maruda.r
31.03.08, 07:36
Polityk SLD: - Bo ma groźnego rywala sekretarza generalnego Grzegorza
Napieralskiego, który zamierzał pojechać na kongres jako przywódca obozu
LiD-osceptyków.
Ogłaszając koniec koalicji z Demokratami, Olejniczak wyrwał mu z ręki
sztandar. - Grzesiek będzie musiał teraz wymyślić na nowo linię podziału -
żartuje nasz rozmówca.
**********************************
Być może ten ruch pozwoli Olejniczakowi utrzymać fotel szefa SLD, ale cena
może być zbyt wysoka, a sztandarowy Sierakowski zbyt siermiężny, by mógł
zostać zaakceptowany, jako nowy ideolog SLD.