Dodaj do ulubionych

TVP: misja czy oglądalność

19.03.08, 01:53
Staszewskiego - tego "moralizatora" i "buntownika" od siedmiu boleści
interesuje tylko kasa i kapitalistyczna dżungla, którą jeszcze dekadę temu
ganił - stąd poparcie dla prywatyzacji. Swoją drogą, interesująca metamorfoza.
Artysta (ci, którzy znają jego teksty, wiedzą, o jaką postać mi chodzi w
rzeczywistości) nie powiedział tylko jednego: skąd ludzie mają czerpać
rzetelną, wiarygodną i bezstronną informację, publicystykę i kulturę na
poziomie. Może z jego pioseneczek?
Z Kutzem zgadzam się w jednym: TV powinna być finansowana z budżetu, skoro
abonament to i tak podatek. Tyle, że wtedy należałoby zrezygnować z reklam i
zlikwidować tę schizofrenię, każącą pokazywać "Gwiazdy na lodzie" i -
powiedzmy - "Plac Zbawiciela" - na jednej antenie. Skąd kasa? Choćby zamiast
wojny w Iraku.
Poza tym wyłoniony w konkursie prawdziwy menedżer na stanowisku prezesa od
razu zmniejszyłby koszty tego molocha o 80 procent. To wie każdy, kto widział,
ile osób tam pracuje, co one robią i za ile. Tyle, że konkursy to kwestie
techniczne. Walcząc o odpartyjnienie Kutz proponuje poddanie telewizji jak
najbardziej partyjnym przecież ministerstwom. To ślepy zaułek, bo przecież
każda partia ma swoje "środowiska twórcze".
Moim zdaniem, pomysł z Krajową Radą nie był taki zły, tyle że należałoby
odpolitycznić sposób powoływania jej członków.
Tylko kto to przeprowadzi? Politycy?
Obserwuj wątek
    • darek.styczek Bardzo miarodajne przykłady twórców, buchachacha! 19.03.08, 09:43
      Platformiany były reżyser, którego twórczość ogranicza się teraz do
      reżyserowania spektakularnych komentarzy politycznych i Kazio S., który nie
      wyrósł jeszcze z anarchicznego pokrzykiwania. Tylko jakoś mu te niezłomne zasady
      nie przeszkadzały w przyjęciu nagrody J.Kaczmarskiego ufundowanej prze prezesa
      TVP - A.Urbańskiego - pecunia (30 tys.zł) nie śmierdzi nawet Kaziukowi...
      Ciekawe kto ufunduje kolejną : )))))

      Czy naprawdę wszyscy twórcy tak myślą? Gazeto, bardzo proszę o więcej
      staranności w konstruowaniu manipulowanych artykułów - niech chociaż sprawiają
      wrażenie obiektywnych. Takie gnioty urągają nawet przeciętnemu (jak mój)
      intelektowi...
    • ubik_2008 Kazik 19.03.08, 10:22
      Z biednym Kazikiem problem polega na tym, że ona się po dwudziestu
      latach ciągle buntuje przeciwko PRL-owi. Już niedługo jako emeryt
      będzie do wnuków nadal pokrzykiwał: Precz z komuną - Dobrze dziadku,
      nie krzycz, bo się zmęczysz.
      Z prawdziwego buntu została mu tylko koafiura.
      Dzisiaj to jest tylko neoliberalna konserwa, która niczego nie
      rozumie z otaczającej go rzeczywistości.
    • toja3003 Po co w ogóle media tzw. publiczne? 19.03.08, 11:22
      Po co w ogóle media tzw. publiczne?
      Ileż w nich marnotrawstwa podatniczych pieniędzy
      nie mowiąc już o nonsensowności abonamentu
      radiowo-telewizyjnego.

      Przecież media papierowe (prasa, książki)
      znakomicie sobie radzą bez wtrącania się
      państwa. Czy rząd ma zacząć drukować
      publiczne gazety, publiczne ksiażki
      i ściągać za to abonament prasowo-książkowy?

      A cóż takiego jest w RTV publicznym czego
      nie ma na kanałach prywatnych? Na ekranie ten sam
      Rambo tu i tam biega z karabinem a w radio
      leca te same "hity z satelity".

      Szczytem kuriozalności jest utrzymywanie
      telewizji "Polonia".

      Proponuję: zlikwidować abonament RTV
      i zredukować liczbę państwowych kanałów radiowych
      do 1-go, telewizyjnych do 1-go i opłacać to
      z budżetu; zamiast dotychczasowego profilu TV Polonia
      (odgrzewane kotlety z innych kanałów) nadawać
      profesjonalny program w obcych językach promujący
      Polskę.

      I proszę o opublikowanie listy wydatków TVP wraz z płacami – to są
      nasze pieniądze.
      • mateoni1 Re: Po co w ogóle media tzw. publiczne? 19.03.08, 12:28
        Mimo wszystko Trójka i Bis różnią się od stacji komercyjnych (np. w Bis nie ma reklam), no i jest Dwójka, program, który nie zarabia na siebie.
        Nawet w przypadku TVP nie wiem, czy Polsat lub TVN "odważyłby" się emitowac takie filmy jakie prezentowane są np. w cyklu Kocham kino.
        • pako113 Re: Po co w ogóle media tzw. publiczne? 20.03.08, 08:25
          Program Drugi Polskiego Radia jest wzorem niekomercyjności, jeżeli
          jeszcze udałoby się stworzyć jego odpowiednik w Telewizji Polskiej,
          to misja byłaby spełniona, a resztę rzeczywiście należy rozsprzedać
          prywatnym nadawcom, bo po co dźwigać ten moloch i całe to Koloseum?
        • darek.styczek Re: Po co w ogóle media tzw. publiczne? 20.03.08, 10:14
          Zgadzam się, wszyscy jęczą, że w tvp nie ma misji, tylko nikt nie porówna choćby
          repertuaru filmowego tvp i tvn. Nikt też nie przyjrzy się temu co na zewnątrz
          finansuje tvp - mam na myśli dobre polskie kino, które wbrew opiniom
          malkontentów ma się coraz lepiej - to zasługa w dużej mierze tvp, bo Pan Mariusz
          W. nie dałby grosza na filmy typu "Pora umierać", "Sztuczki" czy "Wszystko
          będzie dobrze".
          Po to są właśnie media publiczne, żebyśmy nie musieli w koło Macieju oglądać
          szitu, jaki serwują nam panowie Solorz i Walter. W radiu widać to równie dobrze
          - porównajcie sobie Trójkę czy Biskę do plastiku w Zetce czy RMFie.

          • toja3003 wszystko to pięknie ale po co tyle 20.03.08, 12:01
            wszystko to pięknie ale po co tyle publicznych programów TV?

            Misja tak, ale nic więcej, żadnych reklam, komercji i oczywiście
            żadnego abonamentu RTV. Od czego jest budżet?

            W porządku jeśli media publiczne to proponuję tylko misję w nich
            zostawić, po co "Rambo" i szereg innych programów, podobnych jak
            w stacjach prywatnych? Po co reklamy w TV publicznej?
            I jeszcze abonament i jeszcze dofinasowywanie z budżetu.

            Nie za dużo tego? A niech będzie Hamlet 3 godziny, bez reklam
            od 20-tej do 23-ciej. Na to wystarczy j e d e n program a nie
            powtarzanie przez 2-kę to co wczoraj było w jedynce a przez Polonię
            to co było w 2-ce. Na to szkoda naszych pieniędzy.

            Albo ostatnio to ciągłe pitolenie na antenie typu „tej audycji nie
            usłyszelibyście bez abonamentu”. Nie róbcie ze mnie barana radiowcy!
            Po to żeby zrobić audycję potrzebna jest kasa ale może być też z
            budżetu a nie musi być ze specjalnego podatku RTV, jakim jest
            nieszczęśliwy abonament, zgadza się? Czy ma być też specjalny
            abonament na państwowe szkoły, na państwowych urzędników, na
            policję, wojsko i co tam jeszcze jest państwowego? To niby czemu ma
            być na RTV? Bo tak zawsze było? Bo przyjemnie jest mieć budżetowe
            dotacje i jeszcze abonament i jeszcze wpływy z reklam. Nie za dużo
            tego? I proszę mi wyrzucić z publicznego radia i TV wszelką komerchę
            i te obrzydliwe reklamy. Za co mam płacić ten abonament? Za reklamy
            proszku do prania, biegającego po ekranie Rambo (dobry film ale od
            tego jest prywata tak?) i wysłuchiwaniu w publicznym radio audycji
            typu „hity z satelity”? Sory, ale magnetofon, diwidi, sidi i co tam
            jeszcze z mp3, mp4, mp5 to ja mam w domu i od muzycznej sieczki dla
            wszystkich i dla nikogo to są stacyjki prywatne i chwała im za to
            ale proszę w radio publicznym tego nie dublować, owszem opera,
            Szekspir, teatr TV i tym podobne niszowe rzeczy, proszę bardzo i
            niech się każdy potem sam zastanawia dlaczego Słowacki zachwyca
            skoro nie zachwyca ale bez zmuszania do płacenia abonamentu.
    • tbarbasz TVP: misja czy oglądalność 20.03.08, 11:29
      Po pierwsze - nie samą KASĄ człek żyje.
      Jaka tam Telewizja Publiczna (czy Radio Publiczne) - to Spółki Prawa Hadlowego (
      S.A. ), a nie organizacje non-profit pożytku publicznego.
      I to należałoby natychmiast zmienić, aby zakończyć ten beznadziejny wyścig
      szczurów do dna - "tu kasa tam biba", "podrygi z gwiazdami na lodzie czy na
      parkiecie" i "przebojowa Nataszka".
      Absolutne zero reklam - finansowanie wyłącznie z abonamentu! Ściagnąć go łatwo
      potrzebna jest tylko "wola polityczna".
      Limit reklam zastąpić limitem wystąpień politycznych - jeden dziennik do 20
      minut, dwa serwisy informacyjne po 10 minut i tyle!
      Publicystyka i komentarze polityczne - limit maksimum 60 minut dziennie i to
      wyłącznie poza "Prime Time" (poza godzinami 18.00 - 22.00).
      "Wytępy" p.Olejnik i p.Lisa - oddać komercji - BO ONE SĄ KOMERCYJNE! Służą
      wyłacznie promocji własnej ich autorów (i jeszcze mam im za to płacić???)
      Dwa kanały TV:
      I - ogólny dość lekki, ale bez przesady: RAMBO 231 do TVN i Polsatu!
      II - wyższa kultura, teatr, dobre filmy, muzyka.
      Radio:
      I, II i III - wystarczy. I zbliżyć z "Biską", II - trochę bardziej "umuzycznić",
      bo nowoczesne radio nie może tyle gadać, III trzymać tradycję, ale z "młodymi
      naprzód iść".
      Resztę oddać, ale od tego, co powyżej WARA!!!
      Tylko wtedy, gdy media "publiczne" nie BĘDĄ MUSIAŁY ścigać się na oglądalność z
      komercyjnymi w celu pozyskania reklam TVP i PR będą mogły podnieść poziom. A
      alternatywa spowoduje, że i TVN i Polsat będą musiały też się "podciągnąć"
      • mateoni1 Re: TVP: misja czy oglądalność 20.03.08, 14:48
        Czy można jeszcze bardziej "umuzycznic" PRII? Przecież 90% czasu antenowego to właśnie muzyka, i to muzyka jakiej nie usłyszysz w innym radiu w tym kraju. A jeśli już są audycje niemuzyczne, to nie jest to polityka, tylko programy o kulturze, historii itp.
        > alternatywa spowoduje, że i TVN i Polsat będą musiały też się "podciągnąć"
        To jest chyba nadmierny optymizm (niestety), czy się to komuś podoba, czy nie, programy typu: gwiazdy jeżdżą/tańczą/śpiewają/recytują, zawsze będą miały większą widownię niż teatr TV, czy opera.
      • klioklio Re: TVP: misja czy oglądalność 20.03.08, 15:42
        I jeszcze jedno: w pelni popieram to ,co napisał tbarbasz
    • klioklio TVP: misja czy oglądalność 20.03.08, 15:39
      Misja TVPis polega na niekończących sie opowieściach o ubekach i ich
      ofiarach w wykonaniu towarzystwa adoracji IPN-u.Ale "Wielką
      Grę",która miała ogladalność 2 mln - usunięto.Miała ona dwie
      wady:pochodziła z PRL-u i stała na wysokim poziomie.Zbyt wysokim jak
      na elektorat PiS-u.
    • balajan TVP: misja czy oglądalność 05.04.08, 15:43
      Jeśli misja to czyja i za czyje pieniądze?
      Jeśli misja to powinna czegoś uczyć,nauczać, co wartoścowego pokazywać, pytam czy blużnierstwa,kłucących się tzw polityków nie dopuszczających się wzajemnie do głosu to jest przykład do naśladowania,czy usadowienie dody w jury to jest przykład do naśladowania czy ubliżanie mi jako temu na którym wymuszono płacenie haraczu za coś czego oglądać się nie da.Przestańmy się ogłupiać jest instytucja ,która za wydarte nasze pieniądze robi za reklamę dla wybrańców.
      Proponuję dwa rozwiązania:
      1 Jeśli misja to niech płaci ten kto ma tę misję do wykonania
      2 Zakodować,jeśli będą chętni niech płacą rozkodowanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka