Dodaj do ulubionych

Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj...

25.05.07, 15:41
Tak samo należy robić, z tymi co parkują na ścieżkach rowerowych.
Może pora na rzecznika rowerzystów?
Obserwuj wątek
    • sumienie.lk Chamy won! 25.05.07, 15:42
      Najwyższy czas rozpocząć bezpardonową walkę z chamstwem na ulicach i
      parkingach.
      • seroo1 Re: Chamy won! 25.05.07, 17:27
        sumienie.lk napisał:

        > Najwyższy czas rozpocząć bezpardonową walkę z chamstwem na ulicach i
        > parkingach.
        ==========
        W 100% popieram. Mam tylko takie małe pytanie do strażników miejskich i
        policjantów - za co wy, k.., bierzecie pieniądze ??? Wiem, że małe, ale jak się
        ktoś najął na psa to niech szczeka albo won na zieloną trawkę. To samo dotyczy
        właścicieli marketów, którzy - niby- są OK bo miejsca wyznaczyli, ale żeby
        wymóc na klientach respektowanie znaków to juz nie. Bo to przecież klient
        zdrowy jest lepszy od inwalidy - przytacha pod kasę wyładowany po brzegi wózek
        a taki inwalida, jeszcze na rencie to co - góra 50 zł w koszyczku...
        Chamstwo, lenistwo umysłowe, bezmyślność - te trzy przymioty charakteru
        wymieniam jako pierwsze, charakteryzując nasze społeczeństwo.
        • awok IKEA Gdańsk - wyjątek... 25.05.07, 17:44
          ... jest ochrona, która przegania z miejsc dla niepełnosprawnych tych,
          którzy "niedowidzą" znaków...
          • tetlian Re: IKEA Gdańsk - wyjątek... 25.05.07, 18:01
            To akurat jest bardzo dobry pomysł.
            • warturek Zalepiaczy zapraszamy do Warszawy 25.05.07, 19:18
              To będzie jak halny. Wiele osób pomyśli że to koniec świata ponieważ
              bezczelność jest ich naturą i jedynym istnieniem. Problemem nie mniej ważnym
              jest stawianie samochodów na dwóch stanowiskach parkingowych. Mam stary
              samochód więc po zanotowaniu rejestracji( w razie czego) stawiam samochód
              dokładnie tak żeby nie mógł wyjechać. Jedynym problemem jest to że jestem
              osamotniony i nie ma to nośnego wydźwięku. Jednak powszechne traktowanie tak
              aspołecznych postaw radykalnie zmieni sytuację.
              • seroo1 Re: Zalepiaczy zapraszamy do Warszawy 25.05.07, 19:34
                warturek napisał:

                > To będzie jak halny. Wiele osób pomyśli że to koniec świata ponieważ
                > bezczelność jest ich naturą i jedynym istnieniem. Problemem nie mniej ważnym
                > jest stawianie samochodów na dwóch stanowiskach parkingowych. Mam stary
                > samochód więc po zanotowaniu rejestracji( w razie czego) stawiam samochód
                > dokładnie tak żeby nie mógł wyjechać. Jedynym problemem jest to że jestem
                > osamotniony i nie ma to nośnego wydźwięku. Jednak powszechne traktowanie tak
                > aspołecznych postaw radykalnie zmieni sytuację.
                =================
                Wypisz, wymaluj podobną sytuację miałem na Ursynowie pod Tesco koniecznie
                chciał mi udowodnić swoje prawo drogi, zwłaszcza, że mam poznańską rejestrację.
                I miał pecha, bo zwolniło się miejsce po obu jego stronach a nie wiedział, że
                byliśmy w sumie w trzy samochody dostawcze (dostęp od tyłu), więc dwa z nich
                skutecznie blisko zaparkowały. Jedyne co mógł zrobić, to zapakować zakupki do
                bagażnika i płakać ochroniarzowi w rękaw. Ponad godzinę. Policja nie zdążyła
                dojechać a myśmy go odblokowali i przeprosili. Najbardziej wkurzał się na
                przeprosiny w obecności ochroniarza... Nie sądzę, żeby zrozumiał swoje
                chamstwo, ale z pewnością już boi się większych "chamów" od siebie...
                • jerzyxyz Historyjka o prezesie (dyr.?) BURAKU firmy Allcon 25.05.07, 21:16
                  W Gdańsku firma Allcon odnajmuje budynki biurowe. Przy nich są pojedyncze
                  miejsca dla niepełnosprawnych. Od lat, ilekroć pan prezes (dyrektor?) firmy
                  Allcon przyjeżdzał na rozmowy biznesowe, to bez żadnej żenady parkował swoje
                  czarne auto terenowe na miejscu dla niepełnosprawnych. Ochroniarze nie mieli
                  odwagi zwrócić panu prezesowi uwagi ani prosić go o respektowanie przepisów.
                  Któregoś dnia pojawiła się wreszcie chyba straż miejska. Spisali, wystawili
                  mandacik. A pan prezes zamiast respektować prawo niepełnosprawnych nakazał pod
                  znakiem "miejsce postojowe dla inwalidów" powiesić tabliczkę o treści mniej
                  więcej takiej "Nie dotyczy pojazdów z identyfikatorem 'A'". Pan prezio a także
                  odtąd wszystkie inne auta z Allconu (pomniejszych pracowników) przyjeżdzają na
                  ten parking z wydrukowaną literką 'A' na kartce, kładą kartkę za szybę i bez
                  żadnej żenady zajmują miejsce dla niepełnosprawnych. JEDYNE ZNAJDUJĄCE SIĘ POD
                  4-KONDYGNACYJNYM BIUROWCEM.
                  P.S. mam nadzieję, że ktoś przekaże pracownikom z Allconu (nota bene czy
                  pracuje tam ktoś niepełnpsprawny?) jakiego BURAKA mają za prezesa (dyrektora?)
                  jeżdżącego czarną terenówką (Volvo, a ostatnio chyba Lexus).
                  • warturek Normalność 25.05.07, 22:15
                    Ta postawa to normalność w Wawie. Jest następny "standart" w polegający na
                    totalnym blokowaniu chodników przez samochody. 1,5 metra dla przechodnia to
                    fikcja, której żadna ekipa rządząca nie respektuje,łącznie z dysydentami VI RP.
          • seroo1 Podaj nazwę Agencji - zasługują na reklamę :)) 25.05.07, 18:01
            awok napisała:

            > ... jest ochrona, która przegania z miejsc dla niepełnosprawnych tych,
            > którzy "niedowidzą" znaków...
    • hetman_a Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie. 25.05.07, 15:44
      Na drogach niepublicznych nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - więc w
      d*** możecie sobie ten znak wsadzić.
      Druga sprawa, że nie wolno nikomu wymierzać własnoręcznie kary - od tego jest
      policja, sądy itp.
      Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
      w sądzie o odszkodowanie.
      • bardu Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:46
        hetman_a napisał:
        > Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
        > w sądzie o odszkodowanie.
        Jeśli będziesz przestrzegać prawa to Cię to nie spotka. A chamstwo trzeba tępić.
        • hetman_a Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:49
          Będę przestrzegał prawa i będę stawał tam gdzie jest to dozwolone prawem, np. na
          terenie prywatnym jak w większości przypadków parkingi przed hipermarketami- w
          dodatku za chociażby jedną ryskę na szybie z powodu usuwania tej naklejki mogę
          domagać się odszkodowania za wymianę całej szyby.
          • pe1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:53
            Domagać to się możesz, ale od sądu usłyszysz, że możesz nalepiającemu skoczyć.
            Jeśli porysowałeś sobie szybę usuwając naklejkę to ty ją uszkodziłeś, a nie
            nalepiający.

            BTW. Oznakowanie miejsc inwalidzkich przed hipermarketami ma moc wiążącą dla
            kierowców.
            • hetman_a Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:55
              Ależ skąd - sam jej nie usunę, dam do "szpecjalistów" i wszelkie koszta na
              naklejającego.
              • pe1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:06
                tiaaaa

                to parkuj przed hipermarketami i stój cały czas przy samochodzie pilnując czy
                nikt nie naklei

                gratuluję ptasiego móżdżku
                • seroo1 Hetman - bezmyślny cham czy podpuszczacz ??? 25.05.07, 17:29
                  Generalnie gratuluję pomysłu, żeby się ze swoim chamstwem i bezmyślnością
                  jeszcze obnosić.
            • hetman_a Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:56
              "znakowanie miejsc inwalidzkich przed hipermarketami ma moc wiążącą dla
              kierowców" - ale bzdury... ech...
              • kontonaspam Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:10
                Znakowanie miejsc dla niepełnosprawnych ma
                moc wiążącą przede wszystkim dla osób kulturalych.
              • alz777 owszem ma, bo 25.05.07, 16:26
                właściciel miejsca parkingowego tak okreslił.
              • jarabbit Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:50
                Słuchaj kutasiku i znawco przepisów
                Masz rację odnośnie nie obowiązywania Prawa o Ruchu Drogowym na terenie
                prywatnym.Z jednym małym wyjątkiem.Jeżeli na tym terenie znajduje się chociaż
                JEDEN pojazd dopuszczony do ruchu,to Prawo o Ruchu Drogowym obowiązuje w całej
                rozciągłości.
                Podaj jeszcze na forum numery rejestracyjne saochodu i gdzie parkujesz,to
                wszyscy okleją ci samochód farbą olejną.Nawet w sądzie orzeknął małą
                szkodliwość społeczną....... za jakieś 3 lata do roztrzygnięcia sporu.hahaha
                • zigzaur Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 18:14
                  Ja nie okleję.
              • tomek1950 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 18:37
                Hetman, skoro przepisy kodeksu drogowego według Ciebie nie obowiązują na
                parkingu hipermarketu, to jeździsz lewą czy prawą stroną jezdni? Gwarantuję Ci,
                że jak pojedziesz lewą stroną i będziesz miał "dzwona" to z Twojego OC
                odszkodowanie dostanie ten drugi kierowca. Ty będziesz mógł naprawiać samochód
                ze swojego Auto Casco. Prawa nie można stosować wybiórczo. Na drogach
                niepublicznych także obowiązują przepisy Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
              • mark.parker Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 26.05.07, 10:02
                hetman_a napisał:

                > "znakowanie miejsc inwalidzkich przed hipermarketami ma moc wiążącą dla
                > kierowców" - ale bzdury... ech...

                Oczywiście, że ma. Właściciel obiektu może wezwać Straż Miejską i zostaniesz
                pociągnięty do odpowiedzialności. Poza tym zwykła ludzka uczciwość każe
                uszanować fakt, że miejsca te są przeznaczone dla niepełnosprawnych, a nie dla
                każdego. To właśnie przeciw takim, jak Ty wymierzona jest kampania naklejkowa.
                Jeśli jej realizacji towarzyszy Straż Miejska, oznacza to, że akcja jest legalna
                i żadnych pieniędzy od nikogo nie wyłudzisz. Po prostu zbłaźnisz się jeszcze
                bardziej niż w swoich postach.Jeśli kilka osób pisze Ci, że masz błędne
                podejście do zagadnienia, to mocno się zastanów, czy nie byłoby warto zmienić
                podejścia. Generalnie wygląda na to, że jesteś wqrwiony tym, że ktoś może mieć
                coś w jakiś sposób zrekompensowane. Znam Cię z postów na inne tematy, świadczące
                o wściekłości, że ktoś czuje się dyskryminowany czy po prostu inny. To wcale nie
                ułatwia drogi przez życie. Obyś nie musiał się przekonać na własnej skórze, co
                znaczy w tym kraju odstawanie w jakimś stopniu od "normy". Dlaczego tak się
                przeciw temu buntujesz? Czy nie rozumiesz, że obecność niepełnosprawnych i ludzi
                innych od Ciebie w społeczeństwie jest właśnie normą? I że świat cywilizowany
                stara się funkcjonować na zasadach równości i sprawiedliwości z poczucia empatii
                dla pokrzywdzonych, a nie tylko wymogów prawa? Czasem naprawdę warto wysunąć nos
                z zaścianka i doświadczyć powiewu innych idei zamiast od razu mówić "nie!".
                Czasem po prostu warto sięgnąć do człowieczeństwa w samym sobie. Mam nadzieję,
                że to przemyślisz.
          • zigzaur Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:54
            A po co TAK DUŻO miejsc zarezerwowanych dla inwalidów?

            Badania lekarskie o orzeczeniu renty należy łączyć z badaniami na temat stanu
            zdrowia do prawa jazdy. Pozwoli to wyeliminować:
            - zdrowych wyłudzaczy rent (jeśli ktoś może jeździć, to może też pracować)
            - kierowców o nieodpowiednim stanie zdrowia (jeśli jest naprawdę chory, nie
            powinien jeździć)
            • titta Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:58
              Co do rent - to sie zgodze. Orzecznictwo o niezdolnosci do pracy jest
              idiotyczne. Jak w bogatej Swecji chlopak po transplantacji serca i z zanikiem
              miesni jest uznawany za zdolnego do pracy (umyslowej) i nie dostaje zasilku to
              dlaczego u nas nagle tacy ludzie nie moga pracowac? Inna sprawa, ze ten sam
              czlowiek nie dojdzie z samochodu na drugi koniec parkingu wiec miejsca dla
              niepelnosprawnych SA potrzebne.
              • zigzaur Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:59
                Mnie chodziło o ILOŚĆ.
            • onufry.zagloba Zygzak - tobie tez zaczyna odbijac? 25.05.07, 16:06
              Gdzie ci tych miejsc "duzo"? W Polsce?
            • piotr.krzyzanowski Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:08
              Stary ale cymbal z Ciebie w calej rozciaglości Twojej wypowiedzi nie ma nic z
              człowieka, nie ma tez nic z istoty myślącej, nie wiesz o czym mowisz,bo
              chociazby czlowiek bez nog ktory moze prowadzic auto, bo nie problem dostosowac
              to tego samochod moze pracowac..., a nawet jesli moze to skad wiez czy nie
              pracuje robiac np strony internetowe dla podmiotow gospodarczych bedac we
              wlasnym domu, az zal..., ze w moim narodzie sa tacy kolesie jak Ty, zal......
              • zigzaur Głupi piotriusiu krzyżanowski: 25.05.07, 18:17
                1. Nie jestem stary. Bez problemów poderwałbym twoją córkę (o ile ją masz i o
                ile ma ponad 15 lat).
                2. Nie jestem cymbałem. Rynek ocenia moją wiedzę i umiejętności bardzo dobrze.
                3. Człowiek bez nóg NIGDY nie będzie dobrym kierowcą. Jak wyobrażasz sobie, że
                ktoś taki zepchnie uszkodzony samochód na pobocze albo wystawi trójkąt
                ostrzegawczy w odległości 150 m?
                4. Nie jestem dla ciebie kolesiem, towarzyszu.
                • piotr.krzyzanowski Re: Głupi piotriusiu krzyżanowski: 25.05.07, 18:59
                  umocniles mnie w moim przekonaniu swoja kolejna opinia, a to ze ten czlowiek
                  bez nog nie wystawi trojkata to wlasnie za to nalezy mu sie tym wiekszy
                  szacunek i pomoc, rynek dobrze ocenoa twoja wiedze, nie neguje tego rynek moze
                  tak ale ludzkosc nie, a co do poderwania mojej corki, hmm:) gdybym ja mial
                  mysle ze potrafilaby odroznic czlowieka od Ciebie, bo Ty nim bez watpienia nie
                  jestes, najbardziej urzeka mnie jednak ten rynek:), ktory wlasnie żeruje na
                  bezbronnych, tzn ten rynek w Twoim znaczeniu bo chociazby w pojeciu pani Dymnej
                  nie miesci sie on w zadnych kategoriach, a wracajac do tych niepelnosprawnych
                  jezdzazych samochodami to stosunek liczby osob niepelnosprawynych jezdzacych i
                  robiacych wypadki jest znacznie mniejszy od liczby sprawnych jezdzacych i
                  powodujacycg wypadki ale to oczywioscie moze byc tylko demagogia bo istota
                  sprawy jest podejscie do niej a Twoja jawna chamska dyskryminacja jest tak
                  bezczelna i "faszystowska" ze jaka kolwiek dluzsza polemika z Toba moze
                  doprowadzic co najwyzej do obnizenia godnosci czlowieka jaka posiadam, naprawde
                  az zal pomyslec ze mozna miec takie poglady jakie masz a wypowiadac je na glos
                  jest szcytem chamstwa jakie mozna sobie wyobrazic
                  • seroo1 Re: Głupi piotriusiu krzyżanowski: 25.05.07, 19:15
                    Ten człowiek nawet nie jest w stanie zrozumieć, o czym piszesz. Zachwycony
                    sobą, zachłyśnięty chwilowym powodzeniem narcyz, debeściak (człowiek bez nóg
                    nigdy nie będzie dobrym kierowcą). Tylko najlepsi się liczą i mają prawo do
                    życia. Reszta, tak jak napisałeś...faszyści już tego próbowali. Temu debilowi
                    najwyraźniej z nimi po drodze. Nikomu (prawie) źle nie życzę, ale się
                    zastanawiam, czy gdyby mu się coś przytrafiło (najlepsi - najszybsi - kierowcy
                    najszybciej mają wypadki) i spocząłbył na wózku to czy stać go by było na
                    odrobinę refleksji nad swoimi dzisiejszymi wywodami... W każdym razie,
                    współczuję jego matce, która kiedyś nie doczeka się szklanki wody...
            • magdalaena1977 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:39
              zigzaur napisał:
              > A po co TAK DUŻO miejsc zarezerwowanych dla inwalidów?
              >
              > Badania lekarskie o orzeczeniu renty należy łączyć z badaniami na temat stanu
              > zdrowia do prawa jazdy. Pozwoli to wyeliminować:
              > - zdrowych wyłudzaczy rent (jeśli ktoś może jeździć, to może też pracować)
              > - kierowców o nieodpowiednim stanie zdrowia (jeśli jest naprawdę chory, nie
              > powinien jeździć)
              Nie wiesz, o czym piszesz. O uprawnieniach dla karty parkingowej orzeka nie ZUS
              tylko Wojewódzki Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności. I jak
              najbardziej może taką kartę dostać osoba, która nie ma prawa jazdy (mam kogoś
              takiego w rodzinie), a jeździ tylko jako pasażer.

              Agora SA informuje, że
              • zigzaur Parę wyjaśnień: 25.05.07, 18:13
                1. Nie kwestionuję potrzeby ułatwiania życia niepełnosprawnym, ale na zasadzie
                życzliwej pomocy a nie roszczeniowych żądań typu: "Upiłem się w pracy i nie
                przestrzegałem przepisów BHP i spadłem z drabiny, to tera dajcie mi przywileje!"
                2. Z obserwacji widać, że miejsc zarezerwowanych dla inwalidów jest ZA DUŻO.
                Niejednokrotnie, nawet w godzinach szczytu pracy hipermarketów, miejsc dla
                inwalidów jest ok. 20 natomiast zajęte są ok. 3.
                3. Procentowy wskaźnik inwalidzkich rencistów we współczesnej Polsce przekracza
                wskaźnik inwalidów wojennych w Niemczech i Francji po I wojnie światowej. To coś
                mówi, nieprawdaż? A podobno mamy taką nowoczesną rehabilitację...
                4. Na podstawie przepisów ruchu drogowego, osoba podwożąca inwalidę I grupy ma
                prawo niestosować się do niektórych znaków (np. zakaz wjazdu, zakaz
                zatrzymywania i postoju). Niekoniecznie musi to być członek rodziny.
                5. Nie sądziłem, że renty inwalidzkie w Polsce są tak wysokie, że rencistę stać
                na podjeżdżanie samochodem pod hipermarket, gdzie ze względu na ogromną
                powierzchnię hali kupowanie małej ilości produktów po prostu się nie kalkuluje.

                I na koniec zdarzenie wzięte z życia:

                Policjant zatrzymał samochód, bo kierowca nie miał zapiętego pasa
                bezpieczeństwa. Zatrzymany kierowca powiedział, że nie zapiął pasa, ponieważ po
                pierwsze jest rencistą a po drugie pas pobrudziłby się o ubranie robocze.
                Policjant wyraził zdziwienie zestawieniem tych dwóch faktów, bo rencista
                faktycznie miał na sobie ubranie robocze. Na tylnych siedzeniach widoczne były
                narzędzia malarskie i tapeciarskie. Sprawa zakończyła się odebraniem renty.
                • irekkacz Re: Parę wyjaśnień: 25.05.07, 18:42
                  przed hipermarketem carrefour na moim osiedlu jest ok. 20 miejsc w tym ok. 18
                  zajetych, niestety większość z tego przez nieuprawnionych, kiedyś byłem zaraz
                  po otwarciu sklepu i było na wielkim parkingu może 10 samochodów i jakiś butz
                  zajal miejsce dla inwalidy, nic tylko dać w pysk
                  a jeszcze lepsza była sprawa opisana w "motorze" gdzie miejsce dla
                  niepełnosprawnych zajął gość z rej GfK1.... przyszedł na parking i na pytanie
                  dlaczego tu stanął powiedział że jemu to nie przeszkadza, rzecznik GfK POLONIA
                  napisał jakieś pismo, takie słodkopierdzenie że zrobili ankietę w swojej firmie
                  i wszyscy są za miejscami dla niepełnosprawnych i taka jest polityka firmy a
                  jak ktoś tam stanął to jest to m.in. jego słaba reakcja na stres czy coś
                  takiego, potem okazało się żę ten słodki Pan który zajął to miejsce to jeden z
                  dyrektorów GfK POLONIA gratulacje
                • fawad Re: Parę wyjaśnień: 25.05.07, 20:45
                  > roszczeniowych żądań typu: "Upiłem się w pracy i nie
                  > przestrzegałem przepisów BHP i spadłem z drabiny, to tera dajcie mi przywileje!

                  Niektórzy to mają szczęście, no nie Zigzaur?


                  > Z obserwacji widać, że miejsc zarezerwowanych dla inwalidów jest ZA DUŻO.

                  Być może. Nie usprawiedliwia to jednak samowoli.


                  > Nie sądziłem, że renty inwalidzkie w Polsce są tak wysokie, że rencistę stać
                  > na podjeżdżanie samochodem pod hipermarket

                  Daj spokój Zigzaur, ty komunistą zaglądającym innym do portfela?!


                  TomiK
            • mazen17 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 18:41
              Zgadzam się, jest za duzo miejsc dla niepełnosprawnych. Oczywiscie należy im
              się, ale aż nie tyle, bo swiecą pustkami. W USA gdzie mieszkam dochodzi do
              absurdów: wczoraj byłem w "sports clubie", a tam sześc miejsc dla inwalidów! I
              oczywiscie każde jedno puściutkie! Ile kurde razy widzieliście inwalidę na
              siłowni? Ja może raz czy dwa...to niech nawet będą te dwa miejsca, ale nie
              szesć!
            • mark.parker Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 26.05.07, 09:29
              zigzaur napisał:

              > A po co TAK DUŻO miejsc zarezerwowanych dla inwalidów?
              >
              > Badania lekarskie o orzeczeniu renty należy łączyć z badaniami na temat stanu
              > zdrowia do prawa jazdy. Pozwoli to wyeliminować:
              > - zdrowych wyłudzaczy rent (jeśli ktoś może jeździć, to może też pracować)
              > - kierowców o nieodpowiednim stanie zdrowia (jeśli jest naprawdę chory, nie
              > powinien jeździć)

              Niezupełnie - jeździć mogę, a chodzić i pracować nie bardzo. Nie wszystkie
              schorzenia pozbawiają możliwości prowadzenia samochodu, choć powodują
              inwalidztwo. I co Ty na to? Osobiście widziałem w Polsce tych "pełnosprrawnych"
              (ale nie na umyśle) kierowców-piratów drogowych. 3X na tydzień mam 4-godzinny
              zabieg ratujący życie, na który jeżdżę. Absurdu następującego stwierdzenia nie
              będę nawet komentował: "jeśli jest naprawdę chory, nie powinien jeździć". Czy
              naprawdę sądzisz, że dobrowolnie zrezygnowałbym z pracy, która dawała mi
              czterokrotnie większe dochody - wysokie nawet jak na Amerykę? Czy uważasz, że
              podskoczyłem z radości, gdy się dowiedziałem, że czeka mnie niepełnosprawność i
              dostanę rentę inwalidzką? Jeśli tak sądzisz, rzuć się pod autobus. Może Ci
              połamie kręgosłup i też dostaniesz. Już widzę, jak się będziesz rwał do roboty,
              a komisji lekarskiwej będziesz perswadował: "Nie, nie, za rentę dziękuję, sam
              się utrzymam."Gdybym w to uwierzył, zacząłbym głosować na PiS - hahaha. Wyczuwam
              w Twojej wypowiedzi brak empatii, który jest wynikiem cywilizacyjnego zacofania
              Polski - tego samego, który władzom każe zmuszać do rodzenia ciężko chorą
              kobietę zagrożoną przez ciążę.
            • aplastic_anemia Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 26.05.07, 20:58
              zigzaur napisał:

              > A po co TAK DUŻO miejsc zarezerwowanych dla inwalidów?
              >
              > Badania lekarskie o orzeczeniu renty należy łączyć z badaniami na temat stanu
              > zdrowia do prawa jazdy. Pozwoli to wyeliminować:
              > - zdrowych wyłudzaczy rent (jeśli ktoś może jeździć, to może też pracować)
              > - kierowców o nieodpowiednim stanie zdrowia (jeśli jest naprawdę chory, nie
              > powinien jeździć)

              widzisz świat czarno-biało. zapewne inwalida kojarzy ci się z osobą przykutą do
              wózka, względnie pozbawioną jakichś kończyn, ewentualnie z łysym, bladym
              dzieckiem o wielkich, załzawionych oczkach - i może nic dziwnego, bo takie
              postacie są bardziej "medialne", z pewnością bardziej wzrusza niepełnosprawność,
              którą widać. gdybyś mnie zobaczył na pewno nie powiedziałbyś, że jestem
              niepełnosprawny. mam dwie ręce i dwie nogi, widzę, mówię. ale od dwóch lat
              jestem chory na ciężką, przewlekłą chorobę. ubiegam sie właśnie o orzeczenie
              stopnia niepełnosprawności, nie mogę pracować "normalnie", bo przynajmniej raz w
              tygodniu muszę stawić się w szpitalu i w każdej chwili mogę trafić tam na
              dłużej. jednak moja choroba nie wyklucza prowadzenia pojazdów mechanicznych -
              właśnie niedawno pytałem o to moją lekarkę, bo zamierzam zdawać na prawo jazdy w
              najbliższym czasie (poprzednie podejście przerwała choroba)

              moja rada na przyszłość: zanim coś skomentujesz, upewnij się, że ogarniasz temat
              całościowo, a nie tylko powierzchownie. ja staram nie wypowiadać się (a
              przynajmniej nie arbitralnie) w tematach, o których nie mam pojęcia
          • titta Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:54
            A nie przyszlo ci do glowy buraku, ze na terenie prywatnym stosuje sie do woli
            wlasciciela: a ten oznalowal miejsca dla niepelnosprawnych? Takim jak ty, to
            zeczywicie tylko sytuacja zyciowa (czego mimo wszystko nie zycze) moze otworzyc
            oczy.
            • hetman_a Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:58
              A tylko właściciel tego terenu może ode mnie egzekwować swój regulamin - nikt
              inny. Samosąd w Polsce jest nielegalny.
              • pe1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:05
                To nie jest samosąd. Nikt cię nie bije ani nie zamyka tylko uprzykrza ci życie w
                podobny sposób jak ty uprzykrzasz innym
              • seroo1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:33
                hetman_a napisał:

                > A tylko właściciel tego terenu może ode mnie egzekwować swój regulamin - nikt
                > inny. Samosąd w Polsce jest nielegalny.
                ===========
                Czyli, że innych wobec Ciebie prawo obowiązuje. Ciebie wobec innych ani prawo
                ani dobre obyczaje ??? Typuje Twoje auto: Skoda Octavia albo Lanos ??? I pewnie
                służbowy: farby, lakiery, mydło, powidło.
              • irekkacz Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 18:45
                jak kiedyś dorwałem złodzieja który na moich oczach okradał staruszkę w biały
                dzień, to ..............................
                policjant nic na to nie powiedział
          • zbeegson1 Oto przykład buraka 25.05.07, 15:57
            Gratuluje Panu buractwa i chamstwa. Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o prawo ale
            również o szacunek dla drugiego człowieka. Jeżeli przy drodze niepublicznej
            właściciel wydziela miejsca parkingowe dla inwalidów to naturalnym chyba jest
            żeby to uszanować i tam nie stawać. No ale widać, że nie jest to naturalne dla
            każdego.

            Nie pozdrawiam
            • hetman_a Re: Oto przykład buraka 25.05.07, 15:59
              Naturalne? A co to niby genetycznie uzależnione, czy co?
              • onufry.zagloba Twoje chamstwo jest gentycznie uzaleznione 25.05.07, 16:04
                Ide o zaklad, ze tato to jednomorgowy "gospodarz" z laski reformy rolnej i
                PKWN:)
              • zbeegson1 Re: Oto przykład buraka 25.05.07, 16:11
                Eh, chcesz się kłócić o każde słowo i sformułowanie? Jeżeli szacunek dla
                drugiego człowieka nie jest dla Ciebie naturalną sprawą (dla mnie jest, bo tak
                zostałem wychowany) to bardzo współczuję ludziom, którzy mają tę nieprzyjemność
                się z Tobą stykać.
          • golarz.filip Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:07
            wiesz co hetman, jestes du... a nie hetman, spier... bo nie warto z toba
            dyskutowac
          • koham.mihnika a kogo bedziesz skarzyl? zostawisz babe by auta 26.05.07, 12:01
            pilnowala?
      • maff1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:47
        hetman - najperw urwij sobie np. nogę - i wtedy możesz stawiać ile zapragniesz -
        pod warunkiem ze inni zdrowi kolesie nie zastawia ci miejsca dla
        niepełnosprawnych.
        • hetman_a [...] 25.05.07, 15:51
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mistrzkungfu Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:48
        o... cóż za wspaniała postawa! popelni wykroczenie i sam się zgłosi! :)
        • hetman_a Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 15:51
          Widzę, że nie znasz przepisów, ale to twój problem.
          • onufry.zagloba Litera blednego prawo, ale poczucia przyzwoitosci 25.05.07, 15:54
            to juz za grosz? Oj, "hetmnanie" z czworakow w Wolce Gornej...
        • onufry.zagloba Ale chamidlo z hetmana wyjatkowe. 25.05.07, 15:52
          To z tych burkow, co to jako dzieci babci miejsca w tramwaju nie ustepowali...
          • hetman_a Re: Ale chamidlo z hetmana wyjatkowe. 25.05.07, 15:54
            No i co z tego? Jak żeś frajer to nie stawaj tam gdzie ci wolno.
            • onufry.zagloba Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 16:02
              I u nas, np. w Zjednoczonym Krolestwie, to z miejsca dla inwalidy na parkingu
              Tesco sie samochody takich jak ty gnojkow sciaga i odstawia na parking
              policyjny. W glorii prawa.
              A wiec poza gmine Siemiatycze tylka nie wystawiaj. Lub podrozuj wylacznie na
              wschod.
              • kontonaspam Re: Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 16:15
                Kolejne dziecko neostrady się nudzi, a ludziki łapią się na prowokację.
                Tylko po co? Nie szkoda wam nerwów i czasu na odpowiadanie "hetmanowi"?
                • miguel1977 Re: Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 17:17
                  Jesteś pewny że to dziecko Neostrady a nie Netii albo innego stałego łącza? Jako
                  użytkownik Neostrady cała ta akcja przeciw "dzieciom Neostrady" wydaje mi się
                  obrażać także osoby, które zachowują się grzecznie, a korzystają z usług TP SA.
                  Co innego akcja "stop trollom". Ta nie sugeruje dostawcy neta, lecz zwraca uwagę
                  na trollowanie. To tyle odnośnie uwag nie na temat ;-)

                  Co się tyczy pana krzykacza-prowokatora... naklejkę proponuję nakleić mu na
                  dzóbek, żeby się w końcu uspokoił. Istnieją pewne normy dobrego wychowania,
                  które są powszechnie stosowane, choć nikt ich nigdzie nie spisał. Niestety z
                  losem nie sposób wygrać, natomiast z osobami, które utrudniają życie
                  niepełnosprawnym można sobie poradzić różnymi środkami. Przykładowo uczestnicząc
                  w akcji "Nie parkuj jak łoś": www.nieparkuj.pl
                  • irekkacz Re: Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 18:50
                    a ja choć mam podobne nazwisko do prezydenta, nie obrażam się na różne dowcipy
                    o kaczkach, albo jak któs mówi, że Polacy to złodzieje, śmierdziele i
                    alkoholicy, jakoś sobie tego nie biorę do serca
                    p.s. to tak na marginesie
                    dzieci neostrady to taki przykład, że jak ktoś ma nielimitowany dostęp do netu
                    to zaczyna się nudzić :)
                  • kontonaspam Re: Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 19:01
                    A co za różnica jakiego łącza ktoś używa i ile ma lat? Sformułowanie
                    dzieci neostrady nie dotyczy dostawcy netu...



                    miguel1977 napisał:

                    > Jesteś pewny że to dziecko Neostrady a nie Netii albo innego stałego łącza? Jak
                    > o
                    > użytkownik Neostrady cała ta akcja przeciw "dzieciom Neostrady" wydaje mi się
                    > obrażać także osoby, które zachowują się grzecznie, a korzystają z usług TP SA.
                    > Co innego akcja "stop trollom". Ta nie sugeruje dostawcy neta, lecz zwraca uwag
                    > ę
                    > na trollowanie. To tyle odnośnie uwag nie na temat ;-)
                    >
                    > Co się tyczy pana krzykacza-prowokatora... naklejkę proponuję nakleić mu na
                    > dzóbek, żeby się w końcu uspokoił. Istnieją pewne normy dobrego wychowania,
                    > które są powszechnie stosowane, choć nikt ich nigdzie nie spisał. Niestety z
                    > losem nie sposób wygrać, natomiast z osobami, które utrudniają życie
                    > niepełnosprawnym można sobie poradzić różnymi środkami. Przykładowo uczestniczą
                    > c
                    > w akcji "Nie parkuj jak łoś": www.nieparkuj.pl
              • zbeegson1 Re: Jam nie frajer - jam Europejczyk, kacapie:) 25.05.07, 16:16
                Oj, Onufry... Po burakach trzeba jechać, ale może od Siemiatycz się odczep;)
                • onufry.zagloba Co zlego, to nie ja - chodzilo tylko o polozenie 25.05.07, 16:46
                  maksymalnie na wschod.
                  • zigzaur Re: Co zlego, to nie ja - chodzilo tylko o poloze 25.05.07, 18:20
                    Akurat najbardziej na wschodzie Polski leży powiat hrubieszowski w województwie
                    lubelskim.

                    Ale tylko geograficznie. Lepper pochodzi z najbardziej zachodniego województwa w
                    Polsce.

                    I po co uogólniać?
              • rojberek Ty Europejczyk - spieprzaj dziadu do UK! 25.05.07, 21:28
                I tam się wymądrzaj - nikogo tu twoje widzimisie nie interesuje pajacu europejski!
                • onufry.zagloba Wybacz, wloscianinie, ale spieprzac nie mam jak: 26.05.07, 00:35
                  wiem, ze zawisc cie zzera, ale ja sie w Anglii urodzilem:)
      • bryzg1 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:38
        BURAK jesteś i tyle!
      • vinc0 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 16:53
        hetman_a napisał:

        > Na drogach niepublicznych nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - więc w
        > d*** możecie sobie ten znak wsadzić.
        > Druga sprawa, że nie wolno nikomu wymierzać własnoręcznie kary - od tego jest
        > policja, sądy itp.
        > Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
        > w sądzie o odszkodowanie.


        -----

        Rzeczywiście cham z ciebie,ale dałeś mi do myślenia.Teraz nie będę zwracał uwagi
        takim tępym bucom że zajmują miejsce zarezerwowane dla niepełnosprawnych tylko
        podejdę i perdolnę z kopa w drzwi.Szukaj mnie potem cwana gapo ze swoim pozwem
        sądowym.
      • pantau007 Hetman, a lustro masz? 25.05.07, 17:07
        i tak bez problemu rano spogladasz sobie w twarz co rano?
      • kragg Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:11
        Cóż, chamusiu: życzę Ci żebyś kiedyś musiał korzystać z miejsc parkingowych dla
        niepełnosprawnych i żebyś natknął się na takich samych matołów jak Ty.
      • piotr.krzyzanowski Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:22
        Na drogach niepublicznych nie ma znakow drogowych, parking ogolnodostepny jest
        droga publiczna, ale jezeli nie to znaczy ze kazdy moze bez konsekwenscji
        przyladowac w Twoj samochod i nie bedzie winnego bo tam nie obowiazują wg
        Ciebie przepisy, wiec moza wymuszac bedac z lewej strony jezdzic pod prad albo
        np jezdzic lewa strona:):):):):):):), Cymbal z Ciebie na maksa, ale faktem jest
        ze zamiast naklejac naklejki proponowalbym ustawodawczo mandaty za lamanie
        przepisow + np podarowanie kolesiowi 2 kul, nakazac podciagnac noge do gory aby
        zaimitowac jej brak i zaprosic na spacerek wokol calego parkingu, nie mniej
        najgorsze jest to ze takich "uposledzonych w zwyklym podstawowym ludzkim
        mysleniu" jest wiecej, i tego najbardziej zal, ze narod nasz nosi w sobie
        Cymbalow, liczyc tylko mozna ze kiedys ktos wprowadzi ustwe umozliwiajaca
        prawne tlamszenie chamstwa, badz ze matki i ojcowie beda wychowywac swoje
        pociechy na normalnych ludzi, a nie podobnych do Ciebie skonczonych pustych
        Cymbalow
      • tomeck3145 Możesz sobie skarżyć, hetmanie 25.05.07, 17:24
        ale sprawa zostanie umorzona z powodu niskiej szkodliwości.

        Jesteś chamem i burakiem, do takich jak ty nie docierają proste symbole i zwykła grzeczność czy też szacunek; twoje chamstwo zostanie zwalczone chamstwem, bo być może za pierwszym razem zaskarżysz sprawę, ale dwie kolejne nalepki zedrzesz sam w pocie i znoju.
        Za czwartym i piątym razem jak wyżej, lecz w akompaniamencie przekleństw, a wiedz, że nalepiać je będą centralnie, na środku szyby. Aż wreszcie, z uwagi na mechanizm nabytych odruchów warunkowych, przestanieć stawać na tym miejscu niczym pies pawłowa.
        • tomeck3145 Re: Możesz sobie skarżyć, hetmanie 25.05.07, 17:36
          Jeszcze jedno, w ewentualnym pozwie będziesz musiał wskazać sprawcę. Skoro zaś na parkingu nie obowiązują żadne przepisy, to i w domyśle nikt nie odpowiada za twoje auto, zresztą parking tak czy tak jest niestrzeżony. A bez sprawcy nie będize odszkodowania. Chyba, że masz AC. Ale nie wiem, czy AC wypłacają w takich kwotach...
      • janek445 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:25
        słuchaj kretynie ty jeszcze nie wiesz co ciebie w zyciu spotka a ja osobiscie
        to bym ci nóżkę upiepszył
        • jack.flash Ciekawe jak daleko mozna zajsc? 25.05.07, 21:29
          Za prowokacyjny post - "upiepszyc nozke". A za post z grozbami? Mieli bysmy o
          co najmniej jednego inwalide wiecej, a moze o dwoch. Czy tak bedzie lepiej? Nie
          mowiac o kosztach.
      • rex33 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:31
        Czym jeździsz? Bo z treści i sposobu myślenia wynika,że chyba BuraczanyM Wozem?
        A na parkingach przepisy Kodeksu Drogowego obowiązują jak najbardziej. Tylko jescze trzeba je znać.
      • janek445 Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:34
        A ty możesz osoby niepełnosprawne pocałowac tszy razy w D..e
      • elczy Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 25.05.07, 17:58
        hetman_a napisał:

        > Na drogach niepublicznych nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - więc w
        > d*** możecie sobie ten znak wsadzić.
        > Druga sprawa, że nie wolno nikomu wymierzać własnoręcznie kary - od tego jest
        > policja, sądy itp.
        > Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
        > w sądzie o odszkodowanie.

        Widzisz - kulturalnemu człowiekowi wystarczy napis "miejsce dla
        niepełnosprawnych", mniej rozgrniętemu oprócz napisu trzeba pokazać jakiś
        znaczek graficzny, ale skoro nawet tego nie rozumiesz, to idź pobiegaj
      • mark.parker Re: Zróbcie tak na moim aucie, a za to zapłacicie 26.05.07, 09:03
        hetman_a napisał:

        > Na drogach niepublicznych nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - więc w
        > d*** możecie sobie ten znak wsadzić.
        > Druga sprawa, że nie wolno nikomu wymierzać własnoręcznie kary - od tego jest
        > policja, sądy itp.
        > Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
        > w sądzie o odszkodowanie.ó

        A może po prostu nie parkuj na miejscadch dla niepełnosprawnych...
    • maff1 Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj... 25.05.07, 15:45
      Brawo. Goraco popieram. Wpieniają mnie kolescie permanentnie zajmujacy
      miejsca dla niepełnosprawnych przed hipermarketami. Gdyby mogli, to
      wjechaliby do sklepu samochodem.
    • jhbsk Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj.. 25.05.07, 15:45
      Brawo. Buractwo zajmujące miejsca dla niepełnosprawnych nie się pomęczy skrobiąc
      szyby!!!
      • f.m1 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 15:58
        poproszę trochę takich naklejek chętnie sam pod hipermarketami ponaklejam
        a jeśli hetman twierdzisz że to teren prywatny do jego wlaściciel może go
        oznaczyć jak chce i może również okleić twój samochód....
        • hetman_a Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:03
          A widzisz, nie może nakleić, może za to mnie upomnieć, może poprosić o
          opuszczenie terenu, może również potem wezwać dopiero policję, że nie chcę się
          zastosować do jego poleceń - ale naklejać, blokować itp. nie może - bo to już
          podchodzi pod samosąd.
          • barabasz75 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:07
            a ty rozumu nie masz? nie wiesz ze nie stawia się samochodu na miejscu
            zarezerwowanym dla niepełnosprawnych? Trzeba zwracać uwagę i prosić?! co ty, IQ
            taboretu masz?

            hetman_a napisał:

            > A widzisz, nie może nakleić, może za to mnie upomnieć, może poprosić o
            > opuszczenie terenu, może również potem wezwać dopiero policję, że nie chcę się
            > zastosować do jego poleceń - ale naklejać, blokować itp. nie może - bo to już
            > podchodzi pod samosąd.
          • pe1 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:08
            nie ty będziesz decydował, co to jest samosąd, buraku


            • rojberek Dajcie spokój hetmanowi... ja bym przywalił... 25.05.07, 21:27
              ... osobiście takiemu debilowi który by mi coś zaczął przyklejać na samochodzie.
              I wtedy mógłby zostać inwalidą i mógłby sobie parkować na tym zasranym miejscu.
              Już nie jeden bancwoł dostał ode mnie po mordzie jak mi się dobierał z gównami
              do auta i takiemu z naklejką też bym nie przepuścił - poza tym, od tego jest
              policja i straż miejska a nie jakieś debile z naklejkami wyżywający się na
              cudzym aucie, bo nikt im nie chciał dać d*** albo nie mieli odwagi stanąć przed
              tym gościem twarzą w twarz. Jak tacyście mądrzy z tymi naklejkami to przyjdzcie
              pod moje auto a obiję po ryju...
          • woland7 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:38
            Hetman, powiedz jaki masz nr samochodu? Firma w której pracuje obsługuje kilka
            duzych sieci handlowych w Polsce. Poprosze żeby wystawili tabliczki z twoim nr.
            rejestracyjnym i zakazem wjazdu dla niego. BTW nie dziwie się że tak sie boisz
            o te nalepki, zrywając je mógłbys uskzodzić laiker,a to chyba jedyne (poza
            ptasimi odchodami) co powoduje, że twój maluch rocznik 79 z kradzionym radiem i
            napisem BMW jako taki trzyma się kupy.....
    • takie_do_logowania_na_forum Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 15:53
      W USA za parkowanie na takich miejscach bez uprawnień jest bardzo wysoki mandat
      - nic tak nie motywuje ludzi do pewnych zachowań jak pieniądze. U nas jakoś nie
      widziałem policji czy straży na parkingach przy marketach.
      Z drugiej strony ostatnio przypadkowo stanąłem na takim miejscu - farba na
      asfalcie prawie nie była widoczna, dopero jak wysiadłem z samochodu to
      dostrzegłem resztki znaku. Więc administratorzy takich parkingów mogliby się
      postarać - puszka białej farby raz na rok to nie jest duży wydatek.
    • zigzaur Kontrhasło: 25.05.07, 15:58
      "Chcesz z tą kartką dać mi swoje kalectwo, to oddaj mi swoją rentę!"
      • irekkacz Re: Kontrhasło: 25.05.07, 18:56
        nie jesteś burakiem to wiem na pewno, jesteś bardzo inteligentnym prowokatorem,
        a przypomiasz mi Jerzego Urbana jako rzecznika w stanie wojennym
    • tygrysio_misio Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:00
      a ja sie strasznie ucieszylam z tego pomyslu ;]

      mimo,ze nie mam samochodu to mi wisi...ale prstactwo myslace,ze im wszytsko
      wolno nalezy doprowadzic do pozadku ;]
    • artutek Wszystko dobrze ale.... 25.05.07, 16:04
      Moim zdaniem powinni najpierw sprawdzać tych co tabliczki mają i teoretycznie
      mogą parkowac na takich miejscach. Czesto widzę
      wysiadających "niepełnosprawnych" np. przy hipermarketach i moze 1-2 na 20 ma
      problemy z poruszaniem się itp. I choc nigdy na tych miejscach nie parkowałem
      (mam jakiś szacunek do chorych) to wku.... mnie jak paniusia utleniona wysiada
      z mercedesa z tabliczką (niepełnosprawna) a ja muszę dymać z dwoma nosidełkami
      z dziećmi jeszcze nie chodzącymi z końca parkingu. Potem widze jak śmiga z
      wózkiem po sklepie tam i spowrotem i nie ma ani śladu z jej niepełnosprawności -
      Tu jest pies pogrzebany.
      Kolejny paradoks - parking na 10 samochodów z czego 5 dla niepełnosprawnych -
      no chyba to już jest lekka przesada. Nie miałem skrupułów stanąc na zakazie bo
      5 aut stało na wolnych , 1 bez tabliczki na uprzywilejowanym a 4 miejsca
      wolne - bo przecież w naszym narodzie nie ma aż tyle (50 %) niepełnosprawnych
      • kontonaspam Re: Wszystko dobrze ale.... 25.05.07, 16:25
        Są różne rodzaje niepełnosprawności, to że ktoś nie kuleje, nie znaczy
        że jest w 100% zdrowy. Do parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych
        mają prawo także chorzy np. na raka.
        Dodatkowo w miejscach dla niepełnosprawnych mogą stawać ich opiekunowie.
        To że wysiadł ktoś zdrowy, nie oznacza, że nie poszedł przyprowadzić kogoś
        na wózku inwalidzkim.

        > (...)Potem widze jak śmiga z
        > wózkiem po sklepie tam i spowrotem i nie ma ani śladu z jej niepełnosprawności
        Może robi zakupy dziecku z autyzmem? Nie oceniałbym tak szybko i tak
        jednoznacznie sytuacji, choć na pewno zdarzają się nadużycia.


        > Kolejny paradoks - parking na 10 samochodów z czego 5 dla niepełnosprawnych -
        > no chyba to już jest lekka przesada.

        Pełnosprawnym łatwiej zaparkować 100 metrów dalej i dojść na piechotkę.
        • artutek Re: Wszystko dobrze ale.... 25.05.07, 16:39
          To jeszcze mi powiedz co trzeba w tym kraju zrobić żeby być chorym (lub chorego
          mieć na utrzymaniu) dostawać "głodową" rentę i jeździć z tabliczką dla
          niepełnosprawnych nowiutkim mercedesem i wyglądać na 30 lat - nie broń
          wszystkich bo w taki sposób to też wezmę na babcię tabliczkę i będę robił
          zakupy chorej babci .
          Kolejne pytanie - ile osób uznanych w polsce za niesdolnych do pracy i
          otrzymujących renty siedzi na "saksach" za granicą ?? - sam widzę dookoła że
          bardzo dużo. A druga skrajność jest taka że kobieta z rakiem tracąca wzrok nie
          dostaje renty bo ZUS uważa że "może układać papierki" bo jej wyuczony zawód na
          to pozwala. Brutalny przypadek z jakim się zpotkałem to facet z rakiem który
          dostał rentę na 2 tygodnie przed śmiercią - a starał się o nią od kilku lat.
          Więc powiedzcie mi skąd się w tym kraju tylu młodych, wyglądających zdrowo
          niepełnosprawnych i rencistów bierze bo ja nie bardzo potrafię to zrozumieć
          • kontonaspam Re: Wszystko dobrze ale.... 25.05.07, 16:52
            Zgadzam się, że prawdopodobnie wiele rent jest "kupionych",
            ale jak napisałem wcześniej:
            "Nie oceniałbym tak szybko i tak
            jednoznacznie sytuacji, choć na pewno zdarzają się nadużycia."


            Mimo, że ta blondynka wygląda zdrowo, nie zachowujmy się jak
            piewcy IVRP i zostańmy przy podstawowych zasadach demokracji i
            wolności i nie zapominajmy jednak o domniemaniu niewinności.

            PS: wśród bogatych też są niepełnosprawni, majątek nie świadczy
            o zdrowiu.

          • mark.parker Re: Wszystko dobrze ale.... 26.05.07, 09:01
            artutek napisał:

            > To jeszcze mi powiedz co trzeba w tym kraju zrobić żeby być chorym (lub chorego
            >
            > mieć na utrzymaniu) dostawać "głodową" rentę i jeździć z tabliczką dla
            > niepełnosprawnych nowiutkim mercedesem i wyglądać na 30 lat - nie broń
            > wszystkich bo w taki sposób to też wezmę na babcię tabliczkę i będę robił
            > zakupy chorej babci .
            > Kolejne pytanie - ile osób uznanych w polsce za niesdolnych do pracy i
            > otrzymujących renty siedzi na "saksach" za granicą ?? - sam widzę dookoła że
            > bardzo dużo. A druga skrajność jest taka że kobieta z rakiem tracąca wzrok nie
            > dostaje renty bo ZUS uważa że "może układać papierki" bo jej wyuczony zawód na
            > to pozwala. Brutalny przypadek z jakim się zpotkałem to facet z rakiem który
            > dostał rentę na 2 tygodnie przed śmiercią - a starał się o nią od kilku lat.
            > Więc powiedzcie mi skąd się w tym kraju tylu młodych, wyglądających zdrowo
            > niepełnosprawnych i rencistów bierze bo ja nie bardzo potrafię to zrozumieć

            Wiem skądinąd (z prasy) o nadużyciach w systemie rent i emerytur, ale "zdrowy
            wygląd" to jeszcze nie dowód na idealne zdrowie. Są np. ludzie, którym wszelki
            wzmożony wysiłek (np. przejście piechotą kilkudziesięciu zamiast kilkunastu
            metrów) grozi natychmiastową śmiercią z powodu ostrej choroby serca. Z pozoru
            mogą wyglądać kwitnąco; w rzeczywistości tyka im w piersi bomba zegarowa, a te
            rumieńce to niezdrowy objaw wyczerpania fizycznego spowodowanego np. wysiadaniem
            z samochodu. Oszustów trzeba ścigać, ale fakt, że są, nie może pozbawiać pomocy
            tych, którzy na nią zasługują. Co do nowiutkiego mercedesa - a może przed
            chorobą ten ktoś miał doskonale płatną pracę i stzać go było na mercedesa? Czy
            po to, żeby dostać rentę, musi popaść w totalne ubóstwo? Ja mam np. dwa
            samochody - jeden osobowy, 4-letni, kupiony jeszcze przed chorobą, i drugi
            10-letni, kupiony już po przeprowadzce do N. Meksyku - van (coś w stylu starej
            nyski), żeby wozić wózek inwalidzki. Van ma elektryczny podnośnik, który muszę
            wsuwać do i wysuwać z samochodu po doczepieniu wózka. Bywają dni, że ledwo mi
            starcza na to energii, ale lepsze to, niż zasuwanie do sklepu z parkingu na
            piechotę. Uwielbiam natomiast apteki, w których można załatwić sprawę przez
            okienko - prosto z samochodu. Ba, nawet Starbucks ma coś takiego i można sobie
            kupić kawy. Bardzo zaoszczędza sił. Bardzo mi pomaga fakt, że znajomy wybudował
            mi w domu rampę prowadzącą do garażu, bo przez garaż wyjeżdżam wózkiem na
            podjazd i już jestem koło vana. Tylko się załadować i przed siebie; garaż,
            oczywiście, automatycznie otwierany i zamykany.

            Mam nadzieję, że to wszystko przybliżyło trochę realia niepełnosprawności
            ludziom w pełni sprawnym fizycznie.

            Z pewnością dałbym jedną radę: oszczędzajcie jak najwięcej w banku, inwestujcie
            w nieruchomości. Gdybym nie był sobie kupił mieszkania w Waszyngtonie prawie 10
            lat temu, nie miałbym za co żyć, a tak sprzedałem mieszkanie z 200-procentowym
            zyskiem, kupiłem chałupę w Nowym Meksyku za gotówkę, spłaciłem część rachunków i
            mogę teraz żyć z renty. Pomógł mi przypadek: gwałtowny wzrost cen nieruchomości.
            Mam nadzieję, że i w Polsce takie inwestycje też się opłacają.

            Pamiętajcie o jednym - w moim przypadku najgorszą sprawą nie są większe kryzysy.
            Nawet kiedy zachorowałem, nie pomyślałem "co za tragedia!" i denerwowało mnie,
            gdy ktoś tak reagował. Najgorsze są te upierdliwe potrzeby dnia codziennego. Np.
            jadąc wózkiem do kuchni po herbatę zapominam o herbatnikach i muszę wracać z
            pełnym kubkiem wrzątku. Wyjeżdżając z domu zapominam o poczcie do wrzucenia do
            skrzynki lub o wyjęciu poczty ze skrzynki. Będąc w sklepie nie pomyślę, że jest
            mi potrzebne masło. Dla pełnosprawnego to tylko skok. Dla mnie cała wyprawa.
            Albo - listonosz dzwoni do drzwi i od razu odchodzi, choć widzi na podjeździe
            śmietnik z niebieską naklejką, zostawia tylko awizo, a ja muszę się fatygować na
            pocztę, choć czasem nie mam energii, żeby się ruszyć z domu. Generalnie jednak
            rzecz biorąc jestem zadowolony z życia, od czasu do czasu jadę na wycieczkę w
            okoliczne góry, czytam, staram się coś ugotować robiąc przy tym niezły bajzel,
            bo lewa rączka, panie tego, nie działa najlepiej, spotykam się z przyjaciółmi i
            znajomymi i nie narzekam. Czasem tylko mocno zaklnę, kiedy np. pies pcha mi się
            pod koła, bo przecież nie chcę mu zrobić krzywdy. On już wie, że się na niego
            nie gniewam, tylko chcę przejechać. Bywa, że skoczy do mnie, muszę się
            gwałtownie zatrzymać i oblewam się wrzątkiem. Nie mogę przecież poderwać się,
            złapać kubek drugą (lewą) ręką i strząsnąć wrzątek z siebie, więc klnę, na czym
            świat stoi. O, jakie mamy z psinką rozrywki :))
      • miss-pink-vomit Re: Wszystko dobrze ale.... 25.05.07, 20:14
        artutek napisał:
        (mam jakiś szacunek do chorych) to wku.... mnie jak paniusia utleniona wysiada
        > z mercedesa z tabliczką (niepełnosprawna) a ja muszę dymać z dwoma
        nosidełkami
        > z dziećmi jeszcze nie chodzącymi z końca parkingu. Potem widze jak śmiga z
        > wózkiem po sklepie tam i spowrotem i nie ma ani śladu z jej
        niepełnosprawności


        ale dlaczego odrazu "tleniona paniusia w mercu"? czemu uzywasz stereotypow?ja
        np mieszkam w duzym miescie ale nigdy nie spotkalam takiej osoby zajmujacej
        miejsca uprzywilejowanego. poza tym jak ktos jest niepelnosprawny to musi
        jezdzic starym tico , a niepelnosprawnosc nie pozwala mu/jej zadbac o siebie?

        zreszta co to za problem?przeciez tu chodzi tylko o miejsce do parkowania!nikt
        nikomu nie kaze robic za taka osobe zakupow czy wrecz jej na nie zanosic!
        wystarczy podjechac kawalek dalej.

        po co sie o to tak denerwowac?wystarczy troche dobrego serca i wyrozumialosci.
        nikt nie wie co go czeka w przyszlosci. a moze wlasnie dzis potraci cie
        samochod i bedziesz do konca zycia skazany/a na wozek?czy wtedy tez tak sie
        bedziecie pieklic?
    • jano99 Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj.. 25.05.07, 16:08
      Nie rozumiem ludzi ktorzy ustanawiaja przepisy i nie umieja ich egzekwowac.
      Sciagnac te samochody i jak delikwenci zaplaca ten serwis to sie szybciutko
      oducza parkowania w takich miejscach. A do naklejek to jest to po prostu
      smieszne. Widocznie urzedy maja zbyt duzo pieniedzy bo nie dosc, ze nie
      dostaja ich za sciaganie samochodow to jeszcze wydaja je na naklejki i pensje
      osob kore musze je rozklejac. Polska to baaardzo bogaty kraj.
    • jogibaboo Fantastyczna akcja. 25.05.07, 16:09
      W Gdyni proponuję Plac Dworcowy w Chyloni.
    • antonioni1 Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj.. 25.05.07, 16:16
      Jestem za!!!
      • gieroy_asfalta pomysł może i dobry, ale bezprawny 26.05.07, 17:26
        nie wolno nikomu niczego czepiać na cudzym samochodzie. Poza tym, na której
        szybie przyklejają, na przedniej? Jeżeli tak, to samochód musi dłużej zajmować
        miejsce, na czas odklejania naklejki.
    • karolinnu Głupia akcja. 25.05.07, 16:18
      Zachorowałam ponad pół roku temu. Mam do tej pory problemy z poruszaniem się.
      Kiedy chodziłam o kulach, parkowałam na miejscach dla inwalidów przed
      hipermarketami. Nie mam żadnej legitymacji, żadnego kwitka i zapewne nigdy się
      go nie dorobię (z zapaleniem stawów kręgosłupa się nie zakwalifikuję).
      Teraz chodzę bez kul i choć jest mi strasznie ciężko, nie parkuję już na tych
      specjalnych miejscach. ALE jeśli znów będę zmuszona chodzić o kulach, jeśli
      znajdę taką nalepkę na swoim aucie zaparkowanym na specjalnym miejscu, to
      spotkam się z organizatorami w sądzie. Rozumiem, że akcja ma być lekiem na
      palantów, którzy świetnie się czują i mają w d... osoby chore, ale życie nie
      jest czarno-białe. Co jeśli zalepicie samochód osobie, która nie mając kwitka
      ledwo co się rusza???!!!
      PS. Narkomani (którzy już nie biorą) są w tym kraju sponsorowani bardzo hojnie
      właśnie z funduszu osób niepełnosprawnych by the way!!! Jeżdżą sobie kilka razy
      w roku do sanatoriów, za co nie płacą!!! To jest właśnie piękna Polska. Ja nie
      mogę dostać się do specjalisty, a idioci, którzy na własne życzenie niszczyli
      sobie zdrowie, dostają renty i wyjeżdżają...
      • kontonaspam Re: Głupia akcja. 25.05.07, 16:31
        Myślę, że jeśli ktoś Ci zaklei szybę, lub komuś innemu w podobnej
        sytuacji, to bez sądu przeprosi i usunie naklejkę.
      • titeufunek Re: Głupia akcja. 25.05.07, 17:18
        Zapomniałaś dodać alkoholików.
      • zigzaur Re: Głupia akcja. 25.05.07, 18:23
        Kręgosłup nie ma stawów.

        Radziecki wracz cię leczył?
        • krishka Re: Głupia akcja. 25.05.07, 18:39
          zigzaur napisał:

          > Kręgosłup nie ma stawów.
          >
          > Radziecki wracz cię leczył?

          Doucz się, koleżko. Albo chociaż skorzystaj z gugla. Gdyby i to za trudne było, to proszę bardzo:
          www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul=626&poddzial=Promocja%20zdrowia
        • irekkacz Re: Głupia akcja. 25.05.07, 19:00
          zapewniam Cię,że kręgosłup ma stawy
      • miss-pink-vomit Re: Głupia akcja. 25.05.07, 20:15
        ale dlaczego odrazu sad?az taki to dla ciebie problem?
      • mark.parker Re: Głupia akcja. 26.05.07, 17:31
        karolinnu napisała:

        > Zachorowałam ponad pół roku temu. Mam do tej pory problemy z poruszaniem się.
        > Kiedy chodziłam o kulach, parkowałam na miejscach dla inwalidów przed
        > hipermarketami. Nie mam żadnej legitymacji, żadnego kwitka i zapewne nigdy się
        > go nie dorobię (z zapaleniem stawów kręgosłupa się nie zakwalifikuję).
        > Teraz chodzę bez kul i choć jest mi strasznie ciężko, nie parkuję już na tych
        > specjalnych miejscach. ALE jeśli znów będę zmuszona chodzić o kulach, jeśli
        > znajdę taką nalepkę na swoim aucie zaparkowanym na specjalnym miejscu, to
        > spotkam się z organizatorami w sądzie. Rozumiem, że akcja ma być lekiem na
        > palantów, którzy świetnie się czują i mają w d... osoby chore, ale życie nie
        > jest czarno-białe. Co jeśli zalepicie samochód osobie, która nie mając kwitka
        > ledwo co się rusza???!!!
        > PS. Narkomani (którzy już nie biorą) są w tym kraju sponsorowani bardzo hojnie
        > właśnie z funduszu osób niepełnosprawnych by the way!!! Jeżdżą sobie kilka razy
        > w roku do sanatoriów, za co nie płacą!!! To jest właśnie piękna Polska. Ja nie
        > mogę dostać się do specjalisty, a idioci, którzy na własne życzenie niszczyli
        > sobie zdrowie, dostają renty i wyjeżdżają...

        Współczuję Ci, ale muszę powiedzieć, że oceniasz osoby uzależnione w oparciu o
        błędne założenia. Uzależnienie nie jest kwestią wyboru (piszesz "na własne
        życzenie niszczyli sobie zdrowie"). Uzależnienie to śmiertelna (jeśli nie
        leczona) choroba pozbawiająca chorego swobody wyboru. Jest silniejsze od woli
        chorego, niszczy zdrowie, umysł i duszę i jest formą obłędu. Jeśli pisząc
        "sanatoria" masz na myśli odwykówki, to wyjazd do nich może uratować im życie i
        przywrócić do stanu pełnowartościowego członka społeczeństwa. Trzeba przy tym
        pamiętać, że sukces leczenia uzależnień jest procentowo niewielki. Innymi słowy,
        90% pacjentów opuszczających odwykówkę prawdopodobnie tam wróci - niektórzy
        wielokrotnie. Nie można jednak zrezygnować z ratowania życia pozostałym,
        ponieważ nie sposób przewidzieć, kto odniesie sukces - czy heroinista, czy
        alkoholik. To tak jakby zamknąć szpitale, bo niektórzy ludzie w nich umierają.
        Jestem przeciwnikiem przyznawania rent osobom uzależnionym, chyba że używka
        spowodowała takie permanentne wyniszczenie organizmu, że o finansowo
        samodzielnym istnieniu nie ma co marzyć. W przeciwnym razie renta zasila tylko
        uzależnienie i uniemożliwia wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Człowiek
        uzależniony jest rzeczywiście inwalidą, kiedy przyjmuje używki. Jest ułomny
        psychicznie i fizycznie, ale zaczyna wracać do zdrowia z chwilą, gdy przestaje
        ćpać i pić. Podjęcie pracy jest jednym z elementów terapii, którą trzeba
        stosować do końca życia, w przeciwnym razie nawroty nałogu są nieuniknione,
        jeśli bowiem ktoś jest uzależniony, to pozostanie nim do śmierci, ale w dzięki
        terapii może umrzeć trzeźwym nałogowcem i przeżyć resztę życia szczęśliwie.
        Uzależnienie nie jest więc kwestią wyboru moralnego i nie powinno podlegać
        ocenie moralnej. Jest jak rak, któremu nie przeciwdziała przecież posiadanie
        kośćca moralnego, który wymaga leczenia, czasem też do końca życia (np. badania
        kontrolne, rzucenie palenia i picia itp.)
        Inna sprawa poruszona przez Ciebie, to karta parkingowa i opieka zdrowotna.
        Polska cierpi nadal, i to w sposób spotęgowany, na powszechną europejską chorobę
        biurokratyzacji życia, co odzwierciedla nieufność do obywatela - rentę przyznaje
        państwowa komisja lekarska; karta parkingowa wymaga wnoszenia opłat
        administracyjnych, skarbowych i czort wie, czego jeszcze. Na dodatek trzeba na
        nią czekać kilka dni. Naprawdę najlepszy wydaje mi się wzorzec amerykański.
        Zarówno do renty, jak i karty parkingowej orzeczenie wydaje lekarz, a nie zaraz
        cała komisja, amerykański ZUS decyduje o przyznaniu renty, co trwa ok. pół roku
        - bo nad czym się zastanawiać kilka lat; albo przysługuje, albo nie. Nie ma
        podziału na grupy inwalidzkie, ale dwa lata od przyznania renty trzeba czekać na
        to, żeby państwo pokrywało lwią część wydatków na lekarzy, szpitale itp. Z
        dostępem do specjalistów nie ma problemów, ponieważ niepełnosprawni stanowią
        tylko ułamek pacjentów, a reszta funkcjonuje na zasadach rynkowych, objęta
        prywatnymi ubezpieczeniami i wnosząca dość spore czasem (ok. 20% - to zależy od
        ubezpieczenia) dopłaty. Dochodzą, oczywiście, jeszcze emeryci, którzy korzystają
        z ubezpieczenia państwowego. Niemniej jednak dostęp do lekar7za jest łatwy,
        ponieważ przychodnie i szpitale są obliczone na zysk i mają prywatnych
        właścicieli. Pewnie, że dla pacjenta są to spore wydatki i niektórych na nie nie
        stać. Najuboższym przysługuje stanowe ubezpieczenie społeczne, co też pomaga.
        Jeśli chodzi o kartę parkingową, wystarczy podpis+adres i telefon lekarza na
        formularzu i petent otrzymuje od ręki i bezpłatnie wywieszkę permanentną lub
        tymczasową bez żadnych zdjęć lub innych dupereli oraz kwitek uprawniający do
        korzystania z takiej wywieszki. Najdłużej czeka się w kolejce do okienka, ale w
        wydziale pojazdów zmotoryzowanych, który się zajmuje prawami jazdy, rejestracją
        pojazdów i wywieszkami, są krzesła i petenci korzystają z numerków. Potem cała
        transakcja trwa dosłownie pięć minut, albo i krócej. Nikt nie robi przy tym
        zbolałej miny, urzędnicy są mili i uśmiechnięci i nie patrzą na człowieka
        podejrzliwie, że może oszukuje, bo wiedzą, że żaden lekarz nie wziąłby za to
        łapówki ani nie wydałby orzeczenia po znajomości. Po co zresztą lekarzowi
        łapówka, skoro zarabia krocie...
        Zyczę Ci powodzenia. Może warto lobbować Boże, co to za ohydne słowo)
        organizacje niepełnosprawnych, żeby wywarły nacisk na władze, żeby uprościć
        procedury biurokratyczne. Trzymaj się ciepło!
        Marek
    • qqryqq Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:20
      Juz dawno o tym pisałem na forum inwalidzkim, ale niestety nikt na to nei
      zwrocil uwagi.
      forum.niepelnosprawni.pl/topic_show.pl?tid=410;pid=2454;msg=ReplyPost#pid2454
      myślę ze jesli to w jakiś sposób oczysci miejsca postojowe to sie bede cieszył.
    • jacezu Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:22
      Nic nie rozumiem.
      To nie ma mandatow za ustawianie samochodow nieoznaczonych w miejscach dla
      niepelnosprawnych? Trzeba wymyslac hamskie reakcje na hamstwo albo nieuwage
      parkujacych?
    • 1410_tenrok niektóre posty wołają o pomste do nieba 25.05.07, 16:28
      taki hetman? Nie życze ci tego bratku, ale tak może sie zdarzyć w każdej chwili
      i wtedy pojmiesz swój błąd.
      A ty Ziggy? Ty też?
      No czyste szalenstwo.

      Miejsce oznakowane "dl osoby niepełnosprawnej" jest dla ososby niepełnosprawnej
      i tyle. Każdego z nas może coś takiego spotkać w najmniej oczekiwanym momencia.
      Dlatego nie wolno być egoistą.
      • zigzaur Re: niektóre posty wołają o pomste do nieba 25.05.07, 18:28
        Proszę DOKŁADNIE przeczytać moje posty.

        Nie kwestionuję potrzeby ułatwiania życia inwalidom. Ale za patologię uważam
        fakt, że "zarezerwowanych" jest 20 miejsc parkingowych, w zupełności
        wystarczyłoby 5 a zajęte jest jedno, natomiast pozostałych wolnych zająć nie można.

        Bywam na targach hanowerskich. Tam, gdy wjeżdża się na parking, to parkingowy
        pokazuje najbliższe wolne miejsce.
    • aquirre Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:41
      I z rowerzystami, którzy jeżdżą chodnikami, bo nie chce im sie objechać 50m
      ścieżką. czas na rzecznika pieszych, dzeci na chodnikach, psów na trawnikach
      itp.
      Albo, niech każdy zacznie korekty od siebie.

      PS: I czas na rzecznika rzeczników
      • aquirre Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:44
        Poprzedni wpis był odpowiedzią na pierwszy post.



        aquirre napisał:

        > I z rowerzystami, którzy jeżdżą chodnikami, bo nie chce im sie objechać 50m
        > ścieżką. czas na rzecznika pieszych, dzeci na chodnikach, psów na trawnikach
        > itp.
        > Albo, niech każdy zacznie korekty od siebie.
        >
        > PS: I czas na rzecznika rzeczników



      • titeufunek Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 17:21
        Jestem rowerzystą. Tam gdzie mogę jeżdżę po ulicach, ale w centrum miasta
        mniejszy problem sprawiam na chodniku niż na asfalcie.
        Oczywiście należy jeździć wtedy z ograniczoną prędkością. Potępiam idiotów,
        którzy zapier... na ścieżkach rowerowych współdzielonych z pieszymi.
        • aquirre Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 17:40
          Jedną stroną Al. Grunwaldzkiej w Gdańsku biegnie chodnik z parkingiem z
          czerwonej kostki, a druga ścieżka rowerowa (też czerwona, a właściwie w kolorze
          cegły) nie kolidująca z pieszymi i samochodami. Większosć z rowerzystów nie
          chce zmienić strony ulicy, więc kontynuuje wycieczki stroną z chodnikiem,
          potrącając czasem dzieci, psy i dorosłych wychodzących z klatek schodowych.
          Dlatego odpisałem, trochę odbiegając od tematu artykułu, na post otwierajacy tę
          dyskusję. Pozdrowienia
          • rydzyk_fizyk Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 26.05.07, 11:46
            Wygląda na to że współwinnym jest projektant, który sprowokował taką sytuację.
            Niestety to norma przy projektowaniu ścieżek rowerowych.
      • zigzaur Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 18:30
        Należy zrobić porządek z rowerzystami, którzy:
        - jeżdżą bez oświetlenia
        - kompletnie ignorują sygnały świetlne oraz znaki drogowe
        - przejeżdżają przez przejście dla pieszych.

        Konieczne jest wprowadzenie podatku od rowerów oraz wymóg zdawania egzaminu z
        przepisów ruchu drogowego. Jazda bez świateł czy po alkoholu powinna być karana
        w takim samym stopniu jak prowadzenie samochodu w takiej sytuacji.
        • rydzyk_fizyk Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 26.05.07, 11:48
          Nie znasz przepisów:

          > Konieczne jest wprowadzenie podatku od rowerów oraz wymóg zdawania egzaminu z
          > przepisów ruchu drogowego. Jazda bez świateł czy po alkoholu powinna być karana
          > w takim samym stopniu jak prowadzenie samochodu w takiej sytuacji.
    • tom1003 Specjalne naklejki na samochodach, które zajmuj.. 25.05.07, 16:46
      zaraz intelektualiści z gazetki podniosą alarm że poprzez zaklejanie niszczy sie
      mienie i łamie prawa człowieka.
      tak jak parę lat temu broniono "praw człowieka", protestując przeciw
      monitoringowi w niebezpiecznych punktach miast
    • a_lissowska Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:50
      blog ze zdjeciami burakow parkujacych na miejscach dla niepelnosprawnych
      akcjareakcja.blox.pl/html
    • puuchatek Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:52
      hetman_a napisał:

      > Na drogach niepublicznych nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - więc w
      > d*** możecie sobie ten znak wsadzić.

      Mało że burak, to nieuk.

      Owszem, na każdej drodze OBOWIĄZUJĄ przepisy ruchu drogowego. Na parkingu przed supermarketem tak samo jak na KAŻDEJ INNEJ drodze obowiązuje na przykład zasada pierwszeństwa z prawej, której takie buraki w błyszcząych beemkach z ciemnymi szybkami zwykle nie przestrzegają. Jeśłi więc stoi znak "miejsce zarezerwowane dla inwalidów", to masz PSI OBOWIĄZEK go przestrzegać. Nalepki to w założeniu spoósb na ZMUSZENIE DO MYŚLENIA - co w Twoim przypadku wyraźnie wygląda na bezcelowe.

      > Druga sprawa, że nie wolno nikomu wymierzać własnoręcznie kary - od tego jest
      > policja, sądy itp.

      A udowodnij, że to "kara". Wykaż przed sądem, że nalepka na szybie jest "karą" a nie "wezwaniem do przestrzegania przepisów". To się sąd zdziwi: mogli mu nałożyć mandat, a przykleili tylko nalepkę - a ten burak sie jeszcze piekli :-)

      > Jeśli ja spotkam swoje auto w ten sposób oklejone sprawa na pewno skończy się
      > w sądzie o odszkodowanie.

      Napisz koniecznie na forum - chętnie przyjdę do sądu popatrzeć, jak robisz z siebie kretyna :-)
      • zigzaur Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 18:32
        Tylko że plac parkingowy nie jest drogą. Przeczytaj definicję drogi.
        • fawad Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 21:04
          Plac parkingowy na pewno jest terenem prywatnym (czy drogą to inna sprawa) i na
          pewno obowiązują na nim reguły właściciela. Parkujący zobowiazuje się do
          przestrzegania tych reguł a właściciel ma wolną rękę przy ich egzekwowaniu.
          Wielki kawał blachy (znak), który wyraźnie oznacza miejsce dla inwalidów w
          sposób jednoznaczy informuje jakie są reguły, informacja o naklejkach została
          podana do wiadomości publicznej wiec nie ma watpliwości jakie są konsekwencje.
          Jesli ktoś łamie jawnie określone zasady obowiązujące na prywatnym terenie to
          niech nie narzeka na jawnie określone konsekwencje. Ja tylko sie dziwię, że
          wybrano naklejki zamiast holowania. Na pewno bez trudu uda się zakontraktować
          kilku laweciarzy. W Stanach czasami mam okazję obejrzeć sobie jak odholowują
          frajera, który zaparkował na "handicap" albo "resident only" spot - cała
          operacja trwa max 90 sekund tak by właściciel nie zdążył wybiec przed budynek i
          odebrac laweciarzowi zarobek. I tak własnie egzekwuje się to prawo, dzięki temu
          nawet gdy parking jest pełny a ludzie krążą po nim 10 minut w poszukiwaniu
          miesca to nikt nieuprawniony NIE PARKUJE na miejscu dla inwalidy.

          TomiK



          • borrka1 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 22:01
            > Plac parkingowy na pewno jest terenem prywatnym (czy drogą to inna sprawa) i
            na
            > pewno obowiązują na nim reguły właściciela. Parkujący zobowiazuje się do
            > przestrzegania tych reguł a właściciel ma wolną rękę przy ich egzekwowaniu.

            ale nie uszkadzajac czyjejs wlasnosci jakim jest klejenie czegokolwiek na tej
            wlasnosci,to tak jakbym tobie na czolo przykleil trudnozmywalna naklejke
            dlatego ze jestes np, przeciwnikiem mojej partii.A ci aktywisci nie
            opgraniczaja sie tylko parkingami przy supermarketach,jak rozumiem,ale i w
            miejscach publicznych.


            > Wielki kawał blachy (znak), który wyraźnie oznacza miejsce dla inwalidów w
            > sposób jednoznaczy informuje jakie są reguły, informacja o naklejkach została
            > podana do wiadomości publicznej wiec nie ma watpliwości jakie są konsekwencje.
            > Jesli ktoś łamie jawnie określone zasady obowiązujące na prywatnym terenie to
            > niech nie narzeka na jawnie określone konsekwencje. Ja tylko sie dziwię, że
            > wybrano naklejki zamiast holowania.

            samochod to wlasnosc prywatna i naklejanie czegos tam,nawet w zboznych celach
            jest naruszeniem nietykalnosci wlasnosci prywatnej,zlapac dla przykladu kilku
            klejacych i zmusic za pomoca policji do odklejenia(bez uszkodzenia
            lakieru,szyby itp.)tego artystycznego wytworu,obcizyc kosztami szkody
            moralnej,straty czasu i innymi pochodnymi to sie odechce klejenia.
            To ze klient zle zaparkowal nie znaczy ze za naruszenie porzadku reagowac
            naruszeniem prawa bo doprowadzi to do anarchii.Tak samo jak postawisz samochod
            na srodku ulicy i ktos najedzie na ciebie,ty zaplacisz za zle parkowanie,a ten
            drugi ze nie zachowal ostroznosci na drodze,w koncu samochod to nie igla i
            widac z daleka ,z nieba tez nagle nie spadl.Kwestia dlaczego tam stoi nalezy do
            oceny policji i tak prosto najechac tylko dlatego ze zle stoi nie mozna(a juz
            tym bardziej celowo uszkadzac pojazd na zasadzie "nauczyc durnia
            rozumu" ),trzeba wezwac policje jezeli przeszkadza,ale wymierzac samemu
            sprawiedliwosc nie wolno.Bo w takim przypadku rownie dobrze moge dac w rylo
            takiemu klejacemu,wszak zamachnal sie na moje dobro,tym bardziej ze nie jest to
            przedstawiciel wladzy lecz osoba prywatna.


            Na pewno bez trudu uda się zakontraktować
            > kilku laweciarzy.

            Lawety?niezly pomysl,tylko musi ta usluge zamowic wlasciciel terenu nie jakis
            tam spoleczny komitet bo teren nie ich,(w miejscach publicznych to wywoza)a to
            bedzie dzialanie na szkode klienta(w wypadku supermarketu),komu to potrzebne?po
            prostu stawiaja znaki zgodnie z zadaniami przepisow,aby byly,egzekwowanie nie
            nalezy juz do obowiazkow.

            W Stanach czasami mam okazję obejrzeć sobie jak odholowują
            > frajera, który zaparkował na "handicap" albo "resident only" spot - cała
            > operacja trwa max 90 sekund tak by właściciel nie zdążył wybiec przed budynek
            i
            > odebrac laweciarzowi zarobek. I tak własnie egzekwuje się to prawo, dzięki
            temu
            > nawet gdy parking jest pełny a ludzie krążą po nim 10 minut w poszukiwaniu
            > miesca to nikt nieuprawniony NIE PARKUJE na miejscu dla inwalidy.

            jak juz pisalem wyzej,usluga na zyczenie wlasciciela,odholowani nie przyjada
            wiecej do tego sklepu,a jak widzisz tych"nieposlusznych"jest baaardzo duzo
            kazdy klient sie liczy... .Ja z zasady nie parkuje na tych placykach wiec rozne
            restrykcje mi wisza,ale prawo powinno byc.

            • fawad Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 23:16
              A to jest jakis społeczny komitet? W takim razie przepraszam, nie doczytałem.

              TomiK
      • rojberek sam jesteś burak i to pokazałeś 25.05.07, 21:40
        mimo, że hetman to głupek, bo wdał się z wami w głupią dyskusję, albo prowokator
        i to wtedy dodatkowo świetny, to ma widać większą wiedzę od niejednego z
        krzykaczy - obrońców inwalidów.

        USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym 1)
        DZIAŁ I Przepisy ogólne

        Art. 1. 1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach publicznych oraz w strefach
        zamieszkania, warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu, wymagania w stosunku
        do osób kierujących pojazdami i innych uczestników ruchu oraz zasady kontroli
        ruchu drogowego.
        2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
        publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa
        uczestników tego ruchu.

        Parking pod hipermarketem nie jest drogą publiczną i jeśli nie stwarza się
        zagrożenia to nie łamie się żadnych przepisów i dlatego znaku o miejscu dla
        inwalidy na takim parkingu nie trzeba przestrzegać.
        Takie są przepisy i jak się wam nie podobają, to skargi i zażalenia do
        odpowiednich władz a nie do kogoś, kto korzysta tylko ze swojego prawa jakie
        jest ustanowione ustawami.
        • onufry.zagloba Komusze centralistyczne myslenie PiSiorka 26.05.07, 00:39
          Czy ty, bolszewiku, nie rozumiesz, ze na terenie prywatnym reguly wyznacza jego
          wlasciciel? I jesli oznakuje miejsce "dla inwalidy", a ty je zajmiesz, to moze
          cie nawet na parking publiczny odholowac. A przynajmniej tak jest w nie-
          komuszych krajach z mniejsza liczba nadetych chamow:)
    • pocalujta_wujta Ja tam bym zakladal blokady 25.05.07, 16:54
      Naklejanie czegos moze byc uznane za proby niszczenia cudzego mienia jesli
      znajdzie sie normalny sad. Blokada tez w sumie moglaby po to podpasc, ale jest
      duzo bezpieczniejszym i skutecznym srodkiem.

      A ja kiedys po prostu takiej paniusi co blokowala wjazd i tylko wzruszyla
      ramionami gdy jej zwrocilem uwage spuscilem powietrze i tyle. Albo sobie
      popompuje albo poczeka na pomoc drogowa i zaplaci. prosze tylko takim paniusion
      nie pomagac jak dzentelmeni bo one naprawde nie sa damami tylko chamskimi
      babskami.
      • rojberek Re: Ja tam bym zakladal blokady 25.05.07, 21:42
        Zgodnie z przepisami nie wolno ci zakładać za zajęcie miejsca oznaczonego dla
        inwalidów na drodze nie publicznej, ponieważ nie został złamany żaden przepis.
    • speev Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:58
      Poczekajmy aż ktoś o znacznym stopniu niepełnosprawności (np. wózek), kto
      zapomni zostawić legitymacji, będzie próbował to gó.. na parkingu zdrapać -
      Polakom gratulujemy pomysłów!
    • el_prezes Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 16:59
      świetny pomysł, sam co prawda parkuję na miejscu dla niepełnosprawnych, ale mam
      na to legitymację (legalnie wydaną)
    • citizenl "Wazne sa zasady, czym glupsze tym lepsze" 25.05.07, 17:04
      Podjezdzam pod supermarket - parking na ok 100 samochodow, zapchany w calosci,
      jak to w niedziele. Za to 20 miejsc dla niepelnosprawnych stoi puste, jak zwykle.

      Oczywiscie jako czlowiek kulturalny powinienem jezdzic dookola parkingu pol
      dnia i polowac na zwolnione miejsce. Zajecie miejsca hipotetycznemu niepelnosprawnemu
      byloby niegrzeczne, w koncu w kazdej chwili moze przyjechac i chciec zaparkowac
      dokladnie tam gdzie ja (to nawet nie jest tak malo prawdopodobne, od wybudowania
      marketu 5 lat temu raz widzialem parkujacego tam inwalide).

      Co za bzdury.
      A moze by tak organizacje niepelnosprawnych wziely sie za nieprzystosowane
      budynku urzedow?
      Ale zadzierac z wladza...? Nieeee.
      • kontonaspam Re: "Wazne sa zasady, czym glupsze tym lepsze" 25.05.07, 17:22
        O ilość miejsc parkingowych miej pretensje do właściciela
        terenu.
      • zigzaur Re: "Wazne sa zasady, czym glupsze tym lepsze" 25.05.07, 18:33
        Jesteś jednym z nielicznych forumowiczów, którzy naprawdę wiedzą, jak wygląda
        sytuacja.
        • fawad Re: "Wazne sa zasady, czym glupsze tym lepsze" 25.05.07, 23:28
          citizeni napisał:
          "Oczywiscie jako czlowiek kulturalny powinienem jezdzic dookola parkingu pol
          dnia i polowac na zwolnione miejsce."

          TAK!

          Jak widać z postów citizeni, zigzaura i innych nie można liczyć na zrozumienie.
          Zawsze jakiemuś cwaniaczkowi się wydaje, że jego sytuacja jest wyjątkowa, on
          przecież na chwileczkę i nikt tu nie zaparkuje. Jak to rzekł Tom Berenger w
          filmie "Pluton": "Excuses are like asses, everybody's got one". Jedyny sposób to
          karac; naklejkami, holowaniem itp. Tylko na strach przed karą można liczyć,
          nigdy na kulturę osobistą.

          TomiK
    • lehoo Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 17:12
      A po co ? A to nie można śrubokrętem po drzwiach przelecieć ?
      • rex33 Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 17:23
        POPIERAM!!! Jestem kierowcą z ponad 20 letnim stażem i dawno zauważyłem, że miejsca dla niepełnosprawnych są zajmowane przez największych buców, takich co im sie wydaje, że cały swiat jest ich bo mają kasę. Tyle tylko, że ja użyłbym jeszcze szybkotwardniejacego kleju i zaklejał zamki albo inne wrażliwe miejsca. Już widzę te wpisy: że tak nie wolno, że to niezgodne z prawem itp. Odpowiedź krótka: jeżeli ty łamiesz przepisy bo uważasz że ci wolno to innym też wolno. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.
        • jack.flash To, ze ktos lamie prawo nie daje wolnej reki innym 25.05.07, 17:54
          by robic to samo. Poprostu konczy sie to na anarchii. Jak w tym dowcipie o
          dwoch dorozkarzach z Krakowa, "Jak Ty mojego klienta batem, to ja Twojego tez".
          Rozwiazanie jest proste, nalezy zglaszac przekroczenie do ochrony wlasciciela
          parkingu i egzekwowac. Wysoki mandat zacheci do krotkiego spaceru. Wlasciele
          terenu maja takze prawo wyholowac pojazd, na koszt i ryzyko wlasciela.
          Zaklejanie szyb wydaje sie szybkim i skutecznych straszakiem, ale tylko do
          pewnego stopnia. Co bedzie jesli wlasciciel nie usunie wpore wszystkich
          kawalkow, a potem spowoduje wypadek na skutek zlej widocznosci? Firmy
          ubezpieczeniowe poszkodowanych stron beda szukaly winnych, bo takie firmy maja
          zarabiac na ubezpieczeniach nie tracic, wiec staraja sie minimalizowac
          odszkodowania. A oni maja duze fundusze, wynajmuja dobrych prawnikow i czas by
          walczyc o swoje.
      • zigzaur Re: Specjalne naklejki na samochodach, które zajm 25.05.07, 18:34
        Odzywają się frustraci, których albo nie stać na samochód albo nie potrafią
        zdobyć prawa jazdy.
      • rojberek Przejedź tak po moim a zdrów do domu nie wrócisz.. 25.05.07, 21:45
        Za każdą szramę na aucie zrobiłbym ci taką samą na du**** albo gębie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka