Dodaj do ulubionych

Premier nie jest przekonany o winie Beger

    • darkraj Jarus tylko udaje 28.09.07, 17:37
      "dobre panisko".
      Po to, zeby zyskac sympatie mniej zdecydowanych zwolennikow Leppera.
      A organa scigania juz po cichutku pracuja "pelna para".
      Po wyborach napewno ma zamiar zniszczyc Begerowa bez pardonu.
      Ta sprawa bedzie uzyta, jako jeden ze srodkow starcia na pyl resztek
      Samoobrony, jako pozostalosci spolecznych protestow.
      Kwaczory juz maja gotowe zalozenia programowe ogloszenia statusu
      Samoobrony.
      Posiadajacy do woli czas antenowy kwaczysci okresla Leppera i jego
      ugrupowanie jako "nieposlusznych", bolszewicujacych kryminalistow z
      sbeckim pochodzeniem i kremlowskim finansowaniem.
      W dodatku, jakby na potwierdzenie: z falszowanymi podpisami i
      Millerem w tle.
      Idzmy do wyborow!.
      Zaglosujmy za normalnoscia.
    • pies_na_lewizne Nowy Sejm winien uczynic oczernianie b. kosztownym 28.09.07, 19:48
      Uwazam, ze nowy Sejm potrzebowal bedzie uwaznie zbadac zagadnienie
      UMYSLNEGO oczerniania przeciwnika politycznego przez media,
      szczegolnie jakiegos potentata finansowego, jak np. Agora.

      No bo jak dotychczas kary stosowane sa niewspolmierne do szkody jaka
      jest wyrzadzana oczernianemu politykowi. Co to jest kara np. 10.000 -
      20.000 zl dla potentata, ktorego obroty sa liczone w setkach
      milionow zlotych rocznie? To jest pryszcz na doopie. A dla polityka
      to moze byc koniec kariery politycznej.

      Nie zapominajmy tez, ze nie tylko cierpi na tym sam poszkodowany
      polityk, ale i jego WYBORCY. Oni na niego glosowali i oczekiwali ze
      wypelni zlozone im obietnice wyborcze, a tu taki potentat celowo
      niszczy takiego polityka, nawet z gory zakladajac ze bedzie mu
      musial zaplacic odszkodowanie. Tak wiec nie tylko niszczony jest
      sam POLITYK ale I nadzieje jego WYBORCOW.

      Tanim kosztem, 10.000 - 20.000 zl, potentat finansowy moze rozwalac
      politykow i partie, tlamsic wole wyborcow, rozwalac panstwo,
      rozwalac demokracje, bo go na to stac i mu sie to oplaca.

      Uwazam, ze kary za naruszenie dobr osobistych osob publicznych
      powinny isc w miliony zlotych.

      (I niekoniecznie musi obowiazywac niepisany obyczaj, ze cala suma
      musi isc na jakis cel charytatywny. Cel charytatywny to brzmi
      wzniosle, ale wybor coi zrobic z tym odszkodowaniem powionien
      calkowicie zalezec od pomowionego. I jesli zdecyduje sie zatrzymac
      czesc czy calosc odszkodowania to nie powinno sie mu robic zarzutow
      z tego powodu. Ostatecznie to jego reputacja ucierpiala wiec to
      zadoscuczynienie nalezy mu sie.)

      Poslowie przyszlego Sejmu powinni sie dobrze zastanowic, jak
      przeciwdzialac takim destrukcyjnym dzialaniom potentatow finasowych,
      np. mediow, szczegolnie jesli sa to dzialania celowe.

      Mysle, ze najlepszym i najskuteczniejszym srodkiem jest
      przeglosowanie ustawy wielokrotnie podwyzszajacej stawki
      odszkodowan. Niech placa pol albo milion zlotych, wtedy rzucanie
      kalumni po prostu przestanie sie oplacac.
    • pies_na_lewizne Dlaczego GW powtarza ze Beger "kupowala" podpisy?_ 28.09.07, 19:53
      Jestem przeciwnikiem SO i mam nadzieje ze ta partia zniknie ze sceny
      politycznej w nadchodzacych wyborach.

      Nie mniej jednak nie lubie jak "Gazeta" manipuluje.

      "Gazeta" z uporem maniaka we wszystkich 3 czy 4 artykulach stawia
      zarzut ze Beger "kupowala podpisy".

      No ale czy aby naprawde ona "kupowala" je? A moze tylko placila
      prowizje zbieraczowi podpisow, w ramach rekompensaty za zuzyte
      paliwo, telefony itp, itd?

      Oczywicie "kupowala podpisy" grozniej brzmi, ale to juz jednak
      wyglada na manipulacje "Gazety"... Material wideo wcale nie
      potwiedza tego zarzutu.

      Cha, cha, cha, ktos by mogl pomyslec, ze pies_na_lewizne broni
      begerowej, ktora 2 lata temu brala udzial w probie obalenia rzadu
      PiSu...

      Nie, ja nie bronie Beger, ja bronie obiektywnego dziennikarstwa.
    • pies_na_lewizne GW moze byc pozwana przez Beger do sadu___________ 28.09.07, 20:06
      GW powinna uwazac, bo wysuwa tezy, ktorych moze nie potrafic
      udowodnic przed sadem, jesli zostanie pozwana przez Beger o
      naruszenie jej dobr osobistych.

      GW z uporem powtarza, ze Beger "kupowala" podpisy. Jednak Beger
      wyjasnila, ze nie placila za podpisy tylko zwracala dzialczce koszta
      benzyny a musiala jakis przelicznik stosowac, wiec placila 1 a potem
      3 zlote od podpisu. GW jednak daej oskarza ja o "kupowanie"
      podpisow.

      To mi wyglada na celowe oczernianie jej i rezultat moze
      byc taki, ze GW znajdzie sie w sadzie.
    • pies_na_lewizne GW byc moze przypisuje Beger czyny niepopelnione__ 28.09.07, 20:09
      Eee tam, Gazeta wybrala sobie marna wspolniczke do tej prowokacji.

      Zrobilem dokladny transkrypt tej rozmowy (co za belkot!), tak
      naprawde to g.wno mozna udowodnic Beger.

      Prosze, oto pelny tekst rozmowy R. Beger i R. Jankowiak.
      Jankowiak grala role agentki-prowokatorki dla Gazety.

      ------------------------------------------------------------------
      Jankowiak: - Tam, niektore z Obornik, to kombinowali. Andrzej, nie?
      Te podpisy moga byc czasami, ze oni robili...
      Ale to juz wszystko sie zgadza.

      Beger: - Dobrze, dobrze, dobrze.
      To ja Pani place.
      Jak Pani zalatwi sobie te podpisy to mnie gowno obchodzi.
      Ile Pani nazbiera do jutra, od kogo, to mnie nie
      interesuje.
      Dostaje Pani za sztuke 3 zlote.

      Jankowiak (telefonuje do kolezanki, Beger jest dalej obecna): -
      Sluchaj, gdyby ci pani posel dala po 3 zlote od jednego
      glosu to ty po tych pijaczkach bys`nie pozbierala twoich,
      co przychodza tam?
      Dana, Dana, przeciez sluchaj. Przychodza ci po te wino,
      to co, nie podpisza ci?
      -------------------------------------------------------------------

      Rzeczywiscie widac tu Samoobore w pelnej krasie :))

      Nie mniej jednak Gazeta znalazla sobie bardzo nieudolna agentke-
      prowokatorke w tej pani Jankowiak.

      Nie wiem, czy to niezdolnosc Jankowiak do jasnego wyslawiania sie,
      czy tez obawa przed przekroczeniem pewnej granicy bezczelnosci,
      spowodowaly, ze Jankowiak nie powiedziala jasno, ze podpisy byly
      sfalszowane. Powiedziala tylko, ze "niektore z Obornik to
      kombinowali", no ale co to moze oznaczac? Moze kombinowali jak mogli
      zeby zebrac te podpisy, czyli bardzo sie starali, stosujac nietypowe
      metody aby zebrac te podpisy? Np. rozbierali sie na golasa jak panie
      z Parii Kobiet? No przeciez rozne sa sposoby "kombinowania" i nie
      wszystkie sa nielegalne...

      No a reszta tego belkotu?

      No coz, Beger zaplacila 1 zloty od podpisu i powiedziala ze zaplaci
      3 zlote od sztuki za nastepne, niezaleznie od tego jak one zostana
      zebrane... Niezaleznie jak wcale nie musi oznaczac ze nielegalnie.

      Czy placenie jakiemus czlowiekowi za zbieranie glosow jest
      nielegalne? Chyba nie. Niemoralne? Tez hyba nie. Np. organizacje
      charytatywne zatrudniaja ludzi do zbierania datkow i placa im np. 30
      procent od zebranej sumy. Czy to nielegalne? Nie. Czy to niemoralne?
      Tez nie.

      Gdyby Beger placila ludziom podpisujacym te liste, a to juz byloby
      chyba karalne a na pewno niemoralne. Ale czegos takiego tam nie bylo.

      A ze Jankowiak w obecnosci Beger telefonowala do jakiejs kolezanki,
      obiecujac jej 3 zl od podpisu i zachecajac zeby zbierala od
      pijaczkow ktorzy tam przychodza... i ze Beger nie protestowala? No
      bo niby przeciw czemu miala protestowac? Przeciez Jankowiak nie
      sugerowala zeby ta kolezanka PLACILA tym pijaczkom, tylko zeby
      ZBIERALA od nich podpisy przy okazji, jak juz tam przyjda do niej.
      A ze to mialy byc podpisy pijaczkow? A co, podpis pijaczka jest
      mniej wart niz podpis dajmy na to profesora? W demokratycznych
      wyborach oba podpiy maja rowna wartosc. To jest wlasnie demokracja.

      Tak wiec, obawiam sie, ze ta prowokacja to jednak jedna wielka
      klapa. Jankowiak chyba pekla w ostatniej chwili i nie stworzyla
      sytuacji, ktora by wplatala Beger w jakies nielegalne dzialania...

      Czyli ta cala afera skonczy sie wylacznie na zlym wizerunku dla SO.
      Ale wizerunek SO to juz chyba kazdy zdazyl poznac wczesniej, wiec
      nie widze zeby tu sie moglo cos jeszcze zmienic.
    • srebrnooki Re: Premier nie jest przekonany o winie Beger 29.09.07, 02:25
      tonący brzydko się chwyta



      www.smog.pl/wideo/7275/rzadko_widuje_cie_z_dziewczetami/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka