Dodaj do ulubionych

Poradnik dla ojca w ośmiu punktach

11.12.07, 20:42
" tak, niestety, traktuje dzieci wielu ojców, którym zdarzyły się
one nie dlatego, że chcieli, ale dlatego, że się zdarzyły"

Dlatego złagodzenie ustawy antyaborcyjnej - jest też w interesie
facetów!
Obserwuj wątek
    • eiff Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 12.12.07, 08:23
      Piękny tekst. Przeczytałem jednym tchem.
      Czołem ojcowie!
      • czarny_petrus Re: nie ma zlych dzieci, sa zli dorosli 12.12.07, 11:10
        koniecmilczenia.pl/art/5amprz.html
        Czym rozni sie akt aborcji, w swietle nowych, uznanych badan (zadna
        katolicko-chrzescijanska, moralna maligna)od kary smierci?
        • 0skar Re: nie ma zlych dzieci, sa zli dorosli 15.12.07, 15:47
          Tym, że aborcja to zabójstwo niewinnego człowieka a kara śmierci
          wymierzana jest zbrodniarzom. Lewacy darują życie zbrodniarzom i
          domagają się prawa do mordowania niewinnych ludzi.
          • kociamama Re: nie ma zlych dzieci, sa zli dorosli 15.12.07, 20:11
            Fundamentalisci reiligjni morduja chca mordowac niewinne
            kobiety/dziewczynki, ktore na skutek roznych czynnikow zaszly w
            niechciana ciaze. Jezeli ciaza zagraza ich zdrowiu ( a zawsze pdzed
            20 rokiem zyciem zagraza, i w przypadku niewystarczajacych srodkow
            na wychowanie dziecka) powinny miec prawo do jej usuniecia.

            Kilka komoerk to nie czlowiek, tylko kilka komoer, fundamentlaisto.

    • lubelka Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 12.12.07, 11:09
      wszystkie uwagi sa aktualne równiez dla mamuś , nie wiedzic dlaczego
      traktuje sie kobiety jak " swiete krowy". Mają z gruntu przyjmowana wiarygodność a kłamia i demonstruja postawy aby była ich racja.
      Nieprawda, że ojcowie sa z reguły winni , nieodpowiedzialni i gorsi jako rodzice. To kobiety uknuły taka filozofie, a dzieci traktuja jak swoja własność i wara ojcom od jakiegokolwiek sprzeciwu, to one maja racje.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 11:35
        Dobrze powiedziane. Uważa się nie wiem czemu, że kobiety instynktownie wiedzą co
        i jak trzeba z dziećmi. To jest poradnik tak samo i dla matek.
        • kociamama Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 20:14
          Oczywiscie, ze kobiety rowniez popleniaja bledy wychowawcze, nie
          sa "swietymi krowami" i tez maja niechciane dzieci. Ale ten artykul
          jest o ojcach, nie matkach. Bylo milion artykulow o matkach
          wczesniej, a teraz kolej na ojcow. NIe mozna tylko im poswiecic
          uwagi raz na jakis czas?

          Ja w tekscie nie doszukalam sie gloryfikowania kobiet kosztem
          krytyki facetow.

          Pzdr,
          Kociamama.
      • darr.darek bo to esencja LEWACkiej ideologii 15.12.07, 16:35
        lubelka napisała:
        >wszystkie uwagi sa aktualne równiez dla mamuś , nie wiedzic dlaczego
        >traktuje sie kobiety jak " swiete krowy". Mają z gruntu przyjmowana
        >wiarygodność a kłamia i demonstruja postawy aby była ich racja.
        >Nieprawda, że ojcowie sa z reguły winni , nieodpowiedzialni i gorsi
        >jako rodzice.

        Awangardą lewicy są elity homosiów nienawidzący normalnych, heteroseksualnych
        mężczyzn (za męską pogardę) oraz "stowarzyszonych" z homosiami feministek,
        mających taką samą nienawiść do normalnych mężczyzn.
        Wiedząc to możemy mieć klarowny wgląd na obraz propagandy lewicowej i lewicowego
        prawa (lewa). "Wiadomo" - mężczyźni tylko biją kobiety, są złymi rodzicami,
        wszczynają wojny, są homofobami itd.;
        kobiety są ostoją rodziny, kobiety są dyskryminowane, prawo(lewo) zawsze
        przydzieli opiekę nad dzieckem matce, nigdy ojcu (chyba, że matka się zrzeknie)
        itd..

        Jest jednak "drobny" element, na kórym wyłoży się lewicowa awangarda - homosie
        nie mają dzieci a feministki mają ich statystycznie mało.
        Owszem lewactwo o tym wie i stara się mentalnie kaperować młode umysły na swoją
        stronę opluwając rodzinę i tradycję.
        A ja wychowuję swoje dzieci ucząc, że lewactwo to tacy biedni, głupi ludzie,
        którzy mają tylko zbyt hałaśliwą propagandę. Miliony mi podobnych tez tak
        wychowuje swoje dzieci.

        Oprócz tego "drobnego" elementu jest jeszcze groźny, dla Francji, Holandii i
        paru innych krajów, element "sprzymierzeńców" lewicy z imigracji arabskiej i
        murzyńskiej. To oni najpierw zaczną rozwalac lewicowy porządek w tamtych krajach.
        Mam nadzieję, że w Polsce zawsze będą na tyle silni mąrdzy ludzie, aby nie
        wpuszczać z krajów muzułumańskich "lewicowych przyjaciół" w walce z
        "szowinistycznymi, męskimi świniami".


        • kociamama Re: bo to esencja LEWACkiej ideologii 15.12.07, 20:16
          Co twoja wypowiedz ma do artykulu?
        • jjr44 wpisuj sie na blogach facetów z rzepy 15.12.07, 20:52
          ten artykuł jest o czymś innym, idź sobie bredzić na blogi redaktoró
          rzepy - oni jak rz maja takie same odpały. Jak facet pisze o
          ojcostwie to znaczy że dyskryminuje męzczyzn.

          Kup sobie jakieś pismo dla osób swojej orientacji zebys mógł
          rozładowac swoje antyhomosiowe i antylewackie obsesje nasz dziennik
          starczy. Może zressztą wystarczą zdjęcie ojca dyrektora i redaktora
          wildsteina.
    • tedesca Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 12.12.07, 20:27
      Autor nie zauwazyl, ze w relacjach damsko-meskich wiele sie
      zmienilo. W moim otoczeniu to faceci chaca zostac ojcami, kobiety
      odkladaja macierzynstwo z roku na rok. Ja tez jestem kobieta, ktora
      zostala namowiona na posiadanie dziecka. Ten paradnik jest tez dla
      mnie. Nie jestem swieta krowa i nie chce nia byc, buntuje sie
      przeciwko takiemu spojrzeniu na role matki. Chcialabym dzielic
      obowiazki rodzicielskie po polowie. Jednak juz teraz widze, ze maz
      pewnie í chcial potomka, ale nie do konca zdaje sobie sprawe z
      ilosci obowiazkow. Jakbyco moze uciec do biura:-( Mam nadzieje, ze
      ten pesymizm to sprawa moich hormonow. Blagam, nie traktujcie kobiet
      jako istot, ktore za wszelka cena chca miec dzieciaka, a facetow
      jako intrumentow, ktore maja to ulatwic. Nie wierze, ze kobiety chca
      zawlaszczyc dzieci tylko dla siebie!
      • urke Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 19:09
        idz do sądu rodzinnego poczytaj wokandy. moze nawet spotkasz taką na korytarzu.
      • nietrudno Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 16.12.07, 02:56
        Ja też już się prawie dałam namówić, po wielu latach.
        Ale wciąż nie mogę przestać się bać, że to będzie i tak głównie mój
        problem. A tatusiowie dostają co najwyżej poradniki, jak to łatwo
        być ojcem w 8 punktach. W ilu punktach łatwo jest być matką?
    • rakunica Spoznieni lub nieobecni 12.12.07, 21:33
      Autor przyznaje, ze nieco sie spoznil ale dzieki temu podzielil sie swoja wiedza
      z innymi - nie tylko spoznionymi ale nieobecnymi.

      "Nieobecni" to nie tylko ci, ktorzy w pogoni za roznymi kroliczkami nie zwracaja
      uwagi na malego czlowieka, ktorego przez przypadek splodzili ale takze tacy,
      ktorzy swiadomie nie chcieli splodzic lub poczetego, niewinnego niczemu potomka,
      ukatrupili.

      Dotyczy to obojga rodzicow bo - do tanga trzeba dwojga.
      Niektorym uda sie jeszcze nadrobic zaleglosci wyzywajac sie na wnukach.
      Niektorym nawet to sie nie uda bo wnukow nie beda mieli. Nie da sie przeskoczyc
      braku generacji.

      Ciesze sie, ze taki artykul o naszych ludzkich sprawach zostal napisany ze
      znawstwem rzeczy i normalnym jezykiem.

      Dodam jeszcze jeden powod dlaczego warto byc ojcem/matka - dziecko to potezna
      dawka niewyobrazalnych, calkiem nieszablonowych wartosci i zyskow
      intelektualnych - niemozliwych do przewidzenia zanim nie zostanie sie rodzicem
      malego czlowieka. Tego zadna ksiazka, film czy najlepsi przyjaciele nam nie
      dadza, ani dobra materialne.

      Pozdrawiam Autora
      z podziekowaniami

      Anna Kozlowska
      • wchrusciel Re: Spoznieni lub nieobecni 15.12.07, 11:54
        Ania, piekna puenta, brakuje mi takiej w artykule.
    • marchewky że kupę robi: super! jak wielka kupa! brawo! 14.12.07, 07:27
      brawo! moja krew! ja osobiscie mniej brzydze sie kupy dziecka niż mojej włąsnej.
      a jakie kiedys było zamieszanie , jak przez 7 dni nie robiła. a jak zrobiła to
      byłó super! fotki całej rodzinie rozeslalismy!
      • urdu Przesada 15.12.07, 20:39
        No, to już jest jakieś zboczenie. Rozsyłać zdjęcia dziecka robiącego kupę???
    • rekin10 mam 4 dzieci i 50 lat 15.12.07, 07:03
      najmłodsze ma 6 tygodni /chłopczyk/ i wcale nie jest mi łatwo. Może
      Pan praktykujący mi doradzi fachowo jak je wszystkie utrzymać, Mamy
      też, które są zazdrosne. Zapomniałem dodać,że każde mam z inną Mamą.
      O Dzieci dbam ponad wszystko ale kasy nie starcza. Może mi Państwo
      albo Kościół pomoże?
      • lico5 Re: mam 4 dzieci i 50 lat 15.12.07, 08:13
        Rekin SAM sobie odpowiedziales "kazde mam z inna"ten artykol jest
        wlasnie o TOBIE niedorosles do bycia ojcem,bawisz sie kobietami i
        zadajesz pytanie NAM dlaczego ONE sa zazdrosne,kazda sie zastanawia
        jaka kobieta bedzie nastepna mamusia,osobiscie mysle ze DUZE DZIECKO
        nigdy nie dorosnie/Twoj przypadek/Zal mi tej gromadki dzieci ktore
        dzieki Tobie w doroslym lub juz w mlodzienczym wieku beda musialy
        kozystac z poradnii psychologicznych,ale dla Ciebie to chyba ma Male
        znaczenie.Zal mi Ciebie....Ojciec INWALIDA IGRUPY.
      • kragg gumy, kolego, gumy 15.12.07, 15:28
        Przeczytaj artykuł jeszcze raz. Dla ciebie wystarczy pierwszy punkt.
        Jeżeli nie zrozumiałeś to poniżej skrótowe wyjaśnienie:

        Jak nie chcesz mieć dzieci to kupuj i zakładaj prezerwatywy przy ochocie na
        pukanko. Każde.
    • reaver247 instrukcja jak do obslugi mlotka 15.12.07, 07:53
      autor nie wpadl na pomysl ze po pewnym czasie po prostu moze sie nie
      chciec, i jak wiele zalezy od sytuacji materialnej. Zenisz sie,
      dziecko i jest fajnie. Ale lata leca a ty masz dosc ciasnienia sie w
      malym mieszkanku i zapieprzania dzien w dzien do pracy, ktora bys
      chetnie zmienil. Masz 30 pare lat i cos chcialbys od tego zycia, nie
      wiem domek letniskowy, fajne auto czy po prostu przeprowadzic sie do
      duzego mieszkania czy zbudowac dom. Tylko majac dziecko (i
      prawdopodobnie) kredyt nie zrobisz tego ot tak, bo siedem razy sie
      zastanowisz. Nie zaczniesz swojego biznesu ktory pierwszy rok moze
      przynosic straty. Nie zmienisz pracy, nie majac 100% pewnosci ze
      masz juz kolejna, a siedzac w obecnej srednio masz czas zaangazowac
      sie w szukanie. Itd itp.
      Moze to strasznie jednostronna wizja, ale taka sama byla
      przedstawiona w artykule.
      • de_m0nika Re: instrukcja jak do obslugi mlotka 15.12.07, 10:11
        Tak, "może się po prostu nie chcieć"- więc zabierasz torbę i wyprowadzasz się, a
        z czasem życie staje się łatwiejsze, bo nie masz już tej kuli u nogi.
        W końcu mężczyzny nie można zmusić do odpowiedzialności nad własnym dzieckiem.
        Najwyżej zostanie weekendowym supertatą i będzie miał o sobie supermniemanie.

        Bez przekąsu to piszę- nie narzekam, że mam ciasno i nie dostanę kredytu- bo
        każdego dnia mam do kogo wracać.

      • piotrjot Re: instrukcja jak do obslugi mlotka 15.12.07, 16:52
        Autor wpadł na pomysł, że może się nie chcieć - dlatego w punkcie
        pierwszym jest: TRZEBA CHCIEĆ!!!

        O dorosłości świadczy między innymi to co jest dla Ciebie
        ważniejsze - rodzina i dzieci czy domek letniskowy i fajne auto. Tak
        naprawdę tylko od Ciebie zależy jakim będziesz ojcem. I masz na to
        dość sporo czasu. Ale jak w porę nie zareagujesz to potem może
        okazać się, że twoje dziecko już nie chce cię słuchać. I nie miej
        wtedy do niego o to pretensji...
      • kociamama Re: instrukcja jak do obslugi mlotka 15.12.07, 20:20
        to moze najpierw spelnieine aspiracji finansowych, a potem dziecko?
    • jethroxvi Z dzieckiem jak z inwestycją. 15.12.07, 09:09
      Dostaniesz stopę zwrotu zależnie od zainwestowanej kwoty.
      Kto się postara, poświęca dziecku czas i spędza ten czas mobilizując
      maksymalnie swoje zdolności, wiedzę i umiejętności - dostaje w
      zamian dziecko o wysokich cechach "użytkowych": spokojne, mądre,
      spolegliwe, takie, które pomaga a nie przeszkadza.
      Kto nic nie inwestuje w dziecko - dostaje potem żywy problem.
      Często okropny problem, ktory sprawia ciągle kłopoty.
      Ucz swoje dziecko jak ma zyć.
      • warum Re: Z dzieckiem jak z inwestycją. 15.12.07, 09:21
        Swietny tekst, swietny komentarz.
        Do "posiadania" dziecka trzeba dorosnac. A potem potrafic mu poswiecic swoj
        czas, uwage, wszystko co dla nas jest wazne. Bo po latach nie ma nic
        cenniejszego niz dziecko, ktore nas kocha .
    • grba Korelujecie? 15.12.07, 09:54
      Gazetka w dziale ekonomicznym chwali elastyczność Polaków, ich
      gotowość do ciężkiej pracy, nadgodziny... Kilka stronic dalej biada,
      że ojcowie nie mają czasu dla swoich dzieci...
      • alexander888 Re: Korelujecie? 15.12.07, 11:17
        Dziekuje panu panie Lente, super text! Bardzo fajny, humorystyczny i
        przede wszystkim mądry. Mam 9-o miesiecznego Synka. Dziś
        ma "urodziny", 9m-c. Jest dla mnie sensem życia, którego szukałem.
        Patrze na jego szczęście, uśmiech, przytulanie się do mnie i czasem
        nie wierzę, że jest mi dane uczestniczyć w tej radości życia. A nie
        jestem idealnym ojcem. Ale spełniam jak narazie pana 7 punktów,
        wszystkie sprawiają mi przyjemność i nie są trudne. Teraz Synek śpi,
        Mama Jego poszła sobie na norweski łoking (chodzenie z kijkami do
        nart - polecam:) a ja to piszę i cieszę się. Pozdrówka:)
    • domminus Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 11:21
      Baaardzo tendencyjny, artykul, najgorszy z dotychczasowej seri. Zycie jest
      troche bardziej skomplikowane niz zaostalo to opisane w tym artykule. Ale wiem
      skad sie biora te wszystkie nieszczescia; z presji: masz dobrze zarabiac, ona
      musi miec dwa orgazmy, masz byc dobrym ojcem, uprawiac ekstremalne sporty itp.
      wszysko jest sprzezcne. ogolnie panuje zidiocenie, moja rada podchodzcie do tego
      krytycznie, sluchajcie sie siebie, nigdy nie wiem czy autor jest dobrym ojcem,
      napisac poradnik to ja tez umiem, ale zrobic to to inna rzezcz.
      • jjr44 Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 21:20
        ty tego artykułu chyba nie rozumiesz, przecież autor do niczego cię
        nie namawia wręcz przeciwnie. masz chyba jakieś problemy ze swoim
        ojcowstwem.
    • blq Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 11:24
      Bardzo mądry tekst, z tą uwagą (zresztą już przedstawianą w komentarzach) że
      tyczy się ludzi bez względu na płeć. Zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

      Patent polega na tym, by dobrać się z partnerem tak, aby wizja posiadania dzieci
      u każdego z nich była taka sama, a przynajmniej zbliżona (mogą chcieć/nie chcieć
      dzieci z różnych powodów, ważne że nie chcą).

      No i najważniejsze: jak sie już na dziecko decydujecie, to zrobić to
      ŚWIA-DO-MIE, a nie jak autor słusznie zauważył pod presją/namową mamy czy żony.
      Kucze, jakie to chore, jak niektorzy ludzie głupi są.

      I... te kredyty, cha. Nieodłączny (chyba?) element młodych rodziców z grupy
      mniej zamożnych. A kredytem to ja się dużo bardziej brzydze, niż kupą dziecka....
    • bri Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 13:51
      To smutne, że autor uzależnia męską miłość do dziecka od jego uczuć
      wobec jego matki. Jak przestaje ją kochać/lubić/szanować to dziecko
      też powinno zniknąć?
    • pl.boy "nie umieli powiedziec nie".. 15.12.07, 16:53
      Tak to tylko zachowuja sie popaprancy a nie prawdziwi mezczyzni.
      Byc DOBRYM ojcem nie jest bardzo latwo, szczwegolnie kiedy wlasny ojciec byl
      popaprancem.
      • piotrjot Re: "nie umieli powiedziec nie".. 15.12.07, 16:56
        Współczuję ci ojca i poglądów
      • rasklaat Re: "nie umieli powiedziec nie".. 16.12.07, 12:06
        myślę, że jest odwrotnie - wystarczy wiedzieć że ten zły ojciec może posłużyć jako negatywny przykład.

        Trzeba wszystko robić odwrotnie niż robił ojciec - popapraniec, starać się być dla swojego dziecka innym niż on był dla nas. I wtedy się jest dobrym ojcem. Ja tak właśnie mam.
    • tersta Katoliccy "ojcowie" to tylko chcą narobic dzieci.. 15.12.07, 18:50
      jak smieci, ale zeby potem, uchowaj Boze, najlepeij nie miec z nimi
      nic wspolnego. A juz alimenty, skadze! przeciez kosciół rzymsko-
      katolicki nie krytykuje takich postaw. Ptzciwnie! Kosciól nalega,
      zeby to kobieta była obarczona wszelkimi trudami wychowania dzieci,
      bo przeciez chłop to tylko od rzadzenia jest i basta. Durny polski
      przasny katolicyzm.
      • eltrzy Re: Katoliccy "ojcowie" to tylko chcą narobic dzi 15.12.07, 20:38
        tersta napisała:

        > jak smieci, ale zeby potem, uchowaj Boze, najlepeij nie miec z
        nimi
        > nic wspolnego. A juz alimenty, skadze! przeciez kosciół rzymsko-
        > katolicki nie krytykuje takich postaw. Ptzciwnie! Kosciól nalega,
        > zeby to kobieta była obarczona wszelkimi trudami wychowania
        dzieci,
        > bo przeciez chłop to tylko od rzadzenia jest i basta. Durny polski
        > przasny katolicyzm.

        Tersta - wyśpij się, znajdź kogoś kto ci strzeli gola i dopiero
        potem pisz.
      • rasklaat Re: Katoliccy "ojcowie" to tylko chcą narobic dzi 16.12.07, 12:07
        to uogólnienie, głupie i krzywdzące, jak wszystkie uogólnienia
    • spp86 Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 19:32
      Artykuł bardzo mi się podoba i zgadzam się z autorem w stu procentach. Żeby być ojcem trzeba do tego dorosnąć, do tego żeby być dobrym ojcem trzeba jeszcze pamiętać że się ma te dziecko i poświęcić mu najwięcej uwagi jak tylko można - wydaje mi się że każdy mężczyzna czy młodszy czy starszy pragnie wychować syna czy córke, wpoic jak najlepsze poglądy, zrozumienie i spojrzenie na świat, żeby uniknęło wielu nie potrzebnych błędów które ważą na jego przyszłości w tym szczególnym okresie gdy dorasta i wymaga opieki jak i w późniejszym życiu. Co z błędami własnych ojców ? bardzo dobry obraz tego co napewno sami chcielibyscie poprawić żeby utrzymać swoją rodzinę (nie zapominać o żonie z którą mam nadzieje że będziesz żył długo i szczęśliwie drogi czytelniku :)) w poczuciu spokoju i bezpieczeństwa. Życie sprawia wiele kłopotów które potrafią zniechęcić człowieka do wszelkiego działania. Jednak będąc dojrzałym mężczyzną ze zdrowym rozsądkiem, każdy sobie poradzi w nie jednej sytuacji czy to materialnej gdy bedzie brakowac do pierwszego czy tłumacząc dziecku skąd się wogóle wzięło na tym świecie ;). Będąc dorosłym do roli ojca, męża każdy zdaje sobie sprawe że pomimo wszelkich trudności rodzina jest najwarzniejsza i trzeba się o nią przedewszystkim troszczyć. Z całych sił przeć do przodu pomimo tego że zycie często rzuca kłody pod nogi. Tak więc moim zdaniem, zdaniem młodego człowieka, ojcostwo to rzecz wspaniała w momencie gdy jestes na nie odpowiednio porzygotowany. Ciężką praca i zdrowym myśleniem każdy jest w stanie zapewnić rodzinie najwarzniejsze potrzeby - nie tylko materialne. Pozdrawiam czytelników i dziękuje autorowi artykułu za poruszenie tej sprawy z właściwej strony.
    • bibbi5 dzisiaj większość dzieci ma starych rodziców!! 15.12.07, 20:36
      wielka szkoda, bo jak widzę to potrzebne im są niestety programy TV
      typu "niania" czy jak tam to zwą, czego nie potrafimy zrozumieć.
      Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasze dzieci były w samą porę i nie
      było takich problemów, jakie mają obecnie starzy rodzice, ok?
      • forum0wicz Re: dzisiaj większość dzieci ma starych rodziców! 15.12.07, 20:51
        bibbi5 napisała:

        > wielka szkoda, bo jak widzę to potrzebne im są niestety programy
        TV
        > typu "niania" czy jak tam to zwą, czego nie potrafimy zrozumieć.
        > Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasze dzieci były w samą porę i nie
        > było takich problemów, jakie mają obecnie starzy rodzice, ok?

        Przede wszystkim pani Super gości właśnie w takich domach gdzie nie
        ma ojca - czy to fizycznie czy emocjonalnie. Przydałoby się tym
        tatusiom zerknięcie w komentowany artykuł.
        Dzisiaj nawet superniania była u rodziny złożonej z dwóch mam, które
        były zdziwione, że córki ich nie słuchały. Ale jakim autorytetem
        jest dla dziecka "ciocia"? Dziecko podświadomie wie, że słuchać się
        musi mamy i taty a reszta to...
        • aleksy1978 Ojej!Trzeba rozmawiac z dziecmi???? 15.12.07, 20:56
          A nie wystarczy im dawac kasy, naciskac zeby skonczyli dobre szkoly a reszty
          "nauczy ich zycie"???????
          Ojej!
    • urdu Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 20:54
      Tak zastanawiam się czemu ten poradnik ma służyć? Miał być tekstem literackim
      traktującym o ideale? Ktoś, kto jest szczęśliwy będzie spełniał te wszystkie
      warunki sam z siebie. Ale życie jest o wiele bardziej skomplikowane - jak już
      ktoś wspomniał w komentarzach. Ogólnie tekst miał być w zamierzeniu ładny, ale
      ciężko w nim docenić walory literackie. Taka nieudana próba. Rzeczowo zupełnie
      nieprzydatny. Pozdrawiam tych, którzy potrafią się stosować do tego typu
      "amerykańskich" poradników... aa! zabrakło tylko cytatów z Biblii!
      • jjr44 Re: Poradnik dla ojca w ośmiu punktach 15.12.07, 21:30
        obstawiam że coś cię w tym tekście trafia i dlatego sie denerwujesz.
        Przecież to są sensowne informacje niby oczywiste natomiast spojrzyj
        sobie do linku na forum któy jest podany na głównej stronie GW razem
        z zrtykułem to zobaczysz że nie dla każdego to jest oczywiste.
    • wampir30 Co za brednie 16.12.07, 05:38
      Dla autora bycie dojrzałym facetem polega na chęci posiadania
      dziecka hehe.:)))
      Nie rozumiem co to znaczy być dorosłym i dojrzałym. Dojrzałym do
      czego ?
      Do tego by w imie zaspokojenia swoich egoistycznych zachcianek i
      nie ukrywajmy, zwierzęcego instynktu przekazywania genów decydować o
      losie nowej, zywej autonomicznej jednostki?

      przeciez takie dziecko to nie chomik kiedys urosnie zacznie zadawac
      pytania, moze bedzie niepełnosprawne, nieszcesliwe. Jak mozna to
      nazywac dorosłościa? Dla mnie to przejaw głupoty i normalnego
      egozimu.
      Kiedyś zadałem mojej mamie pytanie ( a pochodzę ze szczesliwej
      pełnej rodziny) po co tak w ogóle mnie urodziła skoro życie jest
      jakim jest i kazdy srednio rozgarniety człowiek, potrafiący
      samodzielnie myslec oraz obdarzony pewną dozą wrażliwosci odbiera
      zycie jako mniej lub bardziej uciązliwy proceder zakonczony
      smiercią. Proceder który nikogo do niczego nie prowadzi a dla czesci
      ludzi jest zwykłym koszmarem i pasmem nieustających cierpień - patrz
      bieda, głód, choroby wojny, tortury obozy koncentracyjne.
      No ale kto by tam o tym myslał, Ja tam apnie kochany jestem
      dorosły ... hehe. Nic mnie nie rusza. Najpierw szkoła, prawko,
      samica, samochód, następna samica, potem nastepny samochód potem
      jeszcze jedna samica a moze dwie no i wypadałoby jeszzce ... ta jest
      dzieciaka zmajstrowac. Rzeczywiscie odpowiedzialnosc i dorosłość w
      każdym calu.

      Co mozemy zapewnic i zagwarantowac dziecku na swiecie? Co? Skoro nie
      mamy na nic wpływu poczynając od swoich własnych narodzin i swojego
      być?
      I własnie z tej o to wielkiej "miłosci" dajemy tym naszym wysnionym
      istotom to "cudenko" zwane zyciem. Smich na sali.

      Ludziom sie wydaje ze bedą chyba zyc wiecznie albo z chmurki
      obserwować jak pra pra pra wnuczki stawiaja babki z piasku i robic
      im z góry gili gili gili :)))
      Prawda jest jednak taka ze umieramy a wraz z nami konczy sie swiat
      tak samo zresztą jak kiedys skonczy sie nasz gatunek. Wygineły
      dinozaury i inne gatunki wyginą i ludzie. No ale mozna sobie
      jeszcze pocierpiec i poterepac sie po swiecie nie? Tak ze wszyscy
      dorosli do roboty. Dajcie miłosc swoim dzieciom a jak podrosną to
      wio do roboty w Biedronce za 600 zeta albo scigajta sie w
      korporacjach z innymi becwałami o miliony. pobawiłem sie, fajnie
      było ale teraz daj mnie spokój hehe
      . Wio mnie z chałupy
      ot ci filozofia taka
      super ;))))
      • rasklaat Re: Co za brednie 16.12.07, 12:11
        "kazdy srednio rozgarniety człowiek, potrafiący
        samodzielnie myslec oraz obdarzony pewną dozą wrażliwosci odbiera
        zycie jako mniej lub bardziej uciązliwy proceder zakonczony
        smiercią"

        to chyba tylko ty tak myślisz.

      • tanczacy.z.myslami Re: Co za brednie 21.12.07, 12:29
        wampir30 napisał:

        > Kiedyś zadałem mojej mamie pytanie ( a pochodzę ze szczesliwej
        > pełnej rodziny) po co tak w ogóle mnie urodziła skoro życie jest
        > jakim jest i kazdy srednio rozgarniety człowiek, potrafiący
        > samodzielnie myslec oraz obdarzony pewną dozą wrażliwosci odbiera
        > zycie jako mniej lub bardziej uciązliwy proceder zakonczony
        > smiercią. (...)

        I co ci odpowiedziała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka