Dodaj do ulubionych

Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana pr...

08.05.07, 13:16
Czyli jesli masa gwiazdy = 150 * Mslonca, to po eksplozji
pozostala czarna dziura?
Obserwuj wątek
    • koto.podobna ...... 08.05.07, 13:31
      Czarna dziura w umysłach naukowców, zapewne.... ;-)
    • hiki6 jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie sprawy 08.05.07, 13:35
      wobec tej nieskonczonej przestrzeni i niewyobrazalnych sil, ktore sie w niej
      manifestuja.
      mimo to jestesmy czescia tego kosmicznego spektaklu, sek w tym zeby ludzkosc nie
      przeceniala swojej roli i swego znaczenia, gdyz w skali kosmicznej jestesmy
      prawie NICZYM
      • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:20
        A w skali naszej to wszechświat jest niczym. Istnieje tylko dlatego, że my go nazwaliśmy, przestanie istnieć gdy my się skończymy.
        • konopnyjasio Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:33
          turtlezzz napisał:

          > A w skali naszej to wszechświat jest niczym. Istnieje tylko dlatego, że my go
          n
          > azwaliśmy, przestanie istnieć gdy my się skończymy.
          eyy...ale jak to?
          • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:42
            A kto decyduje co jest istnieniem ? Wszechświat czy my ?
            • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:52
              turtlezzz napisał:

              > A kto decyduje co jest istnieniem ? Wszechświat czy my ? A w skali naszej to
              wszechświat jest niczym. Istnieje tylko dlatego, że my go nazwaliśmy, przestanie
              istnieć gdy my się skończymy.

              blad logiczny:
              nienazwane zeczy istnieja - ziemia zawsze obracala sie w okol slonca - nawet
              przed kopernikiem. nazywajac zeczy nie tworzymy ich tylko dostrzegamy pewne
              obiektywne zjawiska naszego "ukladu wspolrzednych"
              nasze znikniecie tzn. kategori przez nas stworzonych nie zmieni nic.
              gdyz wszechswiat tzn. wszystko (nawet tutaj i teraz) jest ostatecznie poza
              wszelkimi kategoriami.
              • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:00
                Ale nie jesteś w stanie uciec od kodu, którym się posługujesz. "Wszechświat" to tylko element tego kodu, który zniknie razem z nami. To my nakreślamy byty, dzielimy czasoprzestrzeń na fragmenty wedle naszej logiki i nazywamy je bytami. Bez nas nie ma słońca i ziemi, która obraca się wokół niego.
                • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:04
                  turtlezzz napisał:

                  > Ale nie jesteś w stanie uciec od kodu, którym się posługujesz. "Wszechświat" to
                  > tylko element tego kodu, który zniknie razem z nami. To my nakreślamy byty, dz
                  > ielimy czasoprzestrzeń na fragmenty wedle naszej logiki i nazywamy je bytami. B
                  > ez nas nie ma słońca i ziemi, która obraca się wokół niego.

                  ale idac tym tokiem rozumowania dochodzi sie do wniosku, ze bez nas "nie ma"
                  "nie ma"

                  tak jak napiselem wczesniej - wszystko jest poza jakimikolwiek pojeciami a nawet
                  poza tam pozatym.

                  Pzdr!
                  • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:08
                    No tak, bez nas nie ma "nie ma". Zresztą nieistnienie jest z gruntu nieistniejące, więc nie ma go i z nami i bez nas ;)

                    Okej, wiem że tak można długo. Ale twierdzenie "myślę, więc jestem" jest po mojej stronie ;)
                    • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:32
                      turtlezzz napisał:

                      > No tak, bez nas nie ma "nie ma". Zresztą nieistnienie jest z gruntu nieistnieją
                      > ce, więc nie ma go i z nami i bez nas ;)
                      >
                      > Okej, wiem że tak można długo. Ale twierdzenie "myślę, więc jestem" jest po moj
                      > ej stronie ;)

                      obawiam sie ze nie.
                      gdyz jak wczesniej pisales myslenie nie tworzy, tylko udaje "tworzenie" poprzez
                      separowanie i dzielenie.
                      tzn. za mysleniem nie stoja jakiekolwiek realne byty.
                      jest tylko myslenie nie my myslonego.
                      tym samym nie moze byc myslacego.
                      jest tylko mysl.
                      wiec kiedy myslisz "mysle wiec jestem" jest tylko ta mysl ale nie ma podmiotz
                      tzn mysl mysli sama siebie
                      • deree Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:41
                        Czy gwiazda by wybuchła, gdybyśmy (my, albo jakieś inne byty) jej nie obserwowali?
                        Kto "odpowiada" za kolaps funkcji falowej, który doprowadził do tej eksplozji?
                        • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:43
                          deree napisał:

                          > Czy gwiazda by wybuchła, gdybyśmy (my, albo jakieś inne byty) jej nie obserwowa
                          > li?
                          > Kto "odpowiada" za kolaps funkcji falowej, który doprowadził do tej eksplozji?


                          jaka gwiazda?:)

                          PZDR
                          • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:45
                            Jakakolwiek. To już chyba wkracza fizyka kwantowa, więc ja odpadam ;)
                      • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:44
                        Myśl nie myśli sama z siebie. Ktoś myśli. A jest kimś, bo myśli. To błędne koło i nie sposób uciec z niego stwierdzeniem, że myślenie "udaje" tworzenie, bo definicje tworzenia mogą być różne. W istocie kod, którym się posługujemy jest oparty na naszej logice, a ta stanowi pewną metarzeczywistość. I tylko w niej funkcjonują byty i zasady, które je łączą. A to co poza nią pozostaje niezrozumiałe.
                        • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:46
                          turtlezzz napisał:

                          > Myśl nie myśli sama z siebie. Ktoś myśli. A jest kimś, bo myśli. To błędne koło
                          > i nie sposób uciec z niego stwierdzeniem, że myślenie "udaje" tworzenie, bo de
                          > finicje tworzenia mogą być różne. W istocie kod, którym się posługujemy jest op
                          > arty na naszej logice, a ta stanowi pewną metarzeczywistość. I tylko w niej fun
                          > kcjonują byty i zasady, które je łączą. A to co poza nią pozostaje niezrozumiał
                          > e.

                          a kto mysli mysl?
                          gdzie jestes gdy nie myslisz?

                          znikasz?
                          • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:48
                            Znikanie to czynność obecna w kodzie, a nie w niezrozumiałej rzeczywistości :P
                            • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:55
                              turtlezzz napisał:

                              > Znikanie to czynność obecna w kodzie, a nie w niezrozumiałej rzeczywistości :P

                              jak moze byc rzeczywistosc rzeczywista jesli jest niezrozumiala?
                              • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:59
                                A czy rzeczywiste jest tylko to co jest zrozumiałe ?
                                • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 17:59
                                  turtlezzz napisał:

                                  > A czy rzeczywiste jest tylko to co jest zrozumiałe ?
                                  nie o to mi chodzilo.
                                  nawiazalem tutaj do wczesniejszej wypowiedzi
                                  "Znikanie to czynność obecna w kodzie, a nie w niezrozumiałej rzeczywistości :P"

                                  jesli nie rozumiemy czegos to nie moze to stanowic to naszej rzeczywistosci.
                                  bo gdybysmy to cos zrozumieli to moglo by sie okazac ze nie jest to wcale
                                  rzeczywistosc.
                                  niezrozumienie sprawia ze cos wymyka sie klasyfikacji.
                                  jak wczessniej napisalem zeczywistosc jest poza pojeciem i niezrozumieniem, poza
                                  wszelkimi kategoriami.
                                  gdybys w tym zacytowanym zdaniu zamiast przymiotnika niezrozumialej uzyl
                                  niekoncepcjonalnej bylby gotow sie pod tym podpisac!
                                  dziekii za pogawede
                                  teraz musze leciec do pracy wiec odpowiem dzis wieczorem
                                  pozdrwaiam

                                  zakoncze KAntem:)
                                  "Denken ist reden mit sich selbst."
                                  • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 09.05.07, 12:40
                                    Ymm...racja.

                                    Też dzięki :) Pozdrawiam.
                      • sjoz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 22:30
                        > obawiam sie ze nie.
                        > gdyz jak wczesniej pisales myslenie nie tworzy, tylko udaje "tworzenie" poprzez
                        > separowanie i dzielenie.
                        > tzn. za mysleniem nie stoja jakiekolwiek realne byty.
                        > jest tylko myslenie nie my myslonego.
                        > tym samym nie moze byc myslacego.
                        > jest tylko mysl.
                        > wiec kiedy myslisz "mysle wiec jestem" jest tylko ta mysl ale nie ma podmiotz
                        > tzn mysl mysli sama siebie
                        >
                        Nie przesadzaj z tym materializmem. Mysli sa czyms jak najbardziej realnym
                    • pl2512 Przyjmujac ten punkt widzenia, turtlezzz istnieje, 08.05.07, 16:29
                      poniewaz ja stwierdzam fakt jego istnienia. A wiec wszystko co istnieje wokol
                      mnie ma sens tak dlugo jak ja sam to identyfikuje i poki zyje. Wszystko co jest
                      poza mna konczy swoj byt wraz ze mna i od tego momentu jest bez znaczenia.
                      Ciekawy punkt widzenia, troche egocentryczny, ale bardzo wygodny. Przyjawszy
                      taki system filozoficzny wszystko jest stworzone dla mnie i na moje potrzeby i
                      konczy sie wraz ze mna. Mhhh, troche boskie uczucie!
                      • hiki6 Re: Przyjmujac ten punkt widzenia, 08.05.07, 16:32
                        nasza zeczywistosc jest naszym zludzeniem
                        to my tworzymy ten swiat myslac
                      • turtlezzz Re: Przyjmujac ten punkt widzenia, turtlezzz istn 08.05.07, 16:35
                        Właściwie nie mogę być pewien niczego poza moim istnieniem. A światem zewnętrznym interesuję się tylko dlatego, że nie mam nic lepszego do roboty ^^
                  • totalizator Idiotyczne te Wasze Filozofowanie. 08.05.07, 16:27
                    • hiki6 powiedziala inkwizycja do Giordano Bruno:) 08.05.07, 16:29
                      :)
                      nie rozumiesz to siec cicho
                    • turtlezzz Re: Idiotyczne te Wasze Filozofowanie. 08.05.07, 16:32
                      Z takiego filozofowania wzięła się cała wiedza o świecie. Wizję świata złożonego z atomów stworzyli już greccy filozofowie, wyłącznie na fundamencie logicznych wnioskowań. Nie lekceważ więc potęgi mocy idiotycznego filozofowania ;P
                      • scibor3 Re: Idiotyczne te Wasze Filozofowanie. 08.05.07, 16:50
                        Z niczego się nie wzięła. Filozofia zakończyła swój sens istnienia odkąd
                        oderwała się od nauki albo inaczej kiedy uległa degeneracji zajmując się
                        bezsensownymi zabawami myślowymi. Można też inaczej To nauka jest prawdziwą
                        filozofią a filozofowie są jedynie marnymi uzurpatorami tej nazwy.
                        • hiki6 glupich nie sieja.... 08.05.07, 17:41
                          to zmieru szczescie i podaj formule wolnosci!
                          ale z ciebie kartofel:)


                          scibor3 napisał:

                          > Z niczego się nie wzięła. Filozofia zakończyła swój sens istnienia odkąd
                          > oderwała się od nauki albo inaczej kiedy uległa degeneracji zajmując się
                          > bezsensownymi zabawami myślowymi. Można też inaczej To nauka jest prawdziwą
                          > filozofią a filozofowie są jedynie marnymi uzurpatorami tej nazwy.
      • tim7 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:47
        "prawie" robi wielką różnicę...
        • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 14:55
          tim7 napisał:

          > "prawie" robi wielką różnicę...


          w skali kosmicznej mozna nawet by zaryzykowac i napisac
          jestesmy Niczym.
          • tim7 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:02
            Nie czuję się "niczym". Mam swoje miejsce w czasoprzestrzeni i nie mam ochoty
            jakoś umniejszac się czy kajac. Jestem tu i teraz. A to że takich tu i teraz
            jest mnóstwo, nie znaczy że moje nic nie znaczy. I czy ktoś powiedział, że
            skala fizyczna dziś stosowana jest ostateczna? Doświadczenie uczy, że w fizyce
            nie ma ostateczności.
            • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:07
              tim7 napisał:

              > Nie czuję się "niczym". Mam swoje miejsce w czasoprzestrzeni i nie mam ochoty
              > jakoś umniejszac się czy kajac. Jestem tu i teraz. A to że takich tu i teraz
              > jest mnóstwo, nie znaczy że moje nic nie znaczy. I czy ktoś powiedział, że
              > skala fizyczna dziś stosowana jest ostateczna? Doświadczenie uczy, że w fizyce
              > nie ma ostateczności.

              nie chodzi o to co czujemy.
              raczej o to jaki wplyw mamy na przebieg zdarzen w wszechswiecie.
              a radius naszych dzialan jest znikomy:)
              czy wszchswiat przestanie istniec gdy ludzkosc zniknie?
              a stanie sie to z pewnoscia w momencie gdy slonce przeksztylci sie w supernowa.

              pzdr
              • turtlezzz Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:13
                A ja zawsze czytałem, że słońce nie ma masy by być supernową. To jak to jest ?

                A co do skali, przypomina mi się cytat z jakiegoś filmu sf, chyba "Facetów w Czerni": - kiedy wy ludzie się nauczycie, że rozmiar nie jest najważniejszy ;)

                Wszechświat jest uwięziony w kategoriach takich jak rozmiar. Nasze myśli w ogóle rozmiaru nie mają. A absolutne idee nawet o nim nie słyszały ;) Może cały ten "wielki" wszechświat to tylko nędzne podłoże, gleba dla naszych myśli ?
              • tryglawson Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:14
                hiki6 napisał:
                > a radius naszych dzialan jest znikomy:)
                > czy wszchswiat przestanie istniec gdy ludzkosc zniknie?
                > a stanie sie to z pewnoscia w momencie gdy slonce przeksztylci sie w supernowa.
                >

                Słońce jest za małe by stać się supernową, będzie raczej tylko nową
                przejdzie fazę olbrzyma na koniec
                skończy jako czarny krzeł...
                • malutka909 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 22:56
                  Nową też nie będzie - na szczęście - AM
              • tryglawson Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:14
                hiki6 napisał:
                > a radius naszych dzialan jest znikomy:)
                > czy wszchswiat przestanie istniec gdy ludzkosc zniknie?
                > a stanie sie to z pewnoscia w momencie gdy slonce przeksztylci sie w supernowa.
                >

                Słońce jest za małe by stać się supernową, będzie raczej tylko nową
                przejdzie fazę olbrzyma na koniec
                skończy jako czarny krzeł...
              • tim7 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:35
                Mówisz tak, jakbyś zjadł wszystkie rozumy i przeskoczył o głowę wszystkich
                filozofów. Skąd masz pewnośc o "znikomości radiusa"? Trochę pokory przed tym
                czego nie wiemy i czego nie znamy. Skąd wiesz co będzie gdy ludzkośc zniknie i
                czy wogóle zniknie? Przypomnij sobie ewolucję wiedzy i jak zdumiewające rzeczy
                zakskakiwały naukowców gdy sądzili że już "wszystko wiedzą" na dany temat.
                trochę pokory, obywatelu Pojmowanego Na Dzień Dzisiejszy Naszego Wszechświata...
                • hiki6 Re: jakze malymi wydaja sie nasze wszystkie spraw 08.05.07, 15:39


                  jestem jak najbardziej pokorny gdyz nie neguje faktu naszej marnosci
                  a tobie brakuje trzezwgo spojrzenia na otaczajacy nas wszechswiat

                  tim7 napisał:

                  > Mówisz tak, jakbyś zjadł wszystkie rozumy i przeskoczył o głowę wszystkich
                  > filozofów. Skąd masz pewnośc o "znikomości radiusa"? Trochę pokory przed tym
                  > czego nie wiemy i czego nie znamy. Skąd wiesz co będzie gdy ludzkośc zniknie i
                  > czy wogóle zniknie? Przypomnij sobie ewolucję wiedzy i jak zdumiewające rzeczy
                  > zakskakiwały naukowców gdy sądzili że już "wszystko wiedzą" na dany temat.
                  > trochę pokory, obywatelu Pojmowanego Na Dzień Dzisiejszy Naszego Wszechświata..
                  > .
    • darthmaciek to na pewno wina Kaczorow i G.W. Busha !! 08.05.07, 13:37
      a za nimi kryja sie syjonisci, korporacje naftowe i Tajemniczy Palacz....
      • maruda.r A nie PO i Tuska? 08.05.07, 13:41


        • tryglawson no to kiedy wybuchła a raczej jak w zeszłym roku.. 08.05.07, 13:49
          we wrześniu zaobserwowano jej wybuch, to co to nowość;(
          • bezportek Kiedy wybuchła? 240 mln lat temu 08.05.07, 15:20
        • m15 cieniasy są zdolne do wszystkiego:)) 08.05.07, 14:08
          maruda.r napisał:

          >
          >
          ale to raczej ponad ich siły ,im najlepiej wychodzi płacz
          • maruda.r Re: cieniasy są zdolne do wszystkiego:)) 08.05.07, 15:34
            m15 napisał:

            > maruda.r napisał:
            >
            > >
            > >
            > ale to raczej ponad ich siły ,im najlepiej wychodzi płacz

            **********************************

            Dobre i to, bo Kaczyńskim nic nie wychodzi.

      • kijwoko Re: to na pewno wina Kaczorow i G.W. Busha !! 08.05.07, 13:44
        zapomniales jeszcze wspomniec o hipotezie, ze to byc moze zemsta dumnego ludu
        Shitow za zniszczenie Kartaginy przez ciemna strone mocy...
      • kinio101 Re: Ależ nie - to na pewno Bin Laden!! 08.05.07, 14:48
        To na pewno był zamach terrorystyczny przeprowadzony przez Al-Kaidę Bin Ladena!
        Na szczęście Bush już wysyła wojska kosmiczne USA żeby opanować sytuację i
        przywrócić ład i porządek we Wszechświecie.
    • panzdzisiek1 hoho 08.05.07, 13:45
      hoho towarzystwo ma sporo do powiedzenia na forum...
      • mariuszn3 Re: hoho 08.05.07, 14:01
        Dokładnie..
        Zamiast pieprzyć trzy po trzy mogli by się wziąć w końcu za tę budowę autostrad
        i stadionów.. a tak to się obudzą z ręką w nocniku za 5 lat.
      • hiki6 Re: hoho 08.05.07, 14:07
        w twoim komentarzu tez brakuje TRESCI
    • justas32 Czarna dziura ... 08.05.07, 14:04
      Chciałbyś zobaczyć czarną dziurę ???

      To zobaczysz ... jak będziesz trochę starszy !
      • piskoala Czarna dziura ... czyli ... 08.05.07, 14:16

        ... PiS-SO-PRL

        ----
        Obszczymurki RP V sojediniajties'
    • hiki6 wielka eksplozja - bez czarnej dziury. 08.05.07, 14:11
      Normalerweise fallen nach spektakulären Explosionen die Reste solcher Sterne in
      sich zusammen und bilden schwarze Löcher. Nicht so SN2006gy.

      zwykle po takich spektakularnych wybuchach zapadaja sie resztki takich gwiazd w
      sobie tworzac czarne dziry. inaczej w wypadku SN2006gy

      "Hier haben wir also die hellste je beobachtete Supernova, und wir kennen ihren
      Explosionsmechanismus nicht", sagte Mario Livio, theoretischer Astrophysiker am
      Hubble Space Telescope Institute der Pacific University in Oregon, der "New York
      Times".
      www.spiegel.de/wissenschaft/weltall/0,1518,481690,00.html
      mamy tutaj do czynienia z najjasniesza supernowa, jaka do tej pory zostala
      zaobserwowana i nie znamy mechanizmu jej eksplozji - Mario Livio
    • inv28 Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana pr.. 08.05.07, 14:12
      Eksplozja została zaobserwowana teraz, gwiazda była odległa o 240 mln lat
      świetlnych i została odkryta w 2006 roku. Odkryto ją więc prawie 240 mln lat po
      jej rozpadzie...?
      • hiki6 Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:16
        dokladnie tak.

        a jeli chodzi o wybuch Eta Carinae (ktory moze nastapic lada chwila)to naukowcy
        oczekuja go przeciagu najblizszych 50 000 lat

        Nun hoffen die Astrophysiker darauf, dass ein ähnliches Schauspiel sich weniger
        fern der Erde ereignen wird: Der Stern Eta Carinae in der Milchstraße weise eine
        unheimliche Ähnlichkeit zu SN2006gy auf. Der Riese - er ist 120 Mal so groß wie
        die Sonne - könnte jederzeit selbst explodieren. Zwar würde der Erde durch
        diesen Sternentod keine Gefahr drohen. Astrophyiker Livio erwartet aber "die
        spektakulärste Sternenshow in der Geschichte".

        Sie könnte den Sternenhimmel der Südhalbkugel bei Nacht so sehr erhellen, dass
        Menschen ohne künstliches Licht in ihrem Schein lesen könnten, sagte der
        Astronom David Pooley von der University of California in Berkeley. Irgendwann
        in den nächsten 50.000 Jahren könnte es soweit sein.
        www.spiegel.de/wissenschaft/weltall/0,1518,481690,00.html
        • turtlezzz Dzięki :) 08.05.07, 14:24
          Ale nie znaczy to, że nie może się zdarzyć choćby "jutro" (tzn, że jutro dojdzie do nas jej światło) ?
          • hiki6 Re: Dzięki :) 08.05.07, 14:39
            1:50 000

            ze jeszcze w tym roku dojdzie do ekplozji:)
            • turtlezzz Re: Dzięki :) 08.05.07, 14:45
              No to mamy szanse :) W końcu prawdopodobieństwo dla każdego roku jest takie samo :)
        • lesew Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 17:21
          Tyle, że nawet jeśli wybuchła n. p. 100 lat temu(bo nie można tego wykluczyć, to
          i tak dowiemy się o tym(zobaczymy) za parę tysiecy lat.
          -Pytanie: czy można wykluczyć, że wybuchła już parę tysiecy lat temu?
          • malutka909 Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 22:51
            Jeżeli gwiazda wybuchła np. 5000 lat temu a odległość do niej wynosi 10 000 lat
            świetlnych to wybuch zostanie zaobserwowany za 5000 lat (o ile bedzie miał kto
            obserwować lub nie będzie to zakazane)
    • piotrekgolonka Wiecej informacji: na New Scientist 08.05.07, 14:15
      Prezentowany artykul wogole nie prezentuje odkryc ktore maja miejsce!
      SN 2006gy rozblysla faktycznie we wrzesniu 2006.
      Teraz naukowcy sugeruja ze jej niespotykana jasnosc jest wynikiem egzotycznych
      procesow takich jak produkcja antymaterii!

      Znajacych angielski zapraszam do przeczytania artykulu w New Scientist:
      space.newscientist.com/article.ns?id=dn11799
      Pytanie o zwiazek z produkcja czarnych dziur zostalo tam wyjasnione: istnieje
      teoria ktora mowi ze obiekt o takiej masie moze rowniez zostac rozerwany
      wskutek pewnego egzotycznego procesu.
    • kijwoko Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:18
      Toz to nieprawda i propaganda "wyksztalciuchow". W Polsce nie moze swiecic
      najjasniejsza supernowa, w tzw. "najjasniejszej IV RzeczYpospolitej" najjasniej
      swieci wodz lechujarek... albo jego klon wodz lechujarek bis (albo i odwrotnie).
      A czrna dziura to juz wkrotce...
    • yellow_tiger Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:18
      O ile dobrze pamietam z wykladow, to M_krytyczna na powstanie supernowej musi
      byc wieksza od chyba ~50 M_slonca, tyle ze nie gwarantuje to powstania czarnej
      dziury, a chyba gwiazdy neutronowej(?). Ta z koleii moze sie zapasc, jesli jest
      dosc (jak?) masywna. Na moj prosty rozum 150 M_slonca to jest dosc duzo, wiec
      wychodzi, ze tak. Ale wyklady byly dawno, na 100% cos pomieszalem a wogole to ja
      jestem biofizyk, wiec moze by sie jakis astrofizyk wypowiedzial i rozjasnil
      nieco. Dzieki.
      • konopnyjasio Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:22
        ...a ja jestem taksówkarz i też słabo pamiętam wykłady.
      • kpix No ja tez nie jestem astronom, 08.05.07, 14:55
        ale cos z wykladow pamietam ze jest taka masa Chandrasekhara, ktora
        dla prostych rachunkow wychodzi cos okolo 1.44 M_slonca (ale z tego
        en.wikipedia.org/wiki/Chandrasekhar_limit
        widze, ze raczej 1.44*coś i ponizej sugeruja, ze wychodzi 8*M_slonca .
        Ta masa Chandrasekhara to jest maksymalna masa na powstanie bialego karla
        po wybuchu. Wiec argumentuja, ze jesli cos mialo mase wiecej niz 8*M_slonca,
        to bedzie z tego albo czarna dziura, albo gwiazda neutronowa:
        " Main-sequence stars with a mass exceeding approximately 8 solar masses
        therefore cannot lose enough mass to form a stable white dwarf at the end of
        their lives, and instead form either a neutron star or black hole.[5][6][7]"

        Znowuz dla gwiazd neutronowych czytam gdzie indziej, ze:
        A typical neutron star has a mass between 1.35 to about 2.1 solar masses
        en.wikipedia.org/wiki/Neutron_star
        co sie troche krzaczy z warunkiem 8*M_slonca, ale okej, jest to ten sam
        rzad i jest to rzad mniejszy, niz 150*M_slonca.

        Natomiast przy czarnych dziurach czytam w Wikipedii, ze w zasadzie czarna
        dziura moze miec mase od 1.3*M_s dowolnie wzwyz, za wyjatkiem jakichs
        modeli mikro-czarnych dziur, ale to zdaje sie jakas inna i niepotwierdzona
        rzecz.

        Wychodzi mi z tego, ze po wybuchu gwiazdy o masie 150*M_slonca powstaje
        czarna dziura. Ale znowuz widze, ze ktos na forum wpisal, ze z tego czarnej
        dziury nie bedzie, ale jeszcze nie przeczytalem artykulu, ktory zlinkowal.

        Narazka
        • turtlezzz Re: No ja tez nie jestem astronom, 08.05.07, 15:05
          Aha.. a mi się zawsze zdawało, że 1,4 masy słońca jest potrzebne do wybuchu supernowej ?
          • kpix Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 15:27
            Np. w hasle 'supernova' czytam tak:

            "There are several types of supernovae and at least two possible routes to their
            formation. A massive star may cease to generate energy from the nuclear fusion
            of atoms in its core, and collapse under the force of its own gravity to form a
            neutron star or black hole. Alternatively, a white dwarf star may accumulate
            material from a companion star (either through accretion or a collision) until
            it nears the Chandrasekhar limit of roughly 1.44 times the mass of the Sun, at
            which point it undergoes runaway nuclear fusion in its interior, completely
            disrupting the star. This second type of supernova is distinct from a surface
            thermonuclear explosion on a white dwarf, which is called a nova. Solitary stars
            with a mass below approximately 8 solar masses, such as the Sun itself, evolve
            into white dwarfs without ever becoming supernovae."

            czyli z tego tekstu wyglada, ze moze byc wybuch nawet jesli m<1.44ms, tylko
            ze musi to dotyczyc bialego karla.

            staram sie przypomniec cokolwiek z wykladu z astrofizyki, ale to bylo
            tak dawno ;)
            • yellow_tiger Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 15:49
              Czyli to co napisalem powyzej o M_krytycznej odnosiloby sie do "A massive star
              may cease to generate energy from the nuclear fusion of atoms in its core, and
              collapse under the force of its own gravity to form a neutron star or black
              hole." Czy sie myle? Cholera trzeba wrocic na uniwerek odswiezyc sobie
              wiadomosci z tej dziedziny:)
              • turtlezzz Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 15:56
                Aha. A w tym drugim wypadku jest potrzebna, jak rozumiem, gwiazda i biały karzeł ? Takie gwiezdne zapłodnienie ? :) Coraz bardziej mi się ten wszechświat podoba.
              • kpix Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:03
                Kurcze, chyba nie - 1.44*Ms to chyba gorna granica masy w rozdziale p.t.
                "krotka historia bialego karla" - powyzej tej masy sie gosc rozpada,
                przynajmniej wg tego kawalka:

                "There are several types of supernovae and at least two possible routes to their
                formation. A massive star may cease to generate energy from the nuclear fusion
                of atoms in its core, and collapse under the force of its own gravity to form a
                neutron star or black hole. Alternatively, a white dwarf star may accumulate
                material from a companion star (either through accretion or a collision) until
                it nears the Chandrasekhar limit of roughly 1.44 times the mass of the Sun, at
                which point it undergoes runaway nuclear fusion in its interior, completely
                disrupting the star. This second type of supernova is distinct from a surface
                thermonuclear explosion on a white dwarf, which is called a nova. Solitary stars
                with a mass below approximately 8 solar masses, such as the Sun itself, evolve
                into white dwarfs without ever becoming supernovae."

                ja tez widze, ze czas na ponowna edukacje...
                • turtlezzz Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:08
                  W polskiej wiki:

                  Istnieją dwie możliwe drogi prowadzące do takiego wybuchu: w jądrze masywnej gwiazdy przestały zachodzić reakcje termojądrowe i pozbawiona ciśnienia promieniowania zaczyna zapadać się pod własnym ciężarem, lub też biały karzeł tak długo pobierał masę z sąsiedniej gwiazdy, aż przekroczył masę krytyczną, co spowodowało eksplozję termojądrową.

                  Biały karzeł jest to niewielki (rzędu rozmiarów Ziemi) obiekt astronomiczny wysyłający białe światło. Powstaje po "śmierci" mało lub średnio masywnej gwiazdy (poniżej 1,4 masy Słońca), której jądro nie osiągnęło temperatury wystarczającej do zapłonu węgla w reakcjach syntezy termojądrowej.
                  • kpix Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:18
                    Czyli z porownania wersji angielskiej mozna wywnioskowac, ze roznica jest
                    taka, ze w wersji angielskiej terminem bialy karzel okresla sie (przynajmniej
                    tak to odczytalem) pewna gwiazde, ktora jeszcze przed wybuchem sie tak nazywa,
                    zas w wersji polskiej bialy karzel to taka szczegolna pozostalosc po gwiezdzie
                    po wybuchu, ktora wyswieca swiatlo (o pewnie wysokich energiach). Ja osobiscie
                    pamietam, ze na wykladach z astrofizyki wlasnie tak, jak w wersji polskiej,
                    bylo to wykladane.

                    Pozostaje z tego, ze gwiazda ktora ma mase > od masy granicznej Chandrasekhara,
                    czyli 1.44 Ms, nie moze stac sie bialym karlem. W tym miejscu dodaje jeden
                    z naszych rozmowcow, ze jest tez mozliwe, ze masywna gwiazda w poczatkowej
                    fazie wybuchu na tyle szybko pozbywa sie materii, ze mimo ze jej masa jest
                    wieksza od 1.44 Ms, to efektywnie juz jako odchudzona, jej masa jest mniejsza
                    od 1.44 Ms, i tez moze stac sie bialym karlem. Tak to przynajmniej zrozumialem.

                    No ale w przypadku akurat tej gwiazdy, o ktorej jest artykul, to teorie sa
                    inne.
                    • yellow_tiger Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:25
                      Czy jest na tym forum astofizyk? Bardzo by sie przydal glos profesjonalisty,
                      coby rozjasnic nieco ten temat.
                      • scibor3 Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 17:21
                        Astrofizykiem nie jestem ale na zdrowy chłopski rozum tłumaczę co pisze w
                        wikipedii. Supernową może stać się dwóch kolesi. Jeden taki który ma własne
                        materiały na podpałkę albo taki co wprawdzie jest biedny jak mysz kościelna ale
                        ma w sąsiedztwie kolegę którego może okradać. Okrada go z tej materii nie
                        bacząc, że zbiera chrust na podpałkę dla samego siebie (węgiel) i w momencie w
                        którym temperatura tego kolesia przekroczy temperaturę zapłonu chrustu (cyklu
                        węglowego) wszystko idzie w pi...zdu i koleś dowiaduje się, że kradzież nie
                        popłaca znikając całkowicie jako jednostka zwarta. Inne są losy pierwszego
                        kolesia. Otóż zależy to od ilości szmalcu który ma do przepalenia (masy
                        początkowej). Jeżeli mniej to po przepaleniu wodoru i wybuchu supernowej jądro
                        zapada się do gwiazdy neutronowej. U większego kolesia (pierwszego typu) po
                        wypaleniu wodoru centralne jądro jest większe i zapadanie się nie kończy na
                        powstaniu gwiazdy neutronowej. Powstaje wtedy czarna dziura. ;-)
                        • yellow_tiger Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 22:14
                          Dzieki wielkie bo sami bysmy na to nie wpadli:)
                          A teraz powiedz nam jakie musza byc wymiary tych kolesi coby stali sie typem I
                          badz II.
                          • michal_rozyczka Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 22:23
                            do ok. 10 mas Słońca: gwiazda kończy życie jako biały karzeł o masie nie
                            większej niż 1.44 mas Słońca (reszta materii odpływa spokojnie w przetrzeń
                            międzygwiazdową)
                            10 - ok. 20 mas Słońca: wybuch supernowej, pozostaje gwiazda neutronowa
                            o masie nie wiekszej niz ok. 2 - 2.5 mas Słońca
                            20 - kilkadziesiąt mas Słońca - wybuch supernowej, pozostaje czarna dziura o
                            masie kilka - kilkanaście mas Słońca
                            pod ok. 100 mas Słońca - to właśnie ten egzotyczny przypadek opisany w artykule
                            • yellow_tiger Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 09.05.07, 00:06
                              Dzieki wielkie!
                • yellow_tiger Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:23
                  Polska wiki w temacie Czarna dziura podaje "Kiedy wewnątrz gwiazdy o masie
                  przynajmniej 40 razy większej od masy Słońca zaczyna kończyć się wodór,
                  rozpoczyna się jej "agonia". [...] Podczas potężnej eksplozji nazywanej
                  supernową i spowodowanej gwałtownym spadkiem ciśnienia i utratą stabilności
                  mechanicznej spora części materii gwiazdowej ucieka. W środku pozostaje żelazne
                  jądro, które zaczyna się zapadać i tworzy gwiazdę neutronową [..] Jeżeli jej
                  masa jest dość wielka, to również takie ciało nie wytrzymuje własnego ciężaru i
                  powstaje czarna dziura."
                  Dobra ide na douczki:)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_dziura
                  • kpix Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:33
                    dodaj do tego, ze w New Scientist sformulowanie dotyczace 150*Ms brzmi
                    "as much as 150 times the mass of the Sun" (czyli mozna sobie wyobrazac
                    jaki jest blad systematyczny......) - i dostajesz kompletny metlik
                    liczb.

                    fakt, trzeba poczekac na astrofizyka + sie douczyc

                    narazka
                    • turtlezzz Re: Ja specem nie jestem i czytam z wikipedii :) 08.05.07, 16:44
                      Narazie wiemy więc tylko, że istnieją smoki, co niezbicie udowodnił pewien astroliterat ;)
        • kpix No, faktycznie sa inne scenariusze: 08.05.07, 15:20
          "Heavy stars normally collapse to form black holes at the end of their lives,
          but it has long been theorised that especially heavy ones could instead be
          completely ripped apart by an exotic process called pair instability."

          space.newscientist.com/article.ns?id=dn11799
          Chodzi o kreacje par e+e- ze zderzenia foton-foton, ktore zachodzi na tak
          masowa skale, ze doprowadza do duzych niestabilnosci cisnienia. Doprowadza
          to do kolapsu, po czym nastepuja reakcje jadrowe i rozerwanie gwiazdy
          'to shreds'. Tylko ze wcale nie jest dla mnie oczywiste, ze to by negowalo
          powstanie w srodku jakiegos zarodka typu czarna dziura. Tam pisza, ze
          dla nich ogolnie sprawa jest nierozwiazana.
    • pizza niee 08.05.07, 14:24
      > Czyli jesli masa gwiazdy = 150 * Mslonca, to po eksplozji
      > pozostala czarna dziura?
      - niekoniecznie wszystko zależy od tego ile z masy jądra udało się wywalić
      wpodczas eksplozji. Im więcej zostanie tym bardziej zdegenerowana materia
      będzie. W skrajnym przypadku "osobliwość" czyli czarna dziura a w pośrednich
      gwiazda neutronowa lub jakiś karzeł.
      • turtlezzz Re: niee 08.05.07, 14:29
        Czy mógłbyś to jeszcze przetłumaczyć dyletantowi ? Co znaczy "ile z masy jądra udało się wywalić podczas eksplozji" ? Z góry dziękuję.
    • lucky81 Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana pr.. 08.05.07, 14:24
      Gazeto, wkurzasz mnie. Czemu użyliście na głównej stronie gazety sformułowanie
      "W przestrzeni kosmicznej doszło do potężnej eksplozji" zamiast na przykład "W
      kosmosie zaobserwowano potężną eksplozję"? To pierwsze sformuowanie sugeruje, że
      "w przestrzeni kosmicznej" w odróżnieniu do "na powierzchni Ziemii", co każe się
      domyślać, że np. NASA zwaliła robotę i wybuchła np. Międzynarodowa Stacja
      Kosmiczna. Oczywiście nie jest to napisane wprost. Ale gdzieś w kosmosie co
      chwila dochodzi do potężnych eksplozji. Mówiąc "przestrzeń kosmiczna" przeważnie
      chodzi o przestrzeń bliską Ziemii, w której poruszają się statki kosmiczne. W
      przeciwnym wypadku lepiej użyć "wszechświat" albo "kosmos". Domyślam się
      oczywiście, że wywołanie nieprawdziwego skojarzenia było zamierzone, ale nie
      uważam tego ani za dobry żart, ani za dobrą praktykę dziennikarską.
      • lucky81 Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:40
        Proponuję lepiej oddający sprawę link "Potężny wybuch odległej gwiazdy".
        • tim7 Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 14:57
          Rozumiem i podzielam oburzenie Twojego ścisłego umysłu oczekującego precyzji.
          Ale zważ też na to, że w redakcji gazety.pl raczej trudno oczekiwac
          specjalistów z każdej dziedziny, choc faktycznie taka praktyka manipulacji
          nagłówkiem jest dośc nagminna i naganna (autorze!! więcej szacunku dla
          inteligencji czytelników!). Ale forum tutejsze jest pierwszą linią frontu, i
          jeśli się spotka z taką krytyką jak Twoja to jest właśnie duża szansa, że w
          wersji papierowej zostanie należycie skonstrułowany i poprawiony. Więc krytyka
          TAK, ale emocje niepotrzebne chyba.

          Nie mniej popieram Cię. I pozdrawiam.
          • turtlezzz Ja także popieram. 08.05.07, 15:16
            Choć nie mam wielkiej nadziei, że postępowanie dziennikarzy się zmieni. Rolą tytułu nie jest rzetelna informacja a przyciągnięcie czytelnika.
      • lucky81 Dziękuję 08.05.07, 15:30
        Dziękuję za zmianę linka :)
    • mjarczewski Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana pr.. 08.05.07, 14:51
      Podobno jej światło było widoczne przez 70 dni. Ja tam nic nie zauważyłem.
    • bereciara Ostatnie obserwacje 08.05.07, 14:59
      Zaobserwowano czarna dziure w budzecie Zyty Gilowskiej,ukazal sie nowy meteoryt
      Edgar Gosiewski ktory ma sie stac prawdziwym sloneczkiem po milosciwie nam
      panujacym kaczorku.Pytanie do astronomow meteoryt moze stac sie sloncem cos mi
      tu nie pasuje pierdyknie w Moskwe.
    • vortex21 Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu ... 08.05.07, 15:23
      Na ziemi zycie bylo jeszcz dosc prymitywne, nie bylo jeszcze dinozaurow, pozny
      Trias. Niesamowite, mozemy miec wglad w tak odlegla przeszkosc.
      • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 15:53
        vortex21 napisał:

        > Na ziemi zycie bylo jeszcz dosc prymitywne, nie bylo jeszcze dinozaurow, pozny
        > Trias. Niesamowite, mozemy miec wglad w tak odlegla przeszkosc.

        popieram i dodam slowa Kanta:

        "Zwei Dinge erfüllen das Gemüt mit immer neuer und zunehmender Bewunderung und
        Ehrfurcht, je öfter und anhaltender sich das Nachdenken damit beschäftigt: Der
        bestirnte Himmel über mir und das moralische Gesetz in mir."
        • tygrysio_misio Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:03
          zaloze sie,ze te slowa Kanta zostaly przetumaczone..i dopiero poslugiwanie sie
          jasnymi dla szerszej publicznosci cytatami w ich ojczystym jezyku bylo by
          prawdziwa "madroscia" do jakie j daza osoby do niej inspirujace...w odroznieniu
          od "szpanowania"

          prosze zatem o tlumaczenie w ramach weryfikacji "szpanu"
          • turtlezzz Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:12
            Hmmm... chyba "aspirujące" ?
            • tygrysio_misio Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:17
              no tak;]

              a nawiasem..czy gdybym podala tu slowa jakiegos indyjskiego mysliciela
              oczywiscie w jednym z glownych jezykow indyjskich to tez moglabym aspirowac to
              wdania sie w rozmowe? czy nie trzeba koniecznie przyszpanowac na wstepie?
              • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:21
                tygrysio_misio napisała:

                > no tak;]
                >
                > a nawiasem..czy gdybym podala tu slowa jakiegos indyjskiego mysliciela
                > oczywiscie w jednym z glownych jezykow indyjskich to tez moglabym aspirowac to
                > wdania sie w rozmowe? czy nie trzeba koniecznie przyszpanowac na wstepie?

                nie musialabys aspirowac gdyz juz bys sie wdala:)
          • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:19
            tygrysio_misio napisała:

            > zaloze sie,ze te slowa Kanta zostaly przetumaczone..i dopiero poslugiwanie sie
            > jasnymi dla szerszej publicznosci cytatami w ich ojczystym jezyku bylo by
            > prawdziwa "madroscia" do jakie j daza osoby do niej inspirujace...w odroznieniu
            >
            > od "szpanowania"
            >
            nie wiem czy sam siebie zaliczasz do szerszej czy tez wezszej publicznosci.ale w
            moim kregu wladaniem jezykami obycymi to nie przywara:)
            a jezykow obcych trzeba bylo sie uczyc w szkole. mysli filozofow zawsze nalezy
            czytac w ich ojczystym jezyku.
            przetlumaczylbym ci ten pasaz ale nie bede szpanowac:)

            > prosze zatem o tlumaczenie w ramach weryfikacji "szpanu"
            • tygrysio_misio Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:38
              no coz...jadnak to bardzio mocno zaweza krag mysli do ktorych dany czlowiek
              jest w stanie siegnac..bo ilu budzi zna wiecej niz 1 jezyk na poziomie
              umozliwajacym mu siegnac do pism z przed kilkuset lat?

              nawet w ojczystym jezyku czasem ciezko jest przeczytac ze zrozumieniem dawne
              kesty bez odpowiedniego tlumaczenia

              a moze by tak siegnac dlaej po teksty rowniez z innych grup jezykowych..wlasnie
              po to istnieje cos takiego jak tlumaczenia

              pozatym to niezbyt ladnie rozmawiajac po polsku nagle cos wtracac w innych
              jezykach
              • turtlezzz Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:41
                Powiedz to autorom prac naukowych z historii, które muszę czytać. Traktują łacinę jakby była żywym językiem ;]
              • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 16:45
                tygrysio_misio napisała:

                sorry ale bede szczery.
                wyksztalcenia ci brakuje

                > no coz...jadnak to bardzio mocno zaweza krag mysli do ktorych dany czlowiek
                > jest w stanie siegnac..bo ilu budzi zna wiecej niz 1 jezyk na poziomie
                > umozliwajacym mu siegnac do pism z przed kilkuset lat?
                >
                > nawet w ojczystym jezyku czasem ciezko jest przeczytac ze zrozumieniem dawne
                > kesty bez odpowiedniego tlumaczenia
                >
                > a moze by tak siegnac dlaej po teksty rowniez z innych grup jezykowych..wlasnie
                >
                > po to istnieje cos takiego jak tlumaczenia
                >
                > pozatym to niezbyt ladnie rozmawiajac po polsku nagle cos wtracac w innych
                > jezykach
                • tygrysio_misio Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 17:30
                  dlatego,ze "nie przyszpanowalam" ??

                  wybatrz,ze powiem to szczerze ale Ci brakuje inteligencji i kultury a takze
                  znajomosci jezyka polskiego w ktorym zaimki wskazujace odnosnie rozmowcow pisze
                  sie wielka litera

                  inteligencja natomiast jest po to, aby uzywac argumantow zamiast rzucania
                  czegos w celu "przyszpanowania"...bo w poscie o Kancie nic innego nie zrobiles

                  • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 17:45
                    tygrysio_misio napisała:

                    > dlatego,ze "nie przyszpanowalam" ??

                    nie
                    tylko dlatego ze opanowanie i uzywanie jezykow uwazasz za szpanaowanie (uzywasz
                    slowa przyszpanowac - ale to juz cos innego:))
                    to wyksztalciuchow to ty nie nalezysz
                    hahahaha

                    reszty nie skomentuej bo to rynsztok
                    • tygrysio_misio Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 18:05
                      jesli opanowanie jezykow ma byc wyznacznikiem czegokolwiek to rzeczywiscie nie
                      jestesmy na tym samym poziomie

                      kim jest ktos dla kogo wyksztalcenie jest w ogole wyznacznikiem czegokolwiek??

                      poprosilam ladnie o przetlumaczenie tekstu...nie potrafisz tego? wiec po co to
                      wkleiles?

                      a tak pozatym ile jezykow znasz zeby mi wysuwac takie argumanty..bo jesli
                      ponizej 20 to dla mnie nie jest argumant niczego

                      widzisz..moge nie miec wyksztalcenia w ogole ale moge posiadac wiecej
                      inteligancji i madrosci niz Ty...ale ktos dla kogo papier jest czyms
                      miarodajnym nigdy tego nie pojmie

                • mobbick Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 18:01
                  jak jestes taki madry, to zajrzyj do pierwszego i/lub drugiego z Twoich
                  arcymadrych postow i zgadnij w jakiej dziedzinie Tobie brakuje wyksztalcenia

                  zeczliwy :P
                  • hiki6 Re: Zatem wybuch nastapil okolo 240 mln lat temu 08.05.07, 22:15
                    nie rob z siebie posmiewiska

                    zeczliwy:)
                    • mobbick nadal nie wiesz? 08.05.07, 23:33
                      To przepisz sobie swoje wypowiedzi z polskimi znakami do worda i uruchom
                      sprawdzanie poprawnosci.

                      Zanim zaczniesz innych pouczac o nieznajomosci jezykow obcych jako dowodzie
                      braku wyształcenia, zastanow sie jak potezny dowod stanowi nieznajomosc swojego
                      ojczystego jezyka.

                      nadal Ci zeczliwy :P

                      ps. jako dowod zeczliwosci, zalaczam ponizej cytaty z Twoich "madrosci"
                      1. "nienazwane zeczy istnieja - ziemia zawsze obracala sie w okol slonca -
                      nawet"
                      2. "nie rozumiesz to siec cicho"
    • malutka909 Re: Największa kosmiczna eksplozja zaobserwowana 08.05.07, 22:45
      Istotna jest masa jądra gwiazdy - w wybuchu supernowej wyrzucane jest około 90%
      masy gwiazdy. Gwiazda neutronowa lub obiekt zwany czarną dziura powstaje z
      jądra gwiazdy. Powstania czarnej dziury nie mozna wykluczyć. AM
    • joannawie groch z kapustą ! ! ! 08.05.07, 22:55
      To nie jest artykuł tylko groch z kapustą. Błędy ortograficzne, powtórzenia.
      Skandal.
    • yah_42 bomba z logiki . 09.05.07, 02:10
      "Astronomowie mówią, że w naszej galaktyce, istnieje podobna gwiazda, która może
      eksplodować lada moment. Światło wybuchu będzie widoczne przez kilka tygodni
      nawet w dzień; w nocy będzie tak silne, że będzie można dzięki niemu poczytać
      książkę."

      ... a dalej ..
      "Zaobserwować takie zjawisko jak ostatni wybuch supernowej mogą jedynie
      astronomowie wyposażeni w odpowiedni sprzęt. Gdyby supernowa tej wielkości
      wybuchła w naszej galaktyce, zobaczylibyśmy ją w postaci bardzo jasnej gwiazdy."

      odpowiedni sprzet to ksiazka ktora czyta sie w noc :) i co to jest lada
      chwila - czy bedzie to w tym miesiacu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka