Dodaj do ulubionych

Szpitale na rezerwie

28.12.07, 12:32
płaca minimalna USA:
5,85 USD/godz

płaca minimalna Polska
5,85 zł/godz.

średnie zarobki USA:
38 tys USD/rok

średnie zarobki Polska:
37 tys zł/rok

i teraz zarobki w Ochronie zdrowia (USA)

LEKARZE średnio/rok :

Chirurg 282 tys USD,
Ginekolog-Położnik 247 tys USD,
Anestezjolog 321 tys USD,
Psychiatra 180 tys USD,
Internista 166 tys USD,
Pediatra161 tys USD,
Lekarz Ogólny 156 tys USD.

Kadra zarządzająca tzn. "nie-lekarze"(bo zbyt drogocenni):
dyrektor/ menager sektor zdrowia ogółem 67 tys USD
- praca w Departamencie Zdrowia 87 tys USD
- praca w szpitalach 71 tys USD
- praca w przychodni lekarskiej 61 tys USD
- praca w ośrodkach opieki zdrowotnej 60 tys USD.

Pielęgniarka dyplomowana (rejestrowana) średnio 52tys USD,
- zatrudniona w sektorze prywatnym 63 tys USD,
- zatrudniona w szpitalu 53 tys USD,
- zatrudniona w opiece środowiskowej 48 tys USD,
- zatrudniona w gabinecie lekarskim 48 tys USD,
- zatrudniona w innych jednostkach 48 tys USD.

źródło: www.bls.gov/oes/current/oes_nat.htm#b29-0000
Obserwuj wątek
    • toja3003 Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym c 28.12.07, 13:31
      Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli
      brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył?

      Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem
      polega na tym, że wszystko co państwowe jest mniej efektywne od tego
      co prywatne.

      Socjalizm i państwową służbę zdrowia już przerabialiśmy. Nic się z
      tego widać nie nauczyliśmy.

      Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych
      ubezpieczeń. Wszystko.
      • uprany Re: Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się 28.12.07, 14:16
        a co z biednymi co może skąd mają miec na leczenie albo ja jak bezrobotny jestem co
    • dyletant5 ale porownanie *)++++++++++++ 28.12.07, 14:43
      *> dlatego siedzimy w zadupiu, dzieki tuskowi i pawlakowi za nocna
      zmiane i pozwolenie na kradzez komunistom i populistom od PO mienia
      publicznego *)++
      • jacenty07 Re: ale porownanie *)++++++++++++ 28.12.07, 19:56
        w tym co piszesz jest tylko jedna prawda DYLETANT!!!!i to taki,że
        nawet 5 do potęgi piątej tego nie oddaje.
    • travel_wawa Kopacz bezczelnie kłamie.Zaklina rzeczywistosć? 28.12.07, 20:03
      Oświadczenie ZK OZZL w sprawie przygotowań szpitali do wprowadzenia nowych
      przepisów o czasie pracy lekarzy i o stanowisku MZ w tej sprawie

      Bydgoszcz dnia 28 grudnia 2007r.
      Oświadczenie
      W sprawie stanu przygotowań szpitali do wprowadzenia nowych przepisów o czasie
      pracy lekarzy i stanowiska Ministerstwa Zdrowia

      Zarząd Krajowy OZZL oświadcza, że – zgodnie z informacjami docierającymi do
      Związku – w ogromnej większości szpitali w Polsce nie został rozwiązany problem
      zapewnienia ciągłości pracy szpitali po 01 stycznia 2008r, w związku z wejściem
      w życie nowych przepisów o czasie pracy lekarzy.

      W wielu szpitalach dyrektorzy próbują uporać się z tym problemem w sposób
      naruszający prawo, wprowadzając nowy system czasu pracy (tzw. system równoważny)
      lub rozkład czasu pracy (np. pracę zmianową) – bez zachowania procedur
      przewidzianych w kodeksie pracy i ustawie o związkach zawodowych. Dyrektorzy
      mogą przedstawiać to (również Ministerstwu Zdrowia) jako rozwiązanie problemu,
      jednak w istocie jest to tylko działanie pozorne. ZK OZZL już zgłosił do
      Państwowej Inspekcji Pracy odpowiednie doniesienie w tej sprawie. Podobne
      wnioski będą zgłaszać także organizacje związkowe z konkretnych szpitali.

      W niektórych szpitalach dyrektorzy próbują uporać się z problemem poprzez
      ograniczenie ilości dyżurujących lekarzy. W wielu przypadkach doprowadzi to do
      istotnego pogorszenia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów.

      W części szpitali, dyrektorzy próbują zmieścić się w tygodniowej normie czasu
      pracy lekarzy (48 godzin wraz z nadgodzinami), co musi skutkować istotnym
      zmniejszeniem ilości lekarzy na oddziałach. To też doprowadzi w wielu
      przypadkach do istotnego pogorszenia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów,
      przedłużenia czasu oczekiwania na świadczenia zdrowotne, pogorszenia jakości
      świadczeń.

      Tylko w pojedynczych przypadkach doszło do faktycznego porozumienia dyrektorów
      szpitali z lekarzami co do ich zgody na zastosowanie klauzuli opt –out (zgody na
      pracę powyżej 48 godzin tygodniowo).

      Wobec powyższych faktów, twierdzenie pani Minister Zdrowia, że sytuacja w
      polskich szpitalach po 01 stycznia 2008 roku będzie normalna jest nieprawdą i
      nadużyciem. Podobnie jak nadużyciem jest próba przerzucenia odpowiedzialności za
      zbliżający się chaos i pogorszenie jakości opieki zdrowotnej na lekarzy.

      Przypominamy, że OZZL już wiele tygodni temu zaproponował Rządowi rozwiązanie
      problemu na szczeblu centralnym i zostało to odrzucone przez rządzących.
      Spektakularnym przykładem lekceważenia problemu jest brak odpowiedzi Premiera
      Donalda Tuska na trzykrotnie zgłaszaną na piśmie prośbę o spotkanie z
      przedstawicielami OZZL. Do rangi prowokacji urasta decyzja Rządu o
      nieprzekazaniu dodatkowych środków na NFZ z Funduszu Pracy. Nie skorzystano
      również z innych możliwości zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia.

      ZK OZZL po raz kolejny przestrzega Rząd przed złudzeniem, że można polską służbę
      zdrowia naprawić „bezkosztowo”

      Zarząd Krajowy OZZL

      Krzysztof Bukiel – przewodniczący Zarządu
    • lengon36 Re: Szpitale na rezerwie 28.12.07, 20:39
      jateżteraz ale trochę inaczej.Mnie nie rajcuje to, ile zarabiają w
      Stanach.Bo tam nawet biją, lub bili murzynów,a u nas, sporadycznie,
      bo jest ich mniej.To nie te porównania.Zresztą rewelacje dolarowe to
      nie te czasy.Własciwym dla mnie nie jest nawet to,że wielokroc w
      swoim życiu byłem zdany na łaskę i niełaskę lekarzy.Nawet nie to,że
      znam wielu z tych "znowu strajkujących"a o ich statusie materialnym
      panie "teraz" na pewno mam pewne pojęcie.Jeden z lepszych
      np.okulistów ma miesiecznie niewiele mniej, niż lekarz ogólny w USA
      rocznie.Faktycznie ciężko pracuje.Trochę prawdy było w tym, co
      powiedział L.Dorn "pokaż lekarzu co masz w garażu""
      Jestem zwolennikiem własciwie opłacanych lekarzy, nawet wyższymi
      pensjami niż oni sami się domagają.Płacic dobrze T A K !!ale
      jednoczesnie zwiększyc osobistą odpowiedzialnośc lekarzy za
      popełniane z ich winy błędy lekarskie./sam miałbym mnogośc
      kasy,gdyby "konowały "odpowiadały za popełnione z niedouczenia
      błędy,albo za podpieranie się etyką, tym razem nie lekarską a
      katolicką !/I za takie błędy powinnien odpowiadac lekarz winny tej
      sytuacji,a nie szpital ,czy skarb panstwa.Mówię o błędach
      zawinionych.Panie "teraz" ile to kosztuje w Stanach? podaj pan
      przykłady.Mogę służyc pomocą.Z tych kwot nazbierałoby się trochę
      grosza /podatki od uzyskanych sum/ na ew.dalsze podwyżki.Ale
      jesli zwiekszamy płace,zwiększmy odpowiedzialnośc i zlikwidujmy
      solidarnośc komisji lekarskich rozpatrujących skargi pacjentów.Jak
      tego dokonac? bardzo prosto !Szanowne gremium nie powinno znac
      personaliów oskarżanego lekarza,pacjenta ,szpitala.Reszta
      dokumentacji ma byc na najwyższym poziomie.,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka