zaczęli się wycofywać z tego wyrobiska co by zaskutkowało
          uratowaniem się tych ludzi.
    • webcam Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 11:39
      jb777 napisał:

      > Wielka tragedia. Ofiary to żniwo kapitalizmu. Takich młodzików na taki
      > odcinek dawać - chyba daltego że doświadczeni nie chcieli tam iść. Pewnie
      > sami nie wiedzieli jak się zachować. Współczuję rodzinom. I też jestem ciekaw
      > co wymyślą mądrzy. Bo że matan jest i wybucha to wiadomo od dawna.

      Jak zawsze wszystkiemu winien jest kapitalizm, idąc dalej w tym kierunku to
      pewnie można by Balcerowicza pociagnąć do odpowiedzialności.
      Pokłady głupoty w tym narodzie, są jednak nieogarnione.
    • jarsson a katastrofy za komuny to bylo zniwo socjalizmu? 24.11.06, 11:50
      jb777 napisał:

      > ... Ofiary to żniwo kapitalizmu. ...

      A za komuny jak byla katastrofa, to bylo zniwo socjalizmu ?
      • stopp5 Re: a katastrofy za komuny to bylo zniwo socjaliz 24.11.06, 19:47
        Ano są takie matołki co nie potrafią z internetu skorzystać by dotrzeć do
        potrzebnych danych.... więc linkuję - do Twojego przedmówcy.
        www.gigawat.net.pl/article/articleview/206/1/3/
    • alex-alexander Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 12:34
      Byly czujniki gazu, wentylacja sprawna, byly tez reczne czujniki metanu. A
      metan byl i wybuchl. Znow cud sie zdarzyl. Metan jest a czujniki nie wykrywaja.
      • jarsson Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 13:32
        alex-alexander napisał:

        > Byly czujniki gazu, wentylacja sprawna, byly tez reczne czujniki metanu. A
        > metan byl i wybuchl. Znow cud sie zdarzyl. Metan jest a czujniki nie
        wykrywaja.

        Taki cud nazywaja sie fachowo "zbiegiem okolicznosci" albo przypadkiem,
        podobnie jak wygrana w totolotka tez moze byc nazwana cudem, bo jest
        dosyc malo prawdopodobna.

        Nie jest wykluczone, ze nastapil (przypadkowo) nagly wyrzut metanu PODCZAS
        wyciagania tych maszyn, tak ze rownoczesnie z naglym podniesieniem sie
        koncentracji metanu od razu zaplon nastapil (jak sie jakies zelastwo po
        kamieniach ciagnie, to powstaja iskry).

        Nie wiem jak szybko reaguja takie czujniki, czy momentalnie, czy trwa
        to jakies kilka sekund, zanim nastapi pomiar (gaz musi zostac gdzies zassany)
        i czujnik wywola alarm. Moze te kilka sekund wystarczylo do niezauwazonego
        uzbierala sie wiekszej ilosci mieszanki wybuchowej, ktora z powodu prowadzonych
        prac momentalnie wybuchla.

        Mam nadzieje, ze komisja bedzie to w stanie wyjasnic. Mysle ze stan techniczny
        czujnikow bedzie mozna mimo wybuchu sprawdzic a moze tez jakies dane z
        czujnikow sa ciagle rejestrowane, tak ze bedzie mozna sprawdzic jak sie
        zmieniala koncentracja metanu.

        Nie chce mi sie za bardzo wierzyc, zeby ktos z nadzoru manipulowal czujniki,
        bo przeciez ci ludzie tez sa na dole i to tez kwestia ich bezpieczenstwa.
        Ze jacys menedzerowie moze chetnie by takie manipulacje robili to prawdopodobne,
        ale menedzerowie nie wjezdzaja do kopalni.

        Jar
      • przedostatni_mohikanin Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 25.11.06, 00:31
        alex-alexander napisał:

        > Byly czujniki gazu, wentylacja sprawna, byly tez reczne czujniki metanu. A
        > metan byl i wybuchl. Znow cud sie zdarzyl. Metan jest a czujniki nie wykrywaja.

        Niejasności jest bardzo dużo.
        Być może wiele z nieoficjalnych informacji udzielanych przez górników o metodach
        ,,oszukania'' czujników jest prawdziwa !
        A może czujników było w praktyce rzeczywiści mniej niż się oficjalnie podaje?..
    • alowiec Jaka fala uderzeniowa?! 24.11.06, 13:57
      Wszyscy od razu zakładają, że metan tam zdetonował. To raczej był rozległy
      wybuch typu deflagracyjnego, wiec nie można tu mówić o żadnej fali uderzeniowej,
      a jedynie o ciśnieniowej. Metan bowiem bardzo trudno poddaje się procesowi
      detonacji. Owszem, nawet taki "zwykły" wybuch metanu daje falę ciśnieniową rzędu
      kilku barów, co i tak wystarcza aby kompletnie zniszczyć większość obiektów
      wokół, a temperatura frontu płomienia może sięgać 2000K.
      • mreck Re: Jaka fala uderzeniowa?! 24.11.06, 14:11
        widziałem żołnierza który wystrzelił na strzelnicy z ostrego przed komendą
        ognia.
        widziałem goscia co usiłował poswiecic sobie zapalniczką i zajrzec do baku,
        widziałem goscia co chciał sprawdzić palcem czy smigiełko w turbosprężarce się
        kreci czy go nie ma.
        słyszałem o kolesiu któremu koledzy w gumaki naleli goracego lepiku,
        sam zapalam papierosa w okolicach stacji paliw (we włoszech jest to codzienny
        widok)
        ludzka głupota nie zna granic.
        nie sadzę by ktos tam zapalał papierosa ale jest tyle innych rzeczy co moga
        zaiskrzyc i pech.
        gdybym wiedział, ze sie przewrócę położyłbym sie odrazu.
      • stopp5 Re: Jaka fala uderzeniowa?! 24.11.06, 19:59
        A opisujesz sytuację na otwartej przestrzeni czy w zamkniętej?
    • przytomny2 Re: Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 24.11.06, 14:48
      A co ma z tym wspolnego akurat kapitalizm???
      Przestan juz moze bredzic!!!
      Takie wypadki za PRL-u zdarzaly sie co roku
      a w Zwiazku Sowieckim, w Chinach czy na Ukrainie to
      nawet i nich nie informowano. Kapitalizm ma to do siebie,
      ze dopuszcza medzia do pelnej informacji i tyle...
    • 1304skov Byc czy miec? 24.11.06, 20:51
      Ciezka jest praca gornika, brudna, niebezpieczna, mozna stracic zdrowie
      (pylica) a nawet i zycie...i tak malo platna!....ale zyc za cos trzeba....a
      Kopalnia to glowny pracodawca ....

      nie mowcie ze gornicy za duzo zarabiaja, smieszne sa te ich pieniadze w
      porownaniu z codziennym narazaniem zycia, powinni dostawac kilka razy wiecej a
      prezesi kopalni kilka razy mniej. po rowno - wtedy byloby sprawiedliwie.
      • lobotomia_story Re: Byc czy miec? 24.11.06, 23:04
        rozumiem, że tym samym deklarujesz gotowość podzielenia się swoją pensją z
        jakimś górnikiem?
      • gagapapa Re: Byc czy miec? 25.11.06, 00:09
        ci w tych firmach to mało zarabiaja. 80 % kasy biorą właściciele firm, częścią
        się dzielą z dyrektorami kopalń w podzięce za zlecenia, reszta dla pracowników,
        na sprzęty itp. No i taki pracownik to dostaje z 1200, jak już pare lat robi,
        na początku to 700, 800.
    • rorbeck2 powyższe posty są żenująco głupie 24.11.06, 21:39
      Aby pisać cokolwiek o kopalni węglą kamiennego to trzeba być górnikiem. Aby
      pisać o zagrożeniach czy katastroach górniczych to trzeba być specjalistą w tej
      dziedzinie. Aby komentować w środkach masowego przekazu to co się stało to nie
      wystarczy być ślązakiem trzeba znać zawód górniczy czyli być górnikiem.
      Powyższe posty w większości są żenujące ze względu na brak podstawowej wiedzy
      górniczej. Aby było trochę jaśniej: nastąpił wybuch metanu CH4 który
      zainicjował wybuch pyłu węglowego. Co się wtakich wypadkach dzieje w wyrobisku
      korytarzowym czy ścianie wystarczy wyobrazić sobie co się stanie z pająkiem w
      lufie armatniej. Tak na marginesie górnik rabunkarz to taki wysokiej rangi
      fachowiec który likwiduje "rabuje" wszelką obudowę górniczą a nie jakjiś
      bandzior. Na jednym z kanałów TV prubowano się właśnie dowiedzieć dlaczego na
      Halembie rabowano a nie likwidowano obudowę w feralnej ścianie. Ściana to
      wyrobisko górnicze w którym następuje eksploatacja pokładu węgla kamiennego a
      ocios to jest to co neofici uważają za ścianę. Po prostu chcąc mówić czy pisać
      o górnictwie węglowym trzeba znać podstawowe pojęcia a nawet slang górniczy.
      Jeszcze o niekontrolowanym i gwałtownym wypływie gazów uwięzionych w pokładzie
      węgla lub skałach pod lub nad pokładem. Wypływ gazu w tym metanu może być
      nieprewidywalny i tak gwałowny że może zabić tak było o ile dobrze pamiętam na
      Zofiówce gdzie z powodu nagłego wypływu metanu i miału węglowego zginęło przez
      zasypanie trzech górników i nie pomogły żadne czujniki bo jak już wspomniałem
      było to zjawisko nagłe i gwałtowne, nieprzewidywalne.To tyle moich uwag na
      temat górnictwa i katastrofy na Halembie.
      • lady_godziwa Re: powyższe posty są żenująco głupie 25.11.06, 01:14
        Masz duzo racji!

        W przyoadku wybuchu metanu idzie fakla uderzeniowa ognia.

        Metan nie jest w tych koncentracjach gazem samozaplonowym.
        Ci "gornicy" zdejmowali "klatke tygrysa" ktora jest skreczan srubami.
        Uzywajac pneumatycznych stalowych narzedzi spowodowali iskre. Narzedzi a
        powinny byc robione z wysokiej jakosci stopow aluminium (bez iskrowy stop).

        Detektory metanu powinny uruchomic wyzszy stopien wentylacji, i dac alarm
        inicjujacy ostrzezenie.

        W takim wypadku gornicy powinni zalozyc aparaty do oddychania i natychmiast
        sie ewakuowac.

        Kopalnia powinna byc zabezpieczona na "przodku" gazem "Halon 1301" ktory
        NIE umozliwi zaplonu przy iskrze poniewaz odcina doplyw tlenu do metanu,
        ktory nie wybuchnie bez dostepu do tlenu.

        Smierc wszystkich gornikow nastapila w ciagu 5 minut, albo krocej.

        W tym wypadku poszla fala wybuchowa (flash) palacego sie metanu ktory
        zapalil wilgotny pyl weglowy. Pyl weglowy sie "jarzy" wydzielajac tlenek
        wegla.
        Tlenek wegla (czad) zastepuje hemoglobine i powoduje wpierw zanik
        swiadomosci, i smierc w ciagu paru minut.

        Jarzacy sie pyl weglowy powoduje duzo pary podczas suszenia plynu weglowego, to
        powoduje podwyzszona wilgotnosc i wyzsza temperature.

        Poniewaz "podmuch" (flash) palacego sie metanu trwa bardzo szybko, ten
        podmuch mogl katapultowac i poparzyc gornikow ale nie jest w stanie zabic
        ich. Jarzacy sie pyl weglowy "ugotowal" gornikow!

        Ich ciala zostaly ZWEGLONE i wszyscy zarzadzajacy kopalnia powinni o tym
        wiedziec od poczatku! Uwazam ze RATOWNICY tez wiedzieli o tym jak zobaczyli
        pierwszw zwloki gornikow!


        Podejrzewam ze nie chcieli stwarzac PANIKI wsrod rodzin za nim odpowiedni
        suport psychologiczny nie zostal zabezpieczony.

        Rodziny powinny byc od poczatku poinformowane ze mozliwosc przezycia tego
        wybuch ze wzgledu na pyl weglowy jest praktycznie nie mozliwe.

        Najgorsze bylo klepanie IDIOTOW diennikarzy ktorzy jeszcze raz
        zademonstrowali jakimi sa kretynami!

        Te koplanie powinny jux dawno byc przeksztalcone z koplani glebinowych na
        koplanie odkrywkowe, i ludnosc zamieszkala w poblizu powinna byc
        przesiedlona aby zapobiec strtacie zycia ludzkiego.

        Poniewaz niektorzy a GORNIKOW byli BARDZO doswiadczenu oni swiadomie
        IGNOROWALI bezpieczenstwo pracy ( to typowe dla doswiadczonych gornikow z
        wieloletnim starzem) LUDZAC sie ze nie bedzie wypadku!

        www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3752659.html



        • insite jak sierotko wyobrazasz sobie kopalnie odkrywkowa 26.11.06, 01:42
          w srodku miasta? W dodatku gleboka na kilometr?
          Czad REAGUJE z hemoglogina uniemozliwiajac przenoszenie tlenu przez nia.
          Pyl weglowy utlenia sie powoli, dlatego jest polewany woda, aby obnizyc
          temperature i ograniczyc doplyw tlenu. Im mniej wody, tym gorzej. Wniosek
          -polewac wiecej.
          Narzedzia powinny byc pneumatyczne z koncowkami stopowymi.
          Aby nastapil pozar musza byc obecne JEDNOCZESNIE - paliwo, utleniacz i
          inicjator. Dwu pierwszych usunac sie nie da, wiec trzeba zajac sie jedym
          kontrolowalnym - inicjatorem iskry. Tego sie dowiesz na podstawowym kursie
          przeciwpozarowym, o BHP w kopalni nie wspominajac.
      • insite od czego zapalil sie metan, specjalisto? 26.11.06, 01:34
        samozaplon metanu nastepuje w temperaturze ponad 500°C.
    • man_sapiens nie chrzań o młodzikach i kapitaliźmie 24.11.06, 22:49
      Nie czytałeś nekrologów? Paru dwudziestolatków, reszta to 40 i 50 latkowie,
      doświadczeni górnicy.
      Zło czycha na wszystkich...
      • gotlama Re: nie chrzań o młodzikach i kapitaliźmie 24.11.06, 23:32
        Jesli złem można nazwać brak typowych zabezpieczeń. Niech mi ktoś "głupiej
        babie" wyjaśni, jak może dojść do zapłonu pyłu węglowego w wyrobisku w którym by
        były przestrzegane zabezpieczenia wymagane przy takim zagrożeniu :/
        • rorbeck2 Jak może dojść do zapłonu pyłu węglowego 25.11.06, 00:31
          Poczytaj mój poprzedni post tam pisałem że w Halembie nastąpił wybuch metanu
          gazu CH4 który wzniecił i zainicjował wybuch pyłu węglowego. Inna sprawa to
          profilaktyka w przypadku zagrożenia wybuchem pyłu węglowego. Pył węglowy
          grożący wybuchem to drobiny węgla mniejsze od 1 milimetra średnicy. Najlepiej
          jakby tego pyłu nie było wcale, profilaktyka polega więc na usuwaniu tego pyłu
          a tego co się nie da z przyczyn technologicznych usunąć neutralizuje się przez
          przesypywanie pyłem kamiennym specjalnie w tym celu produkowanym przez
          specjalistyczny zakład, można też pył węglowy zraszać wodą aby nie był lotny bo
          tylko lotny jest niebezpieczny a najlepiej stosować wszystkie metody
          jednocześnie czyli usuwanie zraszanie oraz neutralizowanie pyłem kamiennym (
          mieszanka pyłu kamiennego z węglowym nie wybucha )
    • kapustka3 Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 25.11.06, 12:08
      to straszne ale pomyśl o tsunami 320 000 ofiar bedzie lżej
    • jan.grz Ratownik: Najgorsza była fala uderzeniowa 30.11.06, 18:32
      Obiecywalem sobie nic nie pisac, bo to i tak nic nie zmieni, ale mimo, ze nie
      jestem zwiazany z gornictwem chcialbym dorzucic "dwa slowa" refleksji. Ponad 10
      lat temu pracowal w Halembie pewien znajomy mlody inzynier. Po kilku miesiacach
      powiedzial: dosc, ja chce zyc i snuc realne plany na przyszlosc, a tutaj moje
      zycie wisi na wlosku kazdego dnia. A teraz pewna historyjka dla mlodszych
      czytelnikow. W poprzednim stuleciu, za czasow panowania w Polsce Wielkiego
      Gornika czyli I sekretarza Edwarda Gierka, przyjechala do Polski delegacja
      gornikow z Wielkiej Brytanii aby "podziwiac" nasze osiagniecia. A gornictwo i
      gornicy byli wtedy u nas na najwyzszym piedestale. Na pewno pokazano im
      najlepsze kopalnie, a na zakonczenie pewien brytyjski inzynier powiedzial w
      wywiadzie (do tej pory zastanawiam sie, czy poleciala wtedy czyjas glowa za to,
      ze ta wypowiedz nie zostala wycieta przez cenzure): jesli polscy gornicy beda
      nadal pilnie pracowac, to za okolo 10 lat osiagniecie sredni europejski poziom
      bezpieczenstwa w kopalniach. Komentarz zbyteczny. Po tragedii w Halembie inny,
      tym razem Maly Gornik, ktory piastuje jedna z dwu glownych funkcji w panstwie
      (nie jestem pewien ktora, bo mam slaba pamiec do twarzy) powiedzial w
      patetycznym przemowieniu, ze nie ma na swiecie kopalni gdzie nie zdarzaly by
      sie wypadki smiertelne. Jesli tak sie wypowiedzial, to pewnie jest znawca
      tematu, ale ciekawi mnie skad On o tym wie? A moze znalazl to w ktoryms palcu?
      Jak dlugo jeszcze bedziemy bujani w oblokach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka