maruda.r
09.04.08, 13:41
"Chodzi o debatę. Nad Polską. Tę prawdziwą, z marzeń kilku działaczy
partyjnych i ich kolegów."
***********************************
A nie mogliby się spotykać np. przy brydżu lub w jakiejś knajpce? Bo przecież
góry wiadomo, co powiedzą. Jak więc debata między konserwatystami może
zaciekawiać?
Jak pokazała historia ostatnich kilkunastu lat, wewnątrzkonserwatywna dyskusja
jest równie ciekawa, jak przemówienia Edwarda Gierka. Jeżeli coś opinię
publiczną w prawicowej ewolucji zaciekawia, to ten moment, gdy prawica zaczyna
się dzielić, mnożyć, pączkować, skakać sobie do oczu i drzeć koty.
To stały punkt programu wewnatrzprawicowej dyskusji o Polsce, powtarzanej
cyklicznie od 1918 roku.