3krotek 20.03.07, 20:49 Niestety, ale polaczków czeka ten sam los... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3krotek New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Iraku 20.03.07, 20:52 My nadstawiamy d... za naszych amerykańskich braci a oni nam się wspaniale odwdzięczą, tak jak irackim sojusznikom. Kiedy wreszcie pojmiecie, o co chodzi Wielkiemu Bratu? Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: tylko taki kretyn, jak "Dabju" mógł tego doko 20.03.07, 20:54 dlaczego gazeta kosz. uparcie nazywa bojowników o wolność iraku REBELIANTAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
maktub Re: tylko taki kretyn, jak "Dabju" mógł tego doko 20.03.07, 21:19 Słusznie, przecież bojownicy o wolność Iraku to USArmy. Odpowiedz Link Zgłoś
panjahwe Re: tylko taki kretyn, jak "Dabju" mógł tego doko 21.03.07, 00:13 bojowników o wolność Iraku? Czy warszawiaka, który w 1943 roku w proteście przeciwko niemieckiej okupacji wysadził by siebie i 30 polaków-ślązaków z rudy śląskiej, w większości kobiet i dzieci na targu w powietrze też nazwałbyś bojownikiem o wolność dzwonie? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik uSSmanom nie można ufać 20.03.07, 20:54 To urodzeni zdrajcy i ludzie bez honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
kain_brat_abla New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Iraku 20.03.07, 21:14 Taka jest dola kolaboranta. Odpowiedz Link Zgłoś
wharbu Dla jankesów życie współpracujących z nimi 20.03.07, 21:17 Irakijczyków nie jest nic warte. To przestroga dla nas Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek 'kolaboranci'? 20.03.07, 21:18 poki co wojska sprzymierzone i rzad iracki pochodzacy z pierwszych wolnych wyborow w historii tego kraju sa po jednej i tej samej stronie - wiec trzeba byc ostatnim draniem, zeby nazywac Irakijczykow pracujacych dla koalicji "kolaborantami". Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 ale ty naiwniak.... 20.03.07, 21:54 to sa twoje wolne i demokratyczne wybory naiwniaku: Grupa kilkunastu prominentnych uchodźców irackich, przeciwników reżimu Husajna, opublikowała list otwarty, w którym stwierdza, że Irakowi odmówiono szansy przeprowadzenia wolnych i uczciwych wyborów. List otwarty uchodżców irackich "Iraq elections are not free" został opublikowany na stronach internetowych irackiego ruchu oporu, Komitetów Wolny IRAK oraz w londyńskim dzienniku Guardian. Podpisy złożyli wybitni i znani intelektualiści iraccy, m.in. Sami Ramadani, Haifa Zangana, Prof Kamal Majid, Tahrir Numan, Dr Imad Khaddur, iMundher Adhami (większość z nich to dysydenci prześladowani przed laty przez reżim Saddama Husajna). Były prokurator generalny USA, Ramsay Clark, na konferencji prasowej w 1 stycznia oraz 2005 przedstawił oświadczenie na temat wyborów w Iraku. W proteście wobec krwawej pacyfikacji Faludży i innych miast przez wojska amerykańskie ludność sunnicka zbojkotowała wybory: 80-95% sunnitów nie poszło do urn. Kolejne kłamstwa mające uzasadnić obecność wojsk USA w Iraku upadają: "Weapons of Mass Destruction," "Liberation" i "Spreading Democracy" - toteż nowym imperatywem administracji USA jest "nowy", klasyczny wybieg: posłużenie się kartą groźbą wojny domowej (częściowo odtajnione dokumenty CIA mówią wprost o "dyrektywie" celowego skłócania w Iraku grup etnicznych). Po wyborach, Irakijczycy obudzili się w kraju w którym stacjonuje 150,000 żołnierzy okupujących ich kraj, CIA 'intelligency asset' Ayad Allawi nadal pozostanie szefem-dyktatorem państwa, zbrodniarz wojenny, specjalista od szwadronów śmierci z Hondurasu, Nicaragui, El Salvadoru i Guatemali - J.Negroponte pełni funkcje 'ambasadora USA', tortury w Abu Ghraib nadal są na porządku dziennym, a Pentagon jest w trakcie budowy 14 stałych baz wojskowych na terenie Iraku". Wybory organizowane są i finansowane przez amerykańskie agencje rządowe: Democratic Institute for International Affairs (NDI), the International Republican Institute (IRI), współpracujące ściśle z National Endowment for Democracy and the U.S. Agency for International Development (NED), przez wiele lat używaną przez C.I.A. do przeprowadzania akcji specjalnych (covert operations) na terenach żywotnych dla interesów USA. NED praktycznie przejęła funkcje od CIA. Na przedwyborczą działalność "polityczną" w Iraku grupy te otrzymały od rządu USA co najmniej 80 mln dolarów (podobnie jak na organizowanie wyborów na Ukrainie). NED jest odpowiedzialna m.in. próby zamachu stanu i zabicia wybranego demokratycznie i bardzo popularnego prezydenta Wenezueli, Hugo Chaveza. Odpowiedz Link Zgłoś
darthmaciek to zalosna propaganda 21.03.07, 05:46 to co opisujesz odnosi sie do wyborow z 2004 roku - w 2006 odbyly sie wybory, w ktorych sunici brali udzial i zdobyli znaczna ilosc miejsc w Parlamencie... Sprobuj czegos innego - bo to byl zalosny strzal Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Kolaborują z najezdzcą i okupantem 20.03.07, 21:35 co sie dziwic.Giną kolaboranci.Kolaborują z najezdzcą i okupantem,ktory niszczy i okrada ich kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
genyo New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Iraku 20.03.07, 21:48 a dlaczego mieliby cos robic, tu chodzi wylacznie o nafte, a reszta, to nie ich problem. Polakow czeka to samo. Za to Kwasniewski powinien stanac przed TS i Kaczynscy za kontynuacje tego rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
wykidajlo2 Re: New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Ira 20.03.07, 21:56 Jeśli mój ojciec (85 lat) nie mija się z prawdą, to podczas II Wojny Światowej Armia Krajowa w Polsce nie darzyła kolaborantów miłością i dość często robiła im KUKU. Wobec kobiet była bardziej kurtuazyjna, strzygąć je i goląc następnie głowy. Gdy nie skutkowało, im też robiła KUKU. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Ira 20.03.07, 22:57 Nie mija sie z prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Amerykanie są jak Midas 20.03.07, 22:21 Midas cokolwiek dotknął zmieniał w złoto. Amerykanie cokolwiek dotkną zmieniają w gie. Już w tamtym roku koszt amerykanów w Iraku przekroczył 500 mld $. za 10% tej kwoty Husain byłby zakochany z USA i lizałby rękę Busza. a te barany wkroczyli, wpienili wszystkich Irakijczyków i teraz nikt nie wie co dalej robić. Irak to teraz wielkie szambo z granatem bez zawleczki w środku. Okazało się że USA ma tylko 4 szare komórki do podziału. Pomiędzy wszystkimi swoimi obywatelami. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin_xcvs w Wietnamie było podobnie 20.03.07, 22:27 Jak amerykanie zabierali się w Wietnamu to na tych Wietnamczyków którzy z nimi współpracowali się dupą wypieli. Nie było dla nich miejsca w helikopterze. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Kolaboranci w Iraku czy w PRLu - jeden szajs 20.03.07, 22:43 Mniej pijane polskie komuchy moze jeszcze pamietaja, jak ich kolaboranckie tylki zostaly przez sowietow pozostawione na lasce losu sam na sam ze spoleczenstwem. Polacy, narod nadmiernie poblazliwy, nie wygnietli posowieckich gnid, do dzis czkawka sie to odbija. Podobne weszki w Iraku, nachalnie pchajace sie do armii amerykanskiej z ofertami dziwek, narkotykow i donosow, nie maja co narzekac, ze traktowane sa z buta. Sam bym takiego wykopal za drzwi, zeby nie smierdzial w koszarach. Wbrew poboznym zyczeniom zabobonnego lewactwa i bez sensu powtarzanym obelgom demochamstwa z NYT, wojska koalicji nie maja obowiazku dopieszczac ani podcierac zadka dzikim muzulmanom. Zadanie polega na eksperymentalnym uwolnieniu tubylcow od krwawego tyrana, pozwoleniu na wyzycie sie w multikulturalizmie i pokojowym islamie. Poki co, jedyna dzialalnosc podjeta przez wyzwolonych niewolnikow saddama to zabijanie sie nawzajem, przy glosnym narzekaniu ze musza mordowac swe dzieci i kobiety, wysadzac swe meczety i bazary. A wszystko dlatego, ze straszliwi zbrodniarze z koalicji nie zabraniaja im ekspresyjnie wyrazac umilowania do krwawych jatek. Przygladanie sie, jak sunnici, szyici i kurdowie ramie w ramie pchaja sie nawzajem w otchlan islamskiego piekla, toz to powtorka z komuszego bajzlu dawnej Jugoslawii, zakaukazia czy blokow na Jelonkach. Ot, szczury w klatce. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ....Odpowiedz...... 20.03.07, 22:54 Nigdzie w swiecie nie lubia kapusiow.Dlatego w naszym kraju jest rozwiazanie prawne-lustracja. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: New Yorker o opuszczonych kolaborantach w Ira 21.03.07, 00:39 3krotek napisał: > Niestety, ale polaczków czeka ten sam los... Ja jestem Polakiem. Jeśli uważasz się za polaczka to mów za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś