elan13
07.11.07, 10:58
Puszczając wodze fantazji wyobraźmy sobie, że młodym,
inteligentnym, ambitnym i odważnym chłopakiem z Polski interesują
się służby specjalne innego kraju. Umożliwiają mu dzięki swym
rozległym wpływom błyskotliwą karierę na zachodzie, w tym pozycję i
stanowisko na zapleczu władzy w samych Stanach Zjednoczonych. Dla
utrwalenia kontroli nad podopiecznym podsuwają mu swoją agentkę
Hajkę Jabłuszkiewiczównę, która w końcu zostaje jego żoną.
Przychodzi czas na zrewanżowanie się dobroczyńcom. Dzięki pięknemu
życiorysowi dostaje on kluczowe ze względu na bezpieczeństwo kraju
stanowisko w rządzie. Premier orientuje się jednak, że nasz bohater
rozgrywa własną partię szachów. Decyzja jest natychmiastowa -
dymisja bez skandalu. Tylko po co wspomnianym pryncypałom-
dobroczyńcom podopieczny na oucie. Wysyłają polecenie - masz się
postarać zaskarbić sympatię i wdzięcznosc tych, którzy mają dużą
szansę wygrać zbliżające się wybory. Plan jest realizowany
konsekwentnie. Nasz bohater dostaje się do pierwszego szeregu owej
partii, na dotychczasowych kolegów pluje z gorliwością neofity, co
się nowym towarzyszom bardzo podoba. Zostaje kandydatem na bardzo
ważne stanowisko w rządzie...