Dodaj do ulubionych

Kłamstwa internetu

22.07.07, 20:03

Ale kłamstwo w Wikipedii bywa prostsze. Niedawno jeden z jej najbardziej
aktywnych redaktorów ujawnił amerykańskiemu dziennikarzowi, że nie jest
profesorem teologii, jak napisał w swoim profilu. Ma 24 lata i żadnego
uniwersyteckiego wykształcenia. W Wikipedii rozstrzygał spory autorów jako
autorytet.

*****************************************

Czy mam przez to rozumieć, że w treści haseł zawarte były kłamstwa? Czy też
kłamstwa uzyskują status prawdy objawionej tylko dlatego, że podpisuje je
rzeczywisty profesor?

Przykład prof. Macieja Giertycha nie jest zbyt budujący.



Obserwuj wątek
    • evilpath Kłamstwa internetu 22.07.07, 21:02
      momencik, momencik, internet = wolnosc slowa tak? wolnosc slowa = mniejwiecej
      demokracja tak? A ze filmy amatorskie maja wieksza popularnosc w internecie od
      tych profesjonalnym, to nie oznacza ze kultura ginie, poprostu kultura sie
      zmienia. ot co.
      • bezportek Kultura rozmienia sie na subkultury, ot co 22.07.07, 22:29
        Brak juz nie tylko wiedzy, ale nawet checi nauczenia sie czegokolwiek, to jest
        przeklenstwo pokolen wychowanych przez zacpane hippisy, blokersow uczonych od
        malego "robta co chceta" i bezstressowo hodowanych bezroboli zawodowych.
        Proletariat prosto z ulicy wlazl w Internet i siedzi jak wesz lonowa w
        brudnych stringach socjalistycznej menelki.
        • maruda.r Re: Kultura rozmienia sie na subkultury, ot co 23.07.07, 18:18
          bezportek napisał:

          > Brak juz nie tylko wiedzy, ale nawet checi nauczenia sie czegokolwiek, to jest
          > przeklenstwo pokolen wychowanych przez zacpane hippisy, blokersow uczonych od
          > malego "robta co chceta"

          *****************************************

          Bici po głowach przy realizacji tradycyjnego modelu wychowania Ziobro, Giertych
          czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.

          • mirmat1 Internet jak RWE drzazga w oku eurozamordystow 23.07.07, 21:20
            maruda.r napisał:

            > bezportek napisał:
            > > > Brak juz nie tylko wiedzy, ale nawet checi nauczenia sie czegokolwiek, to
            > jest przeklenstwo pokolen wychowanych przez zacpane hippisy, blokersow
            uczonych od malego "robta co chceta"
            > *****************************************
            > Bici po głowach przy realizacji tradycyjnego modelu wychowania Ziobro,
            Giertych czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.
            M; dopuki POstKomuna nie wprowadzi "standartow europejskich" Hitlera, Stalina i
            Robespiera Ziobro a nawet Giertych beda stali na strazy WOLNOSCI WYPOWIEDZI,
            ktora pozwala w Szkle Kontaktowym bezkarnie pluc na Kaczynskich najgorszymi
            wulgaryzmami.
            Kiedy takim jak ty uda sie zamknac RM, zamienic TVP z powrotem na boszewicka
            stacje Durczoka by razem z TVN-WSI, PO-lsatem, PO-lityka, G.W. odzyskac monopol
            medialny bedziemy wszyscy ocenia "elokwencje" tchorzy, ktorzy boja sie otwartej
            debaty. Jak pokazuja przyklady skazanych na wiezienie dysydentow w Niemczech,
            Austrii czy Szwecji szanse taka macie.
            • radio_wolna_europa1 w internecie jest ciagle duza przestrzen wolnosci 24.07.07, 01:15
              ktora mozna porownac do Hyde Parku ... i gdzie nawet ty, mozesz zamieszczac
              swoj koktajl bzdur i belkotu!

              mirmat1 napisał:

              > Giertych czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.
              > M; dopuki POstKomuna nie wprowadzi "standartow europejskich" Hitlera, Stalina
              i
              >
              > Robespiera Ziobro a nawet Giertych beda stali na strazy WOLNOSCI WYPOWIEDZI,
              > ktora pozwala w Szkle Kontaktowym bezkarnie pluc na Kaczynskich najgorszymi
              > wulgaryzmami.
              > Kiedy takim jak ty uda sie zamknac RM, zamienic TVP z powrotem na boszewicka
              > stacje Durczoka by razem z TVN-WSI, PO-lsatem, PO-lityka, G.W. odzyskac
              monopol
              >
              > medialny bedziemy wszyscy ocenia "elokwencje" tchorzy, ktorzy boja sie
              otwartej
              >
              > debaty. Jak pokazuja przyklady skazanych na wiezienie dysydentow w Niemczech,
              > Austrii czy Szwecji szanse taka macie.
              • mirmat1 Wzorem czerwonych Chin Eurokolchoz knebluje intern 24.07.07, 03:01
                radio_wolna_europa1 napisał:

                > ktora mozna porownac do Hyde Parku ... i gdzie nawet ty, mozesz zamieszczac
                > swoj koktajl bzdur i belkotu!
                M: widzisz ja uwazam, ze POstKomuchy jak ty belkocza przerazliwie ale was do
                Gulagu nie chce zamykac. Bo wasz belkot jest smieszny a nie grozny. To zgodnie
                ze "standartami Europejskimi" Francja siega do cenzurowania internetu a wzorem
                Hitlera Niemcy tepia jakiekolwiek proby Politycznej Niepoprawnosci.
                Ale mowienie o faktach, ze zamyka sie ludzi do wiezienia za ich poglady to dla
                zamordystow "belkot".
                • dyzurny_psychiatra radio ma racje - bredzisz ... pacjencie! 24.07.07, 10:52
                  I nikt cie ani nie "knebluje", ani ci kaftana nie zaklada?!
                  Turlaj dropsa idioto ... moze "to" cie zajmie?!

                  mirmat1 napisał:

                  > M: widzisz ja uwazam, ze POstKomuchy jak ty belkocza przerazliwie ale was do
                  > Gulagu nie chce zamykac. Bo wasz belkot jest smieszny a nie grozny. To
                  zgodnie
                  > ze "standartami Europejskimi" Francja siega do cenzurowania internetu a
                  wzorem
                  > Hitlera Niemcy tepia jakiekolwiek proby Politycznej Niepoprawnosci.
                  > Ale mowienie o faktach, ze zamyka sie ludzi do wiezienia za ich poglady to
                  dla
                  > zamordystow "belkot".
                  • mirmat1 Czy byles "psychiatra" w szpitalu KGB ????? 25.07.07, 07:15
                    dyzurny_psychiatra napisał:

                    > I nikt cie ani nie "knebluje", ani ci kaftana nie zaklada?!
                    > Turlaj dropsa idioto ... moze "to" cie zajmie?!
                    M: nasz "dyzurny_psychiatra" nie moze sie wyzbyc starych nawykow jakie
                    wytrenowal sobie w ramach sluzby w KGB kiedy to "pacjetami" byli oponeci
                    jedynie slusznej ideji Marksa i Lenina.
                    A jak stwierdzisz, ze czasy twojej komuny sie skonczyly to poczytaj sobie jak
                    probuje sie ja odtworzyc w Eurokolchozie:
                    Yahoo! v. LICRA: Foreign Censorship & American Speech
                    By Daniel Kotler: Editor-at-Large
                    www.acsblog.org/bill-of-rights-yahoo-v-licra-foreign-censorship-american-speech.html
                    From France, Yahoo Case Resonates Around Globe
                    By Victoria Shannon International Herald Tribune Wednesday, November 22, 2000
                    www.iht.com/articles/2000/11/22/yahoo.2.t_0.php
                    The new-economy adage that "the Internet changes everything" seems to have
                    special resonance in the French court judgment against Yahoo Inc. this week
                    Revisiting Google Censorship In Germany & France
                    blog.searchenginewatch.com/blog/050117-090638
                    Google Blogoscope updates sites previously identified as censored by Google in
                    Germany and France in its Sites Google Censors post. You can see how many pages
                    are shown in Google.com then compare to what's isn't showing at Google Germany
                    or Google France.
                    • dyzurny_psychiatra i znowu bredzisz ... pacjencie! 25.07.07, 10:08
                      Turlaj dropsa, albo przejdz sie ... na spacer ...
                      • mirmat1 Eurogulag rozwiaze twoje problemy. 25.07.07, 14:56
                        dyzurny_psychiatra napisał:

                        > Turlaj dropsa, albo przejdz sie ... na spacer ...
                        ...pod opieka wytrenowanych przez KGB "psychiatrow". Na razie Politycznie
                        Niepoprawni jak pastor Ake Greene, pastor Jan Lerle chodza do kapturowych
                        sadow, gdzie sa skazywani na wiezienia. Ale po co ? Dla milosnikow "standartow
                        europejskich" sowieci wypracowali lepsza metode: jak sie sprzeciwiasz komunie
                        tos "wariat" to i pod opieke "dyzurnego_psychiatry". "Wariatem" byl pewnie
                        Gunter Annen z Mannheim, ktory odsiedział 50 dni więzienia za wypowiedzenie
                        słów: "Stop niesprawiedliwym aborcjom w praktyce medycznej", ponieważ - według
                        składu sędziowskiego - wyrażenie niesprawiedliwość kojarzy się ludziom z
                        nielegalnością, a aborcje w Niemczech nie są nielegalne. No ale po co wydawac
                        pieniadze na "sady" kiedy mozna bez "sadu" do "szpitala".
                        • krzysie_k Re: Eurogulag rozwiaze twoje problemy. 02.08.07, 12:37
                          Rzeczywiście jak w artykule, egoizm, amatorszczyzna, agresja i kłamstwo szerzą się w internecie...
          • mirmat1 Internet oscia w gardle eurozamordystow 23.07.07, 21:34
            maruda.r napisał:
            > bezportek napisał:
            > > > Brak juz nie tylko wiedzy, ale nawet checi nauczenia sie czegokolwiek, to
            > jest przeklenstwo pokolen wychowanych przez zacpane hippisy, blokersow
            uczonych od malego "robta co chceta"
            > *****************************************
            > Bici po głowach przy realizacji tradycyjnego modelu wychowania Ziobro,
            Giertych czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.
            M: W odroznieniu od milosnikow "standartow europejskich" czytaj standartow
            Hitlera, Stalina czy Robespierra, Ziobro a nawet Giertych nie zamierza
            nikogo "powalac na kolana". Polacy wlasnie POWSTALI z KOLAN po to by w
            swobodnej dyskusji, bez teroru 'walki z 'ksenofobia'" debatowac na temat swojej
            przyszlosci. Nie spodziewam sie takiej debaty w Szkle Kontaktowym, ktora stala
            sie spluwaczka dla wulgarnych anty-kaczystow ale internet tak dlugo jak nie
            poloza na niego rece ci co chca stworzyc nowy Gulag bedzie oknem na swiat tak
            jak za PRL bylo RWE.
            • maruda.r Re: Internet oscia w gardle eurozamordystow 24.07.07, 13:32
              mirmat1 napisał:

              > maruda.r napisał:
              > > bezportek napisał:
              > > > > Brak juz nie tylko wiedzy, ale nawet checi nauczenia sie czeg
              > okolwiek, to
              > > jest przeklenstwo pokolen wychowanych przez zacpane hippisy, blokersow
              > uczonych od malego "robta co chceta"
              > > *****************************************
              > > Bici po głowach przy realizacji tradycyjnego modelu wychowania Ziobro,
              > Giertych czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.
              > M: W odroznieniu od milosnikow "standartow europejskich" czytaj standartow
              > Hitlera, Stalina czy Robespierra, Ziobro a nawet Giertych nie zamierza
              > nikogo "powalac na kolana".


              ***************************************

              Skąd więc dążenie do permanentnej kontroli sądów i prokuratury?

              • kacza_aberracja maruda, zechciej zauwazyc ... ze mirmat to idiota. 24.07.07, 17:09
                Pewnie od urodzenia nie byl zbyt sprawny umyslowo i w dodatku "byl bity po
                glowie" (z tego co pisze widac, ze pamieta!), a "efekt" dzisiaj widoczny w jego
                belkocie o Stalinie, Hitlerze, Robespierze, Ziobrze, Giertychu i Szczyglo ...
                na razie (bo moze mu sie jeszcze cos przypomniec?)!
                Raz sie z takim betonem wdasz w dyskusje i pozniej bedzie ci sie trudno uwolnic
                od jego belkotu ...
                Groch o sciane (betonowa!) ...

                > mirmat1 napisał:
                > > Bici po głowach przy realizacji tradycyjnego modelu wychowania Ziob
                > ro,
                > > Giertych czy Szczygło jakoś nie powalają na kolana swoją elokwencją.
                > > M: W odroznieniu od milosnikow "standartow europejskich" czytaj standarto
                > w
                > > Hitlera, Stalina czy Robespierra, Ziobro a nawet Giertych nie zamierza
                > > nikogo "powalac na kolana".

                maruda.r napisal:

                > Skąd więc dążenie do permanentnej kontroli sądów i prokuratury?

              • mirmat1 A kto mial kontrole nad sądem i prokuratura przez 25.07.07, 07:36
                16 lat UBekistanu ????

                > mirmat1 napisał:
                > W odroznieniu od milosnikow "standartow europejskich" czytaj standartow
                > > Hitlera, Stalina czy Robespierra, Ziobro a nawet Giertych nie zamierza
                > > nikogo "powalac na kolana".
                > ***************************************
                >
                > Skąd więc dążenie do permanentnej kontroli sądów i prokuratury?
                M: Przez 16 lat system "sprawiedliwosci" byl poza kontrola spoleczenstwa a
                wyslugiwal sie mafijnemu ukladowi stworzonemu przy Okraglym Stole. Przywrocenie
                kontroli spolecznej moze tylko odbic sie z korzyscia dla praworzadnosci.
    • ffamousffatman Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 02:37
      stary Giertych jest dosc znanym, w pewnych kregach - nie powszechnie, drzewologiem. bidok, jak wielu, przekroczyl granice kompetencji (cwierc wieku temu).
      nieformalnie wyksztalcony 24latek MOZE byc dobrym dziennikarzem lub encyklopedysta - zle, ze klamal.
      wszystko to, jak widac, dowodzi tezy slusznej i w sieci, i realu, ze 1% napisanego stanowi 99% wartego przeczytania
      • bwv1004 Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 03:41
        Przykład agresji i amatorszczyzny w internecie:
        grzecznybartosz.w.interia.pl/
        Ciekawość, dlaczego ten przykład został przez GW pominiety...
        • el.es Niesamowite! 23.07.07, 09:27
          Wlasnie przeczytalem, od deski do deski, cala historie zawarta w linku.
          Niesamowite. Brak mi slow na skomentowanie zachowania Weglarczyka. Wszystko
          chyba zostalo juz napisane. Ode mnie tylko to, co nasuwa mi sie spontanicznie na
          mysl- pan Weglarczyk, najwidoczniej jest czlowiekiem niestabilnym emocjonalnie,
          co powoduje braki w postawie cywilnej i honorze.
          • 1410_tenrok ale nuda!!! 23.07.07, 12:52
            działa wyciagane na wroble. I jakie to ma znaczenie, że Arlington nie jest lub
            jest czescią Waszyngtonu. Niektórzy czytelnicy mają zdrowego joba i tylu.
            A dziennikarz wziął sie i wkurzył, czego oczywiscie powinien nie robic.
            Jednak niektórzy czytelnicy tego forum, choc nie tylko nie są w stanie
            uzmysłowic sowbie prostego: erare humanum est.
        • plorg Dobre! 23.07.07, 12:23
          Ale przyznam, ze nie jestem zbyt zaskoczony.
          "Wielcy" tak juz maja (zwlaszcza jak juz pomieszkaja w hameryce) ;-)



          1004 jest cool, zwlaszcza ostatnia czesc w transkrypcji Busoniego.
          582 - tez nienajgorsze :-)
        • belizarius1 Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 12:30
          No BWV, moim zdaniem to w dużym stopniu sam nie popisałes się kultura i opanowaniem. Po zwróceniu pzre Ciebie uwagi, że Arlington jest w Arlington a nie Waszyngtonie Węglarczyk napisał:
          "@BWV1004: no straszny z Pana/Pani szczegolarz/rka. Oczywiscie, ze Arlington oddziela od DC rzeka, ale poniewaz mieszkalem w DC przez wiele lat, wiec jak każdy waszyngtończyk uważam Arlington za część tego miasta. Pozdrawiam,
          BW"

          Moim zdaniem trudno ten tekst uznać za agresywny. Jest grzecznościowe "Pan/Pani" Jest "pozdrawiam". Jest przyznanie, że Arlington, to nie DC i wytłumaczenie napisania, że jest w Waszyngotnie, miejscowym ususem.

          Na to urazony terminem "szczegolarz" (fakt, W. mógł go uniknąć) jedziesz już dość ostro niepotrzebnie atakując zupełnie poza meritum: "Czy straszny szczególarz? Cóż, może jestem staromodny, ale sądzę, że zawód dziennikarza zobowiązuje do precyzji w relacjonowaniu faktów. Ale w zasadzie Pańska odpowiedź nie powinna mnie szczególnie dziwić. W końcu pracuje Pan w gazecie, w której standardy staranności dziennikarskiej od kilku lat, mówiąc delikatnie, są przestrzegane inaczej."
          Pozdrawiam, bwv1004

          Dla mnie ostatnie dwa zdania tego postu, to całkowicie zbędne i chamskie rozszerzenie błahego sporu. Pokazuje ono przy tym Twoj stosunek do GW, co tłumaczy moim zdaniem Twoje czepialstwo w sprawie Arlington. Dla mnie kolego jesteś zwykłym trollem o czym zresztą świadczy twoja strona.
          • bwv1004 Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 23:38
            belizarius1 napisał:

            > Dla mnie ostatnie dwa zdania tego postu, to całkowicie zbędne i chamskie
            rozsze
            > rzenie błahego sporu. Pokazuje ono przy tym Twoj stosunek do GW, co tłumaczy
            mo
            > im zdaniem Twoje czepialstwo w sprawie Arlington.

            Mój stosunek do GW jest taki, że jestem zatroskany jej poziomem - i mediów
            agory w ogóle. Kolejny przykład wyjątkowego profesjonalizmu zawodowych
            dziennikarzy (w odróżnieniu od internetowych amatorów):

            wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4329039.html
            Nie dość, że narrator mówi o samochodzie Hummer SUV (es u fau) jakby SUV
            oznaczało jakiś model Hummera a nie rodzaj samochodu - powiedzmy krzyżówkę
            dużego osobowego z terenowym, to miejsce akcji jest opisane jako "amerykańskie
            miasteczko" (w podpisie) i stan Waszyngton (w narracji).

            Niestety, drodzy gazetowi profesjonaliści, rzecz zdarzyła się w całkiem sporym
            mieście Waszyngton, stolicy USA jakby kto nie wiedział, położonej kilka tysięcy
            kilometrów od stanu Waszyngton.

            Kilka tysięcy kilometrów błędu, miasteczko vs duże miasto ... nadal
            nieuzasadnione szczególarstwo z mojej strony?
            • radio_wolna_europa1 chyba nie zostaniesz zatrudniony jako dziennikarz 24.07.07, 01:56
              w GW ... niestety - jestes maniakalnie drobiazgowy?!

              bwv1004 napisał:

              > Mój stosunek do GW jest taki, że jestem zatroskany jej poziomem - i mediów
              > agory w ogóle. Kolejny przykład wyjątkowego profesjonalizmu zawodowych
              > dziennikarzy (w odróżnieniu od internetowych amatorów):
              > Nie dość, że narrator mówi o samochodzie Hummer SUV (es u fau) jakby SUV
              > oznaczało jakiś model Hummera a nie rodzaj samochodu - powiedzmy krzyżówkę
              > dużego osobowego z terenowym, to miejsce akcji jest opisane
              jako "amerykańskie
              > miasteczko" (w podpisie) i stan Waszyngton (w narracji).
              >
              > Niestety, drodzy gazetowi profesjonaliści, rzecz zdarzyła się w całkiem
              sporym
              > mieście Waszyngton, stolicy USA jakby kto nie wiedział, położonej kilka
              tysięcy
              >
              > kilometrów od stanu Waszyngton.
              >
              > Kilka tysięcy kilometrów błędu, miasteczko vs duże miasto ... nadal
              > nieuzasadnione szczególarstwo z mojej strony?
              >
              >
              >
              >
              • bwv1004 Re: chyba nie zostaniesz zatrudniony jako dzienni 25.07.07, 03:16
                radio_wolna_europa1 napisał:

                > chyba nie zostaniesz zatrudniony jako dziennikarz
                > w GW ... niestety - jestes maniakalnie drobiazgowy?!

                Praca dziennikarza nie jest moim marzeniem. Ze względu na towarzystwo, ale
                chyba ze względu na odbiorców także - skoro, szanowny odbiorco, uznajesz
                wytknięcie błąd o parę tysięcy kilometrów i o paręset tysięcy ludzi za
                maniakalną drobiazgowość.

                A w ogóle chodzi o kwestię zaufania. Jeśli dana gazeta (czy inny środek
                masowego przekazu) robi takie błędy, to skąd mam wiedzieć czy nie robią równie
                wielkich błędów w innych sprawach, o których piszą? Może w ich wiadomościach
                też roi się od pomyłek, może to nie Giertych wyrzucił Gombrowicza tylko
                Orzechowski Konopnicką? I czy można wierzyć publikowanym przez Gazetę
                poradnikom, bo ja wiem, podatkowym?
                • radio_wolna_europa1 zaden dziennikarz nie jest "wyrocznia"! 25.07.07, 09:59
                  Chyba nie artukuly (jakiegokolwiek dziennikarza) tworza twoj swiatopoglad?
                  Chyba nie czerpiesz "wiedzy" tylko z jednej gazety i (generalnie) nie gazety
                  stanowia stanowia zrodlo twojej wiedzy?
                  W powolywanej sie przez ciebie wypowiedzi, nie miejsce
                  geograficzne "wydarzenia" bylo wazne, a tylko "wydarzenie" ... zreszta bardzo
                  blahe i bez wiekszego znaczenia na cokolwiek?! Moze jedynie dla cymbalow mialo
                  to wszystko "jakies znaczenie"?! Dla mnie - to bicie piany!
                  Krotko mowiac - "zawracanie kijem Wisly"!
                  Powinienes juz "swoj rozum miec" i przestac liczyc na innych (np. dziennikarzy)!

                  bwv1004 napisał:

                  > Praca dziennikarza nie jest moim marzeniem. Ze względu na towarzystwo, ale
                  > chyba ze względu na odbiorców także - skoro, szanowny odbiorco, uznajesz
                  > wytknięcie błąd o parę tysięcy kilometrów i o paręset tysięcy ludzi za
                  > maniakalną drobiazgowość.
                  >
                  > A w ogóle chodzi o kwestię zaufania. Jeśli dana gazeta (czy inny środek
                  > masowego przekazu) robi takie błędy, to skąd mam wiedzieć czy nie robią
                  równie
                  > wielkich błędów w innych sprawach, o których piszą? Może w ich wiadomościach
                  > też roi się od pomyłek, może to nie Giertych wyrzucił Gombrowicza tylko
                  > Orzechowski Konopnicką? I czy można wierzyć publikowanym przez Gazetę
                  > poradnikom, bo ja wiem, podatkowym?


                • plorg Jestes niepoprawnym idealista. 25.07.07, 12:35
                  > A w ogóle chodzi o kwestię zaufania. Jeśli dana gazeta (czy inny środek
                  > masowego przekazu) robi takie błędy, to skąd mam wiedzieć czy nie robią
                  > równie wielkich błędów w innych sprawach, o których piszą? Może w ich
                  > wiadomościach też roi się od pomyłek, może to nie Giertych wyrzucił
                  > Gombrowicza tylko Orzechowski Konopnicką? I czy można wierzyć publikowanym
                  > przez Gazetę poradnikom, bo ja wiem, podatkowym?
                  ------------------------------------------
                  Daruj sobie zaufanie jakiejkolwiek gazecie. W kazdej pelno bledo nieswiadomych
                  lub swiadomych, przekretow, klamstwa, poprawnosci politycznej, manipulacji itp.
                  itd. Niestety nasz intelekt zmuszony jest do maksymalnego wysilku, aby
                  zapanowac na tym chaosem informacyjnym, aby dociec prawdy, zrozumiec o co w tym
                  wszystkim chodzi. Twoje domaganie sie rzetelnosci nie spotka sie ze
                  zrozumieniem redakcji, ani (o dziwo), ze zrozumieniem coniektorych czytelnikow.
                  Jak widac z postow twoich oponentow, tandeta Gazety im odpowiada.

                  Pan radio pisze "Moze jedynie dla cymbalow mialo to wszystko "jakies
                  znaczenie"?! "
                  Moze zmieni zdanie jak ktos zdemoluje jego samochod w imie obrony srodowiska.
                  O ile takowy posiada :-)
                  • bwv1004 Re: Jestes niepoprawnym idealista. 26.07.07, 04:38
                    radio_wolna_europa1 napisał:

                    > W powolywanej sie przez ciebie wypowiedzi, nie miejsce
                    > geograficzne "wydarzenia" bylo wazne, a tylko "wydarzenie" ... zreszta bardzo
                    > blahe i bez wiekszego znaczenia na cokolwiek?!

                    Masz rację, czy w ogóle jest ważne, gdzie się co działo? Radio Erewań wszak
                    podało, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody. Potem jednak
                    sprostowało, że nie w Moskwie, tylko w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym,
                    tylko na Newskim Prospekcie, nie samochody a rowery, i nie rozdają tylko
                    kradną... Ale to wszak szczegóły bez znaczenia, szczegóły dla cymbałów. Aż
                    dziw, że Radio Erewań sprostowało. W przeciwieństwie do Węglarczyka.

                    Nawiasem mówiąc, miejsce geograficzne było tu jak najbardziej ważne. Czym innym
                    jest rozbicie samochodu na jakimś zadupiu, czym innym w dobrej dzielnicy
                    stolicy (podkreślam dobrej, bo są i takie gdzie nie rozbicie byłoby chyba
                    dziwniejsze).

                    plorg napisał:

                    > Daruj sobie zaufanie jakiejkolwiek gazecie. W kazdej pelno bledo
                    nieswiadomych
                    > lub swiadomych,

                    Zdaję sobie z tego jak najbardziej sprawę. Patrzę nieufnie. (Nie tylko na
                    gazety, naturalnie.)

                    Rozumiem, że każdemu może zdarzyć się wpadka. Jakże często jest ona w tej
                    branży owocem idiotycznego podejścia, zgodnie z którym liczy się szybkość a nie
                    rzetelność informacji. (Zawsze mi się przypomina TVN24, który po wypadku
                    śmigłowcowym Millera przez parę godzin mełł kilka zdań w kółko, w tym, że
                    premier o własnych siłach wysiadł i w ogóle jest mu świetnie. Nic nie było
                    wiadomo, ale trzeba było udawać, że się coś wie). Podejścia szczególnie
                    dziwnego w przypadku gazety, która i tak za TV nie nadąży.

                    Ale reakcja po wpadce powinna byc zupełnie inna!

                    >domaganie sie rzetelnosci nie spotka sie ze
                    > zrozumieniem redakcji

                    To właśnie jest dla mnie wstrząsające (pewnie idealizm przeze mnie przemawia).
                    Dostarczanie wiarygodnych informacji jest oczywistym zdawałoby się celem
                    poważnej jakoby gazety, celem podkreślonym również w "Karcie Gazety W" jak i
                    prawie prasowym. Dlatego wydawałoby się, że reakcja redakcji czy dziennikarza
                    powinna polegać na natychmiastowej korekcie (internet) albo na opublikowaniu
                    sprostowania (druk). I z takimi reakcjami się spotykałem, np. ze strony BBC jak
                    i ze strony Gazety W. Z redakcją naukową GW nawet swego czasu odbyłem miłą
                    wymianę korespondencji zapoczątkowaną wytknięciem błędu (nawiasem mówiąc
                    popełnionego przez Marcina Gadzińskiego, następcę Weglarczyka w Waszyngtonie -
                    może to miasto jakoś im szkodzi ;-) ).

                    Sytuacja, gdy dziennikarz na wytknięcie błędu odpowiada zarzutami
                    o "szczególarstwo" to jakiś kompletny absurd. Przypomina się Fedorowicz (z lat
                    70tych w PRL) piszący o odrzucaniu reklamacji obuwia, bo klient użył go
                    niezgodnie z przeznaczeniem. Znaczy, chodził w nim.
          • el.es Nastepny slepy czciciel autorytetow. 25.07.07, 09:57
            Awantura eskalowala wylacznie z winy Weglarczyka. Bwv wskazal blad. Weglarczyk
            zaszydzil i do oczywistego bledu sie nie przyznal. Nastepnie zaczal kasowac
            kulturalne, choc krytyczne, posty Bwv. Serwowal paskudne obelgi wobec Bwv. Pod
            koniec sporu Weglarczyk pisal juz takie bzdury, ze glowa sama sie z
            niedowierzania kiwa.
            Jak to mozliwe, ze czlowiek o takim niskim poziomie kultury i inteligencji
            emocjonalnej jest pracownikiem najwiekszego medium? Ktos, kto jest tak
            zacietwierzony nie potrafi nigdy w zyciu byc obiektywny! Trzezwosc spojrzenia
            takiego czlowieka bedzie zawsze zalezna od jego osobistych emocji i sym/antypatii.
        • wojna_o_kase Weglarczyk jest po prostu... 23.07.07, 19:02
          Weglarczyk jest po prostu bardzo slabym dziennikarzem, wydaje mu sie ze
          rzemioslo dziennikarskie polega na tlumaczeniu na polski wypowiedzi politykow
          republikanskich i tuzow biznesu. Moze nie konczyl dobrych szkol, nie jego wina.

          Dziwic sie mozna ze GW zatrudnia go, bo odstaje znaczaco od reszty personelu, a
          juz na pewno nie powinien byc wyslany na placowke do USA, bo to zbyt wazny
          kraj, zeby tolerowac zen marne jakosciowo doniesienia i 'analizy', pozal sie
          Boze. Pisanina Weglarczyka przypomina mi intelektualna glebie przemowien
          Ryszarda Czarneckiego, teraz chyba z Samoobrony, zawsze lubilem czytac jego
          przemowienia, dla zabawy, ale jego tez bym nie wysylal na zagraniczne placowki
          jako reportera :)

          Moim zdaniem szkoda czasu na sprzeczanie sie z Weglarczykiem, zwlaszcza w
          sprawie jakichs blahostek.
      • radek_sim Ma się głos i basta....... 23.07.07, 10:48
        To dowodzi jeszcze innym tezom. Nie zawsze wykształciuch jest inteligentem i
        mistrzem w swoim fachu. Może nim być osoba, która nie posiada kwalifikacji w
        danej dziedzinie. Przez Internet pomija się protekcję i fałsz, aby móc
        cokolwiek publicznie powiedzieć.
        Ma się głos i basta.
        Natomiast anonimowość pozwala zdjąć maskę i ujawnia to co w człowieku tak
        naprawdę siedzi. No cóż tacy są właśnie ludzie.
        • maruda.r Re: Ma się głos i basta....... 23.07.07, 18:26
          radek_sim napisał:

          > Natomiast anonimowość pozwala zdjąć maskę i ujawnia to co w człowieku tak
          > naprawdę siedzi. No cóż tacy są właśnie ludzie.

          ************************************

          Bądź założyć maskę i pisać to, na co ma się ochotę, a nie to, czego oczekują po
          nim ludzie.

    • druid1 To nie wina Internetu 23.07.07, 08:06
      Klamstwo, czy agresja nie powstaly dzieki Internetowi - zawsze istnialy.

      Jedyna roznica polega na tym, ze kiedys tylko wybrancy, ktorzy dorwali sie do
      oficjalnych madiow klamali i tak podkrecali rzeczywistoc, aby przypodobac sie
      rzadzacym/dajacym kase.

      Teraz to moga robic wszyscy - i to najbardziej boli tych, ktorzy chcieliby byc
      "wladcami dusz".

      Teraz kazdy moze miec swoje zdanie i z tym zdaniem moze zapoznac sie kilkaset
      mln ludzi (teoretycznie). I to zdanie nie jest zatwierdzone przez zadne
      "autorytety" i z tym zdamiem czasami trzeba sie liczyc.

      Internet to kwinesencja demokracji i wolnosci slowa - i lepiej zeby taki zostal.

      Ze czasami ktos jest wulgarny, ze atakuje czy zmysla - no coz, tacy sa ludzie.

      W necie przynajmniej zawsze mozna wlaczyc funkcje "ignor" :)
    • kazik_b4 nie jestem pewien, czy w inetrnecie "ilosc" 23.07.07, 08:50
      klamstw jest wieksza, niz poza internetem?
      Jedynie internetowe klamstwo (poprzez dostepnosc do niego), moze byc szybciej i
      latwiej wykorzystane ... i uzyte jako "prawda", przez
      internautow "potrzebujacych nowych solidnych argumentow" dla ich "opinii" (i
      tak wczesniej sformulowanej), czy majacych ich utwierdzac w "prawdzie" (ktorej
      i tak sa juz wyznawcami)?!
      Manipulacja ma historie dluzsza, niz internet i jest "stosowana" od zarania
      ludzkosci?!
      I zadne "zakazy", "kodeksy" czy "zobowiazania dobrego postepowania" tego nie
      zmienia! ... Ani w internecie, ani poza nim!
      Apelowanie o "zdrowy rozsadek", czy "trzymanie sie prawdy" jest daremne ...
      Poniewaz zarowno "prawdy", jak i "zdrowy rozsadek" ... sa baaardzo relatywne
      (tak samo, jak wszystko w tym swiecie)!
      "Natura ciagnie wilka do lasu" ... a "im dalej w las, tym wiecej drzew"!
    • bosman_plama Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 11:32
      Och, och wstrząsające! Ludzie kłamią w internecie i zamieszczają w nim
      amatorskie filmy!!! Szok! Normalnie upadek cywilizacji! A w dodatku - osoby o
      słabych nerwach proszone o nie czytanie dalej - w internecie zamieszczane są
      reklamy i kryptoreklamy!!!!!
      Ile zarobił autor książki na tych niezwykle cennych i oryginalnych spostrzeżeniach?
      Czy mamy spodziewać się jego kolejnej obrazoburczej i odkrywczej książki:
      "Kłamstwa ludzi"?
      I ostatni tom trylogii: "Kłamstwa świata". W ostatnim tomie autor odkryje, że na
      świecie nie dzieją się same dobre rzeczy.
      Proponuję przygotować wersję audiowizualną dla niemowląt. Możliwe, że zrobi to
      na nich jakieś wrażenie.
    • gringo_w666 grupa trzymajaca sondaże to GWno? 23.07.07, 11:38
      www.pgb.org.pl/old/index.php?id=76
    • plorg O co to biadolenie? 23.07.07, 11:47
      Czyzby oficjalne media (w tym Gazeta) byly zazdrosne o swoj monopol na klamstwa
      i amatorszczyzne?
      • 1410_tenrok wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie infor 23.07.07, 12:58
        macji. Naiwny, jeżeli spojrzec nań od strony ławek parkowych lub przystanków
        tramwajowych w naszym kraju. Ktos je budował po to, aby ludziom było wygodnie i
        nie padał na nich deszcz. Ktos je jednak niszczy, dla zasady.
        Otóż, znany z tutejszego forum gosc o nicku lortea sam się przyznał do
        swiadomego wypisywania głupot w WIKI (rzecz rozchodziła sie, o ile pomne, o
        jakis nowy gatunek drzewa iglastego). Zli ludzie zawsze muszą zniszczyć kazdą,
        chocby najlepszą ideę.
        • plorg Re: wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie 23.07.07, 13:21
          "Możesz krytykować, kogo chcesz i jak ci się podoba."
          -----------------------------------------
          I bardzo dobrze! Na tym polega wolnosc slowa. Wolnosc odbiorcow zawartosci
          internetu natomiast polega na tym, ze jezeli im sie nie podoba, to nie musza
          tego ani ogladac ani czytac. Jedno klikniecie i niewygodne tresci natychmiast
          znikaja z ekranu twojego komputera.
          Wolnosc internetu uwiera tylko tych, ktorzy maja kontrole nad pozostalymi
          srodkami masowego przekazu. Moga kreowac rzeczywistosc w/g wlasnego uznania.
          Nic dziwnego, ze internet im przeszkadza, podwazajac ich monopol i rzad dusz.
          • perhoset Re: wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie 23.07.07, 16:50
            Wiesz, nie sądzę, żeby chodziło o to, czy kogoś wolność Internetu uwiera, raczej
            o to, jak się ją wykorzystuje. A ja nie jestem żadnym przedstawicielem władzy,
            jestem zwykłym małym człowieczkiem, i powiem Ci, że nie podoba mi się jak ludzie
            interpretują wolność w Internecie.
            Nie mówię, że jestem zniecierpliwiona i zniechęcona patrzeniem na to codziennie,
            bo na to nie patrzę. Ale jestem świadoma chuligaństwa i po prostu się temu
            sprzeciwiam.
            Wydaje mi się, że tej negatywnej wolności Internetu bronią tylko ci, którzy jej
            nadużywają. Nikt tu bowiem nie atakuje wolności samej w sobie a jedynie uprzedza
            o zagrożeniu, że ta wolność może być istotnie nadużywana. W celu przestępstw.
            Jak w realu.
            Myślę, że powinien zaistnieć wymiar sprawiedliwości dla trolli.
            Wolność wolnością, ale Internet nie powinien być ucieczką od odpowiedzialności,
            medium pobłażającym niesprawiedliwości.


            p.s Od kultury nie ma wakacji. I używanie żadnego medium nie powinno z niej
            zwalniać.
            • plorg Re: wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie 23.07.07, 21:16
              > Wydaje mi się, że tej negatywnej wolności Internetu bronią tylko ci, którzy
              > jej nadużywają.
              -----------------------------------------
              Dobrze piszesz, ze Ci sie wydaje :-)
              Tak poza tym co to jest wolnosc negatywna? Wolnosc albo jest, albo jej nie ma.


              > Nikt tu bowiem nie atakuje wolności samej w sobie a jedynie uprzedza o
              > zagrożeniu, że ta wolność może być istotnie nadużywana.
              -----------------------------------------
              Nawet nie wiesz jak mylnie znowu Ci sie cos wydaje. Nie od dzis planowane jest
              wprowadzenie tzw. "Internetu 2", gdzie wszystko bedzie poddane dokladnej
              inwigilacji i kontroli przez wladze, lub inne wplywowe srodowiska, jak to ma
              miejsce w przypadku tradycyjnych mediow. Bredzenie, ze wolnosc jest naduzywana,
              jest niczym innym jak nawolywaniem do wprowadzenia cenzury i zlikwidowania tej
              resztki wolnosci slowa jaka pozostala, bo znalazla schronienie w internecie
              wlasnie.


              > Myślę, że powinien zaistnieć wymiar sprawiedliwości dla trolli.
              -----------------------------------------
              Moze inkwizycja i palenie na stosach Ci sie marzy?


              > Wolność wolnością, ale Internet nie powinien być ucieczką od
              > odpowiedzialności, medium pobłażającym niesprawiedliwości.
              -----------------------------------------
              O czym Ty piszesz dziewczyno? Chyba chcesz wsadzac ludzi do wiezienia, za
              napisane slowa. O jakiej niesprawiedliwosci piszesz? Jezeli ktos wyrazi swoje
              zdanie na temat np. obecnej wladzy, to stanie sie smiertelna niesprawiedliwosc,
              wymagajaca pociagniecia autora do odpowiedzialnosci karnej?


              www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml;jsessionid=MWVH3P0K0CKE1QFIQMFCFFOAVCBQYIV0?xml=/news/2007/06/12/nmedia312.xml
            • maruda.r Re: wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie 24.07.07, 13:39
              perhoset napisała:

              > p.s Od kultury nie ma wakacji. I używanie żadnego medium nie powinno z niej
              > zwalniać.

              ***************************************

              Owszem, nie ma. Ale tylko dla tych, którzy świadomie się na nią zdecydowali.
              Obowiązkowa kultura przestaje być kulturą, a staje się musztrą.

        • maruda.r Re: wiki - dobry rzetelny pomysł na dostarczanie 23.07.07, 18:24
          1410_tenrok napisał:

          > Otóż, znany z tutejszego forum gosc o nicku lortea sam się przyznał do
          > swiadomego wypisywania głupot w WIKI (rzecz rozchodziła sie, o ile pomne, o
          > jakis nowy gatunek drzewa iglastego). Zli ludzie zawsze muszą zniszczyć kazdą,
          > chocby najlepszą ideę.

          *****************************************

          Zgadza się. Od dziesięcioleci nie można powstrzymać domorosłych filozofów od
          dzielenia się złotymi myślami za pośrednictwem ścian publicznych toalet. Winne
          są toalety?

          • 1410_tenrok ty jestes zabawny, ale plorg nie nieźlak 25.07.07, 14:38
            wolnosc słowa to mozliwosc wypisywania kazdej głupoty? Chyba was pogieło.
            Człowiek, ktory stworzył wiki, chciał dac ludziom informacje. Bzdety nigdy nie
            będą informacją. Bzdety to bzdety. Wolnosc słowa, to wolnosc przedstawiania
            wlasnych mysli, chcoby nie konformistycznych (a przede wszystkim). Pisanie
            idiotyzmów to po rostu to samo, co sikanie komus do zupy. Ciekawi mnie
            nieźlaki, czy lubicie jak wam ktos w imię wolności nasika do rosołu, barszczu
            lub szczawiowej?
      • annablackie Re: O co to biadolenie? 02.09.08, 01:20
        O, jak ładnie potwierdzasz tezę postawioną w artykule. Brawa!
    • allspice Kłamstwa internetu...ale i wolność i swoboda...:) 23.07.07, 14:11
      ...ale wszystko zależy od użytkowników internetu:)
    • perhoset Kłamstwa internetu 23.07.07, 14:37
      Internet nie jest maszyną...
      Poważny błąd merytoryczny.
      • maruda.r Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 18:20
        perhoset napisała:

        > Internet nie jest maszyną...
        > Poważny błąd merytoryczny.

        ****************************************

        W sensie technicznym jak najbardziej jest.

    • parawirus Kłamstwa internetu 23.07.07, 18:43
      Nawet jezeli klamstwa, to chociaz sa one niezalezne od Politykow i Rydzykow -
      to jest wlasnie zaleta demokracji!!!
      • parawirus Re: Kłamstwa internetu 23.07.07, 18:51
        Dlatego wlasnie np. w Rosji, Bialorusi i w Chinach stosuja filtry na pewne
        przekazy internetowe, ktore moga stanowic zagrozenie dla ich "systemow".
        Czy demokratycznych??? Ha, ha, ha!!!
        • gaadd Re: Kłamstwa internetu 31.07.07, 12:52
          Poraziło mnie. Cały czas byłem przekonany, że Internet to skarbnica prawdy, nie
          zdawałem sobie sprawy, że internet tworzą ludzie, a tworząc - mają nań wpływ.
          Mam nadzieję, że w najbliższym czasie pojawią się w Internecie, naukowe - albo
          pseudonaukowe rozprawy na temat jego wiarygodności.
    • w105n4 Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 10:07
      > Ale kłamstwo w Wikipedii bywa prostsze. Niedawno jeden z jej najbardziej
      > aktywnych redaktorów ujawnił amerykańskiemu dziennikarzowi, że nie jest
      > profesorem teologii, jak napisał w swoim profilu. Ma 24 lata i żadnego
      > uniwersyteckiego wykształcenia. W Wikipedii rozstrzygał spory autorów jako
      > autorytet.

      Na niezlym poziomie musialy sie toczyc dyskusje
      • tu-166 Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 11:56
        administratorzy na Wikipedii nie są żadnymi autorytetami i nie mają większych
        uprawnień od zwykłych użytkowników do rozstrzygania w kwestiach merytorycznych,
        zadaniem administratorów jest rozstrzyganie w kwestiach formalnych,
        przestrzeganie zasad wikipedii, prawa i pilnowanie poziomu merytorycznego. "Na
        niezłym poziomie musiały sie toczyć dyskusje" na pewno na wyższym niż na tym
        forum internetowym, a jednak tu sie wypowiadasz.
    • andykon Kłamstwa internetu 02.08.07, 10:25
      obrzydliwy prowokujacy tytul .klamstwo lezy w naturze czlowieka ,bez znaczenia
      gdzie klamie i w jakich okolicznosciach.zakonczenie tego artykulu usprawiedliwia
      autora ,aczkolwiek jest on krytyczny
      Internet, niezależnie od egoizmu, amatorszczyzny, agresji i kłamstwa, będzie się
      rozwijał. Ale pozostanie maszyną - nie dba o to, czy prowokuje dobre, czy złe
      zachowania, czy ogłupia kulturę, czy ją rozwija. Wszystko zależy od użytkowników.

      internet jest wentylem bezpieczenstwa dla wolnosci slowa o ile nie bedzie
      cenzurowany ! szkodliwosc !? -asolutnie zadna !! przeciwnie rozwija czlowieka
      wielokierunkowo,a niektorym to przeszkadza ,chca ukryc swoje niecne zapedy do
      kontroli mysli. o ile " donald" bedzie nas trul to wlasnie dzieki internetowi
      znajdziemy sposob aby go zdemaskowac pozdrawiam wszystkich
    • severynas klip na youtube... 02.08.07, 11:48
      to Tea PARTAY, a nie tea party....niby roznica niewielka, ale pokazuje miernosc
      internetowych redaktorow :D
    • niebieska_konewka Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 11:59
      cóż, w Internecie jak w życiu, pełno obłudy. Nikogo nie powinno to dziwić. Choć
      faktycznie jako źródło wiedzy powinno być rzetelne.

      fuga.blox.pl/html
    • tu-166 Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 12:01
      maruda.r napisał:
      > Ale kłamstwo w Wikipedii bywa prostsze. Niedawno jeden z jej najbardziej
      > aktywnych redaktorów ujawnił amerykańskiemu dziennikarzowi, że nie jest
      > profesorem teologii, jak napisał w swoim profilu. Ma 24 lata i żadnego
      > uniwersyteckiego wykształcenia. W Wikipedii rozstrzygał spory autorów jako
      > autorytet.

      Coś Ci się pomyliło. Od kiedy to administratorzy Wikipedii są ekspertami do
      rozstrzygania spraw merytorycznych? Administratorzy Wikipedii to "ciecie" od
      spraw formalnych a nie żadna grupa trzymająca władzę. Wspomniany admin wdawał
      się w dyskusje z pozycji zwykłego użytkownika. A kłamstwo zawsze ma krótkie nogi.
    • bungo26 Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 13:34
      Internet nie kłamie o nas.
      • choryzmilosci Re: Kłamstwa internetu 02.08.07, 14:43
        bungo26 napisał:

        > Internet nie kłamie o nas.

        Sluszna uwaga..

        Warto tez dodac ze WWW to w zestaw trzech szóstek w hebrajskim alfabecie...
        www=666
        :)
    • szalony_kucharz Wiki jest ok 02.08.07, 15:21
      Tylko ta angielskojęzyczna. Za to z reklamami w necie to przesadzają -
      szczególnie polskie portale, w tym i Gazeta.pl. Właśnie wzrok mi
      mąci "kumulacja 13.000.000", kiedy piszę tego posta.

      A kłamstwa? Jakie znowu kłamstwa? W idealnym demokratycznym społeczeństwie
      internet jest najdoskonalszym chyba sposobem na wykazanie, że prawda to nie
      stan, a dynamiczny proces.

      Ktoś napisze A. Ktoś inny uważa, że nieprawda iż A. W pozbawionym cenzuralnych
      ograniczeń forum sieciowej dyskusji obydwaj mają takie same możliwości
      dowiedzenia swoich racji. A że w toku dyskusji okaże się, że jeden jest lepiej
      przygotowany merytorycznie w temacie, większą kulturę dialektyczną i nie tylko
      prezentuje, to chyba nie jest źle, co nie?

      Padł przykład o McDonaldzie, Wikipedii i możliwości wyedytowania artykułu przez
      pracowników tejże firmy. No aż się boję i trwożliwie zaglądam do Wiki celem
      sprawdzenia, czy rzeczywiście nadlojalni sprzedawcy hamburgerów powycinali
      kawałki o "Super Size Me" i "Fast Food Nation". Tymczasem... Proszę zresztą
      bardzo, co będę się pucować po próżnicy:

      en.wikipedia.org/wiki/McDonald%27s#Criticism
      en.wikipedia.org/wiki/Fast_Food_Nation
      en.wikipedia.org/wiki/Super_Size_Me
      Zwróćcie szczególną uwagę na zawarte w nagłówku tego ostatniego hasła iście
      akademickie ostrzeżenie o tym, że brakuje odpowiednich cytatów i źródeł.
      Znajdźcie mi teraz na świecie drugą taką DARMOWĄ encyklopedię, dysponującą
      prawie dwoma milionami haseł z wszystkich chyba możliwych do wyobrażenia sobie
      dziedzin, o takim stopniu przejrzystości i CZYNNEJ dostępności.

      Druga sprawa, wszechobecne chamstwo i wciorności, rzekomo wina sieciowej
      anonimowości. Po pierwsze wcale taka pozbawiona tożsamości światowa pajęczyna
      nie jest. Jeśli ktoś nastawia się na rzyganie obelgami, spamowanie, czy jakieś
      inne mało produktywne zajęcia to pewnie i tak. Co innego kiedy chcemy się
      traktować jak dorośli ludzie. Wtedy potrzebne jest imię, nazwisko, adres, nr
      karty kredytowej. Jaki jest odsetek oszustw pośród transakcji zawartych w
      internetowych domach aukcyjnych? Nadzwyczaj niski, wydaje mi się, biorąc pod
      uwagę potencjalne zagrożenia wynikające z faktu obrotu pieniędzmi i danymi
      osobowymi w globalnej przestrzeni informacyjnej. Dokonywałem już zakupów w
      różnych zakątkach świata i wiecie co? Paczki zawsze przychodziły. I jeszcze nie
      zdarzyło mi się na wyciągu dostrzec jakiejś transakcji, której sobie nie
      przypominam. Czy miałbym taką możliwość bez Internetu, E-bay'a, Pay Pala i
      karty kredytowej?

      Ja wiem, że jedną z naczelnych zasad akumulowania kapitału, także kulturowego,
      jest dążenie do możliwie najszerszego odcięcia pozostałych uczestników życia
      społecznego od owego kapitału źródeł, ale... bez przesady panowie! Głupota nie
      boli, więc czego się bać? Nie zachowujmy się więc jak jakaś nadęta sieciowa
      hrabianka, którą trollowe pospólstwo brzydzi.
    • ania692i Kłamstwa internetu 02.08.07, 15:45
      W Internecie może pisać każdy, a więc są i głupstwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka