Dodaj do ulubionych

Śląska nie będzie

24.06.07, 16:22
Opole pozdrawia pana profesora!
Obserwuj wątek
    • aka_ya Śląska nie będzie 24.06.07, 16:53
      Śląsk ginie, Śląsk umiera, prawdziwy i ostatni Śląsk kona.
      Oto właśnie dokonuje się to co zaplanowano dla tego regionu w II
      Rzeczpospolitej, dla tej "obcej" Polsce, ziemi, która chciała po setkach lat
      separacji i podległości innym, byc polska...
      Dzieje się to czego chciał już Wielki Marszałek...
      Niepotrzebne powstania, niewygodny Korfanty, niepotrzebne ofiary, walka o
      ziemię i przynależnośc...
      Powolna destrukcja staje się faktem...
      Nikt nie potrzebuje Małej Ojczyzny dziwnie mówiących ludzi, Ona jest już
      wystarczająco wyeksploatowana i zniszczona. Zdegradowana...
      Można już odetchnąc i zapomniec; o słynnym etosie pracy Ślązaka, etosie
      rodziny, o poważaniu samych siebie, o zagrażającym Polsce szacunku i
      przywiązaniu do swojego miejsca - niebezpiecznym dla reszty kraju...
      Polska nie potrzebuje Ziemi Śląskiej.
      Już nie.



      To prawda, Panie Profesorze Szczepański - Śląska nie będzie.
      Ślązakom zabrano robotę - to co było wyznacznikiem wzajemnego respektu więc
      wyjeżdżają.
      To prawda Panie Kutz - Śląsk docenia się z daleka, próbując wyłamac się spod
      jarzma naszego soroństwa...
      Tylko potem już się nie wraca....

      Bo już nie ma lauby przed domem babci...
      Nie ma ludzi na ulicach w soboty.
      Jest już tam pusto.

      Tak smutno....
      I boli - tylko nas Ślązaków, obecnych w Warszawach, Krakowach, Londynach,
      Paryżach i Dublinach.
      Bo Ci co zostali juz tego nie widzą.


      Jeszcze chwilkę, jeszcze moment, Heimat dogorywa.

      Ślązaczka.


      • lswaczyna Polski nie było ŚLĄSK był Polski nie będzie Śląsk 17.07.07, 21:09
        Puki takie listy będę dostawał to jestem swej tezy pewien.


        Z ZIEMI ŚLĄSKIEJ DO…LONDYNU

        Śląsk. Górny: czarny i zielony zarazem. Pachnący i zasmrodzony w tym samym
        momencie. Powracający echem, przeczuwany i doświadczony, ten Śląsk minionych
        pokoleń, ludzi o niemieckich imionach i słowiańskich nazwiskach swobodnie
        przechodzących z powłóczystej, upstrzonej polonizmami niemczyzny na śląską godkę
        i vice versa. Śląsk pracowity, biedny, jedzący wodzionkę, sobotni żur z
        majerankiem, czy niedzielną odświętną roladę z kluskami i modrą kapustą. Śląsk
        pachnący piwem, tabaką, gorzołką i …brzozami. Śląsk Horsta Bienka, Wilhelma
        Szewczyka, Kazimierza Kutza. Śląsk Edyty Stein, Oskara Troplowitza rodem z
        Gliwic, twórcy pasty Nivea, Śląsk laureatów Nagrody Nobla: Otto Sterna, Kurta
        Adlera, Marii Goeppert-Mayer, Konrada Blocha, Gerhardta Hauptmanna, Fritza
        Habera, Maxa Borna, Friedricha Bergiusa i Reinharda Seltena. Śląsk wspaniały i
        przeklęty przez swe wielowiekowe rozdarcie, rozpłatanie pomiędzy narodami. Śląsk
        zmieniający przynależność, Śląsk mówiący po czesku, niemiecku, polsku, czy w
        jidysz, Śląsk godojący po Śląsku, rozśpiewany w chórach, roztańczony i
        rozmodlony, Śląsk katolicki do szpiku kości, ewangelicki w górzystej Wiśle, czy
        Cieszynie, rozmodlony starotestamentalnie w bożnicach, lecz tak nostalgicznie
        słowiański, pełen sprzeczności, niezrozumiały dla przybyszy z głębi Niemiec.

        I ta górnośląska niemieckość, paradoksalnie żarliwa, choć powierzchowna, tak,
        jakby chciała sama sobie udowodnić, że etniczność się nie liczy, że wybór
        kultury niemieckiej to wybór korzystny, cywilizacyjny krok naprzód, a tak
        naprawdę ta niemieckość była jedno, dwupokoleniowa, z prababciami i pradziadkami
        nie znającymi języka Goethego; Śląsk, jako niemiecki koniec świata, zadupie
        niemieckiego imperium do epidemii cholery w XIX w., do boomu przemysłowego i
        industrializacji zapomniane przez Boga i cesarza mówiące po polsku odludzie. Po
        wybudowaniu kopalń, hut i koksowni swoiste Klondike, przyciągające tabuny
        niemieckich urzędników zaprzęgniętych do wyzysku wołów roboczych o tak często
        powtarzających się nazwiskach, wszystkich tych Niedzielików, Pytloków, Kuloków,
        Piontków, Drewnioków, Bógdołów, Szewczyków, Musiołów, Kowoli, Kowolików,
        Sobottów, Czwortków, Bednorzy, Szymroszczyków, Wieczorków, Sznapków, Bombonków,
        Szymałów, Pierzchałów, Pytlów, Domogałów, Nowoków, Nowoczków, Poloków,
        Poloczków, Wyglendów, Przegendzów, Pitułów, Hajduczków, Czempulików, Szymiczków,
        Szliszków, Ociepków, Holeczków, Pawliczków, Dubielów, Krupnioków, Żymloków,
        Żymełków, Śląsk przenajświętszy tych wszystkich, których już nie ma, których
        kości rozsypały się po wszystkich zakątkach świata: beztoż zawżdy przedni,
        zawżdy przający dobrym ludziom, dobrym i złym duchom tej i wszelkiej ziemi,
        wszelkim utopcom, Skarbkom, zbójom Pistułkom i innym ludziom tej steranej i
        upokarzanej po wielokroć ziemi. Śląsk mój i mej pieśni. Śląsk przywoływany na
        londyńskim wygnaniu, Śląsk, do którego tęsknię i do którego wrócę. Śląsk mój, o
        bliźniaczo podobnym losie do mych rodzinnych Kaszub, przez wieki pod niemieckim
        butem, potem pod polską dominacją, bezmyślną, nie rozumiejącą kaszubskiej
        odrębności i zamiłowania do ocalonego z otchłani języka kaszubskiego, wreszcie
        po 1989 roku nareszcie Kaszub mówiących swoim głosem i po swojemu, po kaszubsku,
        słonym, nadmorskim słowem skrzącym się jak najpiękniejszy z jantarów zatopionej
        Winety.


        Wraca to do mnie wszystko w chwili trudnej, w chwili nawet trudniejszej od
        zwątpienia; i Śląsk, i Kaszuby, moje dwie ojczyzny, bracia bliźniacy o podobnych
        losach, podobnie doświadczeni i na swe podobieństwo rozdarci między różne mowy,
        wiary i obyczaje, między zmieniające się, przetaczające po nich hordy
        najróżniejszych armii, pod najróżniejszymi sztandarami. Śląsk mój kaszubski i
        Kaszuby moje śląskie. Tak wymarzeni bracia, zwłaszcza tutaj, w zapyziałej kloace
        Europy, stolicy niegdysiejszego imperium: Londynie.
    • mieszkaniec_katowic Banały i polityczna poprawność 24.06.07, 20:45
      Jo myśla,co tyn profesor to Gorol je. Mom recht ? A może sie myla.
      • chrisraf Jou tyz tak mysla. Gorol jak ze bilderbuchu... 26.06.07, 11:11

    • agentka87 Śląska nie będzie 24.06.07, 22:19
      Uważam, że problem utraty "mądrych głów" dotyczy nie tylko Śląska. Jest to
      temat aktualny we wszystkich rejonach Polski. Wyjeżdżają najlepsi,
      najodważniejsi, najbardziej przedsiębiorczy. Niewielu dobrych studentów zostajw
      w kraju aby tu próbować swoich sił. Rozłąka z rodziną i opuszczenie swojej
      małej ojczyzny nie są na tyle ważnymi czynnikami żeby zostać. Chęć poznania
      świata, możliwość samorealizacji, lepsze życie, a czasem chęć życia w bardziej
      tolerancyjnym kraju- różne są przyczyny wyjazdów. Trzeba pomysleć, co zrobić by
      te osoby wróciły do Polski. Co zrobić, by kolejne osoby nie emigrowały? Takie
      pytania bardzo rzadko padają w publicznej debacie.
    • heterofob2 Śląsk będzie 25.06.07, 14:34
      Dziękuję za piękny wywiad!

      Pozwolę sobie uzupełnić jedną informację:
      "Śląsk zawsze dawał ponad 10 proc. PKB."

      Znalazłem gdzieś w roczniku statystycznym szacunki, według których Górny Śląsk
      zapewniał w latach pięćdziesiątych dwie piąte wpływów do budżetu.

      Przed wojną natomiast dochów darodowy na głowę był w województwie śląskim
      paręnaście razy wyższy, niż w Polsce.
    • gooral691 Co za brednie 26.06.07, 08:27
      "Mieszkańców województwa śląskiego - ..........czy górali z Beskidów, ..... -
      łączy jedno: niechęć do centrali"

      Jeżeli tą centralą jest Śląsk i Katowice, to te słowa są prawdziwe. My, w
      przeciwieństwie do Was Ślązaków, nie mamy dylematów narodowościowych, a całe
      wasze województwo to chętnie byśmy zmienili, ale co z Was by wtedy
      zostało ?............ jakiś nędzny ogryzek na mapie.
      • rainbow.warrior Droga wolna 26.06.07, 09:25
        Skoro wam tak źle to nikt was siłą nie trzyma, to nie wina Ślązaków że politycy
        tak podzielili kraj. Osobiście więcej sympatii czuję dla Ślązaków z Opolskiego
        jak do wiecznie biadolących górali którzy czekają na mannę z nieba zamiast się
        wziąść do roboty . W kwestii przynależności Podbeskidzie nie ma zresztą jednego
        zdania: BB chciałoby do Małopolski a duża część górali z Beskidu Śląskiego
        wolałaby zostać w woj. Śląskim.
        • gooral691 Re: Droga wolna 27.06.07, 13:35
          Co ty bredzisz... we wszystkich projektach należelismy do małopolskiego, ale po
          przyjęciu granic opolskiego i świętokrzyskiego okazało się że ten Wasz Śląsk
          wyglądałby 'straśnie marnie'.....
          Co do roboty to lepiej wy się za nią weźcie, my tak jak przed wojną i po sobie
          poradzimy. Co się tyczy górali z Beskidu Śląskiego (ale tego za granicą
          Szyndzielni, bo po tej stronie, łącznie ze Szczyrkiem to nie ci górale, o
          których myślisz) to was Górnoślązaków mają już też politycznie i gospodarczo
          dość jako 'samopanów'.
          Generalnie jeżeli Twoja opinia się upowszechni to chętnie znajdziemy się w
          Małopolsce.
    • szg11 Śląska nie będzie 26.06.07, 08:28
      wg pana profesora

      "...Ta rocznica jest ważna dla Ślązaków, którzy po kilkuset latach spędzonych w
      innych państwach, znaleźli się z własnego wyboru w granicach Polski..."

      ta rocznica nie jest dla Ślązaków "ważna", tylko tragiczna. Tak zwane
      powstania, a właściwie wojna domowa, były początkiem końca tej krainy i jej
      mieszkańcow, którzy w granicach Polski znaleźli się nie z własnej woli, a z
      woli zwycięzców pierwszej, i potem drugiej wojny światowej.
      • rodack2000 napisales "wojna domowa" 26.06.07, 10:37
        to nie byla wojna domowa, lecz jawna agresja zbrojna Polski na terenie Niemiec!
        zacznijmy nazywac rzeczy po imieniu!
      • borat11 Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 14:48
        -Ta rocznica jest ważna dla Ślązaków, którzy po kilkuset latach spędzonych w
        innych państwach, znaleźli się z własnego wyboru w granicach Polski..."

        z wlasnej woli? ten "profesor" to albo zwykly ignorant albo nie zna faktow albo
        po prostu probuje manipulowac. z wlasnej woli to slazacy glosowali w
        plebiscytach i wynik tego glosowania byl odmienny od tego co "slascy powstancy"
        albo inaczej terrorysci na wiekszosci slazakow wymusili...
    • samwieszkimjestem Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 08:48
      Górny ŚLąsk to jedno, a nikt tu nie pisze o Śląsku Cieszyńskim (od Czechowic-
      Dziedzic na północy do... Cieszyna, po polskiej stronie, rzecz jasna). A to
      jest miejsce, w którym naprawdę dobrze się żyje. Oczywiście Górny ŚŁąsk ma swój
      urok i nie myślę tego oprotestowywac.

      W porównaniu z Warszawą, w której mieszkałam ostatnio 4lata i wciąż bywam, na
      Śląsku, zwłaszcza cieszyńskim, żyje się radośniej. Ludzie tak samo ciężko
      pracują, ale nie biegną w wyścigu szczurów tak prędko, jak ci z Warszawy. Mają
      czas przystanąc na chodniku i 15min pogadac z dawno nie widzianym znajomym.
      Młodzi równie często jak Warszawiacy zakładają własne firmy, dają pracę, ale
      jakoś pozostają równymi kolegami i koleżankami.

      Oczywiście są wyjątki. Mam kilka bardzo fajnych koleżanek-Warszawianek, o
      których złego słowa powiedziec nie mogę. Mówię tu o generalnych tendencjach i o
      łatwozauwaalnych na pierwszy rzut oka zachowaniach. Np. autobus. W Warszawie, w
      ścisku porannym, czuc nerwową atmosferę. Każdy cierpi, że drugi się na niego
      pcha, co chwila jakieś nerwowe pomruki i okrzyki nt. deptania. W moim rodzinnym
      mieście autobus jest wesoły, chocby i był straszny ścisk. Ludzie się śmieją,
      jak na siebie wpadają, zamiast robic awanturę. Pewnie to kwestia poczucia
      humoru i dystansu do życia. Tego my, Ślązacy, mamy w bród. Niezależnie od tego
      z JAKIEGO Śląska pochodzimy.


      ---
      Mądry człowiek wie, czego nie wie. Głupi nie wie nawet tego, co wie.
    • wuk4 Stolicą i koroną Śląska jest Miasto Wrocław 26.06.07, 09:37
      a Górny Śląsk ze swoimi górniczymi (lub pogórniczymi) osiedlami to po prostu
      zadupie prawdziwego Śląska. Jeśli nie chcecie być prowincjuszami na gdzieś na
      Zabrzańszczyźnie czy Katowicczyźnie, to przyjeżdżajcie do Wroclawia -
      prawdziwej stolicy Śląska.
      • rodack2000 Re: Stolicą i koroną Śląska jest Miasto Wrocław 26.06.07, 10:39
        jak Slazacy mieszkali w Familokach, to wy Polacy mieliscie jeszcze chaty z
        klepiskiem kryte sloma!
      • chrisraf To tam mieszkaja Slazacy??? Wskaz mi jednego 26.06.07, 11:08
        wroclawianina, ktory wlada dialektem srodkowo-slaskim!
    • pynky Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 09:56
      z całym szacunkiem, ale gada jak pokręcony, mam rodzinę na kaszubach, urodziłem się w gdańsku - tutaj kultura, język i obyczaje kaszubskie nie zanikają - ludzie się ich uczą, jest to kultura żywa i się rozwija i kaszubi nie mówią nic o autonomi - więc niech profesor nie płacze, bo można
      • rodack2000 Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 10:42
        a wiesz, gdzie sie podzialo ponad 95% rodzimej ludnosci Gdanska?....
        • pynky Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 11:08
          wiem, ale gdańsk to nie kaszuby(choć teraz udają że są - bo to fajne) - napisałem ze JA urodziłem się w gdańsku - a rodzina z kaszub pochodzi
      • eichendorff Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 11:08
        pynky napisał:

        > kultura, język i obyczaje kaszubskie nie zanikają - ludzie
        > się ich uczą, jest to kultura żywa i się rozwija i kaszubi nie mówią nic o
        > autonomi - więc niech profesor nie płacze, bo można

        Taaaa...
        Język kaszubski jest uznany w ustawie o mniejszościach za odrębny język, język
        śląski nie. Powód: decyzja polityczna warszawskich polityków. Osoby rozmawiające
        po śląsku w miejscu publicznym w dalszym ciągu są obrzucane pogardliwymi
        spojrzeniami innych ludzi. Jeśli ktoś chce zrobić karierę, w dalszym ciągu
        powinien się wyrzec swojej śląskiej tożsamości. Śląskość jest wciąż sprowadzana
        do roli wiejskiego cepeliowskiego folkloru. Osoby biorące udział w konkursach
        "gwary śląskiej" ubrane są w wiejskie szaty sprzed 150 lat, choć to na Śląsku
        jest największe w tej części Europy skupisko miast. Podobnie dzieje się w
        "regionalnej" telewizji Katowice. O ile na początku lat dziewięćdziesiątych
        przez krótki okres można było używać śląskiego języka, to szybko powróciły
        "stare, dobre" komunistyczne czasy i dziś znów śląskiej mowy używać można
        jedynie w programach satyrycznych.
        Na temat podejścia polskiej administracji do spraw śląskiej gospodarki nawet nie
        warto się wypowiadać. Od 18 lat słyszy się tylko, że kopalnie węgla trzeba
        zamykać bo są nieopłacalne. Tymczasem na Śląsku po czeskiej stronie granicy
        wciąż węgiel jest wydobywany a tamtejsze kopalnie mają zyski i zatrudniają
        górników zza polskiej strony granicy. Mało tego! Chcą zainwestować w zamknięte
        już "po polskiej stronie" kopalnie. Czyli wystarczy chcieć by móc! Skoro w
        Warszawie nie chcą to my sami musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety bez
        autonomii się nie da, bo za każdym razem jakiś d..ek z ministerstwa będzie
        wciskał swoje 3 grosze...
        • tkuprian Nie biadol nad tymi kopalniami, bo to smieszne. 26.06.07, 13:15
          jak na poczatku transformacji zlikwidowano PGR-y, to nikt nie patrzył, czy one
          są rntowne, czy nie. po prostu zlikwidowano, ludziom w nich zatrudnionym nie
          dając żadnych realnych osłon socjalnych.

          Na Śląsku zaś nad każdą koalnią pochylano się z lupa, czy aby jakiejś resztki
          rentowności wycisnąć się z niej nie da. Socjal zas górnicy kamieniami w
          Warszawie wywalczyli (może nie idealny, ale lepszy od tego, który dostali
          rolnicy z PGR-ów). W PGR-ach też były wypadki. Tylko, że tam w wypadku nie
          ginie wielu ludzi na raz, więc wypadki takie nie mają swojego miejsca w
          mediach. A praca w PGRze też ciężka, choć może nie tak jak w kopalniach.

          Mimo wszystko, co dyskusja o Śląsku to zaraz głosy, że kopalnie zamykają i
          centrala ich krzywdzi. Centrala to i owszem krzywdzi. Ale krzywda jaka stała
          się terenom pegierowskim (Warmia - Mazury, Pomorze) nieporównywalnie większa
          niż ta doznana przez Śląsk. Mimo to ludzie nie narzekją tak często jak na
          Śląsku - regionie co ma wiecznie do Warszawy wyciągniętą rekę, a jak mu coś
          sypną, to marudzi że mało.
          • settembrini Re: Nie biadol nad tymi kopalniami, bo to smieszn 26.06.07, 13:59
            "nad kazda kopalnia pochylano sie z lupa"?
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4234297.html
            i jest takich przykladow wiele. nagle okazuje sie, ze polskiemu desantowi sie
            nie oplaca, czechom jak najbardziej. poza tym nie porownuj pgrów do gornictwa, w
            ktorym pracowalo wielesettysiecy ludzi na malym obszarze rzedu 70 tys. km kw.
            • settembrini Re: Nie biadol nad tymi kopalniami, bo to smieszn 26.06.07, 14:01
              oczywiscie mialem na mysli 7 tys. km. kw., nie jak napisalem- 70.
              • tkuprian Czuję się uprawniony do porównań. 26.06.07, 14:23
                Na tym starsznym, wyzyskiwanym Śląsku żyje się bowiem lepiej niż na terenach po
                PGR-owskich.

                Najlepszy przykład - w PGR-ach zatrudnionych było również wiele tysięcy ludzi,
                a w internecie jakoś ich nie widać.

                Myślałeś kiedyś dlaczego???

                Bo zapaść cywilizacyjna i społeczna jest tak wielka, że oni po prostu nie mają
                dostepu do internetu.
          • rodack2000 Re: Nie biadol nad tymi kopalniami, bo to smieszn 26.06.07, 18:17
            nie zapominaj, ze gdyby nie zagrabiony prze Polske sila Slask, to Polska bylaby
            nadal krajem rolniczym!
        • pynky Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 13:32
          >język kaszubski jest uznany w ustawie o mniejszościach za odrębny język, język
          > śląski nie. Powód: decyzja polityczna warszawskich polityków

          fakt jest taki ze jezyk kaszubski jest uznawany za osobny język słowiański wg jezykoznawców i etnologów - więc nie decyzją warszawskich urzędników

          a co do śląskości to i jej postrzegania do już kwestia pracy u podstw a nie odpowiednich ustaw

          kiedyś bycie kaszubem to też był obciach i wstyd, a mówienie po kaszubsku kojarzone bylo z buractwem

          teraz to się zmieniło i nawet w dobrym tonie jest być kaszubem - wystarczy spojrzeć na liste członów zrzeszenia kaszubsko-pomorskiego - należy tam lokalna "elita" - cokolwiek to dzisiaj znaczy - i nie wszyscy cczłonkowie są kaszubami:)

          dzieki temu powstało jakięs lobby - zgadza się

          ale zaczeło się od tego że ludzie przestali się wstydzić swojej kultury i droga do rozwoju otwarta - więć wystarczą tylko chęci - i śląskość nie zaginie wbrew temu co mówi pan profesor, ze jest tak zle
    • nieboskrob Pozdrowienia z kresów wschodnich 26.06.07, 10:29
      Pochodzę z kresów wschodnich i mieszkam w warszawce od 15 lat. Niestety tylko tutaj mogę wykonywać
      mój zawód, ale warszawka śmietnik i ciągle szukam okazji żeby się jakoś wyrwać. Po tych latach
      spędzonych w "stolicy lanserów" mogę śmiało stwierdzić, że "emigranci z gorszej Polski" są jedyną
      wartością warszawki. Pozdrowienia dla braci Ślązaków.
      • fastaxe77 Re: Pozdrowienia z kresów wschodnich 26.06.07, 12:31
        Wolna droga siostrzyczko! Wyrywaj na Śląsk do braci.Nie trzeba nam tu śmieci z
        gorszej Polski.
        Znalazła sie 15 letnia niewolnica z egzotycznym zawodem.
        warszawka, lanserzy, śmietnik - a paszła ty won!
    • iulius Śląska nie będzie 26.06.07, 10:55
      Autonomia dla Wielkopolski, Śląska i Kaszub!
    • chrisraf Z "wlasnego wyboru" znalezlismy sie w Polsce? 26.06.07, 11:06
      Panie profesorze, takiej wypowiedzi od Pana nie oczekiwalem. 60% glosowalo
      przeciwko anszlusowi do Polski. Setki oddalo zycie, a Pan pisze o wyborze? Jaki
      wybor mielismy?

      Polycom kilka wontkow, kjere zech zauozou o noszym hajmaciy:

      Oszust Korfanty

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=63787826
      85 rocznica hanby!


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=64416658
      Slask, a sprawa polska

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=61328295
      Upior w Katowicach

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=53251460&a=53251460

      Gornoslascy kawalerzy Krzyza Rycerskiego Zelaznego

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=63009716
      Mysla, zy admin tygo niy wyciepniy
    • nivol Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 15:20
      Ja, Ślązak. Mogę powiedzieć, że trwam w mojej kulturze i ją propaguje, rozmawiam
      po śląsku, żyje po śląsku, kocham tylko Śląsk! Obchodzi mnie tylko Śląsk..ten
      opolski i tamten katowicki... Reszta to dla mnie zagranica, to jest pojęcie
      Heimatu, miejsca gdzie wszystkich się zna, gdzie każdy zakątek kojarzy sie z
      pieknymi chwilami, z bestroską..
      ..Góra sw.Anny..całi Ślonsk widać.Jak pięknie jest tam wiosną, spacer z
      dziewczyną, niedzielnym popołudniem spoglądając w kierunku równin Głogówka, w
      oddali pagórki ziemi Raciborskiej, Odra wijąca sie pomiedzy polami złocistego
      zboża... wioski, zadbane, zatrzymane w czasie kiedy to jeszcze moj wujek Kondrad
      młodym był, jak bije z niego historia ciezkiej pracy, wojny i te jego zigarety
      (papierosy) ktore zawsze pali..opowiada, zmarszczki.. Stary niemiecki Ślonsk,
      płoty z kamieni, uliczki wąskie, odkrywanie w stodołach historii, niemieckie
      napisy, szyldy..to wszystko tam jest..
      Zabawy na wsiach, dziouszki piękne, usmiechniete, zaradne i zdecydowane, mile,
      zadnego tam gburstwa miastowego...orkiestry dęte, puzony,trabki,słońce sie od
      nich odbija,białe koszule... muzykanci,łoni sie wszysci znajom, siedzom i
      grajom..tak, śląsk jest muzykalny, tam to jest, jedno miejsce na ziemi
      • rafal.kapitza Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 15:54
        Może góra Św Anny jest ładna, może kilka wiosek jest zadbanych (bo całe
        rodziny jeżdzą do Holandii po zarobek)ale to nie przecież prawdziwy obraz
        Górnego Śląska bo o nim mowa.Ja przed swymi oczami mam zrujnowane kamienice,
        wszechobecne niedofinansowanie. Już nie mieszkam na Śląsku z czego bardzo się
        ciesze. Łatwiej było mi wyjechać niż żyć miedzy swymi i to bez znaczenia czy
        Polakami czy Ślązakami.
        • rodack2000 Re: Śląska nie będzie 26.06.07, 18:19
          rafal.kapitza napisał:
          > Ja przed swymi oczami mam zrujnowane kamienice, wszechobecne
          > niedofinansowanie.

          a kogo to wina? czyzby nie polakow?!
    • rtd5rtd Niech te baby juz skoncza bo tylko podatki nam pon 26.06.07, 16:59
      Niech te baby juz skoncza bo tylko podatki nam poniosa.
      Przeciez wiadomo ze nie uwolnia rynku ubezpieczen medycznych oraz nie
      sprywatyzuja nawet czesci szpitali. Wiec jedyne co moga zrobic to dowala
      podatki. Ale nawet piguly beda je placic wiec wszyscy straca.
      • kubajaw a powstania narodowe w Warszawie? 26.06.07, 19:02
        Najwiecej powstan narodowych bylo w Warszawie: kosciuszkowskie, listopadowe,
        dzialalnosc wladz powstanczych w czasie powstania styczniowego, powstanie
        warszawskie i, zaleznie od interpretacji, powstanie w getcie warszawskim.

        Dla mnie mowienie o tym, ze 85 lat temu Slask sila przylaczono do Polski, ze
        powstancy slascy to terrorysci, to po prostu zdrada narodowa. Mozna i nalezy
        pielegnowac odrebnosci regionalne, ale, mowiac patetycznie, niech Was reka
        Boska broni, zebyscie wlasnego ramienia na jednosc Rzeczpospolitej nie
        zamachneli.

        Irytujace jest tez to biadolenie z jednej strony na to, ze 'centrala' czytaj
        Warszawa, wtraca sie w sprawy Slaska a z drugiej, ze za malo sie nim
        interesuje. No to, albo jedno albo drugie. Bardzo chetnie przestaniemy tu w
        Warszawie placic na slaskie kopalnie a pijanych gornikow, ktorzy co jakis czas
        przyjezdzaja do mojego miasta i je demoluja wsadzimy wreszcie do wiezien.
        Polecam sprawdzenie ile do budzetu centralnego Warszawa wplaca, a ile z niego
        dostaje.

        Jeszcze co do 'Anszlusu': nie dalej jak wczoraj kanal Kino Polska wyemitowal
        program o polskim harcerstwie na Slasku i w Rzeszy przed i na poczatku II Wojny
        Swiatowej. Ci ludzie na gilotynach zgineli, bo mowili po polsku, bo o polskosc
        walczyli i munduru polskiego harcerza nie chcieli zamienic na mundur
        Hitlerjugend.

        Kochajcie swoj Heimat tak jak Mickiewicz kochał Litwe - jako czesc Polski.
        • rodack2000 Re: a powstania narodowe w Warszawie? 26.06.07, 21:04
          zachowujesz sie jak typowy wszechpolak opierajacy swoja wiedze na propagandzie
          tak nielubionego przez ciebie PRL-u.
          dlatego dla ciebie w telegraficznym skrocie nastepujace informacje:
          - Polska przegrala plebiscyt na Slasku!
          - 3 powstanie wybuchlo po tym przegranym plebiscycie!
          - 90% powstancow i 100% kadry oficerskiej nie wywodzila sie wcale ze Slaska.
          Tak jak pociagi pancerne dostarczone zostaly z Polski! - czyli zbrojna napasc
          Polski na Niemcy, a nie zadna "wojna domowa"!
          - bez Schlesien Polska bylaby jeszcze dzisiaj krajem rolniczym!
          - poczytaj sobie historie wiekszosci "polskich koncernow" :) - wszystkie
          powstaly w efekcie przejecia niemieckiego majatku po wywlaszczeniu i wypedzeniu
          prawowitych wlascicieli!

          wystarczy?

          Glück Auf!
          :)))))))
          • kubajaw Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 01:21
            - Polska przegrala plebiscyt na Slasku! - STOSUNKIEM GŁOSÓW 60% DO 40% PRZY
            180.000 GŁOSÓW NIEMCÓW Z GŁĘBI RZESZY NA OK. 1,2 MLN WSZYSTKICH GŁOSÓW. W JAKI
            SPOSÓB NEGUJE TO POLSKOŚĆ ŚĄSKA?
            > - 3 powstanie wybuchlo po tym przegranym plebiscycie! - A, TO? W JAKI SPOSÓB
            TO, NEGUJE POLSKOŚĆ ŚLĄSKA?
            > - 90% powstancow i 100% kadry oficerskiej nie wywodzila sie wcale ze Slaska. -
            ŹRÓDŁO!!!!
            > Tak jak pociagi pancerne dostarczone zostaly z Polski! - czyli zbrojna napasc
            > Polski na Niemcy, a nie zadna "wojna domowa"! - NIGDY NIE TWIERDZIŁEM, ŻE TO
            BYŁA WOJNA DOMOWA, LWÓW TRZEBA BYŁO ODBIJAĆ OD UKRAIŃCÓW, WILNO OD ARMII
            CZERWONEJ A KATOWICE OD NIEMCÓW. NAWET ZAKŁADAJĄC NACIĄGANĄ TEZĘ, ŻE POLSKA
            BYŁA AGRESOREM TO NIE MA NIC DO RZECZY JEŚLI CHODZI O POLSKOŚĆ ŚLĄSKA
            > - bez Schlesien Polska bylaby jeszcze dzisiaj krajem rolniczym! - PO RAZ
            KOLEJNY
            • rodack2000 Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 09:43
              ty polski nazi, caps ci sie zacial?
              :)))))))))))
              • kubajaw czekam na odpowiedz na moje kontrargumenty 27.06.07, 23:57
                Nie, nie zacial mi sie caps lock tylko sadzilem, ze czytelniejszym bedzie
                dopisanie uwag wielkimi literami, poniewaz nie pisalem oddzielnego tekstu tylko
                odnosilem sie do Twoich uwag.

                Tak jak napisalas/es komus tu na tym forum, tak i ja czekam na kontrargumenty -
                samo 'caps lock sie zacial' nie wystarczy.

                I naprawde, prosze skonczyc z tymi niedorzecznymi argumentami w stylu: 'gdyby
                nie Slask to Polska bylaby krajem rolniczym' albo 'gdyby nie zaborcy to Polska
                nie uwolnilaby sie od problemu analfabetyzmu'.

                Po pierwsze, jak juz napisalem, to nie zasluga Slazakow, ze na Slasku rozwinal
                sie przemysl. Zadecydowala o tym dostepnosc surowcow.

                Po drugie, uprzemyslowienie Slaska, nie ma nic do rzeczy w kwestii
                przynaleznosci narodowej i panstwowej tej ziemi. Podobnie jest z uwaga o
                analfabetyzmie ktora jest do tego klamliwa, bo najwiecej w tej sprawie dla
                wiekszosci Polakow uczynila II Rzeczpospolita. To prawda, ze akurat dla Slaska,
                Wielkopolski i Pomorza nie, bo tam sprawe zalatwili Niemcy, ale dla reszty
                Polski, tak.

                Dlugo mozna by tak dezawuowac te argumenty, ale szkoda czasu. Zreszta mam
                wrazenie, ze w szalenstwie prezentowania takich niedorzecznosci jest metoda -
                mnie, jako dyskutantowi nie wypada na nie nie odpowiadac, a odpowiadajac wiklam
                sie nieustannie w niuanse, w ktorych czasem moge sie mylic i tym samym dac Ci
                mozliwosc ucieczki od podstawowych problemow, ktore wedlug mnie prezentuja sie
                tak:

                - Polska odebrala co jej zajmujac Slask w 1922 roku
                - jak pokazal plebiscyt sily zywiolow polskiego i niemieckiego na Slasku byly
                wyrownane
                - Polska byla, jest i jeszcze dlugo bedzie biednym krajem i z tego wynikal
                smutny fakt niedoinwestowania Slaska w II i III RP, a w duzo mniejszym stopniu
                z niekompetencji urzednikow centralnych, niecheci do Slaska, etc. etc.
        • aka_ya Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 13:38
          Mickiewicz był Litwinem - o czym są przekonani wszyscy mieszkańcy tego kraju
          (mam paru znajomych Litwinów - więc wiem o ich przekonaniach). Świadczy o tym
          również końcówka nazwiska ( - icz, - icious), która pojawia się we wszystkich
          spolszczonych nazwiskach, których pochodzenie jest wschodnie. (w przeciwieństwie
          do końcówki - ski, -cki ). taki oto "nasz" wieszcz.
          A co do Warszawy i wydatków na Śląsk - :D , świetny dowcip, trudno sobie
          wyobrazic, logicznie rzecz biorąc, że region Mazowsze daje większe PKB niż
          5000000 ludzi na Śląsku.
          • europa_europ Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 16:45
            Inteligenta inaczej,nie zapytam ile klas skończyłaś,bo widać,że niewiele.
            Niedorzecznych wywodów na temat nazwisk i narodowości nie będę
            komentować,wystarczy napisać,że np. wśród Niemców jest wielu
            ludzi,posiadających słowiańskie nazwiska,w tym nazwiska z końcówkami "ski",
            Nikt myślący nie kwestionuje niemieckości tych osób - człowiek jest tym,kim się
            czuje.
            • rodack2000 Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 16:47
              dokladnie tak. no i przede wszystkim, nie kazdy musi sie czuc i byc Polakiem!
              A nawet, jezeli oprocz jezyka ojczystego zna jezyk polski wcale nie oznacza, ze
              musi byc rodakiem. No i przede wszystkim nie jest zadnym zdrajca lub "V-
              kolumna".

              Glück Auf!
        • rodack2000 Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 14:56
          kubajaw napisał:
          > Dla mnie mowienie o tym, ze 85 lat temu Slask sila przylaczono do Polski, ze
          > powstancy slascy to terrorysci, to po prostu zdrada narodowa. Mozna i nalezy
          > pielegnowac odrebnosci regionalne, ale, mowiac patetycznie, niech Was reka
          > Boska broni, zebyscie wlasnego ramienia na jednosc Rzeczpospolitej nie
          > zamachneli.

          mentalnosc kalego? :)
          Jak Polska byla pod zaborami, to miala prawo walczyc o wolnosc?
          a jak Polska jest zaborca, to wszyscy morde w kubel?
          :))))

          ps: bez zaborcow mielibyscie najwyzszy wskaznik analfebytyzmu na swiecie:)
          • mieszkaniec_katowic rodack2000 to szlyzjerski naziol 27.06.07, 16:26
            pozbawiony mózgu.
            • rodack2000 Re: rodack2000 to szlyzjerski naziol 27.06.07, 16:45
              Ooooooo....
              a moze by tak merytorycznie?
              :)))
              Glück Auf!
        • heterofob2 Re: a powstania narodowe w Warszawie? 27.06.07, 21:29
          kubajaw pisze:
          "Polecam sprawdzenie ile do budzetu centralnego Warszawa wplaca, a ile z niego
          dostaje"
          1)
          Sprawdź, ile śląsk wpłacił przez pół wieku. Kto ci tę Warszawę odbudował?!
          2)
          A co obecnie Warszawa wypłaca górnikom, to efekt ich rozpieszczania przez
          Polaków. Gdyby nie Gierek i Polactwo, to śląsk w tym samym czasie, co region
          północnej Francji czy Zagłębie Ruhry zarzuciłby stopniowo, powolutku, przemysł
          wydobywczy, by rozwijać inne gałęzie. Ten proces rozpoczął się w latach
          pięćdziesiątych, gdy było jasne, że kopalnie to przeżytek. Przed wojną poziom
          życia na śląsku przewyższał średnią w niemczech!
          • grba Usłyszcie nasz pisk 19.07.07, 09:42
            Ile osób wzięło udział w manifestacji śląskich autonomistów?
            300 (słownie trzysta).

            Jakie sukcesy mają autonomiści na „swoim boisku”?
            W wyborach samorządowych w roku 2006 Komitet Wyborczy Ruchu Autonomii Śląska
            nie zdobył żadnego mandatu do sejmiku województwa śląskiego zdobywając 4,35%
            głosów i uplasował się za PO, PiS i PSL, ale przed Samoobroną - 3,96% i LPR -
            3,46%. RAŚ zdobył jednak mandaty w radach gmin i powiatów. W porównaniu do
            wyborów z 2002 roku wyraźnie poprawił się wynik w Katowicach (7,7%), Rudzie
            Śląskiej (9,39%), Zabrzu (5,71%), Tychach (5,1%), Bytomiu (6,8%), Mysłowicach
            (8,3%) i powiecie gliwickim (7,54%), powiecie bieruńsko-lędzińskim (10,4%),
            powiecie tarnogórskim (7,73%). Słabsze poparcie RAŚ uzyskał w Siemianowicach
            (4,94%), Piekarach (5,06%) oraz w okręgu rybnickim, w którym RAŚ uzyskał 8,1%
            głosów, w stosunku do 11% w 2002 roku. W województwie opolskim RAŚ uzyskał
            poparcie w wysokości 1,46% wszystkich oddanych głosów.

            Organ prasowy Ruchu Autonomii Śląska ukazuje się w nakładzie 1000 (tysiąc
            egzemparzy)....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka