albacor
29.03.07, 19:38
Zebrało się we mnie i własnie tu na forum sie ulewa. Otóż to co obserwuje
wokół siebie jest ohydne, a to co jeszcze nie jest - własnie takie sie staje.
Głupie pomysły Giertycha, rewanżyzm młodych pampersów z PISu, załatwianie
sobie przez władze igrzysk za nasze pieniadze, fura niespełnionych obietnic, z
których nikt nie ma zamiaru sie wywiązać, także za nasze pieniadze próby
załatwiania swoich prywatnych uraz i odreagowanie porażek (Ziobro v Tusk),
zaśmiecanie konstytucji, stawanie okoniem wobec ustalonych wcześniej (prezio
&Merkel) postanowień, odprawianie nabożeństw na ulicach w imie obrony
poczętych a nie narodzonych. Zastanawiam sie kto tu zwariował? Ja póki co
funkcjonuje normalnie - wiec chyba nie. Normalnie? - Za chwilę będę musiał
udowadniac że nie jestem wielbłądem składając oświadczenie lustracyjne.
Mam takie ciche marzenie -żyć w kraju w którym jedynym zmartwieniem po
obudzeniu sie jest pogoda i nie znam gęby żadnego z rzadzących kacyków a
najwazniejszym wydarzeniem dnia jest jedyna psia kupa na trawniku sąsiada i
dochodzenie kto jest włascicielem psa. Od dziś zaczynam szukać takiego kraju,
w którym będe miał komfort prywatności, sobody wypowiedzi i po prostu wrazenie
szczęścia. Póki co - jak to już bywało - przy podchodzeniu rozmowy milkna,
jesteśmy od rana wściekli a to co wyczyniaja politycy tylko tę wsciekłość
podsyca. Może już ja niewiele z tego skorzystam, ale mam nadzieje że moje
dzieci tak. Myslałem że nigdy tego nie napisze - ale cóż, stalo sie - Polska
staje sie coraz bardziej OHYDNA. I jak mam sie czuć kiedy kumpel, obecnie
uczepiony władzy mówi mi - " no nareszcie wzielismy was pod buta" - czuje sie
tez ohydnie.