tk-w
26.04.07, 13:15
Intrygujące... Do domu uzbrojonych legalnie ludzi wpada ABW. Nikt się nie pyta
o broń, nikt o niczym nie wie. Kobieta idzie do łazienki i tam w ułamku
sekundy wyjmuje broń z szafki i strzela sobie w klatkę piersiową (czemu nie w
głowę? Nie byłoby pewniej?), a funkcjonariuszka ABW stoi i patrzy spokojnie na
to, co się dzieje. Wreszcie na drugi dzień szef ABW idzie z polecenia premiera
na urlop. Mało to roboty na głowie? Z dnia na dzień odnoszę wrażenie, że
nadchodzą ciemne lata, a tajemnicze zniknięcia i samobójstwa będą się nasilać...