1realista
31.08.07, 23:10
Cenzorów prosze o niekasowanie wątku bo jest to logiczne rozwiązanie całej sprawy choc wiem że lekko niecenzuralne.Prosze o wykazanie sie odrobiną humoru.
Obejrzałem sobie właśnie transmisje i znalazłem logiczne rozwiązanie tej sprawy.
Wszystko jest proste. Rysiek z Mariota to gej. Czasem wpadają do niego rózni osobnicy na robienie loda. Tamtego wieczoru wpadł do Ryska Janusz z Ministerstwa. Rysiek zrobił Januszowi laskę to - zeszło te dwadzieścia kilka minut- po czym Janusz wyszedł rozluźniony bez krawata. Jako że Ryska też cisnęło a Janusz juz uciekł to puscił sygnała do Lecha. Lechu lubi ściskać jajka bo czesto nosi reke w kieszeni. No to po sygnale Lechu wpadł do Ryska z Mariota i zrobił mu loda ( trwało to tyle samo czasu). Na drugi dzień Lechu (psełdo: jajcarz kieszonkowy - widać po charakterystycznym chodzie) polecial z rana do Endriu mu sie pochwalić że zrobił loda Ryśkowi. Endriu sie wściekł z zazdrosci. Bo to też gej. Na to Janusz ( nie gej) sie scykał bo wiadomo że on lubi babki ( patrz wakacje z Sandrą) i nie kuma tej gejowskiej sztamy to zadzwonil do Ryby że dzis nie bo Endriu jest wściekły. Więc dzisiaj nie będą walcować tematu gruntów. Nie ma sie co dziwić że zaden z gejów sie nie przyzna bo maja zony ( dla zmyły); dodatkowo Kondrat z Jaromirem robia im alibi dla żon ( bo oni tez pewno geje). No i kłamali prokuratorom bo jakby wyszło że oni są geje to przecież Romek z Wojtkiem ich zniszczą - bo przeciez to on robii marsz przeciw gejom. Ministrowie, biznesmeni i inne szychy gejami? Toż to skandal na cały świat. No i cała sprawa wyjaśniona. Przecieku nie było. A jako geje to Konrad , Janusz i Rysiek pomagaja sobie że by im jakieś słuzby nalotów nie robiły ( bo pewno maja i kasety z orgietek). Ot i cala tajemnica.
No dobrze wiem że nieprawdopodobne i chamskie.. ale gdyby sie na powaznie zastanowić nad tą teoria to ona całkowicie wyjaśnia zachowanie tych panów. Bo przecież śledztwa w sprawie przecieków jeszcze niedokonczone czyli nie ma kogo scignac. A moze sie potem okaże że wogóle nie było.