Gość: ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.07.03, 16:48
Jak reagowac jak klient "jezdzi" po mnie z gory na dol i rzuca jakimis
milymi slowkami mimo ze nie ma racji najmniejszej.de facto jeszcze nie
wyjechali a juz sa problemy bo po "jaka cholere daje im w ogole ta
mapke", "czy znam sie wogole na kartografii" a wogole jak to jest ze oni
musza do agencji pojsc a nie do apartamentu odrazu?! i w ogole jak ta data
jest wpisana "03.08.02-03.08.09" co ona ma z tego rozumeic?", "kiedy on
wlasciwie zaczyna te wczasy" i tu powinnam wstawic ton glosu bardzo
podburzonego klienta
czy jest jakis poradnik "jak sie zachowac w sytuacjach kryzysowych"?