Dodaj do ulubionych

All You Need Is Love

13.04.08, 18:00
skoro jesteśmy przy Beatlesach, to... słyszałem kiedyś o tym
zespole. Podobno nawet fajoskie piosenki pisali. Jedna taka
Strawberry...coś tam, to chyba o truskawkach. Czy ma to coś
wspólnego ze szczecińskim przesileniem wiosennym, bo akurat we
wtorek jadłem pierwsze tegoroczne truskawki. Jak ktoś nie wie o co
chodzi to takie czerwone podłużnie stożkowate kwaskowe
No i w tym Szczecinie to Jurczyk chyba jednak nie współpracował, bo
bezpieczniki nawaliły

W ogóle to GW swoim demaskującym materiałem mnie uprzedziła. Tylko o
ile Ona ujawniła indolencję i infantylność kilku konkretnych
pracowników służb, co nie przeczy fucktowi, że uległy załamaniu
nasze linie frontowe w afgańskim teatrzyku wojennym, to ja się
chciałem naocznie przekonać czy nasze służby specjalne nie zostały
rozpisdżone przez poprzednią ekipę
W tym celu udałem się ubrany w panterkowate wojskowe spodnie typu
woodland, kurtkę normalną, ale z arafatką szczelnie na głowie (dla
niewtajemniczonych arafatka to arabska chusta służąca kiedyś do
ochrony przed słońcem, wiatrem i pyłem pustyni, a terraz - zazwyczaj
biała z ciemną kratą czy innym wzorem - do kamuflowania twarzy
terrorystom) przed jeden w wojewódzkich UOPów Czy Bądź Się jak to
teraz zwie i zdjęcia cykać zacząłem. Chciałem w ten sposób czujność
ich sprawdzić, bo myślałem, że oni ostro tam pracują. A tu masz.
Żadnej reakcji ! Bo oni się podobno fuckturami przerzucają. KW do
SKW i na odwrót. Całe tomy teczek. I po nocach nawet
No nie, przefantazjowałem trochę. Wcale nie cykałem zdjęć, a tylko
dokonałem takiej symulacji i w trakcie wykonywania tej czynności
odczytywałem akurat otrzymanego sms-a:
- Te, k..wa, a ty gdzie celujesz tym aparacikiem ?!?

A na chłopski rozum to niby skąd reporter GW to wyczaił ? Taki
kumaty rozszyfrowywacz ? A może na czuja szukał znajomych w sieci.
Bo mnie się wydaje, że cynk mu puścił jakiś życzliwy
niezweryfikowany a nawet rozgoryczony może trochę rozgrywający swoje
małostkowe prywatności. A GW pociągnęła to w kierunku partykularnych
celów partyjnych. I dlatego powinna być rozliczona za zdradę
polskiej racji stanu, bo jeśli już stanęli w posiadaniu tak
kompromitujących materiałów, to powinni przekazać je dowództwu w
celu dalszych procedur
A tym nadprofesjonalnym nibyoficerom tak wyrywnym do odsłaniania
facjat kazać nałożyć maski i zastosować starą wojskową metodę: w
pisdę i na gaz ! a może wpoją sobie zasady konspiracji. Pewnie poją,
ale co innego
Ciekawe w jakiej klasie byli
Irakijczycy są zainteresowani pomocą Polski w szkoleniu wojska,
policji, służb specjalnych, w tworzeniu struktur administracyjnych.
To może wysłać tam Antoniego Macierewicza ?

A przy okazji: jakaś gazeta (tytuł nieważny, bo z różnymi to bywa)
podaje newralgicznego newsa powołując się na "nasze źródła" w ...
(ministerstwie, urzędzie czy wręcz w samym rządzie)
To kto tu jest, k..wa, służbami specjalnymi ?
A może... wysłać do Iraku redakcje co poczytniejszych gazet ?

właśnie, bo to kiedyś poruszyliśmy tu temat glazury na rybich
filetach, że niby proporcje wagowe są czasami jakby zachwiane, a
może w procesie technologicznej obróbki cieplnej ta ryba ma być po
rozpuszczeniu duszona a nie smażona ?
a teraz dołoncza do tego problem kabanosów. Bo niby akty normatywne
Polska Norma - PN określają ile wilgoci kabanos powinien mieć w
sobie. Skąd to pytanie ? Bo sam już kupowałem kabanosy o różnym
stopniu zawilgocenia, czy wysuszenia raczej. I powstaje tu pewien
dylemat, bo o ile producent sprzeda sklepowi zbyt wodnistego
kabanosa, ale jeśli jednocześnie sprzedawca puści towar klietowi
natychmiast albo prawie zaraz to nie jest stratny, ale przy cenie
33,50/kg ten ostatni w dużej mierze płaci za wodę. Znowuż jeśli w
tym samym stopniu uwilgocenia kabanos poleży w chłodziarce sklepowej
to trochę podeschnie (ciekawe ile, czy może i nawet do 10%?) i
sprzedawca będzie stratny, choć klient zadowolony. Najsprawiedliwszą
wydaje się opcja, aby kabanos wychodził odpowiednio podsuszony już z
masarni. Ostatnio mijał termin ważności do spożycia 3.04 a kabanos
zaczął mi naprawdę smakować dopiero na drugi dzień. Nawet przyprawy
były odpowiednio wyraziste. Bo te akurat kabanosy są pakowane w
folię perforowaną i gdy tak sobie leżakują, to podsychają. Często
nawet z tydzień. Można by pewnie powiesić na kaloryfera, ale ja
pozostaję przy swoich upodobaniach. Na etykiecie jest nawet uwaga,
aby nie popadać w panikę przy pojawieniu się białego nalotu, bo to
naturalny proces
Zadam więc ponownie kluczowe pytanie: - Jak wilgotnym kabanos
powinien być ?

Aha, a czy prezes Listkiewicz zna zwrot: His had to leave
immediately bag and baggage, czyli ...dalaj z całym dobrodziejstwem
inwentarza, bo w przyrodzie - kierującej się prawem naturalnym - nie
ma miejsca na puste przestrzenie w obiegu wegetacyjnym, I:p...dol,
p...dol a rodzinę powiększysz, czyli fuck around fuck on thing goes
on and on and so on...
Bo wg mnie, pan prezes zna zwroty, a wręcz je stosuje
Coś jest na rzeczy
I gdy się przyjrzeć bardziej krytycznie tekstowi piosenki, to
wers: "There's nothing you can do that can't be done" mógłby stać
się dewizą naszych rodzimych genetycznych malkontentów

Słyszałem dzisiaj w radiu wywiad z Arturem Żmijewskim o
filmie "Katyń". Sprawa poważna, a i trwają też obchody rocznicy
zbrodni, ale trochę zdziwiła mnie dziwna intonacja głosu rozmówcy.
Jakby natchniony lektor dawnej kroniki filmowej. Na koniec wszystko
się wyjaśniło, bo był to... arcybiskup Leszek Sławoj-Głódź.
Rozumiem, że kapłanem nie może być zarówno wikary czy biskup jeśli
udowodni mu się niegodne czyny - czy to pedofilię czy agenturalność
i wówczas powinien zostać odsunięty od pełnienia posługi. Ale w
przypadku kiedy nadaje się na biskupa w jednej diecezji, to czemu
nie mógłby nim być w innej, skoro nie ma wobec niego żadnych
zarzutów? Przecież to wewnętrzna sprawa Kościoła.
I zauważam, że ostatnio w swoich osądach staję się coraz bardziej
zbieżny z Kurskim (Jackiem)

kurde, położyłem nagrzaną parówkę na kanapkę i masełko się stopiło
...a może to był hot-dog
Obserwuj wątek
    • michniak correct 13.04.08, 18:11
      tekstu piosenki przeważnie się słucha a nie przygląda i stąd pewnie
      te rozbieżności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka