douglasmclloyd 15.03.07, 18:14 Bardzo trafna uwaga. Baby zapedzaja chlopow do grobu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
w_u_j_e_k Re: Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 18:23 Święta prawda, święta. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 18:25 Matko boska!!!Jarek tez nie ma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sebar_rysiu To PRAWDA to kobiety sa winne ze faceci umieraja 15.03.07, 18:41 umieraja 10 lat wczesniej wedlug statystyk. Nie dosc ze faceci musza zachrzaniac na rodzine, to jeszcze im kobiety robia po powrocie z pracy prawdziwa, perfidna jazde nerwow: - szantazuja w ukryty sposob - wywieraja presje - manipuluja w perfidny sposob - maja zale i wciaz im malo forsy i jednoczesnie chca faceta w domu bo "im sie nudzi" - zdradzaja, nawet jak zapie.. 24h godziny zeby mialy cieplo w dupe - chca miec ogiera w lozku obojetnie jak nieatrakcyjne sa i obojetnie jak on sie czuje To wszystko powoduje ze stres zbiera swoje smiertelne zniwo.... Kobieta czesto w zyciu faceta oznacza jedynie stres, wieczne dupy trucie, sak na jego wlasna, ciezko zarobiona kase, i utrate jakichkolwiek oszczednosci jakie facet poczynil przed zaarciem malzenstwa z taka kobietka "ktora daje cala siebie" :))))) Juz one zadbaja zeby ja wtopil w "majatek wspolny" Lepszy jest stan wolny i kochanki... a jak w koncu przyjdzie czas na potomka TO NIGDY SIE NIE CHAJTAJ, ZAWSZE TRZYMAJ ROZDZIELNOSC MAJATKOWA !!! S. P.S.: A teraz te pindy ktore zaraz sie odezwa ze "na zle kobiety trafilem" moga sie skomentowac ma wypowiedz... Ja juz zawczasu odpowiadam.. Nie ma zlych i dobrych. Sa tylko takie ktorym da sie zrobic skok na wlasna kase albo nie, bo na przyklad nie ma sie takowej:) Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: To PRAWDA to kobiety sa winne ze faceci umier 15.03.07, 19:09 sebar_rysiu napisała: > umieraja 10 lat wczesniej wedlug statystyk. >... > To wszystko powoduje ze stres zbiera swoje smiertelne zniwo.... > Kobieta czesto w zyciu faceta oznacza jedynie stres, ... Święta prawda, wykształcona, zadbana, energiczna i dobrze zorganizowana kobieta może wpędzić niedouczonego leniwca spedzającego mnóstwo czasu z piwkiem przed telewizorem, niechlujnego i bez pomysłu na ciekawsze życie w niezły stres. No, ale life is brutal. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowroc O Boże, to ile Jareczek będzie żył!?!?!? 15.03.07, 20:42 > Święta prawda, wykształcona, zadbana, energiczna i dobrze zorganizowana kobieta > może wpędzić niedouczonego leniwca spedzającego mnóstwo czasu z piwkiem przed > telewizorem, niechlujnego i bez pomysłu na ciekawsze życie w niezły stres. No, > ale life is brutal. Very brutal, po co sobie takiego wzięła! Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: To PRAWDA to kobiety sa winne ze faceci umier 15.03.07, 20:16 sebar_rysiu napisała: > umieraja 10 lat wczesniej wedlug statystyk. > Nie dosc ze faceci musza zachrzaniac na rodzine, to jeszcze im kobiety robia po > > powrocie z pracy prawdziwa, perfidna jazde nerwow: > - szantazuja w ukryty sposob > - wywieraja presje > - manipuluja w perfidny sposob > - maja zale i wciaz im malo forsy i jednoczesnie chca faceta w domu bo "im sie > nudzi" > - zdradzaja, nawet jak zapie.. 24h godziny zeby mialy cieplo w dupe > - chca miec ogiera w lozku obojetnie jak nieatrakcyjne sa i obojetnie jak on > sie czuje > > To wszystko powoduje ze stres zbiera swoje smiertelne zniwo.... > Kobieta czesto w zyciu faceta oznacza jedynie stres, wieczne dupy trucie, sak > na jego wlasna, ciezko zarobiona kase, i utrate jakichkolwiek oszczednosci > jakie facet poczynil przed zaarciem malzenstwa z taka kobietka "ktora daje cala > > siebie" :))))) Juz one zadbaja zeby ja wtopil w "majatek wspolny" > > Lepszy jest stan wolny i kochanki... a jak w koncu przyjdzie czas na potomka TO > > NIGDY SIE NIE CHAJTAJ, ZAWSZE TRZYMAJ ROZDZIELNOSC MAJATKOWA !!! Nie ma sie co dziwic goralowi, ze sobie sprzet siekiera obcial :) Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Moje ty biedactwo 15.03.07, 20:42 W innych kwestiach życiowych też masz takiego pecha? Pomódl się o dobrą kobietę i niech ci się ziści:) Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 20:45 Ale Lech ma zone a Jarek szwagierke, co mu sola w oku ostatnio, no i pare kotow... Odpowiedz Link Zgłoś
pavliktoja Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 18:33 bez zony to chyba nudne mial zycie... no chyba ze mial kota tak jak JK... Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Rodzice zgodza sie na slub jak dorosnie do 118 15.03.07, 19:05 na razie mowia NIE Odpowiedz Link Zgłoś
kaczor.donald Re: Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 20:36 116 lat z JK !!!!!????? Odpowiedz Link Zgłoś
macgyverxxx Dziadek dawaj, 200lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.03.07, 18:48 1000000lat życia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
maurycyzulicy chyba umrę wkrótce 15.03.07, 19:06 mam już drugą babę co robić???? Odpowiedz Link Zgłoś
crp5 już dawno minął dla ciebie okres "co robić" ... 15.03.07, 20:07 zostało ci tylko "robić" Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Ale sie osralem 15.03.07, 19:12 Dlaczego predzej nikt o tym nie napisal. Ja nie chce tyle zyc. Przeciez ZUS calkiem zbnkrutuje a ja bede musial opowiadac dzieciom w przedszkolu dlaczego ich nikt nie wyksrobal, o naszym wybitnym swietym Ojcu z Torunia, o dwoch takich ktorym sie nic nie udalo o bohaterstwie GROMU w Afganistanie czyli- zablyslo zagrzmialo i z Gromu nic nie zostalo.Ludzie jestem za wczesniejszym siadaniem u boku Ojca i obok naszego Karolka ksywa JPII nie mylic z J24 Odpowiedz Link Zgłoś
z1234567 Re: Ale sie osralem 15.03.07, 19:18 hanklo napisał: > Dlaczego predzej nikt o tym nie napisal. Ja nie chce tyle zyc. Przeciez ZUS > calkiem zbnkrutuje a ja bede musial opowiadac dzieciom w przedszkolu dlaczego > ich nikt nie wyksrobal, o naszym wybitnym swietym Ojcu z Torunia, o dwoch > takich ktorym sie nic nie udalo o bohaterstwie GROMU w Afganistanie czyli- > zablyslo zagrzmialo i z Gromu nic nie zostalo.Ludzie jestem za wczesniejszym > siadaniem u boku Ojca i obok naszego Karolka ksywa JPII nie mylic z J24 i jeszcze bedziesz odpowiadal dzieciom na pytania, dlaczego kiedys wierzyles wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Czytalem cos innego 15.03.07, 19:18 Czytelem ze faktycznie nie byl zonaty.Ale bab mial co nie miara.Kazda w ciagu paru lat zabzykal na smierc. A dzieci ma tyle co gwiazd na niebie a wnukow ile piasku na pustyni.I ztego co podawala inna prasa jest dalej jak Guciu z Pszczölki Maji - nic dalej nie robi tylko bzyka i bzyka i bzyka Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_hanka Polak bez żony by tyle nie wyciągnął 15.03.07, 19:49 Statystyczny polski chłop bez żony nie przeżyłby nawet tygodnia. Umarłby z głodu i brudu, zginąłby pod pudełkami z pizzy na wynos, zagubiłby się w gąszczu butelek po piwie, a jeśli to by go nie zabiło, to na pewno wykończyłby go wysiłek umysłowy związany z uruchomieniem pralki czy nastawieniem wody na herbatę w elektrycznym czajniku. gdyby był z tych bardziej wyemancypowanych, co to wiedzą, jak zrobić herbatę! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_hanka Re: jakoś sobie radzę ... i to nie najgorzej 15.03.07, 20:40 Touchee! Albo jesteśmy swiadkami ewolucji polskiego mężczyzny albo po prostu nie jesteś statystycznym Polakiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: Polak bez żony by tyle nie wyciągnął 15.03.07, 22:30 To ciekawe...można prosić o źródło tych statystyk? Bo coś mi się wydaje że pochodzi to tylko z Twoich obserwacji przefiltrowanych przez rozgoryczenie po nieudanych związkach. No, ale każdy ma takich "chłopów", na jakich sobie zasłużył...:) Może zatem przestań szukać chłopów i postaraj się o mężczyzn. A tak swoją drogą...istnienie urządzen takich jak pralka czy elektryczny czajnik zawdzieczasz właśnie pogardzanemu przez Ciebie "wysiłkowi umysłowemu" mężczyzn, ignorantko. Podobnie jak komputer i internet, dzięki którym możesz wylewać swoje żale i kompleksy na forum. Doceń to, podobnie jak fakt że to dzięki tatusiowi miałaś co jeść i jakoś nie umarliście z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_hanka Re: no i zaczyna się obrzucanie błotkiem 15.03.07, 23:21 przez chwilę chciałam z tobą podyskutować, znalazłam nawet wyniki sondaży, które tylko potwierdzają to, co napisałam wcześniej , w odpowiedzi na zaczepne odzywki pod adresem kobiet (czy też bab). ale przecież wiem, ze i tak obrzucisz mnie w odpowiedzi błotem, tak, jak to zrobiłeś przed chwilą, w ogóle mnie nie znając. już wiesz, że jestem rozgoryczoną ignorantką po wielu nieudanych związkach (na które sobie zasłużyłam, to domniemanie wręcz poprawiło ci humor), oraz że mam kompleksy i żale. Zakładasz też że to tatuś zarabiał w moim domu pieniądze. I to wszystko na podstawie jednej wypowiedzi. Martwi mnie taka zajadła postawa, nie tylko twoja, ale też wielu innych użytkowników tego forum. Idę się odstresować na forum jakiegoś cywilizowanego kraju. Polecam lekturę takowych, można się nauczuć kultury i dystansu. Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: no i zaczyna się obrzucanie błotkiem 16.03.07, 18:39 "polski chłop bez żony nie przeżyłby nawet tygodnia. Umarłby z głodu i brudu, zginąłby pod pudełkami z pizzy na wynos, zagubiłby się w gąszczu butelek po piwie, a jeśli to by go nie zabiło, to na pewno wykończyłby go wysiłek umysłowy związany z uruchomieniem pralki czy nastawieniem wody na herbatę w elektrycznym czajniku" Ktoś, kto napisał coś takiego oskarża mnie o brak kultury i dystansu? O "obrzucanie błotem"? Spójrz jak odpisałaś crp5. Czyste hamstwo. Proszę, nie ośmieszaj się. Nie obrzuciłem cie błotem bardziej, niż ty nim obrzuciłaś mnie. Nic bym nie napisał, gdyby twoja wypowiedz była jedynie absurdalna, ale oprócz tego jest też bzdurna - faktem jest że zarzucasz mężczyznom nieumiejętność obsługi urządzeń, które to oni wynaleźli. Troche logiki. Poza tym poproszę o linka do "sondaży" potwierdzających to, co ty napisałaś, a ja zacytowałem powyżej (o ile taki sondaż wogóle był przeprowadzony) - kopiuj/wklej to chyba nie operacja wymagająca wiele zachodu, skoro jak twierdzisz już je znalazłaś...?:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_hanka Re: hamstwo? 17.03.07, 23:03 Chyba chciałes napisać "chamstwo" :) Czyli skoro jakiś naukowiec paredziesiąt lat temu wymyślił pralkę, to oznacza to, że żyjący gdzieś w zupełnie innym zakątku świata, niespokrewniony z owym naukowcem (bądź całym sztabem) jakiśtam pan Mietek, co to nigdy palcem nie kiwnął w domu, w związku z samym faktem bycia mężczyzną potrafi tę pralkę obsłużyć? A może nawet skonstruować? Napisz mi proszę, jak się ta wiedza przenosi - w genach? (Podwójna kombinacja chromosomu X gwarantuje uaktywnienie się genu "konstrukcja pralki", a XY pozwala już tylko na aktywację genu "użytkowanie".) Chyba nalezysz do grona wielkich wynalazców! Chylę czoła. Ja, jak wszystkie Twoim zdaniem kobiety, będę tylko korzystać z Twoich odkryć. PS. sondaże po wrzuceniu w wyszukiwarkę "nieodpłatna praca kobiet". Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: hamstwo? 18.03.07, 12:59 Po pierwsze najwyraźniej nie znasz znaczenia słowa "sondaż", bo mylisz pewne pojęcia. Podział obowiązków w domu to jedno (obojętnie czy sprawiedliwy, czy nie - nie tego dotyczy nasza rozmowa), a nazywanie kogoś głupkiem, traktowanie jako niższy gatunek i posądzanie o niezaradność życiową to drugie. Nie zmieniaj zatem tematu. Idąc Twoim tokiem rozumowania mógłbym stwierdzić, że to własnie statystyczna kobieta bez męża umarłaby z głodu, bo to statystycznie mężczyźni utrzymują kobiety i same by sobie nie poradziły. Statystyka fajna rzecz, tylko dobrze jest o niej mieć czasem pojęcie. Jeżeli więc oceniasz w sposób statystyczny ród męski na podstawie paru Mietków, to pozostaje mi Ci jedynie pogratulować. A oceniasz, bo jak juz napisałem Twoja ocena mija się z rzeczywistością na kilometr. Wcale nie twierdzę, że przeciętny facet mógłby pralkę skonstruować, ale faktem jest, że to faceci wynaleźli lwią część tego, czego używasz na codzień. Z nieszczęsną pralką na czele. A kobiety? Jeżeli chodzi o wynalazki i myśl techniczną to macie niemal zerowe zasługi, więc na jakiej podstawie twierdzisz że jesteście od nas bystrzejsze, inteligentniejsze i zaradniejsze życiowo? Na podstawie paru Mietków? Zatem zgodnie z Twoją logiką, co my możemy stwierdzić o Was, biorąc pod uwagę że noblistów jest 735, a noblistek 33? A jeżeli mówimy o kategoriach nauk ścisłych, to zaledwie 5? Zatem sama widzisz, że jeżeli chcesz się bawić w statystykę, to statystycznie faceci lepiej sobie od Was radzą w nauce i technice (ilu jest studentów politechnik a ile studentek?). O czym to swiadczy? Właśnie o tym, czego im odmawiasz - inteligencji, bystrości, zaradności życiowej (wynalazki to ułatwianie życia sobie i innym) - statystycznie większych od Waszych. Jak już wspominałem, statystyka fajna rzecz. Teraz już wiesz dlaczego Twoje wypowiedzi były dla mnie nielogiczne? Ps. Jeżeli masz mi zamiar napisać, że nie miałyście możliwości rozwijać się naukowo, etc - przeczytaj moją polemikę kilka postów niżej, przykład Marii Skłodowskiej. A najlepiej poczytaj kilka biografii znanych naukowców które dowodzą, że wystarczy chęć, samozaparcie i pęd do wiedzy, by coś osiągnąć. Nawet szkoła nie jest konieczna. Może wówczas zyskasz trochę szacunku do tego znienawidzonego przez Ciebie, plugawego rodu mężczyzn. PPs. Owszem, "chamstwo" :) Mój błąd, "C" mi nie wskoczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_hanka Re: poddaję się, jesteś mądrzejszy 18.03.07, 23:13 taaa, czytałam te twoje pseudonaukowe wywody o wyższości męskiego intelektu nad kobiecym. nie wiem, czy sądzisz, że uprzedzając logiczne argumenty tym samym zmniejszysz ich siłę (mam na mysli te o kobietach nie mogących rozwijać się naukowo ze względu na narzucone im przez patriarchat role)? nie będe z tobą dłużej dyskutować bo jesteś zwykłym seksistą. nie wiem, czy korzystając z tych samych argumentów potrafisz również udowodnić, że czarni są mniej zdolni od białych? rzeczy, które wypisujesz, ubrane w niby to uczony język i najeżone statystykami (pan od statystyki?)to jakiś wiktoriański bełkot. dodaj jeszcze, że kobiety nie mogą zająć się poważnie nauką, bo ich macica co miesiąc wędruje. a jeśli chodzi o twoją urażoną dumę moim pierwszym postem, to racz zauważyć, że charakter tej wymiany zdań, zanim nie wkroczyłeś ze swoim urażonym ego i quasi-naukową argumentacją, był nieco rubaszny i szorstki, ot takie tam narzekania chłopów na baby i bab na chłopów. to wszystko z mojej strony na ten temat i nie zamierzam kontynuować tego wątku, zapoznałam się z twoimi argumentami. ... no dobra, jesteś po prostu 10x mądrzejszy i dlatego nie mam już nic do dodania, bo z mężczyzną, z racji po prostu mniejszego mózgu i słabszego intelektu, nigdy nie wygram! PS. masz skłonności do nadinterpretacji. pracuj nad tym, skoro chcesz nas tu zaskakiwać logiką i miażdżyć siłą racjonalnych argumentów. ostatnio mnie oświeciłeś co do moich "nieudanych związków", tym razem ze zdumieniem się dowiedziałam,że nienawidzę rodu męskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: poddaję się, jesteś mądrzejszy 19.03.07, 10:23 "nie będe z tobą dłużej dyskutować bo jesteś zwykłym seksistą" ...dobre! Jeżeli ty jedziesz na mezczyzn to jest to "rubaszne", a jak ja cos powiem to jest seksistowskie? Klasyka :) Pozwij mnie jeszcze tak do kompletu. No tak - napisalas pare zdan bez przemyslenia i trudno ci sie do tego przyznac, dlatego teraz wpierasz mi ze twierdze, ze jestes glupsza i gorsza. Nie, jestes po prostu zbyt ślepa zeby zobaczyc, ze to co napisalem bylo uzyciem twoich argumentow przeciw tobie, co po prostu wykazalo ich bzdurnosc. Jakos ominelas zwrot "zgodnie z Twoją logiką"? Pewnie dlatego, ze latwiej sie żachnąć i posadzic mnie o seksizm, miast uznac ze ta twoja logika z logika ma niewiele wspolnego i ze TO wlasnie byl seksizm, z twojej strony. Kompletny beton, dyskusja skonczona. Ps. oczywiscie mniemam iz jestes naukowcem, skoro uzurpujesz sobie prawo do oceny tego co "naukowe" jest, a co nie, co zaznaczasz chyba az 3-krotnie. Gratuluje pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
s_mi Przeżył 116 lat, bo nie miał żony 15.03.07, 19:50 z zona czy bez...ja mysle, ze uratowało go jedzonko z jego ogródka:) Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo a małżeństwo to niby taka frajda dla kobiety? 15.03.07, 20:43 Tiaa.. kobiety zapędzają mężczyzn do grobu.. Biedni mężczyźni. A wam się wydaje, że małżeństwo to dla kobiety taka wielka frajda? Trzeba bucowi gotować obiadki, prać, sprzątać, bo oczywiście pan mąż jest jak inwalida albo wielkie dziecko - nic sam nie umie. I jeszcze to wieczne narzekanie, jacy to biedni jesteście, żonaci faceci. To trzeba było się nie żenić, jak wam tak źle. Spadajcie, cieniasy. Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kostucha 15.03.07, 21:07 nas dopada w mlodym wieku. Pytlujesz kobitko jak s.p. pani Hanka Bielicka pytlowala Wieslawowi Michnikowskiemu w jednej z polskich komedii. Tratatata o gaciach i obiedzie. Ale z lodowki i telewizora lubisz korzystac, ze nie wspomne o kranie z ciepla i zimna woda, komputera czy pewnego przybytku wynalezionego przez zlych samcow aby sobie dama na wiwat ruktury nie wystawiala, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 15.03.07, 21:18 > Ale z lodowki i telewizora lubisz korzystac, ze nie wspomne > o kranie z ciepla i zimna woda, komputera czy pewnego przybytku wynalezionego > przez zlych samcow aby sobie dama na wiwat ruktury nie wystawiala, prawda? Uważasz, że same nie obsłużmy tych cudów techniki?, my same na nie nawet zapracujemy. I jak będzie trzeba wymyślimy nowe. Dajcie nam szansę, na świecie jeszcze jest tyle rzeczy do wymyślenia. Zgiń, przepadni zmoro nieczysta. Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Alez prosze bardzo mile pani, tylko uczciwie ... 15.03.07, 21:47 zacznijcie budowe cywilizacji od zera, tj. mniej wiecej od poziomu dzikich goryli. Kto wie, moze faktycznie cywilizacja zbudowana przez plec zenska bedzie lepsza? Tylko, zeby sie o tym przekonac to musielibysmy poczekac kilka tysiecy lat. A na to nawet najbardziej zagozali kawalerowie nie maja raczej wiekszych szans. Chwalenie sie w stylu ,,jakbysmy chcialy to bysmy zrobily" jest jak mawial pewien baca: ,,jeden hamerykon gadal co ma Aidsa, ale nase chlopaki maja lepse!" Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 15.03.07, 22:13 Szanse to macie od bardzo dawna...może czas z niej skorzystać? Zamiast się ciskać i zarzekać że "jeszcze nam pokażecie" weźcie się do roboty i po prostu pokażcie. A na dzień dzisiejszy mamy 735 laureatów nagrody Nobla i zaledwie 33 laureatki...liczby mówią same za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 15.03.07, 23:10 Oj teraz to przegiales, misiu:) Gdy owi noblisci siedzieli w swoich laboratoriach, tudziez przezywali meki tworcze piszac jakies wiekopomne dzielo, ich zony siedzialy w kuchni albo przy dzieciach i mialy tyle do powiedzenia, co, za przeproszeniem, zona Giertycha:) Wiec chyba dziwnym nie jest, ze po wiekach patriarchatu jest tak malo noblistow kobiet. A nie zastanawia cie, ze obecnie jest wiecej kobiet z wyzszym wyksztalceniem niz facetow? Inteligencja nam wzrosla od 19 wieku, czy moze w koncu mozemy studiowac bez przeszkod? Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 16.03.07, 00:26 Oj, nie chcę uogólniać ale z tego co widzę dookoła. Facet jest leniwy, to prawda i zgadzam się z tym (dla tych co chcą temu zaprzeczyć wspomnę że właśnie z tego lenistwa facet wymyślał częściej różne rzeczy). Kobieta jest bardziej pracowita i stara się być skrupulatna. No ale jest jedno ale by nie było tak słodko. Wspomnę tylko ponownie iż jest to wnikliwa obserwacja otoczenia. Faceci generalnie jeśli wchodzą w naukę to bądź się skupiają na tym znacznie lepiej bądź lepiej pojmują całość zagadnień. Kobiety niestety odwrotnie, potrafią się nauczyć, czasami wykuć ale zdolności wnioskowania są u nich mniejsze. Ewidentnie to wychodzi gdy dziewczyny co mają 5, szóstki, zaliczają na przedterminach gdy mają same samodzielnie rozwiązać nowe zadanie, napisać własną samodzielną pracę często zwracają się z tym problemem do swych kolegów by im wytłumaczyli o co w tym chodzi bo ... po prostu nie rozumieją! I jak u kobiety bywa więcej wiedzy, ogłady znajomości ogólnej tematu czego brakuje facetom, tak brak u nich wnikliwości i zdolności analitycznych facetów. Jednakże tu także nie jest porówno gdyż kobiet ze zdolnością i chęcią do nauki jest większy odsetek niż u facetów. Jednakże więcej tych wybitnych jednostek jest z kolei u facetów (porównując na wykresie u kobiety jest spłaszczony wykres z wyższą ogólną średnią, natomiast u facetów jest wykres z niższą ogólną średnią za to z wysokim pikiem). Oczywiście doskonale sobie zdaję sprawę iż zostanę równo zjechany przez kobiety ale wspomnę iż taka a nie inna prawidłowość by się idealnie pokrywała z naszym ewolucyjnym spadkiem czym przez tysiąclecia się zajmowały kobiety a mężczyźni i do czego ich mózg się lepiej sprofilował. Przy okazji, może wspomnimy choćby w znacznie bardziej równouprawnionej sferze jak sztuce, choćby tylko muzycznej porównamy ile jest artystów a ile artystek. A potem jeszcze porównamy czym się zajmują artystki (częściej niestety rola odtwórcza w postaci śpiewu skomponowanych przez kogo innego utworów) a czym artyści generalnie (tu z kolei niestety generalnie mniej ekspresyjna rola w postaci tworzenia samych utworów, czyli rola asceniczna). To pokazuje różnice w płci i idiotyzmem jest spieranie się kto jest lepszy. Każda płeć posiada swoje zalety i doskonale potrafi siebie uzupełniać (tylko typ osobowości partnerów musi być odpowiedni względem siebie) tak jak to było wieki temu. To dowodzi tylko globalnego zagubienia się naszych ról typowego faceta i typowej baby w dzisiejszym świecie. Czasem w stronę ślepej uliczki w postaci zaprzeczania własnej biologii zarówno w jednym jak i drugim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 16.03.07, 18:33 Oj coś mi się nie wydaje, słonko:) Po pierwsze mitem jest że w XX wieku kobiety, tłumione patriarchatem, więzione były w domach i przy dzieciach. Pokazują to przykłady noblistek które MOGŁY: Bertha von Suttner (1905) - pokojowa nagroda nobla, Selma Lagerlöf (1909) - literatura, no i oczywiście nasza wielka kobieta - Maria Curie-Skłodowska - aż dwukrotnie, fizyka i chemia (1903 i 1911)! Zwłaszcza tej ostatniej polecam biografię, napisaną notabenę przez jej córkę, Ewę. Zapoznaj się proszę z nią, a zrewidujesz nieco swoje zasłyszane od feministek, wygodne poglądy. Wiedziała co chce robić i nikt jej niczego nie mógł zabronić, wybrała sobie odpowiedniego faceta (fizyka) z którym mogła się naukowo realizować. NIKT JEJ DO KUCHNI NIE WYGANIAł. Ciężką pracą i nauką pokazała ile jest warta i zostało to docenione - nagrodę dostała dwukrotnie. Można? Można. Nikt jej nie dyskryminował. Tak więc argumenty tego typu "że nam zabranialiście" można między bajki włożyć. Pokazuje to również inny fakt - wg Twojej teorii, wyzwolone od parudziesięciu lat kobiety powinny pokazać na co je stać, w końcu zrzucono już więzy, uniwersytety od dawna macie otwarte. I co? Proszę: nobelprize.org/nobel_prizes/lists/women.html Zaledwie 12 kobiet osiągnęło coś w nauce (pomijam pokojowe nagrody i literackie, bo moja pierwsza wypowiedz dotyczyła jedynie nauk ścisłych) z czego połowa z nich przed rokiem 1970, czyli przed "zrzuceniem więzów". Czyli jak się chce (i umie) to można (pominę już fakt, że im nauka trudniejsza i "ściślejsza", tym noblistek mniej - tylko 2 z fizyki, 3 z chemii...za to ile pokojowych:). Więc sorry, ale teoria o tym że "skoro teraz macie łatwiej to nam pokażecie" padła, bo nawet na przestrzeni ostatniego czasu niewiele w nauce pokazałyście. Poza tym faceci-naukowcy też nie mieli lekko, wielu z nich była chłopcami na posyłki, którzy hobbystycznie zajmowali się nauką, bez szkół. A że to spisali i ich wnioski okazały się przełomowe? Cóż. Niejednego spalono na stosie w czasach inkwizycji za zajmowanie się nauką, więc bardzo Cię proszę, ale argumenty typu że "nie mogłyśmy bo kazaliście nam robić obiad" są śmieszne i stanowią marne usprawiedliwienie. "A nie zastanawia cie, ze obecnie jest wiecej kobiet z wyzszym wyksztalceniem niz facetow? Inteligencja nam wzrosla od 19 wieku, czy moze w koncu mozemy studiowac bez przeszkod?" Jak już napisałem, studiowac bez przeszkod mozecie od dawna. I owszem, może i jest wiecej kobiet z wyższym niz facetow. Odpowiada za to po czesci fakt, że kobiet generalnie jest wiecej, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, że w wiekszosci przypadków są to absolwentki historii, filologii polskiej, kulturoznawstwa, a najlepszym przypadku socjologii...ale my tu rozmawiamy o nauce:) O takiej, ktora pcha ludzkość do przodu. Czyli o inżynierach, matematykach, fizykach, chemikach, wlasnie o tych co siedzą w laboratoriach...a Wy cos w nich nie siedzicie na tyle, żeby efekty tego były tak widoczne, jakbyś tego chciała:) Patrz - nagrody nobla. Więc chyba jednak wymienione przeze mnie dziedziny są domeną mezczyzn. A jezeli tak jak piekielnica1 uwazasz, ze "same mozecie wymyslic cuda techniki", to zapraszam na politechnikę...nikt Wam nie broni. Problem w tym, ze sie tam za bardzo nie garniecie...pytanie dlaczego?:) Nie zrozum mnie zle, nie jestem "pieprzona szowinistyczna swinia" Ale nie trawie chrzanienia glupot typu "jakbym chciala, to bym mogla...ale mi sie nie chce". Moje zdanie jest podobne do xaliemorpha ponizej, po prostu jestesmy inni i nie ma sensu sie tego wypierac. A faktem jest ze Wy sie lepiej uczycie na pamiec i jestecie bardziej pracowite, ale my to czego sie uczymy, to rozumiemy i potrafimy tego uzyc w praktyce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 16.03.07, 20:17 To mi sie dostalo:) Tak sie sie sklada ze jestem wlasnie doktorem i to nie jakiejs tam bzdurzastej (wg Ciebie:)) socjolologii czy filologii, ale nauk scislych, chemii konkretnie. Pracuje w jednym instytucie, a studiowalam chemie na politechnice, wiec jakby nie bylo, znam realia. A zatem do rzeczy. Na moim kierunku, inzynieryjnym jakby nie bylo, 80 proc stanowily kobiety. Wiec bzdura wierutna jest ze kobiety nie studiuja nauk scislych, ale zabawiaja sie li tylko dochodzeniem "co autor mial na mysli". PO drugie, zgodze sie ze wiecej jest naukowcow facetow, szczegolnie w starszym pokoleniu. Ale tez nie wynika to z jakichs wyjatkowych roznic w inteligencji pomiedzy plciami, ale z, nazwijmy to , fizjologii. Tak juz natura stworzyla ze kobiety rodza dzieci. Zas praca naukowca wiaze sie, niestety, z siedzeniem w labie od rana do nocy, wyjadzem na staze zagraniczne, czesto roczne albo dwuroczne, ze o bzdurnych konferencjach tygodniowych nie wspomne. No i wez teraz i urodz dziecko i zdobadz nobla. A jak juz sie ktoras zaprze i walczy o pozycje, to jej wytykaja ze jest wyrodna matka i zostawila dziecko z mezem w Polsce jadac na staz (znam takie przypadki). Wiec suma summarum, oczywiscie ze nikt nie zabrania kobietom wlaczyc o nobla, ale staja przed wyborem : nauka czy rodzina? Faceci z reguly takich dylematow nie maja. Chca, to jada i nikt im nie powie, ze sa lajzami, bo zostawili rodzine na rok. Ba, jeszcze beda mu wspolczuli, jak sobie radzil bez zony na obczyznie... Odpowiedz Link Zgłoś
chaos_theory Re: O wlasnie!Od takiego gadania jak to twoje kos 18.03.07, 12:57 Przyznaję się bez przysłowiowego bicia, dowaliłem z tą chemią:) I to jeszcze na Panią doktor trafiłem, ależ wstyd:). Jednakże główna myśl się nie zmienia, kobiety owszem, studiują nauki ścisłe, ale w stosunku do liczby mężczyzn jest to liczba niewielka. Chyba nie zaprzeczysz? Sama chemia tego nie zmieni, bo spójrz na samą politechnikę i jej wydziały: jeden chemiczny, gdzie faktycznie jest Was przeważająca ilość, ale masz dalej: elektroniczny, energetyczny, podstawowych problemów techniki, elektryczny, mechaniczny...itd. Z moich obserwacji wynika, że liczba kobiet maleje wprost proporcjonalnie (no, może nie tak dokładnie;) do "ścisłości" danego kierunku. Nawet u nas, na fizyce widać to dobrze - studentek mamy, owszem, sporo, ale na fizyce medycznej i nauczycielskiej...na teoretycznej i komputerowej to przypadki jednostkowe. Zatem absolutnie nie twierdzę, że kobiety się do nauk ścisłych nie nadają, ale że nadaje się do tego więcej facetów, niż kobiet - stereotypy nie biorą się znikąd... Co do wyboru nauka czy rodzina...cóż, nie tylko kobiety muszą wybierać, termin "stary kawaler" jest męskim ekwiwalentem "starej panny" i skoro został ukuty, to chyba jednak był potrzebny i funkcjonuje w społeczeństwie:) Problemem faktycznie może być dziecko i tu się zgodzę, czynnik fizjologiczny jest niepodważalny. Jednak mimo to uważam, że chcieć to móc i tak jak faceci, którzy osiągnęli coś w nauce startowali nierzadko praktycznie "z minusa", mając masę przeciwności, tak i z dzieckiem (czyli mówiąc brzydko "przeciwnością", którą można zaplanować i która nie wyskakuje (znowu nieładnie powiedziane) znienacka) można wiele osiągnąć - Curie miała się, zdaje dzieci? I w dodatku dwa noble?:) Jeżeli się wie, czego się chce i zwiąże się z odpowiednią osobą wszystko można dograć. Ale jeżeli zdanie osób, które mówią nam jak mamy żyć i wytykają nam ich zdaniem nasze "błędy", interesuje nas na tyle, że będziemy ustawiać nasze życie pod nich i rezygnować z tego co chcemy robić, to może faktycznie się do tego nie nadajemy? Bo tak jak pisałem - jeżeli ma się jasno obrane priorytety osiągnąć można bardzo wiele, otaczając się ludźmi którzy nas rozumieją i dbając tylko i wyłącznie o ich zdanie. Dlatego moim zdaniem to wszystko kwestia chęci, bo kobieta może się martwić o to żeby założyć rodzinę i urodzić dziecko i przez to nie dostanie nobla, a facet żeby założyć rodzinę (tak, my wbrew pozorom też tego chcemy:) i zapewnić jej godny poziom - żeby niczego nie brakowało żonie i dzieciom, żeby wygodnie żyć, żeby było na wakacje(oczywiście mówimy wciąż stereotypowo)...a z nauki pieniążki szczególnie duże nie są:) No, ale to jest moje zdanie. Ps. Nigdzie nie napisałem, że socjologia jest bzdurzasta...to bardzo ciekawa nauka, ale rozmawiamy trochę o czym innym :P Odpowiedz Link Zgłoś
free_thinker przezyl 116 lat bo nie mial zony... 15.03.07, 23:45 Prawda jest taka, ze gdyby kobiety nie musialy rodzic i wychowywac dzieci (ale kto by wtedy to robil?), co jest zajeciem bardzo czasochlonnym i energochlonnym, pewnie i przyczynilyby sie do wiekszego postepu cywilizacyjnego ludzkosci, a tak to doopa zbita, zamiast spedzac ten czas i energie na wynalazkach czy badaniach, wiekszosc spedza go na prozaicznych, rutynowych, nudnych czynnosciach, ktore, niestety, powoduja ubytek szarych komorek...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: przezyl 116 lat bo nie mial zony... 19.03.07, 00:35 Nie można narzekać że się czegoś nie robi bo się chciało urodzić z inną płcią. Takie narzekanie jest kompletnie bez sensu. Jak chcesz zbawiać świat porzuć prokreację i zacznij ten świat rozwijać za pomocą własnych pomysłów. Przecież ludzi jest tak wiele na świecie że ludzkość nie ucierpi od braku kilku twoich potomków mniej. I to mnie zawsze najbardziej denerwuje. Gdy się wchodzi w głębszą dyskusję z wymianami argumentów, założeń i teorii powoli odrzucając różne hipotezy niektórym kobietom wychodzi że są dyskryminowane tylko dlatego bo się urodziły kobietami i instynkt je do czegoś zmusza. Przecież to paranoja i argument wydłubany z nosa. Może ja jako facet też bym chciał poczuć w sobie nowe życie i cieszyć się wychowywaniem nowego potomka już od samego początku. Ale wiadome jest że to nierealne więc argument jest bez sensu. A kobiety właśnie czasem potrafią wyciągać takie bzdurne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś