Dodaj do ulubionych

Sąd uniewinnił chirurgów-onkologów

17.12.07, 18:23
prywatne laboratorium powinno mieć odpis wyników badania
Obserwuj wątek
    • turpin Sąd uniewinnił chirurgów-onkologów (a patolog?) 17.12.07, 18:59
      Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach, przeoczonych w tym
      artykuliku.

      Jeśli biopsja 'rakowa' to była biopsja aspiracyjna cienkoigłowa,
      chirurdzy powinni beknąć, bo standardy (przynajmniej w
      cywilizowanych krajach) są takie, że nie robi się mastektomii
      wyłącznie w oparciu o wynik BAC. Jeśli Biegły uważa inaczej, to
      należy mu się dwieście kijów w gołe pięty.

      Jeśli była to jednak biopsja dająca w efekcie tkankę (gruboigłowa
      lub wycinkowa) i rozpoznanie histologiczne było jednoznaczne, to są
      w zasadzie kryci, choć oczywiście można powiedzieć, że
      przeszarżowali z tą radyklaną mastektomią, a zwłaszcza z wydłubaniem
      węzłów, i że sytuacja, w której 'rak jest' w histologii a 'nie ma
      go' w USG, mamografii i w badaniu palpacyjnym jest rzadka. Ale się
      zdarza.

      W obydwu przypadkach w sprawę po uszy powinien być zamieszany
      patolog, ale jakoś o tym nie słychać.

      Cała ta historia ilustruje dość istotny problem nurtujący polską
      służbę zdrowia. Błędy się zdarzają zawsze. Najlepsi lekarze mają
      swój cmentarz, o wielkości w pewnym sensie powiązanym z rodzajem
      specjalizacji. Kwestia tylko, w jakim stylu go zapełniają. W
      Polsce decyzje o kluczowym znaczeniu terapeutycznym podejmuje często
      jeden doktor, zwykle ordynator czy kierownik kliniki, nierzadko
      wedle własnego widzimisię. Chwilowy odmienny stan świadomości
      takiego włodaża życia i śmierci może mieć brzemienne skutki.
      Dyskusja, ze ścieraniem się poglądów wyrażanych przez kilku
      równoprawnie traktowanych specjalistów, jest rzadkością w
      obowiązującym w Polsce systemie feudalnym.

      Na dodatek pacjent praktycznie nie bierze udzialu w tym procesie
      decyzyjnym. Pacjentom nie tłumaczy się, na czym polegają dostępne
      metody leczenia, jakie jest ich ryzyko i zalety. Przedstawia się im
      z reguły jeden wybrany scenariusz, jako jedyny możliwy do
      zaakceptowania.
      • maureen2 Re: Sąd uniewinnił chirurgów-onkologów (a patolog 17.12.07, 19:16
        i tu jest pytanie,czy prywatne badania pacjentka dostarczyła przed
        zabiegiem i czy w zw. z tym powtórzono biopsję,ew.ktoś pytał pacjent
        kę czy chce zabiegu. Bo w przypadku łagodnego rozrostu z ryzykiem
        zezłośliwienia po 5 latach albo i wcale,to chyba nie ma pośpiechu.
      • aurita Re: Sąd uniewinnił chirurgów-onkologów (a patolog 17.12.07, 21:38
        Masz racje turpin, niestety

        Moja matka musiala miec bypassy a wlasciwie 1 bypassa. W Wie (Banacha , Anin)
        powiedzieli ze absolutnie nieinwazyjnie tego sie nie da zrobic bo nie wychodzi i
        juz.
        Pojechala do Zabrza: miala MIDCAB. Po 2 dniach ganiala po korytarzu, po 5 dniach
        byla w domu. Minimalne przeciecia. Dalo sie, trzeba bylo tylko sprobowac.
        Dlaczego nie powiedziano jej "ja nie umiem tego zrobic ale jest to mozliwe i
        jaknaj bardziej korzystne"???

        > Na dodatek pacjent praktycznie nie bierze udzialu w tym procesie
        > decyzyjnym. Pacjentom nie tłumaczy się, na czym polegają dostępne
        > metody leczenia, jakie jest ich ryzyko i zalety. Przedstawia się im
        > z reguły jeden wybrany scenariusz, jako jedyny możliwy do
        > zaakceptowani
    • nessie-jp Sąd uniewinnił chirurgów-onkologów 17.12.07, 19:58
      Szczerze powiedziawszy, to chociaż współczuję pacjentce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka