augustus_germanicus_caligula 23.07.07, 11:19 Gdy Zero wstawisz w miejsce Zera jaki wynik uzyskasz? Dwa Zera? Poswiecilem dzisiejsza poranno kupke ministrowi Zbigniewowi "Zero" Ziobro Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skubi6 Opluj bliźniego swego, a zrobisz karierę w PiS 23.07.07, 12:20 ... taki wniosek wypływa z tego artykułu. Podobnych przykładów nie brak. Mój ostatnio ulubiony: procesy o pomówienia w raporcie Macierewicza (video): www.skubi.net/procesy.html Odpowiedz Link Zgłoś
marcowroc a kiedy Jareczek wydorśleje? 23.07.07, 15:11 "z pokolenia ludzi od dawna dorosłych, ale jeszcze młodych". Odpowiedz Link Zgłoś
majajekukubzdziongvamajaje Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa G.. 23.07.07, 11:44 Karuzela stołków nabiera tempa. Odpowiedz Link Zgłoś
w.antoni Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa G.. 23.07.07, 12:16 Taki sobie dwulicowy, farbowany lisek. Dostosowywał się do wymogów chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak2 Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa G.. 23.07.07, 12:50 O, Boże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pyosalpinx Kiedys byl czlonkiem PZPR, teraz PIS... 23.07.07, 12:55 ...a wiec z tych "dobrych" komuchow. Odpowiedz Link Zgłoś
1korektor Kto zapisywał do Solidarności w stanie wojennym? 23.07.07, 13:02 Nie znam takiego podmiotu który prowadził zapisy do Solidarności. Szczególnie wieloletnich członków PZPR. Kto był taki głupi i go zapisał ? A potem tylu TW ! Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Kto zapisywał do Solidarności w stanie wojenn 23.07.07, 13:07 1korektor napisał: > Nie znam takiego podmiotu który prowadził zapisy do Solidarności. > Szczególnie wieloletnich członków PZPR. > Kto był taki głupi i go zapisał ? > A potem tylu TW ! A tow (już ś.p.). sekretarz POP w naszym zakładzie powiedziała kiedyś, że zapisała się do "Solidarności", bo dostała takie polecenie partyjne. Czy to był odosobniony przypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
lwowiak5 Re: Kto zapisywał do Solidarności w stanie wojenn 23.07.07, 23:16 Znam tego pajacyka,w stanie wojennym chował się w sedesie.Legitymację PZPr przechwywał u Jareczka drugiego bohatera,pożal się Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
majajekukubzdziongvamajaje Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa G.. 23.07.07, 13:13 Ile ten człowiek ma kręgów szyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Ładna biografia, zwłaszcza rok 1971 23.07.07, 13:36 I akcesja do PZPR zaraz po wydarzeniach Grudnia '70 Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Przyśpieszone wybory i reelekcja Kartofla Mniejsze 23.07.07, 13:37 go. We Francji plótł rozpaczliwie jak porąbany. Odpowiedz Link Zgłoś
maupa13 Re: Przyśpieszone wybory i reelekcja Kartofla Mni 23.07.07, 14:57 Znam nieco francuski, i podziwiałam towarzyszącą mu tłumaczkę, która z tego bełkotu nieskładnego zrobiła całkiem inteligentne, udane przemówienie - kilkukrotnie podkreślała współpracę Francuzów i wdzięczność Polaków (czego nie mówił prezydent, przynajmniej w wysłuchanym przeze mnie fragmencie - a tłumaczka 5 razy). Cóż, tłumaczenie Wałęsy to był mały pikuś przy tym... Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Tradittore, tradutore...:-). Tu akurat na opak, na 23.07.07, 15:12 szczęście dla nieszczęsnego, żałosnego Kartofla i dla nas wszystkich. Gdyby tłumaczyła go wiernie, spaliłbym sie przy telewizorze ze wstydu za naród, co go wybrał i RP, nie czwartą, bo nie moja i na szczęście jej nie ma i, jak sądzę, nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Ela ma jeden sposób lepszy, niż reszta bezczelnej, 23.07.07, 13:43 agresywnej kaczej zgrai. Jak dyskutanci za bardzo przyprą ją do muru i zupełnie już brak argumentów, zaczyna beczeć, łezki w oczach. To bierze i przeciwnicy z ltości odpuszczają. Ale od beczenia nie zbuudują się drogi i stadiony :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Myślą, że tupeciarz Kamiński z błota wyciągnie 23.07.07, 13:48 Kartofla Mniejszego. Obawiam się, że to był patent tylko na jeden raz. Ludzie mu wtedy uwierzyli, bo nie wiedzieli, że można aż tak artystycznie kłamać. Ale teraz już chyba wiedzą ? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: augustus_ger... 23.07.07, 14:05 augustus_germanicus_caligula napisał: > Gdy Zero wstawisz w miejsce Zera jaki wynik uzyskasz? Dwa Zera? > > Poswiecilem dzisiejsza poranno kupke ministrowi Zbigniewowi "Zero" Ziobro Jesli Ziobro jest zerem, to wowczas ty, czerwona madralo, jestes "00" - kiblem! Odpowiedz Link Zgłoś
majajekukubzdziongvamajaje Re: augustus_ger... 23.07.07, 14:18 wet3 napisał: > augustus_germanicus_caligula napisał: > > > Gdy Zero wstawisz w miejsce Zera jaki wynik uzyskasz? Dwa Zera? > > > > Poswiecilem dzisiejsza poranno kupke ministrowi Zbigniewowi "Zero" Ziobro > > Jesli Ziobro jest zerem, to wowczas ty, czerwona madralo, jestes "00" - kiblem! Co do czerwieni, to jej wzorcem są koralowe usteczka ministra Zero. A na drugim brzegu tęczy, której wszystkimi barwami mieni się PiS, mamy fioletowy nochal posła Karskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Zajadła nagonka medialna przeciw Radiu Maryja 23.07.07, 14:50 Z Narodem czy z dworem? Od ponad tygodnia trwa kolejna zajadła nagonka medialna przeciw Radiu Maryja i Ojcu Dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi. Dominują w niej te same, znane z wielokrotnych oszczerstw postkomunistyczne i lewicowo-liberalne media na czele z "Trybuną", "Gazetą Wyborczą" i TVN 24. Bezpośrednią przyczyną kolejnego ataku na Radio Maryja stał się ostry sprzeciw ojca Tadeusza Rydzyka wobec niesławnego spotkania 8 marca 2007 r. w Pałacu Prezydenckim, zdominowanego przez lewicowe dziennikarki i wobec uchwalonego tam apelu przeciw zmianom w Konstytucji. W tendencyjnych lewicowych mediach wciąż cytuje się tylko ostre krytyczne słowa o. Rydzyka o "szambie" bez zaznaczenia, że chodziło o ogrom nieczystości wylewanych latami przez część dziennikarek zaproszonych przez panią prezydentową 8 marca na Kościół i wartości chrześcijańskie, a w ostatnim roku także na rząd i PiS. Zlot lewaczek u pani prezydentowej Przypomnijmy, że ogromna część lewicowych i liberalnych mediów jakże cynicznie przemilcza tak ważne i jednoznaczne stwierdzenie o. Tadeusza Rydzyka z jego wypowiedzi 8 marca br.: "Jestem zbulwersowany tym, że do Pałacu Prezydenckiego są zaproszeni dziennikarze, którzy są przeciwko pozytywnym zmianom w Polsce, którzy cynicznie się zachowują, atakują rządzących". A przecież niepodważalnym faktem było to, że na spotkanie u pani prezydentowej 8 marca zaproszono głównie dziennikarki o tendencji skrajnie lewicowej i liberalnej, nie bacząc na to, że część z nich od dawna wyżywa się w grubiańskich atakach na rząd. Świadomie pominięto za to - z winy kierownictwa kancelarii prezydenckiej, a zwłaszcza głównej organizatorki imprezy, minister Ewy Junczyk-Ziomeckiej - dziennikarki z redakcji nurtu chrześcijańsko-patriotycznego. Świadomie pominięto przy zapraszaniu przedstawicielki redakcji Radia Maryja, "Naszego Dziennika", "Niedzieli", "Naszej Polski", "Tygodnika Solidarność", krakowskich "Arcanów", "Nowego Przeglądu Wszechpolskiego" czy "Myśli Polskiej". Zaproszono za to m.in. osoby, które od dłuższego czasu "wyróżniają się" zajadłymi, często wręcz graniczącymi z podłością, atakami przeciw obecnemu rządowi. Zapytam tu wprost - jak można było zaprosić na spotkanie w Pałacu Prezydenckim Krystynę Koftę z postkomunistycznego "Przeglądu", od dawna specjalizującą się w jadowitych atakach na władze PiS i rząd, na Kościół i polski patriotyzm? 25 lutego br. Kofta "popisała się" szczególnie grubiańską napaścią na obecne rządy, pisząc: "Twierdzę, że nie było tak złego i obmierzłego ludziom rządu jak obecny". Jak wytłumaczyć, że tę, tak szkalującą rząd nienawistnicę, już w kilkanaście dni później pani prezydentowa Maria Kaczyńska zaprosiła do siebie na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego?! Czy to było lojalne wobec pana prezydenta? Kto podpowiedział pani Kaczyńskiej pomysł zaproszenia lewackiej chuliganki pióra do Pałacu Prezydenckiego? Czy zrobiła to właśnie minister E. Junczyk-Ziomecka, najbardziej żarliwa obrończyni 8-marcowej imprezy w Pałacu Prezydenckim? Jak można równocześnie wylewać kubły pomyj na rząd i być oficjalnym gościem pani prezydentowej? Warto dodać, że we wspomnianym artykule Kofty w postkomunistycznym "Przeglądzie" z 25 lutego znalazł się również niedwuznaczny atak na prezydenta i premiera RP, którzy opowiedzieli się za zdegradowaniem gen. Wojciecha Jaruzelskiego do stopnia szeregowca. Według Kofty: "Odbieranie Jaruzelskiemu generalskich szlifów i emerytury to żerowanie na niskich instynktach najgorszej części narodu, nie mówiąc już o katolickim rodowodzie tego rodzaju mściwości". Wśród gości pani prezydentowej znalazła się również Magdalena Środa, była persona ministerialna w rządzie SLD, znana z niekłamanej nienawiści do Kościoła i wartości chrześcijańskich. Środa świeżo wyróżniła się kolejnymi absurdalnymi twierdzeniami, głosząc w "Wysokich Obcasach" (nr 339), dodatku do "Gazety Wyborczej", że "rzeczywistym motywem zakazu aborcji jest nacjonalizm i źle pojęta troska o demografię". Czołową rolę w przebiegu spotkania w Pałacu Prezydenckim 8 marca odegrała Monika Olejnik, słynna z fanatycznej lewicowej tendencyjności oraz skrajnej niechęci do obecnych rządów. To ona podsunęła przygotowany przez siebie apel przeciw zmianom w Konstytucji do podpisu pani prezydentowej, kierowniczym osobom z kancelarii prezydenckiej i ich gościom. Przypomnijmy, że Monika Olejnik, absolwentka zootechniki, a nie dziennikarstwa, zdobyła dziennikarskie ostrogi w radiu w czasie stanu wojennego, gdy bardzo wielka część dziennikarzy bojkotowała jakże słusznie takie media jak radio i telewizję. Jak wspominał jej ówczesny "kolega" z mediów elektronicznych Tadeusz Zakrzewski na łamach "Wprost" z 8 lutego 2004 r.: "Monikę Olejnik wciśnięto do radia w pierwszym okresie stanu wojennego na polecenie komisarza wojennego. Za tą decyzją stał jej ojciec, pułkownik, szef ważnej jednostki MSW". Czyżby więc jednym z głównych źródeł agresywnej lewicowości publicystycznych wypadów M. Olejnik były poglądy odziedziczone po ojcu pułkowniku MSW? Wśród uczestniczących w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim znalazły się również dwie dziennikarki z tak atakującej rząd "Gazety Wyborczej": Ewa Milewicz, ostatnio "wsławiona" zajadłą obsesją antylustracyjną, i Dominika Wielowieyska. Znalazły się aż trzy przedstawicielki najbardziej agresywnej antyrządowej stacji telewizyjnej TVN 24. Były nimi znana ze skrajnej lewicowej tendencyjności Katarzyna Kolenda-Zaleska, stale zamieszczająca agresywne komentarze w "Gazecie Wyborczej", Justyna Pochanke i Małgorzata Łaszcz, szefowa producentów i reporterów TVN. Nie zabrakło również i przedstawicielki innej wrogiej PiS i rządom Kaczyńskich komercyjnej stacji telewizyjnej Polsatu - w osobie Hanny Smoktunowicz. Do tego doszła Dorota Wysocka-Schnepf, gwiazda mało zreformowanej telewizji wildsteinowskiej, współodpowiedzialna za rozliczne tendencyjne wypady antyrządowe w tej telewizji. Kiedyś, wspominając swój pobyt z mężem Ryszardem Schnepfem jako ambasadorem w jednym Z krajów Ameryki Południowej, chwaliła się, że zajmowała się tam organizowaniem pomocy materialnej dla mniejszości żydowskiej w tym kraju. Podkreślam, to nie jest pomyłka - dla mniejszości żydowskiej, nie polskiej. Rozumiałbym, gdyby taką akcją zajmowała się i chwaliła żona ambasadora Izraela. Zdumiewa jednak to, iż robiła to żona polskiego ambasadora R. Schnepfa, który zamiast pomagać Polonii, specjalizował się w atakach na przywódcę całej Poloni południowoamerykańskiej - wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego. Dodajmy, że Wysocka-Schnepf wyraźnie kontynuuje tę niegodną tradycję ataków jej męża, dając w telewizji publicznej upust swym personalnym fobiom poprzez kolejne zniesławiające pomówienia pod adresem Jana Kobylańskiego. Przygotowany przez M. Olejnik apel przeciw zmianie Konstytucji podpisały również, poza panią prezydentową i lewicowymi dziennikarkami, m.in. pani minister E. Junczyk-Ziomecka, podsekretarz stanu Lena Dąbkowska-Cichocka, dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Anna Kamińska i dyrektor Biura Inicjatyw Społecznych Kancelarii Prezydenta Bożena Opioła. Znamienny był fakt, że w spotkaniu uczestniczyła prawdziwie "doborowa" stawka dziennikarek postkomunistycznych i liberalno-lewicowych, w dużej części znanych z zajadłych ataków na program budowy IV Rzeczypospolitej. Znamienne, że równocześnie panie minister z otoczenia pani prezydentowej wyraźnie zadbały, aby na spotkaniu w Pałacu nie znalazł się nikt z forum prasowych jednoznacznie wspierających rząd i program naprawy. Jak widać, pań z otoczenia pani prezydentowej absolutnie nie obchodzą osoby z prawicy i generalnie nurtu chrześcijańskio-patriotycznego. Obchodzi je przede wszystkim zabieganie o względy u dziennikarek postkomunistycznych i lewicowo-liberalnych. Premier krytykuje błąd prezydentowej Premier Jarosław Kaczyński oświadczył Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jest pew 23.07.07, 15:19 ne, że do reszty oszalał... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jes 23.07.07, 15:34 Z uwagi na mala objetosc postu ucielo koncowke i autora, ktorym jest prof. Nowak, nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper znowu ctrlC, ctrlV, a może tak coś z klasyki? 23.07.07, 16:30 o roli klasy wierząco robotniczej w kształtowaniu patriotycznej postawy? Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Aha. Daj następnym razem Dzieła Zebrane prof. 23.07.07, 17:00 Nowaka :-). Hej! Tu mnie olśniło! Wiem już, kim jest ten tajemniczy "junkier"! To p. prof. Nowak we własnej osobie. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
majajekukubzdziongvamajaje Re: Aha. Daj następnym razem Dzieła Zebrane prof. 23.07.07, 17:02 Kiedyś podejrzewałem, że to redaktor Ziemkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
s24 Re: Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jes 24.07.07, 00:06 Życzę zdrowia, Panie Profesorze! I wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
biof Re: Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jes 23.07.07, 15:35 Zadałem sobie trud i przeczytałem. Sądząc po niektórych zwrotach i liczbie mnogiej, utwór napisali prawie wszyscy fani radia maRyja. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jes 23.07.07, 16:03 Premier krytykuje błąd prezydentowej Premier Jarosław Kaczyński oświadczył 13 marca 2007 r. w "Sygnałach dnia", że "pani prezydentowa Maria Kaczyńska została prawdopodobnie wprowadzona w błąd". J. Kaczyński dodał, że "radziłby uważniej przyglądać się tego typu apelom", bo "jest przekonany", że doszło do nieporozumienia. Premier zachował się w całej sprawie jak mąż stanu, pragnąc jak najszybciej wyciszyć niepotrzebne spory, a przede wszystkim naprawić fatalne skutki aż nadto "samodzielnych" poczynań swojej bratowej-prezydentowej. Według oceny Aleksandry Gardynik i Bernadetty Waszkielewicz, autorek tekstu "Kaczyński kontra Kaczyński" w "Rzeczpospolitej" z 16 marca 2007 r.: "Jarosław Kaczyński jeszcze nigdy nie był tak zły na kancelarię swego brata jak teraz - przy konflikcie o zmiany w Konstytucji. To w dworze brata upatruje bowiem wszystkich nieporozumień (...) - Prezydent ma doradców, którzy powinni o niego dbać, a to on o nich dba i ich rozsądza. Jego kancelaria i premiera to inne światy - narzeka polityk PiS, bliski szefowi rządu. Premier ma pretensje do kancelarii brata za zorganizowanie spotkania prezydentowej z dziennikarkami, na którym podpisała sporny apel. Było to bowiem w chwili eskalacji konfliktu wokół zmiany Konstytucji. Na dodatek apel podpisało też kilka pań z kancelarii". Dość podobne oceny całej sprawy można znaleźć w najnowszym "Newsweeku" (z 25 marca br.) w tekście Andrzeja Stankiewicza i Piotra Śmiłowicza: "Oczekiwana zamiana bliźniaków". Autorzy twierdzą, że: "Premier nisko ocenia kompetencje ministrów swego brata. Podczas jednego z posiedzeń komitetu politycznego PiS miał powiedzieć o Kancelarii Prezydenta: 'Ja bym takich ludzi u siebie nie zatrudniał'. Stąd też jego gwałtowana reakcja, gdy prezydentowa Maria Kaczyńska i prezydenckie urzędniczki podpisały list ze sprzeciwem wobec zmian antyaborcyjnych w konstytucji. Oto nijakie otoczenie Lecha bez wiedzy jego, Jarosława, zdecydowało się na własny ruch polityczny. I to tak kontrowersyjny". W tych stwierdzeniach autorów "Newsweeka" jest jedna znacząca nieścisłość. Otoczenie Lecha Kaczyńskiego wcale nie jest nijakie, lecz w większości mocno lewicowe, jak to później przedstawię. I właśnie ze strony minister Ewy Junczyk- Ziomeckiej, wcale nie nijakiej, lecz mocno lewicowej i skrajnie prożydowskiej, doszło tego samego dnia - 13 marca - do tak szokującego przeciwstawienia się wypowiedzi premiera Jarosława Kaczyńskiego. Występując w Radiu Zet, minister Junczyk-Ziomecka wyraziście polemizowała z wypowiedzią premiera, twierdząc, że "pani prezydentowa jest osobą mądrą i nie robi takich pomyłek ani też nie jest to osoba, której można podsunąć coś i ona bezwiednie podpisałaby jakieś zaświadczenie". Uderzając w ten sposób w podjętą przez premiera J. Kaczyńskiego próbę wyciszenia całej sprawy, minister Junczyk-Ziomecka zachowała się jak swego rodzaju koń trojański w obozie rządzącym. Kto podpuścił panią prezydentową? Przypomnijmy tu, że minister Ewa Junczyk-Ziomecka jest od dawna uważana za swego rodzaju "złego ducha" w Kancelarii Prezydenta. W pełni zgadzam się pod tym względem z niedawnym wystąpieniem prof. Bogusława Wolniewicza w Radiu Maryja, który stwierdził wprost: "Nie mogłem pojąć, co w kancelarii prezydenckiej robi Ewa Junczyk-Ziomecka". Profesor Wolniewicz przypomniał, że Ziomecka dłuższy czas szefowała przygotowaniom do stworzenia ogromniastego Muzeum Historii Żydów w Warszawie. Profesor B. Wolniewicz nie bez uzasadnienia obawia się, że muzeum to może stać się faktycznym centrum propagandy antypolskiej za polskie pieniądze. Wspomniane muzeum ma powstać za ogromną sumę 100 milionów złotych, z których przeważającą część stanowić będą pieniądze z polskiego budżetu. Mniejszą część mają stanowić pieniądze z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Pamiętajmy jednak, że ŻIH sam działa w oparciu o dotacje z polskiego budżetu, tak więc jego pomoc dla wspomnianego muzeum oznaczałaby przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Nie zabezpieczono - przypuszczalnie także z winy E. Junczyk-Ziomeckiej - odpowiedniego wpływu strony polskiej na skład Rady kierującej przyszłym muzeum. Jeśli ta Rada będzie zdominowana przez Żydów z zagranicy (zwłaszcza amerykańskich) i przedstawicieli ŻIH, to można obawiać się, że ekspozycji w muzeum nadany zostanie wyraźny charakter antypolski, szczególnie eksponujący rzekome prześladowania Żydów od średniowiecza aż do "zbrodni kieleckiej", zacierając w tym ostatnim przypadku rolę zbrodniarzy z NKWD i UB. Wiadomo, jak w amerykańskich muzeach holokaustu zafałszowuje się już teraz obraz historii Polski aż po wspomnianą zbrodnię kielecką. Pisali o tym bardzo szczegółowo w prasie polonijnej prof. Iwo C. Pogonowski i red. Wojciech Wierzewski. Nie ma żadnej gwarancji zabezpieczenia przed antypolonizmem ekspozycji muzeum przy wpływie na nią takich osób jak dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Feliks Tych czy tacy prominentni jego pracownicy jak dr Andrzej Żbikowski czy dr Alina Cała, znani z zafałszowywań historii stosunków polsko-żydowskich na szkodę Polski. Sam dyrektor Feliks Tych, dogmatyczny historyk, zięć Jakuba Bermana, obnażył kiedyś swoją postawę antypolską referatem o rzekomym polskim antysemityzmie w Instytucie Polskim w Düsseldorfie w Niemczech. Warto przypomnieć, że minister E. Junczyk-Ziomecka występowała w imieniu prezydenta L. Kaczyńskiego z przemówieniem na uroczystościach przypominających zbrodnię kielecką 4 lipca 2006 r. i prawdopodobnie przygotowane przez nią wystąpienie dalekie było od faktycznego obrazu tamtych tragicznych wydarzeń sprzed 60 lat. Zaskakujący był sam awans Ewy Junczyk-Ziomeckiej na stanowisko ministra w Kancelarii Prezydenta jako osoby odpowiedzialnej za "sprawy społeczne". Autorzy "Newsweeka" (nr z 28 grudnia 2005 r.) Michał Karnowski i Piotr Zaremba pisali, że: "Ziomecka to koleżanka Kaczyńskiego ze studiów. Ta sama, którą prezydent osobiście odwoził do szpitala po wypadku, co stało się okazją do małego skandalu (zwolniono pielęgniarkę, która zbyt opieszale zajęła się ranną kobietą). Najżyczliwsi Kaczyńskiemu zwracają uwagę na to, że jej główne doświadczenia dotyczą budowy Muzeum Żydów Polskich, a nie najszerzej pojmowanej polityki społecznej". Minister E. Junczyk-Ziomecka jest związana ze stowarzyszeniem Otwarta Rzeczpospolita, czyli stowarzyszeniem fanatycznych tropicieli rzekomego polskiego antysemityzmu. To Ziomecka uważana jest za inicjatorkę różnych pomysłów zmierzających do skrajnych ustępstw wobec Żydów. To jej przypisuje się również wspieranie różnych osób ze środowisk lewicowo- liberalnych i postkomunistycznych, które próbują przyklejać się do prezydentowej, tak jak zrobiły to wielce skutecznie na niesławnej uroczystości 8 marca br. Według "Gazety Wyborczej", przypuszczalnie to właśnie minister E. Junczyk-Ziomecka inspirowała zwołanie w Pałacu Prezydenckim omawianego spotkania z panią prezydentową. Jej też przypisano w "Gazecie Wyborczej" zasugerowanie pani prezydentowej wyrażenia odrębnego stanowiska w sprawie doliny Rospudy, jak wiemy, całkowicie sprzecznego ze stanowiskiem premiera i rządu. Podane przez "Gazetę Wyborczą" sugestie co do roli minister Junczyk- Ziomeckiej w kwestii zainspirowania pani prezydentowej Kaczyńskiej w sprawie spotkania z 8 marca, wydaje się potwierdzać gwałtowna reakcja minister Ziomeckiej 13 marca w obronie apelu podpisanego w Pałacu Prezydenckim - w polemice z samym premierem. Warto przypomnieć jeszcze jeden fragment z wystąpienia minister Ziomeckiej w Radiu Zet z 13 marca: "Ja bym proponowała, żeby spojrzeć na panią prezydentową z większym szacunkiem" (chodziło o zaprzeczenie tezie premiera, że pani prezydentowej podsunięto oświadczenie i je zbyt pochopnie podpisała). Był to prawdziwy szczyt arogancji, minister Ziomecka publicznie sugerowała premierowi, by spojrzał na swą bratową-pr Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Nie czytałem tego maxi-utworu Junkra, ale jes 23.07.07, 16:23 zyks napisał: > ne, że do reszty oszalał... :-) Niewiele straciłeś - jak zwykle pijacki bełkot podszyty tu i ówdzie genetycznym antysemityzmem. Biedak cierpi na postępujące rozmiękczenie mózgu, choć już dawno osiągnął apogeum zidiocenia. Jest dowodem, że sterowanie falami radyjowymi przez łojdyradyra szkodzi zdrowiu psychicznemu. Ja jednak czytam od czasu do czasu te enuncjacje z ciekawości, w jakim stadium zaawansowania znajduje się jego katopsychoza :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Nikt nie czyta tekstów ideologicznego bełkotu 23.07.07, 16:27 bo po co? niektórzy z nas znaja ten schemat dość dobrze. To stara zasada, powtarzac do znudzenia, cos tam do mózgu się przesączy. Nie da rady, nasze mózgi nabrały przez te lata odpornosci. a tak na marginesie to trzeba miec jednak zamiłowania sadystyczne by wbrew rozumowi tak sie nakręcać, no i tchórzem skoro tak doniosłych banialuków nie firmuje swoja wielce wykształcona osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Ale czemu Junkier nie dokończył? Szlag go trafił 23.07.07, 15:35 czy też w trakcie smarowania tego dzieła wsadzili go w kaftan i zabrali w końcu do Tworek? Współczuję sąsiadom na sali :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Ale czemu Junkier nie dokończył? Szlag go tra 23.07.07, 15:57 Mowisz zes nie czytal a zalezy ci na dokonczeniu? Sam do Tworek wybierz sie. Tu calosc www.jerzyrobertnowak.com Odpowiedz Link Zgłoś
lwowiak5 Re: Zajadła nagonka medialna przeciw Radiu Maryja 23.07.07, 23:12 junkier,Czaszka ci pękła? zalejesz gnojownicą mieszkanie która wycieka ci z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Łopiński znaczy "szuja". 23.07.07, 14:56 Aby zapisac sie do PZPR tuz po Grudniu 1970 na Wybrzezu, to trzeba bylo byc wyjatkowa SZUJA ! Lopinski widzial i wiedzial co sie w Grudniu 1970 roku dzialo w Gdansku i Gdyni, bo z Gdanska pochodzi. Czyli szuja i kropka. A teraz taki swietoszkowaty, pisuarowy "pogromca" komuchow, czyli swych "braci w wierze". Widac, ze caly ten PiSuar na szujach stoi i szujami sie podpiera - vide Lopinski. Grudzien 1970 roku przezylem w Szczecinie. Wiem co pisze. Od dzis Lopinskiego nie bede nazywal inaczej jak "Szuja z PZPR-PiS". PiS = faszyzm. Lopinski to szuja. Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Re: Łopiński znaczy "szuja". 23.07.07, 15:07 To ze Lopinski jest 'szuja' to jest opinia do ktorej zapewne masz prawo. Niemniej twierdzenie ze PiS = faszyzm to pomowienie. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 PiS = faszyzm = hit.....yzm = komunizm = junkryzm 23.07.07, 20:33 a teraz podaj mnie do sądu za obraze Pisdzielców Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Różnica:Kamiński łże koncertowo, z przyjemnością, 23.07.07, 15:06 z uśmiechem, hałaśliwie, z hucpiarskim przytupem i patrząc bezczelnie w oczy, a Łapiński ze stękaniem, mrucząc pod nosem, na ponuro i z jakby pewnym dyskomfortem. Ale łżą tak samo. A Łapiński w desperacji nie będzie gorszy od Kamińskiego, jak pryncypałowi tron będzie się dalej palić pod tyłkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa 23.07.07, 15:21 polska "scena" "polityczna(?)" = smierdzace prawie(bialo)ruskie gnojowisko ! Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa G.. 23.07.07, 15:23 > znajdzie doskonałe ujście Czego serdecznie zycze calej tej bandzie pis-kaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
janfranciszek Zbratanie dworu z faszyzmem? 23.07.07, 16:25 Wizyta Kamińskiego u faszystowskiego zbrodniarza Pinocheta jednoznacznie wskazuje na kierunek jaki obiera Polska pod rządami PiSu. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Pinoczet uratowal kraj przed komunizmem, dokonal 23.07.07, 16:41 Pinoczet uratowal kraj przed komunizmem, dokonal wielkiego dziela ukrecajac leb zbrodniczej komunie. Odpowiedz Link Zgłoś
junkier Pinoczet uratowal kraj przed komunizmem, dokonal 23.07.07, 17:06 Prawda kole w oczy, gdyby Pinoczet nie uratowal Chile pewnie byloby dzis druga Wenezuela albo Kuba... Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Pinoczet uratowal kraj przed komunizmem, doko 23.07.07, 18:28 junkier napisał: > Prawda kole w oczy, gdyby Pinoczet nie uratowal Chile pewnie byloby dzis druga > Wenezuela albo Kuba... Na tej samej zasadzie można twierdzić, że Hitler ratował Polskę przed komunizmem. Pinichet był zbrodniarzem, tak jak Hitler i Franco, którego Giertych chwalił przed Parlamentem Europejskim, mocno narażając się Hiszpanom. Chilijczycy też nie podzielają Twego katoprzekonania o dobroczynności Pinocheta. Popytaj o to rodziny "znikniętych", których mordował z niebywałym okrucieństwem. Tu masz źródła prawa, które uznaje Pinocheta za zbrodniarza. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Pinoczet - dodany link 23.07.07, 18:30 mark.parker napisał: > junkier napisał: > > > Prawda kole w oczy, gdyby Pinoczet nie uratowal Chile pewnie byloby dzis > druga > > Wenezuela albo Kuba... > > Na tej samej zasadzie można twierdzić, że Hitler ratował Polskę przed > komunizmem. Pinichet był zbrodniarzem, tak jak Hitler i Franco, którego Giertyc > h > chwalił przed Parlamentem Europejskim, mocno narażając się Hiszpanom. > Chilijczycy też nie podzielają Twego katoprzekonania o dobroczynności Pinocheta > . > Popytaj o to rodziny "znikniętych", których mordował z niebywałym okrucieństwem > . > Tu masz źródła prawa, które uznaje Pinocheta za zbrodniarza: www.derechos.org/nizkor/chile/juicio/ua2.html > > Odpowiedz Link Zgłoś
realista100 junkier..ty tępy faszystowski gnojku ! 23.07.07, 20:17 Pinochet to bandyta najgorszego pokroju! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy30 komplementy junkrowiprawisz porownujac do faszysty 23.07.07, 20:32 to zwykly wazeliniarz bez wazeliny nic wiecej - jemu nawet Adolf H by pasowal gdyby sie ten Adolf do Pisdzielcow zapisal. Znany jest na tym forum od dawna. Olej go bo to ................. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Pinoczet uratowal kraj przed komunizmem, doko 23.07.07, 23:15 junkers, ty jestes spec od tzw. "wolnego rynku" (czyli od nieistniejacej fantasmagorii, cos jak stary Giertych od smokow): czemu za czasow bandyty Pinocheta nie zreprywatyzowano tego, co znacjonalizowano za Allende? a swoja droga ty masz jakis niezdrowy pociag do mordercow, zbrodniarzy i zwyklych rzezimieszkow, junkers. masz syndrom Patty Hearst?? Odpowiedz Link Zgłoś
jan3211 Sport to zdrowie , dla tej pani i reszty ? 23.07.07, 16:46 Kancelaria rozdęta do granicy przyzwoitosci zatrudnia osoby kontrowersyjne. Okazuje się , że ordery dla Polonii opiniuje , lub opiniowała, pani Bierezin , która atakowała prezesa Moskala z KPA, a teraz u nowego szefa prezydenta RP,opiniuje ordery działaczy polonijnych. Jak się okazuje prezydent Kaczyński na dwóch koniach siedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
sympatyk10 I zatanczy i zaspiewa 23.07.07, 19:10 I w taki oto sposob genialni stratedzy rodzielili ostatnia gejowska pare IV Rzeszy*, jaka byla w stanie zaakceptowac nasza racja stanu * Nie liczac rzecz jasna tych dwoch mizernych grepsiarzy Zalewskiego i Mazurka Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner To co prezydent mówi o sobie np 'łagodzi konflikty 23.07.07, 20:41 sprlprsaipis Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner etc. potwirdza starą prawdę że nie ma nic bardziej 23.07.07, 20:42 sprlprsaipis Odpowiedz Link Zgłoś
halfliner fałszywego niż wyobrażenie o wlasnej osobie. 23.07.07, 20:43 sprlprsaipis Odpowiedz Link Zgłoś
niknik Prezydent: Łopiński będzie studził Kamińskiego 23.07.07, 20:55 Hmmmm... A wiecie jak żołnierze chłodzą moździerze albo lufy karabinów maszynowych kiedy zabraknie wody? Odpowiedz Link Zgłoś
ziel2 Re: Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa 23.07.07, 21:09 Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie jesteś Zero,no i zapewne Gó.. Odpowiedz Link Zgłoś
ziel2 Re: Łopiński zastąpi Jakubiak na stanowisku szefa 23.07.07, 21:11 To do augustusa-JESTES G>Ó>W>N>E>M> Odpowiedz Link Zgłoś
sokrates22 Re: Ciekawe co jeszcze wymyslą. 23.07.07, 22:59 . Co ósmy zamierza zostać w pracy nawet po ukończeniu 65 lat - wynika z informacji Głównego Urzędu Statystycznego, do których dotarła "Rzeczpospolita". - Chciałbym wierzyć, że ludzie zrozumieli, że im dłużej pracujemy, tym jest to dla nas korzystniejsze, gdyż nowy system emerytalny promuje każdy dodatkowy rok pracy - mówi prof. Marek Góra z SGH, współautor reformy emerytalnej. Z danych GUS wynika, że obecnie ma prawo iść na emeryturę ok. 400 tys. osób, ale połowa z nich woli pracować. Śmiem wątpić -wg .statystyki górnik emeryt żyje 63 lata. Ostatnio w rozmowie ze mną pani dr. stomatolog stwierdziła że mogła by być już na emeryturze ,jednakże otrzymywała by na rękę 1000zł. I to tyle jeśli chodzi o pieniądze. :)))) Między chcieć a mudz jet taka różnica jak między mieć a nie mieć. A wówczas jak nie masz to zapie..sz do roboty! 200 000 emerytów do roboty. Wykwalifikowanego murarza po 80 -ce z 1-ą grupa inwalidzka zatrudnię. ! :)))) Ostatecznie może być profesor ekonomii.(byle nie prof. Marek Góra) :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sokrates22 Re: Co się w życiu liczy! 23.07.07, 23:06 Dla wszystkich ciemniaków: Many,many,many,many,many Dlatego szanowni uczestnicy forum zapiszcie się do PIS. Tam znajdziecie miłość swego życia(PIS} i kaskę. :}}}}}}}}}}}} Odpowiedz Link Zgłoś