Dodaj do ulubionych

Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego

18.12.06, 08:19
Lyzwinski wyglada na bardzo,przystojnego i wysokiego faceta.Pewnie dlatego
zadna nie byla w stanie mu sie oprzec.Nastepny pier...ny kurdupel.
Obserwuj wątek
    • krzych.korab Ot głupia zastroszona co widać było po latających 18.12.06, 08:20
      oczkach w czasie konferencji.
      • sumienie.lk To nie zastraszenie - to oddanie suki swemu panu 18.12.06, 08:44

        • fraglesi67 W haremie 18.12.06, 08:46
          Zawsze nowsze nałożnice plują na starsze
          • znajomy_jennifer_lopez Magda "Szarik, do nogi" Jędrzejczak i jej siostra 18.12.06, 09:22
            Honorata wiedzą że prawdziwego psa pozna ich Pan w biedzie.
            • seroo1 Zazdrość Was zżera o łyżwowego bongo-bongo ! 18.12.06, 10:08
              Boa dusiciel to przy nim padalec, bo jakżeby inaczej taki conajmniej mało
              urodziwy buhaj miał aż takie oddanie wśród koleżanek swoich wnucząt ???
              • ready4freddy Re: Zazdrość Was zżera o łyżwowego bongo-bongo ! 18.12.06, 22:04
                jakich znowu wnuczat? ona ma piecdziesiatpare lat, o pedofilie go poki co nie oskarzaja :) trzymajmy sie faktow.
            • inquisition Róni i równiejsi w IV RP - "odnowa moralna" 18.12.06, 10:11
              Jesteśmy świadkami licznych spektakularnych aresztowań byłych prezydentów miastz
              poza koalicji, które mają miejsce w świetle kamer. Jedynym argumentem dlaczego
              aresztuje się tych ludzi to aby nie mataczyli w sprawach które miały miejsce
              kilka lat temu.

              Tymczasem Łyżwiński odpowiada (o ile odpowiada) z wolnej stopy, próbuje wpłynąć
              na świadków, skłania osoby do fałszywych zeznań i jest 100% legalnie.

              TAK WYGLĄDA ODNOWA MORALNA.
              ___
              Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
              • a.k.traper Tu nie ma co komentowac, prokuratura wie co ma 18.12.06, 11:21
                robić.
                • moherfucker1 Prokuratura wie... 18.12.06, 11:25
                  Wytyczne od wodza dostala. teraz realizuja plan.
      • akiika Re: Ot głupia zastroszona co widać było po latają 18.12.06, 10:00
        JAK beznadziejnie głupia musi być dziewucha, która jedynie słuszną drogę widzi
        w osłanianiu SOBĄ takiego parszywca?
    • prof-antoni Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 08:24
      Kto wpuścił margines do rządu? bez kwalifikacji, bez matury... bez zasad

      obleśne typy
      • maruda.r Re: Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 08:31
        rof-antoni napisała:

        > Kto wpuścił margines do rządu? bez kwalifikacji, bez matury... bez zasad

        **************************************

        Też pytanie - Jarosław Kaczyński.

      • jola_z_dywit6 Brukowiec powinien zdjęcia jeszcze zanieszczać 18.12.06, 09:27
        Ze Łyżwiński sika obok toalety.
        • seroo1 Re: Brukowiec powinien zdjęcia jeszcze zanieszcza 18.12.06, 10:17
          o. Rydzyk: - Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kosciolem i
          zniszczenie Kosciola.
          o. Rydzyk: - A ta prostytucja na drogach? Jakiez to wstretne.I popatrzcie, kto
          sie kolo tych narzedzi diabla zatrzymuje. Popatrzcie… góry miesa z hormonami -
          bo przeciez nie ludzie. Trzeba siac, siac… tak, tak… zwierzeta z hormonami. A
          potem przychodza z placzem do ksiezy.
          o. Rydzyk: - Wykosztowaliscie sie na te kielbasy, na te szynki na swieta, a
          teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechac do Czestochowy.
          telefon do RM: - Poszlam do ksiedza i zale sie, ze juz nie mam sily, bo
          pietnascie lat zyje pod jednym dachem z pijakiem, a ksiadz westchnal i
          powiedzial: “Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich cala parafie”.
          rozmowa na antenie RM: - Ojcze Dyrektorze… mam nowotwora i to zlosliwego.
          - To wszystko dla Boga, córko.
          ekspert RM: - Czasem w towarzystwie slychac koncert “baków”. Wszystko spowijaja
          trujace wyziewy tych gazów. Z punktu widzenia ekologii jest to barbarzynstwo.
          telefon do RM: - Mialam do usuniecia zab… i to madrosci. Bardzo sie balam i
          poszlam do kosciola, i modlilam sie: “Panie Jezu, co to bedzie, co to bedzie…”.
          I taka mysl mi wtedy przyszla do glowy: to ja sie boje o ból zeba, a przeciez
          Jego na tym krzyzu bardziej bolalo. No to zaczelam sie modlic i ofiarowalam
          Jezusowi ten zab. Poszlam do dentystki, a Jezus mi to wynagrodzil i wcale mnie
          nie bolalo.
          ekspert RM: - Masoni sa narzedziem szatana, a ich znakiem jest slonce. Zwróccie
          uwage, ze ten znak staraja sie umiescic wszedzie. Na przyklad w Polsacie sie ono
          pojawia i na butelkach wody “Bonaqua”, i jako logo partii Unia Wolnosci. Zebysmy
          mieli kilkuset takich ojców Rydzyków w Polsce, to nie musielibysmy sie bac
          masonerii.
          telefon do RM: - Ja sobie taka modlitwe wymyslilam sama. Moge powiedziec?
          - Prosimy…
          - Jak to dobrze, ze jestes, ojcze Rydzyku, jak to dobrze, ze ciebie ta mama
          urodzila, niepokalana…
          ekspert RM: - To tylko ateisci szukaja wszedzie spisków, ze wszedzie jest
          spisek, wesza, ze wszystko przez ten spisek. A my, katolicy, wiemy, ze to
          nieprawda. Wiemy, ze jest tylko jeden spisek, na czele którego stoi szatan. I on
          upodobal sobie atak na Polske, bo Polska jest monarchia, bo mamy swoja królowa,
          bo oddalismy sie w niewole Matce Bozej.
          ekspert RM: - Jest taka ksiazka dla dzieci pod tytulem “Doktor Dolitle”. To jest
          straszna ksiazkai jeszcze na dodatek lektura. Ona równa zwierzeta z czlowiekiem,
          czyli równa czlowieka ze zwierzeciem. To jest doktryna masonska: swinia jest
          taka sama jak i ja.
          Kacik dowcipów w Radiu Maryja:
          - Wie pan, zaczely wypadac mi wlosy.
          - Byl pan u lekarza?
          - Nie. Same zaczely.
          o. Rydzyk: - Trzeba pic ziola, bo to nie chemia. Ale jak sie je pije na przyklad
          o pólnocy, stojac na jednej nodze, to juz wtedy zaczyna sie okultyzm i diabel.
          rozmowa na antenie RM: - Niech bedzie pochwalona Maryja zawsze dziewica. Czy
          bede na antenie?
          - Juz pan jest na antenie.
          - A co mi ksiadz za pierdoly opowiada, kiedy mam wlaczone Radio Maryja i tam
          teraz slysze ojca dyrektora!
          - Bo jeszcze fale radiowe do pana nie zdazyly doleciec. I prosze sie kulturalnie
          wyslawiac.
          - Aha…
          sluchaczka RM: - Jak bylam mala, to przychodzil do nas taki wysoki ksiadz. Bral
          mnie na rece i tak gladzil po pupce. Teraz jestem duza, ale czasem tak bardzo
          chce, aby tamten ksiadz znów mnie przytulal i glaskal po pupie.
          o. Rydzyk: - Przyjezdzaja tu do Torunia ludzie i mówia: “Jakie to sobie palace
          buduja ksieza.” A to jest ich dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mózg.
          Zacofanie!
          sluchacz RM: - Chcialem pozdrowic moja zmarla siostre. Zeby zawsze byla zdrowa.
          o. Rydzyk: - Mówia niektórzy, ze Ojciec Swiety jest konserwatysta. Pewno, ze
          jest, bo na tych biwakach rozmaitych jadal konserwy, bo je lubi…
          telefon do RM: - Ja jestem juz babka, mam 75 lat. Tyle lat zylam z alkoholikiem
          - juz zaczynam plakac - i urodzilam z tym alkoholikiem córke, która wyszla za
          maz tez za alkoholika. Urodzili dziecko, tez alkoholika…
          telefon do RM: - Postuluje wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to
          nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od
          anteny, zobaczymy cala prawde Sat-an!
          ekspertka RM: - Telewizja i gry komputerowe moga byc przyczyna masturbacji,
          która bedzie pózniej przeszkadzala w tworzeniu wiezi rodzinnych. Badania na
          calym swiecie wskazuja, ze masturbacja jest glówna przyczyna rozwodów na calym
          swiecie.
          przypadkowe wejscie na antene dzwiekowca RM zdenerwowanego odglosami remontów
          rozglosni: - Ku…a, ch…u, przestan wiercic. Jak ja, ku…a, moge miksy robic w
          takich, ku…a, pie…ch warunkach, do ch…a!
          rozmowa na antenie RM: - Jak to jest, ojcze? Znajoma chodzila po domach i
          zbierala pieniadze na Radio Maryja i wpadla do piwnicy glowa w dól i teraz ma
          wstrzas mózgu i cala poraniona jest…
          - Moze zle zbierala…
          rozmowa na antenie RM: - Tu Radio Maryja, katolicki glos w twoim domu. Sluchamy,
          kto sie do nas dodzwonil?
          - Tu… tu… Wlodz…dz… dzi… mieeerz z No… oooo… weg…g…g… Sacz…cz…cza…
          - O widze, ze z Panem sobie nie porozmawiamy…
          rozmowa na antenie RM: - Jestem ogromnie zbulserwowany tym, co sie dzieje…
          - My tez, panie Janie, ale mówi sie zbulwersowany…
          - No wlasnie… jestem zbulserwowany…
          modlitwy na antenie RM: - Sluchamy, Radio Maryja… w czyjej intencji modlitwa?
          - Ja bym chciala sie pomodlic za wszystkich oszustów, klamców i zlodziei… no i
          za ojca dyrektora oczywiscie.
          sluchaczka: - Pojechalam na pielgrzymke na Wegry i widzialam, ze ksieza, co byli
          z nami, kupowali w duzych ilosciach winiaki…
          o. Jacek: - Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.
          o. Rydzyk: - Rozmawiam kiedys z taka dziewczyna. Niby sukienka do ziemi… dobrze,
          ale patrze, a tu taki dekolt… rozpruty niemal do pepka. Biedne dziecko… mysle
          sobie… potem dziwisz sie, ze mezczyzni patrza na ciebie jak na zwierze. Kochani,
          trzeba siac, siac i zbierac ziarno. Jakos dzisiaj nie kontaktuje tak… dobrze.
          ekspert na antenie RM: - Wezmy slowo “komputer”. Wszystkie litery w tym slowie
          przyporzadkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i
          pomnózmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec i komputer i Internet to
          narzedzia diabla.

          Słuchaczka: – Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura
          śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
          o. Jacek: – To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
          ¤ ¤ ¤
          quiz na antenie RM: – Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie naszego
          quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
          – A ona leży nad morzem?
          – No… każda wyspa leży nad jakimś morzem.
          – No to nad jakim ona leży?
          – Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
          ¤ ¤ ¤
          telefon do RM: – „Tygodnik Powszechny”, „Gość Niedzielny”
          i „Fakty i Mity” zatruwają dusze katolików.
          ¤ ¤ ¤
          dowcipy na antenie RM:
          – Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
          – Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.
          Miś prowadził sklep
          w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z górnej półki. Wściekły
          miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego dnia historia się
          powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka, już sam wszedł na drabinę, a
          ten mówi: – Poproszę masło z dolnej półki.
          Matka w ZOO do syna: – Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo się przeziębisz.
          Scena w ZOO: – Kiedy będzie pan karmił małpy?
          – A co? Już pani jest głodna?
          ¤ ¤ ¤
          telefon do RM:
          – Właśnie minął mi okres…
          – I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
          ¤ ¤ ¤
        • ready4freddy Re: Brukowiec powinien zdjęcia jeszcze zanieszcza 18.12.06, 22:08
          jola, daruj sobie te prywatne wspomnienia. gdzie Stachu sika to juz wasza sprawa, dorosli jestescie chyba.
    • brodeek To jak, był ten zamach stanu czy nie było? 18.12.06, 08:29
      Czy leper znowu robił z gęby tyłek i pierdział głupoty na około?
      • maruda.r Re: To jak, był ten zamach stanu czy nie było? 18.12.06, 08:32
        brodeek napisał:

        > Czy leper znowu robił z gęby tyłek i pierdział głupoty na około?

        *************************************

        Podobnoż wczoraj się nawrócił. Na Jasnej Górze był nawet.

        • sumienie.lk Zamach był, ale nie wiadomo kto machał i na kogo 18.12.06, 08:46
          A buhaj Lepper występujący w roli pogromców zboczeń wszelakich wydaje mi się
          groteską jakiej nie sposób wymyśleć. Tylko życie może dawać takie
          niespodziewane "prezenty"...
    • palestrina2005 Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksafery 18.12.06, 08:35
      Czytaliście jego wypociny w piątkowej GW.
      Samoobrona wg niego łamie "prawa człowieka" biednych kobiet...
      Robienie z seksafery "łamania praw" człowieka to śmieszne.

      Kto ma być tą kobietą której "prawa człowieka" złamano ???? Aneta K. kóra jak
      twierdzi sama przyszła na rozmowę "praca za seks" wiedząc jakie będą warunki
      tej pracy ??? Osoba która dobrowolnie godziła się na seks za kasę/pracę (jak
      sama twierdzi) ???
      Na tej podstawie musielibyśmy mówić o łamaniu praw człowieka wszystkich
      prostytutek dobrowolnie zgłaszających się do pracy w agencjach towarzyskich.
      Idąc dalej tokiem myślenia Pana Pacewicza w Holandii łamanie praw człowieka
      jest zgodne z prawem bo tam prostytucja jest dozwolona. Co więcej na pewno
      wiele kobiet w Holandii zostaje prostytutkami z powodu "trudnej sytuacji
      materialnej". A więc Panie Pacewicz do dzieła !!!!! Prosze jechac do Holandii i
      bronić praw człowieka prostytutek, bo łamanie praw człowieka wg Pana jest
      wpisane w prawo holenderskie.
      • gadery Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 08:43
        Ciekawe rozumowanie. Jeszcze nigdzie nie słyszałem aby ktoś Samoobronę nazwał
        agencją towarzyską.
        • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 09:20
          czyli rozumiem ze zgadzasz się z całością mojej opinii...

          P.S. opinia jest przy założeniu że Pani Aneta mówi prawdę (co jeszcze nie jest
          udowodnione)...
          • gilu33 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 09:55
            artykuł jest w temacie tzw.posła Łyżwińskiego,jego "asystentki" oraz możliwych
            zarzutów a nie holenderskich dziwek.Palestrina jak zwykle nie na temat bo i po
            co ! Do jego zestawu ulubionych wytrychów brakuje : korzeni Michnika i brata
            mordercy któren to morderca uciekł był,zdegenorowanych
            platformersów,głupiutkiej HGW itd,itp. A w temacie : nawet jeśli prokuratura
            postawi zarzuty Łyżwie,zawnioskuje o odebranie immunitetu, Ty i tak będzie
            bebłał od rzeczy o spisku na rząd. Na koniec przeczytamy, że te zarzuty to
            wcale nie są takie poważne i poczekajmy do uprawomcnienia wyroku, co potrwa
            circa 2 lata. Ogólnie na takie zjawisko jak Palestrina mówi się : pisanie nie
            na temat i grafomaństwo..
          • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 10:53
            > czyli rozumiem ze zgadzasz się z całością mojej opinii...

            Czyzbys byl tak bezdennie glupi i nie zauwazyl, ze on sobie z ciebie jaja robi.
            Rzygac sie chce jak sie czyta twoje wywody, poza tym wydaje mi sie, ze masz
            problemy z kobietami.
            • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 11:47
              Oooo, cóż za merytoryczny wywód...
              Ani jeden lewak nie podał ani jedego argumentu obalającego tezę, że SO nie
              łamie "praw człowieka" jak pisze Pacewicz.
              Jedynie bluzgi potraficie rzucać......
              • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 11:58
                Powiedz co lamanie praw czlowieka ma do watku o molestowaniu seksualnym?

                Ale zebys nie powiedzial.

                Lyzwinski zatrudnil kobiete do prowadzenia biura? Tak!
                Sprawdzil jej przygotowanie merytoryczne? NIE!
                Co sprawdzil? Glebokosc vaginy.

                Ergo nie widzial w niej kompetentnego czlowieka. W wielu innych nie widzial.
                Chodzilo mu tylko o seks. Nie szanowal tych kobiet (Szarik! Do wozu!).
                Traktowal jak swoja wlasnosc i podsuwal koledze Andzejowi L. co ladniejsze.

                Szantazowal je utrata pracy zebby wymusic wiecej seksu.

                Moim zdaniem to wszystko nie podlega pod lamanie praw czlowieka. Na takie
                zachowania sa pragrafy. jednak biorac pod uwage powyzsze stwierdzam, ze
                traktowanie kobiety jak zabawke, szantaz i molestowanie to zdecydowanie
                pogwalcenie praw, jako obywatelki, pracownicy. Oczywiscie kwalifikacja ich
                czynow jest o wiele bardziej powazna niz zlamanie praw czlowieka.

                Ale Ty wydajesz sie nie rowumiec, ze nie o prawa czlowieka tutaj chodzi i
                zgodnie ze swoja Pislogika stwierdzasz, ze praw czlowieka nie zlamano wiec
                przestepstwa nie ma.

                Wysoki sadzie. Ja tylko ukradlem telewizor. Nie zlamalem praw czlowieka...



                • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 12:46
                  > Powiedz co lamanie praw czlowieka ma do watku o molestowaniu seksualnym?
                  Pacewicz z GW komentując seksaferę powiedzial ze "nie jest to tylko seksafera,
                  tu chodzi o łamanie praw człowieka biednych kobiet" itd...
                  Odnoszę się do ogólnego opisu afery przez GW która próbuje z tego zrobić coś
                  wiecej niż zwykłe seksualne łapówkarstwo... (jeśli było to łapówkarstwo to
                  należy to ukarac)...

                  > Ale Ty wydajesz sie nie rowumiec, ze nie o prawa czlowieka tutaj chodzi i
                  > zgodnie ze swoja Pislogika stwierdzasz, ze praw czlowieka nie zlamano wiec
                  > przestepstwa nie ma.
                  GW pisze że łamano prawa człowieka.
                  Oczywiście jeśli to prawda to są to czyny karalne. Tu się z Tobą zgadzam.
                  Ale mozna mówić co najwyżej o łapówkarstwie - Anna K. wręczyła seksualną
                  łapówkę, Łyżwiński (jesli to porawda) przyjął ją i zachęcał do jej dania.
                  Przymusu nie było - nie było groźby utraty pracy bo Aneta K. byla bezrobotna...
                  To że później jej "groził" - zaakceptowała łapówkarską propozycję więc chciał
                  aby respektowała ich ustną umowę. Aneta K. nie miala kwalifikacji do podjęcia
                  tej pracy więc w ogóle nie powinna była jej podjąć.
                  Ona też jest winna - dała łapówkę za przyjęcie do pracy.
                  Jeśli to prawda co mówi - to oboje Łyżwiński i ona złamali prawo. Ale
                  molestowania nie byłobo Aneta K. sama się zgłosiła w odpowiedzi na oferte seks
                  za pracę.
                  • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:05
                    Cos z logika masz, czy argumentow nie widzisz...

                    >Przymusu nie było - nie było groźby utraty pracy bo Aneta K. byla bezrobotna...
                    > To że później jej "groził" [CIACH]

                    Czytasz czasem to co piszesz???
                    • romano33 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:27
                      Ale może być i tak, że po prostu chciała zdobyć prace za wszelką cene. Próbować
                      zdobyć uznanie u pracodawcy dając mu dobrowolnie swoją d..pę. Takie lizusostwo.
                      A pózniej po wyborach przegrała i się zemsciła tylko za to, ze nie była dla niej
                      miejsca pracy w Ministerswie Rolnictwa.
                      • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:29
                        Byc moze. To ustala prokurator. W dniu dzisiejszym mowi, ze wymusil.

                        I nie tylko ona jedna, bo rozumiem , ze masz na mysli Anete K.

                        8 kobiet twierdzi podobnie. Zbieg okolicznosci?
                        • romano33 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:47
                          moherfucker1 napisał:
                          > Byc moze. To ustala prokurator. W dniu dzisiejszym mowi, ze wymusil.

                          Nie wiem czy wymusił ale pewnie powiedział to na podstawie zeznan innych
                          świadków niż Aneta K. Jeszcze musi to udowodnić w Sądzie. Wszelkie wątpliwości
                          są na korzyść oskarzonego (jezeli postawi taki zarzut). Jeżeli się okaże, że był
                          winny to powinien dostać karę.

                          > I nie tylko ona jedna, bo rozumiem , ze masz na mysli Anete K.
                          > 8 kobiet twierdzi podobnie. Zbieg okolicznosci?

                          Nie wiem czy zbieg okoliczności. Połowę świadków znamy ale druga połowę nie
                          znamy. Niewiadomo jaką mają wiarygodność. Czy taka jak Anety K. ? To bardzo
                          trudne do udowodnienia jezeli nie ma ani nagrań video czy audio, zdjęć, świadków
                          ,którzy fizycznie tam byli. Wszystko opiera się na wypowiedziach świadków, ze
                          ktoś cos tam słyszał lub po prostu mówią to na swoją korzyść aby pogrążyć z
                          zemsty z róznych powodów. Teraz słyszę, że Prokurator postawi zarzut świadkowi
                          Magdzie, asystentki łyzwinskiego. Nie słyszałem do tej pory zarzutów w stosunku
                          do Anety K a przeciez tez fałszywie zeznawała i pomawiała.
                          • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:57
                            Widocznie dla prokuratora sa wystarczajaco wiarygodni skoro ma zamiar postawic
                            zarzuty Lyzwinskiemu.

                            Ten facet juz zostal " spuszczony po brzytwie" jak mowi pan Franciszek.

                            Najlepsze jest to, ze podwazono zaznania jedynego swiadka , ktory mial cos do
                            powiedzenia na Leppera. I to w czesci, ktora jest kompletnie pobocznym watkiem.
                            Ciekawe co by bylo, gdyby zrobiono testy Andrzejowi Lepperowi? Kto wie...

                            Nie zrozum mnie zle. nie staram sie na sile znalezc czegos na Leppera. Zostal
                            wspomniany przez jednego ze swiadkow i fakt, ze jest wicepremierem nie powinien
                            wplynac na niezawisla prokurature. Jakims cudem jednak Lepper ocalal i jeyna
                            osoba umoczona pozostal Lyzwinski.
                            HURA! Koalicja uratowana!
                            Hura! Hura! Hura!

                            co za zbieg okolicznosci....
                          • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:59
                            >Połowę świadków znamy ale druga połowę nie
                            > znamy. Niewiadomo jaką mają wiarygodność. Czy taka jak Anety K. ? To bardzo
                            > trudne do udowodnienia jezeli nie ma ani nagrań video czy audio, zdjęć,
                            świadków

                            Takkk! Osiem osob twierdzi ze byly molestowania w tym kobiety molestowane. Ale
                            nie ma video wiec, sprawa zamknieta.

                            Z kolei w przypadku Pani Beger nawet nagranie video nie pomoglo.

                            Ot rzeczywistos Polski Moherowej.
                            • romano33 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 14:25
                              > Z kolei w przypadku Pani Beger nawet nagranie video nie pomoglo.

                              Z kolei nagrania audio Pana Michnika w sprawie Rywina pomogły. Choć nie było to
                              kompletne nagranie ;) i trzymał je 6 mięsięcy zanim upublicznił ;)

                              > Takkk! Osiem osob twierdzi ze byly molestowania w tym kobiety molestowane. Ale
                              > nie ma video wiec, sprawa zamknieta.

                              Tak łatwo sprawy sie nie zamyka. Jeżeli coś jest to się to sprawdza. Są jeszcze
                              inne metody zweryfikowania prawdy.
                              Jak się okaże, że to nieprawda to prowadzi się postępowanie przeciwko tym którzy
                              fałszywie oskarzali. Normalne działanie.

                              Nie zrozum mnie zle. Ja nie bronię Pana Leppera czy Pana Łyzwinskiego. Staram
                              się uzmysłowić, ze o takie coś można łatwo wrobić każdego niezaleznie od opcji
                              politycznej i statusu materialnego. To delikatne sprawy. Chodzi oczywiscie o
                              zarzuty np. molestowania czy gwałtów. Niewiele trzeba.
                              • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 18:57
                                Widzisz odnioslem totalne inne wrazenie. Sadzilem, ze bronisz ich jak lwica
                                male przed rozszarpaniem...

                                Moze to moja winna. Przeinterpretowalem. Juz teraz nie chce mi sie wyciagac z
                                watku Twoich odpowiedzi, zeby bylo czarno na bialym co mowiles.

                                W jednym sie zgadzamy. jest to sprawa delikatna. Uhybienia formalne nie powinny
                                miec miejsca. Zeby pozniej nie bylo niedomowien i oskarzenia o falszerstwo
                                dowodow itp.
                                Mam nadzieje, ze Polska dowie sie w koncu prawdy.
                              • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 19:14
                                > Nie zrozum mnie zle. Ja nie bronię Pana Leppera czy Pana Łyzwinskiego. Staram
                                > się uzmysłowić, ze o takie coś można łatwo wrobić każdego niezaleznie od opcji
                                > politycznej i statusu materialnego. To delikatne sprawy. Chodzi oczywiscie o
                                > zarzuty np. molestowania czy gwałtów. Niewiele trzeba.

                                Raczej "wiele" trzeba. Takie sprawy zdarzaja sie czesto, czasem sa tez falszywe
                                oskarzenia. Najczesciej jednak te oskarzenia sa w okolicznosciach, gdzie
                                istnieje duzy stopien zazylosci i znajomosci. Nawet zony oskarzaja mezow o
                                molestowanie i wygrywaja w sadzie.
      • polakmoronslayer Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 08:45
        Koles twoje wywody sa ponizej o kant ch..a rozbic.To byl typowy sexual abuse -
        w kazdym cywilizowanym kraju to koniec publicznej kariery dla takiego jelopa.
        A prostytutka wie co jest jej podstawowym narzedziem pracy, te kobiety byly
        ZMUSZANE do tego pod presja utraty pracy.Jak konusie nie rozumiesz takich
        rzeczy to idz sie walic wale.
        • vonkris Coz za wysublimowana amerykanska riposta... 18.12.06, 08:55
          Widze, ze o political correctnes to slyszales tylko w telewizji i nie bardzo
          rozumiesz co to okreslenie znaczy, ale przeciez musisz byc trendy, nie?
          Co nie zmienia faktu, ze porownywanie zakresu obowiazkow prostytutki z zakresem
          obowiazkow asystentki lub dyrektora biura poselskiego, to mowiac delikatnie
          przejaw skrajnej glupoty albo tekst do kabaretu...
          • palestrina2005 Re: Coz za wysublimowana amerykanska riposta... 18.12.06, 09:25
            Ale niezależnie od tego co piszesz tekst Pacewicza mówiący o łamaniu praw
            człowieka w sytuacji doborwolnego seksu za kasę czy dobrowolnej seksualnej
            łapówki jest śmieszny...
        • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 09:23
          te kobiety byly
          > ZMUSZANE do tego pod presja utraty pracy.Jak konusie nie rozumiesz takich
          > rzeczy to idz sie walic wale.
          A kto Panią Anetę zmuszał ????
          Nikt jej nie zmuszał utratą pracy bo jej nie miała... Jak mówi sama Pani Aneta,
          była bezrobotna i koleżanka powiedziała jej że jest oferta "praca za seks".
          Poszła na rozmowę wiedząc jakie są warunki i godząc sie na nie. Nikt jej nie
          zmuszał.
          Tak samo prostytutka w Holandii może powiedzieć, że do sprzedawania ciała
          zmusza ją "trudna sytuacja materialna".
          Odrożnij sytuację gdy pracodawca grozi pracownicy i coś wymusza od sytuacji gdy
          kobieta sama (tak jak Aneta K.) zgłasza się do pracy w odpowiedzi na
          oferte "praca za seks"...
          • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 09:47
            Zmuszal niejaki Lyzwinski. Wlasnie dlatego prokuratura chce przedstawic mu
            zarzuty.

            Czego jeszcze nie rozumiesz?

            Moze kiedy jutro szef powie dajesz dupy, albo wylatujesz to zrozumiesz...
            Przeciez nie bedzie to nic strasznego. Sam sie na to zgodzisz.
            • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 10:49
              Chyba nie czytałeś zeznań Anety K.
              Powiedziała że była bezrobotna, koleżanka powiedziała że Łyżwiński
              oferuje "pracę za seks" a ona zgodziła się i sama poszła na rozmowę o pracę
              wiedząc że warunkiem otrzymania pracy jest "przespanie się" z Łyżwińskim.
              Nikt jej nie zmuszał sama się zgodziła i poszła na rozmowę jeszcze nie znała
              Łyżwińskiego a już zgodziła się z nim przespać.
              I to co piszę to nie moje domysły - to słowa Anety K. które opisywała GW.
              • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 10:51
                A dalej zeznaje, ze Lyzwinski zmuszal ja do wspolzycia wiele razy grozac
                wyrzuceniem z pracy. jak to nazwiesz? ROMANS??!!

                To co piszesz to wyrwane z kontekstu i przetrawione na papke dezinformacyjna
                szczegoly calej wypowiedzi. Wstyd!
                -----
                • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 11:49
                  No ale przecież warunki "praca za seks" ustnie zostały jej zaproponowane
                  jeszcze zanim podjęła pracę.
                  A ona zgodziła się na nie i jeszcze na rozmowie kwalifikacyjnej przespała się z
                  członkami SO jak sama mówi.
                  Skoro na początku (jeszcze przed podjęciem pracy) zgodziła się na
                  warunki "praca za seks" to nie można mówić o zmuszaniu...
                  • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 12:05
                    Wide, ze masz ogromna wiedze w temacie. Byles przy tym?

                    "Wiesz. Ja cie nie zmuszam do niczego. Wiem, ze masz dlugi i dwoje dzieci. Brak
                    srodkow. Proponuj Ci prace pod jednym warunkiem. Daj du--py. Ale Cie nie
                    zmuszam. Jak nie to spadaj i sie juz wiecej nie pokazuj. Dzieciaki glodne beda
                    chodzic, a jutro do drzwi zastuka komornik..."

                    Juz sam fakt zaproponowania czegos takiego jak seks za prace to rzecz
                    odrazajaca i niegodna posla RP. Nie widzisz w takiej propozycji nic
                    odrazajacego?

                    Drufga sprawa. Seks byl wymuszany wielokrotnie juz po przyjeciu. Oferta. Albo
                    dajesz d--py albo jutro juz tu nie pracujesz to juz przestepstwo...

                    Oba przypadki to moralne dno. Powiedz, czy dostrzegasz sedno sprawy? Czy to nic
                    takiego?
                    • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 12:53
                      <<<"Wiesz. Ja cie nie zmuszam do niczego. Wiem, ze masz dlugi i dwoje dzieci.
                      Brak srodkow. Proponuj Ci prace pod jednym warunkiem. Daj du--py. Ale Cie nie
                      zmuszam. Jak nie to spadaj i sie juz wiecej nie pokazuj. Dzieciaki glodne beda
                      chodzic, a jutro do drzwi zastuka komornik..."<<<<

                      Na tej zasadzie każda prostytutka która podjęła prace i dobrowolnie zgosiła się
                      do agencji może powiedzieć że alfons wykorzystał jej trudną sytuację materialną
                      (prostytutki tez mają dzieci).
                      Co powiesz w tej sytuacji o np. Holandii gdzie kobieta mająca wiele dzieci
                      podejmuje pracę prostytutki aby zarobić na życie - też może powiedzieć ze
                      wykorzystano jej trudne warunki materialne. A tem prostytucja jest zgodna z
                      prawem... wiec co prawo holenderskie to lamanie praw człowieka i molestowanie...

                      > Drufga sprawa. Seks byl wymuszany wielokrotnie juz po przyjeciu. Oferta. Albo
                      > dajesz d--py albo jutro juz tu nie pracujesz to juz przestepstwo...
                      Koleżanka powiedziała Anecie - SO oferuje pracę w zamian za to że będziesz
                      świadczyła usługi seksualne przez okres pracy...
                      Skoro Aneta poszła na rozmowę z Łyżwińskim wiedząc jakie są warunki
                      zatrudnienia to znaczy że zgodziła się na tą ofertę. Przecież nie dostala pracy
                      za kwalifikacje tylko żeby (jak sama mówi) wielokrotnie dawać d... i zgodzila
                      się na to. Więc teraz niech nie robi z siebie ofiary... co nie znaczy że
                      Łyżwiński jeśli Aneta mówi prawdę nie zlamał prawa...
                      • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:05
                        Wiec biuro poselskie to to samo co burdel...


                        Gratuluije!
                        • wazelina2005 Żadna prowokacja nie zatrzyma Partii 18.12.06, 13:40
                          w dziele odzyskania Polski dla Polaków.
              • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 10:56
                > Chyba nie czytałeś zeznań Anety K.

                Jestes upierdliwy, powtarzasz w kolko te same "macho" brednie.
                • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 11:50
                  kolega powyżej chociaż podał jakieś argumety przeciw moim tezom, ty poza
                  bluzgami nic nie potrafisz merytorycznie napisać.
                  Więc po co piszesz ??????
                  • popelina2005 palestrina2005.. czołowy idiota UE !!!!!! 18.12.06, 12:03
                    • jasiek.pl Re: palestrina2005.. czołowy idiota UE !!!!!! 18.12.06, 12:14
                      Błagam! Nie rób popeliny z palestriny! On błądzi i dlatego naszym celem jest
                      sprowadzenie z manowców. Bo nawet nieużytki umysłowe trzeba użyżniać!
                  • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 13:12
                    Tezy musza miec rece i nogi, twoje "tezy" to durny macho belkot, sorry.
                    • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 14:26
                      Kolejny "merytoryczny" argument.
                      • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 14:33
                        > Kolejny "merytoryczny" argument.

                        Nie przejmuj sie, to tylko pozory. Pogadaj z zona albo dziewczyna, jak masz
                        takowa to cie powie o co chodzi.
                        • palestrina2005 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 14:57
                          Kolejny post ociekający "merytoryką"....
                          • helmut.berlin Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 18:59
                            > Kolejny post ociekający "merytoryką"....

                            do kogo ty to piszesz? nie powtarzaj sie przynajmniej
                            • moherfucker1 Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 19:08
                              Ojnie czepiaj sie Helmucie...

                              Biedny Palestrina zobaczyl, ze inni stosuja to slowo (merytorycznie, meritum i
                              odmiany) i z zapalem wkleja do swoich postow w nadziei, ze beda bardziej
                              meytoryczne...

                              On bardzo samotnym czlowiekiem jest.
          • jasiek.pl Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 10:08
            Wielki Wodzu Rewolucji Moralnej, Wielki Myślicielu Palestrino 05, Wielki Znawco
            Prostytucji i Wiatraków w Holandii, szkoda czasy na wygłaszanie takich pierdół,
            pamietaj o cudownym przemyśleniu St.J.Leca: "Człowieku, świat stoi przed tobą
            otworem, uwazaj wiec, byś zeń nie wyleciał"
          • saba1953 [...] 18.12.06, 19:24
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • remis1 A u was murzynów bija 18.12.06, 09:02
        Jak juz nie ma argumentow to winna jest GW, to Pacewicz, Michnik, PO. Chlopie
        puknij ty sie w swoj pusty pisowski leb. Postawiliscie na zgnile, smierdzace
        jajo i probujecie teraz kazdej sztuczki by udac ze ten "samozbuk" to nie wy a
        tak wogole to pachnie on fiolkami. Badz spokojny, ten smrod bedzie sie za wami
        ciagnal latami.
        • palestrina2005 Cóż za "merytoryczna" odpowiedź... 18.12.06, 10:50

          • popelina2005 palestrina2005.. podaj telefon swojego psychiatry 18.12.06, 12:08
            • dyzurny.psychiatra Pisofrenia jest nieuleczalna. 18.12.06, 13:17
              Wypisalismy go z kliniki, potrzebujemy miejsc dla tych, ktorych rokowania sa
              lepsze.
              • wazelina2005 Prawdziwym Polakom jest smutno 18.12.06, 13:42
                jak niecne siły działajace na korzyść obcych panstw atakuja takie swietlane
                postacie jak Łyżwiński.
                Panie Pośle, jestesmy z Tobą!
                • jasiek.pl Re: Prawdziwym Polakom jest smutno 18.12.06, 15:41
                  wazelina2005 napisała:
                  > Panie Pośle, jestesmy z Tobą!

                  A my z wami. W imieniu kolektywu Oborowy Jasiek z drużyną.
      • elle.woods Re: Pacewicz uderza w wysokie tony na temat seksa 18.12.06, 09:36
        u nas też prostytucja jest dozwolona:)
    • adas313 Re: Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 08:54
      > Lyzwinski wyglada na bardzo,przystojnego i wysokiego faceta.

      No i ta inteligencja wprost wypisana na twarzy!
    • moherfucker1 Re: Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 09:01
      Skoro Aneta K. to niewiarygodny swiadek, bo sklada niewiarygodne
      zeznania, to z duzym powodzeniem mozna to samo powiedziec o Lyzwinkim. Na jego
      polecenie niejaki Franciszek I. mataczyl juz w tej sprawie. Skad pewnosc, ze
      nie mataczyl z wynikami DNA. Tym bardziej, ze od nich zalezala Koalicja. Teraz
      dowiadujemy sie, ze podstawil swiadka, ktory skladal falszywe zeznania.

      Tak nie postepuje czlowiek niewinny i pewny swojej niewinnosci.

      SO jest niewiarygodna . Wiele osob ma wyroki - z Lyzwinkim wlacznie. Jak mozna
      wierzyc komus, kto ucieka przed sprawiedliwoscia kryjac sie z amandatem
      poselskim? Jezli to sa oszczerstwa niech sie oczysci, zrezygnuje z mandatu i
      poda tych kalumniarzy do sadu. Na dodatek mm wrazenie, ze cala sprawa rozbija
      sie teraz o ratunek dla umoczonego Endrju. Lyzwinskiego juz dawno "spuscili po
      brzytwie".

      Ale to wlasnie Prawosc i Sprawiedliwosc w wydaniu koalicji. Ech!
    • jancior Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 09:02
      Temat jest nieciekawy ?
      • moherfucker1 Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 09:06
        Masz dowody? Pedz do prokuratury chlopie!!! Zatajanie to tez przestepstwo.

        PS
        Obyczajnosc poslow SLD jakaby nie byla ma sie nijak do kupczenia stanowiskami
        za sex. Jesli porownujesz chodzenie na dzi;ki z robieniem burdelu z biura
        poselskiego to jest tragedia.
      • jola_z_dywit6 Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 09:29
        Albo o tym.Działacze PO wyprowadzili z partii pieniądze?


        Według relacji rozmówców ''Newsweeka''po raz pierwszy operację wyprowadzenia
        pieniędzy przeprowadzili podczas kampanii wyborczej do europarlamentu w maju
        2004 r; Fot. Wojciech Matusik / AG
        Według relacji rozmówców ''Newsweeka''po raz pierwszy operację wyprowadzenia
        pieniędzy przeprowadzili podczas kampanii wyborczej do europarlamentu w maju 2004 r
        Fot. Wojciech Matusik / AG

        PAP za "Newsweek-Polska": 19-06-2006, ostatnia aktualizacja 19-06-2006 09:56

        PRZEGLĄD PRASY. Rozliczenia kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej i Donalda
        Tuska stały się gorącym tematem, gdy przed paroma dniami Państwowa Komisja
        Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego kandydata PO na
        prezydenta, stwierdzając, że jako jedyny przekroczył on (o 2 mln zł) limit
        wydatków na reklamę wyborczą - pisze w najnowszym numerze tygodnika
        "Newsweek-Polska" Jerzy Jachowicz.



        Jak to możliwe, że potężna, doskonale zorganizowana ogólnopolska partia nie
        zmieściła się w ustawowych ograniczeniach i nie zauważyła tego? - stawia pytanie
        publicysta.

        Być może choć częściowym wyjaśnieniem tej tajemnicy jest historia młodych,
        przedsiębiorczych działaczy partyjnych cieszących się dużym zaufaniem liderów
        Platformy Obywatelskiej: Marcina Rosoła oraz blisko z nim współpracującego
        Piotra Wawrzynowicza. Ci dwaj 27-latkowie (rocznik 1979) używając banalnie
        prostych, wręcz wulgarnych metod, wyprowadzili z partyjnej kasy grube pieniądze
        - informuje tygodnik.

        Jachowicz zaznacza, że obaj są dziś w partyjnym aparacie ludźmi wpływowymi, by
        nie rzec - potężnymi. Marcin Rosół, będąc asystentem sekretarza generalnego
        partii Grzegorza Schetyny, jest jednocześnie od dwóch lat szefem biura klubu
        parlamentarnego PO. Od blisko pół roku pełni też obowiązki asystenta Donalda
        Tuska. Cieszy się ogromnym zaufaniem lidera Platformy (...). Natomiast Piotr
        Wawrzynowicz, asystent odpowiadającego za finanse partii Mirosława Drzewieckiego
        jest wiceskarbnikiem PO, jego prawą ręką.

        Dlatego świadkowie i uczestnicy przestępczego procederu zorganizowanego przez
        Rosoła i Wawrzynowicza początkowo rozmawiali z dziennikarzem "Newsweeka-Polska"
        niechętnie, gdyż - jak mówili - obawiają się ich zemsty. Jednak w trakcie
        wielotygodniowego śledztwa tygodnika, po sprawdzeniu wielu rachunków z kampanii,
        udało się w końcu dotrzeć do osób, które głośno potwierdziły to, o czym w
        biurach Platformy dotąd mówiło się tylko szeptem; do osób które gotowe są swoje
        opowieści powtórzyć przed sądem.

        Marcin Rosół i Piotr Wawrzynowicz pieniądze z kasy PO wyprowadzali zwykle w
        czasie kampanii wyborczych - czyli w momencie, gdy znacznie trudniej wykryć
        nieprawidłowości, bo na partyjnych kontach jest duży ruch - wciąż wpływają na
        nie i wypływają z nich kolejne sumy. Mechanizm, który zastosowali
        przedsiębiorczy działacze, był banalnie prosty i często stosowany w
        przestępczości gospodarczej. Chodzi o tak zwane "słupy", czyli osoby podstawione
        do przeprowadzania fikcyjnych transakcji - opisuje J. Jachowicz.

        Według niego, w Platformie Obywatelskiej wyglądało to w następujący sposób:
        najpierw podstawieni ludzie (wolontariusze lub pracownicy sztabu wyborczego)
        podpisywali umowy na wykonanie fikcyjnych zadań dla sztabu wyborczego. Potem
        sztab przelewał na ich konta pieniądze (zwykle po 3-5 tysięcy, ale bywało też,
        że powyżej 10 tys. zł). Następnie "słupy" oddawały większość tych sum Marcinowi
        Rosołowi (najczęściej w żywej gotówce, choć czasem przelewem na jego prywatne
        konto), sobie zostawiając niewielkie kieszonkowe.

        Według relacji rozmówców "Newsweeka-Polska", Rosół i Wawrzynowicz po raz
        pierwszy przeprowadzili taką operację podczas kampanii wyborczej do
        europarlamentu w maju 2004 r., a powtórzyli ją przed wyborami parlamentarnymi i
        prezydenckimi w 2005 r. - m.in. podczas prawyborów we Wrześni.
        • jelophgw ___parchata broni swoich____ 18.12.06, 09:42
          >jola_z_dywit6 napisała: <
          Jola, oni nigdy nie piszą przeciwko swoim, nigdy. Nigdy nie rozpisywali się na
          temat biznesmena Rywina, redaktora Michnika, szczególnie jego rodzeństwa i na
          bohaterkę walki z rekacyjnym podziemiem Wolińską! … Morelem i innymi koszernymi
          wynalazkami
          • adas313 Nie, GW wcale a wcale nie pisała o Rywinie :) 18.12.06, 09:45
            Tylko jak się nazywała ta gazeta, która opublikowała artykuł pt. "Przychodzi
            Rywin do Michnika", no jak?
            • 1zorro Re: Nie, GW wcale a wcale nie pisała o Rywinie :) 18.12.06, 10:27
              dziennik Radia Maryja pewnie....
              • seroo1 Re: Nie, GW wcale a wcale nie pisała o Rywinie :) 18.12.06, 10:30
                Oczywiście, a kto twierdzi inaczej to Żyd, mason i komuch.
                • 1zorro Re: Nie, GW wcale a wcale nie pisała o Rywinie :) 18.12.06, 10:32
                  i sowiecki agent i Volksdeutsch, zapomniales dodac - to wszystko ma w
                  repertuarze fajna rozglosnia RM.
                  • seroo1 mea maxima culpa... 18.12.06, 10:34
            • romano33 Re: Nie, GW wcale a wcale nie pisała o Rywinie :) 18.12.06, 12:26
              adas313 napisał:

              > Tylko jak się nazywała ta gazeta, która opublikowała artykuł pt. "Przychodzi
              > Rywin do Michnika", no jak?

              Aferę zapoczątkowała publikacja 27 grudnia 2002 roku w "Gazecie Wyborczej"
              artykułu pióra Pawła Smoleńskiego pt. "Ustawa za łapówkę czyli przychodzi Rywin
              do Michnika", oraz upublicznienie, niepełnego jak się później okazało,
              stenogramu rozmowy pomiędzy Adamem Michnikiem a Lwem Rywinem. Trzy lata po tej
              publikacji Paweł Smoleński na łamach miesięcznika "Press", w wywiadzie
              zatytułowanym "Wiara i wina", przyznał się do popełnienia błędów przy pisaniu
              artykułu "Ustawa za łapówkę..."
          • soulworm faktycznie jestes jelopem. wracaj do rozanca. 18.12.06, 09:51

          • jola_z_dywit6 Re: ___parchata broni swoich____a tego się boi 18.12.06, 09:55
            Czy brat michnik Stefan został chociaż zaocznie skazany?
            Choć odpowiada za współudział w morderstwach i przestępstwach sądowych.
            Stefan Michnik (wł. Schechter, ur. 28 września 1929 w Drohobyczu) - oficer
            Wojska Polskiego, sędzia w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie w latach
            1951-1956, gdzie był przewodniczącym składów sędziowskich orzekających
            wielokrotnie karę śmierci na żołnierzach podziemia antykomunistycznego,
            wywodzących się z dawnych oddziałów AK, BCh i NSZ. Syn Heleny z d. Michnik. Jest
            bratem Adama Michnika. W 1951 r., po ukończeniu szkoły prawniczej Duracza,
            został asesorem w Wojskowym Sadzie Rejonowym w Warszawie, w stopniu
            podporucznika. Miał wtedy 22 lata. W roku 1952 został porucznikiem i zaczął
            przewodniczyć składom sędziowskim sądzącym schwytanych członków podziemnych
            patriotycznych grup zbrojnych i członków dawnej partyzantki antyhitlerowskiej.
            Był też kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-prawniczej w Akademii
            Wojskowo-Politycznej i instruktorem Zarządzie Sądownictwa Wojskowego. W roku
            1956 w wieku 27 lat awansował do stopnia kapitana, aby rok później dobrowolnie
            odejść z wojska. Przez kilka miesięcy w latach 1957-1958 adwokat w Warszawie. W
            1968 gdy stwierdzono jego przestępczą i sadystyczną działalność wyemigrował z
            Polski do Szwecji, gdzie dotąd przebywa. Był sędzią między innymi w procesach:
            majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany) pułkownika
            Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci) majora Jerzego
            Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci) pułkownika Stanisława Weckiego
            wykładowcy Akademii Sztabu Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany,
            pośmiertnie zrehabilitowany) majora Zenona Tarasiewicza pułkownika Romualda
            Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12 lat
            więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany)
            podpułkownika Aleksandra Kowalskiego majora Karola Sęki, artylerzysty spod
            Radomia, przedwojennego oficera, potem oficera Narodowych Sił Zbrojnych (wyrok
            śmierci, stracony w 1952 roku) Wymieniony w [Komisji Mazura] jako jeden z
            sędziów łamiących praworządność. W 1968 obawiając się odpowiedzialności karnej
            zbiegł do Szwecji, gdzie mieszka do dziś.
            Jak długo zbrodniarze tego kalibru będą bezkarni a rodzinka będzie działać na
            niekorzyść Polski?

            • moherfucker1 Re: ___parchata broni swoich____a tego się boi 18.12.06, 10:00
              A czy Lepper siedzi? Ma na koncie szesc prawomocnych wyrokow.

              Czy Lyzwinski siedzi? Tez wyroki.

              Beger
              Hojarska

              itp.. itd...

              Przestepcy i Skorumpowani. Tak brzmi moja interpretacja PiS. odno si sie do
              samego PiS jak i przystawek.
              • jola_z_dywit6 Rodzinka mordercy Polsków wydaje GW i mąci 18.12.06, 10:16
                A czy Lepper siedzi? Ma na koncie szesc prawomocnych wyrokow.
                >
                > Czy Lyzwinski siedzi? Tez wyroki.
                >
                > Beger
                > Hojarska
                >
                > itp.. itd...
                >
                > Przestepcy i Skorumpowani. Tak brzmi moja interpretacja PiS. odno si sie do
                > samego PiS jak i przystawek.

                Mordercy patriotów nie siedzą i nie są skazani.
                Natomiast skazywani byli patrioci i to za III RP walczący o godne życie dla
                milionów wykluczonych.
                • seroo1 Re: Rodzinka mordercy Polsków wydaje GW i mąci 18.12.06, 10:18
                  o. Rydzyk: - Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kosciolem i
                  zniszczenie Kosciola.
                  o. Rydzyk: - A ta prostytucja na drogach? Jakiez to wstretne.I popatrzcie, kto
                  sie kolo tych narzedzi diabla zatrzymuje. Popatrzcie… góry miesa z hormonami -
                  bo przeciez nie ludzie. Trzeba siac, siac… tak, tak… zwierzeta z hormonami. A
                  potem przychodza z placzem do ksiezy.
                  o. Rydzyk: - Wykosztowaliscie sie na te kielbasy, na te szynki na swieta, a
                  teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechac do Czestochowy.
                  telefon do RM: - Poszlam do ksiedza i zale sie, ze juz nie mam sily, bo
                  pietnascie lat zyje pod jednym dachem z pijakiem, a ksiadz westchnal i
                  powiedzial: “Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich cala parafie”.
                  rozmowa na antenie RM: - Ojcze Dyrektorze… mam nowotwora i to zlosliwego.
                  - To wszystko dla Boga, córko.
                  ekspert RM: - Czasem w towarzystwie slychac koncert “baków”. Wszystko spowijaja
                  trujace wyziewy tych gazów. Z punktu widzenia ekologii jest to barbarzynstwo.
                  telefon do RM: - Mialam do usuniecia zab… i to madrosci. Bardzo sie balam i
                  poszlam do kosciola, i modlilam sie: “Panie Jezu, co to bedzie, co to bedzie…”.
                  I taka mysl mi wtedy przyszla do glowy: to ja sie boje o ból zeba, a przeciez
                  Jego na tym krzyzu bardziej bolalo. No to zaczelam sie modlic i ofiarowalam
                  Jezusowi ten zab. Poszlam do dentystki, a Jezus mi to wynagrodzil i wcale mnie
                  nie bolalo.
                  ekspert RM: - Masoni sa narzedziem szatana, a ich znakiem jest slonce. Zwróccie
                  uwage, ze ten znak staraja sie umiescic wszedzie. Na przyklad w Polsacie sie ono
                  pojawia i na butelkach wody “Bonaqua”, i jako logo partii Unia Wolnosci. Zebysmy
                  mieli kilkuset takich ojców Rydzyków w Polsce, to nie musielibysmy sie bac
                  masonerii.
                  telefon do RM: - Ja sobie taka modlitwe wymyslilam sama. Moge powiedziec?
                  - Prosimy…
                  - Jak to dobrze, ze jestes, ojcze Rydzyku, jak to dobrze, ze ciebie ta mama
                  urodzila, niepokalana…
                  ekspert RM: - To tylko ateisci szukaja wszedzie spisków, ze wszedzie jest
                  spisek, wesza, ze wszystko przez ten spisek. A my, katolicy, wiemy, ze to
                  nieprawda. Wiemy, ze jest tylko jeden spisek, na czele którego stoi szatan. I on
                  upodobal sobie atak na Polske, bo Polska jest monarchia, bo mamy swoja królowa,
                  bo oddalismy sie w niewole Matce Bozej.
                  ekspert RM: - Jest taka ksiazka dla dzieci pod tytulem “Doktor Dolitle”. To jest
                  straszna ksiazkai jeszcze na dodatek lektura. Ona równa zwierzeta z czlowiekiem,
                  czyli równa czlowieka ze zwierzeciem. To jest doktryna masonska: swinia jest
                  taka sama jak i ja.
                  Kacik dowcipów w Radiu Maryja:
                  - Wie pan, zaczely wypadac mi wlosy.
                  - Byl pan u lekarza?
                  - Nie. Same zaczely.
                  o. Rydzyk: - Trzeba pic ziola, bo to nie chemia. Ale jak sie je pije na przyklad
                  o pólnocy, stojac na jednej nodze, to juz wtedy zaczyna sie okultyzm i diabel.
                  rozmowa na antenie RM: - Niech bedzie pochwalona Maryja zawsze dziewica. Czy
                  bede na antenie?
                  - Juz pan jest na antenie.
                  - A co mi ksiadz za pierdoly opowiada, kiedy mam wlaczone Radio Maryja i tam
                  teraz slysze ojca dyrektora!
                  - Bo jeszcze fale radiowe do pana nie zdazyly doleciec. I prosze sie kulturalnie
                  wyslawiac.
                  - Aha…
                  sluchaczka RM: - Jak bylam mala, to przychodzil do nas taki wysoki ksiadz. Bral
                  mnie na rece i tak gladzil po pupce. Teraz jestem duza, ale czasem tak bardzo
                  chce, aby tamten ksiadz znów mnie przytulal i glaskal po pupie.
                  o. Rydzyk: - Przyjezdzaja tu do Torunia ludzie i mówia: “Jakie to sobie palace
                  buduja ksieza.” A to jest ich dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mózg.
                  Zacofanie!
                  sluchacz RM: - Chcialem pozdrowic moja zmarla siostre. Zeby zawsze byla zdrowa.
                  o. Rydzyk: - Mówia niektórzy, ze Ojciec Swiety jest konserwatysta. Pewno, ze
                  jest, bo na tych biwakach rozmaitych jadal konserwy, bo je lubi…
                  telefon do RM: - Ja jestem juz babka, mam 75 lat. Tyle lat zylam z alkoholikiem
                  - juz zaczynam plakac - i urodzilam z tym alkoholikiem córke, która wyszla za
                  maz tez za alkoholika. Urodzili dziecko, tez alkoholika…
                  telefon do RM: - Postuluje wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to
                  nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od
                  anteny, zobaczymy cala prawde Sat-an!
                  ekspertka RM: - Telewizja i gry komputerowe moga byc przyczyna masturbacji,
                  która bedzie pózniej przeszkadzala w tworzeniu wiezi rodzinnych. Badania na
                  calym swiecie wskazuja, ze masturbacja jest glówna przyczyna rozwodów na calym
                  swiecie.
                  przypadkowe wejscie na antene dzwiekowca RM zdenerwowanego odglosami remontów
                  rozglosni: - Ku…a, ch…u, przestan wiercic. Jak ja, ku…a, moge miksy robic w
                  takich, ku…a, pie…ch warunkach, do ch…a!
                  rozmowa na antenie RM: - Jak to jest, ojcze? Znajoma chodzila po domach i
                  zbierala pieniadze na Radio Maryja i wpadla do piwnicy glowa w dól i teraz ma
                  wstrzas mózgu i cala poraniona jest…
                  - Moze zle zbierala…
                  rozmowa na antenie RM: - Tu Radio Maryja, katolicki glos w twoim domu. Sluchamy,
                  kto sie do nas dodzwonil?
                  - Tu… tu… Wlodz…dz… dzi… mieeerz z No… oooo… weg…g…g… Sacz…cz…cza…
                  - O widze, ze z Panem sobie nie porozmawiamy…
                  rozmowa na antenie RM: - Jestem ogromnie zbulserwowany tym, co sie dzieje…
                  - My tez, panie Janie, ale mówi sie zbulwersowany…
                  - No wlasnie… jestem zbulserwowany…
                  modlitwy na antenie RM: - Sluchamy, Radio Maryja… w czyjej intencji modlitwa?
                  - Ja bym chciala sie pomodlic za wszystkich oszustów, klamców i zlodziei… no i
                  za ojca dyrektora oczywiscie.
                  sluchaczka: - Pojechalam na pielgrzymke na Wegry i widzialam, ze ksieza, co byli
                  z nami, kupowali w duzych ilosciach winiaki…
                  o. Jacek: - Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.
                  o. Rydzyk: - Rozmawiam kiedys z taka dziewczyna. Niby sukienka do ziemi… dobrze,
                  ale patrze, a tu taki dekolt… rozpruty niemal do pepka. Biedne dziecko… mysle
                  sobie… potem dziwisz sie, ze mezczyzni patrza na ciebie jak na zwierze. Kochani,
                  trzeba siac, siac i zbierac ziarno. Jakos dzisiaj nie kontaktuje tak… dobrze.
                  ekspert na antenie RM: - Wezmy slowo “komputer”. Wszystkie litery w tym slowie
                  przyporzadkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i
                  pomnózmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec i komputer i Internet to
                  narzedzia diabla.

                  Słuchaczka: – Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura
                  śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
                  o. Jacek: – To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
                  ¤ ¤ ¤
                  quiz na antenie RM: – Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie naszego
                  quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
                  – A ona leży nad morzem?
                  – No… każda wyspa leży nad jakimś morzem.
                  – No to nad jakim ona leży?
                  – Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
                  ¤ ¤ ¤
                  telefon do RM: – „Tygodnik Powszechny”, „Gość Niedzielny”
                  i „Fakty i Mity” zatruwają dusze katolików.
                  ¤ ¤ ¤
                  dowcipy na antenie RM:
                  – Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
                  – Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.
                  Miś prowadził sklep
                  w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z górnej półki. Wściekły
                  miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego dnia historia się
                  powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka, już sam wszedł na drabinę, a
                  ten mówi: – Poproszę masło z dolnej półki.
                  Matka w ZOO do syna: – Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo się przeziębisz.
                  Scena w ZOO: – Kiedy będzie pan karmił małpy?
                  – A co? Już pani jest głodna?
                  ¤ ¤ ¤
                  telefon do RM:
                  – Właśnie minął mi okres…
                  – I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
                  ¤ ¤ ¤
                • adas313 Re: Rodzinka mordercy Polsków wydaje GW i mąci 18.12.06, 10:20
                  Syn takiego mordercy jest również w rządzie IV RP.
                  Sam zresztą też orzekał w procesach politycznych.

                  To czemu Michnik nie może sobie gazety wydawać?
                  • seroo1 To czemu Michnik nie może sobie gazety wydawać? 18.12.06, 10:24
                    Bo NIEEE !!!
                    :)
                    • 1zorro Re: To czemu Michnik nie może sobie gazety wydawa 18.12.06, 10:26
                      zabronisz mu?
                      • seroo1 Re: To czemu Michnik nie może sobie gazety wydawa 18.12.06, 10:28
                        Ja nie, (dę)(praw)-ica
                        *)niepotrzebne skreślić
                • 1zorro Re: Rodzinka mordercy Polsków wydaje GW i mąci 18.12.06, 10:25
                  a niech cie.... Jolka ale ty pieprzysz1
                • moherfucker1 Re: Rodzinka mordercy Polsków wydaje GW i mąci 18.12.06, 10:34
                  Serio? Skoro cos o tym wiesz idz do prokuratury.

                  Obroncy? Kogo masz na mysli? Andrzeja L. Obronce ucisnionych??

                  Przeciez o sra po gaciach, ze jak straci immunitet to pojdzie siedziec. Dla
                  stolka kazdy czyn popelni.

                  PS
                  Temat jest o Lyzwie, ktory pojdzie siedziec za molestowanie. Moze za mataczenie
                  rowniez. Jak to sie ma do Michnika, PO, GW itp tylko ty mozesz wiedziec...
                  Szczerze - niewiele mnie twoja wiedza obchodzi. Jestes zaslepiona fanatyczka z
                  wyrobionym odruchem pawlowa. Malpka tresowana.
        • moherfucker1 Uspokoj sie Jolu 18.12.06, 09:45
          Rozumiem, ze jestes juz wycwiczona i kazda ujawniona afera z udzialem SO
          powoduje u ciebie reakcje warunkowa copy-->paste.

          Nie ma sie czego wstydzic. Dobrego tresera macie w SO.

          Biedne pieski pawlowa. Twoje kontrargumenty w postaci - "a uwas bija murzynow" -
          sa niemerytoryczne.

          Skoro masz dowody na dzialalnosc przestepcza poslow PO to ZGLOS PROKURATURZE!

          Zatajanie jest przestepstwem. Jesli nie masz, to przestan zalosnie blaznic
          siebie i partie, ktora rzekomo reprezentujesz.
          • adas313 Re: Uspokoj sie Jolu 18.12.06, 09:45
            Najlepsze jest to, że artykuł, który Jola tu wkleiła jest sprzed pół roku :o)
            • jola_z_dywit6 : Uspokoję się jak PO odda ukradzione ! 18.12.06, 09:53
              Z wszystkich afer pieniądze.
              • maruda.r Re: : Uspokoję się jak PO odda ukradzione ! 18.12.06, 09:55
                jola_z_dywit6 napisała:

                > Z wszystkich afer pieniądze.

                *******************************************

                Np. z billboardowej.

                • seroo1 Jolka..6 powinna zostać asystentką Łyzwinskiego 18.12.06, 10:22
                  Jakby jej zrobił to co innym od razu inaczej spojrzałaby na świat. Jolciu -
                  orgazm to nie jest określenie ściśle teoretyczne, wiem, że nie wierzysz bo
                  czegoś takiego w swoim długim życiu nie spotkałaś, ale spróbuj szczęścia....
                  Powodzenia!!!
              • gilu33 Re: : Uspokoję się jak PO odda ukradzione ! 18.12.06, 09:59
                a Lepper rozliczy się z nagłego wzbogacenia się i przypływu gotówki za
                ostatnie 5 lat...Nie wiedziałem że z myta pobieranego na blokadach,konta
                Kobylańskiego i darowizn Instytutu Schillera można zrobić taką kasę..Aha,byłbym
                zapomniał : przecież była kasa za dwa doktoraty honoris causa buraczanus jakie
                Lepper otrzymał w minionych latach..Nie wiedziałem, że debili tak nagradzają..
              • moherfucker1 Re: : Uspokoję się jak PO odda ukradzione ! 18.12.06, 10:05
                Dokladnie jaka afere masz na mysli?
                Tylko nie wykonuj operacji copy-->paste.

                Powtarzam. Masz dowody. Biegnij do prokuratury!
              • 1zorro Jolka, poszukaj dokladnie w zyciorysie swojego 18.12.06, 10:18
                szefa i jego ferajny, to dopiero ciekawe rzeczy znajdziesz!
        • todundliebe Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 09:55
          Czy postawione zostana zarzuty Anecie K. za falszywe zeznania i pomowienie dwuch
          panow o ojcostwo??
          • moherfucker1 Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 10:03
            Chyba cos nie teges z Twoimi oczami. Czytasz przez sitko? Zarzuty zostana
            postawione niejakiemu Szarikowi za szczekanie i pomowienia.

            Lyzwa tez sie nie wywinie.

            W swietle matactw Lyzwinskiego jeszcze raz zastanowilbym sie nad
            przeprowadzeniem testu na ojcostwo. Za granica w niezaleznym osrodku. Te
            PiSowskie razem z prokuratura sa skompromitowane.
          • kapishon74 Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 10:41
            A w czym były nieprawdziwe? Bo nie wiem. Że się co do ojcostwa pomyliła? Kto
            wie.. może jednak prawdę mówiła, tylko Łyżwiński jest mądrzejszy jak ładniejszy...
            >>>> Troli nie lubię.. irytuje mnie nerwowy chichot <<<<
        • seroo1 Re: Gazeta milczy na temat seksafery w SLD 18.12.06, 10:16
          o. Rydzyk: - Ostatecznym celem homoseksualizmu jest walka z Kosciolem i
          zniszczenie Kosciola.
          o. Rydzyk: - A ta prostytucja na drogach? Jakiez to wstretne.I popatrzcie, kto
          sie kolo tych narzedzi diabla zatrzymuje. Popatrzcie… góry miesa z hormonami -
          bo przeciez nie ludzie. Trzeba siac, siac… tak, tak… zwierzeta z hormonami. A
          potem przychodza z placzem do ksiezy.
          o. Rydzyk: - Wykosztowaliscie sie na te kielbasy, na te szynki na swieta, a
          teraz co? Nawet na bilet nie macie, by pojechac do Czestochowy.
          telefon do RM: - Poszlam do ksiedza i zale sie, ze juz nie mam sily, bo
          pietnascie lat zyje pod jednym dachem z pijakiem, a ksiadz westchnal i
          powiedzial: “Ty masz jednego pijaka, a ja mam ich cala parafie”.
          rozmowa na antenie RM: - Ojcze Dyrektorze… mam nowotwora i to zlosliwego.
          - To wszystko dla Boga, córko.
          ekspert RM: - Czasem w towarzystwie slychac koncert “baków”. Wszystko spowijaja
          trujace wyziewy tych gazów. Z punktu widzenia ekologii jest to barbarzynstwo.
          telefon do RM: - Mialam do usuniecia zab… i to madrosci. Bardzo sie balam i
          poszlam do kosciola, i modlilam sie: “Panie Jezu, co to bedzie, co to bedzie…”.
          I taka mysl mi wtedy przyszla do glowy: to ja sie boje o ból zeba, a przeciez
          Jego na tym krzyzu bardziej bolalo. No to zaczelam sie modlic i ofiarowalam
          Jezusowi ten zab. Poszlam do dentystki, a Jezus mi to wynagrodzil i wcale mnie
          nie bolalo.
          ekspert RM: - Masoni sa narzedziem szatana, a ich znakiem jest slonce. Zwróccie
          uwage, ze ten znak staraja sie umiescic wszedzie. Na przyklad w Polsacie sie ono
          pojawia i na butelkach wody “Bonaqua”, i jako logo partii Unia Wolnosci. Zebysmy
          mieli kilkuset takich ojców Rydzyków w Polsce, to nie musielibysmy sie bac
          masonerii.
          telefon do RM: - Ja sobie taka modlitwe wymyslilam sama. Moge powiedziec?
          - Prosimy…
          - Jak to dobrze, ze jestes, ojcze Rydzyku, jak to dobrze, ze ciebie ta mama
          urodzila, niepokalana…
          ekspert RM: - To tylko ateisci szukaja wszedzie spisków, ze wszedzie jest
          spisek, wesza, ze wszystko przez ten spisek. A my, katolicy, wiemy, ze to
          nieprawda. Wiemy, ze jest tylko jeden spisek, na czele którego stoi szatan. I on
          upodobal sobie atak na Polske, bo Polska jest monarchia, bo mamy swoja królowa,
          bo oddalismy sie w niewole Matce Bozej.
          ekspert RM: - Jest taka ksiazka dla dzieci pod tytulem “Doktor Dolitle”. To jest
          straszna ksiazkai jeszcze na dodatek lektura. Ona równa zwierzeta z czlowiekiem,
          czyli równa czlowieka ze zwierzeciem. To jest doktryna masonska: swinia jest
          taka sama jak i ja.
          Kacik dowcipów w Radiu Maryja:
          - Wie pan, zaczely wypadac mi wlosy.
          - Byl pan u lekarza?
          - Nie. Same zaczely.
          o. Rydzyk: - Trzeba pic ziola, bo to nie chemia. Ale jak sie je pije na przyklad
          o pólnocy, stojac na jednej nodze, to juz wtedy zaczyna sie okultyzm i diabel.
          rozmowa na antenie RM: - Niech bedzie pochwalona Maryja zawsze dziewica. Czy
          bede na antenie?
          - Juz pan jest na antenie.
          - A co mi ksiadz za pierdoly opowiada, kiedy mam wlaczone Radio Maryja i tam
          teraz slysze ojca dyrektora!
          - Bo jeszcze fale radiowe do pana nie zdazyly doleciec. I prosze sie kulturalnie
          wyslawiac.
          - Aha…
          sluchaczka RM: - Jak bylam mala, to przychodzil do nas taki wysoki ksiadz. Bral
          mnie na rece i tak gladzil po pupce. Teraz jestem duza, ale czasem tak bardzo
          chce, aby tamten ksiadz znów mnie przytulal i glaskal po pupie.
          o. Rydzyk: - Przyjezdzaja tu do Torunia ludzie i mówia: “Jakie to sobie palace
          buduja ksieza.” A to jest ich dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mózg.
          Zacofanie!
          sluchacz RM: - Chcialem pozdrowic moja zmarla siostre. Zeby zawsze byla zdrowa.
          o. Rydzyk: - Mówia niektórzy, ze Ojciec Swiety jest konserwatysta. Pewno, ze
          jest, bo na tych biwakach rozmaitych jadal konserwy, bo je lubi…
          telefon do RM: - Ja jestem juz babka, mam 75 lat. Tyle lat zylam z alkoholikiem
          - juz zaczynam plakac - i urodzilam z tym alkoholikiem córke, która wyszla za
          maz tez za alkoholika. Urodzili dziecko, tez alkoholika…
          telefon do RM: - Postuluje wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to
          nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od
          anteny, zobaczymy cala prawde Sat-an!
          ekspertka RM: - Telewizja i gry komputerowe moga byc przyczyna masturbacji,
          która bedzie pózniej przeszkadzala w tworzeniu wiezi rodzinnych. Badania na
          calym swiecie wskazuja, ze masturbacja jest glówna przyczyna rozwodów na calym
          swiecie.
          przypadkowe wejscie na antene dzwiekowca RM zdenerwowanego odglosami remontów
          rozglosni: - Ku…a, ch…u, przestan wiercic. Jak ja, ku…a, moge miksy robic w
          takich, ku…a, pie…ch warunkach, do ch…a!
          rozmowa na antenie RM: - Jak to jest, ojcze? Znajoma chodzila po domach i
          zbierala pieniadze na Radio Maryja i wpadla do piwnicy glowa w dól i teraz ma
          wstrzas mózgu i cala poraniona jest…
          - Moze zle zbierala…
          rozmowa na antenie RM: - Tu Radio Maryja, katolicki glos w twoim domu. Sluchamy,
          kto sie do nas dodzwonil?
          - Tu… tu… Wlodz…dz… dzi… mieeerz z No… oooo… weg…g…g… Sacz…cz…cza…
          - O widze, ze z Panem sobie nie porozmawiamy…
          rozmowa na antenie RM: - Jestem ogromnie zbulserwowany tym, co sie dzieje…
          - My tez, panie Janie, ale mówi sie zbulwersowany…
          - No wlasnie… jestem zbulserwowany…
          modlitwy na antenie RM: - Sluchamy, Radio Maryja… w czyjej intencji modlitwa?
          - Ja bym chciala sie pomodlic za wszystkich oszustów, klamców i zlodziei… no i
          za ojca dyrektora oczywiscie.
          sluchaczka: - Pojechalam na pielgrzymke na Wegry i widzialam, ze ksieza, co byli
          z nami, kupowali w duzych ilosciach winiaki…
          o. Jacek: - Mówi pani nie na temat dzisiejszej katechezy.
          o. Rydzyk: - Rozmawiam kiedys z taka dziewczyna. Niby sukienka do ziemi… dobrze,
          ale patrze, a tu taki dekolt… rozpruty niemal do pepka. Biedne dziecko… mysle
          sobie… potem dziwisz sie, ze mezczyzni patrza na ciebie jak na zwierze. Kochani,
          trzeba siac, siac i zbierac ziarno. Jakos dzisiaj nie kontaktuje tak… dobrze.
          ekspert na antenie RM: - Wezmy slowo “komputer”. Wszystkie litery w tym slowie
          przyporzadkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i
          pomnózmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A wiec i komputer i Internet to
          narzedzia diabla.

          Słuchaczka: – Ja dzwonię ze Stanów. U nas jest już taka deprawacja i kultura
          śmierci, że w szkołach stoją automaty do sprzedaży prezerwatyw.
          o. Jacek: – To pani nie dzwoni ze Stanów, tylko z piekła.
          ¤ ¤ ¤
          quiz na antenie RM: – Masz na imię Michał? To pięknie. Pierwsze pytanie naszego
          quizu brzmi: Nad jakim morzem leży wyspa Kapri?
          – A ona leży nad morzem?
          – No… każda wyspa leży nad jakimś morzem.
          – No to nad jakim ona leży?
          – Kto tu w końcu komu zadaje pytania?
          ¤ ¤ ¤
          telefon do RM: – „Tygodnik Powszechny”, „Gość Niedzielny”
          i „Fakty i Mity” zatruwają dusze katolików.
          ¤ ¤ ¤
          dowcipy na antenie RM:
          – Zmieniłeś rybkom wodę w akwarium?
          – Po co? Przecież jeszcze poprzedniej nie wypiły.
          Miś prowadził sklep
          w Tatrach. Przychodzi do niego zajączek i prosi chleb z górnej półki. Wściekły
          miś przystawia drabinę i zdejmuje ten chleb. Następnego dnia historia się
          powtarza, więc trzeciego dnia miś, widząc zajączka, już sam wszedł na drabinę, a
          ten mówi: – Poproszę masło z dolnej półki.
          Matka w ZOO do syna: – Nie zbliżaj się do niedźwiedzi polarnych, bo się przeziębisz.
          Scena w ZOO: – Kiedy będzie pan karmił małpy?
          – A co? Już pani jest głodna?
          ¤ ¤ ¤
          telefon do RM:
          – Właśnie minął mi okres…
          – I po co pani telefonuje w tej sprawie do radia?!
          ¤ ¤ ¤
          • adas313 seroo - nie spamuj.... 18.12.06, 10:21
            • seroo1 Re: seroo - nie spamuj.... 18.12.06, 10:26
              Kocham Jolkę z Dywit 6 ino mnie trochę zarzuciło na zakręcie i poszło nie tam
              gdzie miało. Ona zawsze wyjeżdża z weszpolskimi artykułami no to ja ją radyjkiem...
    • mista_onanista co za obleśny kurdupel 18.12.06, 10:01
      • 1zorro Lyzwinski-prawie jak Rudolf Walentino, taki amant, 18.12.06, 10:13
        ze az glowa boli. Wyjatkowo sexy! Kobitki to na jego widok pewnie caly czas
        piszcza....
        • kapishon74 Re: Lyzwinski-prawie jak Rudolf Walentino, taki a 18.12.06, 10:42
          Z obrzydzenia to na pewno.. bleeeeh!
    • wj_2000 Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:27
      Podobno za 2 godziny, Aneta K. ma złożyć publiczne oświdczenie.
      Ośmielam się PRZEWIDZIEĆ w jakim kierunku pójdzie to oświadczenie.

      Przypomnę krótko, że w licznych postach w minionym tygodniu lansowałem teorię,
      że:
      1)Aneta miała romans z Łyżwińskim. To nie było jednorazowe przespanie się
      ogiera Łyżwińskiego z kolejno zatrudnianą pracownicą. Dzięki temu romansowi
      Aneta nie tylko dostała skromną posadę w biurze, ale została wystawiona na
      PIERWSZYM miejscu na listę do sejmimu 4 lata temu. Robiła prawdziwą karierę w
      SO.
      2)Aneta z premedytacją zdecydowała się mieć dziecko z prominentem SO jako
      asekurację na czas zakończenia i tego romansu (doświadczona kobieta wie, że
      romanse nie trwają wiecznie) i związane z tym zakończenie kariery politycznej,
      a WIĘC i koniec źródeł utrzymania. W ramach tego planu, ojcu dziecka nie
      chciała ona ujawniać że to on jest ojcem. Popsuło by to sielankową atmosferę w
      SO wokół jej osoby. Osłabiło by też efekt szantażu w przyszłości, gdy stanie
      się on kwestią życia i śmierci.
      3)Najlepszym kandydatem na ojca był sam Lepper, ale to nie on był zaangażowany
      emocjonalnie. Z nim można było spróbować wejść do łózka przy jakiejś okazji,
      ale nie można było liczyc na regularne kopulacje w kilku kolejnych okresach
      płodności. PRÓBA ZOSTAŁA JEDNAK PODJETA. Aneta K. "wślizgnęła" się Lepperowi do
      łóżka. Zresztą zeznawała że spała i z Łyżwińskim i z łepperem, a dziennik wejść
      do hotelu Sejmowego uprawdopodabnia to zeznanie.
      4)Kluczowy dla zrozumienia powikłań PRZYPADEK, zresztą nie taki rzadki. otóż w
      dwa tygodnie po zajściu w ciążę ZDARZAJĄ się u niektórych kobiet krwawienia z
      pochwy (a nie macicy) symulujące miesiączkę. Aneta uznała iż próba złapania
      Leppera na ojca się nie powiodła i zaczęła kopulować z Łyżwińskim BEZ
      antykoncepcji.
      5)Gdy po kolejnym miesiącu, miesiączki (ani pozornej, ani tymbardziej
      prawdziwej) nie było, nasze "molestowane" niewiniatko uznało iż nosi w brzuchu
      owoc Łyżwińskiego.
      6)Chociaż Łyżwiński był zapewniany (w intencji Anety fałszywie) od początku, że
      to nie on jest ojcem, na wszelki wypadek po cichu, przeprowadził prywatnie
      porównanie swojego DNA z materiałem kochanki i jej dziecka. Dowiedział się, że
      istotnie, ojcem nie jest.
      7) Aneta żyje w przeświadczeniu, że ojcem jej dziecka jest Łyżwiński. Ten
      ostatni WIE, że to nie on jest ojcem. Taki stan świadomości obojga musi
      doprowadzić do SPEKTAKULARNYCH wydarzeń. Oto oboje z lubością wchodzą w badania
      DNA zawieszając na ich wyniku cały swój los. Jest psychologicznie, a także na
      prosty "chłopski" rozum niemożliwe, by Aneta w to weszła wiedząc że nie ma
      racji. Musiałaby nie słyszeć o skuteczności metody DNA. Ale przecież tak nie
      było. Po ich ogłoszeniu skapitulowała od razu.
      8)Aneta K. załapała natychmiast, że skoro nie Łyżwiński to Lepper!!!! Jej durna
      adwokatka nie rozumiejąc całej intrygi od razu chlapnęła, że trzeba zbadać DNA
      Leppera. To dla Anety żaden interes!!!!!!!!!!!!!!! Łyżwińskiego by też nie
      pozywała, gdyby ten zdecydował sie płacić, a nie pogonił jej precz! A pogonił,
      bo wiedział że nie jest ojcem.

      Dla Anety K interesem ratującym jej pierwotny plan, jest dostawać piniądze od
      prawdziwego ojca, tj. Leppera. Warunkiem tego jest jego obrona i mylenie
      tropów. Wspólnym interesem jej i Leppera jest naprawa wizerunku SO nawet za
      cenę zrobienia przez Anetę kompletnego durnia z samej siebie.

      W związku z tym PRZEWIDUJĘ w dzisiejszym oświadczeniu wycofywanie się z
      oskarżeń o molestowanie, a przynajmniej ich bagatelizowanie. Twierdzenie, że
      wie doskonale od początku, kto jest ojcem i jego ukrywanie. Wzięcie na siebie
      odium świadomej oszustki usiłującej wyłudzić pieniądze od Łyżwińskiego. Na
      ewentualne zarzuty, że takie kłamstwo ma krótkie nogi, dalsze czynienie z
      siebie idiotki i udawanie, że nie wiedziała o mocy testu DNA. A przede
      wszystkim chronienie Leppera przed podejrzeniami i wybielanie stosunków w całej
      SO.
      • 1zorro Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:30
        przynajmniej na to pierwsze sa juz lekarstwa! Drugie jest niestety nieuleczalne.
        • wj_2000 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:43
          1zorro napisał:

          > przynajmniej na to pierwsze sa juz lekarstwa! Drugie jest niestety
          nieuleczalne
          > .

          Có wspólnego ma Twoja odpowiedź z moim postem do którego nawiązujesz????
          Czy po prostu nie rozumiesz skutków klikania myszą na napisie "odpowiedz"?
      • adas313 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:41
        Brzmi spójnie i logicznie.

        Ale (zakładając że masz rację) Aneta K. chciała sie procesować z Łyżwińskim,
        natomiast z Lepperem - ani trochę? Sugerujesz, że Lepper wie że jest ojcem i jej
        coś płaci?
        • wj_2000 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:46
          adas313 napisał:
          >Sugerujesz, że Lepper wie że jest ojcem i je
          > j
          > coś płaci?

          Przecież to napisałem. To jest kwintesencja mojej teorii. Łyżwiński (ku
          ogromnemu zdziwieniu Anety) nie chciał z nią rozmawiać, bo wiedział wczesniej
          że ojcem nie jest. Ona wytoczyła mu proces bedąc pewną że wygra. Zrobiła błąd,
          że się nie zastanowiła czemu on taki hardy. Nie przyszło jej do głowy, że owe 4
          lata temu mogła źle ocenić moment zajścia w ciążę.
          • adas313 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:47
            Tylko czemu Andriej wylał Łyżwińskiego z partii? Zasłona dymna?
            • adas313 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 11:08
              I dlaczego w śledztwie mataczono, skoro najwyraźniej nie było takiej potrzeby?
          • wj_2000 Re: Oświadczenie Anety K. 18.12.06, 10:49
            Dodam jeszcze, że wstępne negocjacje Anety z Lepperem to się toczyły w ciągu
            owych 2 dni kiedy schowała się przed opinią publiczną i nie wygłosiła
            oświadczenia zapowiadanego przez jej adwokatkę. Dalsze szczegóły uzgadniali
            cały miniony tydzień.
      • adas313 Jeszcze jedno: 18.12.06, 10:44
        Czy jest w związku z tym możliwe by cała seksafera była... zagrywką Leppera
        obliczoną na kompromitację GW?
        • moherfucker1 Re: Jeszcze jedno: 18.12.06, 10:49
          eee Taki sprytny to on nie jest. Nie zapominajmy, ze dzialosie to 4 lata temu.
          Lepper nie byl tak zmarginalizowany jako przystawka i nie bylo histerii o lze-
          mediach.
        • wj_2000 Re: Jeszcze jedno: 18.12.06, 10:55
          adas313 napisał:

          > Czy jest w związku z tym możliwe by cała seksafera była... zagrywką Leppera
          > obliczoną na kompromitację GW?

          Nie, nie sądzę!!! Musiałby planować to przeszło 4 lata temu!!!!!
          Poza tym, on jest w niepewnej sytuacji. Mimo zapewnień Anety, że to nie Lepper
          jest ojcem, jakis dociekliwy dziennikarz zdobywszy jeden włos przewodniczącego
          może zdekonspirować całą wymyśloną ostatnio mistyfikację.
          Milczenie Anety (teraz) i opłacanie jej przez Leppera, to jest zaledwie próba
          ratowania sytuacji (i SO i Anety) która wymknęła się spod kontroli wskutek
          błędnej oceny przez matkę kto ją faktycznie zapłodnił. To nie jest intryga
          Leppera.
          To jest spartolona intryga Anety, która (jak widać rozumnie) przewidywała, że
          poltyka nie zapewni jej nieograniczonego w czasie dopływu środków utrzymania.
        • kapishon74 Lepper intrygantem? Nieeee 18.12.06, 11:22
          Oj chyba mocno przeceniasz mistrza_Leppera. Ja raczej twierdzę, że to kolejna
          afera, która ma na celu wyjęcie co bardziej wartościowych ludzi z koalicyjnych
          wobec PiS-u ugrupowań (vide np. Czarnecki i 'europejscy' posłowie SO).
          Kaczyńscy są niesłychanie sprawni w zakulisowych intrygach (co by o nich nie
          mówić). Tego skłócą, tamtego podłechcą ... a swoją korzyść odniosą.
          A GW po prostu sprawę opisała. Może szerzej i odważniej niż inne dzienniki, ale
          nie sądzę, żeby komuś posłużyła do jego celów.
          • jaszczomp1 Re: Lepper intrygantem? Nieeee 18.12.06, 14:00

            Gazeta.pl > Forum > Aktualności i Media Poniedziałek, 18 grudnia 2006


            Wiadomości




            Re: Oświadczenie Anety K.
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: wj_2000
            Data: 18.12.06, 10:46 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            adas313 napisał:
            >Sugerujesz, że Lepper wie że jest ojcem i je
            > j
            > coś płaci?

            . Łyżwiński (ku
            ogromnemu zdziwieniu Anety) nie chciał z nią rozmawiać, bo wiedział wczesniej
            że ojcem nie jest. Ona wytoczyła mu proces bedąc pewną że wygra. Zrobiła błąd,
            że się nie zastanowiła czemu on taki hardy. Nie przyszło jej do głowy, że owe 4
            lata temu mogła źle ocenić moment zajścia w ciążę
            ------------------------

            naiwny czlowieczku !!!!!!!!!!!!!!!Lyzwa kupil wyniki A D N czy to takie trudne
            do zrozumienia????????????????????


            • jola_dywity6 Re: Lepper intrygantem? Nieeee 18.12.06, 14:08
              Uspokoję się jak PO odda ukradzione !
              Przeczytaj komentowany artykuł »
              Autor: jola_z_dywit6
              Data: 18.12.06, 09:53 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Z wszystkich afer pieniądze.



              ---------------------------

              a co ci ukradli???a moze sie mscisz ze cnoty nie stracilas z Tuskiem tylko z
              Lyzwinskim i teraz wstydzisz sie w lusterko spojrzec klonico???
              • krystin3 Re: Lepper intrygantem? Nieeee 18.12.06, 17:35
                A ja osobiście uważam, że GW manipuluje faktami, żeby teraz jakoś wybrnąć z tej
                afery, którą sama stworzyła. Nie wierzę, że któryś z posłów SO jest ojcem
                dziecka Anety K.
                Szkoda że GW nic nie pisze o zeznaniach ex-męża, który twierdzi, że
                rozwiódł się z nią, bo puszczała się na wszystkie strony pracując jako
                akwizytorka. Kiedy znikała z domu na parę tygodni by balować, to też "troszczyła
                się" o swoje dzieci ?? A po co poszła do biura PSL "za pracą" 3 dni przed
                publikacją afery ? Na miejscu sądu przebadałabym też panią Anetę, a
                nie tylko świadków.
    • saba1953 Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 19:31
      OK ! wszyscy macie rację ale za ten seks płacił naszą forsą, którą dostał na
      biuro poselskie. Za taki numer powinien wylecieć z sejmu, oddać pieniądze
      wypłacone tej pani za sex-usługi i przy okazji limit na samochód bo debil do
      dzisaj nie zrobił prawa jazdy, co mnie wcale nie dziwi patrząc się na tą
      agresywną i tępą mordę. Jaki wódz takich ma pomagierów ( i Lepper i Koń który
      mówi i J.W.P. Prezydent 32% Polaków).
    • cierpliwy Będą zarzuty dla świadka Łyżwińskiego 18.12.06, 20:44
      Temu buhajowi nie założono jeszcze kółka do nosa (mam na myśli pana posła a nie
      świadka)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka