vaterunser
18.10.07, 19:15
Podobnymi spostrzezeniami chcialam sie podzielic z Gazeta w ramach opinii Czytelnikow.
Ja mam wrazenie, ze takie myslenie jest typowe dla ludzi nie przywyklych do zycia w panstwie prawa.
Cytuje:
*** Człowiek niesłusznie podejrzewany o popełnienie przestępstwa powinien złożyć zeznania, by oczyścić się z zarzutów.
*** Samobójstwo to dowód, że samobójca musiał mieć coś na sumieniu.
*** Człowiek niewinny nie ma nic do ukrycia.
Zaczne od konca:
3. Czlowiek niewinny ma jednak sfere prywatna, ktora ma prawo chronic i ktora ma obowiazek chronic panstwo.
2. Nie tylko ze takie twierdzenie, a slyszalam i czytalam je wielokrotnie, swiadczy o okrucienstwie ludzi tak myslacych i mowiacych, ale jeszcze jest nieprawdziwe. A jak takie widzenie sprawy pogodzic z chrzescijanstwem?
1. Tu zaczyna sie jeszcze jeden powazny problem. Czlowiek podejrzany nieslusznie czestokroc nie jest sie w stanie uwolnic od podejrzen, bo organa scigania potrzebuja sukcesu. Pomijajac juz fakt, ze czlowiek nieslusznie podejrzany spotykac sie ze slowami "nie ma dymu bez ognia", "byl zamieszany..." itp., co wlecze sie czesto przez wiele lat i niszczy psychike.
Rzetelne przestrzeganie prawa i patrzenie na palce organom scigania jest sila panstwa.
Nie dziwie sie jednak, ze wielu Polakow, nawet ludzi ze sfer wladzy nie mysli jeszcze w rytmie panstwa prawa. Okupacja, czas komunizmu wypaczyly doglebnie polskie myslenie. Zasad zycia w panstwie prawa Polacy musza sie na nowo uczyc. Wlasnie taki artykul moze zapoczatkowac szersza refleksje na ten temat.