Dodaj do ulubionych

Dzienne studia bez czesnego

15.11.07, 07:18
dzięki, Pani Minister. Bo ci ... w gronostajach podnieśli mi znowu
ciśnienie. Mieszkam w małym miasteczku. Dwóch synów na studiach.
dziennych bezpłatnych, bo tylko takie są możliwe. Wiedzieli ze mają
się uczyć, zdać dobrze maturę. Ja biorę resztę na siebie. Czyli
kasę. Studiują, my z żoną pracujemy i jakoś się przędzie. Zadnego
luksusu. Luksus to np. wczasy. Czy wypad do kawiarni.
A ci ... w gronostajach chcieli wyp... moje dzieci ze studiów.
W cywilizowanych krajach uczelnie zajmują się studentami. Prace
badawcze prowadzą instytuty. Nasi ... w gronostajach udają że robia
i jedno i drugie. Z miernym skutkiem. Postepu żadnego, wzrasta
przepaść technologiczna między przemysłem polskim i resztą świata,
zaś mgr inż. zna co prawda wszystkie orbitale i kwarki ale gdy
przyjdzie do firmy na staż to płakać się chce. Są chętni, naprawdę
się staraja, ale ich poziom wiedzy przydatnej to umiejętnosć
czytania i pisania. ci w gronostajach nie mają nawet wiedzy kogo
dziś potrzebuje gospodarka.
za uspokojenie moich, czyli podatnika nerwów - jeszcze raz dzięki.
Obserwuj wątek
    • adamdark01 Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 07:19
      Z doswiadczeń moich z Szwecji,uważam,że system jest bardzo dobry ,
      dla Państwa i dla studjujących,jeżeli Minister Nauki i Szkolnictwa,
      Barbara Kudrycka,przyłoży starania, do zapoznania się i
      przestudiowania Szwedzkiego systemu,a nawet w porozumieniu z
      odpowiednimi czynnukami z Szwecji, może rozwiązać poważny problem
      co do systemu finansowania studiów,jednocześnie poszerzą się
      liczba studjujących z zagranicy,jak również poziom nauki zostanie
      podwyższony.
      powodzenia i pozdrawiam.
      adamdark
      • rydzyk_fizyk Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 07:33
        A może napiszesz coś więcej o szwedzkim systemie?
        • flash3r nie ma czegos takiego jak bezplatne studia !!! 15.11.07, 10:42
          1. Za studia płacą podatnicy
          2. Studenci będą spłacać te "bezpłatne studia" przez następne 40 lat pracy,
          spłacając "dług społeczny" w ramach bandycki podatków

          Poza tym czas zrozumieć, że gdy państwo nie będzie musiało jednocześnie
          utrzymywać uczelni i pomagać mniej zamożnym studentom, będzie mogło się skupić
          na tym drugim.
          • w_u_j_e_k Rozrzutność na uczelniach państwowych. 15.11.07, 11:45
            Zasadniczym problemem jest to jak uczelnie wydają pieniądze. Można tu wskazać
            wiele przypadków rozrzutności i niekompetencji. Wystarczy popatrzeć na koszty
            remontów, zakupy sprzętu i finansowanie "naucznego turizmu" zwykle zacnych
            profesorów.
            Porównanie kosztów uczelni prywatnych i państwowych będzie tu bardzo kształcące.
    • hancza9m Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 07:21
      Miał być "rząd przełomu", a będzie rząd "wrażliwy społecznie".
      Inaczej mówiąc - banda tchórzy, która będzie się bała najmniejszych
      zmian, bo przecież ci wspaniali młodzi wyborcy mogliby się obrazić i
      nie głosować na klikę Tuska w następnych wyborach. Po każdych
      wyborach w tym kraju mam odruch wymiotny. I tak Tusk nie wygra za 4
      lata, mógłby więc zrobić coś dobrego dla kraju. Ale niestety ta
      banda głąbów nie uczy się na błędach poprzedników.
      • lucky81 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:15
        Między innymi dlatego nie głosowałem na PO - to co mieli dobre (liberalne) w
        programie, to od razu wiadomo było że nie będą wprowadzać w życie. Bony
        edukacyjne padną, podatek liniowy też, ordynacja też.

        Skąd? Stąd, że:

        1. Wyborców PO nie interesuje program PO (nie znają go przeważnie) ani nawet
        niezbyt interesują ich rozwiązania liberalne. Większość bardziej zainteresowana
        jest pojedynkiem PiS-PO. PO wyjdzie więc tym oczekiwaniom naprzeciw.

        2. Sami politycy PO niezbyt interesują się ideologią, programem, liberalizmem.
        Widać to po wypowiedziach, często sprzecznych. W kampanii mieszali ogólniki
        liberalne z deklaracjami antyliberalnymi.

        3. PO już ma historię rzucania słów na wiatr i niespełniania ich (chociażby
        obietnica nieprzyjęcia dotacji budżetowych, becikowe, rozmaite głosowania), co
        wcale nie odbiło się dla ich poparcia źle.

        Wyborcom na tym nie zależy, więc i partii się nie opłaca. Zresztą obecnie jest
        to wielka partia, więc dopóki wyborcom to wszystko zwisa, to im na rękę jest jak
        najbardziej socjalne państwo, jak największy interwecjonizm - wtedy partia
        rządząca ma największą władzę. I dotacje budżetowe.
        • oleg8 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 22:19
          1. Wyborców PO nie interesuje program PO, bo go w ogóle nie było! Dopiero 19. października, na 2 dni przed wyborami, Tusk podpisał 10 słynnych punktów "programu" PO pisanych tylko i wyłącznie pod publiczkę, na kolanie.
    • toporowa Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 07:28
      Bezplatne studia w Polsce, szczególnie na kierunkach technicznych - to
      bezplatny "eksport" wykwalifikowanych pracowników do innych krajów, zwykle
      znacznie bogatszych niż Polska.
      Polscy absolwenci- specjaliści wyjeżdżają z Polski i środki wydane na ich
      ksztalcenie nie służą krajowi który ich wyksztalcił.
      Studia w Polsce muszą być płatne, oczywiscie pod warunkiem, że studenci będą
      mogli otrzymać kredyt w banku na oplacenie czesnego.
      Kredyt powinien być splacany po studiach.
      Kredyt powinien być gwarantowany przez rodzinę studenta, samorzady lokalne lub
      fundacje wspierajace naukę zaś w szczególnych przypadkach przez państwo.
      Absolwenci wyjeżdżający za granicę będą oczywiście także zobowiązani do spłaty
      długu.
      Jeśli ktoś uzyska dobrze platną pracę za granicą to po prostu szybciej spłaci
      kredyt, a Polska szybciej odzyska zainwestowane w jego ksztalcenie pieniądze.
      Chodzi o wielkie kwoty: na kierunkach technicznych koszt roczny wyksztalcenia
      studenta wynosi grubo ponad 10- 15 tys. zlotych
      Jeśli absolwent podejmie pracę za granicą
      • nie_jestem_tofik Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 08:00
        a gdyby tak kazdy student z Uni Warszawskiego placil miesiecznie 30 zlotych=
        zrezygnowalby miesiecznie z 2-3 kaw (czyli 300 PLN rocznie) to uczelnia
        wzbogacilaby sie o 50 000* 30 = 1 500 000 MIESIECZNIE , co daje 15 000 000
        rocznie, chyba sporo przy malym obciazeniu pojedynczego studenta....
        • lucky81 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:05
          To niezbyt sporo. Za te 15 mln to uczelnia mogłaby studentom co najwyżej ... 1-2
          kawę miesięcznie kupić (po odliczeniu kosztów poboru i wydawania tych pieniędzy).
        • katmoso Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 11:53
          i te pieniądze poszłyby w błoto. problemem wielkich uniwersytetów
          molochów nie jest brak pieniedzy (choć oczywiscie, nie jest ich
          wcale za dużo), ale przede wszystkim nieumiejętność ich
          wykorzystywania.
          za 10 lat najlepsi maturzyści będą wyjeżdżać na studia do innych
          krajów europejskich. tam, gdzie studia są płatne, istnieje sprawny
          system pomocy finansowej dla studentów - kredyty, godziwe stypendia.
          często mniej oblegane wydziały biją sie o nowych studentów oferując
          im stypendium pokrywające koszty nauki, a czasme też utrzymanie się.
          funkcjonują rozmaite fundacje majace wyłapać zdolnych studentów i
          ułatwić im pracę naukową, doktorat. z mysleniem, jakie panuje w
          polskim środowisku naukowym, za te 10 lat największe uniwersytety
          zostaną ze słabszymi studentami oraz zaniżonym dla nich poziomem.
          zamiast anukowców i specjalistów, będa produkować kolejnych
          przysłowiowych "zarządzaczy i marketingowców".
      • czerwiec2004 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 08:12
        dokładnie, ale nie tylko na technicznych, ja bym spojrzał jeszcze na lekarskie.
        Wniosek jest prosty, dawać studia na kredyt, jeśli będą chcieli wyjeżdżać z RP -
        spłacić, jeśli 15 lat będą siedzieć - i tak potrąca im się część kosztów przez
        podatki, a pozostałą resztę podarować (część, bo za studia płacą wszyscy
        podatnicy - nie tylko Ci którzy je ukończyli).
      • maruda.r Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:36
        toporowa napisał:

        > Studia w Polsce muszą być płatne, oczywiscie pod warunkiem, że studenci będą
        > mogli otrzymać kredyt w banku na oplacenie czesnego.
        > Kredyt powinien być splacany po studiach.

        ***************************************

        Zaprzeczasz sobie. Skoro bezpłatne studia to eksport, to płatne jeszcze większy
        eksport - zdeterminowany przymusem ekonomicznym i relacjami płac w innych
        krajach UE.

        To właśnie absolwent bez garba kredytowego chętniej zostanie w Polsce.

        • wj_2000 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:50
          maruda.r napisał:
          Zaprzeczasz sobie. Skoro bezpłatne studia to eksport, to płatne
          jeszcze większy
          > eksport - zdeterminowany przymusem ekonomicznym i relacjami płac w
          innych
          > krajach UE.

          Nic nie rozumiesz!
          Studia na kredyt oznaczają iż wyjeżdżający musi ex post za nie
          zapłacić pełną (znaczną) sumę.
          Pracujący w kraju dostanie znaczne ulgi.
          Może wyjeżdżać będzie tyle samo, ale nie będzie marnowania pieniędzy
          wydawanych na naukę emigrantów. Uczelnie będą miały automatycznie
          wyższy budżet. Podniesie się poziom uczelni.
          • maruda.r Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 14:47
            wj_2000 napisał:

            > Nic nie rozumiesz!
            > Studia na kredyt oznaczają iż wyjeżdżający musi ex post za nie
            > zapłacić pełną (znaczną) sumę.
            > Pracujący w kraju dostanie znaczne ulgi.

            ****************************

            A kto mu te ulgi zafunduje? Św. Mikołaj?

            Spójrz na to okiem księgowego. Propozycja płatnych studiów z ułatwieniami,
            ulgami itd. to tylko rozpisanie jednej kwoty na więcej rubryk.

        • lucky81 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 11:20
          > Skoro bezpłatne studia to eksport, to płatne jeszcze większy
          > eksport - zdeterminowany przymusem ekonomicznym i relacjami płac
          > w innych krajach UE.

          Skoro według Ciebie bezpłatne studia to mniejsze obciążenie dla obywateli niż
          płatne studia - to kto płaci za te bezpłatne?
          • maruda.r Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 13:51
            lucky81 napisał:

            > > Skoro bezpłatne studia to eksport, to płatne jeszcze większy
            > > eksport - zdeterminowany przymusem ekonomicznym i relacjami płac
            > > w innych krajach UE.
            >
            > Skoro według Ciebie bezpłatne studia to mniejsze obciążenie dla obywateli niż
            > płatne studia - to kto płaci za te bezpłatne?

            **********************************

            Za oba rodzaje studiów ktoś płaci.

      • qlt82 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 11:49
        Żaden z moich znajomych po PW (włącznie ze mną) nie wyjechał za granice. Każdy
        ma dobrze płatną prace w Polsce. Gadasz byle gadać.
      • hollowcat chyba nie wiesz o czym gadasz 15.11.07, 17:54
        Gdzie widzisz tych wyjeżdżających inżynierów? W Polsce zostają prawie wszyscy, niektórzy wyjeżdżają. Prawda jest taka że dla inżynierów pracy akurat nie brakuje.
    • presentation1 ..... PO jest partią wrażliwą społecznie.......... 15.11.07, 07:31
      To trzeba zapamietac.Tusk juz wzial sobie te wrazliwosc do serca.Powiedzial ze nie bedzie na sobotnim meczu polskiej reprezentacji.Byl to pomysl zony.Oczywiscie wierzy w zwyciestwo polskiej reprezentacji ale gdyby Polacy przegrali, spoleczenstwo winiloby jego.....Strach a moze glupota?
      • czerwiec2004 Re: ..... PO jest partią wrażliwą społecznie..... 15.11.07, 08:14
        PO jest bardzo wrażliwe społecznie ale dopiero po wyborach, przed mówiło, że
        wszyscy będą za wszystko płacić, ale nie mówili tego tak wyraźnie (czytaj -
        obejrzyj historię ich sporów z traktu kampanii "wybiórczej")
        • ole16 Re: ..... PO jest partią wrażliwą społecznie..... 15.11.07, 08:43
          a guzik prawda; Nie trzeba było słuchać tego co PiS wygadywał o programie PO
          tylko posłuchać samych polityków PO. Jeszcze przed wyborami prezydenckimi Tusk
          deklarował, że jest przeciwny płatnym studiom.Zresztą wiara, że system się
          zmieni nie miała żadnych podstaw, bo do tego potrzebna by była zmiana
          konstytucji, vide: zgoda 2/3 głosów w sejmie.
          • maruda.r Re: ..... PO jest partią wrażliwą społecznie..... 15.11.07, 10:49
            ole16 napisał:

            Zresztą wiara, że system się
            > zmieni nie miała żadnych podstaw, bo do tego potrzebna by była zmiana
            > konstytucji, vide: zgoda 2/3 głosów w sejmie.

            *******************************

            Oraz wysoce prawdopodobne referendum, jako że chodzi o przepisy rozdziałów I i
            II Konstytucji.

            Powstaje też pytanie o globalną ekonomiczną jakość, jaką mają dawać płatne
            studia. A płatne studia tworzą zależność między jakością, a pogłowiem studentów.
            Jednocześnie zamrażają sporą ilość pieniędzy, które nie pracują w gospodarce. W
            ujęciu globalnym społeczeństwo nie ma żadnego zysku, absolwenci i ich rodziny
            startują z garbem kredytu, a uczelnie walczą najpierw o ilość studentów, nawet
            kosztem jakości nauczania. Dotowanie uczelni podwyższa jakość studiów, bo
            wykładowcom nie zależy na dużej ilości dyplomowanych matołów (vide: studia
            zaoczne). Mogą się skupić na badaniach i procesie dydaktycznym na wysokim poziomie.



            • flash3r Re: ..... PO jest partią wrażliwą społecznie..... 15.11.07, 10:59
              maruda.r napisał:

              > Jednocześnie zamrażają sporą ilość pieniędzy, które nie pracują w gospodarce. W
              > ujęciu globalnym społeczeństwo nie ma żadnego zysku, absolwenci i ich rodziny
              > startują z garbem kredytu, a uczelnie walczą najpierw o ilość studentów, nawet
              > kosztem jakości nauczania.

              A teraz tak nie jest ? Proponuję poczytać/zorientować się jak wygląda rekrutacja
              choćby na uczelniach technicznych, żeby zapełnić sale progi są żenująco
              obniżane, często wystarczy mieć zdaną maturę żeby się dostać.

              Dotowanie uczelni podwyższa jakość studiów, bo
              > wykładowcom nie zależy na dużej ilości dyplomowanych matołów (vide: studia
              > zaoczne).

              Najwyraźniej nie rozumiesz systemu studiowania "bezpłatnego", bo wtedy byś
              wiedział, że obecnie uczelnia też dostaje pieniądze, za każdego studenta od
              państwa (a tak naprawdę od podatników), więc obecnie również zależy jej na tym,
              żeby aule były pełne

              > Mogą się skupić na badaniach i procesie dydaktycznym na wysokim pozio
              > mie.

              To jak to jest, że nie dość się skupiają w obecnym systemie?
              • maruda.r Re: ..... PO jest partią wrażliwą społecznie..... 15.11.07, 13:53
                flash3r napisał:

                > To jak to jest, że nie dość się skupiają w obecnym systemie?

                ***********************************

                Bo ważniejsza jest walka o pieniądze, których państwo skąpi.

    • barty87 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 07:35
      Prof. Tomasz Borecki jest rektorem SGGW,a nie SGH.
      • scibor3 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 09:25
        Beż różnicy. Obie uczelnie to g... warte szkółki niedzielne.
        • qlt82 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 11:52
          ROTFL - kolejny co nie wie o czym mówi.
    • wykladowca3 czy nie popada pani w śmieszność 15.11.07, 07:51
      jak można głośić takie poglądy i jednoczesnie trzepać kase na studentach
      dziennych ale w prywatnej szkole - nie wstyd pani?
      • kropkacom Re: czy nie popada pani w śmieszność 15.11.07, 07:57
        > jak można głośić takie poglądy i jednoczesnie trzepać kase na studentach
        > dziennych ale w prywatnej szkole - nie wstyd pani?

        To chyba logiczne. Skoro szkoła jest prywatna to i płatna. Czego ma sie wstydzić?
        • toporowa owszem, pani minister powinna się wstydzić 15.11.07, 08:30
          kropkacom napisała, odnośnie do informacji, że pani minister pracuje w prywatnej
          szkole:
          >To chyba logiczne. Skoro szkoła jest prywatna to i płatna. Czego ma sie wstydzić?<
          Jeśli pani minister pracuje w prywatnej szkole to nie powinna działać na szkodę
          konkurencji, czyli szkół państwowych.
          Powinna uwzględniać sytuację ekonomiczną szkół państwowych oraz sytuację państwa
          (piszę o tym nieco wyżej w osobnym postcie)
          O ile się nie mylę rektorzy szkół państwowych argumentują za tym, aby wprowadzić
          w tych szkołach czesne, oczywiście na określonych warunkach, tak, aby ubodzy
          studenci z prowincji nie zostali pozbawieni możliwości studiowania.
        • wykladowca3 ano tego......... 15.11.07, 10:29
          tego, że w prywatnej szkole dzienne są płatne a jak w publicznej beda darmowe to
          z oczywistych wzgledow bedzie ograniczona liczba studiujących a to napedza
          klientów na płatne studia w prywatnej szkole - tak cięzko to zrozumiec?

    • listekklonu Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 08:03
      No tak, PO musi dbać o swoje 55% poparcia. :/
    • parob PO - uosobienie liberalizmu gospodarczego 15.11.07, 08:12
      jak jest różnica programowa między PIS a PO?
      • flash3r Re: PO - uosobienie liberalizmu gospodarczego 15.11.07, 11:02
        Tamci byli bezczelni i głupi, a ci są "tylko" głupi ;)
    • fulara Zaczyna brakować studentów - 15.11.07, 08:16
      Zaczyna po prostu brakować studentów,
      idzie niż demograficzny.

      Powstały setki pseudo-uczelni,
      niedługo z braku chętnych zaczną one świecić pustkami,
      dla chcących studiować wystarczy miejsca na państwowych uczelniach.

      Powstaje problem, gdzie zarobią wspaniali wykładowcy,

    • mondokane Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 08:32
      A może by Pan najpierw sprawdzil, jak jest na uczelniach, gdy Uniwerstety wiszą
      na państwowych dotacjach, które notorycznie są wyplacane ponizej planow a
      jednoczesnie system dotacyjny konserwuje komunistyczny model pracy (i to glownie
      administracji, nie pracownikow)?
      Nie przyszlo Panu do glowy, ze taki system powoduje, ze Panscy synowie sa
      ksztalceni na nizszym poziomie przez pracownikow, ktorzy musza dorabiac sobie na
      boku?
      Najwyrazniej to wszysko nawet nie zaswitalo Panu w glowie.

      Uwazam, ze uczciwym wyjsciem system platny + sprawiedliwy system bonow/kredytow
      edukacyjnych/

      A postawa pani minister z PO jest po prostu zenujaca. Nie sadzilem, ze na
      ministra pcha sie czlowiek az tak bardzo tchorzliwy.
    • gastlich chyba sggw a nie sgh ;o 15.11.07, 08:50
    • nfa05 Dajcie nam więcej pieniędzy - będziecie mieć lepie 15.11.07, 09:00
      www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=438
      Sygnał jest odbierany tak ' chcą wprowadzić płatne studia -chodzi im
      o skok na kasę !'
      W system stypendialny, w system kredytowania, nikt nie wierzy tym
      bardziej, że z obecnym jest tyle kłopotu, a wyższe szkoły nie bez
      przyczyny zwane są wyższymi szkołami przekrętów. .
      Tylko pozbawiony kontaktu z rzeczywistością może sądzić, ze jak
      profesor dostanie więcej to będzie lepiej uczył, skoro od dawna
      studenci mieli do czynienia z lepiej zarabiającymi i i zarazem
      najsłabiej uczącymi, i ze słabo zarabiającymi i najlepiej uczącymi
      (także uczącymi gratis !)....Nie da się przeprowadzić zmian w
      szkolnictwie wyższym bez odzyskania wiarygodności, nie da się
      ludziom wciskać ' kitu' argumentami – Dajcie nam więcej pieniędzy -
      będziecie mieć lepiej !
      • wari Re: Dajcie nam więcej pieniędzy - będziecie mieć 15.11.07, 10:40

        nfa05 napisała:
        > Tylko pozbawiony kontaktu z rzeczywistością może sądzić, ze jak
        > profesor dostanie więcej to będzie lepiej uczył

        Bzdury gadasz. Jestem adiunktem i jesli mi zaplaca nie 2200 zl, jak
        sprzedawcy w galerii handlowej, miesiecznie, ale 5000 zl to bede
        lepiej przygotowywal sie do wykladow i wiecej czasu poswiece swoim
        studentom, bo nie bede musial zapieprzac na zleceniach zeby sie
        utrzymac. Uwazasz, ze dodatkowa harówka to taki "miodzik" ?
        Wiekszosc zreszta nie ma jak dorobic.
        • nfa05 Re: Dajcie nam więcej pieniędzy - będziecie mieć 15.11.07, 11:46
          Tak? Prof zarabiają na 1 etacie i wiecej niż 5 tys ale dorabiaja na
          kilku innych (np. nowy minister sprawiedliwości !). Jakos nie ma
          korelacji między wysokością zarobku a finalnym produktem.
          Jakos wiecej zarabiajacy często gorzej sie przykładają do wykladow a
          jak są w ich otoczeniu lepiej sie przykładajacy to ich sie pozbywaja
          aby nie było kontrastu 1
    • vanilla.dream Dlaczego mam łożyć na edukację obcych mi ludzi? 15.11.07, 09:09
      Ja mam zapewnić warunki bytowe mojej rodzinie, oby mi ludzie mnie nie obchodzą !
      Potem taki lekarz, czy inny absolwent wyjedzie za granicę.
      To paranoja !

      Powinny był płatne studia - a jesli kogoś nie stać, to państwo powinno
      zaoferować pomoc w postaci symbolicznie oprocentowanego kredytu, z rozłożonym
      nawet na długie lata terminem spłaty. I to by miało sens !

      To bardzo zła i populistyczna decyzja
      • faraon1981 A dlaczego masz łożyć na edukację w liceum? 15.11.07, 09:33
        Niech też będzie płatna. Jak ktoś ma wyjeżdżać za granicę, to
        wystarczy mu wiedza z podstawówki. Za gimnazjum i liceum niech
        zapłaci sam.
        • mulla_komar No jasne ze powinna byc platna 15.11.07, 11:02
          Albo niech przynajmniej za uczniem ida pieniadze (bon oswiatowy) ale ZZ
          nauczycieli nigdy sie na to nie zgodzi a Ciamciaramcia nie bedzie miala jaj zeby
          ryzykowac konfrontacje.
        • lucky81 Re: A dlaczego masz łożyć na edukację w liceum? 15.11.07, 11:13
          > Niech też będzie płatna.

          Oczywiście.

          > Jak ktoś ma wyjeżdżać za granicę, to
          > wystarczy mu wiedza z podstawówki. Za gimnazjum i liceum niech
          > zapłaci sam.

          Nonsens. Wiedza z liceum jest bardzo wartościowa. Dlatego właśnie powinien za
          nią płacić korzystający, a nie inni, niekorzystający.
          • faraon1981 To w takim razie płacić należy od przedszkola. 15.11.07, 12:18
            Jak wiadomo, edukacja przedszkolna odgrywa wielką rolę w dalszym
            rozwoju dziecka. Niech zatem płatne będą przedszkola, podstawówki,
            gimnazja, szkoły ponadgimnazjalne i wyższe.

            Ponadto całkowicie płatne powinny być też szczepienia. Nie mam
            dzieci, więc - jak jeden z powyższych uczestników dyskusji - nie
            widzę powodu, żeby płacić za obcych ludzi. Zresztą niedoczekanie,
            żeby ktoś się u nas szczepił, a potem wyjeżdżał za granicę. Zanim
            wyjedzie, niech zwróci za tężec i różyczkę.
            • lucky81 Re: To w takim razie płacić należy od przedszkola 15.11.07, 19:33
              > Jak wiadomo, edukacja przedszkolna odgrywa wielką rolę w dalszym
              > rozwoju dziecka. Niech zatem płatne będą przedszkola, podstawówki,
              > gimnazja, szkoły ponadgimnazjalne i wyższe.

              Cieszę się, że się zgadzamy.

              PS. Ustawiczna ironia nie prowadzi do zrozumiałej dyskusji, lecz do nieporozumień.
              • lucky81 Re: To w takim razie płacić należy od przedszkola 15.11.07, 19:35
                Innymi słowy: jeśli chcesz podać argument, to podaj. Z czystą ironią powtarzaną
                w kółko nie da się dyskutować.
          • gluchy Re: A dlaczego masz łożyć na edukację w liceum? 15.11.07, 22:08
            Nonsens, teraz każesz dzieciom pracować na swoją szkołę. Przecież zapłacą
            rodzice a to nie oni skorzystają tylko ich dzieci.
    • loppe Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 09:13
      przecież jest jasne kryterium decyzyjne - by zyło sie lepiej,
      studentom w tym wypadku - a więc studia rzecz jasna nadal bez opłat

      a prace magisterska można zlikwidować
      • lucky81 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 11:24
        By żyło się lepiej: górnikom! Zrzuta. Rolnikom! Też zrzuta. Itd.
    • jusgie Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 09:19
      Taaak, dziwnym trafem studenci otrzymujący aktualnie stypendium (właściwie cały
      pakiet) socjalne dostają około 1 000zł miesięcznie. A przynajmniej tak jest na
      mojej państwowej uczelni. Dla porównania ja za średnia 4,7 otrzymywałam 120zl
      stypendium naukowego. Nie ma sie co dziwić, że poziom jest niski- żeby był
      wysoki to i student musi sie trochę wykazywać. Aktualnie motywowani są głównie
      biedni, więc się zastanówcie nad tym swoim idealistycznym systemem socjalnym...
      Ciekawe, ze ci biedni nie mogą dorabiać w weekendy? Pewnie sie nie opłaca, skoro
      co miesiąc tysiaczek na konto wpływa. Wyjechałam za granicę na stypendium, by
      zobaczyć jak nauczanie wygląda na zachodzie. Tu w Niemczech studenci płaca
      600euro za semestr (nie we wszystkich Landach), ale niestety różnica w podejściu
      wykładowcy jest KOLOSALNA.
    • pfg Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 09:36
      olias napisał:

      > W cywilizowanych krajach uczelnie zajmują się studentami. Prace
      > badawcze prowadzą instytuty.

      Całkowita nieprawda. Jakiś przysłowiowy University of Kalamazoo uczy
      (*jakoś* uczy) i nie prowadzi żadnych badań, ale największe,
      najsłynniejsze uniwersytety - Cambridge, MIT, Harvard i cała reszta
      z czołówki "listy szanghajskiej" - i uczą, i prowadzą badania. Nie
      wiem, czy da się uczyć na odpowiednim poziomie bez prowadzenia badań
      naukowych - jest to logicznie dopuszczalne, tyle tylko, że nigdzie i
      nikomu to się nie udało: wszędzie jest bardzo silna korelacja
      pomiędzy poziomem prowadzonych badań naukowych a poziomem nauczania.

      A teraz o odpłatności za studia: Nie miałbym nic przeciwko
      wprowadzeniu odpłatności tam, gdzie jest dużo kandydatów i gdzie
      istnieje alternatywa w postaci (już obecnie płatnych!) studiów na
      uczelniach prywatnych. Dotyczy to jednak tylko pewnej grupy
      kierunków, owszem, tych najbardziej popularnych. Polska jednak, aby
      się rozwijać, potrzebuje więcej inżynierów i absolwentów kierunków
      ścisłych, a tutaj już mamy za mało studentów i tak się dziwnie
      składa, że prywatne uczelnie nie oferują takich kierunków
      kształcenia. Wprowadzenie opłat za studia na kierunkach ścisłych i
      technicznych, nawet niewielkich opłat, dodatkowo odstraszy
      potencjalnych kandydatów na studia, może więc przyczynić się do
      pogłębienia się zapaści cywilizacyjnej Polski. Opowieści o tym, że
      uczelnie pieniądze "zarobione" na czesnym na obleganych kierunkach
      prawno-ekonomiczno-humanistycznych przeznaczą na podniesienie
      poziomu nauczania na wydziałach ścisłych, na owe
      mityczne "nowoczesne laboratoria", można między bajki włożyć. Każdy
      wydział "zarabiający" będzie jak niepodległości bronił "swoich"
      pieniędzy przed zakusami wydziałów "deficytowych", jak biologia,
      matematyka czy fizyka. Nota bene, na największych polskich
      uniwersytetach poziom kształcenia na kierunkach ścisłych jest i tak
      wyższy niż na kierunkach humanistycznych.

      (Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, przyznaję się: Tak, jestem z
      kierunku ścisłego. Jestem fizykiem, pracuję na UJ.)

      > zaś mgr inż. zna co prawda wszystkie orbitale i kwarki ale gdy
      > przyjdzie do firmy na staż to płakać się chce.

      Bo studia wyższe to nie jest kurs przysposobienia zawodowego. Na
      całym świecie duże firmy wiedzą, że każdego młodego pracownika
      trzeba dopiero nauczyć rzeczy przydatnych w jego konkretnej pracy,
      to zaś, co człowiek wyniesie ze studiów, to podstawa, na której się
      dopiero buduje i rodzaj gwarancji, że człowiek umie się uczyć, że
      jest do tego intelektualnie przygotowany. Są oczywiście wyjątki od
      tej reguły, na przykład wtedy, gdy student odbywa staże w jakiejś
      firmie, pisze w niej pracę magisterską, albo zgoła pracuje już w
      niej w czasie studiów - wówczas, owszem, jest nieźle przygotowany do
      pracy w tej konkretnej firmie, ale gdyby chciał (lub musiał) zmienić
      pracę, może mieć poważne trudności.
      • wj_2000 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:58
        pfg napisał:

        > wszędzie jest bardzo silna korelacja
        > pomiędzy poziomem prowadzonych badań naukowych a poziomem
        > nauczania.....
        ..................
        > Bo studia wyższe to nie jest kurs przysposobienia zawodowego

        Jako fizyk z UW w stu procentach popieram Krakusa!
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dzienne studia bez czesnego 17.11.07, 12:50
          A ja, "będąc młodym fizykiem", jednak uważam, że większość kierunków studiów
          inżynierskich właśnie powinno stanowić kurs przygotowania zawodowego: co
          powiecie o elektrykach, budowlańcach lub geodetach?? Nie patrzcie na wszystkie
          studia przez pryzmat tylko waszej dziedziny! Naprawdę co innego nauki
          przyrodnicze zajmujące się badaniem jak świat działa, a co innego nauki
          techniczne, które z definicji zajmują się zastosowaniami.

          BTW. Wbrew pozorom, NIE jestem z AGH.
    • danuslawa81 Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 09:37
      Wprowadzenie czesnego za studia wcale nie poprawi jakości nauczania. Na
      większości prywatnych-płatnych uczelniach jest dużo niższy poziom niż na
      uczelniach państwowych, nawet jeśli uczą na nich ci sami profesorzy. Po prostu
      na uczelniach prywatnych studenci to chodzące banknoty. Płacą, więc wymagają.
      Nawet najgłupszy student uzyska zaliczenie, bo zapłacił, a jak się go obleje to
      przestanie płacić. Klient nasz pan!
      • lucky81 Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:29
        Poziomu nauczania nie ma nic wspólnego z ilością oblań.

        A dlaczego oferta uczelni prywatnych jest obecnie gorsza niż państwowych? Bo
        "konkurencja" nie jest uczciwa - państwowe uczelnie mają monopol na publiczne
        środki.

        To jest dokładnie taka sama sytucja, jakby niektóre uczelnie (prywatne) były
        bardzo wysoko opodatkowane, a inne (publiczne) nie.
    • jaslon powszechne PoLsKiE zakłamanie i nieudaczność!!! 15.11.07, 09:40
      Jak studia będą płatne, to od jutra będą lepsze niż w Oxfordzie?
      Jak lekarze dostaną podwyżki, to transplantacje serca będą wykonywać
      stażyści i to lewą noga we śnie?

      A może by tak odwrotnie? Uczelnia wykształci kilku noblistów i
      zrzeknie się państwowej dotacji, a potem poprosi o wprowadzenie
      odpłatności? Uczelnia zajmie się podnoszeniem poziomu, a nie
      podnoszeniem pensji administracji? Albo zamiast produkować kolejne
      nowoczesne gmachy za państwowe pieniądze, wyprodukuje jakąś nowa
      technologię, za którą zgarnie górę kasy? A może, chociaż zacznie
      działać system stypendiów, pożyczek, prac na uczelni i zwolnień od
      opłat, i jak się sprawdzi to zastanowimy się nad wprowadzeniem
      odpłatności?
      Ale nie, w Polsce jak zwykle od dupy strony. Kasę się weźmie, a
      studenty niech płacą i ryją do egzaminu, a nie mędrkują.
      Pewnie ci biedni studenci, których nie stać na utrzymanie się w
      mieście, jak zapłacą dodatkowo za możliwość studiowania, to hurmem
      do takiej Warszawy pojadą, bo już ich będzie stać :)))))
    • kornaccy Praca magisterska to bzdura. 15.11.07, 09:45
      Student kończy 5 lat studiów, zdaje wszystkie egzaminy - i to już powinna być
      podstawa do otrzymania tytułu magistra. Prace magisterskie pisane przez 80%
      studentów są tak denne, że dziwię się, że noszą nazwę "prac naukowych"...
      • canisparvus Re: Praca magisterska to bzdura? 15.11.07, 10:42
        kornaccy napisał:

        > Student kończy 5 lat studiów, zdaje wszystkie egzaminy - i to już
        powinna być
        > podstawa do otrzymania tytułu magistra. Prace magisterskie pisane
        przez 80%
        > studentów są tak denne, że dziwię się, że noszą nazwę "prac
        naukowych"...

        Może tak jest na studiach humanistycznych, ale na kierunkach
        doświadczalnych praca magisterska to terminowanie u mistrza lub
        choćby zaawansowanego czeladnika. Magistrant nabiera umiejętności,
        które trudno opanować na ćwiczeniach laboratoryjnych, poza tym
        trzeba udowodnić, że umie się szukać informacji potrzebnych do
        przeprowadzenia programu badawczego i jego logicznego opisania oraz
        wykazania, że zrobiło się coś nowego i że to ma sens.

        Praca magisterska jest lepszym sposobem sprawdzenia jakości wiedzy
        niż bardzo surowy egzamin (zresztą wcale egzaminu nie zastępuje,
        trzeba go zdać także). Nawet jeśli tematyka jest zupełnie inna niż
        potrzebna w przyszłej pracy zawodowej, jest dowodem, że młody
        człowiek myśli i potrafi rozwiązywać konkretny problem w oparciu o
        wiedzę ze studiów.

      • pe1 Re: Praca magisterska to bzdura. 15.11.07, 10:43
        > Student kończy 5 lat studiów, zdaje wszystkie egzaminy - i to już powinna być
        podstawa do otrzymania tytułu magistra.


        99% studentów nie jest w stanie zdać wszystkich egzaminów, większość robi to po
        kilku poprawkach a nawet odwołaniach i egzaminach komisyjnych. w rezultacie
        prawie nikt nie otrzymałby stopnia (nie tytułu!) magistra


        > Prace magisterskie pisane przez 80%
        > studentów są tak denne, że dziwię się, że noszą nazwę "prac naukowych"...

        bzdury pleciesz. prace magisterskie nie noszą nazwy "prac naukowych". dopiero
        rozprawy doktorskie są pracami naukowymi.
    • kornaccy A propos stidiów na uczelniach prywatnych 15.11.07, 09:49
      I co z tego, że płacą???? Nikt ich nie wyganiał z uczelni państwowych, ale nie
      da się ukryć, że nie dostając się na uczelnię państwową - dostaniesz się na
      prywatną - bez egzaminu, tylko rozmowa kwalifikacyjna. He he he. Ważne, że
      będziesz płacić co miesiąc... I nikt mnie nie przekona, że większość studentów
      na uczelni prywatnej to "bystrzaki intelektualne". Wysłać ich wszystkich na
      egzamin wstępny na uczelnię państwową to 80% z nich pozostanie ze średnim
      wykształceniem...
    • smikla prof. Tomasz Borecki nie jest rektorem SGH! 15.11.07, 10:01
      Pani autorko w byle przeglądarce taką informację można pozyskać w
      ciągu 2-5 sekund - zależy od szybkości opanowania klawiatury!!!
      • lulo_aiesec Re: prof. Tomasz Borecki nie jest rektorem SGH! 15.11.07, 10:25
        Jakoś mi sie nie chce wierzyć w te krokodyle łzy nad biednymi, pozbawionymi
        szans na państwowe (bezpłatne) studia, którzy zmuszeni sa wybierać płatne nauczanie.

        Guzik prawda! Takich osób jest bardzo, bardzo mało!

        Większość studentów płatnych kierunków, zwłaszcza dziennych to nieuki, które za
        czesne chcą kupic dyplom; dzieci nowobogackich, których stac na utrzymywanie
        pociech i wiejskie leniuchy, którym rodzice opłacili studia, bo przecież trzeba
        mic wyższe wykształcenie.
    • mindhardcore Re: Dzienne studia bez czesnego 15.11.07, 10:24
      Uważam, że dobrym rozwiązaniem byłby podział na studia prywatne w pełni opłacane
      przez studenta i państwowe - również płatne ale na zasadzie kredytów
      stypendialnych, które należałoby spłacić w określonym czasie. Dzięki temu
      skończyłoby się darmowe szkolenie stomatologów dla Brytyjczyków, informatyków,
      inżynierów itd. dla całej Europy.
      Spłata powinna być rozłożona na 6-8 lat (tak, żeby absolwent mógł znaleźć pracę
      i zacząć na siebie zarabiać).
    • pies_na_lewizne Szansa dla "prof." Bartoszewskiego!_______________ 15.11.07, 10:24
      GazWyb pisze:

      > Dzienne studia bez czesnego

      > Nie będzie płatnych studiów dziennnych i rezygnacji z prac
      > magisterskich - mówi "Gazecie" kandydatka PO na ministra nauki i
      > szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

      Panie "profesorze" Bartoszewski, mam dla Pana dwie wiadomosci, dobra
      i zla.

      Zla wiadomosc: Skonczyly sie wymowki, prace magisterska jednak
      trzeba zrobic!

      Proponuje temat pracy magisterskiej: "Wplyw Kata Rozwarcia Ud U
      Brzydkiej Panny Bez Posagu Na Jej Szanse Powodzenia U Zagranicznego
      Klienta".

      Dobra wiadomosc: Ciagle moze Pan zrobic te prace na koszt podatnika.

      • wari Re: Szansa dla "prof." Bartoszewskiego!__________ 15.11.07, 10:46
        pies_na_lewizne napisał:

        > Panie "profesorze" Bartoszewski, mam dla Pana dwie wiadomosci,
        dobra
        > i zla.
        >

        Są tacy co mówią mądrze bez magisterium i nawet uczelnie na etaty
        profesorskie ich zatrudniają i sa pieski takie jak Ty, co
        podszczekują bo ich zazdrość zżera.
        • pies_na_lewizne Re: Szansa dla "prof." Bartoszewskiego!__________ 15.11.07, 12:01
          wari napisał:

          > pies_na_lewizne napisał:
          >
          > > Panie "profesorze" Bartoszewski, mam dla Pana dwie wiadomosci,
          > > dobra i zla.

          > Są tacy co mówią mądrze bez magisterium i nawet uczelnie na etaty
          > profesorskie ich zatrudniają i sa pieski takie jak Ty, co
          > podszczekują bo ich zazdrość zżera.

          Raczej "swoi" na uczelniach zatrudniaja "swojego", wtedy zadne
          formalne kwalifikacje nie sa potrzebne, wazne zeby byl "swoj".
    • mulla_komar Czyli pozostanie syf. 15.11.07, 10:34
      Polska edukacja spadnie do IV ligi swiatowej a biedni beda oplacac studia bogatszym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka