Dodaj do ulubionych

Energia atomowa w Polsce?

05.04.08, 09:53
CARNIVORE "TECHNOPHOBIA"

You fear change and all that's new
stand in the way of progress
like primitive man afraid of fire
'till he explored it's many uses
The power of the atom at our disposal
yet it is called unsafe
nuclear energy so clean and pure
your ignorance is a disgrace
Do not resist
it is your destiny
have we not all become
the children of technology
Holding your fate in a magnetic grip
of all your irrational fears
the shadow of machinery cast upon the flesh of man
blood, sweat, and gears
the robots of dawn offsprings the industry
spot you in the cobalt blue light
one fell swoop and you've become a memory
away with your intrusive life
Into the reactor!
You worship a dead man hung with nails
only a fool would die for the sins of humanity
on your knees before electronics
lets replace this religious insanity
tear down the churches instead on the ground
build there the holy reactors
give us the children science and math
in place of bibles and pastors
You bleeding heart liberals
who oppose the Nuclear Regulatory Commission
must be compelled to retire
you serve only as obstacles and should be used
to fuel the nuclear pyre
Obserwuj wątek
    • gnago Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 09:55
      O te naście lat za późno. Mam wrażenie że w rządach RP panuje wyłącznie negatywny dobór kadr. Mam nadzieję, że "fachowcy" okażą się fachowcami i wybiorą nie stareńki zaniechany WWER 1000 tylko coś nowszego i znacznie bezpieczniejszego. Podobają mi się projekty szwedzkie z naturalnym wyłączaniem reaktora(pręty paliwowe wsuwane od dołu - brak dopływu energi opadają pod własnym ciężarem). I ta automatyka w zasadzie bezobsługowa.
      • baby1 W ciągu najbliższych 15 lat będzie u nas kryzys 06.04.08, 14:50
        energetyczny większy niż w ostatnio w RPA. Elektrownie jadrowe
        trzeba budować a nie gadać o nich bo to nic nie daje.
    • apf Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 09:56
      Obawa przed energią jądrową jest objawem ignorancji, nowoczesne technologicznie konstrukcje reaktorów jak 4S Toshiby gwarantują najwyższy poziom bezpieczeństwa.
    • darkraj Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 09:56
      ===================================== He, he, he. O trzydziesci lat
      ZA POZNO! Gdyby nie celowy, gospodarczy sabotaz "wyzwolicieli" z
      solidarnosci pod wodza KORu, juz dawno mielibysmy energii
      elektrycznej pod dostatkiem.
      Wlasnie z Zarnowca, gdzie nawet dostawy paliwa mielismy gwarantowane
      po "wschodniorynkowych" cenach.

      Tak samo zreszta, jak darmowe dostawy gazu, tytulem tranzytu z Rosji
      do Niemiec i Francji przez nasze terytorium.
      Teraz przyjdzie nam kupowac gaz po cenach komercyjnych
      od....Niemcow!
      Czy w Polsce zawsze wszystko musi byc "do gory nogami"????
    • mauyprezes Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 10:20
      Lachistańćzycy mentalnie dalej w latach 50-tych, zaraz zaczną strajkować górnicy
      że przez elektrownie stracą prace, kobiety w ciąży że przez elektrownie urodzą
      niezdrowe dzieci, i mieszkańcy miejscowości w której ma zostać wybudowana że
      odpłyną im wody podskórne i umrą z pragnienia, albo może nawet i na syfilis.
      Miło mieć status państwa bezatomowego, ale niech ktoś popatrzy co się dzieje w
      okolicach Turowa, Bełchatowa czy Łazisk. Mam nadzieje że coś z tego będzie...
      • horpyna4 Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 10:55
        Prawie nikt nie wie, że tradycyjne elektrownie węglowe, poza
        paskudzeniem np. związkami siarki, powodują SKAŻENIE RADIOAKTYWNE
        otoczenia. Otóż klasyczne popioły mają dość znaczną radioaktywność.
        Po prostu w węglu jest pewna, procentowo niewielka, ilość
        pierwiastków promieniotwórczych. Nie ulegają one spaleniu (w postaci
        gazowej łatwiej rozwiałyby się w atmosferze do bardzo maleńkiego
        stężenia) i w popiołach ich koncentracja jest już całkiem spora. A
        jak wiadomo, dymy nad kominami to jeszcze u nas normalność. No i to
        wszystko całymi latami osiada dookoła.
        • swantevit Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 11:14
          A mamy ludzi do obslugi tych elektrowni?
          Patrzac na naszych "fachofcuff" w polityce, gospodarce(polityce
          gospodarczej) i w wojsku to strach sie bac!
          • arkadiusz.knapik akurat jeżeli chodzi o kadre techniczną 06.04.08, 12:55
            to jest masa obijających się po instytutach naukowych dr fizyki jądrowej. może
            jakbyśmy wybudowali taki nowoczesny ośrodek energii nuklearnej, to by się wolne
            przebiegi tych wszystkich dr zagospodarowało. kadra techniczna to też nie jest
            problem. inteligentnych, dobrze wykształconych inżynierowów to w Polsce bez
            problemu się znajdzie, to jest kwestia pieniędzy czy Ci ludzie wybiorą pracę w
            Polsce, czy wyjadą do prawdziwych ośrodków naukowych na zachodzie. Jeśli chodzi
            o kadrę dla elektrowni, to w Polsce moglibyśmy z 10 budować i też bez obaw o
            pracowników.
            • swantevit Re: akurat jeżeli chodzi o kadre techniczną 06.04.08, 13:15
              Tu nie chodzi o inteligencje a o pewien poziom cywilizacyjny gdzie
              stosunek do takich kluczowych pojec jak bezpieczenstwo,
              odpowiedzialnosc, rzetelnosc sa w polsce sa w polsce w powijakach..
    • dystans4 Najwyższy czas!!! 05.04.08, 11:16
      1. Energetyka jądrowa (w przyszlości termojądrowa) nie powoduje emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a spalanie każdego innego paliwa (poza czystym wodorem) - tak. Wprawdzie nie sądzę, by Rosja mogła gromadzić stare paliwo jądrowe kilkanaście km pod ziemią (najgłębsze kopalnie, o ile wiem, mają głębokość ok. 2 km), ale na Syberii miejsce centralnego składowania odpadów jądrowych) powstaje. Nadzorowane przez USA.

      2. Jeśli chodzi o gromadzenie odpadów w Polsce, nie widzę w tym najmniejszego problemu, wystarczą szyby starych kopalni o głębokości kilometra. Niech jaki terrorysta spróbuje je stamtąd wydostać. Aktywność sejsmiczna znikoma, znikome zagrożenie (a nawet jakby się tam co poruszyło, to tylko by mocniej zapuszkowało owe odpady.

      3. W naturze leżą sobie te substancje promieniotwórcze pod ziemią, radon ulatuje w ilościach chyba o (sic!) wiele rzędów przekraczających jakąś tam (jaką? – ja nie wiem) emisję gazów promieniotwórczych z elektrowni jądrowych (z obiegu pierwotnego? – chyba się komu mózg przegrzał). Żadnemu ekologowi to nie przeszkadza, a mogłoby. Podziemne strumienie mogą świństwo wypłukać i skazić środowisko, ktoś mógłby kopać tam studnię albo dól i sobie zaszkodzić. A jak radioaktywne odpady zamknięte w specjalnych pojemnikach po wykorzystaniu leżą kilometr czy dwa pod ziemią, zabetonowane i oznaczone, to źle.

      4. Odpady po produkcji energii z węgla (popiół) są radioaktywne. Tak bardzo, że kiedy (za komuny) zbudowane pod Warszawą osiedle z pustaków z popiołów z jednej z warszawskich elektrowni, domy były tak radioaktywne, że ludzie chorowali i zrobiła się afera (oczywiście do prasy się to nie przedostało). Gdyby pod Warszawą (czy gdziekolwiek) zrobiono skład odpadów radioaktywnych, na głębokości np. 500 m (robi się kilometr pod ziemią, dwa kilometry), nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przy takim szybie mieszkać. A koło hałdy z popiołami (albo w domu zbudowanym z radioaktywnych popiołów) mieszkać nie chciałbym za nic. Zasiedliłbym takie miejsca ekologami, może po mutacji by z nich co pożytecznego wyrosło.

      5. Kilka razy próbowałem rozmawiać z nimi w czasie audycji radiowych (w TOK FM i nie tylko). Ja, że to energia jądrowa jest najczystsza (z powszechnie dostępnych dziś w dużej ilości), on – żebym „spytał pani Krysi z kiosku albo osiemdziesiąt procent Polaków”, to powiedzą, że odwrotnie. Znaczy, zdaniem tzw. ekologów ilości odpadów i stopień zagrożenia, jakie niosą, ustala się poprzez głosowanie. Jeden z kolegów powiedział, że obiegowe staje się powiedzenie „głupi jak ekolog”.

      6. Ktoś policzył, że na dostarczenie węgla z kopalni do elektrowni w ilości potrzebnej do zastąpienia dużej elektrowni atomowej wymaga ogromnych (nie będę podawał liczb, bo nie pamiętam) inwestycji i również oznacza niszczenie środowiska. Miliony ton dwutlenku węgla i innych świństw w atmosferze, oraz promieniotwórcze popioły z elektrowni węglowych to koszmarny problem. Stosowanie instalacji odsiarczających (filtrów) powoduje duże obniżenie efektywności produkcji energii (dawniej straty wynosily 20-25%, obecnie jest to chyba nieco mniej, niż 10% - tak duży jest pobór mocy przez te filtry). A jak się jaki filtr zepsuje, to w mediach nie ma o tym nawet wzmianki. Nie znam tematu, ale nie wierzę, żeby się nie psuły, czy nie wymagały przeglądów i konserwacji.

      7. Wiatraki są bardzo niepewnym i drogim źródłem energii (nakłady na jednostkę otrzymywanej mocy są kilka razy wyższe, niż w przypadku energetyki atomowej w dużej skali). I tak trzeba mieć w zapasie zbudowane w tym celu zwykłe elektrownie i trzymać kotły pod parą (w razie jak wiatr przestanie wiać). Choćby z tego względu okazuje się, to kompletny niewypał w skali gospodarki, nawet tam, gdzie dużo wiatru jest. Jako uzupełnienie – tak.

      8. Ponadto wielkie wiatraki nie są nieszkodliwym źródłem energii. Niszczą środowisko infradźwiękami, ekolodzy twierdzą, z ich otoczenia uciekają zwierzęta i ptaki, po dluższym czasie widać także ubytki roślinności.
      9. Słyszałem (nie potrafię podać źródła, ale mówił fachowiec), że pozyskanie wszelkiej sztucznie sadzonej biomasy wymaga tyle energii (energia dla traktora, transportu, przerobu itd., również ze spalania), że porządnie policzona nadwyżka jest bardzo mała i to wszystko nie ma sensu ani w wymiarze gospodarczym, ani ekologicznym.
      9. We Francji ludzie mają energię elektryczną bodajże dwukrotnie tańszą, niż w Polsce.
      10. Katastrofa czarnobylska wydarzyła się nie przez błąd czy przypadek, a wskutek przestępczych eksperymentów wojskowych, jakich nie chciała przeprowadzić żadna inna elektrownia w całym Związku Sowieckim (próbowali takie znaleźć). Gdyby nad miastem rozproszyć ileś tysięcy ton bakterii wąglika, czy innego świństwa (środków ochrony roślin), skutki byłyby jeszcze gorsze. Ale nikt nie myśli zamykać rafinerii itp. zakładów chemicznych, co najwyżej przenosi się je do Chin i Indii.
      11. Elektrownia atomowa różni się od konwencjonalnej tylko tym, że zamiast zwykłego pieca, w którym się pali węglem, jest reaktor. On tylko wytwarza ciepło. Reszta taka sama. Tymczasem ekolodzy twierdzą, że co jakiś czas mają miejsce awarie w elektrowaniach jądrowych (turbiny, generatory itd.) i dlatego te elektrownie wciąż są niebezpieczne. To kłamstwo, bo prawie zawsze awarie dotyczą nie reaktora, a pozostałej części elektrowni, która jest taka sama niezależnie od tego, czy elektrownia jest atomowa, czy nie i jakakolwiek awaria nie ma nic wspólnego ani z pracą reaktora, ani z zatruciem środowiska.
      12. Nowe konstrukcje reaktorów atomowych wykluczają możliwość doprowadzenia do skutków takich, jakie były w Czarnobylu.
      13. Przy produkcji, transporcie węgla rocznie niezmiennie giną tysiące ludzi i tego zmienić się nie da. W Polsce na 1 mln ton wydobytego węgla ginie 0,5 człowieka, na Ukrainie - 2 ludzi. W Chinach, Indiach, w państwach Afryki pewnie dziesięć razy więcej. W Chinach oficjalnie przyznaje się, że rocznie ginie ok. 4.000 ludzi rocznie, nieoficjalne oszacowania mówią o 15-20 tys. (słyszałem nawet o 40.000). Kiedy człowiek wyniesiony z kopalni umrze z powodu jakichś powikłań chorób nabytych w kopalni (np. ARDS, a może – w Chinach i to możliwe – RDS, niewydolność oddechowa dzieci), to oficjalnie podaje się, że przyczyną śmierci było ARDS (albo zawał serca, czy jakaś infekcja), a nie praca w kopalni. Każdego roku przy produkcji węgla, w transporcie itd. ginie kilka razy więcej ludzi, niż w katastrofie w Czarnobylu. Od czasu tej katastrofy przy produkcji węgla zginęło już może i KILKASET TYSIĘCY LUDZI. Miliony ludzi na świecie chorują na pylicę, na raka i wcześniej umierają.
      14. Obiegowe powinno stać się powiedzenie „szkodliwy jak tzw. ekolog”. Problem w tym, czy musimy tym ludziom ulegać.

      Trzeba się buntować.
      • milleniusz Wydaje się... 05.04.08, 13:11
        Wydaje się, że wiesz o czym mówisz. Ale nie do końca jestem pewien, czy
        poprawnie zidentyfikowałeś przeciwnika:

        > 14. Obiegowe powinno stać się powiedzenie "szkodliwy jak tzw.
        > ekolog" Problem w tym, czy musimy tym ludziom ulegać.

        Sądzę, że problemem jest nie tyle paru krzykaczy i ortodoksów, niekoniecznie
        zasadnie nazywających się "ekologami", tylko te 80% społeczeństwa na które się
        powołują. A raczej brak wiedzy tej części społeczeństwa na temat energii atomowej.

        Dobrze eksploatowana energia jądrowa z pewnością jest czystsza niż energia z
        paliw kopalnych, ale też nie jest jakimś ostatecznym rozwiązaniem głodu
        energetycznego ludzkości. Sprawność systemu wytwarzania energii elektrycznej w
        oparciu o atom (ilość energii otrzymanaj do ilości energii wydatkowanej) też
        jakoś nie powala. Nie pamiętam już konkretnych liczb, więc nie przytoczę, ale
        może ktoś zna ten współczynnik.

        W swoim wywodzie pominąłeś też kwestię pozyskania materiałów rozszczpialnych.
        Wygodnie jest pominąć to zagadnienie, bo to brudna robota. Brudna robota zlecana
        głównie krajom gdzieś daleko od centrum. Nie pamiętam też już ile ton skał
        trzeba przerzucić, aby dostać parę gramów uranu. Może ktoś podpowie.

        Reasumując - atom tak, ale z głową.
        • dystans4 Re: Wydaje się... 06.04.08, 08:45
          A co, czy robota przy węglu nie jest brudna? Mimo to w takiej Australii jakoś umieją sobie z tym poradzić, to taki kraj, że wykluczone, by mógł tam przejść jakiś większy numer z zatruwaniem środowiska. Przepisy są tu tak drakońskie, że mowy nie ma o szkodach choćby porównywalnych z tymi, jakie wywołuje górnictwo i elektrownie węglowe.

          Kiedy pomyślę o setkach milionów, a pewnie już (trzeba policzyć) ponad miliardzie ton CO2 (a przecież to nie tylko z elektrowni węglowych, z węglowodorów płynnych i gazowych też) wrzucanych do atmosfery i górach żużlu i popiołu, jakaś ilość odpadów cokolwiek zatruwających pustynie naprawdę wygląda na błachostkę.

          O ile pamiętam, na 1 gram uranu 235 potrzeba ok. 100.000 ton rudy. Sprawność - podobna, co w elektrowniach konwencjonalnych, to wynika z ogólnych praw fizyki.

          Pozdrowienia
      • ukos Nie trzeba mylić ekologów z ideologami 05.04.08, 14:18
        dystans4 napisał:

        > (...) obiegowe staje się powiedze
        > nie „głupi jak ekolog”.(...)

        "Ekolog" to nazwa profesji, a tych ideologów-pseudoekologów lepiej
        byłoby nazywać "ekologistami" - ktoś już to kiedyś proponował.
        Inaczej niepotrzebnie przydaje im się nienależnego znaczenia i
        powagi.
        • dystans4 Re: Nie trzeba mylić ekologów z ideologami 06.04.08, 13:05
          Niech będzie i tak, byle było.

          A może by tak starać się utrzymać ten wątek jak długo się da na początku forum i w czynie społecznym przygotowywać po jednym wpisie na każdy dzień. Jest na więcej, zdołalibyśmy to zrobić (skoro moderator nie chce).

          Pozdrowienia
      • grosz-ek Kropla dziegciu ... 05.04.08, 19:29
        Prawdą jest, że energetyka jądrowa jest najczystszą i najbezpieczniejszą formą
        energetyki, a ludzkość do tej pory całkiem dobrze radzi z odpadami nuclearnymi z
        elektrowni.

        Niemniej dostrzegam pewne niebezpieczeństwa w miarę jak będzie budowane coraz
        więcej elektrowni atomowych. Będzie bowiem rosło zapotrzebowanie na uran-235,
        którego zasoby na świecie są stanowczo za małe - starczą mniej więcej na
        najbliższe 75 lat. Pewnym dla nich rozwiązaniem, jest przetwarzanie "wypalonego
        paliwa" do paliwa typu MOX (uran+pluton). Jednakże, przygotowanie takiego paliwa
        już nie jest takim "czystym" procesem. Są w nim wykorzystywane duże ilości wody,
        która - pomimo najlepszych filtrów - zawiera radioaktywne izotopy. Już teraz
        Irlandia narzeka, że zakłady przerobu paliwa jądrowego w Sellafield podbijają
        radioaktywność morza.
        Analogicznie wygląda sytuacja z paliwem do reatorów prędkich oraz opartych na
        tor - dość szybko dochodzi w nich do "zatrucia" produktami rozpadu, które hamują
        reakcje rozszczepienia. Paliwo takie wymaga oczyszczenia i przetworzenia - a to
        już jest dość "brudna" robota.

        Tak więc w przyszłości być może będziemy mieli mniej CO2, ale za to jak pięknie
        będą świecić oceany nocą ;-)
    • jmb2 Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 11:18
      Zanim powstanie elektrownia atomowa w Polsce proponuję:
      już w tej chwili zwiększyć nakłady inwestycyjne oraz systemowe
      wsparcie państwa na budowę i wykorzystanie odnawialnych źródeł
      energii w Polsce … co pozwoli na większą dywersyfikację źródeł
      energii a Polska będzie w końcu mogła być Najjaśniejsza i do tego
      jeszcze …. bardzo dobrze Oświetlona - z położeniem jak by nie było
      w pępku Europy (a to od ładnego pępka wszystko się zaczyna i piszę
      to z pełną życzliwością dla użytych w tym zdaniu wyrazów),
      Nowe źródła energii, w każdym miejscu w Polsce, to także:
      - większe bezpieczeństwo oraz duma obywateli korzystających z
      tej energii poprzez ich bezpośredni wpływ na jej wytwarzanie
      (podmiotowość obywateli), zmniejszenie zapotrzebowania na import
      energii oraz większe uniezależnienie państwa … (i może wtedy
      przestaną nami grać i nas omijać … jak nie z rurą to z szerokimi
      torami … itd.),
      - powstanie nowych kierunków szkół zawodowych i specjalistów z
      tej branży,
      - powstanie ośrodków badawczych i miejsca pracy dla twórczych
      ludzi, którzy w PL się marnują,
      - to także większa świadomość społeczna związana z iej
      oszczędzaniem i racjonalnym wykorzystaniem,
      - to także więcej miejsc pracy w sektorze zaopatrywania w
      energię lub ich łagodne przesunięcie w ramach istniejących
      elektrownii (pracujący tam specjaliści znajdą nowe zatrudnienie) itd.
      - to mniejsze straty przesyłu energii na duże odległości,
      - to także zmniejszenie szkodliwego wpływu na środowisko
      poprzez zmniejszenie wytwarzanie energii z konwencjonalnych źródeł
      (węgiel) itd.
      - może już wtedy nie będziemy musieli budować elektrowni
      atomowej a zaoszczędzone pieniądze zainwestujemy w najnowsze źródła
      energii odnawialnej, które do tego czasu zaprojektują Nasi
      Inżynierowie … a wtedy to nadmiar energii będziemy mogli
      eksportować … i dobrze na tym zarabiać –pracując i zarabiając we
      własnym kraju (bo na emigrację wyślemy tylko efekt naszej pracy
      czyli energię … elektryczną a nie siłę … roboczą …. coraz bardziej
      potrzebną w kraju).
      Pozdrawia jeden ze zbyt wielu … emigrantów
      Proponuję także poczytać niniejszy tekst :
      Źródło: Departament Ochrony Środowiska Ministerstwa Środowiska
      Cyt.
      ….. Aby móc wykorzystać istniejący potencjał techniczny odnawialnych
      źródeł energii należy stworzyć odpowiednie warunki sprzyjające ich
      rozwojowi, zwiększyć nakłady finansowe na badania i rozwój
      technologii oraz stworzyć system dofinansowania przedsięwzięć z
      zakresu odnawialnych źródeł energii. W działaniach należy przede
      wszystkim wzorować się na Unii Europejskiej, która od dawna wspiera
      rozwój odnawialnych źródeł energii, a w 1997 roku
      opublikowała "Strategię rozwoju odnawialnych źródeł energii w
      krajach Unii Europejskiej" i związany z nią "Plan Działania".
      Według przewidywań Unii Europejskiej największy wkład do wzrostu
      energii ze źródeł odnawialnych da biomasa, następnie energia wiatru.
      Spodziewany jest także znaczny wzrost zastosowań kolektorów
      termicznych, mniejszy jest spodziewany ze strony fotowoltaiki i
      energii geotermalnej. Natomiast energia wodna prawdopodobnie
      pozostanie drugim co do wielkości odnawialnym źródłem energii, ale z
      małą możliwością wzrostu. W tabeli nr 2 został przedstawiony
      potencjał techniczny w dwóch krajach Unii Europejskiej (Danii i
      Szwecji) oraz w Polsce.
      Porównując dane przedstawione w tabeli można zauważyć, że potencjał
      techniczny odnawialnych źródeł energii w Polsce jest dość duży
      (znacznie większy od potencjału technicznego Danii). Największy
      potencjał techniczny tkwi w promieniowaniu słonecznym, niestety nie
      jest realne, aby w najbliższym czasie nastąpił znaczny wzrost
      wykorzystania energii promieniowania słonecznego w naszym kraju.
      Dlatego należy przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, że posiadamy
      duży potencjał techniczny biomasy w porównaniu z przedstawionymi
      krajami Unii Europejskiej.

      …. W analogicznym okresie dziewięciu lat (1990-1999) systemowego
      wsparcia energetyki odnawialnej w Wielkiej Brytanii zaobserwowano
      średni spadek kosztów produkcji energii z technologii
      wykorzystujących odnawialne źródła energii o 45% i uczynienie
      energetyki odnawialnej w pełni konkurencyjną opcją energetyczną.
      Zatem dalszy jej rozwój według założeń i celów zawartych w Strategii
      wymagałby jedynie selektywnego wsparcia dla nowych technologii
      systematycznie wchodzących na rynek.
      www.bud-media.com.pl/instalacje/numery/n/nr02_2001/art039/art039.html


      • indywidualismus Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 14:36
        Naoglądałeś się Dziennika Telewizyjnego z czasów stanu wojennego, czy
        nasłuchałeś Wielkiego Prezesa Jarosława Kaczyńskiego ? (bo, to w sumie ta sama
        nowomowa). Przerwałem czytanie twego posta po pierwszym zdaniu. Ponowię je,
        jeśli przetłumaczysz to na polski, czytelny i logiczny język.
        No, dobra, przeczytałem też ostatnie. Po pierwsze kłamiesz, bo cena energii
        elektrycznej w WB rośnie, właśnie ze względu na tzw. alternatywne źródła.
        Energia pozyskiwana z wiatru jest mniej więcej 2 razy droższa niż tradycyjna. Po
        drugie oni MAJĄ WIATR !!! Świeżo z oceanu. W Polsce nawet wiatraki nadmorskie
        ledwo kręcą. Gdzie chcesz je stawiać, na szczytach Tatr?
        Aha, nie piszę tego dla ciebie. Ty i tak nie umiesz rozumować. Powtarzasz tylko
        bzdety wymyślone przez innych.
      • darkraj Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 19:54
        ======================================== Absolutna racja >jmb2<, i
        wywod logiczny, i merytoryczny, jak rzadko na Forach GW.

        Tylko, ze Polska miala doskonale kadry, tyle ze wyksztalcone w
        nieslusznej epoce, za to zagranicznym pracodacom absolutnie to nie
        przeszkadzalo.
        W dziedzinie jadrowej bylismy ponoc nawet europejskimi autorytetami.

        O inzynierach przemyslow samochodowego, maszynowego, stoczniowego,
        chemikow, lekarzy tudziez artystow nawet strach wspominac.
        Po 1989 roku WSZYSCY liczyli na nowa, potezna Polske.
        Stalo sie inaczej, i to inaczej az do lez emigranckiej poniewierki.

        Teraz tez nie bedzie inaczej.
        Zaden specjalista nie bedzie chcial patriotycznie poswiecac swojego
        i rodziny losu za 5000 tysiecy miesiecznie.

        Czasami bardzo powaznie zastanawiam sie, ze zachodnie rzady zrobily
        na "odzyskaniu niepodleglosci" w Polsce, bilionowe geszefty.
        Uzyskali nie najlepiej wynagradzana, za to swietnie wyksztalcona
        kadre pracownicza BEZ ZAINWESTOWANIA nawet jednego pensa czy feniga.

        Do tego, pozbyli sie bardzo groznej konkurencji polskiego przemyslu,
        zwlaszcza ciezkiego, stoczniowego i maszynowego.

        Przygotowanie kadr i zaplecza logistycznego mialoby sens, przy
        jednoczesnym zrownaniu plac i przywilejow pracowniczych relatywnie
        do CALEJ Unii. Pozdro.
    • kwaczynsky_pan Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 11:21
      Brawo. W końcu. Szkoda tylko, że tak późno i że tylko jedna.
    • dystans4 Do w,s.2 05.04.08, 11:43
      Proponuję przyszpilić ten wątek i trzymać na górze bardzo długo. Rzecz bardzo ważna dla kraju, a lekceważona.
    • efka_2 Nareszcie 05.04.08, 13:59
      Najbardziej wydajne, tanie i po słonecznej chyba najczystsze źródło energii. No
      i technologia z zupełnie innej epoki niż Czarnobyl, którym straszą
      pseudo-ekolodzy... Bo cóż to jest nawet kilka ton odpadów radioaktywnych które
      można opanować, złożyć głęboko pod ziemią póki nie wymyślimy ekonomicznej metody
      dezaktywacji w porównaniu z mln ton CO2, z hałdami popiołów, z km kw terenów
      zdewastowanych pod kopalnie odkrywkowe...

      Ale zabobon trzyma się mocno :]
    • ukos Prędzej mi kaktus - następne 50 lat hamletyzmu 05.04.08, 14:05
      Prof. Popczyk już się wypowiedział "a co tys to bendzie bes te
      atómy". No masakra po prostu. Jego zdaniem Polska to jest taka
      dziwna kraj, gdzie energia jądrowa ma inne właściwości niż w reszcie
      wszechświata.
    • chruppp TAK!! popieram!!!! 05.04.08, 15:15
      Nareszcie rządzący mają dobry rozsądny pomysł!!!!
      • darkraj Re: TAK!! popieram!!!! 05.04.08, 20:37
        chruppp napisał:

        > Nareszcie rządzący mają dobry rozsądny pomysł!!!!
        =========================================== Kazdy normalny popiera i
        popieral, i to od kilkudziesieciu lat!
        Przeciez w Zarnowcu przebrzydle komuchy juz rozpoczeli betonowe
        wylewki fundamentow dla obiektow budowlano-montazowych przyszlej
        elektrowni atomowej.
        Narodowi na zlosc, zeby oplaty za prad byly tansze, i zeby byla
        robota w przemysle.

        Teraz, pogrobowcy solidarnosciowych "oswobodzicieli", czyli PO i
        PiS, udaja wielkich dobrodziejow.
        Ich protoplasci CELOWO wymusili rezygnacje i zniszczenia tego
        projektu.

        Dokladnie to samo bylo z rurciagiem gazowym z Rosji do Niemiec i
        Francji.
        Tym samym rurociagiem, ktorym Rosjanie i Niemcy, olewajaco i bez
        zenady omijaja Polske.
        Pakuja sie nawet w wielokrotnosc
        oszalamiajacych kosztow i ryzyka skazenia srodowiska.

        Tak, to jest ich zlosliwa dla Nas nauczka, a nawet policzek za
        chamskie odrzucenie wspoludzialu i WSPOLWLASNOSCI kontraktu, za
        ktory Niemcy gotowi postawic swoj potencjal finansowo-przemyslowy.

        Wcale sie Ruskim nie ma co dziwic.
        Za to Polakom, jak najbardziej.
        Dzisiaj bylibysmy POTEGA przemyslowa Europy, a demokratyczne i
        zjednoczeniowe przemiany i tak by Nas nie ominely.
        Mowilibysmy jednak z pozycji rzeczywistej sily, a nie "szabelkowo-
        martyrologicznej".

        I to MY mielibysmy w swojej dyspozycji owe "kurki" dyspozycji
        energii.
        To Niemiec, Francuz a za nimi reszta zabiegaliby o dobre stosunki z
        Polska.

        A moze to wlasnie o to byl zorganizowany caly ten caly etos, aby do
        tego nie dopuscic?????????????????
    • kwanta29 Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 19:39
      Francja ma tych elektrowni 59, Niemcy 17, Szwecja 10, a my wciąż w
      średniowieczu w jednym rzędzie z Albanią. Ludzie! Pomyślcie
      wreszcie, że to już XXI a nie XIX w.!
    • czeslawes Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 20:53
      • czeslawes Re: Energia atomowa w Polsce? 05.04.08, 21:14
        Nie ma co przesadzać, że za późno. Dopóki takiej nie mamy, jest na
        to pora. Jak widać, rozpocząć trzeba od przygotowania mentalnego
        przeciętnych ludzi, którzy mają prawo reprezentować niższy pozim
        świadomości niż elity oświeconych. Sceptycyzm idzie w parę z
        poziomem życia ludzi. Być optymistą trzeba chcieć. Nieświadomość
        jest tu przeszkodą najważniejszą.
        • dodekx Re: Energia atomowa w Polsce? 06.04.08, 18:12
          Niestety polska musi miec elektrownie atomowe zarówno z powodów politycznych jak
          i ekonomicznych.
          Za energie przemawiają 3 główne argumenty
          1 Jest to najbardziej czysty energia i tania
          2 W koncu stalibysmy sie mniej zalezni od Rosji. Uran jest wydobywany na calym
          swiecie a do zasilania elektrowni trzeba go bardzo niewiele.
          3 ponieważ polska nie ma swoich zasobów uranu tudzież innych pierwiastków
          promieniotwórczych elektrownie mozna zlokalizowac gdziekolwiek.

          Uważam ze w Polsce nie ma zadnej elektrowni atomowej a proba jej wybudowania jej
          wybudowania spotyka się z nieprawdopodobnym oporem wynika w 90 procentach z
          niewiedzy społeczeństwa na jej temat oraz po czesci z mentalnosci ludzi.

          Niektórzy z wspominali o alternatywnych źródłach energi. Wszyscy je zachwalaja
          pomijajac nastepujace aspekty:
          1) energia ta jest skandalicznie droga
          2) można ja udostępniać tylko lokalnie
          3) żeby było śmieszniej nie można jej uzyskiwać w dowolnym miejscu
          4) uzyskiwanie energi z alternatywnych źródeł wymaga dość sporego dopracowania,
          na co potrzebne są finanse, a te blokowane są miedzy innymi przez koncerny paliwowe.
          Uważam ze zamiast wydawać kasę na nieoplacalne elektrownie prościej bylo by te
          pieniądze włożyć np na oczyszczalnie sciekow i redukcje spalin wytwarznych przez
          tradycyjne elektrownie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka