ar.co
18.02.08, 18:25
"Nie znam przypadku, by jakiś student wyleciał z prywatnej uczelni z
powodu braku postępów w nauce czy po prostu niewystarczających
zdolności."
Z powodu braku postępów w nauce czy niewystarczających zdolności
studentów (i to nie tylko prywatnej uczelni) szybciej wyleci
nadmiernie przywiązany do zasad egzaminator, niż niedouczony
student. Argument ze strony dziekana typu "Jak chce pan tu pracować,
to X, Y czy Z muszą zdać ten egzamin" nie należą do rzadkości -
podobnie jak 5-, 6- czy więcejkrotne podchodzenie do egzaminów -
przy czym zazwyczaj kolejne podejście nie oznacza zwiększenia zasobu
wiedzy, a jedynie nadzieję na zmęczenie egzaminatora.