janfranciszek 30.04.07, 13:13 cytuję: "partyjny Putrament grywał w szachy z wyklętym przez partię Szpotańskim". Obecnych władców ojczyzny nie podejrzewam by z kimkolwiek grali w cokolwiek innego niż w durnia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
janmucha Duren 30.04.07, 16:29 "Obecnych władców ojczyzny nie podejrzewam by z kimkolwiek grali w cokolwiek innego niż w durnia." - napisal duren. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Putrament co psuje atrament... 30.04.07, 23:56 nie byl wladca, dlatego mogl sobie pogrywac w szachy ze Szpotem. Ten podzial wladza-my w srodowisku tworcow byl nieostry i nienajistotniejszy. Przeciez nawet Iwaszkiewicz kontaktowal sie stale z pisarzami na emigracji. Co innego wladcy, Gomulka nie znosil intelektualistow (czy nie kojarzy nam sie to z inna ekipa :-)), nawet pozbawil wyszynku ich ulubiona knajpe :-). Jemu wyszynk nie byl potrzebny, bo on na trzezwo gadal jak pijany. Zamiast ze Szpotem do szachow usiasc, on o moralnosci alfonsa bredzil. Towarzysz Szmaciak, czego sie po takim spodziewac... Odpowiedz Link Zgłoś
obalmykaczyzm Jacku Szczerbo! Jezyk! 01.05.07, 01:35 Poznajemy cos nie "za posrednictwem telewizora" tylko dzieki telewizji. Telewizor jest sprzetem. Telewizja jest przekazem. Odpowiedz Link Zgłoś
2brat3 Ładne kwiatki :-) 01.05.07, 08:34 Dla tych, którzy w czasach PRL na uroczystych szkolnych akademiach słuchali obowiązkowych wierszy Broniewskiego, spore wrażenie musiało zrobić cytowane wyznanie poety, że : "wszystko i wszystkich mam w d*pie" To powinno dać dużo do myślenia naiwnym, w kwestii różnego autoramentu twórców, którzy skutecznie wyrobili sobie opinię nadludzi, gigantów "wypełniających misję" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Ładne kwiatki :-) 01.05.07, 12:08 "Giganci" też są ludźmi, a takie właśnie historyjki zaświadczają o ich człowieczeństwie. Tylko pomniki nie przeklinają i nie muszą chodzić siusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: przeciez Broniewski siedzial w sowieckim... 01.05.07, 13:03 wiezieniu, aresztowany we Lwowie w 39 lub 40r. Potem, juz w PRL, wyslano go z delegacja do Moskwy i tam przyszlo mu wzniesc toast. Pozwolcie, towarzysze, ze stane przed wami tak, jak zescie mnie wypuscili - powiedzial - po czym wyjal sztuczna szczeke (w sowieckim wiezieniu zeby stracil) i wyglosil toast, potwornie sepleniac. Odpowiedz Link Zgłoś
brat_barnaba Już pokazali, ale nie rzucili na kolana 01.05.07, 12:23 Nie rozpływajmy się nad mistrzostwem autorki, bo w tym przypadku to akurat nic trudnego. Zrobiła reportażyk - samograj. Wystarczyło włączyć kamerę i podstawić mikrofon. W dodatku dźwiękowiec specjalnie się nie popisał, miejscami trudno zrozumieć co mówią bohaterowie, zwłaszcza Holoubek i Konwicki. Natomiast sama treść to bardzo cenny materiał. Szkoda jednak, że dobór rozmówców sprawia wrażenie pewnego chaosu i "łapanki". Można by wymienić co najmniej kilkaniście żyjących osób - świadków tamtych wydarzeń i znakomitych gawędziarzy, którzy - gdyby wystąpili w tym filmie - uczyniliby z niego prawdziwy dokumenty epoki i perłę reportażu. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: Moze to i prawda,... 01.05.07, 13:08 ale lepszy rydz niz nic. Mimo wszystko jest to ciekawy reportaz. Co do Konwickiego, to mu zaden mikrofon nie pomoze (a podpisow pod ekranem zamieszczac - nie wypada) :-) Odpowiedz Link Zgłoś