Dodaj do ulubionych

Talibowie uderzają w Kabul

14.03.08, 07:39
Coz nowego? Niejedni juz polamali sobie zeby na Afganistanie, a
durni amerykanie nie chcieli sie uczyc na bledach rosjan. Ta
cholerna jankeska zarozumialosc, ze my wiemy lepiej. No tak, ciagle
pod wplywem...takie piekne maki..

Hamid Karzai jest zdrajca narodu afganskiego i kiedys za ta zdrade
zaplaci. Amerykanie do domu, u was w kraju taki syf i nie ma komu
sprzatac, po co wiec pchcie sie do innych krajow ze swoimi
porzadkami? Najpierw u siebie prosze ..!

Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam porzadnie dokopia!
Obserwuj wątek
    • zethes Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 08:02
      Czy talibowie to zwierzeta że można tak bezkarnie w nich walic ?
      Nie chca oni u siebie ani Rosjan ani Amerykanow ani Polakow, to dlaczego ma sie
      nie uszanowac ich woli ?

      Czy Polska za mało ucierpiała w historii swojej żeby teraz w imie amerykanskich
      interesów i przy pomocy ich ulubionych słow dżokerow takich jak « demokracja »
      walka z terroryzmem » okupować teraz obce i dalekie kraje ?

      Polacy obudzcie sie i stuknijcie sie w głowę bo juz calkiem zgłupieliscie na
      punkcie dolarów.
      • snow21 W 20 wieku był taki wódz który miał kretyńską grzy 14.03.08, 09:05
        grzywkę i wąsik (w 19 wieku zapewnie uznany byłby za idiotę), który publicznie
        głosił potrzebę siłą narzucania innym narodom Ordungu.
        W 21 wieku pojawił się nowy wódz który może nie ma grzywki i wąsika (ma za to
        buszy....), który publicznie głosi potrzebę siłą narzucanie innym narodom
        demokracji.
        Historia kołem się toczy, czyli cały czas się powtarza.
        • xagog Re: W 20 wieku był taki wódz który miał kretyńską 14.03.08, 19:55
          snow21 napisał:

          > grzywkę i wąsik (w 19 wieku zapewnie uznany byłby za idiotę), który publicznie
          > głosił potrzebę siłą narzucania innym narodom Ordungu.
          > W 21 wieku pojawił się nowy wódz który może nie ma grzywki i wąsika (ma za to
          > buszy....), który publicznie głosi potrzebę siłą narzucanie innym narodom
          > demokracji.
          > Historia kołem się toczy, czyli cały czas się powtarza.

          Możnaby rzec,że zmieniono treść,a forma pozostała ta sama.
      • uniaeuropejska1 Re: Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 10:22
        Talibowie nie chcą u siebie niewiernych i ich woli szanować nie
        sposób.Zresztą owo niechcenie czy Rosjan czy Amerykanów czy
        norweskiego dziennikarza to po prostu rasizm.Ciekawe zethesie czy Ty
        podróżowałeś kiedykolwiek za granicę?Bo jeśli tak to wepchałeś się
        na cudzą ziemię gdzie możliwe,że Cię nie chcieli i nie uszanowałeś
        ich woli.
      • wujcio44 Re: Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 13:49
        zethes napisał:
        > Czy Polska za mało ucierpiała w historii swojej żeby teraz w imie amerykanskich
        > interesów i przy pomocy ich ulubionych słow dżokerow takich jak « demokrac
        > ja »
        > walka z terroryzmem » okupować teraz obce i dalekie kraje ?

        Jak rozumiem, kraje bliskie i znane okupować można?
    • darthmaciek zolnierze NATO i sprzymierzency - powodzenia 14.03.08, 09:05
      Zachod nie jest moze wszechpotezny, ale na wojne z partyzantka
      liczaca jakies 10 tysiecy ludzi pod bronia jeszcze ma sile - i
      powinien w tej walce wytrwac. A do moich przedmowcow, male
      przypomnienie - Karzai jest pierwszym w dziejach Afganistanu
      prezydentem wybranym w wolnych wyborach, podobnie jak obecny rzad
      jest pierwszym majacym zaufanie wybranego w rzeczywistym glosowaniu
      parlamentu. Talibowie NIE reprezentuja wiekszosci Afganczykow i
      smiem twierdzic, ze nie reprezentuja nawet wiekszosci Pasztunow
      (Karzai i wiekszosc jego ekipy, podobnie jak wiekszosc afganskiej
      armii i policji, tez sa Pasztunami). Czy nie zastanawia was dlaczego
      talibowie NIGDY nie zgodzili sie stanac do wyborow? Odpowiedz na to
      jest prosta - oprocz powodow ideologicznych (wedlug nich wybory sa
      niezgodne z Koranem) jest rowniez zwykly strach, ze ludzie, mogacy
      dokonac wyboru w sekretnym glosowaniu, wykazaliby, ze talibowie NIE
      maja poparcia wiekszosci Afganczykow, a co za tym idzie mandatu do
      sprawowania wladzy. Afganczykow ktorzy, jak wam niesmialo przypomne,
      z radoscia powitali Amerykanow w 2001 roku - bo talibowie obrocili
      Afganistan w pieklo na ziemi.
      I specyficzna jest "walka o niepodleglosc" kiedy wysyla sie
      zamachowcow-samobojcow w tlum cywili, obywateli wlasnego kraju,
      czesto wspolplemiencow. Jak wam sie wydaje wygladalby Afganistan pod
      rzadami ruchu, ktory wyznaje zasade "niewazne, ze zginie 10 cywilow,
      naszych ziomkow i wspolwyznawcow, jesli przy tej okazji uda sie
      zabic lub chocby ranic jednego przeciwnika"?
      Amerykanie nie sa osamotnieni w tej wojnie - cale NATO wspiera ich
      (fakt, ze niektorzy - jak Niemcy - dosc tchorzliwie), a takze wiele
      krajow spoza NATO, w tym nawet neutralnych (jak Finlandia...). I
      slusznie, gdyz nie walcza o rope ani o strefe wplywow - zaatakowali
      Afganistan, aby pozbawic ekstremistow muzulmanskich z Al Qaidy
      bezpiecznej bazy, po bezprecedensowym akcie agresji jakim byly
      zamachy z 11 wrzesnia 2001 r. Zamachy zlecone i zaplanowane z
      terytorium Afganistanu, przy wiedzy i aprobacie przywodztwa talibow,
      sprzymierzonego z Al Qaida. W Afganistanie zolnierze zachodni walcza
      z tym samym przeciwnikiem, ktory zaatakowal takze Europe, jak w
      Londynie i Madrycie... rzecz szczegolna, ze nienawisc do USA nie
      pozwala wam dojrzec tej rzeczywistosci.

      Zolnierze NATO i sprzymierzency - powodzenia! Wasza walka jest
      sluszna, wasza sprawa jest dobra, wasz przeciwnik jest odrazajacy -
      zycze wam, abyscie wrocili do domow z tarcza i zebyscie wrocili
      wszyscy!
      • snow21 Poczytaj sobie cwaniaczku Trybunę Ludu z lat 40 i 14.03.08, 09:31
        50 tych. Tam też pisali jak "bandyci, faszyści i terroryści" z Armi Krajowej
        popełniają okropne zbrodnie na polskiej, ukraińskiej i białoruskiej ludności
        cywilnej. Tam też uduwodnili "czarno na białym" że takie zbrodnie były.
        Prawda jest taka że NKWD/UB stworzyła fałszywe oddziały partyzanckie które
        mordowały cywili by skompromitować ruch oporu.
        Nasłyniejsza taka zbrodnia w Wierzchowiskach na Lubelszyżnie gdzie oddział
        Romana z NSZ miał zamordować 80-60 ukraińskich cywili była prowokacją sowieckich
        pachołków z UB, i takich zbrodni było dużo więcej.
        • uniaeuropejska1 Re: Poczytaj sobie cwaniaczku Trybunę Ludu z lat 14.03.08, 10:36
          A co ty tak każdą prasę wydawaną na wolnym rynku do "Trybyny Ludu"
          przyrównujesz? Czy Wyborcza to jakiś organ partii Republikańskiej
          czy rządu USA?A może też nie ma pedofili wśród katolickiego kleru,no
          przecież Trybuna Ludu i inne czerwone piśmidła twierdziła,że kler
          jest reakcyjny i faszystowski a to przecież "tylko" czerwona
          propaganda?
          • uniaeuropejska1 Re: A Rydzyk to jest w porzo gość 14.03.08, 10:48
            no nie snow21? I tylko mi nie truj,że antysemita,kołtun i
            aferzysta.No bo "cwaniaczku" 50 lat temu politruki to samo
            twierdziły w stosunku do kleru w "Trybunie Ludu".
        • wielki_wuj Re: Poczytaj sobie cwaniaczku Trybunę Ludu z lat 15.03.08, 12:39
          > Nasłyniejsza taka zbrodnia w Wierzchowiskach na Lubelszyżnie gdzie oddział
          > Romana z NSZ miał zamordować 80-60 ukraińskich cywili była prowokacją sowieckic
          > h
          > pachołków z UB,

          Rozumeim, że Kolega ma jakieś dowody na prawdziwość tego stwierdzenia, poza tym,
          że NSZ to nasi, a nasi z zasady są dobrzy i takich rzeczy nie robią?
      • kauzyperda Karzai jest marionetką przywiezioną w teczce z USA 14.03.08, 09:49
        nic dziwnego że na uSSmańskich bagnetach wygrał wybory i chyba nie
        dziwne że opłacani prze uSSa obserwatorzy piszą jakie to one były
        wolne.

        Tak szczerze - jakie w demokratycznych wyborach szanse ma kandydat
        ktory zjawia się znikąd, z obcego kraju i deklaruje poparcie dla
        okupantów ktorzy masowo mordują ludność cywilną? Wiadomo - żadne.
        Ale jeśli ma poparcie bagnetów, liczących głosy i "obserwatorów" to
        co innego może nawet wygrać wybory ;)

        Co do reprezentacji Talibów to nie rozśmieszaj mnie - kto się zgłosi
        do startu w wyborach jako faktyczna opozycja jeśli grozi to
        porwaniem przez katów z CIA, rażeniem prondem, przytapianiem i
        innymi torturami zakończonymi śmiercią? Ciekawe czy gdyby Stalin
        urządził w 1937 wybory w ZSRR to by się zgłosiło wielu kandydatów
        opozycji?

        p.s. jak w 1939 ZSRR zajął wschodnie tereny Polski i pribalticę to
        też odbyły się tam wybory i ludność masowo poparła wcielenie do
        ZSRR.
        • uniaeuropejska1 Re: Karzai jest marionetką przywiezioną w teczce 14.03.08, 10:40
          "Prond" Cię poraził i od razu widać,że fantazjujesz.Daruj se
          bzety,że stanięcie do wyborów przez byłych talibów ściągnie na nich
          represje katów CIA.Jednym z podstawowych warunków rozejmu i
          włączenia się talibów w legalną politykę jest amnestia dla nich.
          • kauzyperda Re: Karzai jest marionetką przywiezioną w teczce 14.03.08, 10:52
            > "Prond" Cię poraził i od razu widać,że fantazjujesz.Daruj se
            > bzety,że stanięcie do wyborów przez byłych talibów ściągnie na
            nich
            > represje katów CIA.Jednym z podstawowych warunków rozejmu i
            > włączenia się talibów w legalną politykę jest amnestia dla nich.

            Co może USA nie stosują tortur? W Afganistanie był przecież nawet
            bunt w jednym z więzień - bestialsko torturowani ludzie nie mieli
            nic do stracenia i z gołymi rękami zaatakowali oprawców.

            A co do amnestii to nie rozśmieszaj mnie. Taką amnestię jak zrobili
            komuniści dla AK w 1945tym - "wyjdźcie z lasu a my was w zamian
            zamkniemy".

            Talibowie aż tacy durni chyba nie są by się ujawnić a następnego
            dnia zostać porwanym i wywiezionym tajnym lotem do Guantanamo.
            • uniaeuropejska1 Re: Karzai jest marionetką przywiezioną w teczce 14.03.08, 13:14
              Stosują.Tyle tylko,że to nie jest powód to migania się talibów od
              startowania w wyborach.
              A to dlaczego Karzaj i podlegli mu funkcjonariusze mieliy czerpać
              wzorce z amnestii jaką zrobili dla AK komuniści? Wyznawcy Lenina to
              są?Czy Karzaj gułagi zaklada,kolektywizację przeprowadza?
            • darthmaciek to co piszesz niestety nie odpowiada prawdzie 14.03.08, 14:31
              rzad w Kabulu, przy pelnym poparciu Waszyngtonu, co najmniej
              dwukrotnie zlozyl talibom oferte - jesli tylko zerwa sojusz z Al
              Qaida, moga wziac udzial w wyborach BEZ skladania broni ani
              rozwiazywania swoich oddzialow, zas w zaleznosci od wyniku wyborow
              dostana odpowiedni udzial we wladzy (czesc ministerstw plus
              stanowiska gubernatorow tych prowincji, gdzie wygraja). Dwukrotnie
              ta oferta - calkiem rozsadna moim zdaniem - zostala odrzucona z
              pogarda.

              Zwroce Ci takze uwage, ze ostatnie sukcesy Amerykanow w Iraku sa
              konsekwencja DOKLADNIE takiego dealu - suniccy partyzanci, dotad
              zaciekle (i dosc skutecznie) atakujacy wojska amerykanskie,
              zaniepokojeni rosnacymi wplywami i rosnaca brutalnoscia Al Qaidy,
              zaczynajac od stycznia 2007 w wiekszosci przeszli obecnie na strone
              Amerykanow i walcza u ich boku. Jest ich w tej chwili juz
              kilkadziesiat tysiecy i ich liczba rosnie - i jakos zaden nie
              znalazl sie w Guantanamo, chociaz Amerykanie doskonale wiedza, ze
              wielu z nich ma krew ich zolnierzy na rekach...
              Skadinad w Afganistanie wojska zachodnie i prorzadowe stosuja ta
              sama taktyke - kazdy lokalny komendant, ktory ma dosc wojaczki i
              jest gotow zerwac z talibami, ma droge otwarta do najblizszej bazy
              NATO... i wielu juz z tego skorzystalo, chociaz zdecydowanie na
              mniejsza skale niz w Iraku.
              • yurek11111 Taka oferta to dowod bezsily ...:-)))) 14.03.08, 14:52
                darthmaciek napisał:

                > rzad w Kabulu, przy pelnym poparciu Waszyngtonu, co najmniej
                > dwukrotnie zlozyl talibom oferte - jesli tylko zerwa sojusz z Al
                > Qaida, moga wziac udzial w wyborach BEZ skladania broni ani
                > rozwiazywania swoich oddzialow, zas w zaleznosci od wyniku wyborow
                > dostana odpowiedni udzial we wladzy (czesc ministerstw plus
                > stanowiska gubernatorow tych prowincji, gdzie wygraja). Dwukrotnie
                > ta oferta - calkiem rozsadna moim zdaniem - zostala odrzucona z
                > pogarda. ....."
                • darthmaciek albo dobrej woli... 14.03.08, 15:03
                  oczywiscie, ze jest latwiej zawrzec rozsadny kompromis z niedawnym
                  wrogiem niz go calkowicie zniszczyc... wszelako, celem USA i
                  sprzymierzencow w Afganistanie NIE jest niszczenie talibow, ale
                  unieszkodliwienie Al Qaidy. Talibowie sa ruchem odrazajacym, ale
                  jesli zerwa sojusz ze zdeklarowanym wrogiem zachodu - uwazam, ze
                  nalezy sie z nimi dogadac, gdyz pozwoli to oszczedzic ludzkich
                  istnien po obu stronach.

                  Czy jest to naprawde objaw slabosci? Przypomne Ci fragment trylogii,
                  a konkretnie "Potopu", mowiacy o oblezeniu Czestochowy - gdy obroncy
                  wyslali do jenerala Millera uprzejme pismo z PROSBA o odstapienie od
                  oblezenia, ten natychmiast uznal to za objaw slabosci ("Prosza sie,
                  znaczy wiedza, ze sie nie obronia"). No, dalszy rozwoj wypadkow
                  pokazal jak bardzo sie mylil... ale jako skrzywiony wojna tepy
                  zoldak on po prostu nie rozumial niczego poza chamstwem, buta i
                  przemoca... Podobnie talibowie (i ty skadinad tez) biora typowa dla
                  krajow zachodnich chec unikniecia zbednego przelewu krwi i gotowosc
                  do kompromisow za slabosc - podobnie jak mysleli Hitler, Stalin, Mao
                  i inni zbrodniarze. I podobnie jak oni ciezko sie przelicza...
                  • yurek11111 Re: albo dobrej woli... 14.03.08, 15:20
                    Odpowiadasz na:
                    darthmaciek napisał:
                    <>"...... Czy jest to naprawde objaw slabosci? Przypomne Ci fragment
                    trylogii,
                    > a konkretnie "Potopu", mowiacy o oblezeniu Czestochowy - gdy
                    obroncy
                    > wyslali do jenerala Millera uprzejme pismo z PROSBA o odstapienie
                    od
                    > oblezenia, ten natychmiast uznal to za objaw slabosci ("Prosza
                    sie,
                    > znaczy wiedza, ze sie nie obronia"). No, dalszy rozwoj wypadkow
                    > pokazal jak bardzo sie mylil... ale jako skrzywiony wojna tepy
                    > zoldak on po prostu nie rozumial niczego poza chamstwem, buta i
                    > przemoca... ......."
                    *******************************************************************

                    <>Afganczycy to tacy obroncy nie Czestochowy, a obleganego
                    klasztoru na Jasnej Gorze, a wojska koalicjantow, to taki skrzywiony
                    wojna tepy zoldak ...
                    <>?A propos, wierzysz ze mozna wygrac w Afganistanie?
                    <>USA napadlo na Afganistan w 2001 roku.....
                    • darthmaciek oczywiscie, ze mozna wygrac w Afganistanie 14.03.08, 15:40
                      jesli ma sie wiekszosc Afganczykow za soba. A jak na razie, wojska
                      NATO i sprzymierzone MAJA poparcie wiekszosci Afganczykow. Prawie
                      polowa mieszkancow kraju nalezy do grup etnicznych, ktore byly przez
                      rezim talibow bardzo zle traktowane: Tadzycy, Uzbecy, Hazarowie
                      (ktorzy w dodatku sa szyitami, uwazanymi przez talibow za "gorszych"
                      od niewiernych), Turkmeni, nie mowiac juz nawet o szyickich
                      ismailitach z Badachszanu... Na poludniu, gdzie mieszkaja Pasztuni,
                      tez nie cala ludnosc popiera talibow, rzad Karzaja (Pasztuna,
                      otaczajacego sie Pasztunami) ma tam takze zwolennikow.

                      Przypomne Ci niesmialo, ze w czasie wojny Afganczykow z Sowietami, w
                      kazdym danym momencie w gorach dzialalo od 150 do 200 tysiecy
                      partyzantow... AD2008, siedem lat po ataku USA na Afganistan, sily
                      talibow to jakies 10 do 12 tysiecy... z calym szacunkiem, ale dosc
                      jasno to wykazuje, ze o ile w latach 1979-89 w Afganistanie cala
                      ludnosc walczyla z obcym najezdzca, to obecnie z wojskami NATO i
                      prorzadowymi walczy tylko jedna frakcja Afganczykow - frakcja, ktora
                      w latach 1994-2001 zrobila z tego kraju pieklo na ziemi i ktorej
                      wszystkich ofiar pewnie sie nigdy nie doliczymy... jak sadzisz,
                      jakim cudem Amerykanie zajeli caly Afganistan w 2001-2002 roku przy
                      uzyciu zaledwie kilkunastu tysiecy zolnierzy? Ano takim, ze mieli po
                      swojej stronie dziesiatki tysiecy Afganczykow, ktorzy chwycili za
                      bron, zeby sie pozbyc talibow...

                      Zakladajac nawet, ze talibowie beda dalej rosnac w sile, wojska NATO
                      maja jeszcze w rekawie jednego asa, ktorego do tej pory nie chcialy
                      uzywac za zadna cene - mozliwosc ponownego wezwania pod bron
                      zbrojnych grup Tadzykow, Uzbekow, Hazarow, etc. ktore rozwiazaly sie
                      po 2002 roku i ktorych przywodcy (obecnie czesto zasiadajacy w
                      Parlamencie lub w rzadzie) sa bardzo zaniepokojeni mozliwoscia
                      powrotu talibow... Jest to ogromna sila - tyle, ze spuszczenie jej
                      ze smyczy oznacza straszliwa wojne domowa, bo narody z polnocy maja
                      wobec talibow (w wiekszosci Pasztunow) bardzo krwawe porachunki i
                      nie beda sie bawic w prawa czlowieka... i wlasnie dlatego nigdy
                      jeszcze po te rezerwy nie siegnieto...
                      • kauzyperda doprowadzając kraj do pełnej anarchii... 14.03.08, 16:26
                        Skala walk w Afganistanie jest dużo mniejsza bo też i dużo mniejsze
                        jest zaangażowanie NATO niż Sowietów. Względny spokój panuje tam,
                        gdzie pełną władzę mają lokalni watażkowie, którzy w zamian zgadzają
                        się nie pruć do żołnierzy NATO o ile ci będą siedzieć na d... w
                        bazach i nie przeszkadzać im np. skazywać na śmierć dziennikarzy za
                        obrazę Mahometa czy, przede wszystkim, produkować narkotyków na
                        przemysłową skalę. Sowieci spotykali się z dużo większym oporem bo
                        na to nie pozwalali (co oczywiście było ciężką głupotą, ale cóż całe
                        istnienie systemu socjalistycznego a'la ZSRR było ciężką głupotą
                        więc wpisywało się w system).

                        Walki na terenach Talibów trwają dlatego, że tam USA tropiąc i nie
                        mogąc wytropić Ben Ladena nie dają im pełni władzy. Więc tu się
                        zgadzamy - gdy USA da wolną rękę Talibom na ich podwórku to być może
                        nawet będzie spokój (jak na tamtejsze warunki).

                        Nie zmienia to faktu że Karzai jest amerykańską marionetką (trochę
                        jak w PRL pierwsi komuniści w rządzie przywiezieni z Moskwy) a jego
                        rząd nie ma nic do powiedzenia nawet na przedmieściach Kabulu. Jeśli
                        USA opuszczą Afganistan Karzai odleci razem z nimi bo nie ma
                        wątpliwości że zawisłby na dźwigu w 15 minut po wycofaniu się
                        ostatniego jankesa.

                        Czy możliwe jest "zwycięstwo" NATO w długim okresie? Wątpię. Owszem
                        USA może niszczyć kolejne frakcje rosnące w siłę tak by utrzymać
                        Afganistan w stanie permanentnej anarchii. Kosztuje to jednak
                        pieniądze (których brakuje - FED właśnie drukuje 200 miliardów
                        papiera na ratunek systemowi bankowemu) i powoduje nieustający
                        wzrost nienawiści do USA w całym świecie islamu co stawia pod
                        znakiem zapytania główny cel obecnych awantur czyli zdobycie
                        kontroli nad iracką ropą i środkowoazjatyckimi złożami gazu.
                        • darthmaciek nie wydaje mi sie by celem Zachodu byla "anarchia" 14.03.08, 16:50
                          w Afganistanie, podobnie jak nie mam zadnych watpliwosci,
                          ze "srodkowoazjatyckie zloza gazu" nie maja nic wspolnego z ta
                          wojna. Karzaj istotnie jak na razie okazal sie prezydentem malo
                          energicznym i malo charyzmatycznym - dlatego sadze, ze w nastepnych
                          wyborach przegra z innym kandydatem (i byc moze jeszcze go wtedy
                          pozalujemy, jesli ten nowy prezydent bedzie bardziej "afganski"...)

                          Wojna w Afganistanie jest daleka od rozstrzygniecia - talibowie nie
                          moga zwyciezyc na polu walki, dlatego probuja podnosci koszty
                          ludzkie i finansowe pobytu wojsk zachodnich w Afganistanie. Ale sami
                          tez maja swoje slabe punkty - ludnosc poludnia Afganistanu czesto ma
                          dosc wojny i ipso facto takze talibow (chociaz rzadu w Kabulu takze
                          nie kocha) co wazniejsze zas, sprawy w Pakistanie wcale nie ida do
                          konca po mysli talibow i Al Qaidy. Otwarty konflikt miedzy
                          pakistanskimi Pasztunami i rzadem w Islamabadzie sprawil, ze wielu
                          bojownikow, ktorzy normalnie szli sie bic w Afganistanie wsrod
                          talibow, teraz zostaje aby walczyc w Pakistanie. A konfliktu z armia
                          pakistanska raczej nie wygraja... co wazniejsze, ostatnie wybory w
                          Pakistanie zakonczyly sie straszna kleska partii ekstremistow
                          muzulmanskich, ktorzy tym samym stracili sporo wplywow w stolicy...

                          Tak wiec jest nadzieja...
                          • kauzyperda Re: nie wydaje mi sie by celem Zachodu byla "anar 14.03.08, 17:48
                            > wojna. Karzaj istotnie jak na razie okazal sie prezydentem malo
                            > energicznym i malo charyzmatycznym - dlatego sadze, ze w
                            nastepnych
                            > wyborach przegra z innym kandydatem

                            Chciałeś raczej powiedzieć, że amerykanie mianują innego prezydenta
                            który zostanie "wybrany" przez Afgańczyków.

                            > nie kocha) co wazniejsze zas, sprawy w Pakistanie wcale nie ida do
                            > konca po mysli talibow i Al Qaidy. Otwarty konflikt miedzy
                            > pakistanskimi Pasztunami i rzadem w Islamabadzie sprawil, ze wielu
                            > bojownikow, ktorzy normalnie szli sie bic w Afganistanie wsrod
                            > talibow, teraz zostaje aby walczyc w Pakistanie.

                            To fakt, USA "udało się" doprowadzić do tego że konflikt dotarł
                            także do Pakistanu. Jeszcze parę lat takiej polityki i ekstremiści
                            zdobędą znaczącą siłę we wszystkich krajach muzułmańskich. Sukces,
                            panie, sukces!

                            > pakistanska raczej nie wygraja... co wazniejsze, ostatnie wybory w
                            > Pakistanie zakonczyly sie straszna kleska partii ekstremistow
                            > muzulmanskich, ktorzy tym samym stracili sporo wplywow w stolicy...
                            >

                            A zyskali realnie w kraju. No trudno zeby w wyborach organizowanych
                            przez dyktatora Muszarafa będącego popychlem amerykanów wygrali
                            ludzie którzy jankesów nie lubią...
                            • darthmaciek moj drogi, pomysl przez chwile nad swoim postem 14.03.08, 17:53
                              czy nie wydaje Ci sie dziwne, ze Muszarraf przegral wybory, ktore
                              ponoc sam "ustawil"? Obecnie dwie glowne sily polityczne w
                              Pakistanie to partie Nawaza Sharifa i klanu Bhutto, ktore bynajmniej
                              Muszarrafa w sercu nie nosza... zas partia Muszarrafa dostala niezle
                              lanie od wyborcow.
                              • kauzyperda Re: też pomyśl mój miły 14.03.08, 18:09
                                Które wybory miał wygrać to wygrał ;)
                                Muszaraf jest prezydentm Pakistanu i najważniejszą w nim osobą -
                                wybory w 2007 które o tym decydowały wygrał w cuglach. O to już
                                zadbał.

                                Na życzenie USA Muszaraf w ogóle wpuścił Bhutto bo na nią stawiali
                                amerykanie jako na ewentualną alternatywę w zapasie, wentyl
                                bezpieczeństwa i jednocześnie listek figowy przed światową opinią
                                publiczną (trudno napadać na kolejny kraj pod hasłem szerzenia
                                demokracji jednocześnie utrzymując tak jawne dyktatury).

                                No to skoro ją amerykanie przysłali to nie po to by jej partia
                                przepadła w wyborach.

                                I tę rolę partia ś.p. Bhutto spełnia. USA i jej pozyteczni
                                potakiwacze zawsze mogą powiedzieć - proszę jaka demokracja, jest
                                paria Bhutto w parlamenice. A to że jedynie proamerykański "sk...syn
                                ale nasz sk...syn" jest jedyną osobą mającą realna władzę to już
                                tylko szczegół do pominięcia w publikatorach...
                            • uniaeuropejska1 Re: nie wydaje mi sie by celem Zachodu byla "anar 17.03.08, 16:17
                              Fantazje kauzyperdo z tym zdobyciem znaczącej siły we wszystkich
                              krajach muzułmańskich.Coraz więcej muzułmanów ma dość terroryzmu
                              swoich współziomków.
                      • snow21 Wcześniej czy póżniej Afgan Resis dostaną stingery 14.03.08, 17:48
                        czyli ręczne rakiety przeciwlotnicze klasy Stinger i nieważne czy irańskiej czy
                        chińskiej produkcji. Gdy Afgan Resistance będzie miało takie rakiety, to będzie
                        koniec kolejnej okupacji Afganistanu.
                        Niech tylko USA jeszcze bardziej osłabnie to Iran prawdopobnie odważy się na
                        wysyłkę takich rakiet do Afganistanu, bo przecież wróg mojego wroga jest moim
                        przyjacielem, albo przynajmniej chwilowych sojusznikiem.
                        • darthmaciek zapowiadasz to regularnie chyba od 2006 roku 14.03.08, 17:59
                          i jakos ciagle to nie nastapilo... poza tym dzis mamy rok 2008, a
                          nie 1986... MANPADS (MAN Portable Air Defense Systems) nie sa juz
                          dzisiaj az tak grozne dla samolotow wojskowych jak 20 lat temu...
                          najlepszy dowod, w Iraku partyzantom udalo sie za ich pomoca stracic
                          tylko kilka smiglowcow i ani jednego samolotu bojowego... faktem
                          jest natomiast, ze sa bardzo niebezpieczne dla samolotow
                          pasazerskich...

                          Nie jestem skadinad pewien, czy Iran jest w stanie produkowac kopie
                          Stingerow... to wcale nie jest takie latwe, nawet jesli jest to bron
                          z konca lat 70-tych... juz predzej podesle do Afganistanu troche
                          rosyjskich wyrzutni pociskow Igla (SA-16). To dobra bron, ale
                          prawdziwy samolot bojowy trudno z niej stracic...
                          • snow21 By się kłócić dam tobie link do znakomitego filmu 14.03.08, 18:42
                            o wojnie w Afganistanie.
                            • snow21 Zistał nakręcony w 1981 !!! w dolinie Panschir 14.03.08, 18:47
                              i opowiada jak Tadżyk Massoud pokonał imperium gułagów.

                              chomikuj.pl/Sarmatian/Afghanistan/Christophe+de+Ponfilly
                              W tym katologu są 3 filmy o Afganistanie.
                  • kauzyperda bombardowanie Drezna aktem dobrej woli 14.03.08, 16:44
                    > przemoca... Podobnie talibowie (i ty skadinad tez) biora typowa
                    dla
                    > krajow zachodnich chec unikniecia zbednego przelewu krwi i
                    gotowosc
                    > do kompromisow za slabosc

                    Buahahaha, maciuś czasami to potrafisz byc zabawny. Przecież od
                    czasów II wojny podstawową doktryną walki Zachodu rozumianego jako
                    kraje skupione wokół anglosasów są właśnie terrorystyczne
                    bombardowania obiektów cywilnych.

                    W II wojnie alianci zachodni zamiast przeć czołgami by jak
                    najszybciej pokonać Niemcy woleli bombardować niemieckie miasta
                    licząc że terrorem złamią ducha Niemców i ci się sami poddadzą
                    (rzecz jasna przeliczyli i dopiero Armia Czerwona musiała złamać
                    kark faszystom zdobywając Berlin).

                    Niejako specjalnością USA/Uk stały się bombardowania obiektów bez
                    znaczenia strategicznego, powodujące za to gigantyczne straty wśród
                    ludności cywilnej (Drezno 45, Hiroszima, Nagasaki).

                    Ta sama taktyka była stosowana także później (Wietnam i operacje
                    archlight 1 i 2, rolling thunder i inne pod hasłem "we will bomb'em
                    to stone age"), terrorystyczne bombardowania Serbii zmuszające ją do
                    oddania kontroli nad Kosowem itd.

                    Ok, na wojnie i w miłosci wszystkie chwyty dozwolone - nie z tym
                    dyskutuję, ale nie bredźmy że Zachód nie chce rozlewu krwii. Zachód
                    kocha wręcz przelew krwii byle robić to z możliwie wysoka i daleka i
                    sprzedać to dobrze w mediach.


                    - podobnie jak mysleli Hitler, Stalin, Mao
                    > i inni zbrodniarze. I podobnie jak oni ciezko sie przelicza...

                    No tu to szczerze mówiąc już nie wiem co miałeś na myśli. Stalin nie
                    niepokojony przez siły zewnętrzne, a już szczególnie Zachodnie
                    kipnął sobie w podeszłym wieku jako absolutny władca największego w
                    swej historii Imperium Rosyjskiego.

                    Mao też do końca cieszył się urokami życia przez Zachód nie
                    niepokojony.

                    Jedynie wymieniony przez ciebie Hitler skończył marnie, ale skończył
                    tak dlatego że do drzwi jego bunkra dobijali się już żołnierze
                    wspomnianego wcześniej niejakiego Stalina z którym samobójczo zadarł
                    i w starciu z którym stracił 80% sił.

                    Jeśli więc taka jest logika historii to talibowie nie mają się czego
                    bać.

                    Aha, chyba że chodzi ci o to że kara spotkała Stalina i Mao za ich
                    zbrodnie w katolickim życiu pozagrobowym. Cóż można i tak, ale
                    szczerze mówiąc talibowie mogą się nie bać katolickiego piekła.
                    • darthmaciek oto odpowiedz w dwoch punktach 14.03.08, 17:14
                      II WS byla wojna totalna i trzeba ja bylo wygrac - bombardowanie
                      miast niemieckich (i japonskich) bylo smutna koniecznoscia. O
                      zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszime i Nagasaki dyskutowalem juz
                      tyle razy, ze juz nie chce mi sie powtarzac - ale uwazam, ze byla to
                      najlepsza opcja jaka mial Truman aby zakonczyc wojne z Japonia.
                      Bombardowanie Wietnamu bylo odpowiedzia na agresje armii Polnocnego
                      Wietnamu na Wietnam Poludniowy, zas naloty na Serbie, odpowiedzia na
                      czystki etniczne w Kosowie.

                      Co do Hitlera - jego koniec byl tak samo dzielem demokracji
                      zachodnich co ZSRR. Na ten temat takze wiele razy dyskutowalismy.
                      Stalin i owszem umarl w swoim lozku, ale po 1945 roku nie zdolal
                      zdobyc juz ani jednego skrawka terytorium - za kazdym razem kiedy
                      sprobowal (Grecja, Turcja, Iran, Korea, Berlin Zachodni) dostal
                      solidnie po nosie... I ostatecznie wszystkie jego podboje diabli
                      wzieli w latach 1989-1991, a ten tak pogardzany przez niego Zacvod
                      jak stal tak stoi i miewa sie niezle...
                      Mao najpierw strasznie z Zachodem chcial wojowac, ale po porazce w
                      Korei i fiasku wspieranych przez niego komunistow w Malezji,
                      Tajlandii, Birmie, Indiach i na Filipinach w koncu musial zawrzec z
                      Zachodem pokoj, a nawet ciche przymierze przeciw ZSRR... ten tak
                      pogardzany przez niego demokratyczny kapitalistyczny Zachod
                      przetrwal i do dzis niezle prosperuje, a po maoizmie praktycznie nie
                      pozostalo sladu...
                      • kauzyperda to i moja w dwóch i pół 14.03.08, 17:41
                        > II WS byla wojna totalna i trzeba ja bylo wygrac - bombardowanie
                        > miast niemieckich (i japonskich) bylo smutna koniecznoscia. O
                        > zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszime i Nagasaki dyskutowalem juz
                        > tyle razy, ze juz nie chce mi sie powtarzac - ale uwazam, ze byla
                        to
                        > najlepsza opcja jaka mial Truman aby zakonczyc wojne z Japonia.
                        > Bombardowanie Wietnamu bylo odpowiedzia na agresje armii
                        Polnocnego
                        > Wietnamu na Wietnam Poludniowy, zas naloty na Serbie, odpowiedzia
                        na
                        > czystki etniczne w Kosowie.


                        Sory, ale jak zwykle argumentujesz na zasadzie "cokolwiek zrobi USA
                        jest dobre". Nie chce mi się już dziś o tym dyskutować ale:

                        - Hiroszima/nagasaki były gestami politycznymi wobec ZSRR (patrzcie
                        k... jacyśmy silni) kosztem kilkuset tysięcy japońskich cywilów [nb
                        gestem niepotrzebnym bo Stalin dzięki swym szpiegom doskonale
                        orientował się zarówno w sile bomby A jak i w tym że USA nie mieli
                        wtedy tego uzbrojenia dostępnego masowo).

                        - Drezno to już była czysta rzeź i głupota, motywowana też
                        politycznie tym że anglosasi koniecznie chcieli się popisac jakąś
                        większą akcją przed końcem wojny w Europie żeby się ich Stalin nie
                        czepiał że się opierniczają (bo się kisili pół roku w jakimś lesie
                        na granicy Niemiec bojąc się agresywnie zaatakować na lądzie).

                        - Wietnam/Kosowo - jak zwykle stosujesz podwójne standardy - w
                        Wietnamie Wietnamczycy na Południu prowadzili działania partyzanckie
                        przeciw swemu rządowi (nawiasem mówiąc dyktaturze) a pomagał im w
                        tym Wietnam Płn. W Kosowie Albańczycy prowadzili działania
                        partyzanckie przeciw swojemu legalnemu rządowi w Belgradzie. W
                        jednym przypadku USA zaatakowało partyzantów w drugim zatakowało
                        kraj przeciw któremu partyzanci walczyli. Zgodnie ze swoim
                        politycznym interesem a nie jakimś wartością których wyznawanie
                        uparcie USA przypisujesz.

                        Nie ten wątek, ale jeśli mówimy o czystkach etnicznych w Kosowie to
                        dokonali ich Albańczycy przy udziale NATO mordując i wypędzając
                        Serbów z ich ojczyzny.

                        > Co do Hitlera - jego koniec byl tak samo dzielem demokracji
                        > zachodnich co ZSRR. Na ten temat takze wiele razy dyskutowalismy.

                        Tak ale zachód i ZSRR w różnym stopniu się do tego przyczynili.
                        Konkretnie, oceniając od strony skutków wkład ZSRR/Alianci wyniósł
                        jakieś 8:2. Proporcje są istotne a nie tylko sam udział. Bo inaczej
                        można twierdzić że Hitler legł bo walczyli przeciwko niemu Gurkhowie
                        których udział był taki sam jak Armii Czerwonej ;)

                        > Stalin i owszem umarl w swoim lozku, ale po 1945 roku nie zdolal
                        > zdobyc juz ani jednego skrawka terytorium - za kazdym razem kiedy
                        > sprobowal (Grecja, Turcja, Iran, Korea, Berlin Zachodni) dostal
                        > solidnie po nosie... I ostatecznie wszystkie jego podboje diabli
                        > wzieli w latach 1989-1991, a ten tak pogardzany przez niego Zacvod
                        > jak stal tak stoi i miewa sie niezle...
                        > Mao najpierw strasznie z Zachodem chcial wojowac, ale po porazce w
                        > Korei i fiasku wspieranych przez niego komunistow w Malezji,
                        > Tajlandii, Birmie, Indiach i na Filipinach w koncu musial zawrzec
                        z
                        > Zachodem pokoj, a nawet ciche przymierze przeciw ZSRR... ten tak
                        > pogardzany przez niego demokratyczny kapitalistyczny Zachod
                        > przetrwal i do dzis niezle prosperuje, a po maoizmie praktycznie
                        nie
                        > pozostalo sladu...

                        To już trochę śmieszne. Stalin/Mao skończył marnie bo nie zdobył
                        absolutnej władzy nad światem (czy Europą/Azją). Jedno ci powiem,
                        wysoko stawiasz poprzeczkę, żeby uznać czyjś koniec choćby za
                        średnio udany (stosując tę logikę to Truman czy Churchill skończyli
                        jeszcze gorzej - nie tylko nie zyskali władzy nad światem ale w
                        wyniku wojny nawet trochę odpuścili)....

                        Co do Mao to jego celem było zbudowanie silnych Chin nie będących
                        tak jak przed wojną marionetką mocarstw. I to mu się z naddatkiem
                        udało.

                        A to że sytuacja w świecie i poszczególnych krajach zmienia się w 50
                        lat po czyjejś śmierci to raczej reguła niż wyjątek.

                        To trochę tak jak z twoim ukochanym USA - kiedyś było ikoną wolności
                        dla całego świata - teraz jest symbolem ponurego faszyzującego
                        agresora gotowego szlachtować dzieci byle dostać ropę.

                • uniaeuropejska1 Re: Taka oferta to dowod bezsily ...:-)))) 17.03.08, 16:12
                  W pewnym sensie dowód bezsiły.Otóż walka z fanatyzmem prawie zawsze
                  jest walką bezsilną gdyż zarówno Jankesi jak i reszta NATOwskiego
                  wojska nie wie kto jest fanatykiem a kto nie,musiałaby podejrzewać
                  każdego.Tym bardziej,że dżihadyści na walkę w Iarku czy Afganistanie
                  przyjeżdżają z innych krajów muzułmańskich.Za to kto jest tutejszy i
                  czym się naprawdę zajmuje znakomicie wiedzą mieszkańcy danego
                  regionu,dlatego tak skutecznie tępią Al-Kaidę w Iraku.
      • uniaeuropejska1 Re: zolnierze NATO i sprzymierzency - powodzenia 14.03.08, 10:30
        Fajny elaborat.Nie przekona jednak tych co to uważają,że demokracji
        nie musi być w Afganistanie.A musi być w Europie w tym i w Polsce?
        Zwolennikom zamordyzmu proponuję osiedlić się na Kubie bądź w
        Iranie.Zamordyzm czy to islamski i czy inny dobrze jest odczuć na
        własnej skórze.
        • snow21 Nie ma nic bardziej groteskowego, niż gdy ex stali 14.03.08, 10:49
          stalinowcy mówią i piszą o potrzebie walki z terroryzmem.
          Przyypomnę że w jednym gułagu zgineło więcej ludzi niż z rąk wszystkich
          pospolitych terrorystów swiata.
          Sama walka z terroryzmem jest bardzo chwalebna, ale nie może być tak by "
          szatan walczył z czortem "
          • uniaeuropejska1 Re: Nie ma nic bardziej groteskowego, niż gdy ex 14.03.08, 11:17
            I kto ma być tym eksstalinowcem? Dartmaciek,dzienikarze Wyborczej
            czy może już eksstalinowcem został....Bush? W związku z tym całe to
            przypomnienie mija się z sensem gdyż wojska żadnego kraju NATO nie
            wprowadzają komunizmu czy "gułagizmu" w Afganistanie.
            • uniaeuropejska1 Re: Nie ma nic bardziej groteskowego, niż gdy ex 14.03.08, 11:19
              Errata:w twoim nicku dathmaćku zjadłem "h".A na dodatek
              dziennikarzom zjadłem "n".
            • snow21 Myślisz cwaniaczku nr2 że mnie wciągniesz w pułapk 14.03.08, 11:25
              pułapkę ? :)
              Doskonale wiem o co tobie chodzi.
              • uniaeuropejska1 Re: Myślisz cwaniaczku nr2 że mnie wciągniesz w p 14.03.08, 13:02
                Nie wiesz o co mi chodzi,możesz się tylko domyślać.A w pułapkę sam
                się wpędziłeś porównywaniami do Trybuny Ludu co jak wykazałem jest
                bez sensu.
      • yurek11111 darthmaciek, w komunie bylbys swietnym politrukiem 14.03.08, 14:48
        Odpowiadasz na:
        darthmaciek napisał:

        > Zachod nie jest moze wszechpotezny, ale na wojne z partyzantka
        > liczaca jakies 10 tysiecy ludzi pod bronia jeszcze ma sile - i
        > powinien w tej walce wytrwac............
        >BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA BLA..." :-)))))
        • darthmaciek a zebys wiedzial, ze bylbym 14.03.08, 14:55
          gdybym naprawde zechcial przejsc na Mroczna Strone (a nie tylko
          forumowo), sadze, ze potrafilbym byc naprawde wrednym i
          niebezpiecznym sqv...em... na szczescie, Sithem jestem tylko dla
          jaj...

          Ceteribus paribus, ktoryz to punkt w moim poscie uwazasz za tak
          smieszny? Wytknij mi bledy i obnaz bezlitosnie luki w moim
          rozumowaniu, chetnie poslucham...
    • rijselman12.0 Snow - nie na temat...,ale 14.03.08, 09:37
      Polacy nie musza siedziec w Afganistanie,tudziez Iraku...-Skoro rzad
      ma tyle szmalu,niech wysle chlopakow do Kosowa,bronic
      niedobitych,jeszcze ,Serbow...
      • uniaeuropejska1 Re: Snow - nie na temat...,ale 14.03.08, 10:43
        Zapomniałeś o Czadzie.Musimy czy nie musi tam siedzieć?
      • yurek11111 Polacy sa w Kosowie w silach ONZ 14.03.08, 14:55
        Odpowiadasz na:
        rijselman12.0 napisał:

        > Polacy nie musza siedziec w Afganistanie,tudziez Iraku...-Skoro
        rzad
        > ma tyle szmalu,niech wysle chlopakow do Kosowa,bronic
        > niedobitych,jeszcze ,Serbow...
        ******************************************************************

        Serbowie wdarli się do budynku sądu ONZ

        Setki rozwścieczonych Serbów wdarły się do budynku i przejęły nad
        nim kontrolę. Na dachu sądu podniesiono serbską flagę zamiast flagi
        ONZ. Według świadków, kilkudziesięciu polskich i ukraińskich
        policjantów ONZ pełniących służbę przed siedzibą sądu nie stawiało
        większego oporu. Przejęcie sądu nastąpiło na kilka godzin przed
        przyjazdem do Kosovskiej Mitrovicy sekretarza generalnego NATO Jaapa
        de Hoop Scheffera.

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5023067.html
        • rijselman12.0 Re: Polacy sa w Kosowie w silach ONZ 14.03.08, 15:13
          ...iiiiii , hop!!!
          Tak powinno to wygladac.
    • abhaod ciemnota i fanatyzm, szkoły zamiast bomb... 14.03.08, 10:52
      www.apostatesofislam.com/media/video/stoning_video_100kbps.wmv
      • uniaeuropejska1 Re: ciemnota i fanatyzm, szkoły zamiast bomb... 14.03.08, 11:22
        Szkoły też islam zna,niestety naucza się tam głównie Koranu.
        • snow21 A co mają nauczać ?....Talmud ? 14.03.08, 11:47
          • snow21 W III RP bardzo wielu ludzi nadal wierzy w komunis 14.03.08, 11:57
            komunistycznego szatana, to jest dopiero tragedia narodowa.
            Bez porównia jeszcze gorzej jest w Rosji, gdyz tam komunistycznuy szatan ma
            setki lub tysiące pomników i miliony czcicieli.
            Dlatego tyle jest tam zła i zbrodni.
            • snow21 US Jet Fighter Costs to Hit $1 Trillion 14.03.08, 12:23
              iraqwar.mirror-world.ru/article/159094
              The cost of buying and operating a new fleet of jet fighters for the U.S.
              military is nearing $1 trillion, according to a congressional audit that found
              the program dogged by delays, manufacturing inefficiencies and price increases.

              Released Tuesday, the report from the Government Accountability Office offers a
              sobering assessment of the ambitious effort to deliver a modern series of
              aircraft known as the F-35 Lightning II to the Navy, Air Force and Marine Corps.

              Tasked by Congress to conduct an annual assessment of the program, the GAO said
              costs have gone up by $23 billion since last year alone.

              Close to $300 billion is needed to acquire 2,458 aircraft for the three services
              and another $650 billion will be needed to operate and maintain the fighters
              that are expected to be flying well into the 21st century, the report says.

              Operating costs, projected at $346 billion just a few years ago, have been
              driven upward by changes in repair plans, revised costs for depot maintenance,
              higher fuel costs and increased fuel consumption.

              The GAO's auditors said they expect development and procurement costs "to
              increase substantially and schedule pressures to worsen based on performance to
              date."

              Lockheed Martin Aeronautics Co. of Fort Worth, Texas, is the prime contractor
              for the Lightning II, also known as the Joint Strike Fighter.

              The GAO, the investigative arm of Congress, also sees many of the problems as
              self-inflicted.

              "The contractor has extended manufacturing schedules several times, but test
              aircraft delivery dates continue to slip," the report states. "The flight test
              program has barely begun, but faces substantial risks with reduced assets as
              design and manufacturing problems continue to cause delays that further compress
              the time available to complete development."

              Auditors criticized both the military and the contractor for pressing into the
              jet's development's phase before key technologies were mature, started
              manufacturing test aircraft before designs were stable, and moved to production
              before flight tests showed the aircraft was ready.

              "We do not know the basis for the GAO estimates and until we receive and analyze
              their data we will be unable to comment on them," Lockheed spokesman John Smith
              said in an e-mailed statement.

              Smith, however, said the company has been careful stewards of U.S. tax dollars
              by trimming costs wherever possible.

              "We continue to apply the same kind of oversight, budget alignment and lean
              thinking to the program," he said.

              Production of the Lightning II has begun and the Defense Department is scheduled
              to buy the aircraft through 2034. U.S. allies are also buying hundreds of the
              jets and are contributing $4.8 billion in development costs.

              The Lightning II is being produced in several different models tailored to the
              needs of each service. The new jet will replace the Air Forces F-16 Falcon and
              the A-10 Warthog aircraft. A short takeoff and vertical landing version will
              replace the Marine Corps F/A-18C/D and AV-8B Harrier aircraft. And the Navy is
              buying a model designed for taking off and landing on aircraft carriers.

              Hasło z Wikipedi Militaryzm :

              >>>>> Militaryzm posiada dwa związane ze sobą znaczenia:

              1. jest to tendencja w polityce wewnętrznej polegająca na rozbudowywaniu
              potencjału militarnego państwa do rozmiarów przekraczających znacznie
              rzeczywiste potrzeby obronne, w powiązaniu z przejmowaniem przez koła wojskowe
              coraz większej kontroli nad całym państwem
              2. jest to agresywna polityka zewnętrzna - polegająca na celowym wywoływaniu
              konfliktów zbrojnych lub dążenie do rozstrzygania dotychczasowych metodami siłowymi.
              3. militaryzm też to styl zachowania, (społeczny i socjologiczny),
              charakteryzujący np. dla młodego wieku chłopców bawiących się w wojnę, noszących
              elementy umundurowania wojskowego, itp.

              Militaryzm jest często formą reakcji państwa na zagrożenie, choć często siły
              dążące do militaryzacji tworzą sztuczne zagrożenia lub rozdmuchują rzeczywiste
              do przesadnych rozmiarów aby uzasadnić nimi wydatki na zbrojenia. Militaryzacja
              ma często charakter samonapędzającego się mechanizmu. Pierwotne, rzeczywiste
              zagrożenie powoduje początkowo racjonalny rozrost wydatków na zbrojenia, co
              generuje wzrost potęgi politycznej przedsiębiorstw zbrojeniowych oraz samej
              armii. Po zniknięciu rzeczywistego zagrożenia koła militarno-zbrojeniowe
              wyszukują szybko nowe zagrożenia, aby uzasadnić nimi utrzymanie lub nawet wzrost
              wydatków na zbrojenia, co z kolei powoduje dalsze wzmacnianie wpływu tych kół na
              gospodarkę i politykę.

              Ma on także istotny wpływ na kształtowanie życia, mentalności i stosunków
              społecznych, np. poprzez rozbudzanie w społeczeństwie agresji, idei ekspansji,
              jak w państwach totalitarnych XX wieku; bądź w powiązaniach
              oficera-przedstawiciela grupy uprzywilejowanej z żołnierzem-przedstawicielem
              warstwy niższej (jak to było w Prusach).<<<<<
            • abhaod Re: W III RP bardzo wielu ludzi nadal wierzy w ko 14.03.08, 16:50
              nie podniecaj się kolego, w komunizmie nie ma Boga, a więc także szatana, w III
              RP mamy za to Rydzyka
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,5697
          • uniaeuropejska1 Re: A co mają nauczać ?....Talmud ? 14.03.08, 13:05
            Choćby.Na lekcjach religioznawstwa.
    • toja3003 Wycofać naszych żołnierzy stamtąd! Arabowie nie pr 14.03.08, 13:29
      Wycofać naszych żołnierzy stamtąd! Arabowie nie pragną naszej
      europejskiej demokracji i mają swoje wartości a kiedy my tam
      wkraczamy z wojskiem to reagują agresywnie i trudno się im dziwić. A
      jakby tak do Polski jakieś obce wojska wkroczyły i chciały
      nas „nawracać” to co byśmy powiedzieli?
    • wujcio44 Re: Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 13:47
      camerota napisała:

      > Coz nowego? Niejedni juz polamali sobie zeby na Afganistanie, a
      > durni amerykanie nie chcieli sie uczyc na bledach rosjan.

      No co ty wypisujesz? Przecież Rosjanie są nieomylni.

      > Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam porzadnie dokopia!

      Czy nie zauważyłeś, że zdanie, które napisałeś jest wewnętrznie sprzeczne.
      • yurek11111 Re: Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 15:09
        Odpowiadasz na:
        wujcio44 napisał: > Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam
        porzadnie dokopia!
        >
        > Czy nie zauważyłeś, że zdanie, które napisałeś jest wewnętrznie
        sprzeczne.
        ********************************************************************

        <>Nie widze "wewnetrznmej sprzecznosci" w zdaniu, w Afganistanie
        jest wiecej niz dwie "strony", i pomimo nagannosci postepowania
        Talibow,mozna im kibicowac,w konflikcie z wojskami ONZ, ktorych
        nagannosc postepowania jest jeszcze wieksza niz Talibow...

        <>Zaznaczam ze jest to logiczna analiza zdania, i nie musi ta
        analiza byc moja opinia.
        • wujcio44 Re: Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 15:24
          > Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam
          > porzadnie dokopia!

          Nie jestem za Legią, ale mam nadzieję, że wam, wiślakom Legia porządnie dokopie.
          • yurek11111 wujcio44, nic nie zrozumiales z logiki... :-))) 14.03.08, 15:33
            Odpowiadasz na:
            wujcio44 napisał:

            > > Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam
            > > porzadnie dokopia!
            >
            > Nie jestem za Legią, ale mam nadzieję, że wam, wiślakom Legia
            porządnie dokopie
            ******************************************************************

            <>Mozna wypowiedziec takie zdanie , jezeli jest sie kibicem np.
            Pogoni Szczecin, i nie ma w tym zadnej sprzecznosci....
            • wujcio44 Re: wujcio44, nic nie zrozumiales z logiki... : 14.03.08, 15:43
              yurek11111 napisał:
              > <>Mozna wypowiedziec takie zdanie , jezeli jest sie kibicem np.
              > Pogoni Szczecin, i nie ma w tym zadnej sprzecznosci....

              Ale w takim meczu kibice Pogoni są ZA Legią. Oni w ogóle są za Legią. Żaden
              szanujący się szalikowiec Pogoni nigdy nie powie, że nie jest za Legią.
              • yurek11111 Re: wujcio44, nic nie zrozumiales z logiki... : 14.03.08, 16:44
                <>wujcio44,litosci,odpowiedzialem na Twoj "post":
                "> Nie jestem za Talibanem, ale mam nadzieje ze wam porzadnie
                dokopia!

                Czy nie zauważyłeś, że zdanie, które napisałeś jest wewnętrznie
                sprzeczne.",
                a ty mnie wciagasz w dylematy szalikowcow.... :-)))))))
                ********************************************************************
                Odpowiadasz na:
                wujcio44 napisał:

                > yurek11111 napisał:
                > > <>Mozna wypowiedziec takie zdanie , jezeli jest sie kibicem np.
                > > Pogoni Szczecin, i nie ma w tym zadnej sprzecznosci....
                >
                > Ale w takim meczu kibice Pogoni są ZA Legią. Oni w ogóle są za
                Legią. Żaden
                > szanujący się szalikowiec Pogoni nigdy nie powie, że nie jest za
                Legią.


    • yurek11111 Kanada pozostanie w Afganistanie do 2011 r i..... 14.03.08, 15:39
      ....zwiekszy ilosc zolnierzy o 1000 zolnierzy, wlasnie dzis
      przeglosowal to parlament kanadyjski...
      • darthmaciek bardzo dobra wiadomosc!! 14.03.08, 15:43
        w kwietniu Sarkozy ma oglosic wyslanie wojsk francuskich na
        poludnie, co tez jest dobra wiescia...

        a o "wielkiej wiosennej ofensywie" talibow slychac od 2004 roku - i
        jakos nigdy do niej nie doszlo...
        • yurek11111 O talibach nie slysza ci ,co nie chca slyszec..:-) 14.03.08, 16:29
          <>"Korytarz talibów

          Już co najmniej od dwóch-trzech lat talibowie przekradają się pod
          Kabul ze swoich baz na południu i wschodzie kraju. Panoszą się w
          prowincji Wardak leżącej ledwie 30-40 km od stolicy."

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5020630.html


          <>Natomiast z Kanada ,to jest bardzo ciekawy przyklad ,jak
          rozne "lobby",manipuluja i potrafia zmieniac polityke panstw....
          <>Do stycznia 2006 roku w Kanadzie, przy wladzy byli liberalowie,
          pod wodza Chretiena a potem Martina , ktorzy nie spieszyli sie do
          uczestnictwa w awanturach W.Busha, pod nazwa "wojna z terrorem", co
          bardzo nie podobalo sie neoconserwie z USA, ktora chetnie by
          widziala jak najwiecej innych panstw walczacych w obronie i
          interesie USA i Izraela.
          <>Wtedy uruchomione zostalo kanadyjskie " Izrael lobby", ktore w
          Kanadzie nosi nazwe UJA i CJC, i ktore w mediach
          rozdmuchalo "lapowkowy skandal" Chretiena, obryzgujac "blotem" jego
          nastepce Martina i partie Liberalna.
          <>W styczniu 2006 r, w wyborach zwyciezyli konserwatysci, a jednym z
          pierwszych pociagniec rzadu konserwatywnego premiera Harpera, bylo
          wyslanie wojsk kanadyjskich do Afganistanu wramach operacji NATO, w
          liczbie 2500.
          <>Kanadyjczycy zaczeli ginac za ...., no za co?
          <>Do dzis w Afganistanie zginelo 80 kanadyjskich zolnierzy.
          <>Ciekawostka jest ze Chretien i Martin , zostali oczyszczeni z
          zarzutu lapowkarstwa przez kanadyjskie sady...:-)))))
          *********************************************************************
          Odpowiadasz na:
          darthmaciek napisał:

          > w kwietniu Sarkozy ma oglosic wyslanie wojsk francuskich na
          > poludnie, co tez jest dobra wiescia...
          >
          > a o "wielkiej wiosennej ofensywie" talibow slychac od 2004 roku -
          i
          > jakos nigdy do niej nie doszlo...


          • darthmaciek "przekradanie sie" nie bardzo pasuje do ofensywy 14.03.08, 17:23
            zamachy samobojcze, podkladanie min, strzelanie z mozdzierzy i
            wyrzutni rakietowych (i szybki odskok), sporadycznie zasadzki na
            konwoje, najczesciej za pomoca zdalnie detonowanych bomb (rzadziej
            ostrzalu z AK-47 i RPG-7) - to wszystko jest zaledwie partyzantka.
            Kosztujaca niestety zycie zolnierzy NATO, ale nijak nie przystajaca
            do "wielkiej ofensywy" zapowiadanej na kazda kolejna wiosne od 2004
            roku...
            • yurek11111 Im dluzej, tym gorzej,najpotezniejsza armia swiata 14.03.08, 17:59
              ...po siedmiu latach , moze "poszczycic"sie, ze talibowie
              przekradaja sie a nie chodza z podniesionym czolem, w odleglosci 30-
              40-tu kilometrow od stolicy Afganistanu....
              <>Hmmm,cos to zwyciestwo Pyrrusem mi pachnie.... :-)))))
              • darthmaciek mozna na to spojrzec z drugiej strony 14.03.08, 18:06
                siedem lat wojny w Afganistanie i straty Amerykanow w Afganistanie
                nie doszly jeszcze nawet do czterystu zabitych - podczas gdy do 1986
                roku Sowieci stracili juz ponad 10 tysiecy zabitych (i jeszcze
                jakies trzy mialy zginac przed koncem wojny). Zas w gorach
                Afganistanu czai sie jakies 10 do 12 tysiecy partyzantow - podczas
                gdy w 1986 roku ZSRR mial przeciw sobie bez mala 200 (dwiescie)
                tysiecy mudzahedinow... Wreszcie wiekszosc Afganistanu jest wciaz
                spokojna (zwlaszcza polnoc i centrum - gdzie dekuja sie Niemcy),
                walki zas trwaja glownie w kilku prowincjach poludnia. W 1986 roku
                dla Sowietow nie bylo ani jednego bezpiecznego miejsca w calym
                Afganistanie... Dorzucmy do tego fakt, ze ZSRR utrzymywal w
                Afganistanie ponad 150 tysiecy zolnierzy, podczas gdy cala koalicja
                w tej chwili nie ma nawet 50 tysiecy ludzi w Afganistanie, w tym
                czesc nawet nie bierze udzialu w walce bo siedzi na bezpiecznej
                polnocy...

                Patrzac z tej strony - nie wyglada to tak zle...
                • yurek11111 Jezeli celem byla minimalizacja ofiar USA, to... 15.03.08, 15:37
                  ...mogli nie napadac na Afganistan i wtedy by nie poniesli ZADNYCH
                  strat.... :-))))
                  <>Co Ty porownujesz, ze ruscy gorzej w doooope dostali, marna to
                  pociecha... :-)))))
              • uniaeuropejska1 Re: Im dluzej, tym gorzej,najpotezniejsza armia s 17.03.08, 16:36
                A to muzułanie mają wypisane na czole kto z nich jest talibem a kto
                nie? Dobre,że i tym może się poszczycić.
                • uniaeuropejska1 Re: Im dluzej, tym gorzej,najpotezniejsza armia s 17.03.08, 16:40
                  Errata: ma być muzułmanie.
          • uniaeuropejska1 Re: O talibach nie slysza ci ,co nie chca slyszec 17.03.08, 16:34
            Lobby? To raczej partie.A partia po wygranych wyborach ma prawo
            prowadzić inna politykę zagraniczną niż jej poprzednicy.
        • uniaeuropejska1 Re: bardzo dobra wiadomosc!! 17.03.08, 16:32
          Może i doszło w tym sensie,że talibowie wysłali sporo swoich
          oddziałow które szybko zostały unicestwione.Ofensywa została
          zastopowana już w zarodku.
      • uniaeuropejska1 Re: Kanada pozostanie w Afganistanie do 2011 r i. 17.03.08, 16:30
        I dobrze.
    • aferal.z.platformy.demoratycz a Rydzyk z Torunia uderza na Warszawę 14.03.08, 15:49
      a posrednio i w całą UE. UE stała się zakłądnikiem szarlatana w
      sutannie za sprawą Jarkacza który przymljaąc sie do niego stracił
      kontrolę nad własnym elektoratem, tak wiec nasza sytuacja nie jest
      dużo lepsza niż w Afganistanie pod rządami talibów
    • talibani Dzięki Bogu i GW Bushowi 14.03.08, 18:01
      Dzięki Bogu i GW Bushowi oraz jego szajbusom spod znaku Born Again. Dostanie się do rąk wyznawców proroka masa ciekawego sprzętu pozostawionego przez niewiernych, którzy nie szczędząc środków szkolą i uzbrajają afgańska armię, lokalnych komendantów, budują bazy, lotniska, bunkry. I jeszcze cieszą się jak dzieci gdy "sojusznicy" rosną w siłę i nabierają sprawności.

      Jak 30 lat wstecz :)

      • abhaod Re: Dzięki Bogu i GW Bushowi 14.03.08, 18:06
        pobożne życzenia talibańskiego oszołoma...talibowie poza poparciem Iranu nie
        mają żadnych sojuszników, paru samobójców, to jak strzelanie na wiwat
        www.apostatesofislam.com/media/video/stoning_video_100kbps.wmv
    • henrywigo Talibowie uderzają w Kabul 14.03.08, 20:26
      Szkoda czasu i pieniedzy na ta chece w Afganistanie.Anglicy i Sowieci
      dosy dobrze sie tam doswiadczyli.A Karzaj zyje dzieki kontraktora na
      pozyczonym czasie.
    • grogreg Re: Talibowie uderzają w Kabul 17.03.08, 16:38
      Proponuje abys sie troche rozerwal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka