czlowiek_ksiazka
19.07.07, 01:50
Tym razem skromniej niż w przyp. z red. Rokossowską. Nie "wybitny"
dziennikarz, ale "znany". Komentator.
Komentator Babicz nie umie jednak oddzielać ziarna od plew.
Może dlatego, że rozmawia z Amerykanami nałogowo oglądającymi I program
rosyjskiej państwowej TV?
"Kiedy się to ogląda, człowiek widzi, że największym wrogiem Rosji są USA, a
największym przyjacielem - Chiny"
-