Dodaj do ulubionych

Kompromis z Rosjanami w Auschwitz

16.04.07, 07:54
Historia jest bezkompromisowa
Obserwuj wątek
    • l.o.r.t.e.a Żadnych kompromisów z kłamcami i neostalinistami. 16.04.07, 07:57

      • zigzaur Re: Żadnych kompromisów z kłamcami i neostalinist 16.04.07, 08:07
        Przed wejściem do wszystkich byłych niemieckich obozów i więzień obecnie
        utrzymywanych jako muzea powinna stać tablica informująca, że to są zaledwie
        miniatury rosyjskich łagrów.

        W radzie zarządzającej muzeum w Oświęcimiu nie powinno być Rosjan. Ze względu na
        to, że to Rosja jako pierwsza wszczęła masowe ludobójstwo i udzielała pomocy
        Hitlerowi (np. 17 września 1941). Późniejsze walki Stalina z Hitlerem nie mają
        tutaj znaczenia. Po prostu, dwa zbrodnicze systemy konkurowały ze sobą.
        Rosjan nie należy dopuszczać do zarządzania muzeum w Oświęcimiu także z powodu
        rosyjskiego podejścia do zbrodni na Polakach i to nie tylko po 1939 ale we
        wcześniejszych epokach.
        • widzek Re: Żadnych kompromisów z kłamcami i neostalinist 16.04.07, 08:20
          zigzaur napisał:

          > Rosjan nie należy dopuszczać do zarządzania muzeum w Oświęcimiu także z powodu
          > rosyjskiego podejścia do zbrodni na Polakach i to nie tylko po 1939 ale we
          > wcześniejszych epokach.

          Właśnie. Pamiętam, jak zaraz po narodzeniu Chrystusa, mój pradziadek dostał po plecach maczugą od jednego ruskiego, przybyłego zza Buga, za to, że usmiechnął się do jednej rosjanki.
          Dopiero po latach zrewanżowałem się za ten afront i podczas pobytu w Moskwie żadnej nie odmówiłem.
          A trochę ich było, bo pobyt trwał coś około sześciu lat.
    • fyrlok Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 07:59
      Podejcie mi sam jaki link do skladu Rady. Dziynki!


      ---
      • kacap_z_moskwy Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:02
        Держи - www.auschwitz.org.pl/new/index.php?language=PL&tryb=stale&id=161
    • kacap_z_moskwy Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:09
      A moze jest calkowicze inaczej :) -
      Pod naporem organizacji zydowskich zaczeli szukacz rozwiazania. A tez stojac
      przed mozliwosczia adekwatnej odpowedzi w Rosji polskie wladze zaczeli chocz
      cos myslecz. I zaproponowali inna trescz wystawy. Ale na to musza sie zgodzicz
      rosyjskie organizacje, jak Fundusz Holokost, naprzyklad. Bo to oni, wraz z
      owczesnym ministerstwem kultury (teraz komitet) robili trescz tej wystawy :)

      A na temat rady u nas tylko wzruszali ramionami :) No chyba zaproponowali nam
      na ucziszenie skandalu tam jakies mejsce. Ale i tak smiesznie. No mozecze uczyc
      ze od faszyzmu wyzwolili was starszi bracza zza Atlantyku. Tylko ich krewni z
      wysp jakos nawet niekedy proponowali granice bez Polski... Ale kto o tym
      pomieta :)
      • zigzaur Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:14
        Źle was uczą historii. Parę poprawek do twojej wypowiedzi:
        1. Ustrój Niemiec w latach 1933-1945 to narodowy socjalizm.
        2. Rosja wcale nie "wyzwoliła" Polski lecz pomogła Hitlerowi napaść na Polskę.
        3. W latach 1944/45 Rosja nie wyzwoliła lecz zniewoliła Polskę. Więcej Polaków
        straciło życie z winy Rosjan niż z winy Niemców.
        • 2berber Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:24
          zigzaur napisał:
          > W latach 1944/45 Rosja nie wyzwoliła lecz zniewoliła Polskę.
          > Więcej Polaków straciło życie z winy Rosjan niż z winy Niemców.

          Powiedz to prosto w oczy tym naszym obywatelom którzy przeżyli wojnę.
          Rozumiem że hierarchia twoich wartości wynika z zasad wyścigu szczurów :-(.


          • maheda Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:52
            Moja Ciocia jest osobą, która przeżyła wojnę.
            Mówi, że koszmar kilku lat powojennych dorównywał koszmarowi II wojny światowej.
            A widziała niejedno i nie kryła się po kątach.
            W czasie wojny była w AK, Lwów - horror raz z niemieckiej, raz z rosyjskiej strony.
            Po wojnie - Legnica. Horror na co dzień, plus przesłuchania UBeckie, które
            prowadzili przedstawiciele pewnej nacji, którym udało się przetrwać wojnę dzięki
            ścisłej współpracy z sowietami (nie muszę dodawać, że współpraca nie polegała na
            dostarczaniu żywności).
            • kacap_z_moskwy Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:09
              Manupulujesz. Jak sie sczyczisz AK we Lwowie, to muszisz znacz lepej od mnie -
              dlaczego miala to co miala. A jak by zwyczezyla strona z AK, to tych z AL tez
              by przesluchiwali. Czy nie?

              Zreszta, jezeli by nie ta nacja, co piszesz, to by Polski nie bylo. Bo welki
              anglosaksi jej nie chcziali :) A minister spraw zagranicznych zsrr, wlasnie tej
              narodowosczi co sygurujesz, dogadywal sie o twoj kraj. Wraz ze Stalinem,
              ktorego niektore gorace glowe tez uwarzaja za taka narodowoscz. A tez ta
              norodowoscz ginela na polach walki tak samo jak kazda inna. I jej
              przedstawiczeli walczyli wszedzie. I dzielnie to robili.

              Ale tez - tylko ta norodowoscz wraz z romami nie miala wedlug nazi mozliwosczi
              nawet istnenia. I moze pomietali wymiane zydow na kombatantow?
              • 4815ma Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:15
                zamknij ryja kacapie.twoje prymitywne belkotanie powinno byc usuwane przez
                admin.Wsrod debilnych wpisow ,twoje sa celujace w glupocie i natretnym stylu
                lat 50-tych.
                • kacap_z_moskwy Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:33
                  Jusz tancze z radosczi :)

                  Moi pozdrowenia :)
              • maheda Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:34
                Ja podałam fakty - nie mówię o szczyceniu się czy nie.
                Jeśli uważasz, że jest się czym szczycić - to Twoje zdanie.
                Ja uważam, że nie mam się czym szczycić, ani z czego być dumną, bo to nie ja
                przeżyłam wojnę, ja się urodziłam dłuuugo po niej.

                Przesłuchiwania - OK. Ale ci przesłuchiwani ludzie często ginęli. Wychodzili z
                domu i więcej do domu nie wracali, albo zamęczeni na śmierć na przesłuchaniach,
                albo wywiezieni do sowieckich łagrów. AK nie miałaby gdzie wywozić, nie miała
                sojuszników na dalekiej Syberii.

                Przedstawiciele każdej narodowości mieli w tej wojnie swoich boheterów i swoich
                nikczemników.

                Problemem akurat na tzw. ziemiach odzyskanych (czyli zabrancyh Niemcom, żeby
                było gdzie przesiedlić Polaków, którym zsrr zabrał bezczelnie ziemie) było to,
                że znakomita większość ubeków należała właśnie do wspomnianej przeze mnie nacji,
                i był to akurat najgorszy sort nikczemników.

                Nie umniejsza to w niczym odwagi i bohaterstwa tych, którzy ginęli za wolność.
                Ale też ci Boheterowie tej nacji nie pomogą w niczym faktom, o których mówię, a
                które widzę, że wygodnie jest przemilczać.
                • kacap_z_moskwy Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 10:27
                  Ja w rzadnym rzie nie chcialem obrazicz Pania. Tylko tak to bylo napisane...

                  Ja nie neguje zbrodni komunistycznych. Bo uczerpialismy na nich sami. Nawet
                  najwiecej jako narod Rosyjski. Bo liczni komunisczi
                  (buhoi1589.narod.ru/announcement.html) tylko i robili z nas niewiadomo
                  kogo.

                  Ale, i to trzeba przyznacz, nie bylo takiej idealogii zaglady, jak za nazistow.
                  Nawet panstwa polskiego przy nich nie bylo. I to wielka roznica.

                  Te teritorja, ktore Polska straczila, tak czy inaczej byli sporne. Bo ukraincy
                  i belorusini maja swoj poglad na nich. Tak samo jak litwini na Wilno. To trudny
                  temat. I kazdy bedzie mial swoja racje. Swoje dowody. Faktem jest dzisejsza
                  teraznejsczosc. Albo trzeba zaczacz dzielicz to znow. I tu wielki problem :)



                  • maheda Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 11:15
                    Niestety, ideologia zagłady istniała - w Polsce nie na aż tak wielką skalę, co
                    gdzie indziej - w Bałkarii wywieziono właściwie cały naród, Kabardyńców takoż
                    wywożono bydlęcymi wagonami - całe wsie i miasteczka. W chwili obecnej z dawnej
                    sporej narodowości została na swoich terenach raptem garstka, a olbrzymia
                    większość ludności Kabardyno-Bałkarii to Rosjanie.
                    Czeczeni tak samo byli milionami wywożeni na Syberię - większość tej podróży nie
                    przeżywała. Po tym, co się obecnie dzieje (a co nie) w tamtych byłych
                    republikach cccp widać, jakie charaktery mają obydwa narody - i darmo
                    zastanawiać się, czyja droga lepsza. Za to o zagładzie Czeczeńców wie prawie
                    cały świat, a o zagładzie Bałkarów i Kabardyńców nie wie prawie nikt.

                    z Polski też (chociaż nie w takiej ilości) wywożono ludzi po 45 roku -
                    wszystkich, którzy nie chcieli współpracować z rosyjskim okupantem.

                    Mówisz, że ziemie były sporne i i tak nie wiadomo, komu się należały - to
                    nieprawda. Należały się wspólnie i Bialorusinom, i Ukraińcom, i Polakom, i
                    Żydom, i Łemkom, i wszystkim innym narodowościom żyjącym na nich.
                    Oczywiście sprawą sporną jest to, do jakiego państwa by należały - ale nie widzę
                    powodu, dla którego ktokolwiek miał decydować o zunifikowaniu narodowości w
                    krajach, uważając to za dobro najwyższe - wcześniej o sile krajów na tych
                    terenach stanowiła bardzo często umiejętność współ-istnienia kilku równorzędnych
                    sił, czy to religijnych, czy narodowościowych.

                    Owszem, takie układy sił zawsze rozbudzały również wzajemne animozje, ale jednak
                    trzeba było się nauczyć, że nie istnieje jedna, moja, słuszna droga rozwoju - i
                    że trzeba się liczyć z innymi, którzy również mają swoje racje.

                    Na Litwie do tej pory istnieje mniejszość polska - czemu tak samo nie mogło być
                    na Ukrainie i Białorusi? Nie pojmuję tego.

                    I nie trzeba dzielić tego, co już zostało podzielone, bo nie ma to większego
                    sensu. Podział nastąpił tak dawno, że większość ludzi pamiętających stan sprzed
                    podziału już umarła. Wciąż jeszcze nieliczni żyją, ale dla większości obecny
                    stan granic nie jest żadnym problemem.

                    Problemem jest natomiast postawa takich ludzi, jak 2berber, do którego
                    skierowałam swoją pierwszą wypowiedź, który to 2berber uważa, że poglądy "W
                    latach 1944/45 Rosja nie wyzwoliła lecz zniewoliła Polskę." są fałszywe i typowe
                    dla człowieka z wyścigu szczurów, proponując przedstawienie tego faktu osobom,
                    które przeżyły wojnę.
                  • zigzaur Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 12:09
                    Nikt nie zaprzecza, że Rosjanie też ucierpieli od komunizmu. Tylko że nikt
                    komunizmu do Rosji na obcych czołgach nie wwiózł. Komunizm był w Rosji naturalny.

                    Ktoś (zapewne eva15) zasugerował, że komunizm w Rosji powstał dlatego, że Niemcy
                    przetransportowali Lenina w wagonie towarowym (przez Szwecję). Czyli, jeden
                    towarowy wagon z jednoosobowym ładunkiem podbił całą Rosję?
                    Później Rosja miała osiem armii pancernych (spośród ośmiu istniejących na kuli
                    ziemskiej) i nie była w stanie podbić nawet niewielkiej Europy (a raczej reszty
                    Europy).
          • remik.bz brak szansy na godne zycie 2-óch pokoleń 16.04.07, 09:07
            2berber napisał:

            > zigzaur napisał:
            > > W latach 1944/45 Rosja nie wyzwoliła lecz zniewoliła Polskę.
            > > Więcej Polaków straciło życie z winy Rosjan niż z winy Niemców.
            >
            > Powiedz to prosto w oczy tym naszym obywatelom którzy przeżyli wojnę.
            > Rozumiem że hierarchia twoich wartości wynika z zasad wyścigu szczurów

            Rosja w 1939 w zmowie z Hitleram napadła na Polske. Potem obydwaj bandyci (
            Niemcy i Rosja) pokłócili sie między soba. W 1945 Moskwa nie wyzwoliła tylko
            zniewoliła Polskę na 44 lata. Wolność odzyskaliśmy w 1989 r.
            Takie są fakty historyczne.
            A wielką zbrodnia Moskwy jest odebranie szansy na godne zycie ( i w efekcie
            również na godną starość) dwóm pokolenim Polaków w latach 1939-89.Ludziom ,
            którzy dziś maja po 50-80-lat odebrano nie tylko wolność , ale również szanśe
            na rozwój cywilizacyjny , kulturalny , godziwe zarobki , godziwe emerytury.
            Gadanie o "wyzwoleniu" Polski przez Moskwę w 1945 to nie tylko pospolite
            kłamstwo , ale po prostu bezczelność.
            • kacap_z_moskwy Re: brak szansy na godne zycie 2-óch pokoleń 16.04.07, 09:11
              Ja dobrze zrozumialem - trzeba bylo nie iscz na Berlin, a zatrzymacz sie na
              granicy? Wogule byscze sami faszystow pogonili, no nie :)
              • remik.bz Re: brak szansy na godne zycie 2-óch pokoleń 16.04.07, 09:28
                kacap_z_moskwy napisał:

                > Ja dobrze zrozumialem - trzeba bylo nie iscz na Berlin, a zatrzymacz sie na
                > granicy? Wogule byscze sami faszystow pogonili, no nie :)

                Zwycięstwo nad Niemcami to dzieło całej koalicji. Nie tylko Rosji - chociaż
                wkład Rosji był olbrzymi.
                Po zakończeniu wojny trzeba było po prostu wrócić do siebie i zostawić Polske w
                spokoju.
                • kacap_z_moskwy Re: brak szansy na godne zycie 2-óch pokoleń 16.04.07, 09:32
                  Napisal bym - wklad nie Rosji, a ZSRR. Duza roznica. A to ze postawili swoj
                  rzad... No komuchy chcziali swoje, ktos inny swoje. Taki swiat niewdzieczny.
                  Ale to nie usprawedliwia przekrecanie bylego.
                  • edek47 Tez mi wielka roznica !! 16.04.07, 09:51
                    ROSJA CARSKA,ROSJA RADZIECKA (cccp) czy ROSJA putinowska,TO CIAGLE TO SAMO
                    WREDNE I ZABORCZE PANSTWO.Zmiany dekoracji o niczym nie swiadcza.
                    • kacap_z_moskwy Re: Tez mi wielka roznica !! 16.04.07, 10:12
                      Przepraszam za moi slowa, ale chyba Pan Edek wstal zawczesnie. Po niedzeli
                      trzeba jescze odpoczacz :)

                      A co to jest Rosja putinowska? I jakie to wredne mamy panstwo? I dlaczego w
                      rosji Radzieckiej tak malo, Rosjanie, mieli praw? I jakos nie rozumiem z tymi
                      dekoracjami... Chyba to w Polsce udalo sie. Byl jeden starszy brat. Teraz inny.
                      A calosc niezmienna...
                      • edek47 Ten 'brat' ze wschodu zawsze byl takim... 16.04.07, 10:28
                        samym psubratem,CZY POMALOWAL SIE NA BIALO CZY NA CZERWONO,zawsze bruzdzil.
                        • kacap_z_moskwy Re: Ten 'brat' ze wschodu zawsze byl takim... 16.04.07, 10:32
                          No to co sie teraz tak podnecacze? Pomaga wam brat? Pewne jego organizacje
                          zydowskie nic nie powiedziali na temat wystawy?
                          • edek47 Wyszlo szydlo z worka... 16.04.07, 10:44
                            Gorzej by bylo , gdyby te organizacje byly kacapskie...CZYLI BURDEL NA KOLKACH.
              • edek47 Rosja-CCCP miala interes w tym 'wywalaniu' 16.04.07, 09:45
                W czasie IIw.w. dwa razy chcieli 'wyzwolic' Finlandie tylko jakos ruskim to nie
                wyszlo,dostali po tylkach od Finow.Mogli WYZWOLIC walczaca z Niemcami WARSZAWE,
                TO CZEKALI tak dlugo, by miasto leglo w gruzach a ludzi wymordowano.Pozniej
                musieli sie spieszyc kosztem wlasnego zolnierza,BY BYC PIERWSZYMI w
                Berlinie.Zenujace to i glupie.
          • prow-or Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:57
            > zigzaur napisał:
            > > W latach 1944/45 Rosja nie wyzwoliła lecz zniewoliła Polskę.
            > > Więcej Polaków straciło życie z winy Rosjan niż z winy Niemców.

            Jeżeli mam wierzyć w treść "kilku" przeczytanych książek i opowieści bezpośrednich świadków tamtych czasów, a moich krewnych, to w cytowanym zdaniu wcale nie musi być dużo przesady, jeżeli oczywiście uwzględnimy czasy trzech rozbiorów Polski i utratę niepodległości na 123 lata. Z pewnością nie był to okres sielanki. A wracając do historii II wojny światowej to wiadomo, że sowieci traktowali Polskę jak swoje wojenne trofeum i nie przebierali w środkach aby z tej sytuacji wyciągnąć jak najwięcej dla siebie korzyści politycznych i gospodarczych. Ostaszków, Starobielsk, Kozielsk i Katyń są na to przejmującym dowodem. Mniejsza jest świadomość działalności NKWD, że istniało na terenie sojuza sporo obozów pracy, pracy katorżniczej i bezsensownej,często kończącej się śmiercią, której wykonawcami byli m.in. obywatele z "zaprzyjaźnionego" kraju - Polski. Bliska moja krewna opowiadała mi jak to najeźdźca - "rosyjska swołocz" na lubelszczyźnie po wkroczeniu do miasta biła, rabowała i gwałciła wszystkich, którzy im wpadli w łapy - starców i dzieci.
            Rosja nie wyzwalała z dobrego serca Polski, Rosja musiała Polskę wyzwolić (byliśmy na szlaku) w imię swoich politycznych i gospodarczych interesów. Okres powojenny słusznie przez wielu nazwanych kolejnym okresem zniewolenia, zaowocował tysiącami aresztowań i wyrokami śmierci na Polakach, którzy niedawno ryzykowali swoje życie broniąc Ojczyznę. To owoc poddańczej polityki Polski w stosunku do wschodnich naszych "przyjaciół".
            Nie wolno nam o tych sprawach zapominać. Układ geopolityczny i gospodarczy w centrum Europy zmienił się kardynalnie czego zdaje się nie dostrzegać nasz wschodni sąsiad. Komuniści zawsze manipulowali historią i ten zwyczaj u nich jak widać przetrwał do dzisiaj. My powinniśmy kategorycznie się temu sprzeciwić, dać temu wyraz i rozgłos. Uginanie karku przez Polskę owocuje eskalacją przeróżnych żądań i fałszywych oskarżeń ze strony Rosji, ignorowaniem nas - członka UE. Rozbiory, sytuacja z lat wojny, ustalanie granic w odniesieniu do naszego państwa, to efekt słabości naszej polityki, to efekt warcholstwa politycznego. A jak jest dzisiaj?
          • zigzaur Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 12:04
            Akurat jedni moi przodkowie dostali się w 1939 do niewoli niemieckiej a inni do
            rosyjskiej. Jak myślisz, którzy przeżyli? Jedni i drudzy byli takimi samymi
            oficerami rezerwy.
        • fiodor56 Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 11:55
          zigzaur napisał:
          Więcej Polaków
          > straciło życie z winy Rosjan niż z winy Niemców.

          No ty ja cos powiesz ! Plakac czy smiac sie? Z glupoty nie wypada ...
    • wejsunek Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 08:49
      jaki kompromis? ukradli nam pół Polski..wymordowali oficerów w odwecie za 20
      rok,wywieźli kilka miliony osówb na Sybir.. i rujnowali kraj 50 lat...
      Niech spadają na drzewo
      a
      • 4815ma Re: Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 09:09
        debilne szczeniackie wpisy na forum swiadcza o malej wiedzy z najnowszej
        historii.Oglupienia nacjonalizmem i szowinizmem.Prawda o Oswiecimiu nie jest
        relacja z meczu pilki noznej i klotnia kiboli.Duchy zamordowanych wypraszaja
        sobie takie dyskusje smarkaczy.Mozecie wszyscy pocalowac ich w dupe !!
        • edek47 Gadasz jak prawdziwy czekista. 16.04.07, 10:10
          Od kiedy to duchy maja tylki?...W Rosiji i dzisiaj mordercy rzadza tym
          krajem,to juz jest wielowiekowa tradycja tego kolchozu.
          • kacap_z_moskwy Re: Gadasz jak prawdziwy czekista. 16.04.07, 10:15
            Czeszy mnie ze mamy kolchoz, nie zoo, jak u sasiadow nad Wisla :)
            • edek47 W kazdym zoo dba sie o zwierzeta... 16.04.07, 10:23
              czego nie mozna powiedziec o kolchozie,GDZIE SIE JE BIJE I SELEKTYWNIE MORDUJE.
              • kacap_z_moskwy Re: W kazdym zoo dba sie o zwierzeta... 16.04.07, 10:28
                Moze temat da sie rozszerzycz?
                • edek47 Rozszerzaj sobie lub zwezaj... 16.04.07, 10:32
                  W TYM TEMACIE NICZEGO NIE ZMIENISZ.
                  • kacap_z_moskwy Re: Rozszerzaj sobie lub zwezaj... 16.04.07, 10:34
                    Alez goracy :)

                    Tylko nic na temat.
                    • edek47 Tematu nie bylo... 16.04.07, 10:48
                      kacapy pisza swoja historie na zamowienie 'SPOLECZNE', czytaj Putina.
                      • kacap_z_moskwy Re: Tematu nie bylo... 16.04.07, 12:00
                        A po co Putinowi zamawiacz?
    • konrad.ludwik02 Fakt: Sowieci wyzwolili KZ Auschwitz i tym ... 16.04.07, 09:03
      ... zapobiegli śmierci wielu, może nawet wszystkich niewyewakuowanych więźniów
      (ok. 3 tysiące?). Oczywiście, nie nacierali po to, aby wyzwolić ten Obóz, ale
      aby wyprzedzić Aliantów w Niemczech. O polityce i wkładzie militarnym ZSRR
      niech lepiej jednak milczą, bo od razu przypomina się wspólna, nazistowsko-
      sowiecka agresja na Polskę, zabór Kresów Wschodnich, Katyń, Charków i
      Kalinin, "Białe Niedźwiedzie" itd. W domu powieszonego, lepiej nie mówić o
      sznurze, panowie Rosjanie!
      • sanator2 Re: Fakt: Sowieci wyzwolili KZ Auschwitz i tym .. 16.04.07, 09:31
        To "wyzwalanie" KZ Auschwitz trzeba zestawić z wielomiesięcznym, cynicznym
        przyglądaniem się zagładzie Warszawy. Tak wyglądało "wyzwalanie" w wydaniu Armii
        Czerwonej za które mamy być wdzięczni? Nie wolno zapomnieć o mordowaniu
        najszlachetniejszych patriotów, dowódców i żołnierzy AK. Pozbawieniu ich
        nadziei, często godności i prawa do życia. Historię trzeba pamiętać CAŁĄ.
    • inteligent-na Kompromis z Rosją? To chyba równie mało 16.04.07, 09:22
      prawdopodobne jak polskie mistrzostwo świata w piłce nożnej.
    • lady_godziwa Jakim Prawem? Kompromis z Rosjanami w Auschwitz 16.04.07, 10:16
      Jakim PRAWEM "Moskwa chce przedstawiciela w Radzie Oświęcimskiej"?

      Przecież Rosjanie celowo mordowali polaków nie tylko w Auschwitz (przypomnij
      sobie takze Katyń gdzie 21,857 polskich arystokratów,oficerów i inteligentów,
      zostało rosztrzelanych kulą w głowę!!)!

      papurec.org/history/h1r.html
      Wśród nich było nie mniej niz:

      Generałów, pułkowników i podpułkowników - 295
      Majorów i kapitanów - 2.080
      Poruczników, podporuczników i chorążych - 6.049
      Oficerów i młodszych dowodzących policji, straży granicznej i żandarmerii -
      1.030
      Szeregowych policjantów, żandarmów, służby więziennej i agentów wywiadu - 5.138
      Urzędników, obszarników, księży i osadników [wojskowych] - 144

      W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi przetrzymywanych jest
      ogółem 18.632 aresztowanych (wśród nich io.685 Polaków), w tej liczbie:
      byłych oficerów - 1.207
      byłych policjantów, agentów wywiadu i żandarmów - 5.141
      Szpiegów i dywersantów - 347
      Byłych obszarników, fabrykantów i urzędników - 465
      Członków różnorakich k-r [kontrrewolucyjnych] i powstańczych organizacji i
      różnych k-r [kontrrewolucyjnych] elementów - 5345
      Zbiegów - 6.127

      papurec.org/history/h1.html
      papurec.org

      www.polonica.net/KATYN_zbrodnia_ludobojstwa.htm
      Auschwitz powinien również pokazać rosyjskie morderstwa Stalina w Katyniu!

      W zamian za zgodę na zmianę wystawy i wyciszenie skandalu Moskwa liczy na to,
      że jej przedstawiciel zostanie znów włączony do mianowanej przez polskiego
      premiera 25-osobowej Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Decyduje ona o
      wszystkim, co się dzieje na terenie muzeum. Po raz ostatni przedstawiciele
      Rosji zasiadali w Radzie na początku lat 90, ale miała ona wtedy inny kształt i
      mniejsze kompetencje.

      - Ze względu na liczbę sowieckich więźniów w Auschwitz oraz wkład ZSRR w
      zwycięstwo nad Hitlerem warto, by przedstawiciel Rosji był w Radzie -
      powiedziała "Gazecie" wybitna rosyjska historyk prof. Natalia Lebiediewa, która
      była zapraszana na spotkania Rady.

      - Na razie Rada jest obsadzona w całości. Ale jeśli współpraca z Rosjanami
      będzie się układała harmonijnie, to kwestia obecności przedstawiciela Rosji
      wydaje mi się realna - mówi dyr. Cywiński."

      NIGDY ZSRR nie miała zadnego wkładu w zwycięstwo nad Hitlerem!

      Przeciwnie pakt podpisany pomiedzy Hitlerem a Stalinem, znany w Polsce jako
      pakt Ribbentrop - Mołotow który wymagał współpracy Rosji w ....mordowaniu
      Polaków!

      Ribbentrop - Mołotow, jego tajne protokoły jako antypolska polityka Stalina.

      23 Śierpnia 1939 pakt Hitlera ze Stalinem, znany w Polsce jako pakt
      podpisany przez ministrów spraw zagranicznych obu państw - Joachima Ribbentropa
      i Wiaczesława Mołotowa, którzy w imieniu swoich przywódców, Adolfa Hitlera i
      Józefa Stalina, dokonali podziału Europy Środkowej i Wschodniej.
      Pakt miał olbrzymie znaczenie dla obu przywódców, pozwalał Stalinowi mordowac
      Polaków!
      Hitlerowi zabezpieczał front wschodni w planowanej przez niego wojnie i atak
      na Polskę. Stalinowi zaś dawał prawo do mordowania polaków i czas na
      przygotowanie się do ewentualnej konfrontacji z Hitlerem oraz powiększał
      terytorium ZSRR.

      pl.wikipedia.org/wiki/Agresja_ZSRR_na_Polsk%C4%99_1939


      www.starwon.com.au/~korey/swastyka,_sierp_i_mlot.htm
      www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=443
      Agresja ZSRR na Polskę 17.09.1939 r – zbrojna napaść dokonana w dniu 17
      września 1939 przez ZSRR bez wypowiedzenia wojny na Polskę, prowadzącą wojnę z
      niemiecką III Rzeszą, podczas II wojny światowej.

      Na mocy tajnego załącznika do paktu Ribbentrop-Mołotow, ZSRR zobowiązał się do
      zbrojnego wystąpienia przeciw Polsce w sytuacji, gdyby III Rzesza znalazła się
      w stanie wojny z Polską, co było eufemistycznym określeniem przewidywanego
      jeszcze przed wybuchem II wojny światowej najazdu Niemiec na Polskę (po roku
      1945 zarówno ZSRR jak i władze PRL oficjalnie zaprzeczały istnieniu tego
      załącznika aż do roku 1989, choć w niektórych podręcznikach historii wydanych w
      PRL można jednak było – mimo cenzury – przeczytać enigmatyczne informacje na
      ten temat).

      Sowiecka agresja rozpoczęła się bezzwłocznie po zawarciu w dniu 16 września
      1939 r. w Moskwie układu rozejmowego pomiędzy ZSRR a Japonią , kończącego
      nieformalną wojnę sowiecko-japońską na pograniczu Mandżukuo i Mongolii - serię
      starć pomiędzy japońską Armią Kwantuńską a Armią Czerwoną rozpoczętych 15 maja
      1939 ,których kulminacyjnym momentem była bitwa nad Chałchyn-Goł ( inaczej -
      Nomonhan ). Żelazną zasadą strategii Stalina było prowadzenie działań wojennych
      wyłącznie na jednym froncie.

      Oficjalny pretekst agresji był zawarty w przekazanej o godzinie 3.00 w nocy 17
      września przez zastępcę Ludowego Komisarza (ministra) Spraw Zagranicznych
      Potiomkina ambasadorowi Grzybowskiemu nocie dyplomatycznej: zamieszczono tam
      niezgodne z prawdą oświadczenie o rozpadzie państwa polskiego, ucieczce rządu
      polskiego, konieczności ochrony mienia i życia zamieszkujących wschodnie tereny
      polskie Ukraińców i Białorusinów oraz uwalnianiu ludu polskiego od wojny. W
      konsekwencji ZSRR uznał wszystkie układy zawarte uprzednio z Polską (w tym
      traktat ryski z 1921 r. i układ o nieagresji z 1932 r.) za nieobowiązujące –
      zawarte z nieistniejącym państwem. Dlatego też odmawiano np wziętym do niewoli
      polskim żołnierzom statusu jeńców wojennych.

      Potiomkin przedstawił notę ambasadorowi RP w chwili rozpoczęcia działań
      wojennych przez Armię Czerwoną. Ambasador odmówił przyjęcia noty i zażądał wiz
      wyjazdowych dla dyplomatów polskich.

      Władze ZSRR próbowały tymczasem wbrew prawu międzynarodowemu (konwencja
      genewska dyplomatyczna) uniemożliwić opuszczenie kraju polskim dyplomatom i
      aresztować ich (stwierdzając utratę statusu dyplomatycznego). Polaków uratował
      dziekan korpusu dyplomatycznego w Moskwie, ambasador Rzeszy hr. Friedrich
      Werner von der Schulenburg osobiście wymuszając na rządzie ZSRR zgodę na wyjazd
      dyplomatów. Sowiecki ambasador w Polsce Nikołaj Szaronow wyjechał zaś z terenu
      RP (wraz z attaché wojskowym Pawłem Rybałko - późniejszym marszałkiem ZSRR )
      już 11 września pod pretekstem nawiązania łączności z Moskwą.[1] Konsul
      generalny RP w Kijowie Jerzy Matusiński wezwany 30 września 1939 r. przez
      władze sowieckie zaginął (czytaj: został zamordowany przez NKWD).

      Warto przy tym podkreślić, że legalny rząd II Rzeczypospolitej opuścił granice
      Polski dopiero późnym wieczorem 17 września, po otrzymaniu wiadomości o
      wkroczeniu Armii Czerwonej ranem tego dnia i potwierdzonej informacji o
      zbliżaniu się sowieckich oddziałów pancernych do miejsca przebywania władz RP.
      Prezydent Ignacy Mościcki w wydanym w Kosowie orędziu do narodu określił
      jednoznacznie działania wojskowe sowieckie jako akt agresji.

      Jeszcze w czasie wojny i po niej pojawiły się próby usprawiedliwienia agresji
      sowieckiej koniecznością ochrony terytorium ZSRR w przewidywaniu przyszłej
      napaści niemieckiej na ten kraj, jednak w świetle wyników obecnych badań
      historycznych próby te są pozbawione jakichkolwiek podstaw. W oficjalnej
      historiografii ZSRR, wydarzenia te przedstawiano jako wyzwoleńczy pochód na
      tereny Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Z kolei w oficjalnej
      historiografii polskiej okresu PRL wydarzeń tych nie eksponowano, ewentualnie
      przedstawiano eufemistycznie jako pokojowe "wkroczenie" wojsk radzieckich w
      celu "ochrony" ludności na wsch
      • lady_godziwa Jakim Prawem? CD 16.04.07, 10:19
        Jakim PRAWEM "Moskwa chce przedstawiciela w Radzie Oświęcimskiej"?

        Jeszcze w czasie wojny i po niej pojawiły się próby usprawiedliwienia agresji
        sowieckiej koniecznością ochrony terytorium ZSRR w przewidywaniu przyszłej
        napaści niemieckiej na ten kraj, jednak w świetle wyników obecnych badań
        historycznych próby te są pozbawione jakichkolwiek podstaw. W oficjalnej
        historiografii ZSRR, wydarzenia te przedstawiano jako wyzwoleńczy pochód na
        tereny Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Z kolei w oficjalnej
        historiografii polskiej okresu PRL wydarzeń tych nie eksponowano, ewentualnie
        przedstawiano eufemistycznie jako pokojowe "wkroczenie" wojsk radzieckich w
        celu "ochrony" ludności na wschodnich terenach. Z punktu widzenia prawa
        międzynarodowego wejście Armii Czerwonej stanowiło agresję, łamiącą przy tym
        postanowienia polsko-sowieckiego układu o nieagresji.

        W ZSRR agresję usprawiedliwiano za pomocą ideologicznej retoryki o
        sprawiedliwości dziejowej wobec burżuazyjnego państwa polskiego i wymuszonego
        traktatu ryskiego oraz o wyzwoleniu uciskanych i rozdzielonych narodów.
        Obecnie w Polsce niektórzy politycy uważają agresję za faktyczny IV rozbiór
        Polski, większość historyków - za agresję wojskową "w cieniu" agresji
        hitlerowskich Niemiec, i to podjętą – tak jak niemiecka – bez wypowiedzenia
        wojny. Wszyscy są przy tym zgodni, że dla Stalina i jego współpracowników i
        generałów była to również osobista zemsta za niepowodzenie najazdu na Polskę w
        sierpniu 1920 r.. 17 września 1939 ZSRR stał się faktycznie uczestnikiem II
        wojny światowej jako sojusznik III Rzeszy.
        Napaść doprowadziła do masowych prześladowań narodowościowych na przyłączonych
        do ZSRR ( w wyniku Paktu o granicach i przyjaźni pomiędzy III Rzeszą a ZSRR z
        28 września 1939 r. i jego tajnego protokołu ) terenach wschodnich II
        Rzeczypospolitej – aresztowań i osadzeń w obozach koncentracyjnych, egzekucji,
        morderstw i powszechnych deportacji.



        Swastyka, sierp i młot.

        17 września 1939 roku był ponoć wyjątkowo ciepły. Kiedy o 4 nad ranem wojska
        sowieckie Frontów Białoruskiego i Ukraińskiego w sile 1 miliona żołnierzy
        przekroczyły granicę Polski, zrobiło się jakby jeszcze bardziej upalnie.
        Strach, upokorzenie - jako, że nie było komu bronić miast i gospodarstw -
        znakomita większość polskiej armii biła się na zachodniej stronie kraju.
        Nieliczne garnizony wycofywały się przed nawałą sowiecką, tym bardziej, że
        dyrektywa Naczelnego Wodza zalecał podjęcie walki tylko w wypadku prób
        rozbrajania lub utrudniania przemarszu. I tak się rozpoczął jeden z
        najczarniejszych rozdziałów w historii narodu polskiego, który zresztą jeszcze
        trwa do dziś.

        Żeby zrozumieć, co się stało 17 września 39 roku, trzeba się cofnąć w czasie do
        lat dwudziestych. Po przegranej bitwie z Polską w 1920 roku, Rosja bolszewicka
        została skazana na rolę pariasa w Europie. Potworna bieda, miliony ludzi
        umierających z głodu, pierwsze łagry, masowe represje etniczne - to wszystko
        nie przeszkadzało Sowietom w knuciu dalekosiężnych planów na przyszłość. Jakie
        by one nie były, niezależnie od wariantu zawsze miały ten sam element - sukces
        komunizmu w Europie możliwy był tylko i wyłącznie nad grobem Polski. Jest coś
        koszmarnego w tym, kiedy najwyższe instancje kraju, które nie są w stanie
        zapewnić wyżywienia oraz porządnego dachu nad głową własnym obywatelom,
        starannie planują napaść na sąsiadów. Wydawało by się, że energia władz i
        zasoby materiałowe w każdym kraju powinny być spożytkowane przede wszystkim na
        potrzeby własnej ludności. Taki oczywisty aksjomat nie gościł jednak wtedy w
        murach moskiewskiego Kremla i, jak się wydaje, nie jest tak oczywisty też i
        dziś.

        I tak już w grudniu 1920 Lenin stwierdzał, że dla Niemiec jedyną drogą ocalenia
        jest sojusz z Rosją Radziecką. Lenin mylił się wtedy tylko częściowo. To dla
        Sowietów warunkiem przetrwania było związanie się z Niemcami. Niemniej stary
        agent niemiecki wiedział co mówi, znał bowiem swych byłych mocodawców i
        doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że niepodległa Polska zawsze będzie
        cierniem w boku tak Niemiec jak i Rosji.

        Bezpośrednim skutkiem takiego punktu widzenia było podpisanie w Rapallo w 1922
        roku porozumienia sowiecko-niemieckiego. Zaraz po tym, kanclerz Niemiec, Josef
        Wirth publicznie stwierdził: "Polska musi zostać wykończona. Moja polityka
        podporządkowana jest temu celowi". Od tego też czasu datuje się współpraca
        pomiędzy sztabem generalnym Armii Czerwonej oraz Reichswehrą. Współdziałanie to
        widać musiało być owocne, skoro najpierw w 1926 podpisano następny "Traktat o
        współpracy i przyjaźni" potwierdzony później przez Hitlera w 1933 roku. Co
        prawda kanclerz Hitler z trudem tylko krył pogardę dla "rosyjskich podludzi" a
        w dodatku organicznie nie znosił komunizmu. Spowodowało to kilkuletnie
        ochłodzenia stosunków Sowiecko-Niemieckich aż do czasu, kiedy to marszałek
        Stalin, w przerwach pomiędzy podpisywaniem kolejnych rozkazów o egzekucjach,
        wygłosił w marcu 1939 słynną mowę. W przemówieniu tym, generalissimus wyraził
        gorącą chęć poprawy stosunków z Niemcami. Na odpowiedź nie musiał czekać długo.
        Ponieważ Hitlerowi potrzebny był spokój na wschodniej flance w obliczu
        przewidywanej wojny z Polską, doszło do podpisania 28 sierpnia 1939 roku układu
        Niemiecko-Sowieckiego, sygnowanego przez Ribbentropa oraz Mołotowa. Tajna
        klauzula dotyczyła podziału łupu oraz przewidywała daleko idącą współpracę
        Gestapo i NKWD w celu zwalczaniu polskiego ruchu niepodległościowego. Los
        Polski został przypieczętowany.

        Kiedy Armia Czerwona, "wypełniając sojuszniczy obowiązek", przekraczała swą
        zachodnia granicę, znaczyło to, że zostało złamanych kilka układów pokojowych,
        w tym polsko-sowiecki pakt o nieagresji, który miał obowiązywać do 1945 roku.
        Fakt ten należy odnotować jedynie z kronikarskiego obowiązku, bowiem zdrada,
        wiarołomstwo, krzywoprzysięstwo itd. były wpisane niejako w system
        komunistyczny i nikogo nie powinny dziwić. Nie sadzę, żeby ówczesne władze
        Polski sprzed 1939 roku brały poważnie jakiekolwiek przyrzeczenia wschodniego
        sąsiada ale położenie kraju już po ataku Niemiec nie pozostawiało praktycznie
        większych możliwości manewru.

        Wielu historyków nie może do dziś się nadziwić jak to się stało, że rząd Polski
        nie przewidział wtedy ataku Armii Czerwonej, choć zapowiedź wisiała w powietrzu
        od kilku tygodni. Osobiście sądzę, że znając treść niemieckich depesz dzięki
        rozpracowaniu maszyny szyfrującej Enigma , Naczelny Sztab Wojska Polskiego
        doskonale zdawał sobie sprawę ze swego położenia. Niemniej generalny plan wojny
        przewidywał rozpoczęcie działań wojennych na zachodnich granicach Niemiec w
        ciągu trzech dni, to znaczy atak wojsk francuskich na Niemcy, które miały być
        wkrótce wsparte armią angielską. W takiej sytuacji machina wojenna III Rzeszy
        zmuszona by była do obrony na zachodzie, co umożliwiało by skoncentrowanie
        armii polskiej na kresach. Dlatego też Stalin czekał z rozkazem ataku do 17
        września, to znaczy do momentu, kiedy wiedział na pewno, że Francja i Anglia
        definitywnie zdradziły sojusznika poprzez nie rozpoczęcie działań zaczepnych.
        Zemściło się to później na obu krajach srodze ale słaba to pociecha, że
        polityczna i militarna głupota innych została ukarana, kiedy nasz kraj legł w
        gruzach.

        Co innego, że niektórzy dowódcy polscy nie popisali się tamtego września
        bystrością umysłu, co kosztowało nie tylko ich ale także większość kadry
        oficerskiej bardzo wiele, z utratą życia włącznie. I tak generał Langer,
        głównodowodzący obroną Lwowa wolał poddać się Sowietom, choć wcześniej odrzucił
        niemiecką propozycję kapitulacji. Przez jakiś czas miał też możliwość ewakuacji
        na Węgry i Rumunię. W rezultacie, generał Langer wraz z niemalże kompletem
        kadry oficerskiej ze Lwowa znalazł swój grób w lesie katyńskim. Dużo rozsądniej
        zachował się generał Kleeberg
        • lady_godziwa Jakim Prawem? CD2 16.04.07, 10:22
          Jakim PRAWEM "Moskwa chce przedstawiciela w Radzie Oświęcimskiej"?

          Co innego, że niektórzy dowódcy polscy nie popisali się tamtego września
          bystrością umysłu, co kosztowało nie tylko ich ale także większość kadry
          oficerskiej bardzo wiele, z utratą życia włącznie. I tak generał Langer,
          głównodowodzący obroną Lwowa wolał poddać się Sowietom, choć wcześniej odrzucił
          niemiecką propozycję kapitulacji. Przez jakiś czas miał też możliwość ewakuacji
          na Węgry i Rumunię. W rezultacie, generał Langer wraz z niemalże kompletem
          kadry oficerskiej ze Lwowa znalazł swój grób w lesie katyńskim. Dużo rozsądniej
          zachował się generał Kleeberg. Po kilku potyczkach Grupy Operacyjnej "Polesie"
          z Armią Czerwoną rozpoczął marsz na zachód aż do momentu wspaniałej bitwy pod
          Kockiem. Pomimo zwycięstwa, po kilku tygodniach większość oficerów z
          Grupy "Polesie" dostała się do niemieckiej niewoli, gdzie przetrwali do
          zakończenia wojny. I choć sam generał Kleeberg zmarł w oflagu to było to
          wynikiem zwykłej choroby.

          Na Wileńszczyźnie dowodził generał Olszyna-Wilczyński, któremu wyraźnie
          zabrakło nie tylko wyobraźni ale też i odrobiny żołnierskiego szczęścia.
          Przypadkowo pojmany przez sowiecki podjazd został na miejscu rozstrzelany
          gdzieś pod chłopską stodołą. A przecież miał możliwość zorganizowanego odwrotu
          na Łotwę i Estonię co, jak dziś się wydaje, było jedynym rozsądnym wyjściem.

          Natomiast wracając jeszcze raz do dalekosiężnych planów Rosji Sowieckiej, to
          zaatakowanie Polski we wrześniu 39 roku było tylko pierwszym krokiem na drodze
          do światowego komunizmu czyli, w praktyce, zwykłego podboju kolejnych krajów. Z
          punktu widzenia Stalina nie mogło być nic lepszego niż konflikt zbrojny
          pomiędzy "burżujami" Niemieckimi i Włoskimi z jednej strony a Angielskimi i
          Francuskimi z drugiej. Zgodnie z tym scenariuszem zwycięzcy musieli by wyjść z
          tej wojny znacznie osłabieni a to by otwierało przed Armią Czerwoną całkiem
          kuszące perspektywy. Jakby nie było już w kałmuckiej czaszce Lenina wykluwały
          się plany podboju całej Europy.

          Tak czy inaczej, jedno jest pewne. Pakt Hitlera ze Stalinem dawał temu
          ostatniemu wolną rękę w działaniach zbrojnych na wschodzie Europy. Na efekty
          nie trzeba było długo czekać. Zaraz po agresji na ziemie polskie ruszyła
          sowiecka nawałnica na Litwę. Jak zwykle, zaraz po podboju przystępowało do
          pracy NKWD. Masowe egzekucje, deportacje, więzienia najpierw skierowane
          przeciwko inteligencji, mające za zadanie pozbawienie narodu głowy. W drugiej
          kolejności już nie wybierano ofiar, wywożono na Sybir całe dzielnice i wsie.
          Niewykluczone, że gdyby nie agresja niemiecka na Rosję w 1941, naród litewski
          przestał by istnieć. Tłumaczy to w jakimś stopniu zaangażowanie się Litwinów po
          stronie niemieckiej, za co zresztą zapłacili oni po wojnie straszliwą cenę.
          Dziś mało kto pamięta, że na Litwie do początku lat pięćdziesiątych działała
          antykomunistyczna partyzantka.

          Innym celem dla imperialistycznych zapędów Sowietów, wynikających bezpośrednio
          z paktu z Niemcami, była północ czyli Finlandia. Najechana przez Sowietów 30
          listopada 1939 roku rozpoczęła nierówną walkę, która może być porównana tylko
          do pojedynku pomiędzy przysłowiowym już Davidem i Goliatem. Cały świat nie mógł
          uwierzyć kiedy nieliczna armia fińska zatrzymała huraganową nawałnicę sowiecką.
          Mało tego, po fińskich kontratakach nawet okrutne NKWD na tyłach nie było w
          stanie zatrzymać uciekających "bojców". Z drugiej strony nie ma się specjalnie
          czemu dziwić, jako, że rozeźleni Finowie z nożami w zębach zwykle nie brali
          jeńców a w bitewnym szaleństwie nie mieli sobie równych.

          Tak więc Pakt Hitlera ze Stalinem przewracał cały europejski porządek, czego
          skutki odczuwalne są do dziś. Polska, w wyniku najazdu rosyjskiej hordy
          straciła ponad 200 tysięcy km. kw. czyli ponad 52 % swoich obszarów. Los
          ludności polskiej pod komunistycznym batogiem jest powszechnie znany. Z
          kronikarskiego obowiązku przypomnieć tylko można, że od pierwszego dnia
          rozpoczęły się masowe egzekucje, jak zwykle w pierwszym rzędzie wymierzone w
          inteligencję oraz arystokrację. W wyniku tzw. "ewidencji wrogów ludu" mordowano
          dosłownie wszystkich, którzy przed wojną piastowali jakiekolwiek funkcje
          państwowe lub społeczne. Doszło do tego, że rozstrzeliwano nawet
          przedstawicieli Polskiego Czerwonego Krzyża. Rozpoczęły się także jeszcze
          bardziej masowe deportacje - oblicza się, że w pierwszych tygodniach sowieckiej
          okupacji wywieziono na Syberię ponad 200 tysięcy Polaków. W ciągu kilku
          miesięcy zlikwidowano także około 4 tysięcy świątyń różnych wyznań, wszystkie
          instytucje i szkoły kościelne a księży wywieziono i zlikwidowano jako
          pierwszych. Ponadto, jako, że okupowane tereny polskie uznane zostały
          jako "rdzennie" sowieckie, masowo wcielano do Armii Czerwonej młodych mężczyzn.

          I tak otworzył się rozdział polskiego męczeństwa na wschodzie, nasz holokaust.
          Nastąpiło zderzenie ze swoistą mentalnością wschodu, gdzie znacznie więcej
          czasu i energii poświęcało się na okrutne torturowanie bezbronnych ludzi a
          mniej na pranie zawszonych gaci i śmierdzących onuc. I te wszy rozlazły się po
          całej Polsce, rozmnożyły i do dziś są wczepione w tkankę narodu.

          Mówi się, że historia powinna nas uczyć, że nie wolno powtarzać tych samych
          błędów. Dziś, gdy spojrzeć na kraj nad Wisłą, na te wszy, na uzależnienie od
          rosyjskich dostaw gazu, jawną zdradę interesu narodowego - wiadomo jedno.
          Najjaśniejsza Rzeczpospolita wciąż na kolanach a gnidy próbują nam wmówić, że
          są Polakami.

          Zbigniew Koreywo
          • naf-naf Re: Jakim Prawem? CD2 16.04.07, 12:04
            Czemuz to Lady tak podniecasz? Gdybys przeczytala pakt Halifax-Raczynski, czy
            pakty Polski z Niemcami czy Rumunia-tobys wiedziala,ze Molotow-Robbentrop
            NICZYM od nich sie nie roznil. Tez zawieraly tajne klauzule o "strefach
            zainteresowania" czy "desinterresment"! Tyczace ZSRR, Czechosloewacji, panstw
            baltyckich.I co po 60-ciu latach wszczynac krzyk o tym,ze polski rzad
            zaniedbywal obowiazkow a byl mniej kompetentny a skuteczny od tych,w kim ten
            rzad upatrywal ofiary swej zaborczosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka