Dodaj do ulubionych

Kto się boi Nowej Huty

06.02.08, 02:27
Nowa Hute budowali Komunisci,stwierdzenie zasciankowe
ciasne.Przeciwnicy obchodow 60 rocznicy budowy Nowej Huty tylko ten
argument uzywaja.I radny Pietrus ubzdural sobie ze wroci pomnik
Lenina.Panie Pietrus moze przydalaby sie panu wizyta u
psychoanalityka.Prawda ze Nowa Hute zbudowano ze wzgedow
politycznych,w referendom Krakow zaglosowal 3X NIE.AK wykradlo
gotowe kartki z glosami 3X TAK.To osob ktore podjely sie tego miec
pretensje.Potworkiem socjologicznym szybciej jest PiS i pisowskie
ide powiny byc zabronione.
Obserwuj wątek
    • 0kostek Komuniści skrzywdzili pana Mieczysława. 06.02.08, 09:43
      Pan Mieczysław ma rację. Na siłe wyciągnęli go ze swojskiej
      podrzeszowskiej wsi, pognali w świat, zmusili do pracy innej niż u
      siebie przy gnoju , nauczyli czytać i pisać , przyuczyli do
      zawodu , kazali mieszkać w mieszkaniu gdzie był prąd, woda i o
      zgrozo - łazienka, pokazali co to teatr, kino, pognali dzieci do
      szkół i kazali im się kształcić itd, itp. Okropni ci komuniści. Pan
      Mieczysław ma dzisiaj 80 lat ale dobrze pamięta swoje krzywdy.
      Przezył szok cywilizacyjny i nigdy im tego nie zapomni. To dobrze.
      Tak trzeba.
    • kapitan.kirk Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 10:10
      W 1335 Kazimierz Wielki rozkazał wybudować pod Krakowem nowe,
      wielkie miasto, noszące jego imię. Kazimierz miał być zarówno
      konkurencją gospodarczą dla Krakowa, jak i karą dla mieszczan
      krakowskich za bunt podniesiony ongiś przeciwko ojcu króla. Animozje
      między mieszkańcami obu miast trwały bardzo długo, dopóki nie
      powstał z nich ostatecznie jeden organizm.

      W 1784 cesarz Józef II rozkazał wybudować pod Krakowem nowe, wielkie
      miasto, noszące jego imię (ostatecznie przyjęła się nazwa Podgórze).
      Miało ono być zarówno konkurencją gospodarczą dla Krakowa, jak i
      karą dla mieszczan krakowskich za ich zdecydowaną postawę, któa
      ostatecznie uniemozliwiła włączenie Krakowa do Austrii już po I
      Rozbiorze, tak jak to cesarz początkowo planował. Animozje między
      mieszkańcami obu miast trwały bardzo długo, dopóki nie powstał z
      nich ostatecznie jeden organizm.

      W 1949...

      Czy ktos w ogóle wyobraża sobie dzisiaj Kraków bez Kazimierza i
      Podgórza? Pytanie retoryczne, bo ja na pewno nie wyobrażam go sobie
      bez Nowej Huty.

      Pzdr
      • sokrates22 Re: Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 11:24
        kapitan.kirk napisał:

        > W 1335 Kazimierz Wielki rozkazał wybudować pod Krakowem nowe,
        > wielkie miasto, noszące jego imię. Kazimierz miał być zarówno
        > konkurencją gospodarczą dla Krakowa, jak i karą dla mieszczan
        > krakowskich za bunt podniesiony ongiś przeciwko ojcu króla. Animozje
        > między mieszkańcami obu miast trwały bardzo długo, dopóki nie
        > powstał z nich ostatecznie jeden organizm.
        ....
        > W 1784 cesarz Józef II rozkazał wybudować pod Krakowem nowe, wielkie
        > miasto, noszące jego imię.
        ....

        > W 1949...
        >
        > Czy ktos w ogóle wyobraża sobie dzisiaj Kraków bez Kazimierza i
        > Podgórza? Pytanie retoryczne, bo ja na pewno nie wyobrażam go sobie
        > bez Nowej Huty.


        Świetna notka pełna humanizmu.:))
        Tendencje w Polsce są akurat odwrotne jeżeli chodzi o"politykierów".
        Każdy Polak dochodzący do władzy natychmiast kwestionuje cały
        dorobek poprzednich rządów na zasadzie nieomylności władzy.
        A najbardziej wkurza mnie kwestionowanie dorobku całych pokoleń.
        Przykładem np.:"socjalityczna" Polska a następnia "solidarnościowa"
        Polska.
        Klasyfikowanie w taki sposób to niedorzeczność a zaprzeczanie
        osiągnięciom którejkolwiek z nich to historyczna arogancja.
        Lata 1945-1989 to okres równie istotny w naszych dziejach jak
        i od 1989-2008 a kto tego nie rozumie to mi go szkoda.:))
        Można obalać pomniki,zmieniać nazwy ulic ale czy to zmieni historię
        Polski czy dokonania zwykłych ludzi?.
        Nikt sobie czasu ni miejsca urodzenia nie wybiera więc mówiąc
        szczerze nie rozumie tych zadętych bufonów.
        Choć wiem że to polska tradycja podeptać wszystko co się da
        w jednym celu by pokazać kim to ja nie jestem.
        A patriotyzm,humanizm czy chrześćiańskie idee?
        A potem się dziwią "panowie" że młodzierz nie patriotyczna,
        a przykład płynie z góry.
        Łatwiej obszczać murek niż go pomalować.
        Zdrówka i pomyślunku życzę radnym z Krakowa.

        • radek_sim Wymazuje się 50 lat istnienia Polski.......... 06.02.08, 12:20
          Fajnie napisane……..
          Popieram zdrowe myślenie, a nie trawię przesączonego nienawiścią
          myślenia debili polityków. Może od razu zrównać pałac kultury w
          Warszawie. Przecież mnie kojarzy się z Sowietami którzy go budowali.
          Na podstawie tego przykładu można podjąć dyskusję. Faktycznie partia
          wydała prikaz a budowali go zwykli ludzie, paru budowniczych nawet
          przypłaciło to życiem.
          Wymazywanie historii świadczy o tymże panowie przemądrzalcy nic nie
          mają do zaoferowania, dosłownie żadnych pomysłów. I tacy politycy
          siedzą u władzy. Zastanawiam się czyimi są krewnymi. Bo za mądrość
          na pewno nie zostali wybrani.

          Kiedyś wymazywano Katyń, obecnie wymazuje się 50 lat istnienia
          Polski.
      • nie-naiwniak Re: Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 18:27
        kapitan.kirk napisał:

        > W 1335 Kazimierz Wielki rozkazał wybudować pod Krakowem nowe,
        > wielkie miasto, noszące jego imię. Kazimierz miał być zarówno
        > konkurencją gospodarczą dla Krakowa, jak i karą dla mieszczan
        > krakowskich za bunt podniesiony ongiś przeciwko ojcu króla. Animozje
        > między mieszkańcami obu miast trwały bardzo długo, dopóki nie
        > powstał z nich ostatecznie jeden organizm.
        >
        > W 1784 cesarz Józef II rozkazał wybudować pod Krakowem nowe, wielkie
        > miasto, noszące jego imię (ostatecznie przyjęła się nazwa Podgórze).
        > Miało ono być zarówno konkurencją gospodarczą dla Krakowa, jak i
        > karą dla mieszczan krakowskich za ich zdecydowaną postawę, któa
        > ostatecznie uniemozliwiła włączenie Krakowa do Austrii już po I
        > Rozbiorze, tak jak to cesarz początkowo planował. Animozje między
        > mieszkańcami obu miast trwały bardzo długo, dopóki nie powstał z
        > nich ostatecznie jeden organizm.
        >
        > W 1949...
        >
        > Czy ktos w ogóle wyobraża sobie dzisiaj Kraków bez Kazimierza i
        > Podgórza? Pytanie retoryczne, bo ja na pewno nie wyobrażam go sobie
        > bez Nowej Huty.
        >
        > Pzdr
        >


        Pięknie i prawdziwie - napisane .
        A może polecić lekturę radnym Krakowskim ?
        1/ celowo piszę " radnym " i " Krakowskim ".
        2/ jestem Warszawiakiem - a Kraków i Nową Hutę - szanuję od wielu lat
        a że mam już 60 - to jasne od ilu - dzięki Rodzicom .
    • fafa_dad Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 20:28
      Pokuszę się o jeszcze jedną opinię na tym forum.
      Ludzie lat 50tych mury budowali. Dziś my powinniśmy mury burzyć. Nie mówię tu o
      tych stojących, bo idea w tym jest żadna. Mówię o murach nietolerancji,
      niezrozumienia, czasem nawet agresji. Nowa Huta - Kraków, ten podział jest tak
      widoczny, że nawet szkoda tu szerzej komentować ten fakt. Ludzie z Huty mówią
      "jedziemy do Krakowa" mając na myśli wypad choćby na rynek. Jest to chyba
      fenomen tej dzielnicy, że wciąż jest traktowana jakby była osobnym tworem, który
      mimo połączenia z Krakowem, ma jednak swoją świadomość i odrębność. Ludzie
      mieszkający w Krakowie też nierzadko uważają Hutę za nieszczęśliwą narośl o
      ambicjach "niepodległościowych". Wynika to z faktu, że niektórzy najzwyczajniej
      nie zauważyli, że profil ludzi w Hucie się zmienia. Granice się zacierają,
      odległości maleją. Ta tożsamość sama w sobie nie jest zła i według mnie może być
      katalizatorem różnych ciekawych inicjatyw. Do tego trzeba jednak otwartości
      zarówno z jednej i drugiej strony. Kraków powinien zauważyć i cieszyć się z
      faktu, że przyczynił się do rozwoju Nowej Huty. W końcu to tam jeździło i jeździ
      się po wiedzę. Kraków powinien traktować rozwój tej dzielnicy jako swoją
      inwestycję na przyszłość oraz jako duży sukces, natomiast Huta zachowując swoją
      niezależność powinna stać się kulturalną przeciwwagą dla Krakowa. Powinno tu się
      promować inwencję ludzi młodych, powinny tu się odbywać happeningi, wystawy
      które wreszcie przyciągną i zbliżą do siebie te dwie lokalizacje. Huta już
      zaczęła to robić i robi to nieźle. Szkoda, że z perspektywy wielkiego brata tak
      kiepsko widać co tu się odbywa. Szkoda również, że tak mało staramy się sami
      zrobić, żeby się w starym mieście zareklamować. A przecież dzieje sie w Hucie
      niemało. Częściej spotka się w Hucie pewnie turystę zagranicznego, niż
      mieszkańca Śródmieścia, którego do Huty nic nie ciągnie być może poza jakąś
      galerią handlową, których u nas na pęczki.
      Co do jednego nie mam wątpliwości, że plan utworzenia miasta tuż koło Krakowa
      przekroczył przynajmniej 200% normy, skoro przez 60 lat podział ten istnieje,
      mimo administracyjnej fuzji.
      Jeśli zaś mówimy o tym jak należałoby uczcić 60 lecie Huty, to jestem zdania, że
      należy to zrobić nie osobno, ale razem z Krakowem. Mam pewien pomysł, którym
      bardzo chętnie podzielę się z równie otwartymi osobami. Zróbmy coś wreszcie razem!
    • irka25 Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 21:03
      Moj Boze, to juz tyle lat ;).

      Pomysl wprowadzenia smrodliwego kombinatu (tzn. klasy robotniczej)
      na zyznych glebach kolo Mogily (klasztor
    • yigor Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 21:16
      Poprostu coraz wyrażniej widać, że "władza ludowa" była znacznie bardziej ludowa niż "solidarnościowe rządy". Nowi populiści potrafili tylko łupić kraj, a tamci podnieśli kraj z powojennych gruzów.
    • ararsens Kto się boi Nowej Huty 06.02.08, 21:47
      Zafałszowana informacja o Nowej Hucie nadal pokutuje . Mieszkam
      tutaj od 30 lat i stwierdzam,ze jest dzielnica pięknie położona lecz
      bardzo zaniedbaną .Miszkałam w centrum Krakowa i poczatki w n. hucie
      były ciezkie. Np. mistrzejowice to piekna dzielnica ,przestronna
      zielona , blisko zalewu i pieknego lasku juz uporzadkowanego i
      oswietlonego.Szereg miejsc ktore mozna w ciekawy sposób
      zagospodarowac przy odrobinie inwencji./Potrzebny tylko dobry
      gospodarz a rozkwi zagwarantowany, Jezdżę czesto do Krakowa ale
      dłuzszy poby zaczyna mnie meczy i z wielka przyjemnościa wracam do
      Mistrzejowic gdzie moge głęboko oddychac, a co najwiecej
      przyjemności sprawia to przstrzeń.Myślę ,ze przy pomocy myślacych
      ludzi Huta stanie się bardzo atrakcyjna dzielnicą.
    • mark85 Kto się boi Nowej Huty 07.02.08, 03:51
      Zgadzam sie z ni-... aby polecic lekture radnym ,jak powstak
      Kazimierz,Podgorze.I Fala-dad to prawda jest ta odmienosc
      mieszkancow Nowej Huty,wybierajac sie do srodmiescia na rynek mowia
      jade do Krakowa.Ta odmienosc jest od poczatku jak zaczeto budowac
      Nowa Hute.Tu w Hucie sie urodzilem chodzilem do szkoly.Pamietam w
      podstawoce lata 70,chyba 3 klasa na przerwie jak bawilismy sie i
      spiewalo sie jedziemy do Krakowa.Jak bylo jakies spotkanie
      towarzyskiekie jak padolo pytanie pytanie kto gdzie mieszka ,kazdy
      wymienial ulice ,wiadomo zawsze ktos sie dopytywal o rejon to
      wymienial dzielnice,Podgorze,Krowodrza,itp.A kto byl z Nowej Huty od
      razu mowil ze jest z Huty.A z kolei bedac w Polsce na wakacjach to
      mowilo sie ze jest sie z Krakowa.Mimo ze od poczatku stary Krakow
      patrzal podejlrziwie na Nowa Hute ;CZARNA LEGENDA;.Jak otwarto teatr
      Ludowy do teatru przyjezdrzali mieszkancy Krakowa.Nawet gdyby
      kombinatu nie zbudowano to i tak na terenie Nowej Huty byla by
      dzielnica mieszkalna o inej nazwie.Jesli paru fanatycznych radnych
      chce bojkotowac Nowa Hute wymazac ja z pamieci zmienic historie to
      powiesza sie na wlasnym snurze ktory sobie uplota wlasnorecznie.
    • remik.bz Nowa Huta to przede wszystkim ludzie 07.02.08, 08:31
      Na Nową Hutę trzeba patrzeć nie przez pryzmat "załozycieli" , ale
      ludzi tam mieszkajacych.
      A ci ludzie to i "wojna krzyzowa" i Solidarnośc w kombinacie,i walki
      osiedlowe w stanie wojennym.
      To wreszcie współudział w tworzeniu "ogólnokrakowskiej kultury"
      Pamietam jak my uczniowie XI LO gralismy na scenie Teatru Ludowego
      Wyspiańskiego i Fredrę. To później przełozylo sie na "kabarety i
      studenckie zespoły"
      I taki drobiazg. W Nowej Hucie domy stoja wśród morza zieleni ,
      drzew , kwiatów.
      To też świadczy o ludziach.
      • 2berber To sprawa mentalonści. 07.02.08, 09:19
        Nie zgadzam się z argumentem że dla Zakopanego i Krakowa
        trzeba ustanowić nowe prawo lokalne i wydzielić te tereny.
        Stworzyć tam skansen czy rezerwat bez możliwości wpływania
        tambylców na sprawy całego kraju.
        Jednak gdy porównamy drogi i autostrady na terenie całego
        naszego kraju z tymi na tamtejszym terenie - to coś w tym
        musi być.
    • s.k.i.n-pl Re: Kto się boi Nowej Huty 07.02.08, 09:58
      komuna miała dobre i złe strony. te osiedla fabryki budynki w
      określonym stylu budowane to akurat jest ta lepsza część tamtego
      ustroju podobnie jak zdobycze socjalne które teraz są systematycznie
      w Polsce likwidowane...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka