lubat 07.02.08, 12:54 I o co tyle krzyku? Wszyscy przecież - łącznie z OBWE - wiedzą, że w Rosji, w przeciwieństwie do Gruzji czy Ukrainy, wybory będą sfałszowane. Że nie da się opublikowac już napisanych raportów z wyborów? To się da nadrobic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eva15 OBWE pójdzie wkrótce na bezrobocie? 07.02.08, 13:04 Za Rosją pójdą zapewnie i inne bogate w złoża kraje i tak to OBWE stanie się bzerobotna, bo trudno uwierzyć, że przestawi się na uczciwe obserwowanie wyborów u swoich mocodawców. Cóż, OBWE sama sobie swą "bezstronnością" (vide np. ostatnie wybory w Gruzji) zapracowała na ten los. Wobec tego dziś w krajach bogatych w złoża lub ważnych strategicznie wyrzucenie OBWE nie gwarantuje co prawda, ale przynajmniej znacznie zwiększa szanse na uczciwe wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
zyks O! Główna fanka szczura... 07.02.08, 13:12 O! Główna fanka szczura Putina obudziła się:)) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 kolejny orzeł o ptasim móżdżku 07.02.08, 13:22 Ty się biedaku nigdy nie obudzisz. Wielka słabość neokoństwa polega na tym, że powoli ma ono już tylko fanów o takim poziomie umysłowym jak twój. Długo na tym nie ujadą. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: kolejny orzeł o ptasim móżdżku 07.02.08, 14:08 pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:DoNotFeedTroll.svg Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Petycję podpisałeś? G@Wno zawsze z ciemniakam 07.02.08, 15:22 schamiałeś ostatnio, tak jak i twoja protegowana, wyników brak? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Jak na to wpadłeś? Widziałeś coś na youtube? 07.02.08, 15:33 www.youtube.com/watch?v=uOQhxDHwtzw&NR=1 dla każdego coś miłego :) Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Nie mówiłem Ci już k.., że nie będę tego oglą 07.02.08, 15:45 nie mówiłeś :))) www.youtube.com/watch?v=r9YTcx3ojRk&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
pentagon8 prawda w oczy kole 08.02.08, 00:00 prawda w oczy kole tow. pimpus???? Cwok!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gyubalwahazar Fotyga chciała aby Polska była taka jak Rosja!!! 07.02.08, 23:01 Fotyga odmawiając prawa wjazdu obserwatorom OBWE, chciała dać Putinowi możliwość odrzucenia misji OBWE bez konieczności wymyślania pretekstów. Putin by powiedział, że Polska (członek EU) nie przyjęła OBWE, a wybory w Polsce są uznawane, więc i Rosja nie przyjmuje OBWE, gdyż sprawdzanie praworządności wyborów (przez zachodniego obserwatora) ma w sobie coś obraźliwego dla rosyjskiej duszy. Na szczęście naród polski zakrzyczał Zyzolkę i ugięła się pod presją. Tego prezentu nie udało się PiSowi dać Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
malpa_na_kremlu Rosja: W atakach rasistowskich zginęły 07.02.08, 21:19 Rosja: W atakach rasistowskich zginęły w zeszłym roku 74 osoby W ubiegłym roku w Rosji zginęły w atakach na tle rasistowskim 74 osoby, o 20 procent więcej niż w roku 2006 - poinformowało w raporcie moskiewskie Biuro Praw Człowieka. - W porównaniu z rokiem poprzednim liczba ataków wzrosła o jedną trzecią, a zabójstw o 20 procent. Podwoiła się liczba rannych w tych atakach - głosi raport. Większości przestępstw dokonano w Moskwie i w regionie moskiewskim, gdzie zginęły łącznie 44 osoby, lecz problem ten istnieje także w innych rejonach Rosji. - Nacjonalistyczna i religijna nietolerancja, charakterystyczna do tej pory dla wielkich skupisk miejskich, obejmuje i inne części kraju - twierdzi Biuro Praw Człowieka. - Co raz częściej dochodzi do ataków dobrze zorganizowanych grup ultranacjonalistycznych - podaje raport. - W obliczu wzrostu przemocy władze reagują coraz ostrzej, dochodzi do coraz większej liczby zatrzymań sprawców - zauważa dyrektor Biura Aleksandr Brod. Z szacunków obrońców praw człowieka wynika, że w Rosji jest około 60 000 działaczy ugrupowań skrajnych i neonazistowskich, kierujących swe ataki głównie przeciwko osobom pochodzącym z Kaukazu i Azji Środkowej. Wśród ofiar ekstremistów Putin jako symbol falliczny Rosji Przybywa słów, którymi można obrazić Putina Takie słowa, jak "puting" czy "putiniści", są obraźliwe - przekonują posłowie Jednej Rosji Dziennikarzom telewizji we Władimirze, którzy podczas kampanii parlamentarnej nakręcili reportaż o wiecu zwolenników rosyjskiego prezydenta, grozi kara roku robót publicznych. Wszystko dlatego, że podczas relacji na antenie lokalnej stacji TW-6 mówili o "putingu po władimirsku" i "paranoidalnym strachu putinistów przed odmiennymi poglądami". Już po grudniowych wyborach na dziennikarzy doniósł jeden z wybranych właśnie deputowanych prokremlowskiej Jednej Rosji. Przed emisją materiału prowadzący program tłumaczył, że "puting" to potoczne określenie mityngów poparcia dla prezydenta. Opowiedział również, że zebrani we Władimirze ludzie popierają Putina, "broniącego otoczonej pierścieniem wrogów Rosji przed zdrajcami i wyrzutkami". Półtoraminutowy reportaż pokazywał, z jakim entuzjazmem tłum reagował na hasła miejscowego lidera Jednej Rosji. Mało się różniły od tych, które tydzień wcześniej wygłosił sam prezydent na wiecu w hali sportowej w Moskwie. Nie przebierając w słowach, Putin zdemaskował wówczas wrogów ojczyzny, do których zaliczył opozycję, oligarchów i sympatyków Zachodu. I choć w wyborach partia Władimira Putina zdobyła ponad 64- procentowe poparcie, to we Władimirze głosowało na nią zaledwie 47 procent. Zdaniem autora reportażu o "putingu" Siergieja Gołowinowa to właśnie relatywnie zły wynik Jednej Rosji w tym mieście sprawił, że nowo wybrany deputowany Michaił Babicz zapałał żądzą zemsty na dziennikarzach. Parlamentarzysta doniósł do prokuratury, że używając słów "puting" i "wierni putiniści" stacja TW-6 obraziła głowę państwa.Po pomyślnej dla Babicza wstępnej ekspertyzie językoznawczej prokuratura wszczęła formalne postępowanie karne za obrazę prezydenta Rosji. - Wyjaśniałem śledczemu, że słowo "puting" jest używane powszechnie i nie jest obraźliwe - opowiadał na antenie Echa Moskwy Gołowinow. Podkreślał, że w Internecie jest ponad tysiąc stron, na których występuje ten wyraz. Może jednak nie przekonać prokuratorów. W ubiegłym roku rosyjski sąd skazał autora artykułu "Putin jako symbol falliczny Rosji". Prokuratorzy zainteresowali się również autorem fotomontażu przedstawiającego Putina jako legendarnego radzieckiego wywiadowcę Stirlitza w mundurze oficera SS Odpowiedz Link Zgłoś
neiden OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 13:30 byloby lepiej zeby nikt nie wciskal nosa w sprawy innch kraji.ciekawy jestem czy rosja przysyla swoich obserwatorow do innych kraji w eu? pozatym kto placi za te "obserwowanie" osobiscie sadze ze rosja jest bardzo cierpliwa,nie powinni nikogo wpuscic! Odpowiedz Link Zgłoś
yellow_tiger Re: OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 16:53 Rosja jako czlonek OBWE przysyla swoich obserwatorow na wybory w innych krajach OBWE. Za obserwacje wyborow placa wszyscy czlonkowie OBWE a wiec miedzy innymi Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod putinada na całego, Rosjanie coraz bardziej się 07.02.08, 13:37 izolują www.youtube.com/watch?v=Tf58ySQt_uI&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
estees OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 13:38 Po co ruskim obserwatorzy rzeczy w rosji nie wystepujących ? Jakby to było Biuro Instytucji Feudalnych i Łamania Praw Człowieka to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_ag_o OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 14:01 A propos przedrostka neo- który zaczyna robić tu karierę: jak myślicie co w Rosji zaczyna ostatnio przeważać: 1. neostalinizm (Katyń to nie my) 2. neochruszczowizm (wszędzie wycelujemy nasze rakiety) 3. neochomeinizm (Ameryka jest be a my wszyscy cacy) Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Belkot OBWE 07.02.08, 14:03 "Usiłowaliśmy w dobrej wierze wysłać naszą misję, nawet w warunkach ustalonych przez rosyjskie władze" Tak usilowali ze jednak nie wzieli pod uwage rosyjskich warunkow, kretynstwo!. OBWE to skompromitowana organizacja, szczegolnie po wyborach w Gruzji, gdzie niedosc ze wyslali niewielu obserwatorow to stwierdzili ze "w zasadzie" wybory byly uczciwe, a uczciwe bo "wygral" proamrykanski polityk, jesli proameykanski to oczywiscie demokratyczny;) Mozna sie spodziewac ze OBWE bedzie niebawem lzy ronic nad wyborami w Rosji;)) Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 nowe reguly gry w Rosji 07.02.08, 14:14 zaluje, ze nie moge dac w morde tym "obserwatoram" Odpowiedz Link Zgłoś
ferkelll OBWE to juz marionetkowa organizacja na smyczy USA 07.02.08, 14:31 OBWE to juz marionetkowa organizacja na amerykanskiej smyczy.Wiadomo tez,ze w grupie wysyłanych tzw. obserwatorow jest duzo przeszkolonych agentow obcych wywiadow.Tu konieczne są takie ograniczenia zeby zachodnie słuzby nie mieszały sie i nie próbowały rozpętac kolejnej kolorowej rewolucji na zlecenie bandytow za oceanem. Rosja to jedyny kraj,ktory nie poddał sie amerykanskiej kolonizacji i jest niezalezny.USA chciałoby przejąc kontrole nad Rosją, nad jej ogromnymi surowcami i wzbogacic sie na złodziejskiej prywatyzacji tak jak w Polsce.Tu jednak amerykanscy bandyci polamią sobie zęby bo na szczęscie Rosja ma odziedziczony po ZSRR parytet atomowy. Zycze Rosji trzymania dalszego niezaleznego kursu i dalszej skutecznej walki z zachodnią i amerykanską bandą oszustów i agresorów tłumaczacych swoje kryminalne działania klamstwami o sprawiedliwosci i pseudodemokracji,ktorej w prawdziwym wydaniu u siebie nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 15:17 I słusznie. Po co obserwować tę farsę. To szopka na poziomie zidiociałych rosyjskich "wyborców". Niech sami je sobie pooglądają. Odpowiedz Link Zgłoś
gekon1979 nudzi mnie juz ta kacapobolszewia i GW 07.02.08, 15:42 co otwieram portel, newsy z kacapobolszewi rzygam juz tym, rownie dobrze mozna by dawac newsy z Kambodzy, jest tak samo wazna dla Polski, jak kacapskie panstewko bezprawia Przestancie GoWniarze bombardowac nas informacjami z tego prymitywnego panstewka. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan331 wielikaja rossija to azjatyckie Zimbabwe poziom 07.02.08, 15:48 Zulusów .kraj riabow/niewolników/ oni muszą miec swego cara /boga/ i świętą matuszke swoją rosję-putinowską czy inną ale dla ludu wiernopoddańczego to wszystko/eto wsio/ tiepier budiet miedwiediew-car batiuszka/ojczulek/ wybrany w wolnych wyborach przez putina.na pokaz i tak władzę będzie sprawować kgb i jej szef putin. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 15:58 Rosja tak demokratyczna jak Polska za Kaczyńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka info z Rzepy 07.02.08, 18:04 www.rp.pl/artykul/90506.html Czy stanowisko "rusków" jest zgodne z prawem czy nie? Ktoś, może ktoryś z mędrców-ekspertów, potrafi obalić twierdzenia Ławrowa? "Ławrow uznał stanowisko strony rosyjskiej za kompromis. - Zaproponowaliśmy, aby w tym tygodniu przyjechało 25 obserwatorów, a pozostali 20 lutego. Powiedziano nam, że to im nie odpow. i dostaliśmy na tę konstruktywną propozycję odmowę" - Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: info z Rzepy 07.02.08, 18:19 Trzeba przyznać, że Rzepa w prównaniu z GW stara się choć ciutkę być obiektywna i przynajmniej cytuje stanowisko drugiej strony. Błędami się nie martw, też mi się już 2-3 razy zdarzyły. Niestety takie to forum, że głupotą czy błędami potrafi zarazić, tu nawet dziennikarze są niegramotni. Faktycznie trzeba być czujnym jak czekista. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka njus z Kazachstanu 07.02.08, 21:10 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4909546.html Widziałaś? Rozbisurmaniła się Azja Centralna. Oni robią to co przewidziałaś jakiś czas temu. Może jesteś soweitnikiem Nazarbajewa, towarzyszko? :) Imperium Dobra pewnie wzdycha: taką to trzeba porządnie przestablizować...! Gdzie tam! Za krótkie pewnie ręce. Tak, staram się ograniczać rozmowy, dysputy z ekspertami forumowymi. Czytam tylko co ciekawsze artykuły. Inaczej - jak pisałaś - człowiek po prostu głupieje. Odpowiedz Link Zgłoś
hapita OBWE nie będzie obserwować wyborów w Rosji 07.02.08, 20:02 Ale się Putin zmartwi - łoj! Odpowiedz Link Zgłoś
malpa_na_kremlu Tortury w roSSji to normalna rzecz 07.02.08, 21:17 Tortury w Rosji to normalna rzecz .pl Rosyjscy milicjanci torturują aresztowanych i siłą wymuszają na nich zeznania. Śledztwa w sprawie przemocy milicyjnej często kończą się niczym - alarmuje Amnesty International. Tak bije rosyjska milicja W nocy z 18 na 19 lipca grupa pijanych milicjantów przeprowadziła ?operację antyterrorystyczną? w Dziecięcym Ośrodku Leczniczym ?Drużba? (Przyjaźń) w Soczi. Bili pałkami, zmuszali do składania zeznań za pomocą elektrowstrząsów. Na zdjęciu spałowany 17-latek, który po operacji trafił do szpitala. Podwójne plamki z lewej i prawej strony pleców to ślady po elektrodach Bicie plastykowymi butelkami wypełnionymi wodą, przyduszanie, straszenie gwałtem i podłączanie prądu do różnych części ciała to tylko niektóre z metod śledczych rosyjskiej milicji, które opisuje raport Amnesty International (AI). Organizacja powołuje się na świadectwa o ponad 100 przypadkach milicyjnych tortur potwierdzonych przez lekarzy w 11 z 89 obwodów Rosji w 2005 r. Statystyka nie uwzględnia Czeczenii i całego Północnego Kaukazu, gdzie znęcanie się na zatrzymanymi jest znacznie powszechniejsze niż w pozostałej części Rosji. Raport nie jest wielkim zaskoczeniem dla Rosjan, którzy doskonale wiedzą, że za wszelką cenę należy unikać kontaktu w milicją, komisariatami, a zwłaszcza z aresztami. Znaczna większość ankietowanych Rosjan przyznaje, że odczuwa strach w momencie zbliżania się umundurowanego funkcjonariusza. Wskaźniki lęku przed mundurem są znacznie wyższe na prowincji niż w Moskwie oraz innych wielkich miastach Rosji, gdzie prasa i organizacje pozarządowe nieco lepiej radzą sobie z obroną praw obywatelskich. Rosyjskie władze - zgodnie ze swym zwyczajem - nie zaprzeczają milicyjnym naruszeniom, zapewniają o próbach naprawy, a w istocie robią niewiele, aby wytrzebić tortury i przemoc z milicji. Tymczasem niedawne sondaże Centrum Lewady pokazują, że aż 63 proc. milicjantów akceptuje (lub "akceptuje w pewnych przypadkach") użycie przemocy wobec osób podejrzanych o przestępstwo, ponad 50 proc. zgadza się z przemocą wobec osób obrażających milicjanta, a 18 proc. uznaje podrzucanie narkotyków i broni za uprawnioną metodę śledczą. - Czasem trzeba przylać - tak swą prostą zasadę wykładał ankieterom rosyjski milicjant. Bicie, znęcanie się, wymuszanie zeznań to nie tylko przejaw sadyzmu, lecz także próba sztucznej poprawy wskaźnika wykrywalności przestępstw. Władze nie ukrywają, że w niektórych regionach mają duży kłopot z Odpowiedz Link Zgłoś
malpa_na_kremlu Rosja ukarana za okrutny gwałt 07.02.08, 21:17 Rosja ukarana za okrutny gwałt Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał rosyjskim władzom wypłacić 70 tys. euro kobiecie, którą w czasie przesłuchania milicjanci oraz prokuratorzy wielokrotnie zgwałcili i torturowali. Tak bije rosyjska milicja W nocy z 18 na 19 lipca grupa pijanych milicjantów przeprowadziła ?operację antyterrorystyczną? w Dziecięcym Ośrodku Leczniczym ?Drużba? (Przyjaźń) w Soczi. Bili pałkami, zmuszali do składania zeznań za pomocą elektrowstrząsów. Na zdjęciu spałowany 17-latek, który po operacji trafił do szpitala. Podwójne plamki z lewej i prawej strony pleców to ślady po elektrodach ZOBACZ TAKŻE Raport: Tortury w Rosji to normalna rzecz (23-11-06, 00:00) Politkowską zabili milicjanci? (26-10-06, 02:00) Rosja: Dziennikarz skazany na łagier (04-02-06, 00:00) Rosja zapłaci odszkodowanie za tortury (02-02-06, 00:00) Rosyjscy obrońcy praw człowieka protestują przeciw tajnej dyrektywie MSW (08-06-05, 00:00) Trybunał wydał taki wyrok w czwartek także dlatego, że Rosja przez dziewięć lat, które minęły od popełnienia przestępstwa, sama nie wymierzyła sprawiedliwości sprawcom. "Słonik" i elektrowstrząsy 19-letnia Olga Masłowa 25 listopada 1999 r. została wezwana na komendę milicji w Niżnym Nowgorodzie, gdzie miała zeznawać jako świadek. Zjawiła się, tak jak było napisane na wezwaniu, w pokoju nr 63. Tam okazało się, że w rzeczywistości jest podejrzana o paserstwo. - Oficer Aleksander Chmielow od progu wydarł się: "Masz się k.. przyznać! Wszystko wiemy, taka twoja mać". Przeklinał, cały czas straszył. Nie rozumiałam, o co chodzi, do czego mam się przyznać - opowiadała potem kobieta. A śledczy krzyczał coraz głośniej, rozgrzewał się coraz bardziej. Zamknął drzwi na klucz. Nałożył jej na kciuki specjalne kajdanki, przymocował je do oparcia krzesła. Bolało. Nie mogła się ruszyć. Wtedy oficer ją zgwałcił. Potem bił. Nakładał na głowę maskę przeciwgazową, zatykając rurę łączącą ją z pochłaniaczem. Ta tortura, często stosowana przez milicjantów rosyjskich i zwana przez nich "słonikiem", nie złamała kobiety. Wtedy oficer podłączył jej kolczyki do elektrod. Dwa silne elektrowstrząsy. Nie wytrzymała, napisała oświadczenie, fałszywie oskarżając się o to, że miała u siebie skradzioną torebkę. Na tym się jednak nie skończyło. Milicjant sprowadził ją na parter, gdzie mieściła się prokuratura. Tam przed dwoma młodymi prokuratorami Andriejem Milką i Wasilijem Sierowem, jeszcze powtórzyła to, co przed chwilą napisała w milicyjnym gabinecie. Kiedy skończyła, oni zamknęli drzwi, na biurku postawili wódkę, rozłożyli zakąskę. Chcieli, żeby piła z nimi. Odmówiła, prosiła, by wypuścili ją choć do toalety. Chmielow poszedł z nią. Zamknąwszy się w kabinie, próbowała podciąć sobie żyły. On się połapał, co się dzieje. Zrugał, pobił, zawlókł z powrotem do prokuratorów. Znowu zamknęli drzwi, a potem we trzech wielokrotnie zgwałcili kobietę. Wypuścili dopiero późnym wieczorem. Poszła prosto do szpitala. Lekarze sporządzili obdukcję, pobrali próbki spermy. Następnego dnia złożyła skargę w prokuraturze. Zaczęło się śledztwo, sprawa szybko trafiła do sądu. Sąd jednak zwrócił dokumenty prokuraturze dla "przeprowadzenia dodatkowego śledztwa". A ta umorzyła postępowanie "z braku dowodów winy". Przypalanie i "jaskółka" Masłowa i jej rodzice składali apelację za apelacją, śledztwo wznawiano w sumie dziewięć razy. I tyle samo razy je umarzano. - Okazało się, że rodzice obu młodych prokuratorów, którzy znęcali się nad Masłową, są sędziami naszego sądu obwodowego [odpowiednik sądu wojewódzkiego]. Ochronili synów przed odpowiedzialnością. Oni obaj są teraz wziętymi adwokatami. Żyje im się dobrze - mówi Igor Kalapin, przewodniczący nowgorodzkiego Komitetu przeciwko Torturom, do którego Masłowa zwróciła się z prośbą o pomoc. Komitet wyrobił jej dokumenty na inne nazwisko, na jakiś czas wywiózł z miasta, bo jej oprawcy zaczęli jej grozić. I skierował sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Trybunał orzekł, że Rosja złamała prawo Masłowej do sprawiedliwego śledztwa oraz prawo zakazujące tortur i okrutnego traktowania obywatela. Państwo musi jej teraz wypłacić 70 tys. euro. - To już druga taka sprawa, którą wygraliśmy. Dwa lata temu Trybunał kazał wypłacić 220 tys. euro Aleksiejowi Michiejewowi z Niżnego Nowgorodu, który na skutek tortur w naszej milicji do końca życia będzie przykutym do łóżka inwalidą - podkreśla Kalapin, przypominając, że w Strasburgu na rozpatrzenia czeka jeszcze 36 złożonych przez Komitet skarg ofiar tortur na rosyjskiej milicji. Wymuszanie zeznań za pomocą tortur jest w Rosji powszechne. Moskiewski oddział Human Rights Watch wydał sporą książkę "Przyznanie za wszelką cenę", w której eksperci opisali najpopularniejsze techniki znęcania się nad przesłuchiwanymi. Takie właśnie jak "słonik" czy elektrowstrząsy, za pomocą których śledczy zmiękczał Masłową. Ale ten arsenał jest znacznie bogatszy. Jest w nim jeszcze choćby przypalanie czy "jaskółka" - podwieszanie przesłuchiwanego pod sufitem na wykręconych za jego plecami rękach. Dederik Lohman, jeden z autorów książki, mówił "Gazecie", że torturom poddaje się w Rosji od 50 do 80 proc. przesłuchiwanych, a milicjanci i prokuratorzy "nie wyobrażają sobie, jak można prowadzić śledztwo bez bicia". Co piąta skarga składana do strasburskiego Trybunału pochodzi w Rosji. Do tej pory rozpatrzono ich już ponad 250. Prawie wszystkie sprawy Federacja Rosyjska przegrała. Odpowiedz Link Zgłoś
malpa_na_kremlu Obławy na poborowych nie są w Rosji zjawiskiem nor 07.02.08, 21:20 Branka poborowych do rosyjskiej armii Andrzej Pisalnik 24-12-2007, ostatnia aktualizacja 24-12-2007 01:56 Obrońcy praw człowieka ostrzegają młodych Rosjan, by do końca roku nie wychodzili z domu i nie otwierali drzwi nieznajomym. Grozi im porwanie do wojska /galeria/79157.html <<...OLE_Obj...>> /galeria/79157.html źródło: AFP +zobacz więcej Apele i protesty zaczęły się mnożyć po incydencie, który przytrafił się Olegowi Kozłowskiemu, liderowi opozycyjnej organizacji młodzieżowej Obrona. W czwartek po wyjściu z domu spotkał go dzielnicowy i doprowadził do wojskowego punktu poborowego. Tam Kozłowskiemu odebrano dokumenty i bez badań medycznych skierowano jako szeregowego do jednej z jednostek wojskowych. Dopiero nazajutrz Kozłowskiemu udało się skontaktować z bliskimi. Młody polityk poinformował, że został zaciągnięty do wojska bezprawnie. - Po pierwsze, jestem studentem dziennych studiów, po drugie, po zdobyciu pierwszego wyższego wykształcenia otrzymałem wojskowy stopień porucznika, a więc nie mogę służyć jako szeregowy - opowiedział Kozłowski dziennikarzom, dodając, że ogłosił strajk głodowy. Cierpiący na chorobę nóg młody mężczyzna potrzebował pomocy medycznej już po dobie odmawiania przyjmowania posiłków. W szpitalu wojskowym spędził jednak zaledwie kilka godzin. - Poinformowano nas, że w nocy został wykradziony i przewieziony do jednostki wojskowej w Riazaniu - opowiada matka Olega Kozłowskiego. Wcześniej obiecano jej, że syn zostanie skierowany na badania do jednej z moskiewskich klinik. Historia opozycyjnego polityka wstrząsnęła jego środowiskiem. Kilkudziesięciu przedstawicieli różnych organizacji młodzieżowych zorganizowało pikietę w centrum Moskwy z portretami Kozłowskiego, żądając jego uwolnienia. Manifestacja potrwała zaledwie pół godziny, po czym została brutalnie rozpędzona przez OMON. "Jesteśmy zbulwersowani praktyką bezprawnych łapanek młodych mężczyzn w wieku poborowym" - napisała w specjalnym oświadczeniu organizacja Obywatel i Armia. Według danych tej organizacji Kozłowski to tylko jedna z wielu ofiar masowych obław, które odbywają się w Moskwie i Petersburgu. "Zatrzymywanie młodych ludzi w punktach rekrutacyjnych, pozbawienie ich możliwości kontaktowania się ze światem zewnętrznym oraz niepoddawanie ich badaniom medycznym traktujemy jako bezprawne pozbawienie wolności" - napisali. Obławy na poborowych nie są w Rosji zjawiskiem nowym. W tym roku nabrały jednak niespotykanego dotąd rozmachu. Dobiegający końca pobór jesienny jest ostatnim, w którego trakcie młody człowiek trafi do armii na półtora roku. Od 1 stycznia termin służby zasadniczej zostanie skrócony o jedną trzecią. Młodzi Rosjanie masowo zignorowali więc wezwania na punkty poborowe. Środki, jakie stosują władze, aby poradzić sobie ze skompletowaniem składu osobowego armii, wywołują jednak protesty nawet wojskowych prawników. Jeszcze we wrześniu z oświadczeniem o bezprawności specyficznych metod rekrutacji wystąpiło Wojskowe Kolegium Adwokatów Rosji. - Obławy rekrutacyjne są absolutnie bezprawne - oświadczył jego wiceprzewodniczący Anatolij Malutin. Strona stowarzyszenia Obywatel i Armia army-hr.ru Andrzej Pisalnik z Moskwy Odpowiedz Link Zgłoś
pimpus18 Intermission 08.02.08, 00:42 32-letnia pani Małgorzata P. z Piły bardzo dokładnie przygotowała się do ostatniej randki ze swoim o rok młodszym kochankiem. Wypomnieli sobie wzajemne krzywdy i winy, poczem pani Małgorzata sięgnęła po kuchenny nóż i uderzyła mężczyznę w łopatkę. Gdy próbował się bronić, uderzyła go drugim nożem w brzuch przecinając wątrobę. Mężczyzna próbował ucieczki, ale przyjaciółka zamknęła wcześniej drzwi wyjściowe. Kochanek uratował życie skacząc z okna na I piętrze. Przed gmachem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kwidzynie 23-letni Tomasz R. czekał na swoją byłą dziewczynę, 18-letnią Monikę G. Chciał z nią porozmawiać. Dziewczyna nie chciała. Doszło do szarpaniny. Wreszcie chłopak potraktował dziewczynę paralizatorem. Paraliżującym końcem miłości zajmie się prokurator. 46-letni Artur B. z Opola jest piekielnie zazdrosny o żonę. Ostatnio tak się zdenerwował swymi podejrzeniami, że podczas kłótni z małżonką oblał ją rozpuszczalnikiem, a potem próbował podpalić. Nie udało mu się jednak, bo nie zadziałała zapalniczka. Tak to bywa, gdy mężczyzna używa tandetnych jednorazówek. 58-letni pan z Katowic zaprosił do siebie troje nastolatków i pił z nimi alkohol. Następnie zaproponował seks uroczej 16-latce, a ta kilkadziesiąt razy uderzyła go rozbitą butelką i wbiła kuchenny nóż w oko. Spragniony seksu mężczyzna walczy o życie, a na panienki to już sobie chyba nawet nie popatrzy. Policjanci z warszawskiego CBŚ zatrzymali 47-letniego biznesmena, który chciał zlecić zabójstwo swojej byłej dziewczyny. Oferował za to 20 tys. zł. Początkowo szukał płatnego zabójcy na Pomorzu, skąd pochodził, a gdy to się nie udało, przyjechał do Warszawy. Został zatrzymany przed jedną z restauracji na Żoliborzu, gdzie umawiał się w tej sprawie. W Szczecinie na ulicy Wyspiańskiego kierująca matizem kobieta potrąciła starszego pana, który wyszedł na jezdnię, by ratować psa potrąconego wcześniej przez inny samochód. Kobieta nie zatrzymała się, by udzielić pomocy rannemu mężczyźnie, i uciekła. Starszego pana odwieziono do szpitala, a pies zdechł. W Nowy Rok w Suchedniowie na szosę z Kielc do Radomia wyskoczył kompletnie nagi mężczyzna i próbował przejść przez ruchliwą jezdnię. Gdy zatrzymał się pierwszy samochód, mężczyzna ważący sporo ponad 100 kilo wskoczył na maskę i głową oraz pięściami zaczął tłuc w przednią szybę, potem zaatakował następny samochód. Po chwili z domu, z którego wyszedł mężczyzna, wybiegła kobieta ubrana, mimo mroźnego wieczoru, tylko w majtki. Parą zimowych nudystów zaopiekowała się policja. Stołeczna policja poszukuje 80-letniego Eugeniusza G., który uwodził poznawane w biurach matrymonialnych kobiety i wyłudzał od nich wielkie kwoty, często cały dorobek życia. Dziarski staruszek ukrywa się od czerwca 1998 r. Jako że są wśród naszych Czytelniczek panie zainteresowane ofertami matrymonialnymi, informujemy, że pan Eugeniusz trzyma się świetnie jak na 80-latka. Ma ok. 170–175 cm wzrostu, piwne oczy, jest szczupły. Często zmienia swój wygląd – może nosić siwe wąsy lub farbować je. Zmienia fryzury. Kobiety, które uwiódł, twierdzą, że wiązał włosy w kucyk, czasem zaczesywał je do góry oraz na bok z przedziałkiem, bywał też obcięty na jeża. Bardzo przeżyły huczne witanie Nowego Roku fajerwerkami i petardami zwierzęta z łódzkiego zoo. Zwłaszcza słonie, które dostały sraczki. Aż strach wysnuwać jakiekolwiek wróżby z noworocznego zachowania łódzkich słoni. Pięciu bandytów zaatakowało w Gliwicach ubranych po cywilnemu policyjnych wywiadowców, którzy w obronie własnej otworzyli ogień. Jeden z napastników został ranny w worek mosznowy. Nie wiadomo jednak, czy trafili go tam policjanci, czy też nadział się w trakcie ucieczki na metalowy pręt w ogrodzeniu. 12 butelek wódki usiłował wynieść z jednego ze sklepów w Gdańsku bezrobotny 26-letni mężczyzna. Zatrzymany przez ochronę zapewnił, że nie zamierzał spożywać skradzionej wódki, ponieważ właśnie leczy się odwykowo. W noc sylwestrową nieznani sprawcy wjechali ukradzionym kilka chwil wcześniej samochodem w witrynę supermarketu w Ostrołęce. Po sforsowaniu witryny poszli do stoiska monopolowego, skąd skradli trzy butelki wódki. Nie ruszyli nic więcej i odeszli pozostawiając samochód. Zastanawiają się w Zamościu, jak umilić życie turystom i uczynić miasto jeszcze bardziej atrakcyjnym. Na sesji rady miejskiej radny Wiesław N. zaproponował, by zagospodarować staw w parku. Radny chce, by po stawie pływały gondole kierowane przez bezrobotnych w strojach historycznych. W gondolach siedzieliby turyści, których dla kawału straszyłyby kościotrupy na sprężynie zainstalowane w przybrzeżnych krzakach. Zdaniem radnego trzeba się spieszyć z realizacją tego pomysłu, bo inaczej miastu przejdzie koło nosa mnóstwo pieniędzy. Pan Mariusz Brelski, radny powiatu koneckiego, były rzecznik świętokrzyskiego PiS, wystąpił z partii. – Lżej mi się teraz oddycha – powiedział po wyjściu. Ciekawe, kto lub co tak dalece psuje powietrze w partii Kaczyńskich, że po jej opuszczeniu ludzie oddychają pełną piersią. Policjanci zatrzymali 20-letniego Maksymiliana B., który wraz z dwoma kumplami dokonał rozboju na 26-letnim mieszkańcu Lublina. Pobili go i zabrali zakupy: ciastka, paluszki i dwie puszki piwa – wszystko warte 24 zł. Pokrzywdzony opisał policji napastników. Zapamiętał, że jeden z nich nie miał przedniego zęba. To załatwiło sprawę. Policja dotarła bez trudu do szczerbatego Maksymiliana, który być może po tej przygodzie zacznie wreszcie chodzić do dentysty. 52-letni Witold G., starszy komisarz Urzędu Skarbowego w Parczewie, został oskarżony o przyjęcie jako łapówki 50 kg ryb. Bialska prokuratura zarzuciła mu też, że żądał od małżeństwa B. podarowania mu 20 metrów sześciennych drewna opałowego. Jak widać, są wśród pracowników urzędów skarbowych ludzie, którzy nie wezmą do łapy ani grosza. 26-latek z gminy Rossosz (powiat bialski) powiadomił policję, że skradziono mu samochód. Okazało się, że bardzo się mylił. Policja ustaliła, że mężczyzna zatrzymał się na polnej drodze i poszedł do lasu za potrzebą. Kiedy wrócił, auta nie było. Przeszedł pieszo 8 km i dopiero wtedy udało mu się zadzwonić na policję. Nie zorientował się jednak, że wyszedł z lasu w zupełnie innym miejscu, niż do niego wszedł. Nie zorientował się, bo był pijany. Grozi mu teraz więzienie, bo okazało się, że w dodatku nie miał prawa jazdy, które zabrał mu sąd za jazdę po pijanemu. Pan Stanisław W., lat 55, uczył się jeździć na ulicach Lublina. Miał pecha. W prawidłowo jadący samochód z „L” wjechał inny kierowca. Był to podwójny pech dla pana Stanisława. Okazało się, że jest pijany. Pech tym większy, że panu Stanisławowi zabrano już kiedyś prawo jazdy, co w połączeniu z obecnym wypadkiem przekreśla jego szanse na zdobycie tego dokumentu na dobrych kilka lat. O przywłaszczenie 6 tysięcy podrobionych biletów MPK, które miały być dowodem w śledztwie, oskarżono trzech policjantów z sekcji kryminalnej wrocławskiej komendy miejskiej, a jednego z nich także o pośredniczenie w ich sprzedaży. Jeden policjant przyznał się i dobrowolnie poddał karze, dwóch idzie w zaparte. 2 promile alkoholu miał funkcjonariusz z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy, który uderzył swym autem w tył nieoznakowanego samochodu policyjnego. W Lipowie pod Nidzicą pan Jan C. wypił kilka głębszych i pokłócił się ze szwagrem o miedzę. Jako argumentu użył kosy, którą ranił szwagra w głowę. Pan Jan C. siedzi w areszcie i czeka na proces. Prokurator nie chciał, by odpowiadał z wolnej stopy, bo pan Jan ma zatargi o miedzę także z innymi sąsiadami. Doniesienia zaczerpnięte zostały w dobrej wierze z prasy lokalnej jako godne upowszechnienia. Odpowiedz Link Zgłoś