Dodaj do ulubionych

Günterze Grass, witčmë Was

03.10.07, 21:59
Źle! Herr Grass nie rozumie bełkotu w języku podludzi. Do niego
trzeba zwracać się skróconym nieco pozdrowieniem: Heil! To rozumie
bardzo dobrze nasz wielce zasłużony antyfaszysta i bojownik o pokój,
bo używano go w jego organizacji. SS chyba się nazywała, prawda?
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Günterze Grass, witčmë Was 03.10.07, 22:13
      co.ty.powiesz napisała:

      > Źle! Herr Grass nie rozumie bełkotu w języku podludzi.

      ******************************************

      Fakt. Twojego bełkotu nikt nie zrozumie.

      • wet3 Re: maruda.r 03.10.07, 22:43
        maruda.r napisał:

        > co.ty.powiesz napisała:
        >
        > > Źle! Herr Grass nie rozumie bełkotu w języku podludzi.
        >
        > ******************************************
        >
        > Fakt. Twojego bełkotu nikt nie zrozumie.

        Przestalbys beznadziejnie marudzic, szwabofilu.
        • her_thuske_pies_kanclerki P_e_r_w_e_r_s_y_j_n_a___F_a_s_c_y _n_a_c_j_a__????? 03.10.07, 23:47
          Wieszcz P. Heulle:

          ... Mieliśmy więc wspólny problem - by tak rzec - historyczny.
          Zrazu nieuświadomiony, lecz w miarę wzrastania coraz
          bardziej widoczny: jak zdefiniować na własny, domowy użytek swój stosunek do
          Niemców? .......
          ..... groby naszych dziadków czy pradziadków
          zostały gdzieś tam, daleko - w Wilnie, we Lwowie, na Syberii
          lub w krematoriach obozów niemieckich.
          ................................................................

          Stwierdzenie paranoika ?
          Infantylnego tępaka do którego nie trafiały
          opowiadania rodziców ? Naokoło sputoszona ziemia ?
          Miliony polskich mogił ? Popioły ludzkie w pobliskim Stutowie ?

          A może wywody psychopaty
          zafascynowanego
          zbrodniczym hitleryzmem ?:(((

          ps
          dla wielu ludzi ze Wschodniej Polski
          którzy przeżyli zbrodnie i okrucieństwo Rosjan

          niemcy jawili się w sposób naiwny i perwersyjny
          jako naród cywilizowany - wielu tę naiwność
          podczas wojny przypłaciło własnym życiem :(((
        • maruda.r Re: wet3 04.10.07, 00:27
          wet3 napisał:

          > maruda.r napisał:
          >
          > > co.ty.powiesz napisała:
          > >
          > > > Źle! Herr Grass nie rozumie bełkotu w języku podludzi.
          > >
          > > ******************************************
          > >
          > > Fakt. Twojego bełkotu nikt nie zrozumie.
          >
          > Przestalbys beznadziejnie marudzic, szwabofilu.

          **********************************

          Spadaj, folksdojczu.

    • cummings swietny tekst 03.10.07, 22:42
      swietny tekst, panie Pawle. jak zawsze. z przyjemnoscia przeczytalem, choc
      mieszkalem w gdansku niespelna 7 lat, a po tym szczesciu zawiodlo mnie, niestety
      lub stety, do uk.... pozdrawiam
      • solveik Re: swietny tekst 04.10.07, 12:29
        Czy wy nie potraficie go potraktować jako pisarza, nie Niemca z przeszłością? My
        też możemy się poszczycić bełkotem naszych pisarzy, którzy podjęli ten temat.
        Zmienicie o nim zadanie jak przeprosi Polaków? Docenicie wówczas przesłanie,
        które zawierają jego teksty? Czy dalej będziecie się kisić w nienawiści? Nie
        rozumiem czemu nowe pokolenia żyją przeszłością? Zacznijmy żyć teraźniejszością
        nie zapominając o naszej historii. Nie budujmy przyszłości na nienawiści bo do
        niczego to nie prowadzi. I zobaczcie jeden Niemiec a do jakiego wynurzenia mnie
        sprowokował ;)
        • toja3003 Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd się, u 04.10.07, 14:57
          Może warto byłoby sobie zadać pytanie skąd się, u części naszego
          polskiego społeczeństwa, bierze krytyka niemal wszystkiego co robią
          Niemcy?

          Wskazanie na historię nie do końca jest tu wytłumaczeniem, bo po to
          żeby, choćby jako dziecko, mieć coś wspólnego z wojną trzeba było
          się urodzić gdzieś w latach 30-tych ubiegłego wieku a więc takie
          wyjaśnienie możnaby zastosować dla ludzi w wieku emerytalnym a tych
          jest w Polsce znacznie mniej niż młodszych, którzy doznali „łaski
          późnego urodzenia”.

          Zresztą, wedle tej logiki, niechęć do Niemiec powinna być
          statystycznie większa w społeczeństwie polskim np. 10 lat temu niż
          obecnie – po prostu biologia robi swoje – a tymczasem wydaje się, że
          im dalej od roku 1945-go tym więcej krytyki.

          Nie tłumaczy rozważanego zjawiska także uporczywe nagłaśnianie
          sprawy centrum wypędzonych czy bałtyckiej gazrurki. W pierwszym
          wypadku chodzi o grupę ludzi, którzy chcą w jakimś budynku zrobić
          sobie wystawę starych fotografii i nie ma możliwości aby im tego
          zabronić. Gdyby nie uwaga naszych polskich mediów mało kto by się o
          tym w ogóle dowiedział a zdjęcia szybko pokryłyby się kurzem
          obojętności.

          Gazrurka z kolei, w ogóle błędnie przedstawiana jest jako projekt
          rosyjsko-niemiecki. Mamy tu do czynienia w istocie z planem
          zachodnioeuropejsko-rosyjskim. Całość będą budować Brytyjczycy, inne
          nitki rurki planowane są do Danii, Niemiec czy Holandii. Polska nie
          bierze udziału w tym projekcie na własne życzenie, bo od lat brakuje
          u nas spójnej polityki energetycznej.

          Sądzę, że istotny jest tu syndrom ubogiego sąsiada, który zazdrości
          bogatszemu. To często spotykane zjawisko między ludźmi, więc pewnie
          i między państwami. Chcielibyśmy mieć w Polsce taki poziom
          gospodarki, techniki, nauki, opieki zdrowotnej czy sportu jak w
          Niemczech ale wiemy, że to jeszcze przez wiele dziesięcioleci nie
          będzie możliwe, stąd frustracje. Oni mają tysiące kilometrów
          autostrad a my może przejedziemy taką w 2012 roku z Gdańska do
          Torunia. A kiedy dorobimy się sieci szybkich dróg i pociągów
          pokrywającej cały kraj? Trzeba jeszcze systematycznej pracy całych
          pokoleń. Podobnie jest w wielu innych dziedzinach. Niemieckie
          problemy to nasze marzenia, np. chcielibyśmy mieć takie bezrobocie
          jak u nich.

          Czy jest na to rada? Dla tych chorych z zawiści czy nienawiści, na
          własne życzenie, oczywiście nie ma lekarstwa. Natomiast dla większej
          grupy, niejako z zewnątrz zaszokowanych czy oślepionych blaskiem
          cudzego sukcesu, ów szok będzie stopniowo mijał, w miarę ustawania
          jego przyczyn, to jest w miarę wyrównywania się poziomów życia: w
          Polsce i na Zachodzie; w szczególności w Niemczech.

          Dla niektórych polskich polityków nie ma znaczenia co robią Niemcy,
          bo i tak zawsze będą krytykowani za to, z definicji. Gdyby rząd
          niemiecki ogłosił, że każdy Polak dostanie milion euro to
          natychmiast podniosłby się głosy krytyki: dlaczego tylko milion a
          nie dwa miliony?

          Gdyby na to rząd niemiecki powiedział: dobrze niech będą dwa
          miliony, to natychmiast usłyszałby z Polski: no mogą być ostatecznie
          2 miliony na głowę, ale dlaczego tak późno!? A w ogóle, skoro Niemcy
          się na coś godzą, to na pewno jest w tym jakiś podstęp, chcą nas
          kupić, więc lepiej w ogóle nie bierzmy tych pieniędzy.

          Antyniemieckość naszych władz przestaje poruszać społeczeństwo w
          Polsce, bo jest niewiarygodna, jako że niekonsekwentna. Za każdym
          razem wytaczane są w Polsce potężne działa propagandowe a potem
          kompletnie nic się w związku z tym nie dzieje i kończy się na
          straszeniu. Miał być wykup ziemi przez Niemców i jest ale na
          Majorce. Na temat rosyjsko-europejskiej rury bałtyckiej krzyczano,
          że to nowy pakt Ribentrop-Mołotow i nic. Jak ktoś chce sobie rurę
          zbudować to i tak zbuduje. Potem afera dowcipowa: ktoś ze strachu
          schował się w kibelku, ktoś inny dostał czkawki na jakiejś
          konferencji prasowej i nic. Jak ktoś chce opowiadać dowcipy, nawet i
          kiepskie, to i tak opowie. Wreszcie centrum wypędzonych – protesty
          groźby i „nie oddamy nawet guzika” a w praktyce nic. Jest wystawa w
          Berlinie bo jak ktoś chce sobie gdzieś zrobić „centrum” to zrobi i
          tak. I teraz powiernictwo. Najpierw niemalże już w Polsce przesuwano
          granice gwarantowane układem polsko-niemieckim i cisza (naszym
          politykom pomylił się układ graniczny z układem o dobrym
          sąsiedztwie). Bo jak ktoś zeche wysłać list z głupimi żądaniami do
          Strasburga to i tak wyśle. A z powodu Polaków mieszkających za
          granicą, którzy korzystają z bałaganu PRL-owskich ksiąg wieczystych
          ogłoszono już nowe Westerplatte. Bez przesady. Trochę więcej
          szacunku, dla tych którzy wtedy tam naprawdę ginęli, broniąc Polski.
          Lepiej zająć się konkretnymi i naprawdę ważnymi dla Polski sprawami.
          • wet3 Re: toja3003 04.10.07, 15:04
            Bredzisz jak natchniony. Nie wlaz na afisz jak nie znasz i nie
            potrafisz!!!
            • toja3003 twoje argumenty, wet3 04.10.07, 16:16
              są mało konkretne a może nie masz żadnych?
              W którym miejscu "bredzę" a w którym jestem "natchniony".
              Wszędzie? Podałem fakty. Jeśli to nieprawda to udowodnij
              skoro niby "się znasz" (?)
    • istvan73 żałosne, błąd w tytule artykułu 04.10.07, 16:48
      pewnie pisał to jakiś PiSdzielec
    • abhaod Re: Günterze Grass, witčmë Was 04.10.07, 18:45
      co.ty.powiesz napisała:

      > Źle! Herr Grass nie rozumie bełkotu w języku podludzi. Do niego
      > trzeba zwracać się skróconym nieco pozdrowieniem: Heil! To rozumie
      > bardzo dobrze nasz wielce zasłużony antyfaszysta i bojownik o pokój,
      > bo używano go w jego organizacji. SS chyba się nazywała, prawda?


      www.youtube.com/watch?v=q2whkmQmK-U
      • wet3 Re: Günterze Grass! 04.10.07, 19:16
        Spieprzaj daleko od nas, dziadu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka