Dodaj do ulubionych

Dalajlama i Biedroń

29.11.07, 20:54
Tylko odważna, publiczna, kulturalna krytyka chrześcijaństwa może
uratować ten kraj.

Dopóki krytyka religii chrześcijańskiej (nie księży! nie Kościoła!)
nie ma otwarcie przyznanego prawa obecności w polskiej sferze
publicznej - dopóty nie jest to wolny kraj. A poznamy to po tym, że
toksyczna aura religijnej poprawności będzie się tylko zagęszczać.

Aż ludzie zrozumieją.
Obserwuj wątek
    • kauzyperda Nie wiedziałem że EMPIK stał się placówką KK 29.11.07, 23:50
      skoro woli podlizywać się katabasom niż dostarczać książek, wiedzy i
      opinii z różnych punktów widzenia to adieu, są lepiej zaopatrzone
      księgarnie (choćby w necie) a pani od pijaru w EMPIKU radzę
      zastanowić się ile książek rocznie kupuje światły i w miarę dobrze
      sytuowany otwarty na świat człowiek (choćby np. ja) a ile oszalały z
      nienawiści do świata ciemny moher, któremu ta pańcia usiłowała się
      podlizać.
      • elan13 prześladowanie starszego gejowego Biedronia 30.11.07, 00:16
        Promocja indywiduów w rodzaju byłej minister Środy to normalne w
        organie, o którym mawiają gazetka, gazetka nikt nie ma tam napletka.

        Ta lewacka aktywistka kpi sobie z Kościoła ku uciesze redakcyjnej
        gawiedzi wymyślając kaplice w komendach policji, pozwala sobie
        nawet drwić z premiera Tuska pisząc o jego "uzależnieniu od opinii
        biskupów". Ponadto ubolewa, że lekarze nie dokonują na
        nienarodzonych Polakach aborcji i że wynika to nie z ich przekonań
        tylko ze strachu. Cykory jesteście polskie konowały!

        Ale najbardziej pieni się Środa, bo właściciele EMPiKu nie
        pozwolili na terenie swoich salonów na promocję przez starszego
        gejowego Biedronia, jego spisanych pedalskich wynurzeń ("Tęczowy
        elementarz"). To zdaniem lewicowej aktywistki "narusza dobre imię
        szanowanej dotąd placówki kulturalnej". Więcej, odurzona oburzeniem
        Środa twierdzi, że:

        "to rak, który toczy Polskę, przekształcając ją w kraj
        nietolerancyjny, duszny, ksenofobiczny, fundamentalistyczny"

        Czy trzeba więcej dowodów na daleko posunięte niezrównoważenie
        emocjonalne pani Środy jak też redaktora, który te idiotyzmy
        drukuje?
        • almagus Re: prześladowanie starszego gejowego Biedronia 30.11.07, 10:23
          Tak ładnie pokazałeś te kacze kohorty.
          Jak ładnie ty skaczesz ludziom do aorty.
          Dla ciebie to krew i ciało ojca Redyka.
          Machasz czerwoną szmatą jako na byka.
          Jakże ty krążysz wokoło odbytnicy.
          Pytasz umyta czy się dobrze poćwiczy?
          Jeszcze mnie brakuje twego kwakania,
          wiecznej dziewicy, na Żydów charkania.
          Faktycznie szczekasz, więc jesteś ze sfory.
          Dla ciebie dobre w MEN Gie. Le. doktory.
          Tobie dać tylko obozowe druty,
          będziesz faszystą pełnym kaczej buty!
          • tomikon Re: prześladowanie starszego gejowego Biedronia 30.11.07, 23:32
            Trudno, ale do momentu, w ktorym Empik nie zmieni swojej decyzji,
            nie bede kupowal w ich ksiegarniach oraz bede namawial moich
            znajomych do rezzygnacji z uslug Empiku.
            • elan13 strefa GAY FREE 01.12.07, 09:30
              tomikon napisał:

              > Trudno, ale do momentu, w ktorym Empik nie zmieni swojej decyzji,
              > nie bede kupowal w ich ksiegarniach oraz bede namawial moich
              > znajomych do rezzygnacji z uslug Empiku.

              Znakomity pomysł <tomikon>. Pójdźcie dalej - bezterminowy,
              ogólnopolski bojkot EMPiKów przez pederastów i lesbijki. Strefa
              zdepedalona - kliencie, w tych salonach Ty i Twoje dzieci nie
              natkną się na "kochających inaczej".

              Kolejnym krokiem mogą być organizowane przez starszego gejowego
              Biedronia za pieniądze europejskie pikiety pod hasłem:

              Kto w EMPiKu ksiażki kupuje
              Ten jest zwyczajnym złamanym ...

              W sumie wszystkim wyjdzie na dobre. Dzięki takiej reklamie całe
              rodziny będą w komfortowych warunkach robiły liczne zakupy w
              EMPiKach, obroty znacznie wzrosną. Biedroń dostanie nowy pretekst,
              żeby zassać kasę z Unii na walkę z homonietolerancją i wykazać się
              operatywnością, a filopedalskie środowisko z panią Środą na czele
              będzie miało o czym pisać.

              Krótko mówiąc i wilk syty i owca w ciąży.
        • xs550 Uwolnilismy sie od marksizmu, czas na katolicyzm 01.12.07, 05:03
          elan13 napisał:

          > Ta lewacka aktywistka kpi sobie z Kościoła

          Kosciol sam z siebie kpi osmieszajac sie na kazdym kroku. Grupka ignorantow w
          sutannach probuje narzucac reszcie spoleczenstwa swoje chore standardy moralne
          zakorzenione w glebokim sredniowieczu... Ten kraj dopiero wtedy bedzie wolny
          kiedy uwolni sie od czarnej buty i ciaglych zamachow na godnosc ludzka ze strony
          kosciola.
    • zg13 belkot Srody jest nawet komiczny 30.11.07, 00:29
      jednak natrectwo Wyborczej w promowaniu zboczen tylko obrzydliwe
      • maruda.r Re: belkot Srody jest nawet komiczny 30.11.07, 10:17
        zg13 napisał:

        > jednak natrectwo Wyborczej w promowaniu zboczen tylko obrzydliwe

        ***********************************

        Nie przesadzaj. Aż tak wielu artykułów o księżach nie ma.

        • zg13 Re: belkot Srody jest nawet komiczny 30.11.07, 19:44
          nadrabiacie felietonami Michnika
          • maruda.r Re: belkot Srody jest nawet komiczny 01.12.07, 01:21
            zg13 napisał:

            > nadrabiacie felietonami Michnika

            *********************************

            Możesz dać jakiś link do artykułu Michnika, w którym zajmuje się zboczeniami kleru?

    • maruda.r Benedykt XVI i Yahoo! 30.11.07, 10:16

      Benedykt XVI, pragnąc odzyskać zwierzchnictwo nad Kościołem katolickim w
      Chinach, postanowił nie spotkać się z Dalajlamą, by nie zadrażniać politycznych
      relacji z chińskim rządem.

      *****************************************

      Pewnie dla odzyskania zwierzchnictwa nad chińskim kościołem Benedykt XVI jest
      gotów pójść na współpracę z chińskim rządem i wykorzystując spowiedników pomóc w
      łapaniu dysydentów. Ma w tym kościół długą tradycję.

    • grek.grek Dalajlama i Biedroń 30.11.07, 14:44
      Ani media,ani politycy,ani tzw.autorytety nie mają odwagi ani
      interesu w krytykowaniu Kościoła.
      A tymczasem prawda jest taka,że o ile PRL udało się wykoleić,
      tak KK nawet nie doznał uszczerbku, a skala szkodliwości ta sama,
      choć gdyby się zastanowić, to można dojść do wniosku,że PZPR
      więcej dobrego zrobiła dla Polski niż KK, który tylko przeżera
      pieniądze,żąda przywilejów, strofuje wszystkich dookoła i mości
      się na grzędzie jak kwoka na jajach.

      Jaki jest logiczny argument za utrzymywaniem KK przez państwo ?
      Organizacji, która głosi jakieś herezje i z tego powodu domaga się,
      i dostaje, kasę,wpływy i całą resztą.
      Jak to możliwe,że w XXI wieku,w rzekomo wolnym kraju demokratycznym,
      prawo stanowione jest według wytycznych ideologicznej konserwy jakieś religijnej sitwy ?.. prawo restrykcyjne,archaiczne,utrudniające ludziom
      swobodne funkcjonowanie,otwarcie nastające na wolność jednostek i całych
      grup społecznych.
      Jak to możliwe ? Przecież to definicja nienormalności...

      Wychudzeni, rozmodleni, ascetyczni biskupi grzmią o "ataku na Pana
      Boga", kiedy tylko ktoś wspomni o ujawnieniu finansów KK,o skończeniu
      z przywilejami finansowymi,dotacjami,nieruchmościami/ziemią po
      preferencyjnych cenach dla KK,z ograniczeniami swobody spowodowanymi
      prawem wg idelogii katolickiej,o podatkach,którymi należałoby KK
      obłożyć. I wszyscy uciekają do budy,kiedy tylko biskup krzyknie.
      Bo się boją kotła i ognia piekielnego. Taki mamy poziom dbałości
      o dobro społeczne w POlsce. Z tych dotacji dla katabasów można by
      wykarmić wszystkie głodne dzieci w Polsce. Populizm ? A skąd - prawda i
      po stokroć prawda.

      KK jest za dobrze,jest pieszczochem władzy,jest na specjalnych
      prawach. I jest bezczelny,dlatego nie ogranicza się do zgarniania
      kasy,na której widok ślina aż im kapie z czerwonych pysków -
      on chce więcej : chce zakazać wszystkim tego,co może sobie zakazywać
      co najwyżej swoim wyznawcom, którzy są na tyle, do tego, głupi,żeby
      ich słuchać i marnować sobie życie.

      I nie ma odważnego polityka,który się zajmie tym pazernym,chamowatym
      i ze wszech miar szkodliwym towarzystwem - i nie ma nadzieji,ze się
      taki pojawi w dającej się przewidzieć przyszłości. DODAlad Tusk
      już się kłania w pas czarnym wielmożom ze słomą wystającą z buciorów,
      już się wybiera do Watykanu... PiS - wiadomo... lewica - słaba jak
      nigdy,a nawet jeśli jest,to już lewicy nie przypomina...
      Wygląda na to,że tylko my,obywatele możemy KK pokazać gest Kozakiewicza -
      nie chodząc na msze,nie dając pieniędzy,nie przymując po kolędzie,
      życząc sobie TYLKO ślubów cywilnych,nie życząc sobie chrztów,komunii,
      bierzmowań,a pogrzeby załatwiając poprzez elegancką kremację -
      jesli kościoły staną puste,to i politycy nabiorą odwagi,żeby zmierzyć
      się z rzeczywistością - oportunistycznym psim swędem, owszem - bo
      łatwiej zrobić porządek z czymś co nie ma 90 % pogłowia,z którego
      każdy ma jeden głos w wyborach... niemniej - lepiej tak niż w ogóle.

      Od nas wszystko zalezy.
    • hel_ena Mam dla Pani smutna wiadomosc, Pani Profesor.... 30.11.07, 19:16
      Polska nie "stanie sie" krajem dusznym, ksenofobicznym i
      fundamentalistycznym. Ona juz takim krajem jest od pewnego czasu (a
      moze zawsze taka byla?).
      Sluchalam pare tygodni temu premiera Tuska, ktory do szczelnie
      wypelnionej sali mowil "nasza religia". Wylaczyl w tym momencie
      wszystkich inowiercow, takze mnie. Nikt mu nie powiedzial, ze maz
      stanu, premier calej Polski... Eee, co tam tlumaczyc... Pani sama to
      wie, a ci co nie wiedza i tak nie uznaja tego zwrotu za
      niestosowny.Ale poczu;lam w tym momencie dusznosc. I wykluczenie.
      • elena4 Re: Mam dla Pani smutna wiadomosc, Pani Profesor. 30.11.07, 21:11
        Jak się tak strasznie wykluczona czujesz, zmień religię na "naszą"
        albo przestań przesadzać. To niesłychane, biedni, biedni ci
        innowiercy w Polsce. Tak okropnie prześladowani.
        • elan13 Re: Mam dla Pani smutna wiadomosc, Pani Profesor. 01.12.07, 00:28
          elena4 napisała:

          > Jak się tak strasznie wykluczona czujesz, zmień religię
          na "naszą"
          > albo przestań przesadzać. To niesłychane, biedni, biedni ci
          > innowiercy w Polsce. Tak okropnie prześladowani.

          Komuś wyraźnie zależy na wywoływaniu syndromu prześladowanych w
          Polsce Żydów, prześladowanych pederastów i lesbijek,
          prześladowanych innowierców.

          A przecież to nie w Polsce pali się synagogi, nie w Polsce wiesza
          się ich za pejsy. Ponoć co bardziej bojaźliwi sprowadzali nawet
          samoprzylepne gumowe napletki, bo poszła plotka, że ci z PiSu będą
          sprawdzać.

          Gejowi wrzeszczą o nietolerancji, a przecież społeczeństwo ma prawo
          wyrażać pogląd, że homoparady i propagowanie wynaturzeń to coś
          obrzydliwego, ma prawo chronić swoje dzieci przed homopromocją.

          Innowiercy czują się prześladowani, bo premier powiedział "nasza
          religia". Czyżby nie wiedzieli, że Polska od stuleci związana jest
          z Kościołem katolickim, który zawsze wiernie stał po stronie naszej
          niepodległości, że taka jest od pokoleń polska tradycja, tożsamość?

          Odnoszę wrażenie, że uleganie każdej z trzech wymienionych grup
          jest poważnym błędem, bo postępują one w myśl zasady - dać im
          palec, a wezmą całą rękę.
          • maruda.r Re: Mam dla Pani smutna wiadomosc, Pani Profesor. 01.12.07, 01:24
            elan13 napisał:

            > Odnoszę wrażenie, że uleganie każdej z trzech wymienionych grup
            > jest poważnym błędem, bo postępują one w myśl zasady - dać im
            > palec, a wezmą całą rękę.

            **********************************

            Czwarta grupa "nasza religia" wzięła całą rękę. I jeszcze jej mało.



    • nick3 Krytyka kleru jest przedsięwzięciem chybionym! 30.11.07, 22:48

      Ogromna część społeczeństwa (w tym wielu księży) z łatwością
      przytaknie wielu antyklerykalnym zarzutom, ale, co zastanawiające,
      nie pociągnie to żadnych konsekwencji w postaci mniejszej akceptacji
      dla "normalności" państwa de facto wyznaniowego.

      Bo jest ono zgodne ze światem moralnym religii, którego nikt w
      naszym kraju publicznie nie kwestionuje światopoglądowo.

      Dlatego wiekszość naszego "społeczeństwa JPII" może nawet po cichu
      (lub co zuchwalsi trochę głośniej) narzeka i chciałaby, żeby car był
      dobry, ale w gruncie rzeczy jest przekonana, że powinien być - car.

      Żeby zmienić tę sytuację, potrzebne jest upowszechnienie publiczne
      krytyki samej religii (i założeń moralności na niej opartej).

      Lewica tego nie robi, bo trwa w niej pokłosie marksowskiego
      materializmu historycznego, w myśl którego rzeczywistym problemem
      nie są "idee", lecz klasy społeczne.

      Problemem miałby więc być tylko kler. Jako klasa uprzywilejowana.

      Tak nie jest. Ten 'materializm' jest chyba trochę zbyt prostoduszny.
      Spójrzcie na amerykański "Jesusland". W protestantyzmie nie ma kleru
      (lub jego rola jest znikoma). A władza religii nad społeczeństwem
      jest tam równie wielka jak w Polsce.

      Wydaje się jakby rację miał z powrotem Feuerbach nie Marks:)

      Potrzebna jest powszechna polemika intelektualna z założeniami
      myślowymi religii.

      Tak mi się wydaje.
      • trout.kilgore Re: Krytyka kleru jest przedsięwzięciem chybionym 30.11.07, 23:54
        > Potrzebna jest powszechna polemika intelektualna z założeniami
        > myślowymi religii.

        Wszystko pięknie. Problem w tym że taka polemika jest niemożliwa.
        "Wiara" została zamknięta w dogmacie jednoznacznie i otwarcie przyznającym iż
        nie opiera się ona na racjonalnych założeniach. Argumentami nie da się zwalczyć
        baśni i mitologii, choćby całkowicie absurdalnych, przynajmniej dopóki
        cywilizacja nie zwalczy przynajmniej niektórych bolączek powodujących u ludzi
        potrzebę mitologizowania własnej egzystencji. A do tego niestety nam jeszcze
        daleko (zaryzykuję że bliżej jesteśmy autodestrukcji przez właśnie
        samo-okłamywanie się). Pamiętamy Marksa i jego "opium dla ludu" zapominając o
        punkcie odniesienia - cytując Miguela de Unamuno "opium... opium... opium, tak.
        Dajmy im opium aby mogli spać i śnić."
        W XIX wieku działanie opium było uznawane za lecznicze, a heroinę w tabletkach
        produkcji Bayera można było kupić w aptece jeszcze w latach 20 XX wieku. Jestem
        przeciwnikiem życia w świecie marzeń sennych, jednak rozumiem że dla większości
        ludzi jest ono kuszące.
        Pozostaje czekać, cierpliwie tłumaczyć i liczyć na ewolucję oraz humanistów i
        filozofów.
        • radyjoman Wprawdzie źle skończył, al może dlala 01.12.07, 00:27
        • adrem63 Trafnie i precyzyjnie 01.12.07, 14:46
          Nic dodać nic ująć.
          • nick3 Doprawdy, adrem?:) Ty, katolik, się podpisujesz?:) 01.12.07, 19:11

            Nie możemy być "liberałami", trout.kilgore (typu: "Zostawmy ich,
            niech sobie wierzą w co chcą, byle tylko odczepili się od państwa.")

            Bo oni właśnie, myśląc tak jak myślą, nie odczepią się od państwa!

            A twoje światłe wynoszenie się nad umysł wierzącego skwapliwie
            pochwali pobożny adrem63. By zniechęcić do prób kampanii
            podważającej społeczny autorytet panującej nam Prawdy Jedynej.

            Tu nie chodzi o indywidualne wpłynięcie na jakiegoś skrajnie
            utwierdzonego wyznawcę.

            Społeczeństwo nie składa się w większości z takich, lecz de facto z
            rzesz niezdecydowanych.
            • adrem63 Bez wahania 01.12.07, 21:08
              Nicku, jako katolik de nomine, w środowisku katolickim
              dojrzewający, wiem że większość owych katolików już dawno wie,
              że „coś jest nie tak” i myślę,
              że Twoje „upowszechnienie publiczne krytyki samej religii” mogłoby
              się zmarnować, albo odnieść wręcz odwrotny skutek.

              Nawet nie wyobrażasz sobie jak wiele ludzi traktuje religię jak
              kulturowe dziedzictwo i tradycję, albo system wartości, dla którego
              nie ma jeszcze alternatywy, a szarogęsienie się KK w wielu
              dziedzinach życia jest im podobnie obmierzłe jak nam.

              Chyba, że chcesz uświadamiać moherowe berety, w tym przypadku
              życzę powodzenia :-).
      • maruda.r Re: Krytyka kleru jest przedsięwzięciem chybionym 01.12.07, 01:35
        nick3 napisał:

        Tak nie jest. Ten 'materializm' jest chyba trochę zbyt prostoduszny.
        Spójrzcie na amerykański "Jesusland". W protestantyzmie nie ma kleru
        (lub jego rola jest znikoma). A władza religii nad społeczeństwem
        jest tam równie wielka jak w Polsce.

        ************************************

        Jednak rolę kleru w Jesuslandzie znakomicie odgrywają prawicowi politycy.

        W tej chwili rozwiązanie francuskie wydaje się najskuteczniejsze. Twarde
        oddzielenie religii od państwa i prawny zakaz argumentacji religijnej w polityce.

        • nick3 Re: Krytyka kleru jest przedsięwzięciem chybionym 01.12.07, 02:38
          Rozwiązanie francuskie (czy w ogóle zachodnioeuropejskie) to luksus,
          o którym możemy pomarzyć.

          Bo idzie o to, by ktoś tak "nienaturalne", "obce naszej tradycji"
          i "wrogie wierzącym" rozwiazania chciał przegłosować.

          A do tego potrzeba przekonać jakiś elektorat, że w ogóle rzecz jest
          potrzebna i możliwa.

          Przedmówca napisał, że wierzących nic nie przekonuje. Tak nie jest,
          choć efektów nie widać od razu. "Rozum przemawia cicho ale
          uporczywie." - powiedział o religii Freud.

          Poza tym, pojawienie się krytyki religii w życiu publicznym służyć
          ma nie tylko przekonywaniu jednostek, lecz także stworzeniu
          precedensu kształtującego pole tego, co uprawnione, "normalne", etc.

          (Wiesz, "homopromocja":) Co ci będę tłumaczył:)

          Oczywiście rację miał nie tylko Feuerbach, ale w dużym stopniu i
          Marks.

          Tylko że w dzisiejszym świecie, bardzo już odmiennym od świata
          czasów Marksa, łatwiej być może oddziaływać na świat od
          strony "nadbudowy" niż od coraz bardziej zawikłanej "bazy".

          Oczywiscie, że nie kwestionuję, że religijność "Jesuslandu" jest
          funkcjonalną częścią amerykańskiego systemu społeczno-ekonomicznego.

          Trochę nie na temat, a trochę na temat, załączam wideo
          o "współczesnym zarządzaniu świadomością globalną":) Conajmniej
          niektóre elementy filmiku są bardzo dobre i dające do myślenia:

          video.google.com/videoplay?docid=-5870901554543719947
          Może komuś jeszcze się spodoba i rozpowszechni.
      • adrem63 Owych krytyk było wiele, 01.12.07, 17:15
        ale żadna nie nie zrobiła wyłomu w Kościele.

        > Żeby zmienić tę sytuację, potrzebne jest upowszechnienie publiczne
        > krytyki samej religii (i założeń moralności na niej opartej).
        A mnie się wydaje, że niekoniecznie.

        Rację ma moim zdaniem trout.kilgore.

        Powinniśmy tylko stanowczo żądać rozdziału państwa i Kościoła
        oraz zaprzestania dofinansowywania go z funduszy publicznych.
        Finansowanie Kościoła powinno odbywać się za pomocą podatku od
        wiernych, którzy deklarują swoją przynależność do niego i wyrażą na
        to zgodę.

        Natomiast co do raka „który toczy Polskę” to warto nie odsuwać w
        zapomnienie, że w rozwoju jest forma złośliwa, która z KK niewiele
        ma wspólnego, a którą przewidywał właśnie Marks.
        • nick3 ...i tylko dzięki nim nie ma dziś Inkwizycji:) 01.12.07, 19:00
          Demagogia?:) Nie demagogia.

          Nie dajmy się nabrać też na slogany o niezwyciężonym "trwaniu"
          Kościoła. To trochę jak z niezwyciężonością "genialnego stratega":)

          Jak najbardziej krytyka religii - ma ogromny wpływ cywilizacyjny.

          Kościół ucywilizował swoje obyczaje i naukę przez ostatnich 200 lat
          tylko i wyłącznie pod naciskiem. Nigdy sam.

          Jeszcze na początku XX wieku papież twierdził, że za herezję kara
          śmierci jest zupełnie właściwą karą, tylko "niestety w obecnej
          sytuacji nie może być wykonywana":)

          Ważne jest, żeby krytyka religii wynikała z osobistego wglądu
          krytykującego. Mechaniczne powtarzanie poglądów (a często tylko
          hasłowo wyciągniętych sloganów) Marksa czy Feuerbacha bardziej
          szkodzi sprawie niż pomaga.

          Bo pojawia się w społeczeństwie przekonanie, że krytyka
          chrześcijaństwa nie ma nic więcej do powiedzenia.

          A ma dużo i pilnie do powiedzenia!

          Potrzeba krytyki nowej i dotyczącej konkretów (a nie ogólnego "A czy
          ktoś widział kiedykolwiek Boga?":)

          Potrzeba też przekładu ważnym myśli filozofii europejskiej na
          kategorie obrazowe i zrozumiałe dla życia.

          Np. wytłumaczyć na czym polega kantowskie odróżnienie etyki
          autonomicznej od heteronomicznej. I dlaczego tak naprawdę tylko ta
          pierwsza zasługuje zdaniem Kanta na miano etyki.

          Chodzi o to, by jak najczęściej, przy różnych okazjach, na
          konkretach treść tego rozróżnienia ludziom UKAZYWAĆ. Niekoniecznie
          wcale nazywając je uczonymi słowami czy wspominając o Kancie:)

          Tylko że do tego trzeba najpierw samemu dobrze je rozumieć... ;-)
          • adrem63 Niezupełnie 01.12.07, 23:16
            Częściowo masz rację zgoda, ale...

            Ze swoją gorliwością do krytyki religii podobny jesteś do polskiego
            polityka (przepraszam za porównanie ;-), któremu najlepiej wychodzi
            krytykowanie.
            Nie mając nic sam do zaoferowania wali w przeciwnika jak w bęben,
            a swoim potencjalnym wyborcom obiecuje gruszki na wierzbie.
            Metoda ta zdaje egzamin w polityce, ale nie musi w zwalczaniu KK.

            > Potrzeba też przekładu ważnych myśli filozofii europejskiej na
            > kategorie obrazowe i zrozumiałe dla życia.
            Ale po kolei, kolego !
            Najpierw trzeba podnieść znacznie poziom życia całego społeczeństwa,
            upowszechnić naukę i kulturę ( Empik się kłania itd.), a potem
            startuj ze swoimi przekładami i etyką
            autonomiczną Kanta.
            Jednym słowem najpierw Baza, a potem Nadbudowa.

            Tylko, że to nie odbywa się z dnia na dzień.
            KK jeszcze silny, traci ciągle Image i pole oddziaływania.
            Sekularyzacja, brzmi memento mori dla KK i wszelkich religii i
            przyjdzie prędzej czy później.
            Więcej wiary w ewolucję drogi rewolucjonisto !
            • andrzej369 Re: Niezupełnie 04.12.07, 23:52
              Adrem, tylko krytyka może wplynac na prawidlowa ewolucje czlowieka.

              W naszej przeszlosci jeszcze nigdy rewolucja nie przyniosla oczekiwanych efektow.
              Jedynie ludzie zmieniali swoje miejsca.
              Czlowiekowi potrzebny jest rozkwit, ale SWIADOMOSCI.
              Jest to zupelnie cos innego niż inteligencja.

              Swiadomosc można uzyskac tylko droga wlasnej ewolucji.
              Ty jestes dowodem wlasnej ewolucji.
              Kiedys w przeszlosci tez byłem katolikiem poniewaz tak chcieli inni.
              Wyrwalem sie z tej niewoli, droga wlasnej ewolucji.
              Teraz jestem krytykiem wszystkich religii.
              Nawet twierdze, ze wszelkie zlo, ktore jest w czlowieku, to geneze należy szukac w religiach.
              Może kiedys TO ludzie zrozumieja.

              Swiat jest naprawde piekny, tylko czlowiek sciemnia ten Swiat religia (urojonym Bogiem).
    • st-crispin Na dobrą sprawę po co nam Dalajlama? 01.12.07, 04:10
      O co chodzi pani Środzie? Rozumiem, że przyjęcia dla Dalajlamy na całym świecie
      to klaps wymierzony Chinom Ludowym, ale czy powinna nas interesować jego
      opływająca miłością azjatycka nauka? I tak skończy się to powtórką z Legnicy 1241 r.
      • st-crispin Re: Na dobrą sprawę po co nam Dalajlama? 01.12.07, 04:30
        Pani Środo, liczę na debatę przy jakiejś okazji. Wyznaje Pani Schopenhauera?
        (Schopenhauera – jedynie częściowo – usprawiedliwia fakt, że w obliczu aneksji
        Gdańska do Prus w 1793 r. opuścił z rodziną miasto.)
    • xs550 Walczac z seksem Empik nie chce zgorszyc eunuchow 01.12.07, 04:54
      'Jak czytamy w mailu od dyrektorki działu PR do Biedronia, istnieją obawy, że
      będzie on wykorzystywał Empik jako "platformę agitacji na rzecz seksualności"'

      Milo sie dowiedziec, ze Empik jest przeciwny seksualnosci! Zgadzam sie z ta
      wstrzemiezliwa i, jak domniemam z jej listu, aseksualna panna, ze seks to cos o
      czym trzeba milczec i udawac, ze nie ma! W koncu, jak to powiedzial pewien
      bialostoczczanin, chodzi o to aby nie bylo juz niczego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka