romano33
09.04.07, 23:42
W ciągu ostatnich 4 lat znacznie wzrosła liczba procesów amerykańskich
żołnierzy za dezercję i samowolne oddalenie się ze służby - informuje dziennik
"New York Times".
- Rosnąca liczba procesów ma być ostrzeżeniem dla coraz liczniejszych
żołnierzy niechętnych do pełnienia misji w Iraku i chcących się wykręcić od
służby - pisze dziennik.
Według "NYT", w armii amerykańskiej nie było tylu procesów przed sądem
wojskowym od lat 90. W latach 2002-2006 było ich przeciętnie trzykrotnie
więcej niż w latach 1997-2001. W tym czasie liczba spraw o samowolne oddalenie
się ze służby czy nieobecność podczas wyruszania jednostki na misję wzrosła
ponaddwukrotnie - z 180 rocznie do 390 rocznie.
W roku finansowym 2006 zdezerterowało 3 196 żołnierzy (dla porównania w 2004
r. - 2 357), a w bieżącym - już 1 871.
Jak jednak podkreśla "NYT", dezercje nie są jeszcze tak częste jak podczas
najgorętszego okresu wojny wietnamskiej. "W latach 1968-1971 na przykład
zdezerterowało 5 proc. żołnierzy" - czytamy.
onet.pl