redzik25
17.02.07, 18:19
Żyjemy w kraju absurdów i kazdy z nas uodpornił sie już na wiele spraw. Ja
również. Co nie znaczy, ze przy wielu okazjach nie zastanawiam sie jak to
możliwe. Jednym z takich wypadków jest osoba posła PiS, obecnego łowcy ubeków
Karola Karskiego. Ten wierny janczar braci Kaczyńskich, filar
antykomunistycznej prawicy swoja kariere polityczną zaczynał nie w szeregach
opozycji antysystemowej ale jako młody, zadny władzy filar PRL. Studiując na
Wydziale Prawa UW, jednym z filarów opozycji nalezał do nielicznych tam
członków ZSP. Nie był szarym członkiem, który zajmował się prosta
działanoscia na uniwerku ale aparatczykiem zasiadajacym we władzach krajowych
organizacji. Nie była to jedyna aktywnośc polityczna Karolka w PRL, udzielał
się tez w PRON (pamieta ktos jeszcze co to było?). Nie udało sie Karolkowi
załapać na zadne stanowisko, podłączyć do grupy kolegów z ZSP uwłaszczajacych
sie na majatku organizacji, wiec zmienił barwy. jakie było zdziwienie gdy
objawił się jako działacz PC, wierny bogu i potępiajacy PRL.
Dzis Karolek tropi ubeków i pewnie zapomniał, ze sam był jednym z filarów
tamtego systemu.
ps. Na stronach WIKIPEDII jest kilka wiadomosci na ten temat