yool 02.08.07, 22:48 "W Polsce szrotówek nie ma naturalnych wrogów, którzy mogliby zredukować jego liczbę." Oprócz tych sikorek, jak rozumiem... Kurcze, może ja się czepiam, ale dlaczego w tych tekstach zawsze coś mi się nie spodoba? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wojcio_g Re: Lepiej nie lepić w walce ze szrotówkiem 03.08.07, 07:23 To znaczy: oprócz sikorek i nicieni. To, że w tych tekstach, coś się nam nie spodoba, to pół biedy - ale jeśli niesolidny dziennikarz bezmyślnie poda nieprawdziwą informację w taki sposób, że nie da się na pierwszy rzut oka stwierdzić błędu? Czy straci pracę za wprowadzanie w błąd, jeśli jego zadaniem jest informowanie? Kiedy inzynier albo lekarz się pomyli, to może się to skończyć sądem i więzieniem. A na dziennikarzu nie ciąży żadna odpowiedzialność, chyba że rzuca ciężkie oszczerstwa - wtedy czasem każą mu przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 dlaczego w Twych {wojcio_g} tekstach ... 03.08.07, 10:49 ...zawsze coś mi się nie podoba MANIA pisania z łamaniem wersów. Ani to wiersz biały, ani to grafika. Omijam zwykle te wypociny - woląc zwykłe, nieudziwnione wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś
nekropedofil Re: dlaczego w Twych {wojcio_g} tekstach ... 03.08.07, 13:08 w slangu technicznym, takie wcięcia nazywane są akapitami. te wiedzę powinna wyłożyć pani od języka polskiego w szkole podstawowej Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: [akapit] 04.08.07, 01:29 ...Ech, następny nie złapał o co biega. Akapit - daje nową treść.Tu - brak tego warunku. W tych wypocinach łamaną szpaltą autorom chyba chodzi o oryginalność, choć w tekście "puchy" i bezhołowie. Tego NIE DA się czytać. Jest to zwykłe utrudnienie jak jaka szwabacha dla Polaka... . . Pisz "tintą" swe teksty {nekropedofil'u}(??) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Grabie - ot co! 03.08.07, 10:59 Grabić zalecam jak najczyściej te liście, palić (w domowym piecu - nie pod drzewem) tuż po zebraniu i...kwita. Mam pod opieką za swym płotem taki kasztanowiec. Co jesień idę pod niego z gracą i walczę biologicznie hi, hi... Po kilku latach tej walki widzę co rok mniej oznak minowania na liściach. Do tego musiałem owinąć pień tegoż młodego drzewka ochroną przed rogaczami saren, bo je u mnie czemchały. Trochę pomyślcie, czytelnicy i weźcie w opiekę jakiś kasztanowiec. Do grabi, grac i mioteł!!! . . PS. O wywieszeniu wokół mego domu kilkunastu budek lęgowych dla pierzastych i latających "myszy" oraz o ich czyszczeniu po zimie już nie wspomnę - to standardowe działanie. O pojnikach dwóch i dolewaniu w nich wody takoż... Odpowiedz Link Zgłoś
scythe_sharpening_stone W walce ze szrotówkiem i kto go sprowadził ? 05.08.07, 13:48 "z Półwyspu Bałkańskiego przyleciał do Polski" i "Motyl ten bardzo słabo lata i wykorzystuje wiatr do przemieszczania się". Pierwsze okazy szrotówki ujawniły się w pobliżu jednostki wojskowej nr (...*) w (...*)która powróciła z misji pokojowej na Bałkanach. * Adminie? - nie wiem czy mogę pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
huzio_juzio Re: Lepiej nie lepić w walce ze szrotówkiem 05.08.07, 16:35 A w warszawskich Łazienkach, kasztanowce są ponawiercane. Widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś