Dodaj do ulubionych

Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kanada

15.11.07, 23:51
Prosze internautow jeszcze raz obejrzec dokladnie
film .Najwazniejszy jest moment , kiedy policja wchodzi za szklane
drzwi . Przez chwile Dziekanski ,pokazuje policji chyba swoje
bagaze , potem macha rekoma ,ktore podnosi do gory , obraca sie
tylem do policji i wyciaga prawa reka cos , czego nie mozna
zobaczyc .Trzymajac ten przedmiot w prawej rece , Dziekanski obraca
sie ponownie twarza do policjantow i krzyczy ze dwa razy " Odsun
sie , odsun sie !! " . Wtedy pada pierwszy strzal z tasera ,
Dziekanski zaczyna krzyczec z bolu i przesuwa sie w jego prawa
strone , tylem do kamery , podnoszac prawa reke do gory , w ktorej
trzyma blyszczacy przedmiot , prawdopodobnie noz .

Oczywiscie sprawa jest tragiczna i przez obsluge lotniska i
policjantow spartaczona do absurdu smierci . Jakkolwiek sadze ,ze
policja bedzie sie tlumaczyc , ze Dziekanski trzymal w reku
przedmiot wygladajacy na noz . Tak to wyglada , przynajmniej wedlug
mnie .
Tu mozecie jeszcze raz zobaczyc nagranie ,czeka sie tylko piec
sekund na zaladowanie :

tv.repubblica.it/home_page.php?playmode=player&cont_id=14433
Obserwuj wątek
    • doomsday Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 15.11.07, 23:59
      Uslyszalem jeszcze jedno zdanie , ostatnie zdanie Dziekanskiego w
      zyciu .
      Dziekanski obrocony do policji z czyms , co pozniej wyglada na noz ,
      krzyczy : " Odsun sie , odsun sie ! " Wtedy policja wyciaga taser ,
      Dziekanski zdazy jeszcze powiedziec " Co Wy zdurnieliscie ? ". Pada
      strzal i slychac krzyk z bolu .
      • slon2002 czy masz mózg? Nóż w strefie przylotów??? 19.11.07, 07:39
        ty śmieciu ubecki, nie masz mózgu. Nie mógł mieć noża, bo przyleciał do Kanady z
        Europy i był rewidowany na 110 sposobów przed lotem.
    • doomsday To nie byl noz , ale zszywacz do papieru . 16.11.07, 00:16
      Pomylilem sie przez niedoczytanie . Znalazlem , teraz w innym
      watku , ze policja zeznala , ze Dziekanski podniosl zszywacz do
      papieru (stapler ang.) . Jakkolwiek na filmie widac , ze Dzikanski
      grozi policji tym zszywaczem krzyczac " Odsun sie , odsun sie ".
      W sumie nie wiemy , jakie zdarzenia wczesniej spowodowaly
      pozniejszze dziwne zachowanie Dziekanskiego . Uwazam ,ze Polskie
      wladze powinny skontaktowac sie z lekarzem rodzinnym Dziekanskiego w
      Gliwicach . Bez wiedzy o wypadkach kilku godzin , ktore Polak
      spedzil na lotnisku , jego zachowanie mozna wziasc za forme
      psychozy .
      Moglo tez byc tak ,ze Dziekanski byl alkoholikiem i kilka dni przed
      wyjazdem postanowil porzucic nalog . Na lotnisku mogl dostac
      delirium tremens . Psychoza alkoholowa atakuje ludzi uzaleznionych ,
      ktorzy nagle odstawiaja alkohol . Nie jestem lekarzem i to sa tylko
      moje amatorskie przypuszczenia . Polskie wladze oprocz tego , ze
      zazadaly od Kanady przeprowadzenia sledztwa , same takie sledztwo
      powinny przeprowadzic w Polsce . Przede wszystkim sprawdzic
      historie zdrowia Roberta Dziekanskiego oraz ewntualne uzaleznienie
      od alkoholu .
    • nie_ten_on ...kanadyjskie głąby.... 16.11.07, 01:12
      wyrażnie słychać jak oni mówią,że on mowi po rosyjsku !! nawet nie
      wiedzieli w jakim języku on mówi !!czy to jest możliwe w kraju,w
      którym jest tylu emigrantów z calego świata i nie może zaistnieć
      sytuacja,że koleś wyciąga paralizatora,by atakować kogoś kogo nawet
      nie rozumie !!!! a w miejscach takich jak lotniska powinien być
      zawsze tłumacz,bo ta sytuacja nie wydaje mi się odosobniona...a z
      drugiej strony mieszkałem w Canadzie sporo lat i nie dziwię się ich
      reakcji z prostego powodu:oni mają ograniczone pola działań swoich
      półkul mózgowych....współczuję Rodzinie
      • swiniopas6 To bylo zwykle morderstwo 16.11.07, 02:03
        Film obejrzalem uwaznie. Facet wyraznie psychicznie
        jest rozkojarzony i calkiem mozliwe ze ma objawy
        Paranoi Korsakowa znanej u alkoholikow. To nie jest jednak
        powod aby go czterech uzbrojonych po zeby kanadyjskch bandytow
        w policyjnych mundurach mialo prawo zamordowac. A oni to zrobili
        na oczach tej kamery.
        * trzykrotne porazenie pradem 50 tys volt, raz po razie
        ** tzw kolankowanie gdzie uniemozliwiono lub utrudniono mu oddychanie
        *** Czterokrotne uderzenie czubkiem palki prawdopodobnie w czolo przez
        policjanta po naszej prawej rece. Bandycie temu zapewne nie podobalo sie, ze
        czlowiek walczac o zycie porusza glowa.

        Tak oslabiony organizm, majac do zwalczenia zmiany biochemiczne(acidosis), szok
        wielokrotny aparatem elektrycznym i szok dodatkowy dla systemu nerwowego
        spowodowany uderzeniami w glowe ,zareagowal zatrzymaniem pracy serca. Z filmu
        widac dobrze, ze mordercy nie wysilali sie zbytnio przy reanimacji swojej ofiary.

        Od piatku bedzie miala Polska nareszcie Ministra Spraw Zagranicznych z
        prawdziwego zdarzenia. Do dziela!
      • viking2 Re: ...kanadyjskie głąby.... 16.11.07, 05:07
        nie_ten_on napisał:

        > wyrażnie słychać jak oni mówią,że on mowi po rosyjsku !! nawet nie
        > wiedzieli w jakim języku on mówi !!czy to jest możliwe w kraju

        Wiesz, to jest tak, jakbys Ty slyszal, powiedzmy, Dunczyka. Mogloby Ci sie
        wydawac, ze on mowi po szwedzku? Mogloby. A dla anglojezycznego swiata, polski i
        rosyjski beda brzmialy do zludzenia podobnie. Oczywiscie przy zalozeniu, ze ten,
        co slucha, nie zna ani jednego, ani drugiego...
    • irma223 Ponoć trzymali go 10 godzin na lotnisku nie pozwal 16.11.07, 02:28
      Gdzieś wyczytałam, że trzymali go 10 godzin na lotnisku w hali
      przylotów nie pozwalając mu wyjść.
      W tym samym czasie (10 godzin) czekała na niego na zewnątrz matka,
      której nikt nie umiał powiedzieć, czy on przyleciał i jest na
      lotnisku czy nie.

      Z jego zachowania rozumiem tyle, że po tych 10 godzinach miał dość i
      koniecznie chciał wyjść. Nie mogąc się dogadać słownie z obsługą
      lotniska, która nie pozwalała mu wyjść, próbował się z nimi
      dogadywać na migi, szantażując ich, że zbije szybę krzesłem. Wtedy
      jedna pani próbowała go uspokoić (na trochę pomogło), ale on
      naprawdę chciał wyjść. Wkurzył się i zaczął rzeczywiście tłuc jakimś
      krzesłem (?), ale chyba wiele nie zniszczył. Państwo w okienkach
      mieli atrakcję i urozmaicenie w pracy, a facet czuł się uwięziony
      bez powodu i bez wyjścia. Czy w ogóle mógł przez ten czas jeść, pić,
      korzystać z toalety? Czy tylko miał czekać nie wiadomo jak długo i
      na co?

      Za chwilę przychodzą ochroniarze, Dziekański zachowuje się przecież
      spokojnie. Przez moment znikają nam wszyscy z oczu, a gdy się
      pojawiają ponownie Dziekański czuje się już zagrożony i
      otoczony. "Odsuń się!" krzyczy, ale chyba nic w ręku nie trzyma.
      NJAPIERW słuchać trzask i krzyk, a potem dopiero widać jak
      Dziekański trzyma coś kurczowo w ręce. Nawet jak upada, już tego
      czegoś nie wypuszcza z ręki. Nie może rozprostować palców po
      porażeniu prądem?

      • sam16 Re: Prosto z Vancouver 16.11.07, 03:23
        • sam16 Re: Prosto z Vancouver 16.11.07, 03:51
          W srode wieczorem wszystkie stacje telewizyjen pokazaly w swoich serwisach
          viedeo z lotniska w Vancouver.
          Nastepego dnia wszyskie gazety na pierwszych stronach zamiescily obszerne
          artykuly o tym wstrzasajacym zdarzeniu.
          Rowniez w czwartek na wielu kanalach radiowych mowiono o Dziekanskim prawie caly
          dzien.Wypowiedali sie politycy,prawnicy,i zwyczajni ludzie.
          Wszyscy bez wyjatku sa wstrzasnieci i zbulwersowani akcja plicji.
          Sam po obejrzeniu video i wywiadu z matka Dziekanskiego nie moglem spac w nocy.
          D.Dziekanski nie maial w czasie tego zdarzenia zadnych przedmiotow w rece.Nie
          bylo tego widac na filmie i nikt z komentatorow o tym nie mowil wiec tak musi byc.
          Sa przypuszczenia,ze smierc mogla nastapic na wskutek uduszenia bo jak mowili
          naoczni swiadkowie,jeden z policjantow ukleknal Dziekanskiemu na szyji.
          Mieszkam w Vamcouer i rozmawialem dzis z wieloma ludzimi nawet przypadkowo
          spotkanymi i kazdy byl wstrzasniety tym co sie stalo.
          Moim zdaniem tam nie potrzebna byla akcja policji tylko wystarczylo
          przyprowadzic kogos kto mowi po polsku.
          Ograomna wine ponosza oczysicie pracownicy lotniska ktorzy wprowadzili w blad
          matke Dziekanskiego ktora czekala na niego na lotnisku.
          Po kilku probach odszukania syna ktos w informacji lotniska powiedzial jej ze
          moze jechac do domu bo jej syna nie ma.
          W tym czasie Dziekanski ciagle byl w hali gdzie obeira sie bagaze bo tak
          poinstruowala go matka,zeby na nia tam czekal.
          Kiedy przylatuje sie tu na lotnisko najpierw odbiera sie bagaze a potem idzie
          sie na odprawe celna.
          Dziekanski tego nie wiedzial i widocznie wizal walizki i czekal na matke ktora
          byla o kilkadziesiat metrow od niego.
          Nie jest prawda natomiast,ze na lotnisku go przetrzymywano.
          W hali bagazowej mzna siedziec ile sie chce i nikt nikogo stamtad nie wyrzuca.
          Gdyby Dziekanski wzial walizki i od razu poszedl na odprawe celna wszystko
          skonczylo by sie dobrze.
          Gdyby przeszedl odprawe wtedy w informacji wiedzieli by ze przylecial i bylo by
          po sprawie.
          Tak czy inaczej wszyscy ,nie tylko Polacy w Vancouver nie moga uwierzyc,ze cos
          takiego moglo sie stac.
          • tbotox Gdyby to byl Paki 16.11.07, 04:04
            albo inny w szmacie na glowie to by sie z nim obchodzili grzecznie.
      • yyz777 nikt go nie trzymal na sile... 16.11.07, 03:44
        ...tylko po prostu nie wiedzial gdzie pojsc i co zrobic dalej. Nikt
        sie tez tym nie zainteresowal ze sie walesal przez 10 godzin po
        odebraniu bagazu.

        Mam nadzieje ze policja za to teraz beknie pare milionow.
    • eladaoil Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 16.11.07, 03:17
      Jalim prawem smiesz sie wypowiadac czy czlowiek byl alkoholikiem czy cierpial na
      inna chorobe!
      Czlowiek nie zyje a ja lecialem Condorem do Vancouver i wiem jaki to
      beznadziejny charter, zadnego jedzenia.
      Czlowiek mial prawo byc sfrustrowany bo Kanada to Kanada i tu tez tragicznie
      traktuje sie przylatujacych a emigrantow jeszcze gorzej.
      Zauwaz, ze On czekal 10 godzin, glodny i nie powiem co jeszcze.
      Zamiescilem wszesniej komentarze Kanadyjczykow. Sa zbulwersowani i oburzeni.
      A kolumna komenterzy juz zostala skasowana w Vancouver Sun.
      Co moglem skopiwalem i podalem ponizej jak roniez wiele artukulow na ten temat.
      Poszukaj na forum jest po angielsku i doczytaj sie, moj panie?!
      • doomsday Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 16.11.07, 03:54
        eladaoil napisal :
        "Jalim prawem smiesz sie wypowiadac czy czlowiek byl alkoholikiem
        czy cierpial na
        inna chorobe!"

        Na podstawie filmu widac , ze policja zachowala sie
        nieodpowiedzialnie i zamordowala czlowieka . Dziekanski ze swoim
        zszywaczem do papieru nie stanowil zadnego zagrozenia i nie ma
        usprawiedliwienia dla uzycia tasera .W pewnym stopniu winni sa tez
        przelozeni policjantow , konkretnie kanadyjski minister spraw
        wewnetrznych , ktory odpowiadaja za uzywanie tego urzadzenia przez
        policje . Polski Rzad powinien domagac sie ukarania wlasnie tego
        ministra a nie tylko paru mlodych chlystkow na sluzbie .
        Niemniej jednak Dziekanski byl zrodlem zamieszania i przy okazji
        nalezaloby tez dojsc do przyczyn jego niezrozumialego do tej pory
        zachowania .
        Jezeli rzeczywiscia byla to alkoholowa psychoza , to niech ta
        tragedia bedzie ostrzezeniem dla milionow mlodych polakow ,ktorzy
        wypijajac dwa piwa dziennie , mysla ze nic zlego sobie nie robia .
        Po paru latach takiego drobnego popijania moze nadejsc taki dzien
        psychozy alkoholowej , ktorego sie nie przezyje .Widzialem polakow ,
        zwlaszcza gorali ,ktorzy wpadali w ciezkie psychozy dlatego , ze
        byli niezwykle wzorowymi katolikami . Nie jestem "zydem ", ani
        komuchem i nie o KK tu chodzi .Goral katolik przestrzega postu przed
        Bozym Narodzeniem i Wielkanoca .Nie pija wtedy grama wodki .
        Wypieraja ze swiadomosci chorobe alkoholowa i zdarza sie , ze postu
        nie przezywaja , bo przychodzi delirium tremens i choroba alkoholowa
        zabija .
        • deffo1 Czlowieku wytrzezwiej!!! 16.11.07, 04:40
          Ty chyba nie rozumiesz co sie stalo. Czterech bandytow zabija
          wystraszonego czlowieka a ty piszesz jakies bzdury o alkoholizmie.
          Jestes chyba tak samo glupi jak ci idioci w mundurach. A chocby
          czlowiek byl pijany, nacpany, czy cokolwiek to nie upowaznia
          czterech kretynow do trzykrotnego uzycia paralizatora, klekania na
          szyi i bicia palka lezacego
          • doomsday Dziekanski mial problemy z alkoholem i nie tylko 19.11.07, 04:16

            Z tego linku wynika , ze Robert Dziekanski odbyl kare pieciu lat
            wiezienia za napad rabunkowy w Polsce :
            www.canada.com/vancouversun/news/story.html?id=2ec23fc6-e683-4304-8dcf-696cdf63d75e&k=72074

            Natomiast z tej polskiej strony internetowej wynika tez , ze Robert
            byl wielokrotnie notowany na polcji w zwiazku z rozbojami ,
            dokonywanymi zawsze pod wplywem alkoholu :
            zywiec.naszemiasto.pl/wydarzenia/786714.html
            Znajomi mowia ,ze Dziekanski uciekal od swojej wieloletniej
            konkubiny alkoholiczki .

            Tych wiadomosci glowne kanadyjskie media nie podaja . Dziekanski
            stal sie kims w rodzaju meczennika , ktorego Papiez juz niedlugo
            wyniesie na oltarze .
            Coz takiego spowodowalo ten krzyk kanadyjskich mediow ?
            Przeciez policja zabila w Kanadzie 17 osob uzywajac tego samego
            tasera , w tym kilka w ciagu ostatnich miesiecy .
            Obawiam sie, ze gdyby Dziekanski i jego mama nie wygladali na
            zydow , tzw . glowne kanadyjskie media nie podniosly by palca .
            Gdyby Dziekanski wygladal jak rasowo czysty (i byl )czysty
            polakiem , to z niego zrobiono by przestepce , a policjntow
            namalowano by jako ofiary .
            Pietnascie lat temu jako dziennikarz zajmowalem sie sprawa polaka
            Choinskiego z Toronto , ktory zostal przejechany przez samochod
            prowadzony przez bogatego i ustawionego zyda .
            Choinski dostal piec lat wiezienia , a prasa pisala o nim , ze
            skazano polskiego faszyste i hitlerowca .
    • veni.vidi.vici1 Re: Polak zginal , bo byl POlakiem 19.11.07, 08:22
      a Kanada to rasistowski kraj. nikomu nie grozil, jak pokazyje
      nagranie.
      • doomsday Re: Polak zginal , bo byl POlakiem 19.11.07, 11:46
        Jak to nie grozil . Nie udawaj glupiego , a raczej gluchego .
        Dziekanski , widac to na klipie , nagle odwraca sie tylem do
        policjntow , chwyta zszywacz do papieru i grozac tym przedmiotem
        krzyczy do policjantow kilka razy "odsun sie , odsun sie " . Dopiero
        wtedy dostaje postrzal z tasera . Wczesniej natomiast rzucajac
        krzeslem i komputerem , mowi " roz..pie.. te biura ".
        • 1410_tenrok Wariatów nie orzą, nie sieją............ 19.11.07, 14:49
          Oj doomsday. Ty jestes chory i masz z pewnoscią jeszcze inne
          nicki........ pod ktorymi sie produkujesz.
          Dziekonski wyglądał na Zyda i był alkoholikiem! Oto to, co
          sugerujesz. I ty jestes dziennikarzem?
          Facet leciał 8 godzin samolotem, 10 godzin czekał na lotnisku. Wpadł
          w stres. Nikt mu nie pomógł. Zamordowano go, po prostu........
          A ty pitolisz tu głupoty. O Doomsday, doomsady rakunica i jak ci tam
          jeszcze......
          • bloodysunday99 Sam sobie zasluzyl polaczek... 19.11.07, 17:11
            1410_tenrok napisał:

            > Facet leciał 8 godzin samolotem, 10 godzin czekał na lotnisku. Wpadł
            > w stres. Nikt mu nie pomógł. Zamordowano go, po prostu........

            Ja w sierpniu lecialem z Centralnej Azji do Kopenhagi przez Skt. Petersburg.
            Samolot mial awarie i o malo co sie nie rozbil na pasie startowym o 5 rano.
            Czekalismy w hali 10 godzin bez zadnej informacji, i bez jedzenia i picia. Po
            poludniu odwieziono nas do hotelu w ktorym bylo miejsce tylko na polowe
            pasazerow. Reszta zalatwila sobie miejsce do pobycia sama. Przyjechaly po nas
            autobusy lotniskowe wieczorem o 22, i odwiozly na lotnisko, gdzie nastepny
            samolot mial opoznienie, co spowodowalo ze wylecielismy dopiero o 6, z
            26-godzinnym opoznieniem. W Peterze moj samolot juz dawno odlecial, i musialem
            leciec do domu przez Helsinki. Wrocilem z 2-dniowym spoznieniem. Nikt nie rzucal
            zszywaczami, nikt nie grozil nikomu zap*erdoleniem, i rozp*erdoleniem biurek. I
            co z tego ze czekal 10 godzin na lotnisku? Czekal bo byl c*pem!

            Doomsday ma racje. Ten facet byl psychem, i trzeba bylo go strzelic d*psko, bo
            widocznie nie rozumial innej metody. Dlaczego wlozyl zszywacz do kieszeni? Chyba
            nie po to aby zszywac papiery? Procedura w takiej sytuacji wlasnie wyraznie
            pozwala oficerowi uzyc swojej broni. Moge Ci przytoczyc dokladne opisanie w
            kanadyjskim kodeksie karnym:

            The Criminal Code has a number of provisions which bear on martial arts weapons.
            The most specific are the regulations which prohibit certain weapons. Under
            section 91(3), possession of a prohibited weapon is a criminal offence.
            Prohibited weapons are defined in s. 84(1) and its regulations. The following
            martial arts weapons are prohibited:

            (...)

            (c) shuriken or similar objects which are made of a hard, non-flexible material
            in an essentially two-dimensional regular geometric form with one or more sharp
            edges;

            (...)

            In addition to these specific items, there are also sections of the Code which
            deal with weapons generally. What is a “weapon”, however, can depend on
            circumstances. Normally a chair or a beer bottle would not be considered to be
            a weapon; however, both can be used as a weapon, and if a person does so they
            can be charged with using a weapon. In s. 2 of the Code, a “weapon” is defined
            as meaning not only an item designed to cause death or injury, but also anything
            which a person actually uses or intends to use to cause death or injury. It
            also includes any item which is designed, used or intended for use to threaten
            or intimidate. Thus the beer bottle is not a weapon until a person decides to
            use it to threaten, to intimidate, or to hurt someone.


            > A ty pitolisz tu głupoty. O Doomsday, doomsady rakunica i jak ci tam
            > jeszcze......

            To wlasnie ty pieprzysz glupoty, bo nie znasz prawa. Kanadyjska Policja moze byc
            jedynie krytykowana za to, ze nie zapewnili Dziekanskiemum pomocy medycznej wg.
            wskazowek i zalecen. To ze dostal pradem po dupie, bylo zasluzone.
            • 1410_tenrok Sam sobie zasluzyl polaczek... 19.11.07, 20:12
              tylko przygłup może tak pisac. I za takiego cie uważam, mam jednak
              nadzieje, że nikt ci nie rozwali na jakims lotniksu po kilkanstu czy
              kilkudziesieciu godzinach czekania, tylko dlatego, że uzna, iż
              jestes zagrożeniem. W przyciwnym wypadku też sam będziesz sobie
              winie.
              A kanadyjscy policjanci - to durnie i tyle! A obsługa lotniska - to
              również banda durni. I tyle.
              • bloodysunday99 Re: Sam sobie zasluzyl polaczek... 19.11.07, 21:08
                1410_tenrok napisał:

                > tylko przygłup może tak pisac. I za takiego cie uważam

                Jest mi Bolek i Lolek za kogo mnie uwazasz. Mozesz sobie napisac
                "bloodysunday99" na scianie i rzucac tam darty.

                mam jednak
                > nadzieje, że nikt ci nie rozwali na jakims lotniksu po kilkanstu czy
                > kilkudziesieciu godzinach czekania,

                Myslalem ze Dziekanski czekal 10 godzin bo byl d*pa, i nie umial sie porozumiec
                na innym jezyku oprocz polskiego. Jak napisalem wczesniej, na lotnisku czekalem
                20 godzin kilka miesiecy temu, i nikt nie mial zapotrzebowania potraktowac mnie
                pradem...

                tylko dlatego, że uzna, iż
                > jestes zagrożeniem.

                ...bo zagrozeniem nie bylem, i nie bede, bo pokornie podniose rece kiedy
                policjant mnie o to poprosi, i nie ma o czym rozmawiac.


                Jest mi jednak trudno zrozumiec dlaczego nikt z was polaczkow nie uwaza
                Dziekanskiego za zagrozenie, kiedy rzuca krzeslami i stolikami? Profesjonalna
                Kanadyjska policja ochronila pozostalych pasazerow od Dziekanskiego, bo to on
                byl problemem.


                W przyciwnym wypadku też sam będziesz sobie
                > winie.

                Dokladnie, ale do tego nie dojdzie, bo rzucac nie bede.


                > A kanadyjscy policjanci - to durnie i tyle! A obsługa lotniska - to
                > również banda durni. I tyle.

                Taaaak, wszyscy durnie, tylko twoj kolezka od wodki Dziekanski, najlepszy.
                Jestes zalosny, polaczku.
                • 1410_tenrok a to żeś mnie rozśmieszył 23.11.07, 00:36
                  mieszkając tam i ówdzie, stwierdzić za każdym razem mogłem, że
                  goście posługujący sie określeniem "polaczek" sami wyglądali, jakby
                  znagła oderwano ich od pługa. Za takiego zresztą cie mam. pozbawiony
                  jestes uczuć ludzkich, a mysli twoje są jak rozedrgane kłaczki na
                  wietrze - bez ładu i składu.
                  A teraz do meritum.
                  Bandyci z lotniska zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej.
                  Nikogo oni nie urtowali. Wygląda na to, że sami Kanadyjczycy
                  rozpoznali problem.
                  A ty możesz sobie nadal szczekać bez sensu.
    • gieroy_asfalta będzie kolejny polish joke... 19.11.07, 17:29
      facet chiał osiedlic się w kraju anglojęzycznym, a nie chciało mu
      się nauczyć nawet podstaw j.angielskiego. Gdyby uczył się z pół roku
      na byle kursie, dziś by żył.
    • lady_godziwa Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 19.11.07, 17:57
      doomsday napisał:

      > Prosze internautow jeszcze raz obejrzec dokladnie
      > film .Najwazniejszy jest moment , kiedy policja wchodzi za szklane
      > drzwi . Przez chwile Dziekanski ,pokazuje policji chyba swoje
      > bagaze , potem macha rekoma ,ktore podnosi do gory , obraca sie
      > tylem do policji i wyciaga prawa reka cos , czego nie mozna
      > zobaczyc .Trzymajac ten przedmiot w prawej rece , Dziekanski obraca
      > sie ponownie twarza do policjantow i krzyczy ze dwa razy " Odsun
      > sie , odsun sie !! " .

      CZŁOWIEKU NIE BREDŹ!

      Wysiadł z samolotu i miał nóz?

      Chyba że mu w samolocie celowo dali nóz aby atakował tych kretynów!

      A nie został atakowany teaserem a bronia chemiczną!

      Używanie broni chemicznej przez wojsko jest ZABRONIONE, ale policja zawsze
      ... może!!

      Przecież to KANADYJSCY bandyci w mundurach!

      Jak jesteś bandyta to wstap do Policji, tam ci prawnie pozwolą na
      atakowanie niewinnych!
    • motorcity Dziekański umarł, bo był pomyłką genetyczną 19.11.07, 19:56
      raz na jakiś czas Matka Natura robi eksperyment genetyczny i
      spróbuje czegoś nowego- urodzi się wtedy człowiek z 12toma palcami,
      lub z 2ma sercami... albo, tak jak w przypadku tego Dziekańskiego-
      facet, ktory wyjeżdża na stałe do Kanady ale nie zna angielskiego
      lub francuzkiego na tyle, żeby się zapytać, gdzie jest telefon! Tym
      razem był to zdecydowanie nieudany eksperyment, więc Dziekański
      umarł, jak przewiduje prawo Darwina, aby ustąpić miejsca tym, którzy
      nie rzucają krzesłami i komputerami na lotnisku i potrafią się
      nauczyć języków obcych.
      • doomsday Daziekanski : epilog 23.11.07, 00:21
        Dzisiaj prasa wielonakladowa w Kanadzie potwierdza , to o czym
        pisaly tydzien temu mniejsze dzienniki . Dziekanski nie byl
        aniolkiem , jak go wymalowano . O przeszlosci meczennika z Vancouver
        mozna poczytac po angielsku tutaj :

        www.canada.com/nationalpost/news/story.html?id=11a991cd-75cc-4fbb-ade1-330ab3b928a8&k=14854
        • 1410_tenrok Doomsday nie zachowuj sie jak przagłap 23.11.07, 00:43
          chcesz nam wmówic, że dobrze jest, że zamiast pomóc człowiekowi i
          udzielic jego matce odpowiadnich inofrmacji, banda bandytów w
          mundurach policji zabiła człlowieka? Chyba jaja se robisz człeku.
          Zwłaszcza, że tym gierojom lotniskowych grozi sprawa karna.
          • doomsday Re: Doomsday nie zachowuj sie jak przagłap 23.11.07, 03:16
            Nie imputuj mi bzdur . Nieczego takiego nie sugeruje . Tak samo jak
            wszyscy , uwazam ze policja zadzialala za szybko . Coraz bardziej
            jest tez oczywiste (dzisiaj zmarl kolejny kanadyjczyk potraktowany
            taserem ),ze paralizator moze byc bronia bardziej niebezpieczna od
            zwyklej policyjnej spluwy i wladze powinny podjac w koncu jakas
            decyzje wgledem uzywania tego urzadzenia .
            Niemniej jednak sadze,ze obrazu nie mozna malowac w kolorach czarno-
            bialych .Dziekanski zachowal sie w okreslony sposob ,ktory
            sprowaokowal akcje policji . Gdyby podjal wysilek minimalnej nauki
            kilkudziesieciu slow jezyka angielskiego przed wyjazdem , dzisiaj by
            zyl .Poza tym emigracja , to pewien ostry proces selekcji . Wielu
            emigrantow natura eliminuje juz na samym poczatku zabawy . Robert
            Dziekanski nie jest tu wyjatkiem . Raczej potwierdza regule , ze
            osobniki slabe , nie przygotowane , szybko gina w obcym dla siebie
            srodowisku . Jak pisalem wczesniej , zajmowalem sie kiedys sprawa
            polaka skazanego na wieloletnie wiezienie . Trudno mi opisac chociaz
            wyrywkowo tamta sprawe . Dzisiaj widac , ze Choinski i Dziekanski sa
            do siebie bardzo podobni . Mieli tez zblizone zyciorysy . Moim
            zaangazowaniem dziennikarskim udalo mi sie pietnascie lat temu
            doprowadzic do rewizji wyroku . Choinskiego po apelacji deportowano
            do Polski. To byl chory czlowiek w ostrej fazie psychozy podczas
            calego procesu sadowego i postepowania policyjnego .
            Mlodzi sedziowie wiedzieli od poczatku , ze Choinski jest chory .
            Zamiast lekarza zaserwowali mu piec lat ciezkiego federalnego
            kryminalu . Czytalem uzasadnienie tamtego wyroku . Bezczelnosc tych
            zwyklych gnojkow do dzisiaj prowokuje u mnie odruchy wymiotne .
            Nastepnego dnia "Toronto Star" (odpowiednik New York Times)
            opublikowalo sprawozdanie z procesu , gdzie Choinskiego nazwano
            polskim hitlerowcem . Jestem swiecie przekonany , ze gdyby
            Dziekanski mial typowa polska twarz , a nie semickie rysy , media
            potraktowalyby jego "przygode " na lotnisku dokladnie tak , jak
            potraktowaly "przygode" Choinskiego .
            Tak , czy inaczej szkoda kazdego zycia . Los z Choinskim obszedl sie
            laskawiej i chyba do dzisiaj zyje w Brwinowie pod Warszawa.
            Miejmy nadzieje , ze smierc Dziekanskiego tez jakos nie bedzie bez
            sensu i wladze zabronia policji uzywac taserow .
    • mamgotamgo Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 23.11.07, 04:16
      Facet?! Na lotnisku Polak miał w ręce nóż? Chybaś nigdy nie latał ostatnio
      samolotami. Ja moje cążki do paznokci musiałem wrzucić do kosza, bo miały
      maleńki nożyk do otwierania coca coli. Gdzieś ty się urodził i najważniejsze po
      co skoro takie bzdury wypisujesz??? Jestem już w tym wieku, że fizycznie nie
      dałbym takiemu osiłkowi rady, ale psychicznie usiadłbym razem z nim na podłodze
      i spokojnie pogadał. Tylko spokojnie. Bez nerwów. Nie każdy zna wszystkie
      języki. Najważniejszy jest język spokoju i odrobina dobroci. Byłeś kiedyś na
      lotnisku w Chicago? Jak ktoś kto nie zna angielskiego może się tam poruszać? No
      powiedz. Jak? Nawet wykształciuch z PiSu nie dam sobie tam rady. A tu prosty
      człowiek, który się zagubił i przestraszył.
      • doomsday Re: Polak zginal , bo grozil policji nozem . Kana 23.11.07, 11:39
        mamgotango powinien dokladnie przeczytac watek . Tymczasem
        przeleciales tylko tytul , a to nie wystarczy .
        Z czytania ze zrozumieniem nalezy sie jedynka , czyli
        niedostateczny .
    • porannakawa20 W dużej części winna jest matka tej ofiary śmierte 23.11.07, 04:31
      Jak to jest możliwe, że osoba oczekująca kilka godzin na lotnisku, gdy nie
      spotyka osoby po którą przyszła, wie, że nie zna angielskiego, że pierwszy raz
      leciał - zaczyna poszukiwania.
      Zgłasza się do przedst. linii lotniczej z zapytaniem czy na liście pasażerów był
      jej syn.
      Był? A więc gdzie teraz jest?
      Przyleciał? Tak? To prosi przedstawiciela Linii lotniczych o pomoc w
      odnalezieniu na lotnisku tej osoby - zaznaczając, ze poszukiwany nie zna
      angielskiego.
      Znaleźliby, nawet ci policjanci.
      Nikomu się nic nie chciało więc facet się błąkał z rosnącą frustracją i zagubieniem.
      Matka nie ma sobie nic do zarzucenia?
      Możliwym było siedzieć bezczynnie i czekać dziesięć godzin?
      Palcem nie ruszyła?
      Nik o tym nie wie jak to się z tą matką działo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka